Chińskie władze usprawiedliwiają działania wojskowe w Cieśninie Tajwańskiej

16 września 2020, 15:03
1280px-PLAAF_Sukhoi_Su-30_at_Lipetsk-2_(modified)
Fot. Dmitriy Pichugin/CC BY-SA 4.0

Podczas środowej konferencji prasowej w Pekinie rzecznik chińskiego Biura do spraw Tajwanu Ma Xiaoguang oświadczył, że ostatnie działania Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w Cieśninie Tajwańskiej są usprawiedliwione.

Jest to pierwszy oficjalny komentarz ze strony Chin po ostatnich incydentach w strefie identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu. W zeszłym tygodniu tajwańskie ministerstwo obrony informowało, że chińskie myśliwce naruszyły strefę identyfikacji obrony powietrznej Tajwanu (ADIZ) od strony południowo-zachodniej. Znalazły się wśród nich m.in. Su-30, Shaanxi Y-8 i Chengdu J-10.

Ma oznajmił, że Tajwan jest „niezbywalną częścią świętego terytorium Chin”. Wyjaśnił też, że w danym przypadku chodziło o "odpowiednie szkolenie bojowe, przeprowadzone przez Armię Ludowo-Wyzwoleńczą w odpowiedzi na aktualną sytuację w Cieśninie Tajwańskiej i utrzymanie suwerenności narodowej”.

Jak odnotowują tajwańskie media, rzecznik odniósł się również do współpracy amerykańsko-tajwańskiej. Według Ma, ćwiczenia były również odpowiedzią na "ingerencję obcych sił" na Tajwanie. „Chiny nigdy nie pozostawią miejsca na jakiekolwiek działania na rzecz niepodległości Tajwanu” - powiedział.

W piątek mają odbyć się rozmowy gospodarcze na wysokim szczeblu pomiędzy Tajwanem i USA. Media w Tajpej informują o możliwym przyjedźcie podsekretarza stanu Keitha Kracha, co spotkało się już z ostrym sprzeciwem strony chińskiej.

„Rząd Tajwanu pozwolił antychińskim, zachodnim siłom "zagrać kartą Tajwanu" i sam postawił się w roli pionka w rozgrywce, mającej na celu powstrzymanie chińskiego rozwoju oraz wzniecanie wrogości pomiędzy dwoma stronami Cieśniny i forsowanie niepodległości Tajwanu” - oświadczył Ma.

Tajwańskie ministerstwo obrony i ministerstwo spraw zagranicznych potępiło manewry, jakie chińska armia przeprowadziła w ubiegłym tygodniu w bliskiej odległości od wyspy. Według lokalnych mediów w pobliżu Tajwanu znajdowało się około 30 samolotów i siedem okrętów wojennych.

„Te działania militarne poważnie wstrząsnęły Tajwanem, a także zagrażają stabilności i pokojowi w regionie” - powiedział w ubiegły czwartek tajwański wiceminister obrony Chang Che-ping.

Działania chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej wywołały niepokój opinii publicznej na Tajwanie. Prowokacje chińskiej armii u granic terytorium Tajwanu, nie są niczym nowym i nie należą do rzadkości, jednak działania w ostatnich dniach były prowadzone na większą niż dotychczasowo skalę. Napięcie pomiędzy Tajpej i Pekinem wzrosło po niedawnych wizytach na Tajwanie ministra zdrowia USA Alexa Azara i czeskiej delegacji z przewodniczącym Senatu Miloszem Vystrczilem.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
MMIC
czwartek, 17 września 2020, 10:36

A w tle wojna o półprzewodniki i obecnie najbardziej kluczowego gracza tej branży, czyli TSMC z Tajwanu, który ostatnio wypiął się na Huawei na rzecz USA. Ostatnie zamieszki w HK to rozgrzewka przed Krymem-bis na Tajwanie? Kontrola nad TSMC to bardzo duża pokusa.

wert
środa, 16 września 2020, 21:06

Dla miłośników chin. Trzy podstawowe zasady konfucjanizmu. PRZESTRZEGANE!! 1 władca kieruje poddanym; 2 maż kieruje żoną; 3 ojciec kieruje synem. Trzy dodatkowe dotyczące kobiet. 1 przed ślubem słucha ojca; 2 po ślubie słucha męża; 3 wdowa słucha najstarszego syna. Szurniętego macho może to bawić ale z nami nie maja nic wspólnego. Dorzućcie do tego hukou. Hegemon przynosi SWOJE zwyczaje. To będzie Wasza przyszła rola jak Was hegemon z USA uwiera

Andrettoni
poniedziałek, 21 września 2020, 04:02

Czyli jak teraz w Chinach jest więcej mężczyzn i kobiety mogą sobie przebierać to jest to idealna sytuacja? 1. Zawsze wiadomo kto rządzi i jest to mężczyzna. 2. Kobieta wybiera takiego mężczyznę, który według niej dobrze rządzi. Inaczej rzecz ujmując - mężczyźni rządzą światem, a mężczyznami kobiety? Zauważ, że to co napisałeś i moja odpowiedź to czysta sofistyka. Problem z Chinami nie polega na tym, że są dobre lub złe, tylko, że nikt nie zna ich celu. Nawet nie wiadomo czy chcą być Hegemonem. Nasza cywilizacja ma tysiące lat i radziła sobie bez Hegemonów. Przecież USA były Hegemonem od upadku ZSRR i w sumie też nie do końca, bo były Hegemonem tylko dla "świata zachodniego". Widziałeś, żeby Amerykanie interweniowali np. w wojnie w Czeczenii? Zlikwidowali Koreę Północną albo Kubę? Nie wyolbrzymiajmy tej "hegemonii". Po pierwsze nie jest konieczna, po drugie nigdy nie była wszechwładna. Po trzecie, to "upadek USA" nie sprawi, że ten kraj zniknie z mapy. ZSRR nie ma, a Putin sobie nieźle radzi na ruinach. USA raczej się nie rozpadnie na republiki. Komuniści będą rywalizować ideologicznie z muzułmanami. Jedyne co spaja np. Iran i Chiny to wspólny wróg w postaci USA. Jak wróg zniknie, to zniknie powód sojuszu. Rywalizacja będzie trwała kolejne 10 lat, 100, 1000, 1 mln lat, a później 1 miliard lat. Raz ten będzie hegemonem, raz inny, a często nie będzie żadnego. Kto powiedział, że to dolar rządzi światem, a nie talar, sestercja albo talent? Przyszłość możemy przewidywać dzisiaj dokładnie tak jak Rzymianie mieli szanse przewidzieć powstanie USA. Pewnie dla wielu upadek inkaskiego boga-słońca, egipskiego Ra czy tysięcy innych bogów to była tragedia. Pewnie 10 tyś lat temu nikt nie wyobrażał sobie świata bez niewolnictwa. Jednak świat po prostu sobie trwa ignorując "katastrofy". Powstają nowe cywilizacje, nowe religie, nowe narody. Czy Wiślanie albo Opolanie przewidywali zostanie Polakami? A przecież żyli 2 tyś lat temu, prowadzili wojny, uprawiali ziemię, mieli władców i religie. Skąd pomysł, że np. Konfucjusz ma być lepszy, Juan trwalszy? Nawet jak do nas przyjdą to i odejdą. Zostanie zapis w encyklopedii "okres rywalizacji USA-ZSRR", "okres dominacji USA" "okres dominacji ChRL". Ja osobiście uważam, że nastanie raczej "okres rywalizacji wielu potęg" niż ChRL, ale to pokaże historia. Myślę, że w bliskiej historii czeka nas okres kolonizacji Księżyca i nie jest istotne czy USA będzie "hegemonem" na Ziemi, tylko kto wygra wyścig w kosmos. Ziemia może się kiedyś zjednoczy - po kolonizacji Marsa, Wenus, itd. Bez "zewnętrznego" przeciwnika nie ma takiego przymusu. Historia się nie skończyła, nie jesteśmy nawet blisko końca, a co najwyżej u kresu początku (parafrazując Churchilla dla mniej kumatych). Fukuyama wykazał się megalomanią uznając, że żyje w czasach ważniejszych niż Konfucjusz, Jezus czy Montezuma. Nie jesteśmy w niczym lepsi ani gorsi od naszych dziadków ani od naszych wnuków. Nie jesteśmy ani na końcu ani na początku historii. Wahadło po prostu raz leci w jedną, a raz w drugą stronę, a my musimy pilnować by z niego nie spaść. Jednak nie robimy tego "dla świata", tylko "dla siebie". Dla Polaka jest ważne, by Polska była silna, ale dla świata nie mamy znaczenia. Hetyci zniknęli i co? I nic. A byli tacy postępowi. Jak król umierał, to jego żona dalej rządziła u boku kolejnego (!) króla. Nie jako żona kolejnego króla, tylko miała samodzielny tytuł Tawananna i nawet mogła powodować wojny. Pomimo upływu tysięcy lat jesteśmy w wielu dziedzinach mniej postępowi niż Hetyci. Czy świat przepadł z powodu "uwstecznienia"? Tylko Hetyci spadli z wahadła. Mamy rozwiązłe obyczaje, atakuje nas LGBT i "wogóle". Kult Wenus sankcjonujący prostytucję jako "sakrament" czy orgie ku czci Izis coś mówią? Nic nie trwa wiecznie. Obyczajowość się zmienia. Prawa powstają i znikają. Armie są budowane i rozbijane - jak choćby "Wielka Armia" Napoleona. Dlatego bez paniki.

dlkfldkfl;dkf;ldk
czwartek, 17 września 2020, 09:11

Żona słucha męża, hmm, to nawet obiecująco brzmi.

KobietyRządzą
czwartek, 17 września 2020, 08:26

W dzisiejszych Chinach jest tak: 1 tak samo, 2 żona kieruję mężem, 3 matka kieruję synem i córka.

Zenio
czwartek, 17 września 2020, 02:39

No wiesz, w tradycyjnym chrześcijaństwie tez znajdziesz takie smaczki. To niewątpliwie inna od naszej kultura, strasza i nie mająca raczej tradycji ekspansji

wert
czwartek, 17 września 2020, 13:38

W tradycyjnym chrześcijaństwie nie znajdziesz urzędowej podległości wobec władzy. Władza nie może z Tobą zrobić co zechce z chinczykiem owszem i nie będzie to budzić większych kontrowersji.

...
piątek, 18 września 2020, 01:25

"Wszelka wladza pochodzi od boga"

Wawiak
czwartek, 17 września 2020, 12:42

Bardzo wybiórczo traktujesz Chrześcijaństwo. Zasady życia domowego 18. Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu6. 19. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! 20. Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu7. 21 Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha. Jak widzisz, chodzi o wzajemny szacunek, jest w tym równowaga. U Chińczyków jest tymczasem sztywna hierarchia.

Wawiak
czwartek, 17 września 2020, 12:42

Bardzo wybiórczo traktujesz Chrześcijaństwo. Zasady życia domowego 18. Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu6. 19. Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi! 20. Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe w Panu7. 21 Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha. Jak widzisz, chodzi o wzajemny szacunek, jest w tym równowaga. U Chińczyków jest tymczasem sztywna hierarchia.

Fanklub Daviena
środa, 16 września 2020, 20:06

A po co się tłumaczycie? Kiedy USA prowadziły działania lotniskowcami w cieśninie tajwańskiej to nie tłumaczyły się przed Chinami ani oczywiście nie pytały o zgodę! Działajcie sobie Chińczycy jak chcecie w Cieśninie Tajwańskiej i miejcie USA w d...! :)

qwerty
czwartek, 17 września 2020, 07:28

Dawne Chiny ok ale obecnie to światowy złodziej patentów...

Davien
środa, 16 września 2020, 22:20

A niby jaka zgoda funku jest potzrebna na pływanei po wodach międzynarodowych?? Ty juz naprawdę.... z kazdym postem:))

ET
czwartek, 17 września 2020, 10:48

USA wciąż jeszcze oficjalnie uznają rząd w Pekinie za JEDYNY rząd JEDNYCH Chin, a nie tak jak do 1972 (jeśli dobrze pamiętam), rząd w Tai Pei. Zanim zatem nie dojdzie do uznania niepodległości Tajwanu, Cieśnina Tajwańska to nie są wody, na których marynarka wojenna USA może sobie urządzać manewry bez pozwolenia Chin. Leży w 200 milowej strefie ekonomicznej Chin. Jest tam swoboda żeglugi międzynarodowej, regulowana stosowną konwencją, ale swoboda żeglugi to nie jest prawo do urządzania sobie manewrów wojskowych wbrew woli państwa, posiadającego legalne ( w świetle prawa międzynarodowego) prawa do kontroli tych wód. USA czują się jeszcze wystarczająco silne by się względami prawnymi nie przejmować, dlatego to się musi skończyć źle, bo wcale nie jest pewne że konfrontację siłowa z USA Chiny musza przegrać. Geografia sprzyja im, a nie Ameryce. Czas również. Indie niekoniecznie będą skłonne do powtarzania polskich błędów z 1939 i kupowania Anglosasom czasu własnym kosztem. Zyski i straty potrafią też kalkulować Filipińczycy, o Japonii i Korei nie wspominając. Nie jest na dłuższą metę korzystne deptanie prawa międzynarodowego, bo kiedy fortuna się odwróci, nie ma się już do czego odwoływać. Uznanie niepodległości Tajwanu przez USA nie oznacza automatycznej zmiany statusu Cieśniny Taiwańskiej, bo są przecież państwa które Tajwan uznają i nic to nie zmienia. Oznacza jednak zerwanie z automatu stosunków dyplomatycznych pomiędzy Pekinem a Waszyngtonem oraz co najmniej blokadę morską Tajwanu przez ChRL, którą USA musiałyby przerwać siłą, co oznacza - z dużym prawdopodobieństwem - wybuch III Wojny Światowej. Do przerwania siłą tej blokady USA musiałoby podciągnąć dużo większą część swojej floty, niż ma tam w tej chwili, i ta dysproporcja rośnie wraz z szybkim wprowadzaniem do służby kolejnych nowych niszczycieli i lotniskowców chińskich, o innych komponentach sił zbrojnych Chin nie wspominając. W zasadzie, jeśli USA chcą to rzeczywiście zrobić, powinni spróbować jeszcze w tym, a najdalej w przyszłym roku. Tyle że obecny stan amerykańskiej ekonomii nie daje do tego odpowiedniej podstawy, a wojna to zawsze ryzykowny biznes (vide Afganistan, Irak). Tym bardziej wojna światowa. A jeszcze bardziej wojna z mocarstwem wyposażonym w pełną triadę nuklearną - tego jeszcze nikt nie próbował.

Davien
czwartek, 17 września 2020, 18:45

Et, po pierwsze nie pisałem nic o rządzie w Pekinie czy chocby o Chinach czy Tajwanie a jedyie skontrowałem brednie funka. W wyłacznej strefie ekonomicznej inne państa nie moga wydobywac np ropy czy eksploatowac zasobów naturalnych, jakos nie widziałem tam amerykaskich platform wiertniczych. Prawo międzynarodowe to akurat depcza Chiny co doprowadziło juz do tego że Filipiny poprosiły USA o pomoc. Wiec prosze bez political fiction z naciskiem na fiction, ok. a co do blokady to po pierwsze USA przerwałoby ja bez problemów, , po drugie mogłoby odpowiedziec swoją blokadą ciesniny Malakka i co wtedy? A po trzecie Chiny doskonale zdaja sobie sprawę że starcie z USA oznacza przegrana i wcale nie chcą się stac druga KRLD. Natomiast co do broni jadrowej to tu Chiny leża i kwicza jesli chodzi o starcie z USA. Mają zwyczajnie za mało ICBM-ów by zagrozić USA, do tego dochodzi ABM a w drugą stronę do Chin doleci wszystko. I Chiny doskonale zdaja sobie z tego spraw.ę.

ET
sobota, 19 września 2020, 12:24

Nie jestem specem od prawa międzynarodowego, ale w wyłącznej strefie ekonomicznej nie można chyba legalnie urządzać wrogich manewrów. Sytuacja prawna byłaby inna, gdyby Tajwan był uznanym państwem, wtedy USA mogłyby za jego zgodą takie manewry urządzać, ale tak nie jest. Z punktu widzenia prawnego wody wokół Tajwanu należą - podobnie jak sama wyspa do terytorium jednych, uznanych międzynarodowo Chin, podobnie jak wody wokół Cypru należą do Cypru, a nie uznanej jedynie przez Ankarę samozwańczej republiki Turków cypryjskich. Tylko tyle.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 13:40

NIe panie ET, Tajan nie ejst częścią ChRL mimo ze ta usinie stara sie tak przekonywac. Jest niezaleznym bytem' co prawda nie uznanym przez wiekszośc państw. Nie zapominaj że do 1971r to Tajwan był w ONZ a nei ChRL. Tajwan uznaje oicjalnie 16 państw, neioficjalnie znacznei wiecej. Natomiast co do okupowanych terenów Republiki Cypru to sytuacja jest zupełnie inna, bo Tajwan nie jest efektem agresji obcego państwa jakiej ofiara padł Cypr. W Wyłacznej strefie ekonomicznej mozna prowadzic manewry wojskowe, nie wolno wydobywac surowców, łowic rybitp. Także jedynie państwo do którego nalezy ta strefa moze wznosic tam jakiekolwiek konstrukcjie i instalacje, prowadzic badania naukowe czy ochrone srodowiska.

Herr Wolf
czwartek, 17 września 2020, 09:19

A jak wg amerykanów wygląda sprawa pływania po wodach międzynarodowych gdy obcy okręt zbliży się do ich lotniskowca bliżej niż na 180km?!

Davien
czwartek, 17 września 2020, 18:46

Normalnie, w czasach pokoju niech sobie płynie, w czasach wojennych dawno leży na dnie.

...
piątek, 18 września 2020, 01:27

A gdyby manewry 200 km od florydy?

Davien
piątek, 18 września 2020, 13:35

To byłyby obserwowane pzrez okrety US Navy i tyle,.oczywiscie nie mogłyby brac w nich udziału SSN-y z rakietami ani SSBN-y, te nie moga podchodzic bliżej niz na 500mil od brzegów. aha, zakładam ze te okrety co miałyby miec tam manewry dałyby rade tam dopłynac, co w przypadku rosyjskich i chińskich pewne nie ejst:))

Kolczasty
środa, 16 września 2020, 17:54

No przecież Chiny mają rację, o co jest konflikt na linii USA-Chiny? O to, kto będzie hegemonem, a USA boli bo gospodarka wspaniałej demokracji nie nadąża za chińską i jeszcze kilka lat, a USA będą dla Chin do sięgnięcia. Już teraz Chiny wyprzedają obligacje USA, dolar traci, a amerykańska gospodarka leci na łeb na szyję (plus rekordowe wypłaty zasiłków bezrobotnym, zwłaszcza w Kalifornii, gdzie są regularne braki prądu, bo mądra władza wyłączyła elektrownie atomową a OZE nie wyrabia), jeszcze tylko kilka lat. Dla USA jest teraz albo nigdy, to jest jedyna szansa na cofnięcie Chin. Potem będzie za późno. Fanatycy kowbojów na tym forum wielokrotnie pisali o przenosinach fabryk do Indii czy Wietnamu, ale jakoś nie widać tłumów w przenoszeniu zakładów :)

asad
czwartek, 17 września 2020, 07:59

A może Chiny wyprzedają amerykańskie obligacje dlatego, że zwyczajnie brakuje im już dolarów. Covid zrobił swoje.

papar
czwartek, 17 września 2020, 20:17

Nie, wyprzedają bo Unia panazjatycka załatwi problem rozliczania się za pomocą dolara. Przecież stopniowo państwa od dolara odejdą, bo to wygodne narzędzie dla kowbojów żeby narzucać bandyckie sankcje.

B72
środa, 16 września 2020, 23:52

Dolar tak traci, że podaj kurs do rubla rok temu i teraz :)

wert
środa, 16 września 2020, 21:11

chiny gonią zwykłym złodziejstwem. Od parszywieńkiego zachodu poniekąd im się to słusznie należy, choćby za wojny opiumowe ale my będziemy w tym samym worku. Państwo Środka to oni, my będziemy mieli rolę parobczaków

kmt
czwartek, 17 września 2020, 08:26

A teraz nie mamy !?

wert
czwartek, 17 września 2020, 13:42

z własnych wyborów mamy

czwartek, 17 września 2020, 08:26

A teraz nie mamy !?

Tani
środa, 16 września 2020, 20:21

Idz do sklepu i stwierdzisz uzywajac oczu. We wszystkiej produkcji i poligrafii Chin jest znacznie mniej jak kiedys. Wg mnie problem dzis jest wiekszy dla Chin niz USA. Amerykance sobie poradza. Chiny nie bylbym pewny. Czeka ich los Rosji czyli samoizolacja gospodarcza.

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 17:41

24 chińskich samolotów. Dogonilo uciekiniera Biiedny chłopak

Tweets Defence24