Bruksela wspiera europejskiego „Boga Wojny”. Z udziałem polskiego przemysłu

28 lipca 2021, 07:23
840_472_matched__ql0rs8_20201202shkrab6
Fot. Inspektorat Uzbrojenia
Reklama

Modernizacja artylerii to jeden z priorytetów państw europejskich, ale też Europejskiego Programu Rozwoju Przemysłu Obronnego. W ramach projektów wspieranych przez UE mogą powstać zarówno nowe środki ogniowe, jak i amunicja nowej generacji. W rozwoju tej ostatniej uczestniczy polski przemysł, a konkretnie Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowe Telesystem-Mesko.

Państwa europejskie prowadzą coraz szerzej zakrojoną modernizację artylerii, ze szczególnym uwzględnieniem haubic 155 mm. Na pozyskanie środków artyleryjskich tego kalibru lub amunicji precyzyjnej zdecydowały się w ostatnim czasie między innymi Finlandia, Norwegia, Dania, Chorwacja, Holandia, Hiszpania, Szwecja, Węgry, Polska Słowacja oraz kraje bałtyckie. Inne kraje, jak Czechy i Niemcy, albo przygotowują programy modernizacyjne w tym zakresie, albo przywracają do użytku wycofany wcześniej sprzęt.

Choć w części jest to realizacja wcześniej zaplanowanych przedsięwzięć modernizacyjnych, to na zwiększenie zakresu tych wysiłków wpłynął wzrost zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej po wybuchu wojny na Ukrainie. Artyleria daje możliwość rażenia celów z dużego dystansu i bezpośredniego wspierania własnych wojsk nawet, gdy siły własne i sojusznicze nie mają panowania czy przewagi w powietrzu, o co w symetrycznym konflikcie może być szczególnie trudno.

Dziś standardem w państwach europejskich są haubice z lufami o długości 52 kalibrów, co przekłada się na donośność do około 40 km przy użyciu amunicji z gazogeneratorem. Takimi parametrami mogą się poszczycić m.in. polski Krab, niemiecka PzH 2000 (używana także w Chorwacji, na Litwie, we Włoszech, Holandii i Grecji), południowokoreańska K9 (zakupiona przez Finlandię, Estonię i Norwegię), francuskie Caesary (pozyskane również przez Danię, planowane przez Czechy), słowackie Zuzany 2. Niektóre ze wspomnianych państw zakupiły dodatkowo amunicję precyzyjnego rażenia.

Rozwój technologii, a także modernizacja artylerii potencjalnego przeciwnika powodują jednak, że potrzebne jest zwiększenie parametrów środków artyleryjskich, w szczególności ich skutecznej donośności. Prace w tym kierunku już trwają. Mogą być realizowane dwutorowo, przez opracowanie nowej amunicji o podwyższonej donośności i precyzji rażenia lub też podwyższenie parametrów środków ogniowych. To ostatnie może się odbywać na przykład poprzez wydłużenie lufy lub zwiększenie objętości komory nabojowej.

image
PZH2000 w służbie holenderskiej Fot: ministerie van defensie

Wsparcie Brukseli

Potrzebę wspomożenia przemysłu obronnego w zakresie prac nad środkami artyleryjskimi o dużej donośności dostrzegła Unia Europejska. Dlatego też zdolnościom artylerii poświęcone są dwa z prawie 30 niedawno zatwierdzonych programów Europejskiego Programu Rozwoju Przemysłu Obronnego (European Defence Industry Development Fund). Oba dotyczą prac studyjnych, jednak dobrze obrazują kierunek, w którym rozwijają się systemy artyleryjskie.

Pierwszym jest projekt „FIRES” – Future Indirect fiRes European Solution. Ma on na celu rozpoczęcie budowy nowej rodziny europejskich pocisków precyzyjnych kalibru 155 mm oraz pocisków rakietowych. Prace studyjne mają trwać 24 miesiące i zostaną w całości (3,5 mln euro) sfinansowane przez Unię. Liderem projektu jest francuski Nexter Systems. Bierze w nim udział kilkanaście firm, w tym polskie Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowe Telesystem-Mesko Sp. z o.o. Polska spółka wnosi do tego programu kompetencje związane z systemami naprowadzania pocisków artyleryjskich na odbity promień lasera, zbudowane w ramach programu Amunicji Precyzyjnego Rażenia APR 155. Jest to o tyle istotne, że pociski artyleryjskie podlegają w trakcie strzelania specyficznym obciążeniom, innym niż na przykład bomby kierowane zrzucane z samolotów. Tym bardziej należy podkreślić kompetencje polskiej spółki, jak i fakt zakwalifikowania jej do europejskiego projektu.

Szczegółowe informacje o planach w ramach tego projektu nie są na razie szerzej znane. Wiadomo jednak, że lider projektu, Nexter, od dłuższego czasu pracuje nad precyzyjną amunicją kalibru 155 mm typu KATANA. Można więc spodziewać się, że to ona – być może w zmodyfikowanej wersji – zostanie wniesiona do tego projektu. KATANA to pełnokalibrowy pocisk precyzyjny, który ma być naprowadzany z pomocą połączenia systemu nawigacji inercyjnej i satelitarnej, a w ostatniej fazie lotu także przy użyciu opcjonalnego systemu naprowadzania laserowego, co pozwoli zwiększyć celność i zapewnić możliwość zwalczania celów ruchomych. Kierowane strzelania pociskiem KATANA prowadzono po raz pierwszy w grudniu ubiegłego roku.

Pierwsza wersja tego pocisku ma mieć donośność maksymalną 30 km, a kolejna – nawet 60 km, przy strzelaniu ze standardowej haubicy z lufą o długości 52 kalibrów, takiej jak Caesar, Krab czy K9. Jeżeli jednak połączymy tą amunicję z haubicą o wyższych parametrach, można – nieoficjalnie – spodziewać się uzyskania jeszcze większej donośności. Warto także dodać, że projekt FIRES obok pocisków artyleryjskich obejmuje także budowę rakietowych pocisków artyleryjskich, jednak trudno tutaj sprecyzować o jaki system chodzi. Należy jednak odnotować, że na liście tego projektu znajduje się także spółka MBDA France. Niemiecka spółka MBDA przedstawiła niedawno koncepcję lekkich pocisków manewrujących o zasięgu do 300 km, ale nad rozwiązaniami precyzyjnej artylerii rakietowej pracują też np. Hiszpanie.

Drugi projekt „e-COLORSS” ma przygotować podstawy do realizacji „unowocześnionego europejskiego systemu artyleryjskiego”, złożonego z haubicy 155 mm oraz wyrzutni rakiet zainstalowanej na „hybrydowej” platformie pojazdu ciężarowego. Ma on w założeniu charakteryzować się wysokim stopniem zautomatyzowania procesu ładowania (co jest zresztą jedną z tendencji rozwoju systemów artyleryjskich na świecie), ale też silnym, interoperacyjnym i bezpiecznym systemem łączności. Liderem tego projektu jest hiszpańska spółka Everis Aerospacial Y Defesa, a uczestniczy w nim kilkanaście podmiotów w tym Airbus, Nexter, Leonardo, Iveco Defense Vehicles, ale też słowacka Konstrukta, czeska Tatra czy fińska Patria i inne podmioty ze Słowacji, Hiszpanii, Grecji czy Portugalii.

Założeniem projektu jest stworzenie europejskiego systemu artylerii lufowej i rakietowej, z nowoczesnym systemem kierowania ogniem, na platformie samochodu ciężarowego. Nie jest wykluczone, że w ramach programu – jeśli wyjdzie on z prac studyjnych w kolejne etapy – powstanie system artyleryjski 155 mm przewyższający obecne nie tylko pod względem automatyzacji, ale i donośności samych pocisków. Na tą tendencję wskazują bowiem działania podejmowane przez inne państwa.

image
Model amunicji KATANA. Fot: Nexter

Artyleryjskie trendy

Przykładem są tutaj Niemcy. Tamtejszy Rheinmetall rozwija bowiem amunicję o podwyższonej donośności, m.in. typu V-LAP, ale równolegle pracuje nad nową generacją systemów artyleryjskich. I tak, pocisk typu Assegai V-LAP, używany przez co najmniej jednego klienta zagranicznego, osiąga już donośność ponad 60 km ze standardową haubicą z lufą o długości 52 kalibrów. W ramach eksperymentu w Republice Południowej Afryki jeszcze w 2019 przeprowadzono strzelania ze zmodyfikowanej haubicy G6 z lufą o długości 52 kalibrów, ale o zwiększonej objętości komory nabojowej (do 25 dm3) uzyskał ponad 76 km.

Niemiecki koncern pracuje nad nową haubicą z lufą o długości 60 kalibrów i zmodyfikowaną komorą nabojową, co ma dać donośność do 83 km i 75 km, jeśli pocisk zostanie wyposażony w układ korekcji. Jest to zrozumiałym wymogiem Bundeswehry, bo na takich odległościach stosowanie elementów korygujących jest wręcz koniecznością. Jeśli chodzi o te ostatnie, to niedawno zawarto porozumienie z koncernem Northrop Grumman, aby do niemieckich pocisków dostosować układy korekcyjne PGK. Jak widać, zdolności artylerii są w Europie rozwijane w ramach współpracy na kontynencie, wspieranej przez UE, ale też w kooperacji transatlantyckiej.

Jeszcze inną „artyleryjską” inicjatywą, tym razem w ramach stałej współpracy strukturalnej (PESCO) jest projekt EuroArtillery. Należy zaznaczyć, że programy PESCO inicjowane są przez kraje członkowskie, a nie podmioty przemysłowe (tak jak w wypadku ubiegania się o dofinansowanie), choć oczywiście są realizowane w ścisłej współpracy z przemysłem. Celem projektu jest stworzenie mobilnej platformy ognia artyleryjskiego, wzmacniającej zdolności obronne w operacjach prowadzonych przez kraje europejskie. Liderem programu jest Słowacja (producent haubic Zuzana 2), a uczestnikami Włochy i Węgry. Co ciekawe, dwa ostatnie państwa mają już na wyposażeniu (lub, jak w wypadku Węgier, zakupiły niedawno) niemieckie PzH 2000, ale nie przeszkadza im to brać udziału w programie. Jednym z pierwszych przedsięwzięć, jakie w ramach tego programu zostaną przeprowadzone, jest integracja haubicy Zuzana 2 z włoską amunicją precyzyjną Vulcano, rozwijaną przez Leonardo we współpracy z kilkoma partnerami. Vulcano to z kolei rodzina podkalibrowych pocisków artyleryjskich o p do haubic 155 mm, ale i armat morskich, między innymi kalibru 76 i 127 mm. Są one dostępne w dwóch wersjach: BER (Ballistic Extended Range) i GLR (Guided Long Range).

Widać więc wyraźnie, że kraje europejskie podejmują kroki w celu wzmocnienia potencjału swojej artylerii lufowej (i – w mniejszym zakresie – rakietowej), z szerokim wykorzystaniem funduszy europejskich. Można powiedzieć, że są one podejmowane dwukierunkowo. Pierwszym i najszerzej stosowanym kierunkiem jest tworzenie nowych typów amunicji, mogących skokowo zwiększać możliwości istniejących systemów artyleryjskich. Dotyczy to różnych rodzajów amunicji, precyzyjnej i o zwiększonej donośności. Jest to o tyle istotne, że taka amunicja może być stosowana w dowolnej haubicy zgodnej ze standardami NATO, a więc zarówno w K9, polskim Krabie, jak i niemieckiej PzH 2000 czy francuskim Caesarze. A tych w służbie jest coraz więcej. Drugi kierunek, na razie na wstępnym etapie, to prace nad wydłużeniem donośności ognia samych środków ogniowych oraz zwiększeniem stopnia automatyzacji ich działania.

Polska już dziś dysponuje trzema dywizjonami haubic 155 mm Krab po 24 każdy, a planowane są dostawy kolejnych, również poza zakresem podpisanych już kontraktów na łącznie 122 działa z dostawą do 2022 roku. Otwiera to duże możliwości związane z użyciem nowoczesnych systemów amunicji precyzyjnej, pozwalającej w szerszym zakresie wykorzystać potencjał tych nowoczesnych środków ogniowych. Udział polskiej spółki Telesystem-Mesko w projekcie Europejskiego Funduszu Rozwoju Przemysłu Obronnego to duże osiągnięcie, ale i szansa na szersze zaangażowanie Polski w „europejskie” projekty artyleryjskie. Jest o co walczyć, bo artyleria pozostaje jednym z najbardziej dynamicznie modernizowanych obszarów zdolności Sił Zbrojnych RP, a wszystko odbywa się z bardzo dużym udziałem polskiego przemysłu

image
Fot. Paweł K. Malicki

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
chorążyPL
niedziela, 8 sierpnia 2021, 10:57

cyt."polskie Centrum...Telesystem-Mesko Sp. z o.o. ... wnosi do tego programu kompetencje związane naprowadzania pocisków artyleryjskich ... APR 155.". Nawet USA nie oddaje najnowszych rozwiązań technicznych swoim partnerom, najwyżej "bierze". Ba- proponowali nam zakup kilku Piorunów do celów "badawczych". Jak by się skończyło- "przesyłka kurierska w drodze do Rosji" -tak wygląda dbałość o czyjeś patenty.

rezerwa 77r.
środa, 4 sierpnia 2021, 19:50

pieniądze utopione w KRYLA , powinni zainwestować w DANY , współpraca ze SŁOWACJĄ lub CZECHAMI , DAŁA BY 100% LEPSZE EFEKTY //// KRYL DZIADOSTWO

Levi
sobota, 14 sierpnia 2021, 18:22

Skoro coś dobrego zrobili w Polsce to trzeba wyśmiać i sprzedać z za granicy

artutr
sobota, 31 lipca 2021, 12:28

Nauczą się od naszych co trzeba i tyle z tej inicjatywy. PYTANIE JEST ZASADNICZE: Jakie korzyści z tego będziemy mieć??? Być może nie powinniśmy brać udziału w tego typu przedsięwzięciach. To samo dotyczy RADARÓW jakieś konferencje organizują z naszymi naukowcami co opracowali unikatowe rozwiązania.... Ktoś to kontroluje? Francja modernizuje Rosyjskie czołgi a później my będziemy musieli się z tym bujać. Opracują coś a potem sprzedadzą na wschód. My powinniśmy mieć przewagę gdzie tylko się da bo jesteśmy krajem frontowym. Jak już to powinnyśmy to sprzedawać za grubą kasę..

;)))
wtorek, 3 sierpnia 2021, 09:06

Oooo, na pewno "nie powinniśmy" !, to nasza specjalność...

szw
piątek, 30 lipca 2021, 17:10

Być może nadchodzi zmierzch artylerii dalekiego zasięgu . Istnieją systemy pozwalające wykryć wystrzelenie pocisku i zniszczenie go podczas lotu . Reszta to sprawa nakładów i polityki .

Adam
sobota, 31 lipca 2021, 14:35

Tania, coraz bardziej precyzyjna i dalekosiężna broń. Wszystkich pocisków z salwy nie zniszczysz, o ile będziesz miał w ogóle czym w danym momencie i miejscu. Radar może też oczywiście wykryć pozycję ogniową, ale automatyzacja obsługi i mobilność haubic pozwala ją zmieniać po strzale w czasie liczonym w sekundach.

Danisz
czwartek, 29 lipca 2021, 00:56

Czy to nie urocze, że Unia Europejska robi to, czego nie chce robić polski MON, a mianowicie rozwija kompetencje naszej zbrojeniówki i płaci za innowacyjność i transfer know-how?! Przy okazji zakupów HIMARSów czy Abramsów powinno być uruchamianych kilkadziesiąt takich programów, ale po co, skoro można wszystko kupować z półki, bez przetargu i bez udziału naszego przemysłu

Xxl
piątek, 30 lipca 2021, 06:42

A na służby zdrowia już nie? Hipokryci

Peptyd
czwartek, 29 lipca 2021, 15:59

To bardzo dziwne co piszesz. Ta inicjatywa UE jest pod publiczke, prym będzie wiódł przemysł niemiecko francuski, na wzór tego co Niemcy zrobili przekazując nam leopardy. Jestes bardzo naiwny oceniając bezkrytycznie taką inicjatywę. Jest też drugie dno jednak dużo by tu pisać.

abc
wtorek, 3 sierpnia 2021, 20:53

Oczywiście wykorzystają nasze technologie zdobyte w ramach transferu know-how i będą łupić kupujących, a my dostaniemy figę z makiem.

Pablo
czwartek, 29 lipca 2021, 11:31

No bo MON musi kupować wszystko od Amerykanów, a KE chce skompromitować nasz rząd ;-)

easyrider
środa, 28 lipca 2021, 20:03

UE nie jest paktem wojskowym a ambicje Brukseli, czyli de facto Berlina, w tym zakresie, to kolizja z NATO. Powinniśmy jak najszybciej podziękować Unii za uwagę i pozostać w NATO.

Danisz
czwartek, 29 lipca 2021, 00:59

tak się kończy napadanie na sąsiadów - jakbyście nie byli bandytami, to Zachód by się nie zbroił

easyrider
czwartek, 29 lipca 2021, 17:43

Głowa cię nie boli? Na kogo Polska napada? Chyba tylko w artykułach tropicieli antysemitów.

Monkey
środa, 28 lipca 2021, 19:23

Chwałą Mesko, że są w europejskim programie, ale to tylko jaskółka, i to bardzo mała. Wiele krajów, nawet mniejszych od nas jest znacznie lepiej reprezentowanych , co świetnie wykazał autor powyższego zrtykułu.

Danisz
czwartek, 29 lipca 2021, 01:02

podziękować należy obecnym władzom, bo gdyby nie pokłóciły się z całą Europą i Ameryką, a zakupy zbrojeniowe realizowały w przetargach i z transferem technologii, to pozycja naczej zbrojeniówki byłaby zupełnie inna

dr
sobota, 31 lipca 2021, 16:07

Jasne. Gdyby władał Oppositionsführer Tusk to cały świat na kolanach by przynosił swoje najtajniejsze technologie i błagał żeby Polska zechciała je kupić.

RP
środa, 28 lipca 2021, 22:52

Najpierw niech skoncza co zaczeli a potem moga sie dolaczac do programow UE, pod warunkiem ze nie ujawnia szczegolow swojego opracowania. Nexter, RheinMetall i inni tylko czekaja zeby wykrasc czyjes osiabniecia, jesli takowe beda.

Były porucznik zmechu
środa, 28 lipca 2021, 18:51

"Sie obudzili"! Oby tylko "ochłapy" nie zahamowały naszych programów.

Danisz
czwartek, 29 lipca 2021, 01:04

jakich "programów" jak wszystko jest obrcnie kupowane z półki, bez żadnego trybu i bez udziału naszego przemysłu zbrojeniowego

wiarus
czwartek, 29 lipca 2021, 19:10

Nie bredź, tylko zadaj sobie trochę trudu i popatrz na: tabliczki znamionowe, metki i nazwy producentów tego co znajdziesz na wyposażeniu. A jak ci się nie chce sprawdzać, to zapytaj wartownika "na bramie" najbliższej jednostki i nie pisz więcej głupot.

Tadek
piątek, 30 lipca 2021, 15:44

Ty jeszcze wierzysz w metki.? po. 32 latach okupacji

Lol
piątek, 30 lipca 2021, 08:19

Znaczy butów i munduru? A wartownik na bramie od lat jest z firmy ochroniarskiej, więc chyba nie za wiele wiesz o dzisiejszym wojsku

wiarus
środa, 4 sierpnia 2021, 16:12

Możesz się zdziwić :)

Fort
środa, 28 lipca 2021, 15:02

A co z naszą amunicją o większym zasięgu? Podobno pracę były zaawansowane

Autor
środa, 28 lipca 2021, 12:57

Liczę na prace naszych zbrojeniowek w zakresie rozwoju absolutnie każdego typu uzbrojenia bo właśnie to zwiększy bezpieczeństwo strategiczne Polski.

JSM
środa, 28 lipca 2021, 12:26

Z tym "szerokim wykorzystaniem funduszy europejskich" to taki żart jak rozumiem. 3,5 mln euro to są grosze na waciki a nie fundusze na rozwój artylerii dalekiego zasięgu.

KNP
środa, 28 lipca 2021, 22:11

100/100

;)))
środa, 28 lipca 2021, 11:45

Ale my nie potrzebujemy wydłużania zasięgu. Na wystarczy to "nowo nabyte" 40 km i tyle. A i APR lata chyba tylko na 20 km.

Autor Widmo
środa, 28 lipca 2021, 15:02

oraz amunicja kasetowa 155 mm w nieograniczonych ilościach

;)))
środa, 28 lipca 2021, 22:40

czyli 0 (czyt. zero)

niezależnyPL
środa, 28 lipca 2021, 10:01

Wystarczy, aby polski przemysł - instytuty badawcze, opracowały dla naszego przemysły nowy produkt ( np. pociski z nowoczesnym kierowaniem lotu), natychmiast z Rzeszy - UE jest propozycja - zarządzenie kupowania ich produktów. Ba - zaraz będzie "kwik", że ich produkty są lepsze, wystarczy tylko zapłacić, a będą lepsze.

Viktor
środa, 28 lipca 2021, 09:46

Zapomnieli o vulcano

Dr House
środa, 28 lipca 2021, 09:35

Wielki błąd jak Męsko udostępni technologie Europie zachodniej jak są naprowadzane polskie APR 155. Jeśli już to powinni sprzedać licencję na naprowadzanie laserowe za grubą kasę.

Davien
wtorek, 3 sierpnia 2021, 18:55

Polskei APR-155mm nie sa zadnym "cudem" techniki tylko zwykłym pociskeim budowanym na bazie licencji z Ukrainy i pocisku Kwitnyk 152mm.

RP
środa, 28 lipca 2021, 22:55

Nic nie sprzedawac, trzymac dla polskiej armii. To my graniczymy z Rosja a nie Niemcy czy Francja.

logistyk
środa, 28 lipca 2021, 13:05

Mówiły jaskółki, że nie są dobre spółki. Kraje zachodnie nie chcą dzielić się technologiami tylko sprzedawać za dużą kasę swoje produkty.

gnago
środa, 28 lipca 2021, 13:04

raczej jak Vigo nexster sprzedawać uniwersalne moduły na tyle dużo i tanio aby nie opłacało się uruchamiać produkcji gdzie indziej

Tweets Defence24