Chińskie Su-35 już w 2017 roku

1 lutego 2015, 13:27
su-35
Fot. Sukhoi
Reklama

24 rosyjskie myśliwce Su-35 mają trafić do Sił  Powietrznych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej już na przełomie 2017 i 2018 roku. Pierwsza grupa chińskich pilotów rozpoczęła już prawdopodobnie szkolenie na tym typie maszyny. Maszyny mają zostać rozmieszczone w bazach we wschodnich Chinach oraz w pobliżu Tajwanu i Wysp Senkaku.

Według  Kanwa Defence Review pierwsza partia 24 myśliwców Su-35 znajdzie się w Chinach na przełomie 2017 i 2018 roku. To, że Rosja i ChRL porozumiały się w tej sprawie jest w zasadzie pewne, choć formalnie kontrakt nie został jeszcze podpisany. Media tajwańskie informowały w połowie stycznia br., że pierwsza grupa chińskich pilotów już rozpoczęła szkolenia w pilotażu Su-35. Jeśli transakcja dojdzie do skutku Chiny zostaną pierwszym zagranicznym odbiorcą  samolotów tego typu.

Samoloty Su-35, które planują kupić Chińczycy mają w pierwszej kolejności trafić do centrum treningu taktycznego  Sił  Powietrznych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w Guangzhou. Pierwsze jednostki operacyjne, które otrzymają nowe rosyjskie myśliwce to te, które mają już doświadczenie w eksploatacji Su-30MKK.

Zgodnie z artykułem cytowanym przez Want China Times będą to 9. Regiment 3.Dywizji Myśliwiej rozmieszczony w Wuhu, na zachód od Szanghaju. Kolejne jednostki, które mają zostać przezbrojone w Su-35 to 85. Regiment 29.Dywizji Myśliwskiej w Quzhou na południowy - zachód od Szanghaju oraz 54. Regiment  18. Dywizji Myśliwskiej w Guangzhou koło Hong Kongu. Wszystkie te jednostki znajdują się we wschodnich Chinach, niedaleko Tajwanu i spornych Wysp Senkaku, co pokazuję w którym rejonie Pekin najbardziej spodziewa się wybuchu potencjalnego konfliktu militarnego. 

Andrzej Hładij

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 30
Reklama
edi
poniedziałek, 2 lutego 2015, 09:17

Samoloty te zotaną rozebrane do śróbki i małe chińskie raczki zaczną produkcje na masową skalę pod nowa nazwą. A mieli V generacji latać a tu dalej piach i kamieni kupa.

jang
poniedziałek, 2 lutego 2015, 09:02

prześmiewca: "trwały sojusz Chiny-Rosja " ,"dzięki Chinom Rosja otrzyma zamówienia z Indii".....o reszcie poetyckich wynurzeń nie wspomnę. Albo obstalunek rosyjskich propagandystów dla ciemnego ludu Szan. Pan realizuje-to zalecałbym zmianę portalu Albo też przy niedzieli nadal był pod przemożnym wpływem nadmiaru spożycia...

Auteczko
poniedziałek, 2 lutego 2015, 01:08

A Chinole tymi samymi su-kami wezmą ich Ruskich od południa. Dobry zakup.

X
poniedziałek, 2 lutego 2015, 21:53

Wierzysz, że Ruscy nie umieścili w tych samolotach "prezentów" w celu ochrony przed takimi sytuacjami? Pewnie nawet Chińczycy to wiedzą i prędzej będę próbować skopiować konstrukcję (znając życie, to bez powodzenia), niż użyć ich do napaści na Rosję i patrzeć, jak nawet do granicy nie dolecą jakimś trafem, może nawet zostaną unieruchomione na lotnisku, gdy relację z Rosją się pogorszą. Odkąd sprzętem wojskowym rządzą procesory i tysiące linii kodu, odtąd kupowanie zaawansowanej broni za granicą zawsze niesie takie ryzyko.

dziadek
niedziela, 1 lutego 2015, 20:55

Oj nedza u nich..i klawo

MW80
niedziela, 1 lutego 2015, 19:51

Su-27 zawsze mi się podobał (jedyny rosyjski samolot bojowy, który mi się naprawdę podoba). To ładny samolot (przynajmniej z daleka).

Helio
środa, 18 lutego 2015, 12:17

Z kopiowaniem nie jest taka prosta sprawa.... W pracy używamy niemieckiego osprzętu (potrzebny do produkcji na niemieckiej maszynie). Ponieważ jedne takie urządzenie osprzętowe kosztuje 80 tyś (potrzebujemy ich 200) więc wymyślone że polowe kupimy w Niemczech, a polowe damy jakiejś polskiej firmie do skopiowania. Podjela się tego specjalistyczna firma z Konina. Po pół roku zrobili za polowe ceny. Gdy ten osprzęt remontuje, widać że to nie jest Niemiecka jakość, lecz ok. Robili za polowe ceny. Jak by robili za 100% ceny, może by Niemcom dorównali. Ale po co wtedy zamawiać kopie, jak można kupić oryginał"? Niedawno inna firma podjęła się dostawy cześć. Masakra. Polskie komponenty nie współgrają z Niemieckimi. Więc złożyliśmy urządzenie tylko z krajowych komponentów. Pochodziło pół roku i łożyska się rozsypały. O innych awariach nie wspomnę. Gdzie Niemieckie działają od 1998 roku.

gult
niedziela, 1 lutego 2015, 17:54

To kuriozum z lewej strony kadłuba nieopodal kabiny to pewnie aparat do tankownia w powietrzu. Pomijając ewidentny brak aerodynamiki zawsze zastanawiał mnie ( i nie tyko) fakt skąd rosyjscy konstruktorzy czerpali swoje inspiracje projektując coś tak osobliwego.

czytelnik
poniedziałek, 2 lutego 2015, 14:17

"Lepiej milczeć i tylko wyglądać na głupka, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości" - Mark Twain. Ta sonda jest chowana w kadłubie i wysuwana tylko na czas tankowania i jest zbliżona do większości innych sąd na innych maszynach. Co do aerodynamiki, to CAGI było chyba pierwszym takim instytutem na świecie (NASA jest na CAGI wzorowane), założonym w 1918 i rosyjskie samoloty zawsze słynęły ze znakomitej aerodynamiki, często nią nadrabiając braki np. w silnikach. CAGI chyba dotąd jest jedynym posiadaczem pełnowymiarowego (czyli mieszczącego myśliwiec w prawdziwych wymiarach, a nie pomniejszony model) naddźwiękowego tunelu aerodynamicznego. Flankery mają znakomitą aerodynamikę, a samoloty jak F-22, F-15 mają kształty wzorowane na przełomowych kiedyś rosyjskich rozwiązaniach aerodynamicznych (MiG-21 - delta z normalnym tylnym usterzeniem, MiG-25 - ścięta delta z normalnym usterzeniem i zdwojonym usterzeniem kierunkowym oraz nośnym kadłubem z bocznymi prostokątnymi wlotami). Jak popatrzysz na dyszę i usterzenie Jaka-141 i F-35B to też się czegoś nauczysz...

Oso
poniedziałek, 2 lutego 2015, 10:27

A Ty pewnie masz fakultet z aerodynamiki i specjalistą od konstrukcji lotniczych. Nazwanie sondy do uzupełniania paliwa w powietrzu "aparatem do tankowania" wyraźnie to potwierdza. Właśnie że Su-27 i MiG-29 mają bardzo przemyślaną aerodynamikę. Po walkach manewrowych w Wietnamie i na bliskim wschodzie zlecono badania nad stworzeniem podstaw wysoce manewrowego samolotu w instytucie CAGI w Moskwie. Dopiero na podstawie tych wyników badań stworzono oba bardzo podobne samoloty. Mimo że manewrowość jest jeszcze ważna to pierwsze skrzypce gra świadomość sytuacyjna w powietrzu. Sam myśliwiec bez wsparcia samolotów AWACS i wymiany danych z innymi samolotami i bez odpornej na zakłócenia elektroniki nie przetrwa w powietrzu długo.

Mirosław Znamirowski
poniedziałek, 2 lutego 2015, 09:43

Zapominasz kolego, że ta ruska sonda do tankowania w powietrzu jest wysuwana tylko na czas operacji pobierania paliwa, a w normalnym locie chowa się i nie generuje żadnego szkodliwego oporu. A tymczasem taki Dassault Rafale ma końcówkę do pobierania paliwa z powietrznego tankowca o aerodynamicznym kształcie, ale za to jest zamontowana na stałe i nie dość, że cały czas zwiększa opór aerodynamiczny, to jeszcze ogranicza (minimalnie, ale jednak) pole widzenia pilota.

gjkgor
niedziela, 1 lutego 2015, 17:26

Rosja sprzedała te myśliwce, bo wkrótce zakończy ich produkcję a rozpocznie produkcję innych bardziej zaawansowanych samolotów.

666
niedziela, 1 lutego 2015, 15:54

Nie wiem co się tak cieszycie, że Chiny dzięki zaawansowanej rosyjskiej broni szybciej doszlusują potencjałem do USA?

zdzich
niedziela, 1 lutego 2015, 15:50

Za chwilę będą swoje rodowe srebra z kremla sprzedawać.

Maruda
niedziela, 1 lutego 2015, 15:25

Brak kasy wymusza sprzedaż broni której do tej pory nie chcieli przekazać do kopiowania ;)

Franz86
niedziela, 1 lutego 2015, 22:46

nie ma się z czego cieszyć, to tylko oznacza wzrost napięcia w Azji południowo-wschodniej z możliwym zajęciem kilku spornych wysp z Tajwanem włącznie.

QDark
niedziela, 1 lutego 2015, 21:57

Roski twierdzą, że Su jest zbyt skomplikowane by można było je skopiować :D Czasem nawet ruski mają poczucie humoru...

Qba
niedziela, 1 lutego 2015, 20:37

Bo to i tak technologia sprzed 10 lat.

Derek
niedziela, 1 lutego 2015, 19:35

W jaki sposób można skopiować samolot ? Ja nie rozumiem . Może mi ktoś wyjaśni ?

cosmo-pl
niedziela, 1 lutego 2015, 17:15

No i co niby skopiują?? SU-35 nie jest żadnym mega nowoczesnym myśliwcem, poprawiony poprzednik i tyle. I nie kwestia skopiowania, ale wiedzy z zakresu technologii materiałów. Silników na pewno sami nie zrobią, tak samo jak awioniki. Mogą skopiować co najwyżej samą ogólną konstrukcję i tyle. Zrobią więc swoją hybrydę SU-35/SU-27 i tyle ;)

Piotr
poniedziałek, 2 lutego 2015, 10:34

Jeden z poniższych komentarzy: "Pomijając ewidentny brak aerodynamiki zawsze zastanawiał mnie ( i nie tyko) fakt skąd rosyjscy konstruktorzy czerpali swoje inspiracje projektując coś tak osobliwego. " Odpowiadając - proszę pokazać film z jakimkolwiek amerykańskim lub europejskim myśliwcem poza F-22 który wykonuje choć zbliżone manewry do tych prezentowanych przez Su-35 na poniższym pokazie. https://www.youtube.com/watch?v=yVlmoNtcyhY

ds
poniedziałek, 2 lutego 2015, 15:44

Nie doceniajcie sprzętu..,nie doceniajcie...

Widzący
niedziela, 1 lutego 2015, 14:44

To oznacza, że rosja potrzebuje pieniędzy...sankcje działają. Chiny skopiują i będą produkować za 4 lata swoje "nowe" myśliwce

konrad k
niedziela, 1 lutego 2015, 22:40

Czy oby już nie "wdrażają swojej podróbki tego samolotu" ...

Derek
niedziela, 1 lutego 2015, 19:33

Rosja jest drugim eksporterem broni na świecie po USA

Ja
niedziela, 1 lutego 2015, 19:13

Chiny skopiują i jak zwykle nie będą działać.

fds
niedziela, 1 lutego 2015, 17:11

za 4 lata? Hmm wydaje mi się, że trzeba trochę wiecej lat a rosjanie nie są głupi tacy i nie przekażą im całej technologii.

hp7
niedziela, 1 lutego 2015, 16:04

ale czy o to nam chodzi ??

prześmiewca
niedziela, 1 lutego 2015, 16:01

Dzięki postępowaniu Zachodu wobec Rosji w czasach Gorbaczowa i Jelcyna Chiny wykonały militarny i ekonomiczny skok o dziesięciolecia. Wg ciebie ta głupota Zachodu to korzyść dla Zachodu? Zamiast Rosji w NATO masz sojusz Rosji z Chinami - BARDZO trwały, bo jak uczy historia, najtrwalsze są sojusze oparte na wspólnocie interesów, bo państwa są amoralne - nie mają ani wiecznych przyjaciół ani wrogów, tylko wieczne interesy. Zamach stanu na Ukrainie sfinansowany przez USA będzie teraz kosztował USA setki miliardów wydane na modernizację sił zbrojnych na Pacyfiku - a Rosja oczekuje kolejnych zamówień dzięki Chinom - z Wietnamu, Indii, Indonezji... Było warto popierać pucz w Kijowie?

Tweets Defence24