Bomby dla F-16 powstaną w Bydgoszczy. Produkcja ruszy za pół roku [Defence24.pl TV]

17 maja 2017, 19:04
Fot. J.Sabak/Defence24.pl
Bomba Mk-82 pod F-16, Fot. Tech Sgt. Michael R. Holzworth/US Air Force

Należące do PGZ Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” S.A. we współpracy z firmą RWM Italia z grupy Rheinmetall Defence uruchomią w Polsce produkcję bomb lotniczych Mk-82 będących uzbrojeniem samolotów F-16 Jastrząb. Broń ma posiadać wszelkie certyfikaty umożliwiające jej użycie na polskich samolotach, a także eksport.

W dniu 17 maja 2017 roku w Warszawie podpisano list intencyjny pomiędzy Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem” S.A. i RWM Italia należącym do grupy Rheinmetall Defence. Firma ta jest certyfikowanym producentem bomb lotniczych, co gwarantuje że produkowana w kraju bomba będzie spełniała wymagania jakościowe. Włoski producent będzie dostarczał korpusy bomb, które będą elaborowane materiałem wybuchowym w Bydgoszczy. Znacznie obniży to koszty transportu, gdyż będzie on dotyczył jedynie metalowych odlewów a nie objętej specjalnymi przepisami amunicji lotniczej.

Jak podkreślił Fabio Spacci, prezes RWM Italia, jest to umowa o znaczeniu strategicznym i ekonomicznym. Polska zyskuje możliwość produkcji i zakupu bomb Mk-82 a w przyszłości również Mk-84, a także ich eksportu. RMI Italia jest certyfikowanym dostawcą bomb lotniczych. Jak przyznaje jej prezes, od kilku lat na świcie na bomby Mk-82 jest znaczny popyt, jednak możliwości produkcyjne włoskiej firmy są ograniczone zdolnością do elaboracji skorup materiałem wybuchowym.

Prezes zarządu Zakładów Chemicznych „Nitro-Chem” S.A. Krzysztof Kozłowski poinformował, że podpisany dziś list intencyjny może w ciągu 4-6 miesięcy umożliwić rozpoczęcie produkcji bomb Mk-82 w Bydgoszczy. Wymagane w tym celu inwestycje wiążą się jedynie z dostosowaniem zakładu do produkcji cięższych niż dotychczas bomb. Produkowane tam dotychczas bomby burzące miały masę 100 kg, natomiast Mk-82 waży 227 kg (500 funtów).

Co ważne, bomby RMI Italia posiadają nie tylko certyfikaty dla wielu samolotów bojowych, łącznie z polskimi F-16, ale zostały dopuszczone do konwersji na amunicję kierowaną laserowo (GBU-12 Paveway) jak i oraz wyposażoną w układy naprowadzania inercyjnego (INS) i odbiornik GPS (GBU-38). Otwiera to możliwość znacznego obniżenia kosztów pozyskiwania tego typu nowoczesnej amunicji kierowanej przez Polskę.

bomby kierowane GBU-12 GBU-24
Bomby ćwiczebne. Fot. J.Sabak

Polskie Siły Powietrzne pozyskują ostatnio znaczną ilość uzbrojenia lotniczego dla samolotów F-16. Tylko w grudniu 2016 roku Siły Zbrojne RP rozpoczęły przetargi na: 550 bomb lotniczych odłamkowo-burzących Mk-82, 480 bomb kierowanych GBU-12 Paveway II oraz 440 bomb kierowanych GBU-38 JDAM. Natomiast 30 listopada IU ogłosił informacje o zakupie 200 sztuk kierowanych bomb ćwiczebnych za blisko 12 mln zł. Światowe zapotrzebowanie na uzbrojenie tej klasy wynika natomiast z powszechnego wykorzystywania bomb Mk-82 i bazujących na nich wariantach kierowanych podczas operacji powietrznych w Syrii oraz Iraku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Troll i to wredny
środa, 17 maja 2017, 23:41

Ciekawe jak to uzbrojenie będzie się miało do ros. bomb szybujących (atak z poza zasięgu rażenia obrony wroga). Pomijam pociski samosterujące, czy zasobniki szybujące, ale ,,zwykła" bomba szybująca o wagomiarze 1,5 tony może uderzyć w cel odległy o 70 km od nosiciela (samolotu). Tradycyjne bomby kupujemy chyba wyłącznie na jakąś kolejną ,cudzą wojnę kolonialną finansowaną przez polskiego podatnika. Tylko zamiast F-16 ,będzie lepiej kupić jednego A-380 i przerobić go na bombowiec. Zasypiecie analfabetów tonami bomb za ułamek kosztów eksploatacji kilkudziesięciu F-16.

Speedy
sobota, 20 maja 2017, 16:09

He he... głowica bomby szybującej JSOW - takiej właśnie wersji, jak Polska zakupiła wraz z F-16 - to ładunek BLU-111 czyli właśnie korpus bomby Mk.82 przerobiony na "zastępczy penetrator" - z odpowiednim penetratorowym zapalnikiem i niskowrażliwym materiałem wybuchowym.

mw
czwartek, 18 maja 2017, 12:54

Razem z F-16 kupiliśmy bomby szybujące JSOW, a teraz dokupiliśmy jeszcze pociski manewrujące JASSM. Jednak nie wszystkie cele są warte użycia tak drogiej amunicji.

zzz
czwartek, 18 maja 2017, 01:28

@Troll i to wredny: "może uderzyć w cel odległy o 70 km od nosiciela" taa... może... jak obrona przeciwlotnicza składać się będzie z Newy czy innych mandpasów wspartych zu-23 :) Nie wiem czy w rosji używa się jeszcze s-125 gdzieś poza muzeami. Natomiast do s-200 wzwyż raczej nie ryzykował bym z bombami szybującymi, bo widzisz trzeba je zrzucać z wysokiego pułapu a wtedy....

Bretan
czwartek, 18 maja 2017, 15:18

Firma niech produkuje, nic nam do tego. Jeśli mają jakieś rynki zbytu to hura. Natomiast polskiej armii takie uzbrojenie jest do niczego nie przydatne. W przypadku konfliktu militarnego z Rosją nasze lotnictwo przestanie istnieć jako pierwsze, a nawet jeśli coś się uchowa to na pewno nie doleci na tyle blisko "teatru działań" żeby zaatakować zwykłą bombą.

zzz
czwartek, 18 maja 2017, 19:10

tymczasem: ..."Tylko w grudniu 2016 roku Siły Zbrojne RP rozpoczęły przetargi na: 550 bomb lotniczych odłamkowo-burzących Mk-82, 480 bomb kierowanych GBU-12 Paveway II oraz 440 bomb kierowanych GBU-38 JDAM"... prawie 1500 bomb kupujemy. 30 bomb na każdą f-kę :) ani chybi na iran się szykujemy. (no chyba że idziemy wprowadzać demokrację u kim dzong una :) ale to śliski temat bo oddać może)

Willigen
środa, 17 maja 2017, 22:31

Zdaje się, ze artukół jest o tym, że zakłady będą produkować a nie, że wojsko je zamawia.

MONdrala
czwartek, 18 maja 2017, 09:42

"Włoski producent będzie dostarczał korpusy bomb", a nasze zakłady tylko wypełniać materiałem wybuchowym. Wychodzi na to, że nie jesteśmy w stanie zrobić odlewu?

Michał Knapik
poniedziałek, 22 maja 2017, 00:18

Tylko żeby się to nie skończyło jak z amunicją dla Leopardów

tyro
czwartek, 18 maja 2017, 12:59

bardzo fanjnie.

zzz
środa, 17 maja 2017, 20:58

No tak, i będziemy te bomby zrzucać na Buki i inne s300/400. PARANOJA. Klasyczne bomby dzisiaj służą do burzenia talibańskich chatek z błota i trawy lub do zasypywania wejść do afgańskich jaskiń. (i to z pułapu co najmniej 5000m ) Tylko i wyłącznie. W przypadku konfliktu symetrycznego żeby taki samolot miał szanse wrócić z misji to ma być platformą do wystrzeliwania pocisków pow-ziemia o zasięgu co najmniej 100-200 km a nie bombowcem. Tych kilkanaście bombek na potrzeby misji zagranicznych spokojnie można było kupić zagranicą, a starać się o produkcję znacznie bardzej potrzebnych polskiemu wojsku rodzajów broni

X
czwartek, 18 maja 2017, 01:13

Pełna zgoda. W naszych realiach takie bomby mają jakiś sens tylko z zestawami konwersyjnymi.

Marek
czwartek, 18 maja 2017, 00:09

Po to się przełamuje obronę plot przeciwnika aby można było właśnie takimi tanimi środkami rażenia dokonywać zniszczeń jego wojska i infrastruktury.

Pawor89
środa, 17 maja 2017, 23:06

Paranoja to przywalanie sie do tego, ze rodzimy biznes zarobi na zbrojeniu polskiej armii. Sa ludzie dla ktorych zawsze wszystko bedzie do czterech liter. Teskno za PO

ssyss
środa, 17 maja 2017, 22:40

Nie ma to jak krytykować każde obecne działanie. Tak dla zasady, bo to nie Peło wymyśliło.

dk.
środa, 17 maja 2017, 22:24

A przypomnij sobie wojny z Irakiem. Media zachwycały się tomahawkami i im podobnymi, niemniej przytłaczająca większość ataków na obiekty stałe wykonana została klasycznymi bombami, dobrze jeśli w ogóle naprowadzanymi. Inaczej atakujący popełniliby, po pierwsze, samobójstwo ekonomiczne. (ponoć... ale źródła tych danych dziś już nie pamiętam).

NN.
środa, 17 maja 2017, 19:52

Brawo Nitrochem!

Nitro-Chem
czwartek, 18 maja 2017, 17:34

Dzięki ;)

dropik
czwartek, 18 maja 2017, 10:13

"Otwiera to możliwość znacznego obniżenia kosztów pozyskiwania tego typu nowoczesnej amunicji kierowanej przez Polskę." - bez przesady z tym znacznym obniżeniem. Trochę zapewne można je obniżyć. Miejmy nadzieje że większość produkcji pójdzie na export bo jak nie to skórka za wyprawę.

hv
czwartek, 18 maja 2017, 11:39

15-20% to już znaczne obniżenie ceny

Polski chłopak
czwartek, 18 maja 2017, 08:59

Szkoda że skorup nie będą robić u nas.

Wołodia
czwartek, 18 maja 2017, 18:54

Polski przemysł nie potrafi sam wytworzyć metalowego korpusu bomby lotniczej. Umarłem ...

Azza
piątek, 19 maja 2017, 12:37

Idąc twoim tokiem rozumowania niemcy nie potrafią wyprodukować nawet luf do pistoletu bo biorą od polaków.

As
czwartek, 18 maja 2017, 08:01

Żeby zrzucić bombę trzeba mieć możliwość wzbić się w powietrze.

ja
piątek, 26 maja 2017, 00:20

Jak Nitro-chem to rozumiem, że tylko elaboracja?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama