Reklama
Reklama
Reklama

Chiny prezentują armatę czołgową. Odpowiedź na rosyjski T-14?

24 czerwca 2015, 15:20
Parametry chińskiej armaty powodują, że prawdopodobnie będzie wymagała opracowania nowych czołgów, bądź znacznej modyfikacji istniejących (jak na zdjęciu - Typ 99). Fot. Max Smith/Wikipedia.

Chiny budują armatę czołgową, która ma mieć możliwość strzelania pociskami kalibru 125 mm z prędkością ponad 6 Mach, czyli znacznie wyższą niż w obecnie wykorzystywanych systemach tej klasy. Sama łuska pocisku ma długość około jednego metra. Publiczna prezentacja rezultatów prac odbyła się niedługo po tym, jak Rosjanie zademonstrowali czołgi podstawowe typu T-14 Armata, które również mają dysponować uzbrojeniem głównym nowej generacji.

Nowa armata kalibru 125 mm została uroczyście zaprezentowana 10 czerwca br. wraz z amunicją przedstawicielom chińskich władz wojskowych oraz władzom uniwersytetu CNU (Central Northern University) w Pekinie. Zgodnie z informacjami przekazanymi w czasie ceremonii Instytut nr 127 miał zbudować system uzbrojenia nowej generacji - o parametrach przewyższających obecnie stosowane armaty kalibru 120 mm (produkcji zachodniej) oraz 125 mm (używane w czołgach rosyjskich czy chińskich). Dane po pewnym czasie zostały jednak usunięte ze strony uczelni.

Jak na razie wiadomo, że armata ma lufę o długości 7,5 m przy stosunku długości do kalibru 60:1. Najdłuższe działo czołgowe zastosowane w praktyce do chwili obecnej i używane operacyjnie – niemiecka armata kalibru 120 mm typu Rh-120 L/55 ma długość lufy równą 55 kalibrów. Parametry tego typu uzbrojenia, włącznie z zastosowaniem amunicji scalonej (o czym niżej) świadczą, że armata będzie mogła być stosowana bądź w całkowicie nowych typach czołgów, bądź też przy głębokiej modernizacji istniejących.

Pocisk podkalibrowy APFSDS w nowej chińskiej armacie ma mieć prędkość wylotową ponad 2000 m/s. Dla porównania niemiecki pocisk podkalibrowy typu DM-53 w armacie Rheinmetall L/55 kalibru 120 mm (z czołgu Leopard 2A6) ma prędkość wylotową około 1750 m/s – podobnie jak rosyjski nabój 125 mm typu BM-42M, natomiast amerykański pocisk podkalibrowy z rdzeniem uranowym typu M829A3, używany obecnie w czołgach M1A2 Abrams ma prędkość 1555 m/s. Dokładne parametry chińskiego systemu uzbrojenia czołgowego nie są jednak znane.

Nowe działo – nowa amunicja

Wstępne informacje wskazują, że nowe działo będzie wykorzystywało amunicję jednoczęściową w odróżnieniu do wykorzystywanych w chińskich czołgach Typ-96 i Typ-99. Obecnie używane systemy amunicji w pojazdach tego typu są, podobnie jak w rosyjskich czołgach T-72, T-80 czy T-90 dwuczęściowe, co wynika z niewielkiej ilości wolnego miejsca w wieżach i ograniczeń zmechanizowanego układu zasilania armaty.

Nowa chińska amunicja dla dział 125 mm ma pozwolić na zastosowanie dłuższego, a więc i cięższego rdzenia podkalibrowego (o większej energii kinetycznej). Rdzeń w przypadku nowego pocisku może mieć długość nawet 1200 mm. Dla porównania, długość rosyjskich (rozdzielnych) pocisków 3BM42M – również kalibru 125 mm, które według dostępnych informacji wymagają modyfikacji automatu ładowania czołgów T-72 wynosi 730 mm. Przy czym w chińskim systemie uzbrojenia zastosowany na być silniejszy ładunek miotający z łuską o długości ponad 1 metr.

Armata holowana czy armata czołgowa?

Trwa dyskusja odnośnie zastosowania dla armaty ujawnionej przez Instytut nr 127. Jak wspomniano wcześniej, wykorzystanie będzie przypuszczalnie wymagało bądź wdrożenia całkiem nowych czołgów podstawowych, bądź znacznej modyfikacji istniejących. Pewne cechy oraz deklaracje oficjalne wskazują, że docelowo armata będzie zastosowana jako system uzbrojenia pojazdów bojowych, dysponujących zamkniętą wieżą.

Obecnie prezentowane w Internecie zdjęcia i wielkość pocisku mogą wskazywać jednak jedynie na plany zbudowania artyleryjskiego systemu holowanego. Chodzi tu np. o kąt podniesienia lufy, który jest o wiele większy niż ten, jaki stosuje się obecnie na chińskich czołgach.

Zwraca się również uwagę na brak odpowiednio ulokowanego i odpowiedniej wielkości przedmuchiwacza, który zapobiegłby dostawaniu się trujących gazów prochowych do zamkniętej przestrzeni wieży. Tymczasem odsysacz gazów prochowych przy tak dużym pocisku stanowi jeden z najważniejszych problemów do rozwiązania, nawet przy wieży bezobsługowej. Podobnie niedopracowany wydaje się również system oporopowrotnika, który w obecnej postaci może zostać uszkodzony przy maksymalnym podniesieniu lufy.

Długa lufa i większy układ zmechanizowanego układu zasilania amunicją przekłada się również na większy rozmiar czołgu i jego właściwości manewrowe. Pojazdy będą miały np. trudność w poruszaniu się w terenie zabudowanym. Sam system uzbrojenia zdaje się więc być na bardzo wczesnym etapie prac rozwojowych.

Należy jednak zauważyć, że Chiny ciągle pracują nad nowymi - potencjalnie perspektywicznymi - systemami uzbrojenia. Wiele wskazuje, że jakością projektów dościgną niedługo tych, których wcześniej kopiowali.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
ito
środa, 24 czerwca 2015, 21:54

Nabój długości ok 1,5 m, wagi? 50 kg? Czyli w grę wchodzi wyłącznie automat ładowania. Przy tak dużym naboju- olbrzymi. Czyli wieża też, nawet bezzałogowa. A więc i podwozie. W sumie wyjdzie czołg olbrzymi. 80? 100 ton? Prędkość wylotowa ponad 2 km/sek oznacza nowe materiały miotające. I nowe materiały na penetrator. I lufę. Żywotność lufy też nie będzie fenomenalna... Mam wrażenie, że tym razem mamy do czynienia z rekwizytem do chińskiego filmu walki. Tym bardziej, że dla takiego potwora póki co nie ma godnych celów. Choć w przyszłości- może?

rudy
niedziela, 2 lipca 2017, 15:40

nie ma żadnego powodu aby żywotność lufy czołgowej przekraczała żywotność samego czołga .. jak myślisz, jaka jest żywotność czołga podczas wojny .. o wiele ważniejsze jest jaka będzie żywotność przeciwnika a tu armata ma znaczenie ..

Marek
środa, 24 czerwca 2015, 17:08

Z niektórymi chińskimi wyrobami wyższej klasy do czynienia mam od dawna. Widzę więc one ewoluują i jak ich jakość stale się podwyższa. W chwili obecnej wyroby te jakościowo są nie gorsze od amerykańskich, czy europejskich. Od europejskich może nawet lepsze. W moim przekonaniu są także bardziej technologicznie innowacyjne. Stosunek ceny do jakości także mają dobry. Nic więc więc niczego dziwnego w tym, że Chińczycy wypracowują także coraz coraz lepszy wojskowy sprzęt.

obiektywnie
piątek, 26 czerwca 2015, 01:09

Japońskie wyroby są jeszcze wyższej jakości. Ale Japonia jakoś nie bryluje w jakości uzbrojenia... A jak coś produkuje, to są to klony rozwiązań zagranicznych jak np. F-2.

vvv
środa, 24 czerwca 2015, 18:54

ja tez mam doczynienia z tech chin i kazdy sie wyzbrania rekami i nogami byle tylko nic od nich nie kupic.

edi
środa, 24 czerwca 2015, 17:05

Tak samo jak dzieło ruskich modelarzy nie wejdzie do użytku. Wszystkie najlepsze technologie sa na zachodzie.

edi
czwartek, 25 czerwca 2015, 03:21

Moze chca zbudowac cos bez wiezy. Piasta armaty w kadlubie a'la SU100. Ma to swoje ograniczenia, ale i kilka zalet. Sylwetka, prostszy uklad konstrukcyjny. Jesli armate dac jak w Szwedzkim czolgu 103 (oczywiscie w piascie, ze skromnym zakresem ruchu), to mozna uzyskac pojazd silnym uzbrojeniem (rzeczona w tym artykule lub 152mm) i mala dlugoscia calkowita. Oczywistym minusem jest brak mozliwosci prowadzenia ognia na boki podczas jazdy.

kzet69
środa, 24 czerwca 2015, 16:41

Wieża i podwozie do takiej armaty to jedno, ale silnik, przecież jak taki kolos będzie ważył 75-80 ton to Chiny nie mają żadnego silnika dającego mu jakąś sensowną mobilność.

vvv
środa, 24 czerwca 2015, 18:55

sama armata to 1/50 drogi do mbt z ta armata. do tego nalezy zbudowas SKO, i cala skorupe wiezy i podwozia. d24 dal glupi komentarz. ruskie maja 152mm wiec ich osiagi w 125mm ni jak maja sie do ruSSkiej 152tki

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama