Brak limitu wydatków na holenderskie F-35. Furtka dla kolejnych zakupów?

23 września 2018, 14:26
an-1__main
Fot. Lockheed Martin

Holenderski minister obrony zniósł limit wydatków budżetowych przeznaczonych na kupno samolotów F-35. Określił to jako "czystą formalność", jednak podkreśla się, że otwiera to furtkę do kupna większej niż zamówione 37 egzemplarzy liczby maszyn tego typu.

Dotychczasowy budżet Holandii przeznaczony na zakup 37 egzemplarzy samolotu F-35 wynosił 4,7 mld EUR i - zgodnie ze słowami ministra obrony Holandii - nie uległ on zmianie. Jednak zdaniem rzecznika ministerstwa pozwala to "utrzymać opcję kupna większej niż przewidziano w budżecie liczby tych samolotów".

O decyzji polityka poinformowały holenderskie media, ujawniając, że holenderskie lotnictwo chciałoby docelowo dysponować 67 samolotami tego typu - miałoby to wystarczyć do sformowania i utrzymania czterech eskadr. Być może usunięcie limitu wydatków przeznaczonych na kupno F-35 bez jednoczesnego zwiększenia przeznaczonej na to sumy oznacza, że rząd holenderski rozważa kupno kolejnych samolotów w latach następnych, pod koniec dostaw obecnie zamówionej transzy.

Dotychczas dla Holandii wyprodukowano dwa egzemplarze próbne samolotu F-35, w przyszłym roku wyprodukowane ma zostać kolejne osiem maszyn. Holenderskie lotnictwo od dawna jest zdania, że obecna liczba zamówionych samolotów nie pokryje w całości zapotrzebowania, ostrzegając, że może to mieć negatywny wpływ na gotowość bojową jednostek wyposażonych w nowy typ samolotu. Jednocześnie w Holandii toczy się dyskusja, której tematem jest zarówno wysoka cena jednostkowa tych samolotów, jak i fakt kupowania maszyn "nadal dopracowywanych". Obie strony sporu przyznają jednak, że wobec przeznaczenia przez Stany Zjednoczone miliardów USD na usunięcie wszelkich usterek, program F-35 ostatecznie osiągnie sukces.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
sojer
sobota, 29 września 2018, 20:46

Pewne jest tylko, że będzie rosnąć cena, a budżet zostanie przekroczony niezależnie od liczby sztuk. Zacznijmy od tego, że w ramach budżetu miało być zakupionych 85-100 sztuk. Kiedy Holendrzy poznali cenę to złapali się za głowę i zredukowali tę liczbę do 37 sztuk.

ŚWIERGOT
środa, 26 września 2018, 18:56

DSA ...wszystko ok jest tylko małe ale samolot emanuje transponderem a potem go wyłącza i włącza ....emanuje nim niczym migacz samochodu...czyżby czynnik ludzki zawiódł ,czy technika software samolotu...wszak to samolot niewidzialny i miał lot operacyjny ..jaki problem był podać quot;fałszywy numer transponderaquot; udając pasażera czy transportowiec a nie przynależny mu numer dla F-35 ...wszak Izrael i nie tylko ma opanowane tego typu sztuczki...cóż quot;novmquot; F-35 ma nadal choroby wieku dziecięcego

DSA
wtorek, 25 września 2018, 21:25

@świergot - flightradar24 pokazuje pozycje samolotów w oparciu o dane z transpondera. To nie ma nic wspólnego w widocznością dla radaru. Po prostu część lotów izraelskich F-35 ,zapewne z powodów bezpieczeństwa innych użytkowników, wykonywana jest z włączonym transponderem. Z tego samego powodu stosuje się demontowalne reflektory radarowe w F-35.

ŚWIERGOT
wtorek, 25 września 2018, 16:23

@bmc3i......parametry które wymieniłem przez najbliższe 15 lat będą priorytetem nie uwzględniłem jeszcze oczu i uszu samolotu radaru jako z czynników najważniejszych.... na dzień dzisiejszy F-35 to system z chorobami wieku dziecięcego ..za lat 7 może będzie dojrzałą maszyną tylko jest małe ale... też się pracuje nad systemami by je wykrywały ....a wtedy wykrytej maszynie oj bardzo bardzo będzie potrzebna moc by uciec z zasięgu systemów i efektorów potencjalnego npla. Przypomnę, iż Kanadyjczycy opracowali pomysł radaru kwantowego (wykorzystuje efekt splątania kwantowego do oddzielenia prawdziwego sygnału od szumów WRE i zakłóceń stealth), który będzie pogromcą technologii stealth. Może się okazać, ze biliony wydane przez USA na rozwój technologii, dającej obecnie kluczową przewagę na polu walki, trafią do kosza. chichotem losu będzie to, że zacofanie technologiczne Rosji wyjdzie jej na zdrowie, bo może zrezygnować z drogiej i nie potrzebnej technologii na rzecz rozwiązań, które ma lepiej opanowane od zachodu (np. manewrowość podstawowe parametry lotne). I okaże się, że kluczowymi technologiami będzie zwrotność/manewrowość i oprzyrządowanie informatyczne (sieciocentryczność i technologie terahertzowe). i technologia radaru - atutem będzie technologia np. azotku indu (InN), a przypomnę że obecnie przebija się technologia azotku galu (GaN), a króluje arsenek galu (standard Zachodu, a szczyt technologicznych możliwości Rosji)....z innej strony powiedz mi czemu siły specjalne USA ...do swych zadań zamawiają F-18 Super Hornety .czy F-15.. i tymi samolotami wykonują zadania (nie wspominając o F-22 \"prawdziwym niewidzialnym\" czy dronach bojowo /rozpoznawczych) mimo że proponowano im F-35 ..odpowiedź jest banalna F-35 nie jest sprawdzony bojowo i nie spełniał \"wymogów\" w sytuacjach jakich działają \"specjaliści\" i czasami miewa kaprysy....jak np zaobserwowany przez miłośników \"flightradaru\" ( społecznościowa stronka miłośników do obserwacji lotów samolotów) niewidzialny F-35 ..gdzie strona izraelska wyjaśniła że F-35 się ujawnił na radarach po to by uruchomić i przez to wykryć pozycje stanowisk rakietowych opl Syrii ...:)))) ... mimo wszystko nie neguje F-35 .. i widziałbym go jako kompilacje F-22 z F-35 .....coś na wzór japońskiego F-3 ...jako samolot do zadań specjalnych WRE, stanowisko dowodzenia , naprowadzania systemów i efektorów bojowych czy kierowania rojem dronów bojowo /rozpoznawczych ...ale też jako samolot do wypracowywania przewagi /dominacji w przestrzeni powietrznej ......a F-35 tego na dzień dzisiejszy według założeń konstrukcyjnych i parametrów tego nie ma musi mieć \"bodygardów\" by go osłaniali .

bmc3i
wtorek, 25 września 2018, 02:49

@ŚWIERGOT Parametrem F35 nie jest predkosc, zasieg, udzwig, lecz sensor fusion, czyli cos niespotykanego nigdzie indziej na swiecie, dzieki ktoremu jeden samolot moze korzystac z sensorow dowolnej liczby maszyn jak ze swoich wlasnych, samemu pozostajac przy tym w trybie calkowicie pasywnym, a wiec niezwykle trudnym do wykrycia, dysponujac przy tym w razie potrzeby systemami walki elektronicznej na skale nie majaca odpowiednika nigdzie indziej w swiecie zachodnim.

ŚWIERGOT
poniedziałek, 24 września 2018, 16:07

f-35 ze swymi parametrami lotnymi ( prędkość ,zasięg, udźwig , obsługa/przeglądy techniczne zabezpieczenie logistyczne ,) dla krajów bogatych i nie frontowych to na dzień dzisiejszy fanaberia by móc epatować wyglądem ...nie koniecznie skutecznością ....acha i nie dawać przykładu z Izraela ich flotę f-35 sponsoruje USA sterowaną przez potężną diasporę w kongresie amerykańskim ..to inna bajka ..wszak \"darowanemu koniu nie patrzy się w zęby\" ..a \"brudną robotę wykonują sprawdzone f-16i f-15 ......tak i Polsce kraju frontowemu potrzebne są skuteczne i sprawdzone systemy bojowe ..

kblomkvist
poniedziałek, 24 września 2018, 13:08

To w kontekście różnych mędrców, \"funów\" itp. szeroko rozpisujących się w komentarzach, jak to nikt już nie chce kupować \"nielota\" F-35.

realista
poniedziałek, 24 września 2018, 11:53

niestety wychodzi nam na przeciw mentalność rodem z PRL ... sposób myślenia \" niektórzy z was zgina ale jest to poświecenie na które jestem gotów\" poprawny sposób myślenia brzmiał by \"być może niektórzy z tych z którymi mieliście kontakt ogniowy przeżyją ale ...\"

Patriota
poniedziałek, 24 września 2018, 11:23

A Polska ?? a Polska nic nie kupi i mało co zmodernizuje,w zamian będziemy płacić miliardy dolarów na sanatoria w Polsce dla amerykanów.Kiedyś te wojska odejdą a my zostaniemy z ręką w nocniku,nie będzie ani sprzętu dla naszego wojska ani sojuszniczych żołnierzy ani miliardów z budżetu.Ale kto bogatemu zabroni :)

Geoffrey
poniedziałek, 24 września 2018, 09:58

Jednak MH17 ma swoje konsekwencje w myśleniu Holendrów o obronności. Żeby tak Rosjanie zestrzelili jeszcze niemiecki samolot....

Władek
poniedziałek, 24 września 2018, 08:40

A POLACY KUPIA STARE F-16

Bardzo Jasnowłaosa
poniedziałek, 24 września 2018, 03:37

Tchórze. Samolotami się obstawiają zamiast wziąć wroga na klatę, tak jak my to zwykle organizujemy. Fakt, że mają do tego wroga dalej, więc na klatę wziąć trudniej... Ale po co właściwie im te samoloty??? Może jednak na Belgów? Dobrze, że ogromna większość Polaków niewiele wie, więc nie zadaje dziwnych pytań.

Laikat
poniedziałek, 24 września 2018, 02:10

A kogo tak boi się Holandia, Rosji

DSA
niedziela, 23 września 2018, 23:47

Podobno jest decyzja o zakupie kolejnych 30 szt.

Polish blues
niedziela, 23 września 2018, 21:34

Kiedy w końcu u nas ruszy Harpia? Czy naprawdę nie stać nas na armię z prawdziwego zdarzenia? Od trzech lat mamy rząd, który obiecał poważnie zająć się sprawami obronności a na razie zakupy mundurów, menażek , broni lekkiej i trenażerów mają nas przekonać, że coś w wojski zmienia się na lepsze

Tweets Defence24