Reklama

Celowniki holograficzne dla WOT

21 października 2019, 09:13
s-1024-x (1)
Fot. DWOT

1 Regionalna Baza Logistyczna w Wałczu poinformowała o wskazaniu dostawcy celowników holograficznych dla Wojsk Obrony Terytorialnej.

Wybranym dostawcą będzie Griffin Group S.A. Defence Sp. K. z Warszawy. Zamawiający oczekuje zgodnie z ogłoszeniem dostawy 1600 "celowników holograficznych HWS EOTech XPS3" (z prawem opcji na kolejne 1600) oraz 160 zestawów  do przystrzeliwania celowników MBS – AA (z prawem opcji na kolejnych 160). Oczekiwana wartość zamówienia netto ma wynieść 9,353 mln PLN, umowa jest wciąż negocjowana.

Zamawiający poinformował w komunikacie zamieszczonym w Dzienniku Urzędowym UE, że jedynym podmiotem mającym upoważnienia producenta - L3 Harris - do sprzedaży na rynku polskim celowników tego typu jest właśnie Griffin Group S.A. Defence Sp. K. Zaznaczono, że celowniki tego typu znajdują się już na wyposażeniu Sił Zbrojnych  RP (Wojsk Lądowych, Wojsk Specjalnych i WOT) to wprowadzenie nowego wygenerowałoby zbyt duże koszty (szkolenia, organizacja łańcucha dostaw nowych części itp.) w stosunku do ewentualnych korzyści. Z tego względu, zamówienie zostanie złożone w Griffin Group w trybie "z wolnej ręki".

Przypomnijmy, że celownik holograficzny (kolimatorowy) EOTech XPS3 znajduje się na wyposażeniu SZ RP od 2006 roku (został wtedy zakupiony na potrzeby PKW Irak i PKW Afganistan). Ma wymiary 97 mm (długości), 54 (szerokości) i  64 mm (wysokości), waży 255 g. Jest w pełni kompatybilny z szyną montażową MIL-STD-1913, jest wodoodporny do głębokości 10 metrów, może być używany z lunetami powiększającymi.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 46
Reklama
Redhat
wtorek, 22 października 2019, 01:29

Porównywanie WOT do Gwardii Narodowej USA nie ma najmniejszego sensu. Obszar USA jest praktycznie niezagrożony inwazją obcych wojsk. Nie ma takiego kraju, na świecie, który mogły skutecznie przerzucić do USA swoje dywizje pancerne i zmechanizowane. Moze jakieś grupy dywersyjne z okrętów podwodnych mogłyby sie pokusić o akcje o charakterze terrorystycznym ale nie ma mowy o zmasowanym desancie i ataku wojsk lądowych. Polska ma zupełnie inne położenie geograficzne i inne zagrożenia. Zadania WOT i Gwardii narodowej są zupełnie nieporównywalne. WOT będzie musiał działać w warunkach inwazji obcych wojsk. Gwardia narodowa USA musi zapanować nad wewnętrznym chaosem w przypadku ataku np. nuklearnego.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:42

Witam, dlatego zawsze mówiłem trzeba szkolić żołnierza/wojownika a nie tzw. milicję.

Artur
wtorek, 22 października 2019, 01:15

Wojnę wygrywa ten kto zada przeciwnikowi większe straty w ludziach i sprzęcie. Siła rażenia to są wojska pancerne, artyleria rakietowa i lufowa oraz lotnictwo. W mniejszym stopniu brygady zmotoryzowane, które słabsza siłe ognia nadrabiają mobilnością i manewrowością. Lekka piechota ma bardzo małą siłę oddziaływania na przeciwnika co sam generał Kukuła wielokrotnie zauważa mówiąc o "wsparciu ogniowym w ograniczonym zakresie" lub o niewielkiej mobilności i sile ognia WOT. 110 000 żołnierzy zawodowych i docelowe 50 000 WOT to chyba nie są właściwe proporcje. 33% naszej armii to ma być lekka piechota rozproszona na terenie całego kraju. Polska to nie jest kraj do wojny partyzanckiej. Polska to nie Finlandia. Nie mamy 55 tysięcy jezior poprzedzielanych bagnami i torfowiskami, nie mamy bezludnych terenów i 78% powierzchni lasów. Nie mamy 300 tysięcy kilometrów kwadratowych niedostępnych gór jak Afganistan i nie mamy 2500 km górskiej granicy z Pakistanem przez którą nieustannie bez żadnej kontroli przechodzą oddziały Talibów i ich zaopatrzenie. Mamy płaskie, rozlegle równiny obsiane zbożem, bogatą siec dróg i duze miasta gdzie skupia się prawie 50% ludności.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
poniedziałek, 18 listopada 2019, 16:48

Popieram - wsparcie ogniowe moździerz LM-60 targany na plecach wotowca. :) żart.

Marek1
wtorek, 22 października 2019, 01:04

Może pora, by ktoś w końcu napisał dla forumowiczów CZYM się różni celownik holograficzny, od kolimatora, bo dla większości forumowiczów to jest to samo. Moder też wytnie ten post ?

Żołdak
wtorek, 22 października 2019, 23:17

Epicka nazwa celownik holograficzny to nic innego jak kolimator holograficzny. Oba urządzenia wykorzystują zjawisko kilolomacji. Dobrej jakości "tradycyjny" kolimator nie ustępuje miejsca "holografii" - z praktycznego punktu widzenia, oczywiście.

Wypalony
poniedziałek, 21 października 2019, 22:35

HWS-y dla WOT a wojska operacyjne biegają jeszcze z AK. A jak ktoś ma szczęście to dźwiga Beryla z wyeksploatowanym trytem. Co do oszczędności to np.: Holosun 503 bije na głowę HWS, a jest 2/3 tańszy. Szkolenie z celownika odpada, bo wyświetlany celownik jest praktycznie identyczny, baterie są tańsze i wolniej się zużywają. A w razie uszkodzenia celownik można oddać producentowi (wysłać kurierem) do naprawy, a nie utrzymywać niewydolne warsztaty uzbrojenia w nieudolnych WOG-ach. Ale jak głosi stare przysłowie "Logika jest za bramą".

Krzysiek
wtorek, 22 października 2019, 01:26

Nie da się kolego wszystkiego zmodernizować od razu. Budowałeś kiedyś dom? To są niestety ogromne koszty, ale na szczęście ta modernizacja w wyraźnym stopniu jest realizowana. Każdy w SZ ma jakieś potrzeby i je artykułuje i nie jest łatwo ustalić priorytety. Ale ogólny kierunek uważam jest dobry.

Wypalony
wtorek, 22 października 2019, 19:40

Stary 266 na kołkach, niezmodernizowane Rosomaki, brak mundurów na ćwiczenia rezerwy i najnowszy sprzęt dla polskiego SAS (Saturday And Sunday - weekendowców z OT) to raczej nie jest dobry kierunek.

wtorek, 22 października 2019, 00:07

Holsun to kolimator a w artykule jest mowa o celowniku holograficznym z tad różnica w cenie która znalazłeś

Zawodowy
poniedziałek, 21 października 2019, 16:09

Wot dostaje kolimatory a część jednostek w Polsce dalej kałachy i chełmy metalowe

Wotek
poniedziałek, 21 października 2019, 22:10

Pretensje do ministra Błaszczak a nie do wot, niech szef mon zmieni w końcu przepisy

Fhrfed
wtorek, 22 października 2019, 10:35

Wiem, że to głupio zabrzmi, ale WOT musi czymś zachęcać nowych rekrutów. Więc sprzęt jest mega ważny.

ll
poniedziałek, 21 października 2019, 15:47

A co z CK-1T z PCO ? Umarł śmiercią naturalną? Poza tym cena ponad 5000 za sztuke... W sklepach sa po 3350,- Chyba że opcja jest już wliczona w cenę.

Prawy Człek
poniedziałek, 21 października 2019, 20:17

L3 Harris, pytania są ?pytań Brak ! Co Ty byś chciał z PCO skoro można kupić o Harrisa prosto z USA. Zapamiętaj te uzasadnienie za rok tak samo uzasadnią zakup 300 CLU i 3 tys Javelinów.

zeus89
poniedziałek, 21 października 2019, 15:36

Nie znam się ale dość drogie się to wydaje.

LMed
poniedziałek, 21 października 2019, 14:59

Im więcej się kupi tym cena wyższa, wychodzi.

rmarcin555
poniedziałek, 21 października 2019, 14:28

Optyka dla amatorów po zawyżonej cenie. Polska jest taka bogata.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
poniedziałek, 21 października 2019, 14:27

Witam, są dwie istotne wady tych celowników: 1. cena - piekielnie wysoka w stosunku do tego co można kupić na rynku w równie wysokiej jakości i wytrzymałości. 2. niestety ale z tych celowników praktycznie strzelanie na odległość powyżej 100 m jest niemożliwe (zatem strzał na 200 m jedynie z analoga/tradycji mucha-szczerbinka po demontażu celownika).

