Chińsko-tajwański wyścig rakietowy

25 września 2020, 10:35
Tien_Kung_Ⅱ_Missile_Launcher_Display_at_Hukou_Camp_Ground_20140329b
Fot. 玄史生/CC BY 3.0

Trwają tajwańskie testy posiadanej przez tą wyspę broni rakietowej. W odpowiedzi chińska armia opublikowała nagranie swojej próby rakietowej – podał dziennik „South China Morning Post”, wpisując to w narastające napięcia w Cieśninie Tajwańskiej.

W ostatnich tygodniach samoloty wojskowe chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW) wielokrotnie naruszały strefę identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu, zmuszając tajwańskie lotnictwo do podrywania własnych myśliwców – informowały władze w Tajpej.

Narodowy Instytut Nauki i Techniki Czung-Szan (NCSIST), największa firma projektująca broń na Tajwanie, ogłosił plany wystrzelenia w czwartek i piątek rakiet z powiatu Taitung na wschodzie i z bazy wojskowej Jiupeng na południu wyspy.

Instytut nie podał, jakie konkretnie rakiety są testowane, ale według komentatorów mogą to być pociski ziemia-powietrze typu Tien Kung-3, opracowane z myślą o zestrzeliwaniu pocisków odpalanych z Chin kontynentalnych, lub przeciwokrętowe pociski typu Hsiung Feng III – podał „SCMP”.

Tajwańska agencja prasowa CNA zwraca uwagę, że w pobliżu zachodniego wybrzeża Tajwanu od 18 września przebywa chiński okręt rozpoznawczy. Znajduje się on jednak poza strefą przyległą sięgającą 24 mile morskie od wybrzeża, więc Tajwan może jedynie go monitorować.

Chińska armia opublikowała w piątek nagranie przedstawiające swoją własną niedawną próbę rakietową. Państwowe media przekazały, że wystrzelono co najmniej 10 pocisków balistycznych ziemia-ziemia typu Dongfeng-11A. Według „SCMP” publikacja nagrania była najwyraźniej odpowiedzią na testy przeprowadzone na Tajwanie.

Napięcia w Cieśninie Tajwańskiej rosną, a Pekin, Waszyngton i Tajpej wzmacniają swoją obecność wojskową w regionie Morza Południowochińskiego. Intensyfikacja manewrów wywołuje wśród ekspertów i polityków obawy, że jakiekolwiek nieporozumienie może doprowadzić do niezamierzonych incydentów – ocenia hongkoński dziennik.

Komunistyczne władze ChRL uznają demokratycznie rządzony Tajwan za zbuntowaną prowincję i nigdy nie wykluczyły możliwości użycia siły, by przejąć nad nim kontrolę. Ostro krytykowały również wszelkie urzędowe kontakty Tajwanu ze Stanami Zjednoczonymi, w tym niedawną wizytę wysokiego rangą przedstawiciela Departamentu Stanu USA w Tajpej.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Reklama
Andrettoni
sobota, 26 września 2020, 22:59

Oba te kraje to są Chiny. Jak będziecie ciągle używać słowa Tajwan, to się zjednoczą na złość, że ich tak nazywacie. Są Chiny Ludowe i Chiny Republikańskie, Chiny kontynentalne i wyspiarskie. Niby wyrażacie poparcie, ale klepiecie ich po plecach mówiąc "dobry murzyn". Nie jesteście mili, tylko tak wam się wydaje.

Bursztyn
sobota, 26 września 2020, 10:52

Dong feng 11 zasięg 300km czyli doleci na Tajwan Trump sprzeda im aegis ashore PEWNIAK

Bursztyn
piątek, 25 września 2020, 21:44

Dong feng 11 zasięg 300km a 31 to już 11.000

Ech
piątek, 25 września 2020, 18:38

Ciekawe czy Tajwanczycy zaluja teraz ze zaglosowaki na partie bardziej wojownicza?

sobota, 26 września 2020, 17:05

Dla kogo?

Ids
piątek, 25 września 2020, 16:49

60 lat temu Chiny już przeprowadziły nieudaną próbę ataku na Tajwan. Od tego czasu przepaść techniczna między Zachodem a komunistami znacznie się zwiększyła.

Ech
niedziela, 27 września 2020, 01:08

Chyba nie bylo takiej proby. Raczej co chcieli to zdobyli, jakies tam wyspy. Wlasciwie to byl ich blad ze nie poszli dalej.

Bursztyn
piątek, 25 września 2020, 12:42

Tajwan już ma Harpoon 2 w swojej kolekcji i to jest baza technologii

Tweets Defence24