Chińskie drony szpiegowskie udają UFO? Sposób na uśpienie czujności Amerykanów

9 czerwca 2021, 11:57
Zrzut ekranu 2021-06-9 o 13.46.06
Fot. US Navy
Reklama

Już ponad rok temu opublikowano się oficjalne informacje Pentagonu na temat spotkań amerykańskich samolotów wojskowych i okrętów z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi, a od tego czasu pojawiają się na ten temat kolejne doniesienia. Okazuje się, że spotkania tego rodzaju zdarzają się od dawna, a w ostatnich latach nawet coraz częściej, zaś niektóre jednostki wojskowe zgłaszają wykrywanie niezidentyfikowanych obiektów wręcz regularnie. Wytłumaczeniem niekoniecznie być musi jednak obecność kosmitów czy nasilające się niewytłumaczalne zjawiska pogodowe, a działania innego mocarstwa.

Portal The Drive - War Zone zebrał większość dostępnych informacji na temat tajemnicznych spotkań amerykańskich wojskowych statków powietrznych, a autor artykułu na ten temat pokusił się o próbę stworzenia ich zestawienia. Okazuje się, że wiele spotkań zgłoszonych przez amerykańskich pilotów to nie tyle niezidentyfikowane obiekty latające, czyli UFO (Unidentified Flying Objects), ale obiekty zidentyfikowane jako drony, choć nadal niewiadomego pochodzenia i nieokreślonego typu.

W 2016 roku należące do US Navy F/A-18 namierzyły na ponad wysokości powyżej czterech kilometrów obiekt, który wyglądał jak „balon z kamerą”, samoloty musiały rozbić formację, żeby się z nim nie zderzyć. Za jeden z najbardziej zastanawiających przypadków uznawane jest wykrycie przez samotnego F-16 dwóch cylindrycznych obiektów w okolicach strzeżonej strefy nad Waszyngtonem. Unosiły się one na wysokości około 1,5 km.

Reklama
Reklama

The War Zone przytacza część z zebranych spotkań tego rodzaju. I tak np. w 2018 r. F-35 prowadzący lot wzdłuż amerykańskiego wschodniego wybrzeża omal nie zderzył się z dwoma małymi dronami na wysokości ponad 5 km, co spowodowało odwołanie planowanego wówczas lotu szkoleniowego. Rok wcześniej w tej samej okolicy F-35 minął o zaledwie trzy metry nieznany czterowirnikowiec na wysokości 3 km, a innym razem nieznany unoszący się na 6 km nad morzem bezzałogowiec namierzył radarem E-2 Hawkeye. W tym ostatnim przypadku weryfikacji namiaru dostarczyło niezależnie kilka operujących w okolicy F/A-18. Samoloty te doniosły dodatkowo, że w okolicy unosi się jednak nie jeden, ale osiem obiektów.

W styczniu 2020 roku na kilku kilometrach wysokości uniknął zderzenia kolejny F-35, a nagłe pojawienie się drona zmusiło amerykańskiego pilota do wykonania gwałtownego manewru, zaś w czerwcu nad Nowym Meksykiem pilot Lightninga II wykrył drona na wysokości aż 10 km.

Wszystkie te przykłady to wykrycia dronów w strefach zastrzeżonych. Zgodnie z danymi zebranymi przez The War Zone aktywność obiektów koncentrowała się obecnie w kilku strefach, głównie nad Arizoną i nad zastrzeżonymi na czas ćwiczeń strefami morskimi wschodniego wybrzeża USA. Strefy te wydają się jednak kwestią umowną, ponieważ jak donosi ten sam portal zastanawiające są nieregularności w raportowaniu takich zdarzeń lotniczych. Wynika z nich, że niektóre jednostki wojskowe (np. dywizjony lotnicze) informują o bardzo częstym spotykaniu niezidentyfikowanych obiektów, a inne wcale i to mimo że znajdowały się w tej samej okolicy w tym samym czasie prowadząc np. wspólne ćwiczenia z pilotami, którzy drony widzieli. Wynika to prawdopodobnie z różnych zasad raportowania spotkań z niezidentyfikowanymi obiektami w poszczególnych jednostkach lub różnych zasad utajniania tego typu informacji przez różne agencje. Spotkania z dronami zanotowane przez część jednostek najprawdopodobniej po prostu nie trafiały do dokumentacji albo do wiadomości publicznej na podobnych zasadach, jak kiedyś nie trafiały do jawnej informacji informacje o spotkaniach z UFO.

Trzeba tutaj zaznaczyć, że obiekty, które amerykańskie załogi opisywały jako niezidentyfikowane bezzałogowce - w większości - nie cechowały się żadnymi nadnaturalnymi cechami jakie często przypisuje się "zwykłemu" UFO. Nie rozwijały nadzwyczajnych prędkości ani nie cechowała ich „nadludzka” manewrowość. Zastanawiające były jedynie trzy ich cechy. Pierwszą była ich zdolność do wchodzenia na niespotykanie duże wysokości, na których nikt nie spodziewałby relatywnie małego drona. Drugą jest ich zdolność do długotrwałego pozostawania w zawisie. Trzecią wreszcie, w przypadku kontaktów nad akwenami oceanicznymi – jest ich zdolność do przebywania nawet 150 km od brzegu.

O ile więc większość około 10 tys. niebezpiecznych bliskich spotkań samolotów z dronami w USA w ciągu ostatnich pięciu lat da się wytłumaczyć nieodpowiedzialnym wykorzystywaniem ich przez różnych „entuzjastów lotnictwa” i przemyt narkotyków (szczególnie nad Arizoną), to wydaje się, że obiekty o trzech wymienionych powyżej cechach z dużym prawdopodobieństwem mogą być czymś więcej. Na przykład wykorzystującymi zaawansowane technologie bezzałogowcami rozpoznawczymi obserwującymi ćwiczenia amerykańskich sił powietrznych. Biorąc pod uwagę podejrzane kształty niektórych z nich („balon z kamerą”, „cylindry”) obiekty te mogą być nawet w pewien sposób maskowane, albo „charakteryzowane” tak aby przypominały klasyczne UFO. O obecności takich obiektów piloci od lat bali się informować, bojąc się utraty wiarygodności i różnego rodzaju sankcji. Obecnie okazuje się też, że do tej pory Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych wręcz planowo ignorowały niezidentyfikowane obiekty latające.

Obecnie istnieje kilka możliwości co do tego czym mogą być drony o podejrzanym zasięgu, możliwościach pozostanie w zawisie i pułapie operacyjnym. Najbardziej prawdopodobna wydaje się wersja, że są to urządzenia szpiegowskie innego mocarstwa, o wysokich parametrach. Na czoło podejrzanych wysuwają się tutaj oczywiście Chiny, które plasują się na pierwszym miejscu w geopolitycznej rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi. Niewykluczone, że w Państwie Środka udało się stworzyć statki powietrzne zdolne do operowania na dużych wysokościach, podglądania taktyk ćwiczonych przez amerykańskie samoloty bojowe i w tym z wielu względów interesujące Chińczyków F-35. Może przy tym chodzić nie tylko o śledzenie ich lotu, ale np. o ich emisje elektromagnetyczne, cechy stealth pod różnymi kątami natarcia itp. Obecność więcej niż jednego wykrytego drona może sugerować, że cele mogły być śledzone z różnych punktów jednocześnie tak, aby zdobyć więcej danych i szersze informacje na temat charakterystyk.

Wielki zasięg wielowirnikowców i ich zastanawiająca obecność w dużym oddaleniu od brzegów może oznaczać, że są one wypuszczane np. z pokładów statków handlowych. Otwarte pozostaje pytanie czy wysyłane są one na stracenie (autodestrukcja i /lub upadek do morza powoduje usunięcie wszelkich dowodów), czy też powracają one z powrotem do właściciela. W pierwszym przypadku może to oznaczać, że ChRL ma technologię umożliwiającą streaming danych i łączność ze stacją kontroli tak, że Amerykanie nie są w stanie namierzyć takiej transmisji. W drugim, że maszyny dysponują wielkim zasięgiem i potrafią niepostrzeżenie nie tylko pojawić się w strefie ćwiczeń, ale także ją opuścić.

Oczywiście obydwa założenia przyjmują oczywiście, że Amerykanom nie udało się nigdy przechwycić i zbadać tego rodzaju maszyny. A biorąc pod uwagę, że w takim przypadku taki fakt zostałby zapewne utajniony, nie można takiej ewentualności wykluczyć. Podobnie jak tego, że drony mogą należeć tak naprawdę do którejś z amerykańskich agencji rządowych, które sprawdzają ich właściwości w tym zdolność do ich wykrywania i zwalczania przez siły własne. Najwyraźniej zdolności te są niskie. Cała dronowa operacja może tez mieć na celu zachęcenie amerykańskich polityków do większych w nowe typu uzbrojenia, np. samolotów bojowych nowej generacji NGAD.

Tak czy inaczej pomysł maskowania rozpoznawczych bezzałogowców w taki sposób aby przypominały one zakorzenione w amerykańskiej kulturze i ignorowane z wielu przyczyn UFO, wydaje się niezwykle błyskotliwy i - przynajmniej do tej pory - mógł powodować osiąganie wielu korzyści. Na paradoks zakrawa fakt, że rozpoznawcze statki powietrzne obcego mocarstwa mogły być ignorowane ponieważ byli to "tylko" kosmici.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
Reklama
Boguslav Badeni
piątek, 18 czerwca 2021, 08:02

Rozumiem że Chiny opracowały drony które latają 20000km/h

złośliwy
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 15:55

Pocieszny tytuł z niezawodnym znakiem zapytania na końcu. Już wyjaśniam. Bo jesli to tylko UFO,to Amerykanie potraktują je ciepłym...

Elon M.
sobota, 12 czerwca 2021, 01:07

Do kolejnego przebiegunowania ziemi zostało circa 10 lat, ludzkosc będzie wyzerowana do epoki kamienia łupanego, dlatego chłopaki z innych planet przestali dbać o dyskrecję. Aha no i cały ten postęp technologiczny ostatnich 100 lat to też taki prezent na pożegnanie . 2033 .

Ghj
sobota, 12 czerwca 2021, 00:36

W powieściach sumeryjskich nieudolnie skopiowanych przez Izraelitów i nazwanych później biblia jest wszystko wyjaśnione, jedyne nieporozumienie to że też. bóg to przedstawiciele obcej cywilizacja.

Predator
piątek, 11 czerwca 2021, 18:13

Kilka lat temu była w USA firma która podobno budowała UFO mieli stronę w internecie nawet jakieś zdjęcia czegoś, później słuch i ślad zaginął.

Jabadabadu
piątek, 11 czerwca 2021, 14:35

Już slyszę ten krzyk: chińskie drony szpiegowskie udają UFO!. Litości, "zbastujcie", proszę, ponieważ (jak zwykle) jest kilka możliwości (paranoję i psychozę oraz podobne zjawiska pomijam), z których dwie są najpoważniejsze. Pierwsza: jest to prawda, co oznacza, że Jankee pozostali w czarnej d... za Chińczykami (mało budujące). Drugie: propaganda i kłamstwo, co oznacza, że boys syją o dodatkowe i niczym nieograniczone fundusze na wszystko (kompletnie nierealne i niemożliwe). Niech każdy wybierzevsobie z tego coś dla siebie - na własną odpowiedzialność i według własnej metody analizy i oceny świata. Pozdrawiam myślących, nie propagandzistów.

Rotua
czwartek, 10 czerwca 2021, 21:26

UFO (NOL) lub UAP pomimo naszych wszystkich domysłów pozostaje takie jak sugeruje nazwa: niezidentyfikowane. Gdyby było inaczej nazwa była by też inna. Domysły czy to ludzie, balony na gaz z wenus czy komornicy z jowisza nie czyni tych zjawisk mniej niezidentyfikowanymi. UFO badane jest już oficjalnie od połowy XX wieku a jednoznacznej równie oficjalnej odpowiedzi wciąż nie ma. Najważniejsze dla nas jest niebezpieczeństwo wykorzystania tego zjawiska do rozmaitych publicznych celów, oby nie takich jak za czasów starożytnego egiptu gdzie kasta czarowników modelowała masy powszechną już dziś wiedzą "tajemną" o zjawiskach naturalnych.

inż.
czwartek, 10 czerwca 2021, 17:44

Atlanci nasi zbawcy !

Kosmiczne ujawnienie
czwartek, 10 czerwca 2021, 15:45

To są statki badawcze obcych nie żadne aparaty pochodzenia ziemskiego. Obcy od dawna nas obserwują, zapadła decyzja o kosmicznym ujawnieniu dlatego coraz więcej będziemy słyszeć na ten temat w mediach głównego nurtu gdzie zawsze było kpienie i wyśmiewanie tematu ufo. Galaktyczna Federacja jest faktem.

Predator
piątek, 11 czerwca 2021, 17:52

Nie zapadła żadna decyzja nie ściemniaj. Obcy a przylatuje tu zapewne bardzo wiele gatunków mają ten świat w d. zapewne przylatują tu turystycznie bo czemu nie i aby pilnować na jakim poziomie jest rozwój techniczny czyli środki przenoszenia i broń jądrowa bo tylko tego się obawiają, taka kontrola zbrojeń.

Komandos Shepard
czwartek, 10 czerwca 2021, 18:35

Chyba kolego za dużo w mass effecta się nagrałeś. I co jeszcze? Może Cytadela nas zaprosi do Rady albo Żniwiarze rozpoczną inwazję?

Aurora
czwartek, 10 czerwca 2021, 21:24

Powiem Ci tak rzeczywistość Cię zadziwi.

Komandor Shepard - Widmo
czwartek, 10 czerwca 2021, 21:53

Oczywiście generale Anderson,jestem gotowy zostać Widmem służącym Radzie Cytadeli! Powstrzymamy inwazję Żniwiarzy!

Łukasz Niebochód
piątek, 11 czerwca 2021, 05:49

Masz mój miecz!

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 03:52

Nikt nie wpadł na to, że to może być hologram. W pełnym zakresie ultrafiolet ,seria Balmera, podczerwień.

warfwa4fwa
czwartek, 10 czerwca 2021, 14:52

czyli chińczycy mają statki latające które pozwalają zawracać i skręcać w miejscu przy przeciążeniach przekraczajacych możliwości pilota, wow

Sssssssss
czwartek, 10 czerwca 2021, 12:46

A drony te startują z terenu USA. Chińczyków tam mnóstwo i pełno chińskich firm. Już im się raz zdarzyło kilkanaście lat temu, że chińska armia poprzez łańcuch firm była właścicielem małego lotniska i używała go do zadań wywiadowczych.

Andrzej
czwartek, 10 czerwca 2021, 10:55

Jak widać radiolokator F35 nie widzi małych obiektów.

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 04:13

Wykrywanie małych obiektów przez radar zainstalowany na tym co samo jest w ruchu jest utrudnione. Po pierwsze sama antena jest mniejsza. I odbiór odbicia to problem i szumy tła. Po drugie im szybciej się porusza tym trudniej, a tu ruch jest obustronny. I obiekt i sensor się poruszają. Wiązka radarowa to nie wiązka laserowa. Nie da się tak wiązki skupić przy nadaniu. A przy odbiorze radar to nie kamera.

...
wtorek, 15 czerwca 2021, 20:03

Ale wiesz że opowiadasz bzdury?

kmdr
środa, 16 czerwca 2021, 20:59

Możliwe. Ale na czym bazuje technologia stealth ? Wiązka nadana nie musi się czasem odbić od obiektu , nie musi trafić w antenę radaru żeby wykryć? To nie kamera, wiązka radarowa to nie światło.

ZZZZ
czwartek, 10 czerwca 2021, 10:38

Historia z tzw UFO ma swój początek ze zdarzeniem w Roswell w 1947 roku co wskazuje na korelację obserwacji UFO z amerykańskimi instalacjami wojskowymi, a konkretnie instalacjami związanymi z bronią atomową. W Roswell bowiem stacjonowała wówczas jednostka, której piloci zrzucili bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki. Zresztą, Roswell jest położone w stanie Nowy Meksyk, gdzie znajdował się ośrodek, w którym amerykańscy naukowcy pracowali nad stworzeniem bomby atomowej (Los Alamos) oraz gdzie znajdował się poligon (White Sands) na którym piloci z bazy w Roswell najpierw ćwiczyli próbne naloty, a w 1945 zrzucili prawdziwe ładunki na japońskie miasta. Częściowo odtajnione amerykańskie obserwacje badane w ramach programu Blue Book opisują więcej interesujących incydentów, na przykład po wizycie obiektu zwanego UFO w bazie z silosami, w których znajdowały się rakiety Minuteman z głowicami atomowymi, trzeba było ponownie wprowadzać do nich koordynaty celu, bo ich ustawienia w wyniku wizyty UFO zostały zresetowane.

qwert
czwartek, 10 czerwca 2021, 16:37

Incydenty z UFO mają swój początek od zarania dziejów, w zasadzie w całej historii pisanej są wzmianki o obiektach na niebie np " rydwany bogów" . Co było wcześniej, trudno powiedzieć , nikt tego nie opisał

bender
czwartek, 10 czerwca 2021, 12:57

Nie zapominaj o foo fighters, o których raportowali lotnicy podczas WW2. Dziś wiele (ale nie wszystkie) z tych przypadków dałoby się wytłumaczyć obecnością niemieckich maszyn eksperymentalnych.

asdf
czwartek, 10 czerwca 2021, 15:48

zawsze mnie interesowalo czy istnieja relacje niemieckich pilotow?

qwert
czwartek, 10 czerwca 2021, 18:05

Istnieją - nazywali to , jeśli się nie mylę - kugelblitz ( nie mylić z samobieżnym działem przeciwlotniczym )

asdf
piątek, 11 czerwca 2021, 19:06

dzieki za informacje

kurtyzan
czwartek, 10 czerwca 2021, 09:26

tak a informacje o ufo od czasów najdalej nam znanych to też były drony Chińskie? ale badziewie...

12345
środa, 9 czerwca 2021, 23:09

Czy Chiny miały taką technologię w 1950 roku ? No chyba nie. A przypadki UFO były zgłaszane przez pilotów Aliantów już podczas II wojny światowej.

fdffdgfdgfdgs
czwartek, 10 czerwca 2021, 10:41

W artykule jest wyraźnie napisane, że zwiększa się ilość i częstotliwość przypadków. Co oznacza, że oprócz zwykłych, tradycyjnych ufo, mogło dojść coś nowego.

Predator
piątek, 11 czerwca 2021, 18:05

Ale poprawia się też jakość sprzętu co te obiekty wykrywa i zdolność identyfikacji też znacząco rośnie. Raczej zwiększa ilość wizyt, zresztą kilka lat temu sam widziałem coś, mogę powiedzieć co to na pewno nie było i nawet zrobiłem zdjęcie ale po minucie i telefonem wiec jakość zerowa tyle że coś jest i świeci wizualnie nie świeciło.

Trzcinq
środa, 9 czerwca 2021, 22:35

I kto by pomyślał że amerykanie też kręcą na potęgę. Raz że kosmici a dwa że chińczycy a zaraz Davirabi wyskoczy ze to Rosjanie a GB będzie mu wtórował a i Kiks coś powie swojego i gdzie Kazik:) i tak w kółko. Pozdrawiam P. S. I ten Obama tajemniczy

M453te
środa, 9 czerwca 2021, 22:15

Według ostatnich osiągnięć matematyki i nauki, jeśli bylibyśmy w stanie wytworzyć wokół całego obiektu ustabilizowany ładunek plazmy, to taki obiekt wychodzi poza ramy znanych praw fizyki i może zakrzywić czasoprzestrzeń oraz dokonywać niemożliwych w normalnym stanie manewrów.

Baba Jaga
czwartek, 10 czerwca 2021, 10:19

Nie widzisz wewnętrznej sprzeczności w tym co piszesz? Skoro coś "wychodzi poza ramy znanych praw fizyki" to w jaki sposób "według osiągnięć nauki" ma moć robić to czy tamto - skoro nauka nie zna jakoby praw rządzacych takim obiektem? Btw plazma to nic specjalnego. Ciekaw jednak jestem co to jest wg ciebie "ustabilizowany ładunek plazmy" :)

M453te
czwartek, 10 czerwca 2021, 12:30

Przykładem takiego zjawiska jest fizyka kwantowa. Wychodzi poza ramy znanej fizyki, lub mówiąc inaczej unieważnia znane prawa fizyki dostarczając weryfikowanych wyników swojego oddziaływania (np. istnienia tej samej cząstki w 2 miejscach jednocześnie, natychmiastowego oddziaływania na inna cząstkę bez względu na odległość). Nieustabilizowany ładunek plazmy to wyładowanie atmosferyczne pokonujące odległość od chmury do ziemi w ułamku sekundy. Chwilowo ustabilizowana plazma to piorun kulisty.

czwartek, 10 czerwca 2021, 14:06

Fizyka kwantowa to też fizyka. Rządzi się innymi prawami, niż ta opisana przez Einsteina i wcześniej Newtona, ale to też fizyka i dotyczy tylko cząstek elementarnych. A z tą plazmą to bzdura. Na całym świecie istnieją Tokamaki, które wytwarzają plazmę i potrafią ją ustabilizować - ostatnio zresztą Chińczycy w tym wszystkich przebili. I co? I nic. Nie ma żadnego łamania praw fizyki w środku.

Salarianin
piątek, 11 czerwca 2021, 18:10

Fizyka kwantowa dotyczy wszystkiego i rządzi się dokładnie prawami opisanymi przez Einsteina.

Łukasz
środa, 9 czerwca 2021, 22:08

Jest wiele przypadków wojskowych z USA, Wielkiej Brytanii i Izraela, którzy np. właśnie przechodzą na emeryturę i ujawniają prawdę o UFO. Ich informacje są spójne i ujawniają prawdę o wiele ciekawszą. Wynika z nich, że tylko bardzo niewielka liczba osób ma dostęp do całej prawdy i jest ona zastrzeżona tylko do części służb i zaufanych polityków najwyższego szczebla, a nadany priorytet tajności jest najwyższy z możliwych. Z informacji wynika, że rządy największych państw od dekad współpracują z cywilizacjami pozaziemskimi i ta współpraca jest tak zaawansowana, że np. ludzie są obecni w bazach na Marsie, aby badać wspólnie tajemnice wszechświata. Można by to ,,włożyć między bajki" gdyby nie twierdziły tak osoby o 30 letnim doświadczeniu wojskowym, nieposzlakowanej opinii, olbrzymim autorytecie, zajmujące szereg bardzo odpowiedzialnych, kierowniczych stanowisk w szeregu instytucji. Są też inni, np. piloci wojskowi, marynarze, żołnierze wojsk lądowych i ochrony baz z bronią atomową, piloci samolotów cywilnych, operatorzy radarów.

według św. Łukasza
czwartek, 10 czerwca 2021, 08:44

Prawdę zna tylko pan Bóg. Sądzę, że szybciej zobaczę jego niż kosmitę. Znam pilota który leciał do gwiazd, jak doleciał okazało się, że to były nocne światła kutrów rybackich, a on leciał przez dziesięć minut odwrócony, sądzę, że miał dużo szczęścia, Bóg czuwał. Per aspera ad astra.

ZZZZ
czwartek, 10 czerwca 2021, 11:32

A co jeśli Stwórcą życia na Ziemi jest obca cywilizacja?

panspermia
czwartek, 10 czerwca 2021, 12:57

Pytanie po co i dlaczego, jeśli jesteśmy stworzeni na ich podobieństwo, a inaczej być nie może.

ZZZZ
piątek, 11 czerwca 2021, 11:38

A po co Bóg (Jahwe, Allah) stworzył świat?

Outor
środa, 16 czerwca 2021, 09:25

Bo się nudził

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 04:18

Jak w relacji na żywo pokażą UFO ląduje przed Pałacem Kultury ,ziewnę i zmienię kanał.

A
środa, 9 czerwca 2021, 21:44

Myślę, że to równie dobrze może być "UFO" pentagonu zaprzęgnięte przeciwko Chinom w celu pozyskania dodatkowych funduszy kongresu USA.

Dude
środa, 9 czerwca 2021, 21:32

W 21ym wieku można spekulować, że to chińskie drony ale w latach 50tych i 60tych żadnej nawet trochę podobnej technologii nikt nie miał.

Adam
środa, 9 czerwca 2021, 20:33

Dawno temu czytałem, że w USA w latach 50. i 60. temat UFO został przechwycony, zaadaptowany i mocno promocyjnie podkręcony przez zaprzyjaźnionych influancerów pop-kulturowych (tak dzisiaj mogli by być oni nazwani), aby zamaskować próby nowoczesnych statków powietrznych w złotych latach rozwoju lotnictwa wojskowego.

puk puk
środa, 9 czerwca 2021, 20:12

Czy to już nie jest przypadkiem lekka paranoja?

>JA<
środa, 9 czerwca 2021, 18:24

To jest element wojny informacyjnej.

sas
środa, 9 czerwca 2021, 16:19

A co z obiektami które zmieniają kierunek lotu z przyspieszeniem przekraczającym możliwości współczesnych pojazdów powietrznych oraz przechodzą do prędkości naddźwiękowej bez generacji "gromu naddźwiękowego"? To właśnie miało miejsce na filmikach ujawnionych przez Pentagon.

Adam
środa, 9 czerwca 2021, 20:23

A w tamtych przypadkach, to byli akurat zwykli kosmici.

Gość
środa, 9 czerwca 2021, 15:54

Z tym Bidenem to USA znowu przegra wiele przewag , które dawały pozycję supermocarstwa nr 1..

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 04:20

Ale technologia cienkich pieluch pójdzie naprzód.

Kek
środa, 9 czerwca 2021, 15:16

Jeśli Chińczycy posiadają statki powietrzne zdolne to manewrów i przyspieszeń na poziome parę set g, i szybkiego zanurzania się w wodzie, to Ameryka ma się o co martwić.

hermanaryk
środa, 9 czerwca 2021, 16:54

Przeczytaj artykuł :)

MoD
czwartek, 10 czerwca 2021, 10:04

poszukaj trochę więcej o przechwyceniach a nie tylko to co jest napisane w tym artykule.

Monkey
czwartek, 10 czerwca 2021, 00:13

@hermanaryk: Tani komentarz jak na kogoś, kto podpisuje się imieniem króla Ostrogotów. Do tego z małej litery. Wiecznie to samo: "przeczytaj artykuł:)"... A ty je w ogóle czytasz?

czesioczesław
środa, 9 czerwca 2021, 15:02

Fajne te chińskie drony operujące z prędkośćą kilkukrotnie przekraczającą dźwięk,robiące 90 stopniowe manewry,lub zatrzymujące się w miejscu.

DDR
środa, 9 czerwca 2021, 14:50

Po upadku ZSRR niezidentyfikowane radzieckie samoloty zamieniły się w zamaskowane chińskie drony:))

Dr House
środa, 9 czerwca 2021, 14:10

Chińczycy mają ubaw z amerykańskich pilotów.

czwartek, 10 czerwca 2021, 14:22

Chińczycy mają pewien plan. ❗

Tweets Defence24