Trafił
czwartek, 24 października 2019, 09:08

Z beryla i hws wbilem się z kolegą w cel na 500 metrów, więc da się. W hws jest wyjątkowo mała kropka. Oczywiście jak dowalisz podświetlenie na max to nie ma opcji aby była mała..

dolo
środa, 23 października 2019, 18:59

E tam.. Jeśli to ten sam to w 2007 roku wspomagałem na kierowaniu ogniem leżącego obok celowniczego PK czyli co najmniej 200 m.. Zgadzam się że jest za drogi, zgadzam się że nie powinien trafiać do WOT. Ale co do skuteczności to jest super..

Tropiciel
poniedziałek, 21 października 2019, 18:54

Dlaczego? To są celowniki holograficzne nie kolimatorowe więc z nich można spokojnie celować na 200m i więcej.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
poniedziałek, 21 października 2019, 20:21

Witam, z autopsji, plamka celownicza jest na tyle duża, że strzela się praktycznie gdzieś tam na odległości 200 m - zakrycie celu. Są natomiast celowniki kolimatorowe umożliwiające w progresji strzelania od 90 m do 200 m bez problemów z widzeniem celu i cenie nie 2,7-2,9 tyś. zł netto a 1,8-1,9 zł brutto.

Hubert
poniedziałek, 21 października 2019, 18:36

Praktycznie jest możliwe do 200 m. Tylko musisz być dobrze wstrzelony. OT nie strzela z muszek tylko z przezierników, a Brygady z Berylami są już przezbrajane na Groty. Nie trzeba demontować HWSa przy braku zasilania, wystarczy postawić przyrządy i celować przez soczewkę.

Obywatel-piechociniec-eks-wotowiec
poniedziałek, 21 października 2019, 20:25

Witam, lub mieć celownik kolimatorowy z naniesionym krzyżem celowniczym i to do tego podświetlanym i w cenie 1,8-1,9 zł. brutto. A wiesz mi takie są na rynku dostępne i sprawdzone w walkach w Afganistanie lub Iraku i to do tego jeszcze z wieczystą gwarancją. A co do strzelania z Grota czy Beryla to niestety nie mogę się wypowiedzieć bo nie strzelałem. Natomiast Beryl jest OK prosta budowa obsługa i niezła celność na odległość 200 m i to bez dużego wstrzeliwania się przy zasadzie podwójny strzał oczywiście.

m p
wtorek, 22 października 2019, 13:31

Pewnie masz rację co do celowników, ale na 200 metrów i tak nie widać celu. Jeżeli atakujesz, to nie ma szans, że z 200 metrów znajdziesz zamaskowanego strzelca zanim on nie sprzątnie Ciebie. Jeżeli się bronisz, to i tak walisz krótką serią, bo cel się zazwyczaj porusza. Optymalnie, to każdy powinien dostać taki celownik na którym uzyskuje lepsze efekty, ale to oczywiście nierealne.

Polish blues
poniedziałek, 21 października 2019, 13:39

A proce dla zawodowców?

czesio
poniedziałek, 21 października 2019, 13:09

prawie 6000 za sztukę ???? no no, bogaty kraj...

Extern
poniedziałek, 21 października 2019, 17:26

Może te zestawy do przestrzeliwania takie drogie? Ale trochę dziwne bo ten zestaw to kawałek rurki z laserem który wkłada się w lufę. W sklepie ten celownik widziałem za 3,3 tysia. A takie laserowe coś za 100 złoty można kupić.

qduo
poniedziałek, 21 października 2019, 15:10

Chyba jednak nie 6000 za sztukę... 1600 celowników holograficznych HWS EOTech XPS3 (z prawem opcji na kolejne 1600) 160 zestawów do przystrzeliwania celowników MBS-AA (z prawem opcji na kolejnych 160) Wszystkie opcje wlicza się do wartości zamówienia, czyli trzeba policzyć łącznie wartość dla 3200 sztuk EOTech XPS3 i 320 sztuk MBS - AA. Np. dla ceny 1600 za MBS-AA daje to 512 000 zł za 320 zestawów. Zostaje 8 841 000 / 3200 kolimatorów, czyli 2763 zł za "sztukę". Aczkolwiek jak również wspomniano w artykule, umowa jest jeszcze negocjowana.

szeliga
poniedziałek, 21 października 2019, 14:53

Ludzie nauczcie się liczyć. Wychodzi 2.923 zł za jeden kolimator i 0 "zestawu do przystrzeliwania". Czepiajcie się tego co trzeba a nie tego co nie trzeba. Wartość kontraktu to zawsze kontrakt główny plus opcja.

Afganczyk
poniedziałek, 21 października 2019, 12:40

320 za 10 mln pln? W Afganistanie chodzily po 120usd w supply base US Caly pluton kupił

Extern
poniedziałek, 21 października 2019, 17:27

1600 celowników + 160 zestawów do przestrzeliwania za 9,3 miliona. Ale i tak bardzo drogo wychodzi.

Wojciech
poniedziałek, 21 października 2019, 14:45

Dokładnie. 20 lat temu kupiłem podobny na targach broni w Norymberdze za 200 DM. To jeszcze mnie kumple objechali że drogo kupiłem bo w ostatni dzień byłoby nawet 40% taniej. Ceny jakie nasze wojsko płaci za sprzęt optyczny, np termowizję czy kolimatory są zupełnie z Księżyca.

tut
poniedziałek, 21 października 2019, 12:35

No prosze celowniki mogą kupić a IFF nie.

on45
poniedziałek, 21 października 2019, 12:33

cena 3500 tys... jeżeli dobrze widzę. To jakaś kpina. Karabinek grot S16 FB-M1 na rynku cywilnym to 8700 zł . Czy li kolimator to prawie połowa broni hahaha ale wałek poszedł A tak przy okazji to z Otwartych przyrządów nie łaska się nauczyć strzelać ??? masakra

Extern
poniedziałek, 21 października 2019, 17:14

Dobra optyka jest niestety bardzo droga. Znam ten temat ze światka strzelców wiatrówkowych i tam się przyjmuje że dobry celownik optyczny jest dopiero wtedy gdy kosztuje drugie tyle co karabinek.

ochotnik WOT
poniedziałek, 21 października 2019, 16:18

Widac po komentazu ze kolejny specjalista zabral glos. Nie strzelal Pan nigdy ani dynamicznie ani precyzyjnie i nie widzi Pan różnicy miedzy ww technikami i przyrzadami celowniczymi - wstydz sie Pan!

zeus89
poniedziałek, 21 października 2019, 15:37

A po co karabiny w ogóle. Może Łuk i dzida z kamiennym grotem wystarczą??

Gustlik
poniedziałek, 21 października 2019, 14:47

Co do ceny to pełna zgoda ale te celowniki nie będą dla każdego żołnierza. Za mało ich.

iras
poniedziałek, 21 października 2019, 14:30

Zawsze mogą nauczyć się strzelać z łuku lub rzucać oszczepem.

Lukasz
poniedziałek, 21 października 2019, 11:48

Kolimator ok fajna sprawa ale bateria padnie żołnierz ktory przyzwyczai się tylko do tego jest w tym momencie bezbronny. Kolimator powinien być ładowany przez światło słoneczne wtedy miał by sens. Poza tym kolimator za 3tys jest idealny a skąd oni biorą takie ceny to ręce opadaja

QRF
poniedziałek, 21 października 2019, 13:30

Żywotność baterii to 600 godzin, a ten model sygnalizuje słabą baterię. A co do ceny masz rację w detalu koszt tego celownika to nie całe 2600zł

Wrobel
poniedziałek, 21 października 2019, 14:39

Dla wojska sa zawsze inne ceny bo warunki gwarancji są inne. Cywil dba o taki sprzęt bardziej niż o żone a w sluzbie to wszystko jest tyrane dość intensywnie.

pomz
poniedziałek, 21 października 2019, 20:09

tak, szczegolnie we WOT. 28/29 dni w miesiacu w magazynie, 2 dni na szkoleniach rotacyjnych. Przy czym zazwyczaj cala optyka jest wydawana tylko na strzelania, a tuz po nich od razu ja sie zdejmuje, pakuje do pudelek i do magazynu... Optyka po WOT-owcach jest sztuka nówka niesmigana...

Paweł P.
poniedziałek, 21 października 2019, 11:30

+1

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama