Reklama

Chiński myśliwiec 5. generacji w służbie

1 października 2017, 11:52
J-20
Fot. Alert5/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Rzecznik chińskiego ministerstwa obrony narodowej poinformował o oficjalnym wprowadzeniu do służby myśliwca J-20.

Według Wu Quiana, rzecznika chińskiego ministerstwa obrony, "niewidzialny" samolot myśliwski 5. generacji J-20 Chengdu został oficjalnie przyjęty do służby w siłach powietrznych Państwa Środka. Rzecznik dodał także, że nadal trwają rozmaite testy maszyny, przebiegające zgodnie z wcześniej ustalonym harmonogramem.

J-20, który w Chinach klasyfikowany jest jako samolot myśliwski dalekiego zasięgu 4. generacji, po raz pierwszy oficjalnie zaprezentowany został podczas pokazów lotniczych w 2016 r.

J-20 Chengdu jest obecnie produkowany na niewielką skalę dla chińskich sił powietrznych, zdaniem ekspertów zachodnich w służbie znajduje się obecnie co najmniej sześć egzemplarzy, biorących udział w próbach samolotu, prowadzonych przez pilotów ze 176. Brygady Powietrznej w Ding Xin. Wywiady państw zachodnich i Tajwanu uważają, że maszyna dysponuje właściwościami stealth głównie w aspekcie przednim, niewiadomą pozostają jednak właściwości absorpcyjne fal radarowych farby użytej do malowania samolotu i materiałów, z których jest zbudowany.

Czytaj też: 90-lecie chińskich sił zbrojnych. Armia potężna jak nigdy [ANALIZA]

Piloci J-20, którzy otrzymali zezwolenie na wypowiedzi dla prasy, przekazali, że samolot dysponuje "pewnymi możliwościami współdzielenia sensorów". Chengdu uzbrojony jest w przenoszone w komorze wewnętrznej do sześciu pocisków powietrze-powietrze krótkiego i dalekiego zasięgu (prawdopodobnie PL-9, PL-12C/D, PL15 i PL-21) i dwa pociski powietrze-powietrze krótkiego zasięgu, podwieszane w komorach bocznych kadłuba.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 41
Reklama
765
niedziela, 1 października 2017, 14:27

PL-21 400 km zasiegu, amerykanie maja zgryz.

Davien
niedziela, 1 października 2017, 20:49

I nie nadaje sie przeciwko mysliwcom to pocisk do zwalczania AWACS-ów i bombowców.

obalaczmitow
niedziela, 1 października 2017, 14:08

Wystarczy poszukać jak wyglądał Mig 1.44 - to w zasadzie jego rozwinęta kopia. Wiadomym jest że Rosjanie sprzedali chińczykom plany miga - po wygraniu konkursu w Rosji przez Su. Więc to cudo to MIG sprzed 30 lat - który powstał w jednym egzemlarzu i został oblatany w Rosji jednak z braku funduszy został sprzedany. Ot tak to zacofana Rosja sprzedaj know how potędze technologicznej produkującej mln smartfonów rocznie i to plany sprzed 30 lat które są podstawą do stworzenia najnowszej broni - nono.

Wawiak
niedziela, 1 października 2017, 18:58

Tak, ale oni mają kasę a dodatkowo im się nie spieszy. Chiny były mocarstwem przez tysiące lat. 50 czy 100 lat to dla nich nie problem. Porównaj to do perspektywy europejskich polityków planujących na kadencję lub dwie...

ZZ
niedziela, 1 października 2017, 18:44

No ne, MiG 1.44 nijak nie przypomina J-20 - poza tym, że obydwa są w układzie kaczki. Chiny kombinują z podobnymi konstrukcjami od lat 70tych.

bobo
niedziela, 1 października 2017, 16:57

Tylko, że zarówno Rosjanie jak i Chińczycy mogli tak naprawdę ruszyć z programem stealth dopiero po przekazaniu im przez Serbów elementów pochodzących z zestrzelonego F 117.

olo
niedziela, 1 października 2017, 23:50

Czyli Chiny wyprzedziły Rosję ? Jak widzę kopcące silniki to dalej nie jest to dla mnie stealth.

fx
niedziela, 1 października 2017, 23:47

Bez jaj maszyna V generacji nie może mieć starych kopcących silników i brak sieciocentryczności + brak stealth. To że wygląda podobnie do amerykańskich bo został chamsko zwalony nie czyni z niego MERCEDESA.

oloznawca
niedziela, 1 października 2017, 13:21

Dlaczego jest malowany jak Su-57, tj. z tymi jasnymi obwódkami wokół i co ma dawać takie malowanie?

Qba
niedziela, 1 października 2017, 14:49

Złudzenie optyczne sprawia wrażenie jakby był dalej niż w rzeczywistości.

dariusz
niedziela, 1 października 2017, 12:59

Chińczycy się jeszcze uczą nowych technologii ale mają potencjał by je powoli wdrażać i robią to można im tylko pozazdrościć

Kiks
niedziela, 1 października 2017, 22:48

Uczą czy raczej kradną? To największy światowy złodziej technologii. Dosłownie

słowik97
niedziela, 1 października 2017, 22:24

Wielkie tuby silników z tyłu dają spore odbicie radarowe jednak, to samo stateczniki dolne. To że przyjęto je do służby to propaganda. Będą służyły do testów. Do produkcji wielkoseryjnej i gotowości operacyjnej jeszcze daleko. A Amerykanie już pracują nad szóstą generacją...

drzwi od stodoły
poniedziałek, 2 października 2017, 00:25

Ale jak stwierdzili po badaniach i rezygnacji z tego powodu z prostokątnych dysz Rosjanie - od tyłu szybki myśliwiec jest praktycznie niezagrożony. F-35 z tyłu też nie jest stealh a nawet nie jest szybki. Taki F-16 "z góry, z wiatrem i pod żaglami" jak niesie 4 rakiety (w tym zaledwie 2 BVR) to po wielkich mękach może rozpędzi się do 1,6 Macha (F-35 podobnie) na dopalaczu, to w jakiej dogodnej pozycji musiałby być by móc otworzyć od tyłu ogień do samolotu, który ma 1,6 Macha przelotową i bez dopalacza i jak blisko musiałaby być by nawet rakieta BVR mogła taki cel dopędzić? Zasięg skuteczny AMRAAMa przeciw myśliwcom to < 70km, przy czym to na kursie spotkaniowym i przy dużych szybkościach zbliżania. Na kursie pościgowym to będzie kilka-kilkanaście km zaledwie a naprawdę szybkie myśliwce na maksymalnej prędkości są w stanie uciec praktycznie każdej rakiecie powietrze-powietrze odpalonej dalej niż kilka km.

Buba
niedziela, 1 października 2017, 12:19

RoSSija z tyłu jak zawsze.

ZZ
niedziela, 1 października 2017, 14:55

Powoli spadają do drugiej ligi.

xd
niedziela, 1 października 2017, 14:42

pomyśl, jak to możliwe

Abub
niedziela, 1 października 2017, 13:10

podobieństwo do mig 1-42 uderzające, i znów F35 został z tyłu.

Harry
niedziela, 1 października 2017, 12:06

Kiedy polski przemysł zbrojeniowy był likwidowany to chiński przezywał "renesans". Oto wyrób kwalifikujący Chiny do "WIELKICH" tego świata, podczas gdy MY nie potrafimy zaprojektować i wybudować żadnego samolotu bojowego czy choćby śmigłowca.

ZZ
niedziela, 1 października 2017, 14:47

Chiny, populacja: 1,3 mld. Polska, populacja: 36 mln. Tyle w temacie.

ant
niedziela, 1 października 2017, 14:12

Nie mieli podobnie zresztą jak i Turcy prof. L. B. A technologicznie startowaliśny z podobnego poziomu. Taki nasz peszek...

bobo
niedziela, 1 października 2017, 13:24

Zaprojektować a nawet wybudować to pewnie jesteśmy w stanie. Tylko kto to kupi?

Piotr
niedziela, 1 października 2017, 12:37

Nie gderać. Niemcy tez nie potrafią choć są potęgą gosposarczą przy nas i byli pionierami w stosowaniu napędu odrzutowego.

Imbram
niedziela, 1 października 2017, 12:30

Co za porównanie. Najludniejszy kraj świata. Druga gospodarka świata. To Chiny. Polska to średni kraj europejski. Z Chinami to się mogą równać Niemcy ewentualnie Francja i Anglia.

Buc1
niedziela, 1 października 2017, 20:19

Ten samolot powinien być rozpatrywany raczej jako tzw. "interceptor aircraft" będący chińskim odpowiednikiem miga 31

obłuda rusofobów
niedziela, 1 października 2017, 19:52

Wg rusofobów Su-57 "nie jest myśliwcem 5 generacji bo nie ma silników 5 generacji" (choć F-22 też nie ma, a parametry AL-41 są porównywalne do silnika z F-22...). No ale wg tych samych rusofobów PL-20 wyprzedził Su-57, choć ma od niego jeszcze gorsze silniki! No i jak ten J-20 taki dobry, to dlaczego Chiny chcą Su-35, zamiast naprodukować sobie J-20? :-P

revvvvv
poniedziałek, 2 października 2017, 12:59

tu nie chodzi o silniki 5 generacji a o to że su-47: - Korzysta z ruskiej elektroniki która jest z 20-25 lat za zachodem - Nie ma sieciocentryczności, bo armia rosyjska tego nie posiada - Ma duzo prostsze oprogramowanie(co przyznają sami rosjanie) - Indie twierdzą że ten samolot jest gorszy w wielu miejscach niż francuski rafael. To nie rusofobia a fakty.

Davien
poniedziałek, 2 października 2017, 12:49

Sorry, ale ty porównujesz AL-41 czyli mutację antycznego Al-31 z pierwszych Su-27 do silnika opracowanego od podstaw dla Raptora:))

polak mały
poniedziałek, 2 października 2017, 11:16

Kolego o czym ty mówisz? F22 są w służbie w ilości ok. 180szt. i są w pełni operacyjne. Tzw. "su-57" to jak na razie latające (i nielatające...) prototypy. Nie mają nawet ułamka możliwości F-22. Przypomnę, że z projektu wycofały się Indie, bo uznały, że jest on nieperspektywiczny, a w zasadzie bezsensowny. Rzecz w tym, że ten samolot ma właściwości zbliżone do Su27/30/31/33/35 a kosztuje wielokrotnie więcej. Wszystko wskazuje na to, że jeśli w ogóle dojdzie do produkcji seryjnej, to będzie ona miała wymiar głównie propagandowy (podobnie, jak czołg T-14). Nie ma sensu produkować Su27 w nowej budzie, tyle że droższego. Lepiej tę kasę wydać na zmodernizowanego Su35. Jakiś szczyt techniki to nie jest, ale to solidny samolot, który może sprawić sporo kłopotów w starciu z F16 czy F18 (o walce z F22 czy F35 nie ma co dywagować, bo to inna liga).

Djjsj
poniedziałek, 2 października 2017, 01:27

Chiny chca 24 su35 - bo nie są w stanie jeszcze produkować w dużej ilości J20, a samoloty są potrzebne na już. Tak btw. Chiny dalej produkują j11b (Shenyang- inna korporacja) .

Marcin
niedziela, 1 października 2017, 18:32

Ale patrolowca przez ponad 20 lat budowac by nie potrafili...

wandi
niedziela, 1 października 2017, 18:09

Jakie silniki? AL-37FU czy "ichnie" WS-15?

Mosad
niedziela, 1 października 2017, 19:39

Pierwsze seryjne najprawdopodobniej z AL-31FN Series 3. Obecnie został zaprezentowany prototyp z ws10B, więc następne kilkadziesiąt J20 będzie wyprodukowane z tymi silnikami dopóki ws15 nie wejdzie do służby. (Raczej okolice 2022?)

Mosad
niedziela, 1 października 2017, 17:37

Niedawno opublikowano zdjęcie nowego prototypu J20 z zmodyfikowanymi chińskimi silnikami ws10(ulepszona wersja z tzw serrated stealth nozzles - podobne do f35 zmniejszające wykrywalność + w pełni działający system FADEC), prawdopodobnie jest to ws10B = około 140 KN ciągu. Zapewne wyprodukowane będzie kilkadziesiąt J20 tej wersji, zanim wejdą w masową konstrukcje silniki ws 15 - tworząc finalna wersję J20B. (Zapewne około 5 lat trzeba będzie poczekać)

Unknown
niedziela, 1 października 2017, 17:14

Maszyna podobna do konceptu Miga 1.44, tego w chińczykach nienawidzę, nie zrobią nic swojego tylko wszystko musi być zerżnięte od reszty... Tak samo J-31 kopia amerykańskiego F-35. Na samolotach się nie kończy, jest jeszcze cała gama podróbek samochodów tj. Porsche Audi itp itd... ŻENADA

Maniek
niedziela, 1 października 2017, 23:51

Podróbka, kopia, żenada... ale jest. Jak z wyposażeniem Radzieckiej armii w II WŚ. Niemiec "Pepeszy" karabinem by nie nazwał, ale była i wojnę wygrali.

CB
niedziela, 1 października 2017, 19:28

To samo jest praktycznie z całym uzbrojeniem. Byłem kiedyś na nowych chińskich okrętach wojennych i to wyglądało tak, jakbyś połowę uzbrojenia przeniósł żywcem ze starych okrętów radzieckich, a resztę z amerykańskich/NATO.

Logik007
poniedziałek, 2 października 2017, 04:18

To jest raczej generacja 4+++ jak w Rosji, tylko, że prototyp więc pewnie mocno awaryjny jak wszystko z Chin. No i raczej nowych rozwiązań tu żadnych nie ma: silniki odsłonięte i pewnie jakieś stare od Rosjan bo swoich nie potrafią robić, awionika, radar, rakiety tez od Rosjan bo też nie potrafią robić, tylko kopiować rosyjskie rozwiązania. Stelath też raczej wątpliwy, jak dobrze poszło to może ma to "niewidzialność" na poziomie starych F16 no bo taki Su 35 to ma na poziomie 747 ;). Ogólnie technologicznie pewnie jeszcze sporo brakuje nawet do pierwszych wersji F 15 a dodatkowo niezawodnośc tego pewnie taka, że pilot ma większe szanse zginąć podczas drogi do strefy walk niż od rakiety przeciwnika :). Ogólnie Chińska armia to jest "potęga" na miarę armii arabskich - na papierze wielka, w rzeczywistości o zerowej zdolności bojowej i nadająca się jedynie na parady.

leming
poniedziałek, 2 października 2017, 16:06

Nie używaj słów raczej,pewnie,raczej wątpliwy, ogólnie,pewnie jeszcze sporo, jak nie wiesz to nie pisz.Ja nie wiem i nie wypowiadam się na temat tego samolotu. Co on potrafi to zarówno my jak i eksperci dowiedzą się gdy nastąpi bojowe starcie.

yaro
poniedziałek, 2 października 2017, 15:50

niestety, jesli chodzi o cywilna elektronike to tylko z samego brzegu: Przełączniki sieciowe HUAWEI to absolutny TOP na świecie ....

Bunio
poniedziałek, 2 października 2017, 14:35

Kolego, pora się obudzić, takie uogólnianie jak "awaryjny jak wszystko z Chin" to było adekwatne dwie dekady, no może jeszcze dekadę temu. Nie doceniasz tempa zmian i rozwoju w tym kraju. Wystarczy np. popatrzeć na to co robią cywilnie, np. profesjonalną telekomunikację - co oferowali i jaką mieli pozycję w 2007 roku a czym są w 2017. Co do wojska możemy głównie gdybać, ale na ogół rozwój zdolności wytwórczych różnych dziedzin gospodarki idzie se sobą w parze i dobija się na produkcji wojskowej. I ja bym nie postawił nawet zgniłych orzechów na zakładanie z góry, że to armia "o zerowej zdolności bojowej i nadająca się jedynie na parady".

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama