Reklama

Były naczelny dowódca NATO: powinniśmy dostarczyć Ukrainie broń śmiercionośną

30 kwietnia 2015, 13:35
Javelin odpalenie
Odpalenie pocisku przeciwpancernego Javelin. Fot. USMC.

Były naczelny dowódca NATO, adm. James Stavridis, stwierdził przed Komisją Sił Zbrojnych Senatu USA, że Ukraina powinna otrzymać broń śmiercionośną, w tym środki obrony przeciwczołgowej i przeciwpancernej oraz bezzałogowe systemy latające, jak również pomoc w prowadzeniu walki w cyberprzestrzeni.

Były naczelny dowódca sił NATO w latach 2009-2013, brał w miniony wtorek udział w przesłuchaniu przed Senacką Komisją Sił Zbrojnych, którego tematem była sytuacja na Ukrainie oraz udział Rosji w działaniach na wschodzie tego państwa. Odpowiadając na pytania członków Komisji, adm. Stavridis stwierdził: “Powinniśmy dostarczyć broń śmiercionośną. (...). Prezydent Rosji, Władimir Putin, udowodnił, że jest łobuzem.”

Zdaniem byłego dowódcy NATO dostarczenie Ukrainie pomocy tego rodzaju rzeczywiście obarczone jest ryzykiem eskalacji konfliktu, na co zwróciła mu uwagę Komisja, niemniej jednak założenie, że Rosja nie zwiększy dostaw zaopatrzenia i broni dla separatystów, czy też nie zdecyduje się na wykorzystanie własnych oddziałów wojskowych, jest tylko spekulacją. “Kiedy w użyciu jest uzbrojenie tego rodzaju, wszystko się zmienia. (...). Rząd ukraiński przegra politycznie (...), jeśli nie zdoła powstrzymać separatystów.”

W trakcie tego samego przesłuchania na pytania Komisji odpowiadał także Ian Brzezinski z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, który zwrócił uwagę na niespotykaną aktywność propagandystów rosyjskich na Ukrainie, w Mołdawii, państwach bałtyckich i innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. “Miażdżą nas na tym polu. (...) Wydają na to miliardy dolarów.”

Przed zakończeniem spotkania jeden z członków Komisji, senator Joe Manchin, stwierdził: “Mamy teraz wojnę zimniejszą od tej z czasów Zimnej Wojny.”

Amerykanie jeszcze w lutym przedstawili raport, w którym opisane zostały propozycje zaspokojenia największych bolączek nękających armię Ukrainy.

(AM)

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
gosc
piątek, 1 maja 2015, 00:01

I co z tego mowienia skoro pacyfista Obama bedzie jeszcze rzadzil w USA 1.5 roku! Jeszcze przez taki czas nic sie nie zmieni i USA nie przeciwstawi sie rosji putlera. Putler ma przewage agresywnego dzialania. Merkel i Hollande tez sa slabi i tchozliwi. Dlatego putler moze robic co chce i jak chce. Obama nie pozwoli na zadne dostarczanie broni na Ukraine. On jest tez troche tchozliwy i juz nie kandyduje wiec nie zalezy mu na glosach.

Przemo
niedziela, 3 maja 2015, 07:57

Obama nie ma pieniędzy, George W Bush Jr zadłużył USA do takiego stopnia że muszą na wszystkim oszczędzać i to jeszcze przez długie lata.

czołg podstawowy
czwartek, 30 kwietnia 2015, 21:56

To się fajnie zza oceanu proponuje, ale jak Ruscy będą chcieli NATO odpowiedzieć, to my jesteśmy najbliżej...

realizm
piątek, 1 maja 2015, 11:27

Mówiąc "my" masz na myśli Obwód Kaliningradzki? Rosja nie ma szans w wojnie konwencjonalnej. Gdyby Polską rządził polski rząd, a nie rosyjski koń trojański Komorowski, gdyby w ostatnich latach armia i system obronny Polski były budowane w sposób optymalny i racjonalny, a nie po sowiecku - to kraj naszej wielkości jest w stanie skutecznie przeciwstawić się Rosji w obronnej wojnie konwencjonalnej. Cała potęga Rosji to agentura i dezinformacja. Zwalczenie mitycznych rosyjskich "praktycznie niewyczerpanych zasobów ludzkich" to tylko kwestia dobrej organizacji i skutecznych środków ogniowych.

Shakespeare
czwartek, 30 kwietnia 2015, 21:04

Słowa,słowa, słowa, i cóż im po słowach?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama