Brytyjskie fregaty z armatami Boforsa

2 października 2020, 10:44
DSC_1436
Fot. M.Dura

Koncern BAE Systems zawarł kontrakt z koncernem Babcock International na dostawę armat Bofors 40 Mk4 i Bofors 57 Mk3 dla budowanych na zamówienie Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii fregat wielozadaniowych Typ 31. Jak na razie umowa zakłada dostarczenie systemów artyleryjskich dla pięciu okrętów budowanych dla Royal Navy.

Zgodnie z kontraktem zawartym z Babcock International dla programu Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii – fregaty wielozadaniowej Typ 31, koncern BAE Systems ma wyprodukować i dostarczyć dziesięć armat morskich Bofors 40 Mk4 kalibru 40 mm i pięć armat Bofors 57 Mk3 kalibru 57 mm. Termin dostaw będzie skoordynowany z harmonogramem budowy nowych okrętów, który zakłada, że pierwsza fregata ma wejść do służby w 2027 roku. Oznacza to, że dostawa armat będzie trwała od 2023 do 2024 roku, a zostaną one wyprodukowane w zakładzie BAE Systems w Karlskoga w Szwecji.

Razem z nimi mają być również dostarczone zoptymalizowane typy amunicji dla Royal Navy, w tym ekonomiczna, uniwersalna amunicja programowalna Bofors3P (dla obu typów armat). Oznacza to, że obydwa systemy uzbrojenia krótkiego zasięgu mają chronić okręty nie tylko przed współczesnymi, ale i przyszłymi złożonymi zagrożeniami. Kontrakt zawarty z BAE Systems dla programu Typ 31 obejmuje również usługi, narzędzia, części zamienne, dokumentację i wsparcie.

„Będziemy dostarczać najnowocześniejszą dostępną technologię uzbrojenia – armatę, która może być używana w konfliktach o różnej skali, w tym misjach pokojowych, lokalnych operacjach straży wybrzeża i operacjach wojskowych… Ten kontrakt zwiększa liczbę krajów europejskich wdrażających nasze zaawansowane, uniwersalne systemy uzbrojenia”.

Lena Gillström - dyrektor zarządzająca BAE Systems Bofors.

Wybór szwedzkich systemów uzbrojenia dla najnowszych brytyjskich fregat nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Koncern BAE Systems przypomina, że armata Bofors 57 Mk3 to „system artyleryjski montowany na różnych typach okrętów na całym świecie i jest używany przez sojusznicze marynarki wojenne i straż wybrzeża ośmiu krajów, w tym Kanady, Finlandii, Niemiec i Szwecji, a także Stanów Zjednoczonych, gdzie jest znany jako Mk110”.

W sumie koncern BAE Systems wyprodukował i dostarczył ponad 100 armat morskich Bofors 57 Mk3 klientom na całym świecie. Coraz bardziej „popularna” staje się również armata morska Bofors 40 Mk4, która uważana jest za najnowszej generacji system artyleryjski w rodzinie uzbrojenia kalibru 40 mm. Marynarka brytyjska będzie piątym użytkownikiem tego systemu.

W obu przypadkach chodzi o armaty, które zostały specjalnie opracowane dla okrętów działających na różnych poziomach konfliktu: od oddawania strzałów ostrzegawczych (w operacjach antyterrorystycznych, antypirackich i przeciwko przemytnikom) po zwalczanie okrętów, statków powietrznych (załogowych i bezzałogowych), rakiet przeciwokrętowych i celów lądowych w czasie działań bojowych.

Wykonywanie tak wielu zadań jest możliwe nie tylko, dzięki nowatorskiej konstrukcji samych armat, ale również dzięki programowalnej amunicji 3P (Pre-fragmented Programmable Proximity fuzed). Została opracowana dla armat Bofors kalibru 57 mm i 40 mm, by zwiększyć ich skuteczność zarówno w odniesieniu do celów nawodnych jak i powietrznych (w tym poruszających się na niewielkiej wysokości tuż nad powierzchnią wody). Mogą być one programowalne w sześciu różnych trybach (kontaktowym, przeciwpancernym, czasowym oraz trzech trybach zbliżeniowych).

Sukcesem BAE Systems jest takie opracowanie armat, by praktycznie bez przerwania ognia można było np. przejść ze zwalczania celów powietrznych na cele nawodne, z automatycznym przeprogramowaniem amunicji 3P.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Bursztyn
piątek, 2 października 2020, 15:42

Jaka jest różnica z KDA35 MM? Zawieszenie hydro pneumatyczne Podajnik amunicji link z radarem i OPTO

ito
niedziela, 4 października 2020, 09:27

KDA jest dedykowaną armatą przeciwlotniczą (czyli, w odróżnieniu od armat uniwersalnych dedykowanych np. wozom bojowym, nikt się gabarytami i masą nie przejmował podporządkowując wszystko balistyce). I, mimo, że jest nadal doskonałą armatą ma już swoje lata, choć Polska kupowała licencję na działo nowoczesne i do dziś jakoś go nie wprowadziła do linii w rozsądnych ilościach.

Marek1
sobota, 3 października 2020, 17:45

KDA 35 to konstrukcja z połowy lat 80-tych. Gdy Polska kupowała pełna licencję w 1995r był to b. nowoczesny system. Czas jednak w miejscu NIE stoi ...

Rezerwista
piątek, 2 października 2020, 13:28

A my mamy awaryjną 76 Otomelary na Ślązaku

Ktoś
piątek, 2 października 2020, 15:14

Zarówno 76 Otomelary jak i 57 Boforsa to dobre, popularne armaty. I wybór jednej bądź drugiej zależy od charakteru jednostki i tego do jakich zadań przede wszystkim ją się kieruje. No i od tego co już się ma, aby nie musieć martwić się o amunicję do kilku systemów. Aczkolwiek nie zdziwiłbym się, jeśli u nas wybierano armatę na zasadzie: Ej, którą armatę montujemy? Daj największą jaka się zmieści.

Aha
piątek, 2 października 2020, 14:21

Ze co prosze? Jeszcze raz i duzymi literami: Armata na Slazaku nie jest zepsuta, tylko ma przejsc przeglad/ inspekcje okresowa. O calej odyseji Gawrona/Slazaka i latach bez jakiegokolwiek serwisowania itp. nawet nie rozmawiamy. OttoMelara 76mm to calkiem inna liga i o wiele lepsza armata od "pukawki"ze Szwecji. UK zamawiaja i montuja ta "pukawke", poniewaz ta ich fregata to tania budzetowa lajba a nie prawdziwy okret, ze o takim szczegole(zreszta wymienionym w tekscie wrtykulu) nawet nie wspomne - mianowicie, kto jest wlascicielem producenta "szwedzkiej" armatki i z jakiego kraju jest!

Hektor
piątek, 2 października 2020, 19:29

Jeśli fregaty Typ 31 to są tanie budżetowe łajby, to Ślązak jest wielokrotnie przepłaconą krypą.

Ktoś
sobota, 3 października 2020, 11:56

Dokładnie. Typ 31 to tanie budżetowe jednostki do ganiania piratów, a Ślązak jest wielokrotnie przepłacony i za te pieniądze dałoby się kupić coś sporo lepszego.

Aha
piątek, 2 października 2020, 23:41

Pozostanmy powazni, prosze, porownujemy tutaj skansenowa MW RP z RN. Dlaczego Slazak nie jest Gawronem a tym czym jest... wiemy wszyscy doskonale. Mial byc porzadna korweta i ma w spadku 76mm a te brytyjskie Typ31 fregaty sa (szczegolnie jak na taka Marynarke jak RN) bardzo tanimi wypelniaczami luki ilosciowej, ktora powstala. Okrety sa coraz drozsze, buduje sie coraz mniejsze serie i trzeba, z braku funduszy, do prostych zadan budowac takie cos jak Typ31.

Ktoś
piątek, 2 października 2020, 13:23

Mimo wszystko armata 57 mm na fregacie to niezbyt częsty widok. Ale widać uznano, że do zadań stawianych przed tymi fregatami będzie odpowiednia.

Aha
piątek, 2 października 2020, 14:24

Nie ma chyba duzej i szanujacej sie Marynarki Wojennej, krora by takie pukawki, jako armate glowna, na fregatach instalowala. Nie rozmawiamy tu o cudach ala LCS oczywiscie.

Tweets Defence24