Broń z USA dla Ukrainy? "Nacisk na Rosję"

1 sierpnia 2017, 12:24
Fot. Ministry of Defense of Ukraine/Flickr, CC BY 2.0
Fot. Ministry of Defense of Ukraine/Flickr, CC BY 2.0
Fot. Ministry of Defense of Ukraine/Flickr, CC BY 2.0
Na razie Ukraina nie otrzymuje z USA broni śmiercionośnej. Fot. Ministry of Defense of Ukraine/Flickr, CC BY 2.0
Jednym z "kandydatów" do dostaw na Ukrainę jest ppk Javelin. Fot. US Army

W USA powstała kolejna koncepcja dostarczenia Ukrainie broni śmiercionośnej. Podobne kroki rozważano również za administracji Obamy, jednak nie doszły one do skutku.

Jak poinformował w poniedziałek dziennik Wall Street Journal, eksperci Pentagonu i Departamentu Stanu opracowali plan, który przewiduje przekazanie Ukrainie broni pola walki, w tym przeciwpancernej. Następnym krokiem ma być jego akceptacja przez Biały Dom. Informacje takie miał przekazać amerykańskim dziennikarzom "wysokiej rangi przedstawiciel władz". Plan został już jednak, według nieoficjalnych doniesień, zaakceptowany przez Sekretarz obrony Jamesa Mattisa.

Javelin US Army
Fot. US Army

W praktyce prawdopodobnie realizacja omawianego planu oznaczałaby dostarczenie Ukrainie na przykład wyrzutni przeciwpancernych pocisków Javelin, pozwalających na skuteczne zwalczanie czołgów używanych przez siły prorosyjskie. Warto dodać, że kwestia dostaw broni na Ukrainę z USA pojawia się w dyskusji publicznej od 2014 roku.

Czytaj też: Sea Breeze 2017: Amerykańscy specjalsi na Ukrainie

Takie rozwiązanie popierane jest nie tylko przez przedstawicieli Kongresu, ale też np. byłego dowódcę sił NATO i USA w Europie gen. Breedlove'a i obecnego gen. Scaparrottiego. Stany Zjednoczone prowadzą od 2014 roku program pomocy dla Ukrainy, obejmujący dostawy wyposażenia indywidualnego, środków łączności, radarów kontrbateryjnych, lekkich bezzałogowców RQ-11 Raven czy ograniczonej liczby pojazdów klasy Humvee. Oprócz tego prowadzone są misje szkoleniowe, w tym w Jaworowie - z udziałem żołnierzy polskich, kanadyjskich i brytyjskich.

Ukraina wojsko
Fot. Ministry of Defense of Ukraine/Flickr, CC BY 2.0

Pomimo apeli ze strony Kongresu i dowódców, administracja Obamy nie zdecydowała się na dostarczenie Ukrainie broni bojowej (np. ppk Javelin), choć omawiany wyżej program pomocy był i jest realizowany, powodując wzmocnienie zdolności sił zbrojnych Ukrainy. Nie jest wykluczone, że sam plan dostaw broni dla Kijowa bądź też jego ewentualna realizacja posłużą do wymuszania ustępstw wobec Moskwy, na Ukrainie bądź też w innych obszarach.

Czytaj też: Rosyjskie czołgi i armaty ruszają na „poligony”. Zagrożona wschodnia Ukraina?

Ewentualne dostarczenie broni Ukrainie nie jest przesądzone. Taki ruch stanowiłby sygnał determinacji do wsparcia partnerów w Europie Środkowo-Wschodniej w tym niebędących sojusznikami NATO i wzmocnienie ukraińskiej armii. Z drugiej strony trudno oczekiwać w jego wyniku skokowego wzrostu możliwości sił zbrojnych Ukrainy, gdyż w grę wchodziłyby raczej lekkie systemy broni (w tym kierowanej jak Javelin) niż np. ciężkie wozy bojowe, kosztowne i wymagające długotrwałego szkolenia czy ustanowienia zaplecza eksploatacyjno-obsługowego.

Ukraina USA wojsko
Fot. Ministry of Defense of Ukraine/Flickr, CC BY 2.0

Samo pojawienie się w dyskusji publicznej planu dostaw broni jest jednak ważnym sygnałem administracji Trumpa wobec Moskwy, zwłaszcza w kontekście niedawnej wizyty wiceprezydenta Pence'a w Estonii gdzie zapewnił on o wsparciu dla sojuszników NATO. Należy też pamiętać o pogorszeniu stosunków Rosji i USA po decyzji o wydaleniu ponad 750 amerykańskich dyplomatów. Można więc postawić tezę, że USA sygnalizują w ten sposób chęć kontynuowania wsparcia Kijowa ale dostawy broni śmiercionośnej nie są przesądzone. 

Czytaj też: Trio do poprawki. USA nakłada nowe sankcje [ANALIZA]

Do tej pory plany dostarczenia broni śmiercionośnej na Ukrainę spotykały się z oporem europejskich sojuszników Waszyngtonu, przede wszystkim Niemiec i Francji. Amerykańscy dziennikarze podkreślą jednak, że "prawdopodobnie mogą spotkać się z poparciem Wielkiej Brytanii, Kanady, Litwy i Polski".

Poważne plany Amerykanów

O planach dostarczenia na Ukrainę broni, w tym przeciwczołgowej, informował w wywiadzie dla BBC jeszcze w lipcu br. nowy specjalny przedstawiciel USA ds. Ukrainy Kurt Volker. Sprzęt, jak podkreślił, miałby oczywiście wspomóc Ukraińców w walce z prorosyjskimi separatystami. Volker, który był ambasadorem Stanów Zjednoczonych przy NATO, ocenił również, że uzbrojenie ukraińskich sił wymusiłoby na Rosji zmianę podejścia oraz nie stanowiłoby prowokacji wobec Moskwy.

Broń defensywna, która pomogłaby Ukrainie się bronić i np. neutralizować czołgi, przyczyniłaby się do tego", że Rosja przestałaby zagrażać Ukrainie. Nie chcę prognozować, jaka będzie decyzja w tej sprawie, to kwestia do dalszej dyskusji i rozstrzygnięcia.

Kurt Volker, przedstawiciel USA ds. Ukrainy

Według Volkera "argument, iż byłoby to prowokacją wobec Rosji lub ośmieliłoby Ukrainę, jest błędny". Przywrócenie pokoju na wschodzie Ukrainy wymagałoby "nowego strategicznego dialogu" z Rosją - powiedział przedstawiciel USA.

PAP/MR/JP 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
tak tylko...
wtorek, 1 sierpnia 2017, 15:32

Proszę policzyć głosy sprzeciwu wobec militarnej pomocy Ukrainie. Ja nie mam złudzeń, tak samo było by w przypadku ataku Rosji na Polskę: nie pomagać!!! Propaganda rosyjska jest wszechobecna, za naszym przyzwoleniem oczywiście...

QDark
wtorek, 1 sierpnia 2017, 23:02

Dokładnie, tylko od razu nasuwa się pytanie, gdzie są nasze służby by identyfikować obcą agenturę.

Trump
wtorek, 1 sierpnia 2017, 22:02

Nie bedzie zadnych hi-tech dostaw do Ukrainy. Huckabee Sanders z Bialego Domu oglosil niemal zaraz po propozycji Volkera.

Realista33
środa, 2 sierpnia 2017, 12:12

będzie transakcja wiązana, dostaniemy dobrą cenę na Wisłę, Narew i Homara a w zamian za to KUB, Newy i Osy przekazemy Ukrainie

dropik
wtorek, 1 sierpnia 2017, 15:12

polityka niedostarczania broni nie zadziałała. pora żeby Zachód zrozumiał, że Rosja nie odpuści Ukrainie i po 2018 z separskiego terytorium wyjdzie atak na zachód kraju. Ale nawet jesli nie dostarczać broni to i tak jest możliwa pomoc w postaci innego cennego sprzętu : począwszy od radiostacji a na ciężarówkach koncząc.

Smuteczek
środa, 2 sierpnia 2017, 00:04

Gdyby taki atak miał wyjsc to juz by wyszedł. Szansa na taka akcje generalnie przepadła bo Ukraina okrzepła i jest duzo lepiej przygotowana do walki niz rok temu kiedy jeszcze im sie zdawało ze Rosja nie podejmie interwencji. Takie hasła to tylko propagandowe uzasadnienie zbrojenia Ukrainy zachodnim sprzetem, ktora to akcja nie ma militarnego sensu. Bardziej jest to proba nastraszenia Rosji ze Ukraina zbrojona i starajaca sie o krzesło w NATO zrobi im dym na granicy. Dokładnie kropka w kropke jak swojego czasu było z Gruzja. Kto jeszcze pamieta gadanie o Gruzji w NATO, zachodnie dostawy broni, instruktorów USA, republike separatystyczna na granicy?

b
wtorek, 1 sierpnia 2017, 19:18

Moga nam wyslac M1A2 a my dostarczymy na Ukraine zmodernizowane PT91 w ktore moga wsiasc bez dlugiego treningu.

kokos
wtorek, 1 sierpnia 2017, 15:02

Lepiej dać im kasę na zakup ich wyrzutni rakiet i pocisków (gorszych od javelina). Historia jest przewrotna i ta broń może służyć do walk z Polską.

vvv
wtorek, 1 sierpnia 2017, 17:57

a kiedy to UA napadła Polskę?

dropik
wtorek, 1 sierpnia 2017, 16:16

Problemem są zdolności wytwórcze . Zbyt małe aby zaspokoić potrzeby armii.

Tom
środa, 2 sierpnia 2017, 12:04

Gdy myślę o dostawach broni na Ukrainę to nachodzą mnie poważne wątpliwości. I nie chodzi tutaj o ruskich.

d.
środa, 2 sierpnia 2017, 14:57

Jeśli zastanawiasz się, czy Polska ma dość środków, by odeprzeć czyjekolwiek czołgi ze Wschodu ? To ja też uważam, że nie ma. I że jest to bardziej i pilniej potrzebne plus znacznie skuteczniejsze bojowo, niż rakiety z ulotkami.

Tom
środa, 2 sierpnia 2017, 12:04

Gdy myślę o dostawach broni na Ukrainę to nachodzą mnie poważne wątpliwości. I nie chodzi tutaj o ruskich.

axyz
środa, 2 sierpnia 2017, 17:25

To się nazywa dolewanie oliwy do ognia. Zamiast się jakoś dogadać tam na wschodzie Ukrainy [autonomia?] to będą mieć wieloletnią wojnę domową i to w sytuacji gdy gospodarka Ukrainy ma się bardzo źle, a kraj się szybko wyludnia [masowa emigracja]. Czarno to widzę.

Tom
czwartek, 3 sierpnia 2017, 04:24

To jest czesc gry US z Rosja. Bron typu Javelin nie da jakies wielkiej przewagi wojskom Ukrainy bo to jest bron ostatniego urzycia przeciwko broni pancernej. W tej akurat wojnie bardzo sie liczy artyleria i wojska pancerne w 2 kolejnosci. Javelin to dla piechoty ktora sie liczy malo. Znacznie leprzy efekt taka bron ma dostarczona dla partyzantow a nie dla regularnej armi.

Wojak
wtorek, 1 sierpnia 2017, 14:01

Ciekawe ile Javelin będzie warty na czarnym rynku, skrzynka wódki ?

b
wtorek, 1 sierpnia 2017, 19:10

Tyle to w Rosji kornety kosztuja.

Śmiech na sali
wtorek, 1 sierpnia 2017, 16:36

Na Youtube są filmy jak dzielna ukraińska armia wymienia amerykańskie drony RQ-11 u żołnierzy DLR za butelkę wódki. Więc javelin będzie kosztował nie wiecej niż 5 butelek.

Patryk
wtorek, 1 sierpnia 2017, 13:38

Zobaczcie kto nami rządzi od 28 lat, Ukraina dostaje za darmo a polska ma płacić grube miliardy$ za broń amerykanów ja się zastanawiam to po co było wysyłać polskich żołnierzy do Iraku czy Afganistanu po co?

vvv
wtorek, 1 sierpnia 2017, 17:58

a UA nie wysyłała żołnierzy do Afganistanu nie będą w NATO? a czy Polska miała ciężkie walki w 2014/15 i nadal pełzającą wojnę od 4lat?

Bolek
wtorek, 1 sierpnia 2017, 15:47

A od kiedy dostali coś za darmo ?

Prosty Sołdatmen
wtorek, 1 sierpnia 2017, 13:36

USA jest w błędzie jeżeli sądzi że dostawami broni może rozwiązać konflikt ukraiński. Ludzie na wschodzie Ukrainy po prostu nie chcą być Ukraińcami i żaden złom amerykański tego nie zmieni. Może co najwyżej rozpalić konflikt na nowo, separatyści dostaną nowe zabawki z Rosji, albo nawet oficjalnie Rosja zacznie interwencję, kończąc defiladą w Kijowie. Co nie będzie trudne, zdemoralizowana ukraińska "armia" która separatystom sprzedaje np. drony, nawet nie opóźni marszu Rosjan. Ósma mobilizacja wątpię żeby pomogła...

d.
środa, 2 sierpnia 2017, 15:25

A Kolega czy faktycznie uważa, że wojnę rozpalili "ludzie ze wschodu Ukrainy" ? - Ależ skąd u Kolegi tak czysto abstrakcyjne dane ??? Z tego co oglądałem - donieckie, rosyjskie orygnały z youtube, rok 2014 - miejscowi nie mieli wtedy zupełnie, ale to zupełnie nic do gadania. Ani nawet do piśnięcia. Mogli jedynie milczeć i oczywiście zagłosować "tak". Nawet w znanych z walk miejscowościach, gdzie mimo długich i częstych starć, do "wyzwolicieli" nie zgłaszał się ani jeden z miejscowych. Pamiętam jak rugał ich za to, "zawstydzał" w donieckiej TV, rosyjski przemawiający dowódca setosobowej na oko grupy "przecież przyszliśmy was wyzwolić". Po czym miejscowych powołano.

uy
wtorek, 1 sierpnia 2017, 22:41

Ta defilada w Kijowie miała być już dwa lata temu, prawda jest taka że krasna armia nie dała rady nawet zaskoczonej zdemoralizowanej armii Ukrainy i pospolitemu ruszeniu.

Hex
wtorek, 1 sierpnia 2017, 15:30

raczej ty jesteś w błędzie, dostawy z USA dały piękny rezultat w Afganistanie, a współcześnie i w Syrii, teraz czas na Ukrainę

tak tylko...
wtorek, 1 sierpnia 2017, 13:28

Myślę, że w Jaworowie powinno się przeszkolić kilkuset operatorów Javelinów, samo przekazanie broni byłoby tylko drobnym zabiegiem (magazyny mogą być już na Ukrainie ). Opcję przekazania pocisków uzależnił bym od zachowania Putina. Taki miecz wiszący nad głową...

Lord Godar
wtorek, 1 sierpnia 2017, 18:28

Też jestem podobnego zdania . Najprawdopodobniej zostaną one ( Javeliny) zmagazynowane u nas lub w Rumunii , a operatorzy wcześniej przeszkoleni . W przypadku ofensywy separatystów /Rosji zostanie szybko wydana zgoda na dostarczenie broni i w ciągu max.2-3 dni będzie ona już w ukraińskich jednostkach. Myślę , że jeśli tak by zrobiono , to i operatorzy będą po selekcji dla pewności ...

dropik
wtorek, 1 sierpnia 2017, 16:16

Javelinów nie dostaną . tylko towy lub nie wiem co

czytelnik
wtorek, 1 sierpnia 2017, 13:28

Niech dostarczą to niedługo USA Navy będzie miała poważny kłopot w zatoce Ormuz jak Iran otrzyma z Rosji nowoczesne systemy przeciw okrętowe.

Davien
środa, 2 sierpnia 2017, 00:09

Czytelnik, Iran juz kiedys tego próbował. Jak stracili kilka okrętów i sporo innych sił dali sobie spokój. Straty USA -zero:)

Yanouch
wtorek, 1 sierpnia 2017, 20:44

Niech tylko użyją go na wodach międzynarodowych a wtedy odpowiedź będzie szybka, Iran sam powinien się obawiać Amerykańskiej prowokacji jak to było kiedyś w Libi za Regana.

b
wtorek, 1 sierpnia 2017, 19:23

Nowoczesne z Rosji, jedno wyklucza drugie.

Hex
wtorek, 1 sierpnia 2017, 15:33

A przydało by się, bo USA od dawna nie miało dobrej okazji do przetestowania swoich regularnych wojsk, a taki proxy atak Rosji (z Iranem jako kozłem ofiarnym) by był ciekawym widowiskiem.

Pruty
wtorek, 1 sierpnia 2017, 19:53

Wojna przygasła, państwa Europy ociągają się z zakupami broni w USA więc trzeba dolać oliwy do ognia.

Chyba napruty
wtorek, 1 sierpnia 2017, 22:56

Jak rozumiem najazd wojsk rosyjskich na Ukrainę której to sama Rosja gwarantowała nienaruszalność granic to żadna oliwa do ognia? "zakupy" na każdym rogu w Rosji czołgów dla separatystów i cudowne ich przemieszczanie przez tak szczelne przeciez granice pokojowej Rosji to tez żadna oliwa do ognia tylko balsam na rany????

gra o sumie zerowej
wtorek, 1 sierpnia 2017, 13:07

Volker jest głupcem. Nie było przypadku, by Rosję do czegoś zmuszono siłą. Rosja ze swojej strony bierze udział w znacznie mniejszej ilości zadym za granicą (tylko Ukraina i Syria) niż USA. Biorąc to pod uwagę, Rosja może również zacząć dostarczać broń przeciwnikom USA i to na znacznie większej ilości frontów niż 2, więc USA na tym dobrze nie wyjdzie. USA już tak zaszalały z sankcjami, że Rosja już praktycznie nie ma nic do stracenia, bo co nowego może wprowadzić USA? Dlatego dostawy broni na Ukrainę mogą sprowokować Rosję do np. zajęcia korytarza lądowego na Krym - czy tak zrobi czy nie i tak będzie objęta amerykańskimi sankcjami, więc co ma do stracenia?

d.
środa, 2 sierpnia 2017, 15:16

"...Nie było przypadku, by Rosję do czegoś zmuszono siłą..." - A niedawne uchronienie Odessy od losu Doniecka, kolega "o sumie zerowej" nazwie pewnie perswazją ? Zatem dobra była ta perswazja, skuteczna, do adresatów trafiło, zresztą ich własnymi metodami.

Jaro
środa, 2 sierpnia 2017, 05:04

"Nie było przypadku , by Rosję do czegoś zmuszono siłą" Naprawdę? A pierwsza wojna afgańska? Rosja rozumie tylko argument siły. Czyjaś słabość zachęca Rosjan jedynie do działania.

b
wtorek, 1 sierpnia 2017, 19:27

I jak myslisz, ktory kraj jest bogatszy i wytrzyma ten wyscig zbrojen? Amerykanie maja juz technologie pozwalajace na wydobycie ropy z lupkow ponizej 30$ za barylke. Jak myslisz co to znaczy dla Rosji?

pamietliwy
wtorek, 1 sierpnia 2017, 15:30

No cóż, w XIX wieku wobec cesarstwa rosyjskiego taktyka blokady gospodarczej doskonale się sprawdzała.

tagore
wtorek, 1 sierpnia 2017, 15:18

Zmuszono i to nie raz.

Polish blues
wtorek, 1 sierpnia 2017, 12:39

Niemcy i Francja - jacy to sojusznicy i dla kogo? Bo nie dla nas.

dropik
wtorek, 1 sierpnia 2017, 16:17

oczywiście . Polska nie ma sojuszników lub ma na wschodzie :P

andys
środa, 2 sierpnia 2017, 02:22

"Nie jest wykluczone, że sam plan dostaw broni dla Kijowa bądź też jego ewentualna realizacja posłużą do wymuszania ustępstw wobec Moskwy, na Ukrainie bądź też w innych obszarach." Ciekaw jestem, na czym te ustepstwa miałyby polegać?

pop
wtorek, 1 sierpnia 2017, 16:48

Amerykanie widocznie chcą się pozbyć problemu Ukrainy, dostarczą broń, Ukraińcy zrobią to samo co Sakaszwili w 2008 r. i wiadomo jak się to skończy. Janukowicz może już planować powrót z emigracji.

normalny
wtorek, 1 sierpnia 2017, 16:00

Oczywiście Volker jak rasowy "dyplomata" przedstawia rzeczywistość dokładnie odwrotnie niż ona wygląda. Javeliny i Stingery wpadły by w łapy rosyjskie i to podejrzewam dość szybko. Po drugie oczywiste, że jest to forma podburzenia pewnych kręgów na Ukrainie do eskalacji-tak to działa, poprzez zachęty. Po trzecie jasne jest, że Rosjanie nie odpuszczą i nastąpi z ich strony odpowiedź, a akurat na Ukrainie to oni mają więcej asów w rękawie niż USA. Może po prostu Amerykanie chcą sami pozbyć się problemu Ukrainy poprzez sprowokowanie wojny z "niedźwiedziem". Wcale by mnie to nie zdziwiło.

Aber
wtorek, 1 sierpnia 2017, 23:58

Co rosji po javelina jak oni mają swoje ppk? Javelin to dziś już nic specjalnego, zwykły dobry ppk. Natomiast Ukrainie Javeliny dadzą znaczącą przewagę i wyeliminują przewagę rosjan w broni pancernej, podobnie jak to się stało w afganistanie z helikopterami.

Smuteczek
wtorek, 1 sierpnia 2017, 23:53

Bardziej chodzi o wrzucenie paru kasztanów do rosyjskiego ogniska. Tym razem akurat kosztem Ukrainy ktorej oferowana jest "pomoc". Rosja naturalnie sobie z tym poradzi co szeryf demokracji naturalnie wykorzysta propagandowo kolejny raz dajac w mediach jak to Rosja eskaluje konflikt. Umrze troche wiecej Ukrainskich wojaków niz ostatnio, moze paru Rosjan wiecej tez .. ale niewielu.

b
wtorek, 1 sierpnia 2017, 19:08

A moze chca zapobiec kolejnym atakom terrorystow, majacym na celu oderwanie kolejnych terenow Ukrainy. Podziwiam logike, skoro nam USA dostarczy bron to ona tez trafi w rece Rosji?

uy
wtorek, 1 sierpnia 2017, 22:48

Już niedługo TOW 2B vs t90

Tweets Defence24