Reklama

Brazylia "głównym" sojusznikiem USA. Decyzja Trumpa

2 sierpnia 2019, 11:52
trump_Bolsonaro
Fot. The White House
Defence24
Defence24

Administracja prezydenta Donalda Trumpa nadała Brazylii status głównego pozanatowskiego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Tym samym wypełniona została obietnica Trumpa złożona przywódcy Brazylii w marcu br.

Jak informuje Biały Dom, w środę prezydent Trump formalnie poinformował sekretarza stanu Mike’a Pompeo o nadaniu dla Brazylii specjalnego statusu głównego pozanatowskiego sojusznika (major non-NATO ally) Stanów Zjednoczonych. Status ten oznacza zacieśnienie współpracy wojskowej pomiędzy obydwoma krajami. Ponadto daje Brazylii preferencyjny dostęp do sprzętu wojskowego i amerykańskich technologii wojskowych.

Brazylia dołączyła do grona 17 państw posiadających ten status, wśród których można wymienić Koreę Południową, Australię czy Kuwejt. Jest też drugim takim krajem w Ameryce Łacińskiej, po Argentynie, która ściśle współpracuje z USA od 1998 roku.

Zacieśnienie współpracy pomiędzy USA i Brazylii poruszane było podczas wizyty prezydenta Jaira Bolsonaro w Białym Domu w marcu 2019 roku. Wtedy Trump po raz pierwszy wspomniał o możliwości otrzymania przez Brazylię statusu bliskiego sojusznika.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
prorok futurysta
sobota, 3 sierpnia 2019, 13:16

Jak tego agenta CIA oddelegowanego na funkcję prezydenta Brazylii (jeszcze nie objął władzy a już zapowiedział, że ROZPOZNANE - to ewenement w cywilizowanych krajach - ZŁOŻA ROPY należące do państwowego Petrbras przekaże USA!) Brazylijczycy wywiozą na taczkach (już jest afera o preparowanie przez niego i jego zwolenników fałszywych dowodów o korupcję przeciw jego poprzednikowi), to sojusznikowanie się skończy.

marcin
sobota, 3 sierpnia 2019, 12:05

@pawer - my już jesteśmy.Jako członkowie NATO...

andys
piątek, 2 sierpnia 2019, 17:59

Trumo chce "wyjąć" Brazylie z BRICS. Na skutek zmian politycznych w Brazylii, związanych z aferami korupcyjnymi na lewicy brazylijskiej, może mu sie to udać.

Popo
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:49

Ale jak to? Przecież oni kupują Gripena.

Danisz
piątek, 2 sierpnia 2019, 16:21

No właśnie dlatego, że kupują Caracale, Gripeny, Scorpène itd. - czyli sprzęt z najlepszą relacją koszt-efekt i w dodatku z realnym transferem technologii i offsetem, to Stany Zjednoczone muszą kombinować, by sprzedać im swój. Taktyka Trumpa to wykonywanie gestów (przemowy, wizyty, zapewnianie o strategicznym sojuszu, ułatwienia proceduralne) które niewiele lub nic nie kosztują, a w zamian podpisywanie wielomiliardowych kontraktów bez transferów technologii i realnego offsetu, czy choćby dostosowania sprzedawanej broni do potrzeb kupującego. Ciekawe czy nowy populistyczny prezydent zejdzie z dotychczasowej drogi Brazylii i podąży tym samym szlakiem co Polska.

Marek
wtorek, 6 sierpnia 2019, 16:07

Gripenik i Scorpène to faktycznie "najlepsza" relacja koszt-efekt. Taka, że lepszej "wymarzyć" już sobie nie można.

gnago
wtorek, 13 sierpnia 2019, 22:11

No popatrz nie zgadzają się z naszymi ekspertami. Może dlatego że wyprostowani i nie na klęczkach. W końcu taki tani jaszcząb a w stanie zdolnym do walki caaałe 20-49 % w porywach . Dzis czekanie na naprawę to rok . A w czasie walki to co rozejm do chwili naprawy sprzętu. A tamten zwyczajnie Brazylia będzie PRODUKOWAĆ

pawer
piątek, 2 sierpnia 2019, 15:23

A my kiedy?

vvv
piątek, 2 sierpnia 2019, 16:12

kiedy pis odda juz cały budzet MON finansując w 100% wojska usa w Europie przy jednoczesnym i celowym rozkładzie wlasnej armii

Dżar
piątek, 2 sierpnia 2019, 14:40

Brazylia ogłosiła dzień żałoby narodowej po tragedii 10 kwietnia. Mamy tam wpływową Polonię.

Paulistano
niedziela, 8 września 2019, 18:59

To prawda. Polska jest bardzo lubiana w Brazylii i polski przemysł zbrojeniowy, gdyby naprawdę chciał, mógłby dużo sprzedać na tym rynku.

andys
piątek, 25 października 2019, 15:07

Proponuje, aby zaprosić np. 200 młodzieńców z klasy średniej (badź tamtejszej Polonii) z Brazylii do Polski na studia techniczne (z dodatkowym kursem menadzerski), wykształcic ich i wysłać spowrotem do Brazylii , jako przedstawicieli polskich firm lub po prostu jako inżynierów do firm brazylijskich. Ich studia byłyby opłacane na zasadzie grantów ufundowanych przez polskie firmy i państwo polskie. Praktyki, a moze nawet zatrudnienie w czasie studiów (np. na 1/4 etatu) , odbywałaby sie u fundatorów. Można byłoby również w tym celu powołać firme studencką np "Brazylijscy studenci w Polsce" , która zajmowalaby sie, miedzy innymi poszykiwaniem na polskim i brazylijskim rynkach firm skłonnych do współpracy. To tylko zarys pomysłu.

Krak
czwartek, 28 listopada 2019, 08:44

Jest program studiowania w Polsce potomkow Polakow >do 3 pokolenia> tzn wnuki tych ktorzy wyjechali z Polski i przyznają sie do swoich korzeni mogą otrzymać stypendium rządu RP,umozliajace im pomoc w nauce jezyka; i np. na uczelniach w Krakowie studiuje calkiem spora grupa brazylijczyków, pracuja w firmach ten program jest juz realizowany.

andys
wtorek, 3 grudnia 2019, 22:07

Cieszy mnie to bardzo! Nie wiedziałem.

Marek1
środa, 16 października 2019, 14:08

PGZ ma to gdzieś. Dla kontrahenta zagranicznego trzeba się starać i o niego nieustająco zabiegać. PO CO jeśli nasz MON kupi od PGZ każdą ilość badziewia po każdej cenie przez najbliższe dekady ??

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama