Brak decyzji w sprawie Kruka.Trwa analiza modernizacji Mi-24

4 marca 2020, 11:46
Mi-24 WZL1 JSabak
Fot. J.Sabak
Reklama

W programie śmigłowców uderzeniowych Kruk, czwarty rok trwa analiza, czy w sprawie tej występuje Podstawowy Interes Bezpieczeństwa Państwa (PIBP), co blokuje jakiekolwiek działania w tej sprawie. Jeśli chodzi o rozwiązanie pomostowe, jakim ma być modernizacja śmigłowców Mi-24, to trwa uzgadnianie wyników fazy analityczno-koncepcyjnej. Od października 2019 roku realizowane są też przez PZL-Świdnik prób zmęczeniowych kadłuba Mi-24, których wynik będzie kluczowy dla ewentualnego programu modernizacji maszyn.

Kilka lat temu pozyskanie śmigłowców uderzeniowych Kruk zostało uznane za jeden z priorytetów modernizacji technicznej w związku z potrzebą pozyskania zdolności przeciwpancernych. Jak wynika z odpowiedzi, której udzielił rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia, major Krzysztof Płatek - Ocena występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa (PIBP) dla zadania dotyczącego pozyskania dwóch eskadr śmigłowców uderzeniowych w ramach programu Kruk nie została zakończona. Dalsza realizacja zadania uzależniona jest od wyników oceny PIBP.

Oznacza to, że nadal nie zdołano zakończyć trwającej co najmniej od 2016 roku procedura oceny występowania Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa, która decyduje o procedurach jakie mogą być zastosowane w procesie pozyskiwania śmigłowców uderzeniowych Kruk. Stosowne instytucje nadal nie określiły więc, w jakim trybie ma zostać przeprowadzony zakup - czy w drodze przetargu, czy z pominięciem procedur konkurencyjnych (np. umowa międzyrządowa).

Same Mi-24, znajdujące się obecnie na wyposażeniu polskich sił zbrojnych nie posiadają na uzbrojeniu żadnych kierowanych pocisków rakietowych powietrze-ziemia, a jedynie posowieckie rakiety niekierowane i zasobniki artyleryjskie oraz karabin maszynowy 12,7 mm w wieżyczce dziobowej. Nie są więc zdolne do skutecznego zwalczania czołgów, jak również precyzyjnego rażenia większości celów, zwłaszcza ruchomych. Do tego zapas części zamiennych dla czterolufowych karabinów maszynowych kurczy się grożąc utratą kolejnego systemu uzbrojenia. Inne problemy tych śmigłowców to przestarzała awionika i optoelektronika oraz niskie osiągi starego typu silników stosowanych w polskich Mi-24.

W ostatnim czasie pojawiły się informacja o planowanej modernizacji tych maszyn i wydłużeniu ich resursów, co w sytuacji narastającego opóźnienia programu Kruk staje się kwestią kluczową. Nie tylko dla podtrzymania zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych w tym zakresie, ale również, a być może przede wszystkim, dla utrzymania w gotowości i dalszego szkolenia załóg maszyn tej klasy.

Na pytanie - Kiedy przewiduje się podpisanie umowy i rozpoczęcie dostaw zmodernizowanych śmigłowców Mi-24? – otrzymaliśmy następującą odpowiedź.

Zgodnie z Decyzją Nr 141/MON z lipca 2017 roku obecnie w resorcie obrony narodowej trwa proces uzgadniania wyników uzyskanych w toku fazy analityczno-koncepcyjnej. Jednocześnie informuję, że dokumenty wynikowe fazy analityczno-koncepcyjnej stanowią informację niejawną.

Mjr. Krzysztof Płatek, rzecznik Inspektoratu Uzbrojenia

Uzgodnienia mogą prawdopodobnie trwać jeszcze co najmniej kilka miesięcy. Jest tak dlatego, że w 2021 roku zakończone zostaną próby zmęczeniowe struktury kadłuba śmigłowca Mi-24D, realizowane do ubiegłego roku przez PZL-Świdnik. Mają one na celu - „potwierdzenie trwałości zmęczeniowej zapewniającej wykonanie 5 500 godzin lotu i 14 000 lądowań” – jak czytamy w opisie zamówienia z września 2019 roku. Wówczas będzie można ustalić, czy modernizacja jest uzasadniona ze względu na prognozowany okres dalszej eksploatacji. Oznacza to, że ewentualna modernizacja śmigłowców Mi-24 może rozpocząć się najwcześniej w 2021 roku a dostawy maszyn zmodernizowanych - 2-3 lata później.

Opóźnienia w programach Kruk i przesunięcie w czasie modernizacji Mi-24 (wcześniej planowano, że będzie realizowana już w 2019 roku) przyczyniają się do pogłębienia luki w zdolnościach obrony przeciwpancernej lotnictwa Wojsk Lądowych. Proces produkcji, dostaw i szkolenia personelu dla śmigłowców uderzeniowych oraz osiągania przez nie gotowości operacyjnej to proces trwający wiele lat. W przypadku polskich sił zbrojnych jest to dodatkowo proces od wielu lat nie mogący się rozpocząć. Najpierw ze względu na realizację programu śmigłowców wielozadaniowych opartych na wspólnej platformie, a potem przez brak decyzji i uznanie innych zakupów za bardziej priorytetowe. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 236
Reklama
rezerwa 77r.
czwartek, 22 października 2020, 12:49

te prace analityczno- koncepcyjne , to jako podcinanie drzewa ,na którym się siedzi , to wszystko zbyt długo trwa [ chyba że na czyjeś polecenie???] pamiętajmy że są tacy co w trakcie modernizacji potrafią zmienić koncepcję

Anon
poniedziałek, 9 marca 2020, 10:17

Projekt Kruk i Orka skasowac Wisla podstawa.

chor. rez
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:47

analiza, dialog techniczny, potem znów analiza i h....... z tego jest

poniedziałek, 9 marca 2020, 12:59

Ale to się pisze przez "Ch".

alex
niedziela, 8 marca 2020, 21:28

analiza, re analiza, re symulacje, re koszty i tak można bez końca. Za każde opracowanie są pieniądze w miarę łatwe. Tyle, że nic z tego nie ma. A przecież wiadomo jaki się powinno kupić śmigłowiec (europejski tiger). Pieniędzy nie ma, a mocarstwowe MON myśli o Apaczu.

mc.
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:22

Ty powiedziałeś "tiger" (bardzo dużo informacji o ich usterkach) ja mówię Viper. I właśnie dla tego NIESTETY potrzebne są analizy, symulacje, sprawdzanie kosztów itd. A podtrzymuję moje zdanie - "Świdnik" nie ma prawa badać Mi-24 pod kątem ich dalszego używania, ponieważ sam jest producentem ich ewentualnych następców. Od tego jest Instytut Techniki Lotniczej - jako podmiot Państwowy.

Gnom
poniedziałek, 9 marca 2020, 21:11

Cofnij się do odpowiedniego artykułu w Defence 24 a zobaczysz jak jest.

Gnom
poniedziałek, 9 marca 2020, 08:13

Uzasadnij dlaczego Tiger - ale technicznie a nie politycznie.

jm
niedziela, 8 marca 2020, 08:32

Jak znam życie to co najmniej jeszcze ze 4 lata / a może x 2 razy po 4 lata/ potrwa ta analiza. Kupe ludzi ma zajęcie przy tym i chyba niezle z tego zyją. No, ale jak się bez nich obejść, trudna sprawa

Swidniczaneczka
niedziela, 8 marca 2020, 13:06

Kolega sie myli Techniczna analiza gotowa ZŁOM do wymiany

Einstein
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:31

Kolega prowokator? Przygotowanie do badań zmęczeniowych od 1 października 2019 i już zrobili 5500 godz lotu i 14 tyś lądowań? Faktycznie czas jest względny

Gnom
poniedziałek, 9 marca 2020, 08:14

Rozszerz swoją opinie, zarówno o zakończeniu analizy jak i o tym, że Mi-24 po modernizacji to będzie złom.

Murf
sobota, 7 marca 2020, 15:56

Wyższa ocena tych dinozaurów przynosi dobre pieniądze po złych. Sprzedaj je i inne przestarzałe urządzenia z czasów sowieckich na Ukrainę w rozsądnej cenie. następnie kup AH-1Z. Jego możliwości są tylko nieznacznie mniejsze niż Apache, ale za połowę ceny i bardziej niezawodne. Co więcej, offsety nie stanowią wielkiego problemu. Rozwijanie Ukrainy jako wojskowego partnera przemysłowego jest mądrym posunięciem dla Polski. twoje MIC są komplementarne i razem poprawiają możliwości obu krajów.

wert
poniedziałek, 9 marca 2020, 09:45

śmigla na dzień dzisiejszy potrzebujemy tylko do podtrzymania zdolności. Są znacznie pilniejsze potrzeby. Rozpoznanie, OPL, artyleria dalekiego zasięgu. Spięcie tego sieciocentryczne. Dlaczego Turcy na tak słabo chronionych asadowców nie wypuścili swoich T-129? Dlaczego nie było śmigła nad Donbasem?

Michu
sobota, 7 marca 2020, 11:08

Ile możemy mieć śmigłowców wsparcia wg CFE? Dlaczego nie kupimy Viper i nie zmodernizujemy MI24? To koszt 3 miesięcy 500+.

rezerwa 77r.
czwartek, 22 października 2020, 12:53

należy zabrać wszelkie dotacje dla partii oraz ,, dziwnych organizacji " zwanych pozarządowymi , mamy setki milionów na modernizację

rydwan
sobota, 7 marca 2020, 12:47

bo taki laik nie powinien sie wypowiaać w sprawach finansowania czegokolwiek skoro nie rozumie podstawowych zasad .Nic nie da najnowocześniejsz bron skoro nie bedzie kumu jej używać lub używajacy bedzie niezadowolony ,wojna to nie tylko latanie z karabinem po lesie ale i niezadowolenie społeczne ( ruscy sa mistrzami w takich gierkach ) .Popatrz na tTurasów złakomili sie na S 400 a teraz każy ich olewa razem z ruskimi włącznie stracili możliwosc zakupu F 35 ( które to ruska propaganda tak piętnuje ) a i zakup innego sprzetu stoi pod znakiem zapytania .Zresztą wojna na terenie Polski już trwa i tylko ślepy teo nie widzi tylko jeszcze nikt z karabinem nie biega.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
piątek, 6 marca 2020, 18:55

Dzisiaj takie śmigło latało nad Łodzią pewnie remont zrobili, fajna maszyna tylko brakuje nowoczesnych systemów i dobrej rakiety.

w
sobota, 7 marca 2020, 19:10

na Łodzią ??? A co tam robiło ?? Zabierało na pokład włókniarki ??? Bo zadnych innych zakładów tam nie ma, zwłaszcza lotniczych

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
niedziela, 8 marca 2020, 10:03

W Łodzi obok lotniska są zakłady remontujące śmigła.

Lord Godar
poniedziałek, 9 marca 2020, 01:18

Można wyhaczyć nad WZL-1 w locie Mi-24 , Mi-8/17 i chyba miałem okazję widzieć Mi-14 o ile mnie wzrok nie mylił .

Gnom
sobota, 7 marca 2020, 21:25

Opisz jak znalazłeś się w bramie czasoprzestrzennej i przeskoczyłeś do czasów dawno minionych - bo dziś w Łodzi o włókniarki raczej trudno. Zbędna złośliwość wobec WZL-1 , bo to zupełnie normalny na świecie zakład remontowy.

ŚWIERGOT
piątek, 6 marca 2020, 17:50

zapętlonej Polsce decyzjami gdzie wszystko kończy się na dialogach analityczno-koncepcyjnych od czasu do czasu osiągając stan wyższej świadomości tj stan dialogu technicznego wystarczą w zupełności systemy gdzie koszt zbilansuje efekt i nie przekroczy stanu kosztownej megalomani wystarczą śmiglaki pokroju MH-6 Little Bird oraz jego szturmowy wariant AH-6 Little Bird i to by było tyle ..bo żaden Apacz żaden Viper.. nie będzie skuteczny na tyle po konfrontacji z nplem który posiada potężne nasycenie środków plot począwszy od szczebla drużyny a my nie mamy środków coby latadełka ochraniać i zabezpieczać więc śmigłowce Little Bird w pełni wystarczą ....a gdyby w Polsce stał się cud zakupu do w/w śmiglaków MH i AH które wzorem USA scedowałbym w podporządkowanie do batalionowych grup bojowych i wzorem Czechów i Rumunów zakupiłbym zestawy śmigłowców Viper i Venom..ale to zdanie proszę traktować jak coś z pogranicza fantastyki...już wielkim cudem będzie jak MON zrewitalizuje do pełnych zdolności lotnych ( nie mylić ze zdolnościami bojowymi) park maszynowy Głuszców, Sokołów czy po radzieckiej techniki typu Mi....bo toto jest jeszcze w gorszym stanie technicznym nie mówiąc o bojowym jak flota samolotów bojowych

Marzyciel
sobota, 7 marca 2020, 11:52

Zamówić 32 sztuk SW4, dostosować do przenoszenia tak po 6-8 szt jakichś ppk o dużym zasięgu klasy NLOS. Dodać głowice optoelektroniczną i wpiąć w system klasy Topaz czy jakiś od Teldaty. I mamy ruchomą wyrzutnię szybkiego reagowania ppanc. Przy zasięgu rakiet 30km, nawet nie będzie się musiał zbliżać na dystans wrogich systemów obrony plot. Choć i tak dałbym mu systemy samoobrony. Na wszelki wypadek.

Pim
poniedziałek, 9 marca 2020, 06:25

Rozumiem skojarzenie z MH-6 Little Bird. 1. SW-4 nie ma nadmiaru mocy do takiego celu. Proszę sobie policzyć 8xspike NLOS o masie 70 kg + masa wsporników do podwieszenia + blok elektroniki, głowica z celownikiem. Same pociski to 560 kg. A cała reszta? Wyjdzie masa na poziomie 900kg. 2. Udźwig SW-4? Masa własna 1000kg, startowa 1800... Potrzebujemy do lotu dwóch pilotów, paliwo itp....Wiele zostanie na pociski? 3. Nie dyskutujemy tu też o charakterystyce śmigłowca jako takiego: szybkość, wznoszenie itp... 4. Little Birdy nie są używane jako śmigłowiec przeciwczołgowy, tylko do wsparcia operacji specjalnych, przenoszą do 4 Helfire, a te są lżejsze bo ważą około 45-50 kg.

jm
niedziela, 8 marca 2020, 08:35

Panie Marzycielu: najlepiej to dodac jeszcze rakiete Peshing 2 i co tam jeszcze, może Cruisa. Ten śmigłowiec się nie nadaje do takich Pańskich m"modernizacji"

damiano
piątek, 6 marca 2020, 13:59

Jak to mawiał kiedyś mój szef : potrzebna jest wola polityczna. A kiedy pojawi się wola polityczna ? a no wtedy zresztą podobnie jak to miało miejsce w przypadku zakupu F35, kiedy wydarzą się conajmniej 2-3 katastrofy naszych postsowieckich śmigłowców. Wtedy będzie wola polityczna i pilny zakup nowych maszyn

niedziela, 8 marca 2020, 14:09

wola nie ma nic do rzeczy. Tylko kasa, misiu, kasa jak mówił klasyk., Nie nadrobisz 30 lat zaległości i rozbrajania na raz. Nowe śmigła nie są najpilniejszym zakupem.

Lech
piątek, 6 marca 2020, 10:58

a może wykorzystać lotnię Tańskiego?

piątek, 6 marca 2020, 14:43

To po co w ogóle możliwość komentowania ? Zablokować i zostawić tylko możliwość czytania , ewentualnie dać możliwość dania "+" lub "-" .

Lotnik
piątek, 6 marca 2020, 08:46

Najwiecej fun-u dostarczają jak zwykle komentarze. 95% komentujących nie ma bladego pojęcia o lotnictwie, wojsku i wszystkim dookoła a udają specjalistów wypisując bzdury. Polecam przyjąć zasadę że jeśli się na czymś nie znam to nie komentuje.

T72B3
sobota, 7 marca 2020, 06:16

Tak pojawia się temat i od razu całe stada ekspertów i innych fachowców

Swidniczaneczka
piątek, 6 marca 2020, 16:39

Kolego my mamy jeszcze 4 sztuki Mi na skladzie w gotowości bojowej Hahahaha Ale mon ich nie chce a za to testuje ZŁOM Dlaczego?

w
piątek, 6 marca 2020, 15:24

u nas jest :"jeśli sie na czyms nie znam, zostaje prezesem". I to tego efekty

Gnom
piątek, 6 marca 2020, 11:14

Powiedz to p osłom i dziennikarzom z codziennej prasy i innych mediów codziennych!

say69mat
piątek, 6 marca 2020, 10:20

Hmmm ... w latach trzydziestych ubiegłego wieku lotnictwem wojskowym w IIRP zajmowali się wyłącznie profesjonaliści. L-waffe zaorało efekt aktywności intelektualnej znawców i profesjonalistów w 17 dni. Dalej, w CIA istnieje brunch, zajmujący się czytaniem powieści sensacyjnych, wojennych, kryminałów, oraz analizą treści tematycznych portali internetowych. Tylko po to, aby wyselekcjonować potencjalny przeciek, albo znaleźć nowatorską formułę przydatną dla realizacji działań operacyjnych.

Pim
poniedziałek, 9 marca 2020, 16:00

Oddajmy nieco spawiedliwości: Luftwaffe nie zaorała na lotniskach, ponieważ przeprowadzono rozśrodkowanie. Tego nie zrobił ZSSR i ta to było "oranie" . U nas "zaorane" zostały założenia taktyczne przyświecające niektórym konstrukcjom. Czy byli to prefesjonaliści? Generał Rayski zakończył proces "zaorania" prywatnych firm lotniczych na korzyść firm Państwowych. Po za ty miał swoje sprecyzowane koncepcje. Można powiedzieć, że wiedział czego chciał i zwerfikowała to wojna. Po za tym były bariery nie przekraczalne: prymitywizm przemysłu i metalurgii skutkujący niemocą w projektowaniu nowoczesnych silników lotniczych.

Xd
piątek, 6 marca 2020, 17:57

To wiadomo czemu świat o polakach ma takie a nie inne zdanie....

Saw
piątek, 6 marca 2020, 07:17

Faza analityczno-koncepcyjna to najlepsza broń jaką kiedykolwiek zaatakowano Wojsko Polskie.

Gnom
piątek, 6 marca 2020, 11:18

Przejdź z 3 liter skrótu polskiego określającego ten etap prac, na praktycznie odpowiadający mu fonetycznie 4 literowy wyraz w języku angielskim, a otrzymasz odpowiedź co do oferowanych żołnierzom przez MON efektów tego etapu.

M2
piątek, 6 marca 2020, 05:40

Analiza od min 4 lat. Fajna fucha.

Zastanawiający się
czwartek, 5 marca 2020, 20:57

Jest możliwość otrzymania od USA używanych i wycofanych helikopterów Whiskey Cobra, opłata tylko za modernizację. AH-1W SuperCobra przenosi np Hellfire, Hydra 70 AIM-9 Sidewindery. Lepsze to na pewno niż moderka Mi-24,z którą może być jak z moderką Migów 29. Ostatnie produkowane sztuki chyba są z lat 90. Zostały zastąpione w USA przez AH-1Z Viper.

ryba
sobota, 7 marca 2020, 12:56

pozwól że przytoczę spraw naszych LEO tyle że my odrazu beziemy musieli zapłacić za moderkę co tanie nie bedzie !!!

QVX
piątek, 6 marca 2020, 11:36

I dalej pakować się w bagno, jak z OHP.

krajan
czwartek, 5 marca 2020, 19:03

Praktycznie od pierwszych lat powstania III RP, nie mamy prawdziwej armii, a żołnierze odliczają dni jakie im pozostają do przejścia na emeryturę Cały sztab decydentów wojskowych, od lat mieli kolejne analizy dla analiz, by na kolejne lata móc odłożyć wszelkie istotne decyzje w WP Czy politycy obecnego rządu i Prezydent są tak słabi decyzyjnie, ze nie mogą w MON-ie wyczyścić tych pokoleniowych złogów Już nie raz niektórzy wojskowi dali świadectwo cynizmu i braku odpowiedzialności, kiedy w decydujących chwilach odchodzą do cywila My Polacy, cywile musicie być przygotowani ze obecnie dobrze wynagradzani żołnierze, w przeddzień godziny „W” mogą zdjąć mundur czy pośpiesznie emigrować, zostawiając nas bez obronny Pomysł zlecenia badań Mi-24, Świdnikowi, na pewno będzie negatywny, tak by stworzyć przestrzeń dla zakupu nowych włoskich śmigłowców Czy nie lepiej jak by to zrobili Ukraińcy, znający ten śmigłowiec

rydwan
sobota, 7 marca 2020, 12:57

Mieli bo nasz przemys nic nie oferuje i zamyka sie wszystko w pozyskiwanym sprzecie z zagranicy co tanie nie jest i można sie niezle wyp....ić z pieniedzy .

A.zet
czwartek, 5 marca 2020, 18:51

naprawde mozna zrobic remont tanio,wchodząc w układ z Ukrainą,która produkuje super silniki do helikopterów i w miarę porządne uzbrojenie.

kowalski
piątek, 6 marca 2020, 13:40

Do tanga trzeba dwojga ... Jesteś pewien, że Ukraina tak chętnie podzieli się swoim know - how i że jest PEWNYM partnerem ? Deklaracje to jedno a warunki współpracy to drugie. Gdyby chodziło o zakup licencji i jednoczesne uniezależnienie się od nich, to miałoby to sens techniczny i wojskowy ale tu znowu oczywista kwestia skali potrzeb i zwykłej ekonomii przy kilku szt. Niestety, przy wielu okazjach wychodzi, że nasze dobre stosunki i niemal sojusz to bardziej fasada niż real i bardziej cel doraźny niż trwała filozofia współpracy. Mamy wspólny problem: Rosję ale niekoniecznie zbieżne interesy a już z pewnością nie mamy bezkonfliktowych i bezproblemowych poglądów na wspólną historię. Przezwyciężenie wzajemnych obaw i braku zaufania to tu robota na całe pokolenia a i tak nie widzę by starania w tym kierunku były naprawdę silne, konsekwentne i zdecydowane... u którejkolwiek ze stron

Planner
czwartek, 5 marca 2020, 16:09

Tak się czasem zastanawiam kto pracuje w tym całym MON? Planowano prace na 2019 rok. Jest 2020 i prac nawet nie zaczęto bo trwają tzw. analizy. To oznacza, że ktoś zaproponował opóźnienie, ktoś to zaakceptował, ktoś zatwierdził i minister przypieczętował. Pytacie czemu modernizacja się tak wlecze? Właśnie utworzyłem listę osób za to odpowiedzialnych. Wystarczy teraz wziąć 3 jakiekolwiek dowolne projekty i sprawdzić kto podpisał kolejne wnioski, zaakceptował je itd. Następnie należy natychmiast te osoby zwolnić, gdyż ich psim obowiązkiem było te projekty zrealizować w zadanych terminach. A brak ich realizacji, czyli niewywiązanie się ze swych podstawowych obowiązków służbowych, jest ciężkim naruszeniem stosunku pracy. Zwolnienie w trybie dyscyplinarnym jest prawnie uzasadnione i już!! Gwarantuję, że następne projekty ruszą wtedy "z kopyta"!! Po drugie należy natychmiast wstrzymać procedowanie w trybie komisyjnym. Należy zacząć powoływać lidera projektu - personalnie odpowiedzialnego za dany projekt. Nie żadnego przewodniczącego komisji ds np. modernizacji czołgu T72, tylko konkretnego Szefa Projektu. Odpowiedzialnego jednoosobowo za ten projekt. Gwarantuję wam, że wszystko się zmieni!!! Jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki!!

Ralf_S
piątek, 6 marca 2020, 08:53

Przepraszam, ale chyba nie zauważyłeś w jakim świecie żyjesz. Tu nie chodzi o złapanie króliczka, tylko chodzi o to, aby go gonić! W skrócie wyjaśnię: Nie ma kasy na zakupy, bo Rząd aby utrzymać się przy władzy przekupuje wyborców programami socjalnymi, górników ciągłym dofinansowywaniem i Amerykanów bezsensownymi zakupami w symbolicznych ilościach za masakryczne pieniądze. Ponadto ogłasza program zakupu, potem dialogi techniczne i to wciąż trwa. Kasa płynie, a efektów brak. Ale suweren uważa, że coś się dzieje... Nikt nikogo nie zwolni, bo to stanowiska tylko do brania kasy. W tematach dialogów nic się nie dzieje i długo nic się nie zmieni...

Minion
piątek, 6 marca 2020, 07:11

Chyba żartujesz. Urzędnik odpowiedzialny? Za co? Urzędnik ma z zasady wszystko w tyle. Nie po to został pasożytem żeby teraz się narażać. To wymagało by nie daj Boże kompetencji, podjęcia decyzji, i aktywności. A urzędnik jakby chciał być aktywny, to by został sportowcem.

Gnom
piątek, 6 marca 2020, 11:30

Weź jedynie pod uwagę, że spora część tych urzędników nosi mundur i niedawno siedząc w linii tak samo jak ty ich dziś oceniała swoich poprzedników. Tu jest dopiero dziw nad dziwy - a może jednak nie.

mobilny
czwartek, 5 marca 2020, 15:13

Wisła-Homat i F35 zjedzą budżet. Nie bajacie. Bedzie moderka Mi24 :D aha gdzie ta baza w Redzikowie?

say69mat
czwartek, 5 marca 2020, 14:36

Po pierwsze, wiadomo że kariera Mi24 jako platformy zwalczania broni pancernej bezpowrotnie minęła. Stąd pojawia się następująca kwestia, czy istnieją przesłanki natury czysto ekonomicznej, aby wykorzystać zmodernizowane kadłuby śmigłowców do nowej roli. Mianowicie śmigłowców poszukiwawczo ratowniczych. Na ile opłaca się integrować awionikę, silniki i zmodernizowane systemy uzbrojenia i samoobrony, aby wykorzystać rzeczone kadłuby w nowej roli??? Po drugie, jak już wspomniałem nie widzę możliwości aby platforma Mi24 mogłaby spełnić analogiczną rolę na polu walki, jako odpowiednik Mi28, Ka52, AH64 czy AH1Z. Czyli dedykowanych śmigłowców do zwalczania broni pancernej na polu walki. Tym bardziej, że pojawiają się nowe, ba nowatorskie rozwiązania, czyli konstrukcje Bella, Sikorsky'ego czy Boeinga. Gdzie potencjał Mi24 jest w sumie zredukowany do odpowiednika taczanki w odniesieniu do samochodu pancernego. Stąd decydującą jest koncepcja głębokiej modernizacji konstrukcji śmigłowca. tak aby wykorzystać jego gabaryty, w nowej i niezupełnie przewidzianej zamysłem projektantów i konstruktorów roli. Gdzie, przy wsparciu nowoczesnych śmigłowców uderzeniowych, jest w stanie realizować misje poszukiwawczo ratownicze w rejonie potencjalnych działań zbrojnych.

Gregor
piątek, 6 marca 2020, 10:15

Dozbrojony mi24 znalazł by dla siebie miejsce w jednostkach specjalnych czy kpow

ryba
sobota, 7 marca 2020, 13:03

tak jak trabant z silnikiem porshe w wyścigach F1

say69mat
niedziela, 8 marca 2020, 11:13

... ??? Mi24 ... v/max 335 km/h. To całkiem sporo, jak na śmigłowiec o gabarytach Mi24, co w przypadku lotów - low pass - jest niewątpliwym atrybutem maszyny. Po drugie ma sporo przestrzeni w kadłubie, którą można sensownie wykorzystać aby uzyskać efekt Porsche wśród śmigłowców tego typu. Na ten przykład oprócz boomu, dodatkowych drzwi w burcie, wyciągarki i sprzętu ratownictwa medycznego. Instalując systemy wre, niezwykle przydatne w trakcie operacji ratowniczych plus stanowiska operatorów w części przeznaczonej dla desantu. Decydować powinna relacja pomiędzy kosztem nowego śmigłowca, dedykowanego do tego typu operacji a kosztem modernizacji. Oczywiście plus koszta eksploatacji w okresie przydatności do służby operacyjnej.

say69mat
piątek, 6 marca 2020, 11:29

Zdecydowanie brakuje wysoko profesjonalnych jednostek zajmujących się realizacją misji CSAR na rzecz lotnictwa taktycznego wuelu, sił powietrznych czy MW. Stąd Mi24, zmodernizowany pod kątem realizacji tego typu misji byłby strzałem w 10. Ponieważ, jak dotąd misje CSAR realizują praktycznie bezbronne W3W. Osobną kwestią jest doposażenie 7 Eskadry w zmodernizowane śmigłowce Mi24.

natychmiast
czwartek, 5 marca 2020, 13:54

osądzić winnych działalności na szkodę Polaków i Polski

Gość 222
czwartek, 5 marca 2020, 21:06

To jest sabotaż

Andrzej
czwartek, 5 marca 2020, 12:56

Cały ten cyrk związany z zakupami sprzętu wojskowego można skwitować jednym zdaniem - mamy takie "cudowne" prawo zamówień publicznych i skromne środki finansowe na armię . Żołnierz doskonale wie co potrzebuje tylko nie ON o tym decyduje . Cywile u steru armii potrafią zamaskować swoją ignorancję w temacie obronności właśnie takimi zapisami prawnymi o nazwie faza analityczno koncepcyjna czy badanie występowania podstawowego interes bezpieczeństwa państwa . Jak to mawiał klasyk ignorancja nie jest przeszkodą w polityce , można być ministrem jednego resortu a jak coś nie wyjdzie to wyznaczymy na ministra innego resortu , zapewne tam się odnajdzie . Jeśli istniałaby jasno określona doktryna obronna można by było w prosty sposób dobrać uzbrojenie i nie konieczne były wieloletnie procedury analityczne , bowiem ONE mają tylko i wyłącznie na celu rozciągnięcie w czasie zakupów . Nie oznacza to że kupowali byśmy w ciemno bo TO nam się podoba .Analizy muszą być ale merytoryczne i wykonywane szybko . Odnoszę wrażenie że tworzy się prawo które ma umożliwić politykom lawirowanie w zakupach między politycznymi kontrahentami za oceanu a krajowymi związkowcami z PGZ , interes obronności państwa jest przy okazji jakby na trzecim planie całego zakupu. Należy zmienić prawo zamówień publicznych dotyczące zakupów na rzecz obronności wówczas skończą się toczące się latami przetargi na samochód terenowy czy dostawczy , fazy analityczne koncepcyjne i inne wynalazki owszem są ONE potrzebne ale należy je przeprowadzić merytorycznie i szybko ,mają być narzędziem do wyłonienia produktu jak najlepiej spełniającego oczekiwania żołnierzy i dopasowane produktu do obecnego pola walki . Obecnie jest to instrument do mydlenia oczu podatnika .

kowalski
piątek, 6 marca 2020, 12:51

To nie prawo jest problemem ale ludzie, którzy je stosują a niekiedy i współtworzą. I nie cywile są problemem bo nie znam żadnej porządnej firmy w której cywile prowadziliby 4-letnie analizy. W gospodarce rynkowej firma, która działałaby tak "sprawnie" jak nasz mon, zapewne nie przetrwałaby roku.

Swidniczaneczka
czwartek, 5 marca 2020, 11:07

Dlaczego testy takie drogie? Bo cale oprzyrządowanie ma amortyzację ponad 50 mln pln rocznie Bo producent niestety się zna i zna doskonale klienta Mówić dalej?

Gnom
czwartek, 5 marca 2020, 22:36

O jakich 50 mln mówisz, bo w artykule nie zauważyłem?

fARSA
czwartek, 5 marca 2020, 10:57

Po przeczytaniu artykulu w glowie kolacze mi sie jedna mysl... ale farsa.

realizm
czwartek, 5 marca 2020, 10:37

W Mi-24 wsadzić Spike`a LR - Izraelczycy to zintegrują od ręki, myślę, że spokojnie mogą to zrobić też na innych wiropłatach - jakieś działko 20mm, wzmocnić silnik i przeniesienie napędu, dać mu krajową awionikę - i jest odwód przeciwpancerny jak ta lala na najbliższe lata - 5500 godzin lotu na maszynę to sporo. Wbrew czarnowidzom mamy armię dość dobrze nasyconą bronią ppanc, przy czym ta sytuacja ciągle się poprawia: np. moderka Leo, modyfikacja T-72, prace nad Piratem czy zakupy Javelin`ów. Broń ppanc jest zróżnicowana i jest jej niemało. Nie ma tu więc jakiegoś mortusa w tym zakresie, że jak teraz, zaraz nie kupimy nówka sztuka szturmowych śmiglaków, to się świat zawali. No nie. Zmodernizować szybko Mi-24 - a mamy tu potężny atut w postaci przeszkolonej już na tym sprzęcie wysoko wyspecjalizowanej kadry, w której rękach zmodernizowane Hindy szybciutko staną się groźnym orężem - zaś w najbliższych latach szukać nowego szturmowca. Na spokojnie, bez ciśnień.

kowalski
piątek, 6 marca 2020, 12:47

Z tym dobrym nasyceniem bronią ppanc to sobie żartujesz z poważnego tematu. Chyba , ze liczysz sztuki wszystkie rgppanc i spg9 z rezerw, które dzisiaj, niezmodernizowane na poważnie niewiele mogą nawet dość przeciętnemu czołgowi. Masz raptem ze 300 nowoczesnych środków ppanc co daje proporcjonalnie dużo gorszą sytuację nawet w porównaniu do stanu sprzed IIws. A o modernizacji czołgów (i w szczególności o amunicji do nich) proponuję poczytać coś więcej i dokładniej. Jest sporo rzeczowych i niezbyt optymistycznych opracowań w tym względzie nie tylko zresztą na tym portalu. A co do modernizacji mi24 to wydaje się, że akurat masz rację - tu, ze względu na dostępną kasę i potrzeby ilościowe raczej trudno będzie tego uniknąć. Też - jak inni wolałbym coś nowego ale rzeczywistość inna nie będzie, o ile budżet MON się nie zwielokrotni i nie pojawią się tam w końcu kompetentni ludzie od zakupów zamiast od "analiz". Na to ostatnie akurat przestaję już mieć nadzieję.

realizm
piątek, 6 marca 2020, 19:44

@kowalski - pisałem o nasyceniu naszego wojska bronią ppanc, a nie tylko ściśle przeciwczołgową. Na potencjalnym polu walki trzeba będzie zwalczać nie tylko masy czołgów, ale i masy pojazdów pancernych. Dwie eskadry Mi-24, z ich specyfiką hybrydy szturmowca z transportowcem, dozbrojone w SPIKE`i (najlepiej - produkowane w Polsce) będą znaczącym uzupełnieniem potencjału ppanc SZ, bo tej zróżnicowanej broni potrzebujemy w dużych ilościach. Modernizacja Mi-24 i innych wiropłatów ma więc głęboki sens, również w aspekcie koszt/efekt. https://www.defence24.pl/spike-dla-kazdego-smiglowca-defence24pl-tv

say69mat
czwartek, 5 marca 2020, 18:18

Hmmm ... w jaki to sposób wyobrażasz sobie wzmocnienie Klimova??? Inegracja VK-2500 przy współpracy z Rosją v/s Ukrainą??? Czy też integrację dowolnego silnika, o mniejszych gabarytach i znacznie większej mocy??? Tak, aby uniezależnić napęd śmigłowca od części pochodzących z kraju producenta.

Marek L.
czwartek, 5 marca 2020, 17:34

Jak już, to do Mi-24 wsadzić nie wersję "LR", a obecnego SPIKE'a ER-2 !!! Rafael TEŻ to zintegruje "od ręki" (Spike'i ER były już integrowane z MI-24, dla innych krajów!). A to akurat jest najlepszy OBECNIE pocisk p.panc. na świecie, w swojej klasie, rozwinięty i skonstruowany właśnie głównie z myślą o śmigłowcach uderzeniowych. To, co kolega tam trochę poniżej proponuje, czyli to rozwiązanie południowoafrykańskie, i te ichnie pociski p.panc., to jest typowy "trzeci świat", pod KAŻDYM względem (ich parametry techniczne!!) znacznie słabsze, aniżeli "rodzina" Spike'ów ......

Gnom
czwartek, 5 marca 2020, 22:39

Na których Mi-24 są aktualnie Spike, jakiejkolwiek wersji? A do integracji Spike wystarczy współpraca Rafaela, a nie modernizacja przez Rafaela.

Marek L.
piątek, 6 marca 2020, 13:10

„Współpraca”, „modernizacja przez” —- jak go zwał, tak go zwał.... Odnośnie integracji akurat SPIKE’ów ER z Mi-24, to kiedyś Rafael wraz z IAI i Elbitem przeprowadził ją kiedyś dla Bułgarii, dla ich lotnictwa. Jeden na 100% latający i na 100% funkcjonujący prototyp / „demonstrator” został stworzony. A czy Bułgarzy tę modernizację później przeprowadzili, to tego nie wiem — zdaje mi się, że nie, bo zabrakło im pieniędzy w budżecie ichniego MON’u, i wycofali się z tego kontraktu.

Gnom
sobota, 7 marca 2020, 10:18

Nie przeszło - to ponownie. Nie ma Mi-24 ze zintegrowanymi Spike, a Elbit został pogoniony przez Bułgarów już na etapie wykonania prototypu, dlatego nie doszło do realizacji badań, w tym strzelań testowych. A powody też podano. Próby zmiany zakresu i znaczące opóźnienia prac. Ale to było tyle lat temu, że młodsza ekipa dyskutantów już tego nie pamięta, a Elbit też nie ma powodów by tym się nie chwalić w internecie, a papierowych nikt dziś już nie szuka.

Marek L.
sobota, 7 marca 2020, 13:43

Owszem — nie przeszło, WTEDY, wiele już lat temu. A powód był, jak zresztą i ZAWSZE w tego typu sytuacjach, podstawowy, główny, i jeden. A mianowicie, BRAK wtedy pieniędzy u Bułgarów. ELBIT miał wtedy dokonać bardzo dużej modernizacji tych bułgarskich Mi-24, wraz ze swoimi poddostawcami, Rafaelem oraz IAI, no a Bułgarzy najprawdopodobniej spodziewali się, iż odbędzie się to za pół-darmo. No, ale takich „cudów” to w realnym świecie po prostu NIGDY NIE MA, tak więc, równie dobrze, że zerwali oni wtedy ten kontrakt, i jak ty to tutaj pięknie ujmujesz, „pogonili” ELBIT. Od tego czasu minęło już jednak wiele lat, technika poszła bardzo znacząco naprzód, również i w izraelskiej zbrojeniówce, i OBECNIE tego typu duża modernizacja Mi-24 przez łączony zespół Rafael’a, Elbit’u, i IAI, przekształcająca ten obecny latający skansen w pełnowartościową p.panc. szturmową maszynę bojową, za w miarę rozsądne pieniądze, byłaby całkowicie możliwa, oraz całkowicie wykonalna.

Gnom
sobota, 7 marca 2020, 21:29

Wierz lub nie byłaby bardzo trudna, jak widoczny jest na świecie niezbyt porażający poziom współpracy pomiędzy Elbitem a Rafaelem. Nie zmienia to jednak faktu, że nie jesteś w stanie pokazać Mi-24 ze Spikiem gdziekolwiek na świecie - bo nikt go jeszcze nie zintegrował, nie licząc demonstratora z MSPO 2019.

Marek L.
sobota, 7 marca 2020, 21:58

Ten demonstrator z MSPO 2019 CAŁKOWICIE wystarcza ....... Nie jest to naprawdę absolutnie ŻADNA „technologia kosmiczna” — zintegrować Mi-24 ze SPIKE’em ER-2, oczywiście WTEDY wymieniając jednocześnie komputer na nowoczesny, oraz dokładając głowicę optoelektroniczną oraz APU. A ELBIT (prywatny) z Rafaelem (częściowo państwowym), to, w razie potrzeby (czyli, wtedy, kiedy trzeba!!), to współpracują ze sobą świetnie.

Gnom
niedziela, 8 marca 2020, 13:00

A wiesz, że wszystko tam, nie licząc dostawy elementów od Rafaela w postaci głowicy, pocisku Spike i jego wyrzutni było polskie, włącznie z komputerem misji i oprogramowaniem całego systemu?

Marek L.
poniedziałek, 9 marca 2020, 18:42

PS. Przydałaby się wtedy TEŻ i wymiana w Mi-24 tych przestarzałych sowieckich CKM-ów 12,7 mm, do których już w dodatku w tej chwili bardzo brakuje części zapasowych, m.in. bardzo ważnych luf, na nowoczesne lotnicze automatyczne działka 20 mm. Zwiększyłoby to ich wartość bojową. Niestety takich działek 20 mm my nie produkujemy, czyli musiałby to wtedy być element nie-polski, a kupiony na Zachodzie, choć zintegrowany przez nas....

Marek L.
niedziela, 8 marca 2020, 23:38

Oczywiście, jak najbardziej TAK, niechaj WSZYSTKO w ramach tej modernizacji oprócz pocisków Spike ER-2 & ich wyrzutni, oraz optoelektronicznej głowicy ---- niech to wszystko będzie polskie ---- byleby było to SZYBKO, a nie trwało to wtedy następnych dziesięciu lat, no bo wtedy to te Mi-24 to naprawdę będą się nadawały już niestety jedynie na złom........

Gnom
wtorek, 10 marca 2020, 08:17

To czeka, stale aktualizowane, na decyzję MON od ponad 10 lat (od badań Głuszca), więc może ów 10 letni okres wypracowywania decyzji przez MON minął i wreszcie pozwolą to zrealizować.

Marek L.
środa, 11 marca 2020, 03:12

Dobrze by było, i to WTEDY to JUŻ TERAZ, a NIE za następne 10 lat !!!!.... Modernizacja Mi-24 typu : NOWY komputer misji, zastępujący ten stary archaiczny sowiecki, Spike'i ER-2 z ich wyrzutniami, głowica, wszystko jedno, czy Rafael'a / Controp'u, czy też ELOP Elbit'u, czy czy też IAI --- w sumie, to wszystko jedno, bo one wszystkie są dość podobne do siebie, czyli, są one wszystkie absolutnie najwyższej, światowej klasy. Działko automatyczne, 20 mm. A noktowizja przecież JEST!!!! Gdyby udało się jeszcze wymienić te turbinowe silniki Klimova na nowe, zachodnie (francuskie, lub USA), mniejsze i zarazem znacznie mocniejsze, i oszczędniejsze w paliwo ---- no to byłoby to absolutnie SUPER !!!! I otrzymujemy wtedy dość dobry, a przynajmniej CAŁKOWICIE przyzwoity szturmowy śmigłowiec p.panc., za 0 ceny Apache, lub, za 1/7 ceny Cobra Viper!!!!.......

Marek L.
środa, 11 marca 2020, 14:07

....za jedną dziesiątą ceny Apache....

Marek L.
środa, 11 marca 2020, 02:00

Dobrze by było, i to WTEDY to JUŻ TERAZ, a NIE za następne 10 lat !!!!.... Modernizacja typu : NOWY komputer misji, zastępujący ten stary archaiczny sowiecki, Spike'i ER-2 z ich wyrzutniami, głowica, wszystko jedno, czy Rafael'a / Controp'u, czy też ELOP Elbit'u, czy czy też IAI --- w sumie, to wszystko jedno, bo one wszystkie są dość podobne do siebie, czyli, są one absolutnie najwyższej, światowej klasy. Działko automatyczne, 20 mm. A noktowizja przecież JEST!!! Gdyby udało się jeszcze wymienić te turbinowe silniki Klimova na nowe, zachodnie (francuskie, lub USA), mniejsze i zarazem znacznie mocniejsze, i oszczędniejsze w paliwo ---- no to byłoby to absolutnie SUPER !!!! I otrzymujemy wtedy dość dobry, a przynajmniej CAŁKOWICIE przyzwoity szturmowy śmigłowiec p.panc., za 0 ceny Apache, lub, za 1/7 ceny Cobra Viper!!!!.......

Marek L.
środa, 11 marca 2020, 13:00

....za jedną dziesiątą ceny Apache....

Gnom
piątek, 13 marca 2020, 08:23

A wiesz, ze tak sie da.

Marek L.
piątek, 13 marca 2020, 15:17

Mam taką WIELKĄ nadzieję!!!!

Marek L.
czwartek, 5 marca 2020, 12:42

Jak już, to SPIKE’a ER-2, najlepszy pocisk p.panc. w swojej klasie, dopasowany i skonstruowany specjalnie dla śmigłowców —- nieporównywalnie i pod KAŻDYM względem lepszy od tych południowo-afrykańskich śmieci, które opisał kolega tutaj poniżej.......

myślenie nie boli...
czwartek, 5 marca 2020, 12:38

a do czego Izraelczycy podepną te Spike - do sowieckiego komputera z początku lat 80.? jak wskażesz cel dla rakiet, skoro nie ma głowicy optoelektronicznej? skąd wezmą zasilanie - z nieistniejącego APU? chyba zapomniałeś, że jakaś samoobrona też by się przydała, ale w sumie mamy ich dużo więc po co - niech latają tak jak na paradach i jakoś to będzie. skoro ośmieszanie twoich głupot nt. śmigłowców "jak ta lala" mamy już za sobą, to jedźmy dalej: moderka Leo nie doczekała się nawet jednego prototypu, choć w tym roku miał się zakończyć odbiór wszystkich maszyn w wersji 2PL; modyfikacja T-72 w żaden sposób nie poprawia zdolności ppanc tych maszyn, a skoro były one zerowe, to nadal takie będą; prace nad Piratem trwają tak jak prace nad zakupem Orki czy śmigłowców bojowych - trwają i trwają, ale nic z tego póki co nie wynikło i nie wiadomo czy i kiedy w ogóle wyniknie; Javeliny to pierwszy taki zakup od 5 lat i kupiono ich astronomiczną liczbę 79 wyrzutni - wrogowie zadrżeli w posadach, choć jeszcze ich nie mamy. Reasumując piszesz, że "broń ppanc jest zróżnicowana i jest jej niemało" a w rzeczywistości z tego co napisałeś nie ma absolutnie NIC. Bzdur o tym, że obecne załogi Mi-24 mogłyby wsiadać do zmodernizowanych maszyn jak gdyby nigdy nic nawet szkoda komentować, bo obecnie ani latać w nocy nie mogą, ani na niskim pułapie, ani masa nie będzie się zgadzała, ani awionika, operatorom uzbrojenia również jest wszystko jedno w jakiej skorupie siedzą, skoro nie mają żadnego doświadczenia w używaniu nowoczesnej broni, a nowe uzbrojenie i nowe możliwości to siłą rzeczy też nowa taktyka działania - jednym słowem piszesz kolego takie głupoty, że aż oczy bolą od czytania!

realizm
piątek, 6 marca 2020, 19:05

@myślenie nie boli… - Kolego, tu jest artykuł, w którym zawarta jest odpowiedź na pytanie czy Izraelczycy mogą/są w stanie zintegrować Spike`a z Mi-24: https://www.defence24.pl/spike-dla-kazdego-smiglowca-defence24pl-tv Oni twierdzą, że tak, Ty, że nie. Układ zero-jedynkowy, w którym ktoś się myli. Sory, w tym przypadku obstawiam, że to jednak Izraelczycy lepiej wiedzą, co mówią. Co do zdolności ppanc naszej armii, to zawsze rozważamy potencjały i potencjalności. Wojna nie zacznie się jutro, zawsze poprzedzają ją określone symptomy wyznaczające skalę czasu pozostałą do wybuchu konfliktu zbrojnego, np. nasilenie wojny psychologicznej i dezinformacyjnej, cyber-ataki, wrogie akty polityczne itp. Mądra strategia to taka, która nie zarzyna budżetu zawczasu, gdy nie jest to konieczne. Teraz zsumuj sobie to wszystko co napisałeś o Leo, T-72, Javelinach, dodaj Pirata, a także Spike`i i klasyczne rpg pozostające już w służbie w zmechach (piszemy o broni ppanc w naszej armii, a nie tylko ściśle przeciwczołgowej) – saturuj przez – potencjalność, czyli np. czas, z którego wynika możliwość powiększania i udoskonalania arsenału. Ty twierdzisz, że szklanka jest do połowy pusta, ja, że od połowy pełna – kwestia optyki. Co do możliwości intelektualnych polskich pilotów i pilotów-operatorów uzbrojenia: jeśli żołnierze-operatorzy wojsk zmechanizowanych jakoś posługują się Spike`ami, to chyba nie będzie to bariera nie do przejścia dla pilotów-operatorów? Tak mi się wydaje. Twoja retoryka nie tylko jest niegrzecznie personalna, ale nacechowana irracjonalnie negatywnym nastawieniem. To nie pozwala Ci na obiektywizm i budowanie rzetelnego, zgodnego ze stanem faktycznym obrazu rzeczywistości. Kampania wyborcza w toku, warto chyba jednak o obronności rozmawiać bez barw partyjnych. Pozdrawiam.

myślenie nie boli...
piątek, 17 kwietnia 2020, 10:04

trochę poniewczasie, ale jednak Ci odpowiem - może przypadkiem przeczytasz, tak jak ja przypadkiem przeczytałem to dopiero teraz. Nie twierdziłem, że modernizacja tych maszyn jest niemożliwa, tylko że to nie jest możliwe na takiej zasadzie jak napisałeś: "wsadzić Spike a Izrael go zintegruje" - tak to możemy kupić nowe rakiety do F-16 od Amerykanów. Integracja Spike z Mi-24 wymaga głębokiej modernizacji maszyn - zakupu, instalacji i serwisu za granicą wielu elementów, jednym słowem zrobienia śmigłowcowego odpowiednika MiG-21 Lancer - rzeczywiście maszyna "jak ta lala". Już pomijając fakt, że pakowanie grubych miliardów w 40-letnie maszyny to absurd (bo ty chcesz jeszcze pakować tam nowy silnik, przekładnie, "polską awionikę" itp.), to rumuński przykład pokazuje, że wykonanie takiej prowizorki spowoduje odsunięcie przez polityków niezbędnych zakupów o całe dekady. Używając twojej terminologii: "układ zero-jedynkowy". Piszesz o "zarzynaniu budżetu zawczasu, gdy nie jest to konieczne", a ja się pytam po kiego go zarzynać i pakować miliardy w T-72M1 jeśli to w żaden sposób nie poprawia zdolności ppanc tych maszyn - i nie, nie mówię o zdolnościach "ściśle przeciwczołgowych" bo takiego Tigra też nie będzie w stanie trafić, chyba że ów podjedzie do nieruchomego teciaka, zatrzyma się i zaczeka... Kupno od lat zapowiadanych granatników ppanc spowodowałoby, że "sytuacja ciągle się poprawia", ale wpakowanie gigantycznych sum w taki absurd ja ta bieda-modyfikacja nie poprawiło jej ani trochę. Podobnie jak rozmontowanie setki Leo2A4, które obecnie leżą w częściach - jak to niby wpłynęło na poprawę zdolności ppanc naszej armii? I na czym w ostatnich latach ćwiczą żołnierze? - to co się stało, to kryminał, a nie powód do chwalenia się jak to niby MON wzmacnia potencjał ppanc. Nie twierdzę, że szklanka jest do połowy pusta, twierdzę, że była taka 5 lat temu, a w ostatnich latach potencjał ten znacznie zmalał, a twoje opinie o nasyceniu bronią ppanc, w myśl zasady że przecież z RPG-7 też da się coś zniszczyć to kpina z rozumu. I jacy to "operatorzy wojsk zmechanizowanych jakoś posługują się Spike`ami" jeśli dotychczas na stanie mamy wyłącznie wyrzutnie plecakowe? No chyba że porównujesz odpalenie pocisku z ziemi do odpalenia go z lecącego śmigłowca - jeśli tak to gratuluję wyobraźni. Poczytaj sobie z resztą ile trwa nauka obsługi nawet takiej wersji Spike, a potem zacznij pisać o tym jakie to będzie proste dla operatora uzbrojenia śmigłowca wyszkolonego w odpalaniu salw pocisków niekierowanych. I na koniec: przykro mi, że poczułeś się dotknięty, bo nie chciałem nikogo urazić, a jedynie zwrócić uwagę, że wypisujesz straszne androny, jak dziecko które w grze klikając myszkę zmienia działo w czołgu na większe, albo rakiety z sowieckich na izraelskie i oczekuje tego samego od WP - niestety w życiu to tak nie wygląda - bez względu na to winisz za to kampanię wyborczą czy nie.

Marek L.
czwartek, 5 marca 2020, 22:57

OCZYWIŚCIE taka integracja SPIKE'ów ER-2 zakładałaby jednoczesne, i równoległe zainstalowanie nowoczesnego komputera sterującego Rafael'a, głowicy optoelektronicznej Rafael'a, IAI, lub Elbit'u -- oraz nowoczesnego i wydajnego APU !!! Tak też DOKŁADNIE było przy integracji Spik'ów ER w helikopterach Mi-24 dla innych państw.

Gnom
czwartek, 5 marca 2020, 22:42

Polskie Mi-24 akurat są dostosowane do NVG zatem LATAĆ w nocy mogą, ale faktycznie wykrywać i zwalczać cele, niespecjalnie. Natomiast wykrywanie celów z wykorzystaniem głowicy i naprowadzanie Spike jest o niebo łatwiejsze niż te same czynności z Radugą i Szturmem.

Lord Godar
czwartek, 5 marca 2020, 11:43

Takie rozwiązanie jest sensowne , też o tym pisałem . Taka zmodernizowana maszyna dosyć dobrze wpisuje się w potrzeby 25 BKpow jako tak jak napisałes szybki odwód p-panc . Taki śmiglak plus pododdział żołnierzy z przenośnymi ppk i warmate w kabinie transportowej co może być całkiem sensowne rozwiązanie. Można stworzyć zespoły mieszane Mi-24 i Mi-8/17 , ludków wyposażyć w ppk , drony czy nawet moździerze 98 mm z ammo p-panc i można tym racjonalnie i efektywnie działać.

Wkurzony niemocą MON i lekkomyślnością polityków
czwartek, 5 marca 2020, 09:59

Czy tak trudno podjąc współprace z RPA żeby nam przerobili po taniości nasze Mi24 na ATE Mi-24 SuperHind? Może byc nawet wersja uboga Mk.2 nie musi być Mk.5 byle by maił pociski ppanc Umkhonto i Mokopa i nowy karabin i elektronike.... Jeszcze można by w gratisie dostać dla naszych "jakże drogich parlamentarzystów" wycieczkę z safari na full-wypas w ramach tzw. wziątka dostać.... I tak i wojsko zadowolone i łapóweczka-wycieczka będzie ( nie oszukujmy się o wziątki chodzi jak zawsze) ... A śmigłowiec ATE juz sprawdzony lata sobie w różnych państwach od kilkunastu lat ( w tym w samej RPA)... I można do wyborów odbębnić że już się zrobiło ( nie to co inne ekipy wiadomo jakiego sortu :-) :-P)...

Lord Godar
czwartek, 5 marca 2020, 11:45

Współpraca z RPA przy Mi-24 to stary temat ... Teraz mamy już Spiki i tej ścieżki można się trzymać.

Bartek
czwartek, 5 marca 2020, 09:57

Tak wysoko w strukturach MON siedzą krety, które opóźniają wszystko co Polsce dałoby możliwość podniesienia poziomu technicznego i pozyskania nowych technologii. SKW powinna się tym zająć!!!!!!!!!!

dropik
czwartek, 5 marca 2020, 09:54

jaki będzie koszt programu kruk czyli kupna 10-12 nowych smigłowców . to będzie kilka mld zł. Ok niech będzie. Czy 10-12 śmigłowców z których 40% będzie w serwisie, będzie miało jakiekolwiek znaczenie ? nie , lepiej te środki przeznaczyć na dodatkowe F35. mysle że wystarczy na jakies 9 sztuk

myślenie nie boli...
czwartek, 5 marca 2020, 13:02

Ośmielę się nie zgodzić. W ramach programu Kruk planowano pozyskać co najmniej 32 śmigłowce uderzeniowe, a nie 10-12. I tak, te śmigłowce będą miały znaczenie, nawet ogromne bo jeśli chodzi o siłę ognia, to odpowiednik współczesnego czołgu - tyle że są nieporównanie szybsze, więc łatwiej nimi atakować najbardziej wrażliwe pozycje wroga, albo zatrzymać nimi niespodziewanie uderzenie w nasze wrażliwe odcinki frontu. W serwisie jest zawsze i wszystko, ale to nie znaczy, że sprzęt leży wtedy w częściach jak obecnie Leo2A4 - na tej samej zasadzie gdy jedziesz z żoną do szpitala, to nie przejmujesz się planowanym przeglądem i niezmienionymi oponami. Dodatkowe F-35 nic tu nie zmienią, bo są przeznaczone do innych działań, a z relatywnie niedużym uzbrojeniem nie będą w stanie skutecznie wykonać zadań o których pisałem. Zwróć uwagę, że żadna z liczących się armii nie zrezygnowała ze śmigłowców szturmowych, a wręcz przeciwnie - większość intensywnie rozwija zarówno możliwości aeromobilne (które u nas leżą), oparte na śmigłach operacje specjalne (u nas w powijakach) a także śmigłowce szturmowe (realnie w WP nieistniejące).

dropik
piątek, 6 marca 2020, 12:22

u nas za chwilę nie bedzie smigłowców dla 25 brygady więc jaki sens kupowac drogie specjalizowane smigłowce, ktorych jak znam mon kupią od 4 do 12 ,a najlepniej 8. smigłowce jednak spadają dość łatwo. Obsmiewanie pancyra to droga do dużych strat. Ruskie maja dużo roznych zestawów przeciwlotniczych.

Marek L.
sobota, 7 marca 2020, 02:09

Oczywiście „obśmiewanie” się z Pancyrów to jest niekoniecznie po cokolwiek komukolwiek potrzebne, ale, KOLEJNY JUŻ RAZ, te rosyjskie wielkie i masywne kupy żelaznego szrotu nie specjalnie się w Syrii sprawdziły —- bo gdy Turcy zrealizowali tę swoją „zemstę” za ukatrupienie 33 Turków przez artylerię Armii Syryjskiej, atakując pozycje Armii Syryjskiej swoimi dronami (chyba tymi ich własnymi „Anka”, może też i kilkoma IAI Heron-1), i utłukli nimi (podobno!) co najmniej 19 żołnierzy syryjskich, to Pancyry S1 wchodzące wraz z pancernymi kolumnami Armii Syryjskiej do prowincji IDIB, i mające je ochraniać, NIE BYŁY wtedy W STANIE zestrzelić nawet ani jednego atakującego tureckiego drona —— czyli KOLEJNA JUŻ ich totalna & absolutna porażka, oraz ich żałosna masakra.......

Franciszek
czwartek, 5 marca 2020, 11:21

Czy wiesz ile kosztuje godzina lotu f 35.

lol
czwartek, 5 marca 2020, 13:23

Wiesz ile kosztuje ŻYCIE żołnierza? Sorry ale zakupy dla wojska to nie zakup passerati czy VW T4, byle by było tanio i mało palił. Tu chodzi o skuteczność i przeżywalność załogi. Wyszkolenie jednego żołnierza do poziomu profesjonalisty to wiele lat i bardzo dużo pieniędzy. Idąc twoim tokiem rozumowania najlepiej by było przezbroić lotnictwo na szybowce czy motoszybowce - tanio latają, nie są drogie więc git! F35 mają tą zaletę, że są trudne w wykryciu, nie muszą też przenosić całego uzbrojenia - wystarczy, że wskażą cele dla innych systemów - np: okrętów podwodnych, wyrzutni HIMARS czy PATRIOT albo fregat rakietowych. Niekoniecznie Polskich - tak ten system był projektowany by się uzupełniały różne komponenty.

Clash
piątek, 6 marca 2020, 08:46

100\100

Majster
czwartek, 5 marca 2020, 07:20

Zmęczona to jest armia tymi próbami, fazami, analizami...

Gnom
czwartek, 5 marca 2020, 22:44

Które też robi armia. Za te analizy odpowiadają ludzie, którzy jeszcze kilka lata temu narzekali na robiących analizy, gdy byli w linii.

Nergal
czwartek, 5 marca 2020, 05:35

Przedtem było robione tyle co teraz, może teraz trochę więcej, ale tu trzeba impetu, trche szalonego Macierewicza

szczery
czwartek, 5 marca 2020, 10:29

Czy możesz przytoczyć jakąkolwiek decyzję Macierewicza która wpłynęła na poprawę bezpieczeństwa Polski? Ja nie mogę. Chciał się sprawdzić w roli ministra obrony ale własna partia szybko się go pozbyła. Tyle na ten temat.

Extern
czwartek, 5 marca 2020, 19:51

Partia się go pozbyła bo był czas na zmianę całego rządu na bardziej pro europejski. Parę kontraktów dla Polskiej zbrojeniówki jednak podpisał, za Błaszczaka pieniążki płyną głównie do Ameryki.

zmech0l
czwartek, 5 marca 2020, 04:37

Jeśli faza analityczno-koncepcyjna zakończy się wejściem w fazę dialogu technicznego to warto było czekać

MEGALOMAN
czwartek, 5 marca 2020, 21:52

Pozbył się pewnego Generała który zmienił system dowodzenia tak że stał się jednoosobowym dowódcą wszystkiego i do teraz nie może przeżyć że mu tę zabawkę zabrano. Uzbrojone wojsko w kilka godzin w dowolnym miejscu Polski....czołgi z silnie bronionej granicy zachodniej nigdy nie dojadą pod Stalową Wolę. Pilnują "głębi operacyjnej" Pana Generała

gregorew
czwartek, 5 marca 2020, 01:17

Tylko Leonardo - dla kruka AW249 - a pozostałe programy w oparciu o całą gamę Śmigłowców - AW109, AW139, AW149, AW169, AW189 - i pokładowy AW159 - zamówione mamy już AW101 - Dla mnie prosty wybór, zbudować flotę Śmigłowców w oparciu o Leonardo - Śmigłowce lekkie, średnie , uderzeniowe , pokładowe , morskie - fabryka w Polsce - dogadać i powolutku ale systematycznie zamawiać

Rtx007
czwartek, 5 marca 2020, 08:20

Było by to możliwe gdyby nie fakt że na każdym zakupie ciąży jeszcze polityczny aspekt. Czyli od kogo wziąć co, tak żeby drugi się nie obraził

konkretny
czwartek, 5 marca 2020, 00:11

Zakup nowych śmigłowców to taki MON-owski odpowiednik "reformy górnictwa". Szkoda tylko pieniędzy na "konsultantów" !

Gucio77
środa, 4 marca 2020, 23:32

Ogólnie w PGZ u steru są "producenci pączków", teraz wdrażają "lean manufacturing" w WZL. Myślą że jak chce się kupić części to dzwoni się do Rosji i sprzedadzą. Także nie dziwię się że analiza trwa 10 lat, jak nie masz wiedzy to "analizujesz" i bierzesz kasę 10 lat. W firmie komercyjnej podejmują decyzję do roku czasu najpóźniej.

Logistyk
środa, 4 marca 2020, 23:31

Myślę, że tańszym rozwiązaniem byłoby opracowanie czegoś na wzór ILX-27 Instytutu lotnictwa. W różnych wersjach, dużej ilości, z silnymi środkami samoobrony, trudny do zakłócenia miałby rację bytu, bo przyszłość należy do pojazdów bezzałogowych. Na nowe śmigłowce uderzeniowe nie będzie nas stać.

Lord Godar
czwartek, 5 marca 2020, 11:47

Też widzę w tym naszą szansę ...

nick
środa, 4 marca 2020, 21:29

Nas na szkoleniach zawsze instruują ,że za wszystko odpowiada szef.Więc zasadne jest mieć pretensje do człowieka ,który stoi na czele MON.Zresztą nie tylko tego obecnego.

Partyzant
czwartek, 5 marca 2020, 02:51

Polska armia to tylko papierowa zabawa. Na prawdę jej nie ma. A wystarcza karabiny dla każdego i mnóstwo amunicji. Resztą na papierze niech się bawią generałowie przez kolejne 50 lat.

Lach
środa, 4 marca 2020, 20:35

To się nazywa niemoc decyzyjna.

Sailor
środa, 4 marca 2020, 20:24

To co wyprawia na MON przechodzi ludzkie pojęcie i to niezależnie od opcji politycznej przy władzy.

Wszystkie posiadane Sokoły zmodernizowac w oparciu o propozycje pokazana na targach MSPO 2019
środa, 4 marca 2020, 20:15

Wszystkie posiadane Sokoły zmodernizowac w oparciu o propozycje pokazana na targach MSPO 2019 - I BĘDĄ ZDOLNOŚCI PRZECIWPANCERNE

Brrr
środa, 4 marca 2020, 19:35

Zlomowac. Z kazdym kto na etacie uwaza inaczej. Z redukcja emerytury do minimalnego swiadczenia. A potem niech sie krety sowieckie sadza i odwoluja. Latami.

Frantz
czwartek, 5 marca 2020, 14:40

Popieram, brakuje Macierewicza. Zaczął czystke, ale go zdrajcy odsunęli. I mamy co mamy: "trwa uzgadnianie wniosków z fazy analitycznej... " Ten kto to podpisał powinien stanąć przed sądem, za działanie na szkodę Polski. W biznesie to ja mam wyznaczony termin. Nieprzekraczalny. Nie mam możliwości , żeby go s o b i e przedłużyć. Nie mam czasu na" uzgadnianie wniosków z " jakiejś tam fazy... " Mam KONKTRAKT!! A ja tu widzę, że w MON z a w s z e przewiduja/planują "możliwość przedłużenia terminu"???? Pod sąd!!

Marek L.
poniedziałek, 9 marca 2020, 13:55

Akurat Macierewicza JEDYNA "zasługa" dla obronności Polski, to jest TO, iż ukatrupił on kontrakt na kupno francuskich Karaluchów !!!! I jak JUŻ, to TO jest właśnie zdrada .... Owszem, jest faktem całkowicie oczywistym, niezbitym, i niezaprzeczalnym, iż były one drogie. Ale by JUŻ BYŁY !!!!....... Pięćdziesiąt super-nowoczesnych wielozadaniowych maszyn bojowych, o CAŁE LATA ŚWIETLNE, i pod KAŻDYM względem LEPSZYCH, niż ten post-sowiecki złom oraz ten archaiczny skansen, na którym obecnie latamy, narażając życia pilotów tych śmigłowców oraz ich załóg. Z wyjątkiem tych kilku nowoczesnych Black-Hawk'ów, ale wtedy, to akurat dla naszej Policji, a NIE dla naszego Wojska ---- kolejny totalny i absolutny absurd tej naszej obecnej rzeczywistości........

Marek L.
poniedziałek, 9 marca 2020, 13:53

Akurat Macierewicza JEDYNA "zasługa" dla obronności Polski, to jest TO, iż ukatrupił on kontrakt na kupno francuskich Karaluchów !!!! I jak JUŻ, to TO jest właśnie zdrada .... Owszem, jest faktem całkowicie oczywistym, niezbitym, i niezaprzeczalnym, iż były one drogie. Ale by JUŻ BYŁY !!!!....... Pięćdziesiąt super-nowoczesnych wielozadaniowych maszyn bojowych, o CAŁE LATA ŚWIETLNE, i pod KAŻDYM względem LEPSZYCH, niż ten post-sowiecki złom oraz ten archaiczny skansen, na którym obecnie latamy, narażając życia pilotów tych śmigłowców oraz ich załóg. Z wyjątkiem tych kilku nowoczesnych Black-Hawk'ów, ale wtedy, to akurat dla naszej Policji, a NIE dla naszego Wojska ---- kolejny totalny i absolutny absurd tej naszej obecnej rzeczywistości........

Mix
czwartek, 5 marca 2020, 07:00

Czyli chcesz złomować Mi-24 tylko i wyłącznie z powodu swojej chorej nienawiść do sowietów? Dobrze że nie byłeś partyzantem w czasie II WŚ bo ze względu na swoje nastawienie musiał byś gołymi rękoma walczyć...

Davien
poniedziałek, 9 marca 2020, 15:47

MiX,rozumiem ze coś takiego jak Sten Bren, PIAT czy całkiem sporo MP-40/Mauserów w rekach polskich partyzantó to wyroby rosyjskie??

BUBA
środa, 4 marca 2020, 22:07

Mam drzwi od stodoły. Pewnie po złomowaniu Mi-24 się przydadzą polskim Siłom powietrznym.

Ttttt
środa, 4 marca 2020, 19:12

A oni f35 kupują........

lol
czwartek, 5 marca 2020, 13:29

Nie oni. Na szczęście! Czytaj uważnie artykuł - te wszelkie 'analizy koncepcyjne' itp to tak zwane standardowe procedury, które mają określić czy ma być przetarg, jeśli jak to jaki itp itd... F35 kupują bez przetargu, zapadła decyzja polityczna i w kilkanaście miesięcy umowę podpisano. Gdyby Inspektorat Uzbrojenia miał odpowiadać za zakup nowych samolotów - to pewnie analizy koncepcyjne skończyły by się za 5-10 lat... Potem kilka przetargów bo IU by chciało kupować myśliwce w cenie 10-letnich passatów, więc żadna oferta nie spełni kryteriów :D W skrócie - jeśli coś w Polsce ma być kupione dobrze, sprawnie i ma być do porządny sprzęt - NIE MOŻE pochodzić z przetargu :D Bo w przetargach masz rozmytą odpowiedzialność, a w takim zakupie jak z F-35 to odpowiadają konkretni politycy - więc jak by kupili gumno to ONI ponoszą odpowiedzialność. :)

ta
środa, 4 marca 2020, 19:08

Porządna analiza powinna trwać 10 lat.

w
środa, 4 marca 2020, 18:00

te badania powinny zostac wykonane co najmniej 15 lat temu

Śledź Bałtycki
środa, 4 marca 2020, 23:27

No właśnie. 2025 r. To Mi 24 będzie muzeum

fefko
środa, 4 marca 2020, 17:00

nie ma jak ciagle pompowni kasy w zlom. to samo z czolgami.

lol
czwartek, 5 marca 2020, 13:31

fefko - czemu złom? Wiesz ile lat mają nasze Leo2A5? :) Jeśli coś można wyremontować i zmodernizować to czemu nie? Taniej wyjdzie modernizacja niż zakup nowego - bo nie trzeba od zera odlewać, wytłaczać, obrabiać całego szkieletu nośnego, śrubek, etc. Wymieniasz tylko elementy na istniejącej maszynie i jest szybciej i taniej.

ryba
środa, 4 marca 2020, 20:59

jeśli wprowazić nowe silniki i awionike ( nad tym pracuja ukaińcy ) to Mi 24 w liczbie 30 szt beda miały racje bytu ,doliczajac do tego Mi 8 w liczbie 40 ( też ukraincy nad tym pracuja ) daje całkiem pokażną flotę która juz nasze wojsko zna .Najstarsze maszyny jak Mi 2 czy Mi 17 powoli wymieniał bym na Bh ( nawet używane z dostępem do części) i coś jak MH 6

Lord Godar
środa, 4 marca 2020, 18:09

Akurat Mi-24 odpowiednio zmodernizowany jeszcze może posłużyć . Dla 25 BKPow. to sprzęt jak znalazł , lepsze to niż nic .

piotrek
środa, 4 marca 2020, 16:34

Bo zadnej wojenki nie bedzie ! wszyscy pala glupa a pieniadze plyna szerokim wawozem

Gnom
środa, 4 marca 2020, 22:34

No chyba nie na Mi-24, tylko do USA.

Marek L.
niedziela, 8 marca 2020, 00:58

Niestety, dokładnie TAK !!!!

Krzys
środa, 4 marca 2020, 17:21

Bedzie, nie dlatego ze my nie chcemy, ale dlatego ze sa tacy, ktory tego chca...

Ernst Junger
środa, 4 marca 2020, 16:34

Ciekawe, że temat Głuszców w wersji wsparcia pola walki ucichł mocno... Kompozytowe łopaty miały dawać radę.

Davien
środa, 4 marca 2020, 21:52

Ernst, Głuszców jest całe 8, jakbys chciał nowe to trzeba by na nowo przebudowywać Sokoły. A dalej ze smigłowcami szturmowymi maja niewiele wspólnego. To juz lepiej własnie zmodernizować Mi-24 dopóki się da.

Nie byłoby źle
czwartek, 5 marca 2020, 14:44

Mowa jest właśnie o przerabianiu W3/Sokołów na wersję typu Głuszec. I byłoby ich też coś 30 do przeróbki. Wtedy z naszymi 30xMi24 plus te 30 Głuszców i dalibyśmy radę dotrwać do Kruka. A podobno Świdnik też jest gotów je przerabiać.

Davien
niedziela, 8 marca 2020, 16:46

Tyle ze tu masz nie maszyny szturmowe a zwykłe wsparcia, powstałe na starych smigłowcach. Mi-24 stoja tu o niebo lepiej .

Gnom
poniedziałek, 9 marca 2020, 08:20

On pisze o uzupełnieniu Sokołami zmodernizowanymi do Głuszca zmodernizowanych Mi-24. Raz przeczytaj post za nim na niego odpowiesz. Normalna procedura w wielu krajach. Wiadomo, ze Polska potrzebuje przynajmniej 4 eskadr śmigłowców przeciwpancernych (nie koniecznie uderzeniowych). Z czasem 2 na Mi-24 zastępujesz w pierwszej kolejności uderzeniowymi, a potem 2 kolejne nowymi. tak to się robi nawet w twoim ukochanym USA, gdzie AH-64A modernizowano do D etapami, a dziś to samo robią z AH-64D do E (nowych i przedtem, i teraz nie było w nadmiarze)

Davien
poniedziałek, 9 marca 2020, 15:50

Panie Gnom, ale w tym twoim znienawidzonym USA niky eskadrami UH-60M DAP nie uzupełnia dywizjonów i eskadr Apache-y tylko maja one spwje własne zastosowanie. Głuszec powstawał jako CSAR i pchanie go pomiedzy Mi-24 to wyrok smierci dla pilotów tych maszyn A z Sokoła bez gruntownej przebudowy maszyny wsparcia nie zrobisz panie Gnom.

Gnom
środa, 11 marca 2020, 08:09

Mało wiesz. Głuszec miał być nie tylko w wersji CSAR, ale kilka razy więcej w wersji wsparcia z ppk. Tylko MON, jak to ma w zwyczaju zmienił zdanie. Dopiero ruskie czołgi na Ukrainie niektórych obudziły. A USA pcha AH-6 i MH-6 dużo lżejsze i podatne na atak z broni strzeleckiej również. Nie uzywa powszechnie DAP bo po prostu jest za drogi. Jednak spojrzyj na parę z USMC tam juz jest inaczej.

Marek L.
piątek, 13 marca 2020, 02:25

Szacun, "Gnom" ---- dobry jesteś !!!! Lamusa, oraz tego "Besser-Wissera" w końcu usadziłeś tą Twoją wiedzą....... Nawet wesoło....

Gnom
piątek, 13 marca 2020, 13:52

Usadzenie kogokolwiek nie jest celem. Jak wiele razy pisałem to nie zawody. Powinniśmy wzajemnie wskazywać błędy w rozumowaniu (oczywiście w pojęciu wskazującego) i ewentualnie drogi wyjścia z zapętlenia.

Marek L.
piątek, 13 marca 2020, 15:21

Oczywiście, masz co do tego całkowitą rację.

Logistyk
środa, 4 marca 2020, 23:24

Głuszców jest 7. Jeden spłoną.

Gnom
środa, 4 marca 2020, 22:38

Głuszców jest 7 bo dzielny PW swoimi poprawkami w przekładni spalił jednego w 2017 we Włoszech. Wyposażenie rozwinięte z Głuszców było na MSPO 2019 pokazane właśnie na Mi-24 i to z ppk planowanym już w początkach modernizacji Głuszca. A śmigłowce ppanc nie muszą być ciężko opancerzonymi szturmowcami, natomiast śmigłowce uderzeniowe (bo tak teraz życzą sobie by je nazywać) muszą mieć zdolności ppanc.

rydwan
środa, 4 marca 2020, 21:01

co do wszystkiego to do niczego ,poza tym ponoć aw znuszczyło juz dokumentacje mi 2 tak aby nie bawić sie juz w te moderki.

Lord Godar
środa, 4 marca 2020, 18:10

Leonardo się ceni niestety i chce podoić sobie trochę z budżetu MON.

skryba
środa, 4 marca 2020, 16:03

Tacy to teraz decydenci w naszym MON - 4 lata się zastanawiają !! Gdyby doszło do konfliktu to zanim podejmą decyzję , to będzie po "zabawie" !!. Gratulacje za kompetencję i zdolność do podejmowania optymalnych decyzji w sensownym czasie.

Andrzej
środa, 4 marca 2020, 16:02

Analizy trwają już ponad 10 lat i to w różnych sektorach uzbrojenia. Analizy kosztują,pytanie kto i ile na tej sytuacji zarabia ?

BUBA
środa, 4 marca 2020, 16:55

I jk zwykle nie ma winnych .....

say89gad
środa, 4 marca 2020, 15:48

Polska powinna kupić 400 F-16, 200 F-35, 200 śmigłowców Apache, 10 niszczycieli Arleight Burke i ok 1000 czołgów M1 z amerykańskich zapasów.

No nie wiem
czwartek, 5 marca 2020, 14:46

Nie za mało?? A jak wojnę wypowie nam Asgaard???

tralala
środa, 4 marca 2020, 21:14

Błądzisz. Polska powinna kupić przede wszystkim 12 lotniskowców atomowych - żeby mieć więcej niż Amerykanie - najlepiej prosto z Islandii, potentata w ich produkcji i do tego miliard karabinów snajperskich, wyposażonych w granaty termojądrowe (czyli termos i jądra byka w środku) i nikt nam nie podskoczy.

ito
środa, 4 marca 2020, 19:25

hm. 800 pilotów do F16 + jakieś 16000 techników + 400 pilotów i 10000 techników do F35+ 800 lotników i ze 3000 techników do Apache. + ok 3500 marynarzy i drugie tyle techników. Czyli jakieś 40 000 wysoko opłacanych specjalistów. Plus drugie tyle obsługujących jednostki pomocnicze. A jeszcze nie tknęliśmy sił lądowych. 1000 Abramsów- ze 6000 załóg, plus co najmniej drugie tyle mechaników. Plus załogi wozów towarzyszących i wsparcia- będzie ze 20000 ludzi. Obawiam się, że armia nam się skończyła (i to nie tak opłacana jak dziś) a jeszcze nie tknęliśmy OPL, OP-Panc, artylerii, masy innych specjalności i zwykłych zająców. A gdyby tak wyobrazić sobie ilość paliwa, którego to wszystko potrzebuje... to i budżet państwa (a nie MONu) nam się skończył.

Minion
piątek, 6 marca 2020, 07:27

Fajne, fajne :)

werty
środa, 4 marca 2020, 18:57

Coś jeszcze?

środa, 4 marca 2020, 18:04

48 dodatkowych F16, 48 apaczy i 800 K2 w zupełności wystarczy!

F-15 Strike Eagle
środa, 4 marca 2020, 16:49

ahh twoje myśleni pozostawia wiele do życzenia... to jest dla Polski finansowo i inżynieryjnie nie możliwe i już.

rydwan
środa, 4 marca 2020, 21:05

co niemożliwe wydzierżawimy sprzet pokonamy ruskich a nastepnie chiny zagonimy ich do roboty a sami zajmiemy sie wydobyciem złóż ,nastepnie podbijemy indie i pakistan i też ich zagonimy do pracy za marne grosze i splacimy dzierżawiony sprzęt a potem jakoś to już bedzie.

Robert Biedronka
środa, 4 marca 2020, 15:46

Rosyjskie śmigłowce uderzeniowe Mi-28 z awioniką SFT-33 i pociskami Kindżał sa w stanie zmieść każdy latający zachodni rupieć ogniem bezpośrednim i z daleka używając broni małokalibrowej o szerokim wachlarzu amunicji dlatego wydawanie pieniędzy na śmigłowce to marnowanie pieniędzy Rosja nie jest wrogiem Polski trzeba inwestować w szpitale i walczyć ze smogiem to są problemy pozdrawiam Robert

max2
środa, 4 marca 2020, 16:55

Bledna rozumowanie..

MIP
środa, 4 marca 2020, 15:42

Ale na skup węgla,remonty dróg,na samoloty i bazę dla LPR,na 100 zardzewiałych grających ławek pieniądze są no i oczywiście były na nowiutkie samoloty VIP..... Wiecie kiedy ten nieudolny MON zacznie rozglądać się za nowymi śmigłowcami,wtedy kiedy MI-24 zaczną spadać tak jak spadały Migi

Gnom
środa, 4 marca 2020, 22:41

Migi nie spadałyby by dalej, jak to było przez ponad 28 lat, gdyby nie majstrowano przy ich zabepieczeniu, poczynając od rozpier...u wśród ludzi którzy się na tym znali w WZL-2 i systemu nadzoru zmian w zasadach eksploatacji. Ale możesz miec rację, by uzasadnić konieczność "łapaczy" niektórzy moga zacząć podobne działania wobec Mi-24.

optymista
środa, 4 marca 2020, 15:38

spokojnie, wróg poczeka aż skończymy

Gnom
środa, 4 marca 2020, 22:43

Ruscy poczekają aż siesami zagryziemy i jak pewni konfederaci z XVIII wieku sami poprosimy (oczywiście część patry...) aby tu pryszli pomóc.

ryba
sobota, 7 marca 2020, 13:13

oni nie czekaja oni maja w tym udział albo nawet sami sa autorami.

Gnom
sobota, 7 marca 2020, 21:31

Oczywiście masz rację , to żadna tajemnica od praktycznie 400 lat.

Neo
środa, 4 marca 2020, 15:38

Miejmy nadzieję, ze testy zmęczeniowe zakończą się negatywnie, co będzie oznaczało, ze pojawi się przesłanka Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa (PIBP) i możliwość zakupu w trybie nagłej podszedłby operacyjnej.

Fak sejk
środa, 4 marca 2020, 16:59

No bo przecież tylko o to chodzi;)))

Neo
środa, 4 marca 2020, 17:23

I dobrze.

Slązak
środa, 4 marca 2020, 16:54

w trybie o którym mówisz to jedynie dobrze by było kupić 32 szt Głuszca ze Spikiemi i czekać na Kruka

Neo
środa, 4 marca 2020, 17:27

W trybie „zwykłym” zakup śmigłowca uderzeniowego to jakieś 6-8 lat.. Poza tym Kruk i Głuszec to nie są programy wykluczające się a komplementarne.

ryba
środa, 4 marca 2020, 21:18

Głuszcem może być byle smigłowiec któremu podwiesisz pylony z uzbrojeniem najlepiej coś jak MH 6 którego potrzebujemy w całkiem sporych ilościach plus z 200 bh i kilkanaście wiekszych transportowców .

Ślązak
czwartek, 5 marca 2020, 19:33

Ale kupmy śmigłowce które zbudujemy w kraju a nie w Niemczech albo w USA

ryba
sobota, 7 marca 2020, 13:18

zbudujemy ? nie to leonardo bedzie je budować a my ostarczymi siłę roboczą ,czyli bez sensu jesli juz coś brac to tylko gotowce .Nochyba że wejdziemy w program AW 249

Baszar Stonoga
środa, 4 marca 2020, 15:33

"W programie śmigłowców uderzeniowych Kruk, czwarty rok trwa analiza, czy w sprawie tej występuje Podstawowy Interes Bezpieczeństwa Państwa (PIBP), co blokuje jakiekolwiek działania w tej sprawie. Jeśli chodzi o rozwiązanie pomostowe, jakim ma być modernizacja śmigłowców Mi-24, to trwa uzgadnianie wyników fazy analityczno-koncepcyjnej." Powyższy cytat ma w sobie coś wysublimowanie satyrycznego. Były kiedyś w radiowej Trójce czytane felietony satyryczne. Tak mi się jakoś skojarzyło po przeczytaniu początku.

Piter
środa, 4 marca 2020, 15:30

Brak pieniędzy,tylko jak to wszystkim powiedzieć:)

mobilny
środa, 4 marca 2020, 15:26

Wisła Homar F-35 i wszystko w temacie. Nie ma kasy na nic innego Gdzie ta baza w Redzikowie?

Eytu
środa, 4 marca 2020, 15:22

Zakupić 30 nowych smiglowców bojowych docelowo - 5 rocznie . W tym samym tempie wycofywanie starych. Przedlużyć Mi 24 - zostawić 20 sztuk na 20 lat. Resztę kanibalizować - wycofywane. Zapewnić świeży resurs radzieckich ppk lub zintegrowac ze spikami. Bo teraz to latające tarcze strzelniczne.

Adam
środa, 4 marca 2020, 15:20

Czyli może w 2025 były by pierwsze maszyny. Czyli co zrobić żeby nic nie robić! Ale na WOT idą miliardy!

Ernst Junger
środa, 4 marca 2020, 16:29

Adam, sprawdź strukturę budżetu MON w 2020 (jest w necie) i przestań bzdury pisać.

Gnom
środa, 4 marca 2020, 22:45

A pewien jesteś, ze nie założono "planowych" oszczędności wiedząc, ze zapis nie da się zrealizować. Przerabialiśmy to już wielokrotnie, a pieniądze przełożą na zakup bez przetargu tego co obiecali swoim sponsorom - obecnie z USA.

thom
środa, 4 marca 2020, 15:17

jezeli proby zmeczeniowe sa robione w Swidniku to juz wiadomo gdzie bedzie sie odbywala modernizacja MI 24. Gdyz zapewne bedzie pozytywna rekomendacja co do dalszej modernizacji tych nowoczesnych maszyn. I zapewne odbedzie sie to w formie bezprzetargowej . Obym sie mylil.

Gnom
środa, 4 marca 2020, 22:49

Świdnik tylko realizuje próby wg programu opracowywanego gdzie indziej. Cofnijcie się do artykułu na Defence 24 opisującego ten program. A bezprzetargowa modernizacja Mi-24 w Polsce to najlepsze i najszybsze rozwiązania aby nie tylko było choć minimum obrony ppanc, ale i byś, gdy już nadejdą nowe śmigłowce, nie budował jednostek od podstaw - bo jak na dziś nie doczekają do nowych smigieł.

Meska
środa, 4 marca 2020, 15:14

Pozyskania dwóch eskadr? Co to są dwie eskadry na kraj tak duży jak Polska? To jakiś żart.

tut
środa, 4 marca 2020, 15:06

I znowu kłania się Motor Sicz. Kupcie to w końcu i przestańcie się czaić. To może nawet nowe śmigłowce się pojawią. Nie konicznie MI.

Whit
środa, 4 marca 2020, 21:05

Motor Sicz już kupili Chińczycy

Damiano
środa, 4 marca 2020, 15:03

Kocham te nasze fazy analityczno- koncepcyjne trwające latami

A1amo73
środa, 4 marca 2020, 15:01

Hehe, ja bym do tego IU wysłał zapytanie, czy z powodu "analizy modernizacji", śmiać się/płakać/czy walić głową w ścianę ?. Obawiam się jednak, że do czasu otrzymania konkretnej odpowiedzi, plastik nas wcześniej zaleje ...

trolik
środa, 4 marca 2020, 14:49

Czyli standard , teraz będzie pudrowanie prawie już "złomu" , który będzie tylko efektywny na paradach. 4 lata analiz....szkoda to szerzej komentować. A jak zaczną spadać MI-24 to szybki zakup Boeing AH-64 Apache w ilości 3 sztuk i niektórzy będą z tego dumni ....jak to nasza Armia się rozwija.

n-x
środa, 4 marca 2020, 14:45

Ogólnie rzecz biorąc mają uczulenie na śmigłowce. Bezpieczniej jest przypudrować stare g---o.

mc.
środa, 4 marca 2020, 14:33

Widzę tylko jeden ale podstawowy problem. Badania przeprowadza jeden z ewentualnych producentów maszyn które mogą zastąpić Mi-24. To ewidentny konflikt interesów. Dlaczego badań nie przeprowadza Instytut Lotnictwa ????

mick8791
środa, 4 marca 2020, 16:25

Bo nie ma do tego odpowiedniego sprzętu. Poza tym modernizacja Mi-24 nie znosi konieczności zakupu nowych śmigłowców - to jest zapchajdziura do czasu dostarczenia i następnie uzyskania zdolności bojowej (a to jest długi proces). Na czymś trzeba do tego czasu latać.

Dudley
środa, 4 marca 2020, 15:40

Bo zrobiłby to rzetelniej i taniej?

Clash
piątek, 6 marca 2020, 08:50

Albo nie ma uprawnień do takich badań? Zaskoczony?

Olsen
środa, 4 marca 2020, 14:21

SABOTAŻ. Inaczej takiego działania nie można nazwać.

Wawiak
środa, 4 marca 2020, 16:31

I to chyba jeszcze w warstwie ustawodawczej. Mam wrażenie, że jakiś Ktoś na usługach jakiegoś obcego mocarstwa lata temu zaprojektował taki system zakupów, który będzie kompletnie niewydolny i sam się będzie blokował....

ursus
środa, 4 marca 2020, 14:13

Niestety MON w tym roku robi bardzo mało, a przynajmniej tak się wydaje. Zostaje modlitwa.

Oszołom
środa, 4 marca 2020, 14:11

Czy doczekamy sie jakiegos kolejnegk projektu modernizacyjnego starego sprzetu? Mam juz nowy kryptonim: "Trup" zamiast Kruk. Ewentualnie Truchło by pasowało.

Mirek
środa, 4 marca 2020, 13:54

Gdyby inni pracowali tak jak MON to Polska była by nie 100 ale 200 lat za resztą świata . Teraz zostaje modlić się za naszą ojczyznę .

Lord Godar
środa, 4 marca 2020, 13:49

Ja bym do tego testowanego zmęczeniowo kadłuba wsadził tych wszystkich odpowiedzialnych decydentów za program "Kruk" , modernizację Mi-24 , określenie oceny PIBP i trzymał ich tam i czekał aż podejmą decyzje w tych kwestiach. Myślę , że w tym trybie , zamiast za biurkami to stosowne i właściwe decyzje podjęto by bardzo szybko .

Gnom
środa, 4 marca 2020, 22:53

Ale to że jankesi podnieśli resursy F-16 po kolejnych badaniach z pierwotnych 6000h i 16 lat, poprzez 8000h na naszych (da bl. 50/52 juz od nowości), do 10000h obecnie, a następnie planują 12000h - jakoś ciebie i innych nie bulwersuje. Ciekawe czy wiesz o czym mówisz i na czym to polega - wątpię.

Davien
poniedziałek, 9 marca 2020, 15:54

Panei Gnom ale rozumie pan ze się zmieniały metody konstrukci i materiały z jakich powstawały te F-16 na przestzreni lat?? Czyzby pan tego nie wiedział? Ale jak Rosjanie sobie decyzją podnosza resursy MiG-ów to dla pana wszystko ok?:)

Gnom
wtorek, 10 marca 2020, 08:35

Piszesz by pisać, postów nadal nie nie czytasz przed odpowiedzią - szkoda, a mógłbyś myśleć. Wytłumacz mi co z zmianami zasad eksploatacji ma wspólnego twój tekst: "zmieniały metody konstrukci i materiały z jakich powstawały te F-16" na przykład w odniesieniu do 30 letniego F-16 bl. 30, czy bl. 40 i przedłużenia jego resursu. W końcu nikt nie budował go od nowa ze współczesnych materiałów. To ten sam samolot, choć w niektórych egzemplarzach dodano wzmocnienia na pękających po 3,5 tys h lotu kadłubach (choć miały gwarantowane już 8 tys. h lotu). Nie masz "geniuszu" nawet namiastki wiedzy technicznej, a jedynie przepisujesz media. Gdybyś miał, to wiedziałbyś czym jest zasób pracy konstrukcji. czym jest rejestracja zużycia konstrukcji i cykle eksploatacji. O tym Wikipedia wprost nie pisze, trzeba poszukać lub jak wielu czytających to forum zdobyć odpowiednie wykształcenie. Na przykład polskie Su-22, czy obecnie śmigła są podnoszone według tych samych zasad co jankeskie F-16, a ludzie którzy to robią są cenieni przez jankesów jako fachowcy (Ich publikacje są dostępne w necie z odpowiednimi indeksami - dowiedz się co to). Podobnie jest z tak pogardzanymi przez ciebie Rosjanami. Nikt nie podnosi resursów pieczątką na papierze (no chyba, że ty), a głupoty jakie wypisuje na ten temat prasa są godne twoich postów. Do nauki, dziecię, jeszcze jest dla ciebie nadzieja na zostanie przez ciebie specjalistą, a nie trolem w mediach.

Davien
czwartek, 12 marca 2020, 19:14

Gnomku to że nei amsz pojecia o temacie to wiadomo ajak są przedłużane resursy to wielokrotnie było podawane, ale ci dziecko wyjaśnie: maszyna jest demontowana sprawdzane i wymieniane sa wszystkie zuzyte elementy i ewentualnie przerowadzana jest modernizacja. Ale jak widać dalej udajesz wielkiego znaffcę a masz zero wiedzy. Noa le w przedszkolu tego nie uczą to skąd taki dzieciak jak Gnom ma to wiedziec.

Gnom
piątek, 13 marca 2020, 10:48

Moderacja nie puszcza to powtórka. Pomijając jak zwykle u ciebie chamstwo i arogancje wobec ludzi odmiennego zdania, pomimo próśb i wyśmiewania tej postawy (nie tylko z mojej strony) nie zamierzasz zmienić maniery, zatem brnijmy w tej formie dalej. Przeczytaj raz post na który odpowiadasz. Twój opis jak z filmu na youtube nie jest odpowiedzią na mój post. Tym bardziej nie zapoznałeś się z pracami które ci sugerowałem. Jak wyglądała praca przy ratowaniu F-16 po ok. 3,5 tys. i dalej przedłużanie do 8 tys. h godzin widziałem na żywo wiele lat temu. Jak wygląda to w Polsce znam z bliska. I nie zmieni tego twoja pogarda. Jak poczytasz artykuły, sięgniesz do książek i dowiesz się jak ocenia się zasób pracy, kiedy i jak można go powiększyć, jak się prowadzi owe sprawdzenia itp, to pogadamy szczegółowiej. Właśnie te wg ciebie oczywistości to istota techniki lotniczej, szkoda że je pomijasz. Odczytać dane tekstowe i je powielić bezkrytycznie w sieci potrafi prawie każdy. Na razie przeczytaj obydwa moje posty i spróbuj odpowiedzieć (wreszcie). Dyskusja wymaga słuchania (tu czytania) drugiej strony. A ponieważ nie podzieliłem twej pogardy dla ruskich "osjanie sobie decyzją podnosza resursy MiG-ów" jak zwykle wpadłeś w amok. Ochłoń, przeczytaj i odłóż na bok fobie.

asf
środa, 4 marca 2020, 13:39

Miejmy nadzieje, że decyzje o zakupie nowego sprzętu, albo modernizacji starego, zostaną podjęte zanim te maszyny zaczną spadać...

Sdi
środa, 4 marca 2020, 13:38

Celowe działanie aby nie było nic.

Lord Godar
środa, 4 marca 2020, 16:07

Celowe działanie , aby ponownie dokonać zakupu takiego jak to odbyło się w przypadku F-35 ...

podatnik
środa, 4 marca 2020, 13:36

pudrowanie, szpachlowanie, malowanie wodzów - tylko szybko bo na defiladę na 15 sierpnia czasu niewiele

Fencer
środa, 4 marca 2020, 13:34

Biorąc pod uwagę ilość czołgów na uzbrojeniu FR, kluczowym wydaje się być zdolność naszych wojsk do ich niszczenia....W czasie "zimnej wojny", UW dysponował znaczną przewagą nad NATO w broni pancernej....W połowie lat 80-tych ub. wieku, było to 70 000 do 21 500....W związku z tym, NATO skupiło się na obronie ppanc, wprowadzono duże ilości kp ppanc ( Milan, HOT, TOW, Helfire, Swingwire itp) a także na terenie RFN utworzono 6 do 8 MTGL (Mieszanych Taktycznych Grup Lotniczych) w składzie: 4 śmiglowce AH-64, 8 samolotów A-10 i 2 śmiglowce rozpoznawcze Bo-105.....Taka grupa lotnicza, w jednym wylocie, mogła zniszczyć prawie pułk czołgów UW (60-80 cz.) przy pomocy ppk Helfire, Maveric i działka 30 mm Avenger....Może w tym kierunku powinniśmy pójść...

Lord Godar
środa, 4 marca 2020, 16:06

Zobacz co się dzieje z działaniami lotnictwa w Syrii po wystrzeleniu manpadsa ... Nie liczył bym aby takie grupy lotnicze miały szanse na działanie na współczesnym polu walki . To będzie w przypadku śmigłowców działanie z zasadzek w dogodnych miejscach , czy w razie pilnej potrzeby . Wszelkie działania przeciwpancerne obecnie to raczej w pierwszej kolejności działania na dystans z zachowaniem bezpiecznej odległości z zachowaniem dużego poziomu bezpieczeństwa dla nosiciela/wyrzutni. A najbardziej do tego predysponują artyleria lufowa i rakietowa oraz drony i PPK . Wyspecjalizowany śmigłowiec bojowy to już obecnie w co raz większym stopniu droga , niszowa zabawka. Nie wyklucza to wszak potrzeby posiadania takiego sprzętu.

Ernst Junger
środa, 4 marca 2020, 16:32

Odpowiedzią jest pocisk Bonus i Brimstone lub Spike-er2/Nlos dla śmigłowców szturmowych oraz wsparcia pola walki.

Lord Godar
środa, 4 marca 2020, 18:22

Zgadza się , są i inne , można długo wymieniać . Tylko że aby przenieść w pobliże pola walki pocisk , który będzie odpalony z odległości 10 czy więcej km nie potrzeba drogiej maszyny . Równie dobrze odpowiednikiem zamiennikiem śmigłowca szturmowego w takim przypadku może być pododdział złożony z kilku samochodów ciężarowych z kontenerami , w których mogą być małe śmigłowce bezzałogowe lub duże drony pionowego startu kierowane przez operatora z ziemi , każdy przenoszący po np. 4 kierowane pociski .

say69mat
środa, 4 marca 2020, 22:14

Trakcja kołowa - 80 km/h, gąsienicowa - 50 km/h, wiertolot - 250/300 km/h. Wydaje się, że w kwestii mobilności, śmigłowiec deklasuje 'kólka' i 'gąski'.

rydwan
sobota, 7 marca 2020, 13:34

Lord Godar niema racji właśnie ze względu na szybkość działania oraz ilość przenoszonego sprzętu ,zreszta ball opracował maszyne gotowa współpracować z dronami i pewnie nie wymyslali by tego po to by wydac kase na byle co.

Remi
czwartek, 5 marca 2020, 15:06

Ale takie np. 4 Jelcze zamaskowane pod plandekami jako zwykle ciężarówki podwiozą ci np. po 30 NLOS-ów o zasięgu 30km. Zatem masz pod ręką 120 ppk. Albo np. po 20 Brimstone i po 20 Warmate-TL!! Potworna siła ognia. Ps. Osobiście to chciałbym mieć zarówno Brimstone/NLOS na Mi24/Gluszec/S70 oraz kolejne ppk klasy NLOS na np. Bobrach/Turach/Żubrach/Pick-upach/Wirusach/a nawet quadach. Do tego wreszcie Baobaby, Langusty z kasetowymi Feniksami, amunicję klasy Bonus dla Krabow a Strix dla Raków!! Bo to musi być cały system dronow, amunicji precyzyjnej, ppk na pojazdach, dronach i śmigłowcach, rakiet z głowicami kasetowymi i min ppanc. To co uważam za duży plus to to, że wszystkie te w/w rzeczy mamy praktycznie do zdobycia w kraju - poza ppk klasy nlos, bonusami i strixami. Ale tej amunicji to nawet nie warto w Polsce produkować ze względu na nieznaczne w sumie zapotrzebowanie.

ryba
sobota, 7 marca 2020, 13:35

oprócz tego masz cała artylerie przeciwnika na sobie a droga ucieczki jest tylko jedna hehe .

Lord Godar
czwartek, 5 marca 2020, 11:59

Zgadza się , ale przy obecnym rozwoju techniki to takie sterowane /autonomiczne małe śmigłowce to już nieodległa przyszłość . Do tego po utracie kontroli nad naszymi zakładami produkującymi śmigłowce to i bez nich można je stworzyć korzystając z możliwości i potencjału który pozostał w naszych rękach . Dodatkowo mały sterowany śmiglak może łatwiej się ukryć i skrycie przedostać w pobliże przeciwnika . Do tego taniej wyjdzie zakup i obsługa iluś tam sztuk samochodów i wyposażenia , niż budowa / utrzymanie bazy dla śmigłowców , którą też łatwiej zniszczyć .

martin
środa, 4 marca 2020, 13:05

oczywiscie ze brak. Mamy nie miec armii tylko pojedyncze jednostki ktore beda przyjmowaly rozkazy od 'starszych i madrzejszych;

Herr Wolf
środa, 4 marca 2020, 12:53

Brawo PiS!!!

nopowiec
środa, 4 marca 2020, 13:43

nie prawda! to przeca wina tuska, ktory nic nie robile przez 8 lat. teraz po prostu objawiaja sie tego efekty

Grek
środa, 4 marca 2020, 15:48

A co zrobił w sprawie śmigłowców uderzeniowych?

Lord Godar
środa, 4 marca 2020, 15:31

No ... te 8 lat Tuska taką niemoc wprowadziło , że ponad 4 lata PiS-u nie mogą tego przezwyciężyć ...

Turecky
czwartek, 5 marca 2020, 15:09

Lord, wystarczy że wprowadzili wciąż obowiązujace prawo zakupowe i "wychował" całe zaplecze zakupowe w MON. Kłania się np. "bez kosztowa modernizacja" wg ministra Klicha! Czyli żadnych wydatków przez bite 3 lata.

Gnom
czwartek, 12 marca 2020, 09:12

To sięga dalej, jeszcze 2005-2007,a wtedy to był ...? Zobacz od czego nowa władza zaczęła zmiany - samoloty VIP i to z naruszeniem prawa, co potwierdził wyrok sądu. Pewnie gdyby nie Maciar, to nawet krabów i raków by nie było, bo aktualny MON kupiłby w USA wycofywane za chwile M-109 - bo kasę do USA "cza wysładź". Jedni warci drugich. Obecni rządzą 6 rok i co zrobili, poza zapowiedziami i wysłaniem kasy do USA. Kupili Wisłę do obrony amerykańskich baz w Powidzu i Redzikowie i to wpisana w amerykański system dowodzenia - fakt inwestycja w bezpieczeństwo RP, prawie jak umowy z Francja i Wlk. Brytanią w 1939. Za chwile reszti przemysłu obronnego zdechną i zostaną za darmo oddane amerykanom - a ci to "oczywiście go rozwiną", kabaretowo, do samego dna!

poniedziałek, 9 marca 2020, 13:04

"Kosztowna modernizacja" w kwocie np. 10 mln zł

Dropik
środa, 4 marca 2020, 13:27

za 5 lat skończą badania wytrzymałościowe. brawo !

Tweets Defence24