Reklama
Reklama
Reklama

Brytyjczycy inwestują w Falklandy. Protest Argentyny

14 lutego 2018, 14:15
www.volkerstevin.co
Nowa infrastruktura portu Mare Harbour na Falklandach. Fot. www.volkerstevin.co

W niewielkiej osadzie Mare Harbour na jednej z Wysp Falklandzkich oficjalnie otwarto nowe nabrzeże i zmodernizowane molo przystosowane do przyjmowania statków transportowych Ro-ro. Cała inwestycja była finansowana i nadzorowana przez brytyjską armię, co wywołało protesty ze strony Argentyńczyków nadal mających nadzieję na odzyskanie tego archipelagu na Południowym Atlantyku.

Rozbudowa niewielkiego portu Mare Harbour była nadzorowana przez brytyjską organizację do spraw infrastruktury wojskowej DIO (UK Defence Infrastrukture Organisation). Cała inwestycja kosztowała około 19 milionów i była realizowana przez firmę budowlaną VolkerStevin znaną m.in. z zaprojektowania i budowy infrastruktur portowej na potrzeby nowego, brytyjskiego lotniskowca HMS „Queen Elisabeth” w bazie marynarki wojennej w Portsmouth.

Prace w Mare Harbour polegały m.in. na wzmocnieniu i unowocześnieniu nabrzeża, dróg rozładunku i dojazdowych, wymianie oświetlenia, polerów, systemu zasilania, modernizacja systemu przeciwpożarowego itd. Wszystkie te modyfikacje pozwalają na zacumowanie i rozładowanie jednostek pływających klasy Ro-ro o wyporności większej niż 20 000 ton w tym statków transportowych typu Point. Transportowce te, pomimo, że należą do prywatnej spółki Foreland Shipping Ltd, są wykorzystywane do transportu wojskowego przewożąc dla brytyjskiej armii ponad 85% ładunków transportowanych drogą morską.

Dzięki nowej inwestycji w Mare Harbour na Wyspach Falklandzkich pojawił się bardziej wydajny punkt zabezpieczenia logistycznego, w którym Brytyjczycy mogą w razie potrzeby dostarczyć zaopatrzenie i posiłki drogą morską. Ale 19 milionów funtów to jedynie fragment 180 milionowego budżetu, jaki Wielka Brytania zamierza przeznaczyć w ciągu dziesięciu następnych lat na modernizację wyposażenia znajdującego się na Falklandach.

Prace mają obejmować m.in.: unowocześnienia elektrowni w Mount Pleasant, rozbudowę zaplecza socjalnego dla obsług trzech mobilnych stacji radarowych, jakie rozmieszczono na archipelagu. Należy dodatkowo pamiętać, że te 180 milionów funtów są tylko środkami dodatkowymi - poza stałym budżetem, jaki jest przeznaczany na utrzymanie wojskowego punktu bazowania na Falklandach.

Brytyjczycy oficjalnie informują, że stacjonuje tam około 1200 cywilnych i wojskowych osób zabezpieczających potrzeby brytyjskich sił zbrojnych. Najdrożej kosztuje utrzymanie bazy lotniczej Mount Pleasant, w której stacjonują rotacyjnie cztery samoloty myśliwskie Eurofighter Typhoon z 905. ekspedycyjnego skrzydła RAF-u, jeden tankowiec powietrzny Voyager KC2 i jeden samolot transportowy Herkules.

Wcześniej na Falklandach porzebywały dodatkowo wojskowe śmigłowce SAR jednak od kwietnia 2016 r. zadania poszukiwawczo – ratownicze na morzu są na Falklandach realizowane przez dwa cywilne śmigłowce SAR typu AW189.

Obronę przeciwlotniczą wysp stanowią pojedyncze baterii rakiet Rapier, które mają w przyszłości być zastąpione przez system Sky Sabre. Brytyjska marynarka wojenna utrzymuje na stałe na Falklandach w Mare Harbour co najmniej jeden niszczyciel lub fregatę oraz jeden pełnomorski okręt patrolowy. Obecnie jest to patrolowiec HMS „Clyde” (o wyporności około 2000 ton), który pod koniec 2017 r. był wykorzystany w akcji poszukiwawczej zaginionego, argentyńskiego okrętu podwodnego SNA „San Juan”. HMS „Clyde” ma zostać zastąpiony przez okręt patrolowy typu River – HMS „Forth”.

KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Ślązak
czwartek, 15 lutego 2018, 10:52

Musimy tam wysłać naszego Gawrona w celu wzmocnienia sojuszników.

Frank
środa, 14 lutego 2018, 22:40

Kilka słów nt. AW 189 które obstawiają SAR na Falklandach, to cywilne wersje AW 149. Znajomy jest ratownikiem w firmie Bristow i pełni dyżury również na Falklandach zabezpieczają głównie platformy wiertnicze, w jego opinii to świetne maszyny wcześniej latali Super Pumami i wg. pilotów AW189 to o klasę lepsze maszyny. Dla jasności Caracal to lekko zmodyfikowana Super Puma.

Edek
czwartek, 15 lutego 2018, 10:31

m. in. inna przekładania, inny silnik, inna awionika, zdublowane wiązki przewodów to lekka modyfikacja?

vbn
czwartek, 15 lutego 2018, 01:30

To nie przypadkiem ten cud techniki co ma 3 silniki, a przy awarii jednego cała reszta jest nic nie warta? Jakiś czas temu jeden taki przelatywał chyba nad Czechami i drobna awaria uziemiła go na bardzo długi okres czasu. Jak twój kumpel szwagra przeżyje awarię silnika to pogadamy o jego odczuciach.

Frank
czwartek, 15 lutego 2018, 15:26

Vbn mylisz z AW101, AW189 ma 2xGE T700. Edek tak to lekka modyfikacja, poza tym EC725 to finalna wersja staruszki Pumy. Powinniśmy już myśleć o zastąpieniu Anakond i kierować się w stronę AW189, swoja drogą szkoda, że w LPR nie latają AW109 z powodzeniem mogłyby zastąpić Sokoła TOPR-u i Anakondy po zamontowaniu mocniejszych silników, w dodatku są przystosowane do montażu wyciągarki, co w ratownictwie lotniczym ma kluczową zaletę. Nie mówie, ze EC są złe ale za AW przemawia wiecej zalet.

Junior
czwartek, 15 lutego 2018, 12:30

Tamto byl aw101

zły
czwartek, 15 lutego 2018, 12:19

Nie, tym trzysilnikowym cudem jest AW101 obecnie proponowanym przez AW jako śmigłowiec morski w polskim przetargu. @Frank zapytaj znajomego czy AW189 są lepsze czy gorsze od Mi-14 i Anakond, którymi polscy piloci jeszcze długo będą musieli latać.

Frank
czwartek, 15 lutego 2018, 16:34

zły po co ta ironia? Anakondy nie są takie złe, mają zapas mocy i ogólnie chwalą je piloci, jednak tak jak napisałem wartało by szukać już następców. Mi14 to już babcie które powinny się zbierać na emeryturę. Czy 4-8 szt AW101 ASW/SAR byłoby złotym środkiem? niewydaje mi się, to maszyny cholernie drogie w eksploatacji jednak wypadałoby takie mieć w przypadku dużych katastrof jak Heweliusz standardowo do normalnych zadań Anakondy doskonale się sprawdzają a w przyszlości możnaby myśleć o ich zastąpieniu właśnie AW189.

-CB-
piątek, 16 lutego 2018, 00:59

\"mają zapas mocy\" - i w tym momencie przestałem czytać dalej...

Frank
piątek, 16 lutego 2018, 14:36

Do zadań SAR na bałtyku i w górach jak najbardziej.

Falkoner
środa, 14 lutego 2018, 19:20

Dlaczego odzyskanie? A kiedy Falklandy były argentyńskie?

gerwazy
czwartek, 15 lutego 2018, 06:30

pierwsi ustanowili tam kolonie Francuzi

Łukasz
środa, 14 lutego 2018, 22:55

kiedy?

Alan
środa, 14 lutego 2018, 20:52

Kwiecień - czerwiec 1982 ;)

Falkonetti
środa, 14 lutego 2018, 20:00

Od zawsze. Dla niektórych epoka kolonializmu jeszcze nie minęła

mhmmm
czwartek, 15 lutego 2018, 22:13

Przeciez jak brytyjczycy wyladowali na Falklandach to byla tam tylko trawa, chyba ze chodzi ci o argentynczykow.

Marek
czwartek, 15 lutego 2018, 14:10

Najwyraźniej nie minęła, skoro w Argentynie urzędowym językiem jest hiszpański i do tej pory nie rządzą nią Indianie.

Zak77
czwartek, 15 lutego 2018, 08:56

No to Argentyna nie jest ich bo kolonialnie ja podbili... Falklandy nigdy nie były Argentyny. Wielka Brytania jako pierwsza zasiedliła ten teren

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama