Reklama
Reklama

Borsuk i systemy artyleryjskie z HSW [Defence24.pl TV]

20 września 2017, 17:50
MSPO HSW

Jesteśmy firmą, która w ostatnim czasie podpisała największe kontrakty w polskim przemyśle zbrojeniowym – przekonuje Bernard Cichocki, prezes zarządu HSW S.A., podkreślając, że firma rozwija ofertę nie tylko na potrzeby polskiej armii, ale również z myślą o eksporcie. Wśród najważniejszych projektów wymienia mający swoją premierę na MSPO bojowy wóz piechoty Borsuk oraz moduł ogniowy Regina z haubicą Krab i moździerz Rak na podwoziu KTO Rosomak. 

Jesteśmy firmą, która w ostatnim czasie podpisała największe kontrakty w polskim przemyśle zbrojeniowym. (...) Kontrakt na dostawę czterech modułów dywizjonowych „Regina”. W skład tych modułów wchodzi 96 haubic Krab. Jest to kontrakt historyczny, niespotykany w polskim przemyśle, bo jego wartość to 4,5 mld zł. Jesteśmy też dostawcą kompanijnym modułów o kryptonimie „Rak”.

Bernard Cichocki, Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny HSW S.A.

Oba systemy artyleryjskie są dostarczane do odbiorcy jakim jest Wojsko Polskie, ale HSW walczy również o potencjalne kontrakty eksportowe. Trwa też rozbudowa zakładów, kształcenie nowej kadry i modernizacji linii produkcyjnych. Będą mogły z niej schodzić niebawem nie tylko Kraby czy Raki, ale również nowe bojowe wozy piechoty Borsuk.  

Borsuk, czyli nowy, bojowy pływający wóz piechoty, którego model w konfiguracji docelowej był prezentowany na targach. (...) Jest to projekt finansowany przez NCBiR. Jesteśmy niemal pewni, że to będzie hit rynkowy i jeden z wiodących produktów schodzących z taśm produkcyjnych Huty Stalowa Wola. […] Wszystko co robimy, powstaje pod kątem potrzeb naszej armii, ale też możliwości sprzedażowych poza terytorium Polski.

Bernard Cichocki, Prezes Zarządu, Dyrektor Generalny HSW S.A.

Oprócz premierowego Borsuka, HSW prowadzi szerokie prace nad innymi nowymi produktami, takimi jak wieża bezzałogowa ZSSW-30 realizowana w kooperacji z WB Electronics (Huta Stalowa Wola jest liderem tego konsorcjum). Podczas MSPO prezentowano też samobieżną haubicę Kryl.

Jeżeli chodzi o Borsuka, jesteśmy liderem konsorcjum (...) Mamy bardzo duże wsparcie ze strony nauki, ze strony WAT, Akademii Sztuki Wojennej, obliczenia wykonuje również Politechnika (...) W produkcji seryjnej również będzie to wspólny produkt, tak naprawdę spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej

Bartłomiej Zając, Członek Zarządu, Dyrektor Rozwoju HSW. S.A.

Czytaj więcej: „Trzecia odsłona Kryla” w Kielcach

 

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Laik
środa, 20 września 2017, 21:31

Jako laik powiem tak: pływalność przydaje się od czasu do czasu. Odporność na ostrzał przydaje się zawsze. Więc moim zdaniem Borsuk powinien być skonstruowany jako ciężki, opancerzony BWP. Tyle.

Marek1
środa, 20 września 2017, 20:35

Panie Prezesie proszę wymienić choćby 5-6 cech BWP Borsuk, które uczynią z niego wg. pańskich słów ... HIT eksportowy ?? Pomijam już fakt, że pierwsze Borsuki zaczną być masowo produkowane NIE wcześniej niż za 3-4 lata.

b
czwartek, 21 września 2017, 04:47

Zawieszenie, zasieg, plywalnosc , prawdopodobnie kompozytowe opancerzenie co przelozy sie na rezerwe w dopancerzeniu dodatkowym.

dfg
czwartek, 21 września 2017, 01:47

Pływa, pływa, pływa, pływa. A i bym zapomniał - pływa. Jest pięć. Mało jest pływających BWPów na rynku i chyba to jest ten atut. Z drugiej strony gdyby pływające BWPy były bardziej potrzebne niż dobrze opancerzone to raczej więcej firm by je budowało na zachodzie, ale co ja tam wiem. Będziemy liderem nieistniejącego rynku. Oby tylko zrobili też wersję mocniej opancerzoną, bo znowu do Afganistanu pojadą pływające wozy które na pustyni będą dziurawione jak sito.

Ad_summam
poniedziałek, 25 września 2017, 16:53

Panowie, odczepcie się od tego borsuka. To nie musi być najlepsza konstrukcja na świecie. (Choć chciało by się żeby była.) Ten BWP po pierwsze musi być. Po drugie musi być lepszy lub choć porównywalny do rosyjskich. Tu nie chodzi o to żeby wygrać wojnę. Tu chodzi o to żeby wojna nie wybuchała.

vvv
środa, 20 września 2017, 19:51

borsuk jest za lekko opancerzony i stanag 4 front i stanag 3 boki to poziom bwp-2

b
czwartek, 21 września 2017, 04:52

BMP to obecnie TO a nie BWP, 12 t musi dac duzo lepsza ochrone balistyczna. Rosjanie nie szanuja zycia zolnierzy wiec dla nich to BWP.

Alex
środa, 20 września 2017, 22:53

Możesz mi napisać jakim cudem BWP 2 które jest lżejsze od pływającej wersji Borsuka o prawie 12 ton może mieć taką samą ochronę balistyczną?

Niezależny
środa, 20 września 2017, 22:24

No chyba Ci się coś pomyliło, BWP 2 jest lżejszy od pływającej wersji Borsuka o prawie 12 ton może pomarzyć o takiej ochronie wnętrza jaki oferuje Borsuk. Pancerz BWP2 jest taki sam jak BWP1 czyli zerowy bo boki nie chronią nawet przed amunicją PP z Kałacha.

zby79
środa, 20 września 2017, 21:35

Przecież ma pływać.

Jarek
czwartek, 21 września 2017, 10:27

Nie rozumiem dlaczego prawie wszyscy chca udowodnic że polska armia się totalnie nie zna i nie wie tak naprawde co chce zamówić. Ludzie którzy decydują na najwyższych szczeblach zapewne posiadają odpowiednia wiedze aby zadecydowac ze potrzebny jest zakup pojazdów pływających, co do pomysłu zapakowania do samolotu Hercules np KTO Rosomak to rzeczywiście nie do konca przemyslane. CO się tyczy samego producenta Borsuka to uważam że ludzie którzy tam pracują muszą być bardzo kompetentni skoro są w stanie skonstruować pojazd który jest w stanie pływać i posiada możliwość dopancerzenia. Takich konstrukcji jest bardzo mało na świecie i zapewne polska konstrukcja nie odbiega standardami od innych pływających jednostek.Kto wie moze sie okaze ze bedzie lepsza od innych .Oczywiście nie mam zamiaru wysuwać pochopnych wniosków ale poczekajmy, zobaczymy. Co do porównań np z K21 koreańskim to narazie jest za wcześnie ale jeśli mają posiadać podobne parametry co do masy i mocy to wolalbym konstrukcje polska anie cos co pływa bo ma zamontowane poduszki. Skutki tego były ukazane na testach gdzie załoga pojazdu utonęła.Kolejna bolączka nad którą prawie wszyscy płaczą to masa pojazdu ze nawet po dopancerzeniu jest niewystarczająca.Pomyślcie na spokojnie, w przypadku KTO tak problematyczne to to nie było poniewaz chyba wszyscy wiemy ze nie będą one podążać za czołgami, pozatym jako dowód można przedstawić misje w Afganistanie ze Rosomak się sprawdził, co do Borsuka juz jest troche inaczej dlatego nie zdziwil bym sie jesli powstaną dwie wersje pływająca z dodawanym opancerzeniem i w pełni ciężka. Chciałbym też wszystkim teoretykom z góry uświadomić że nie ma pojazdu który byłby nieprzebijalny. Dlatego też pamiętajcie te pojazdy muszą być stosunkowo mobilne nie jak czołgi. Najważniejsza jest umiejętność wykorzystania potencjału posiadanej broni w określonych warunkach .

MadMax
piątek, 22 września 2017, 01:07

"Ludzie którzy decydują na najwyższych szczeblach zapewne posiadają odpowiednią wiedzę"... Jarku, jak to się mówi, dałeś czadu... Ktoś ładnie powiedział kiedyś o pływalności: "Finlandia to taki jakby bardziej wodny świat od naszego, gdzie pływalność Rosomaka na przykład nigdy nie była wymagana." Finowie rozumieją, że pływanie to jest wymóg irracjonalny. Dzięki temu mają swoje Rosomaki (AMV) w wersji lepiej opancerzonej niż nasza afgańska. A sieć wodna u nich jakby bogatsza.

marzan
czwartek, 21 września 2017, 17:39

Ano widzisz, polskiej armii najmniej ze wszystkiego są potrzebne wielkie machiny wożone samolotami, bo nas ani na samoloty nie stać, ani nawet nie mamy potrzeby wożenia wojsk broniących kraju takowymi. Więc gdy się obniża odporność wszystkich BWP czy transporterów po to tylko, by może kiedyś podrzucić Amerykanom do okupacji Afganistanu jeden z nich - to to świadczy albo o głupocie wojskowych, albo co gorsze o ich kompletnym braku zainteresowania obronnością własnego kraju.

Arnold
czwartek, 21 września 2017, 08:31

Wszystko zależy od teatru działań. W Polsce, przy gęstej sieci rzek, pływalność może dać przewagę i być kluczowa w dynamicznym rozwoju sytuacji. W Syrii raczej się nie przyda.

Marick
piątek, 22 września 2017, 02:05

U nas w Stalowej cisza, a na portalach: "Centrum produkcyjno-serwisowe dla m.in. wyrzutni rakietowych Homar powstanie na nowych terenach, które kupiła Huta Stalowa Wola – poinformowała dziś rzeczniczka firmy Jowita Jajdelska. Łączna powierzchnia trzech nowych działek to niemal 8 ha." "Na nowych terenach wybudowane ma zostać centrum produkcyjno-serwisowe dla wyrzutni rakietowych Homar oraz dla zestawów rakietowych średniego zasięgu Wisła. - Planujemy również, że na zakupionym terenie powstanie tor prób dla różnego rodzaju sprzętu produkowanego w Hucie – powiedziała Jajdelska." Czyli problem zabezpieczenia HSW przed iskanderami sam się rozwiąże - serwis rakiet do Wisły:) podejrzewam że jedna z wyrzutni będzie na terenie HSW(oczywiście gdybam) To dobra wiadomość !!!! zła to ta że "prawie" wszystko co będzie wprowadzane na uzbrojenie naszych sił zbrojnych będzie made in HSW Choć sam jestem z STW uważam że jeden zakład zbrojeniowy na cały kraj to stanowczo za mało !!! Bumar się nie liczy, prędzej zakłady z Poznania mogłyby coś podziałać i wciągnąć Bumar pod siebie, takie moje zdanie. Pozdrawiam

box
środa, 20 września 2017, 18:14

Borsuk poniżej 30t nie ma sensu. 30t może mieć lekki, wersja podstawowa powinna mieć 40 tak jak większość konkurencyjnych konstrukcji. Jaki jest sens robić coś co na starcie jest do tylu? Na ten projekt mają iść gigantyczne środki. Zróbmy coś porządnie. Bez żadnego wymogu mieszczanie się do samolotu a pływanie tylko w wersji lekkiej (max 1/3 zamówienia)

hermanaryk
środa, 20 września 2017, 23:51

Jeśli zdejmiesz płaszcz i włożysz kurtkę puchową, to będziesz innej wersji? Czy wy, ludzie, nie rozumiecie, że obecnie pancerz starzeje się znacznie szybciej niż same maszyny i byłoby głupotą wiązać go na stałe z pojazdem? Nie mówiąc już o tym, że taka koncepcja pozwala wykorzystać pojazd do różnych potrzeb?

Niezależny
środa, 20 września 2017, 23:33

Poczytaj sobie o Koreańskim K21, jest nowocześniejszy niż PUMA i spokojnie ją ogoli a mimo to waży niecałe 26 ton.

Wojciech
środa, 20 września 2017, 22:58

Nie podoba mi się Borsuk ale też nie od podobania się jest. A ty opowiadasz głupoty. Borsuk jest przystosowany (zawieszenie, silnik, mocowania) do DOPANCERZENIA, np pancerzem ceramicznym + aktywny. Bez dodatkowego pancerza może pływać. "Konkurencyjne" nie mają tej możliwości. Skończ z tą demagogią.

el ninio
środa, 20 września 2017, 22:32

Jeszcze nie dawno mowiono ze pracuja nad 2 wersjami: -ciezkiej (na wypadek zamowien) -lekkiej (wymaganej)

Grf
środa, 20 września 2017, 21:56

Twoje postulaty zostaną zignorowane. Niestety polscy żołnierze nadal są traktowani jak mięso armatnie. Lekkie bwp już mamy - kto rosomak. Pływa strzela ma ppk. Potrzebny jest ciężki taki, który będzie relnym wsparciem dla zmechu. Borsuk jeśli już jest jaki jest to musi mieć rezerwę mocy i miejsca na silniejsze silniki.Zawieszenie, tylko takie, które wytrzyma dodatkowy porządny pancerz oraz systemy aktywnej samoobrony.

Harry
środa, 20 września 2017, 21:53

Łatwiej zrobić z pływającego BWP niepływający niż odwrotnie. Nie martw się. HSW poradzi sobie.

PR RP
środa, 20 września 2017, 21:10

Ciężkie BWP mogly by zastąpić opancerzone Andersy, te pływające Borsuki i tyle.

Zbulwersowany podatnik
środa, 20 września 2017, 21:03

Za późno... Miał pływać to tak go zaprojektowano, jeżeli okazałoby się że ma powstać wersja grubo opancerzona (tak jak napisałeś ok. 40 ton) to trzeba byłoby rozpocząć projekt praktycznie od nowa. Kadłub-wanna ma taki a nie inny wygląd ponieważ ma ułatwić sobie w ten sposób pokonywanie przeszkód wodnych pływaniem. Pewnie szybciej pozyskałoby się Andersa.

bobi44
środa, 25 października 2017, 14:11

Kolejna wydmuszka po nieopancerzonym KTO. Sytajcie Panowie pierwszego z brzegu dowudce ktory mial dopancerzone Rosomaki. Przegrzane silniki i przekladnie klopoty z zawieszeniem no i na koniec brak zapasu modernizacyjnego. A finowie oferowali 27 t bestyjke. Niestety ale nie plywal;-)

MiraS
wtorek, 17 października 2017, 20:30

A czy będzie dość paliwa

SZARIK
poniedziałek, 25 września 2017, 12:56

Polska potrzebuje BWP o odporności balistycznej na poziomie V wg normy STANAG 4569 , która obecnie jest standardem dla nowych , zachodnich BWP i KTO. Jeżeli dodatkowo opancerzony BORSUK spełni ten warunek to będzie świetnym wozem bojowym i hitem eksportowym. Ale skąd mamy pewność ,że tak się stanie? BORSUK pływający będzie na uzbrojeniu plutonów rozpoznania a dodatkowo opancerzony reszty jednostek zmechanizowanych. Podwozie BORSUKA może być wykorzystane do produkcji gąsienicowego RAKA , sanitarki , wozu dowodzenia , wozu OPL, a nawet WWB z wieżą Hitfact 120 mm.W opcji WWB można nimi zastąpić przestarzałe i zużyte PT-91 w jednostkach zmechanizowanych . MON postawił HSW zadanie zbudowania małego , pływającego BWP a naszym wojskom pancernym i zmechanizowanym przydałby się mocno opancerzony BWP zabierający 12 osobową drużynę, szczególnie w brygadach z Leopardami. Pierwotnie obiecywano 3 wersje Borsuka lekką, średnia i ciężką. Pokazany na MSPO "preprototyp" zwiastuje powstanie wersji lekkiej i średniej , od razu ciśnie się na usta pytanie o wersję ciężką. Czy jej zbudowanie jest możliwe i czy nie warto zawczasu pomyśleć o jej konstruowaniu?

dim
poniedziałek, 2 października 2017, 14:43

Prosze o wyjasnienie, jak mógłby stać się "świetnym hitem eksportowym", przy zapowiadanej produkcji 50 sztuk rocznie ? Sama tylko wymiana większości BWP-1 Wojska Polskiego zajmie jeszcze kilkanaście lat.

Klopsztanga
czwartek, 21 września 2017, 21:53

Super! Też mam nadzieje ze Borsuk będzie hitem rynkowym natomiast na dzień dzisiejszy Wojsko Polskie zakupi w końcu CV90 lub ASCODA, (dzięki temu HSW będzie miało czas na dopieszczenie produktu będą mogli sobie przy nim dłubać nawet i 15 lat tak jak przy Krabie). Jarku z komentarza poniżej czy widziałeś jak ten Borsuk pływa? Były jakieś przecieki medialne? Jaką autonomiczność zapewnia Borsuk drużynie piechoty? Np taki brytyjski MCV80 Warrior projekt z początku lat 80ych ubiegłego wieku, można do niego załadować amunicji na 48h walki dla 7 osobowego desantu. Do tej wanienki ile się zmieści? Wygląda ze pomimo zastosowania bezzałogowej niewiele, desant tylko 6 osób.

b
piątek, 22 września 2017, 10:48

Takie byly wskazania IU, gdyby byly inne np. dotyczace wymogu plywalnosci to ksztalt nadwozia i podwozia bylby inny, nie wspominajac o ilosci desantu. Dobrze, ze jest zapas mocy na dodatkowe opancerzenie modulowe bo to obecnie rozwija sie bardzo szybko i bedzie w przyszlosci mozliwosc wymiany wkladow na nowoczesniejsze. Wbrew wielu opiniom ten BWP ma szanse na sukces eksportowy , wlasnie dzieki modulowemu opancerzeniu i plywalnosci bo to czyni go bardziej uniwersalnym. Jesli poziom ochrony osiagnie STANAG 5+ z dodatkowymi panelami to bedzie bardzo dobry BWP.

Gruby
środa, 20 września 2017, 21:40

Niemiecka Puma standardowo wazy 32 t po opancerzeniu 42 t. Ale jak twierdzą NIemcy nie jest w stanie walczyć w polu traci mobilność i grzęźnie. Zasięg przy wadze 42 to 180 kl. Oficjalne dane zweryfikowane na poligonach. Zasięg 320 przy podstawowym obciążeniu. Borsuk jest mniejszy przy wadze 32 t i dzięki zawieszeniu pneumatycznemu ma podobną a nawet grupszą osłonę niż Puma. Opancerzenie kompozytowe jest lepsze niż stalowe Niemieckie. Lepsza wartość wytrzymałości do masy . HSW zastosowała osłonę przed minami na zasadzie wyprofilowania dna . Jest ono bardziej skuteczne niż zwykły płaski pancerz Pumy . Płaskie dno to jeden z mankamentów zimnowojennych pozostałości tego projektu. Nawet Brytyjczycy na swoich nowych Wozach rozpoznawczych zamienili takie rozwiązanie na profil. Zmniejsza ono masę pojazdu . Ale nawet oni nie mają zawieszenia pneumatycznego i jego zalet min szybkiej naprawy po wybuchu miny. Czytaj Czołgi k2 Altaya. Jeszcze nic nie powiedzieli o opancerzeniu a wy się wypowiadacie. Zastosowali podobne płyty jak w ciężkim Andersie. Wiadomo ze na silniku który był na MSPO zaoszczędzili ok 1.5 t. Zawieszenie pneumatyczne zmniejsza masę konstrukcji o ok 15% do 20%. Koreański Bwp o masie 22 t ma opancerzenie na poziomie 35 t skandynawskich wozów CV . Czyli się da jak ktoś potrafi

Dropik
czwartek, 21 września 2017, 15:46

Nie samymi minami się walczy. Raczej częściej walczy się czymś innym , a tu niestety Puma buduje nad wszystkim. Z przodu bez problemy daje radę z kalibrem 30 mm i zapewne również i 57 km. Od góry zaś spokojnie wytrzymuje pociski kumule i inne o przebijalnosci może ponad 200 mm . Borsuk nigdy nie będzie miał takiej ochrony bo za te marne pieniądze nie da się opracować specjalnego pancerza który bo to wytrzymał. Chyba że Niemcy Wiednia jakoś z nami podzielą

d.
czwartek, 21 września 2017, 11:07

Kurgańce i podobne - wszystko co nowe, a mówi pa russki jest penumatycznie zawieszone. W programach rosyjskiej tv, w youtube, przedstawiano możliwość znacznego podniesienia się wozu, np. do strzału, a zaraz potem ukrycia w całości, prócz głowicy obserwacyjnej, za rzeźbą terenu /okopem, dzięki samej tylko pneumatyce. Słyszałem też, na takim filmiku, że zawieszanie pneumatyczne wszystkiego, co walczy, będzie to nowy wymóg wstępny dostaw dla rosyjskiej armii. No dobrze, miło jest podyskutować o technice, lubię też wyroby HSW, ale przy "50 sztukach rocznie", jako tempie wymiany bwp na borsku, może lepiej od razu składać papiery o zieloną kartę jakiegoś bardziej odpowiedzialnego państwa ?

MadMax
czwartek, 21 września 2017, 10:52

Twierdzisz, że Borsuk ma lepszą wytrzymałość od Pumy. ;) No naprawdę... To nic jak ostrzelać Borsuka z działa 30 mm z przodu i z boku by się przekonać... Koreański BWP nie ma odporności na poziomie CV90, bo pancerz burtowy K-21 jest słaby, by unosił się pod pompowanym pontonem. I nie pozwala na montaż dużych modułów przeciw RPG, które można montować na CV90. I to jest kluczowa wada koreańskiego K-21 - pancerza burtowego nie można wzmocnić, bo się ponton do pływania nie otworzy. Coś za coś, pływalność za cenę osłony.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama