Bojowy Master zrzuca pierwsze bomby

22 grudnia 2016, 13:28
M-346FT podczs testu uzbrojenia - fot. Leonardo
M-346FT podczs zrzutu testowej bomby kierowanej Lizard - fot. Leonardo
M-346FT podczs testu uzbrojenia - fot. Leonardo

Koncern Leonardo-Finmecchanica wraz z włoskimi siłami zbrojnymi przeprowadził testy zrzutu kierowanych i klasycznych bomb z samolotu M-346FT (Fighter-Trainer). Jest to wielozadaniowa wersja szkolnej maszyny M-346, zakupionej m. in. przez Polskę i Izrael, która może być konfigurowana zarówno do wykonywania misji bojowych, jak i prowadzenia działań szkolnych. Po raz pierwszy ten wariant zaprezentowano na salonie lotniczym Farnborough 2016. 

M-346FT jest propozycją koncernu Leonardo m. in. w zakresie zastąpienia we włoskich siłach zbrojnych lekkich samolotów szturmowych AMX International AMX. Podczas realizowanego we współpracy z Aeronautica Militare testu poligonowego z samolotu zrzucono dwa typy uzbrojenia powietrze-ziemia szeroko stosowanego przez włoskie lotnictwo: Mk.82 oraz bazującą na tym samym typie bombę kierowaną Lizard produkcji izraelskiego koncernu Elbit Systems.

M-346FT
M-346FT podczs zrzutu testowej bomby kierowanej Lizard - fot. Leonardo

Czytaj też: Farnborough 2016: Premiera wielozadaniowego Mastera

Leonardo Aermacchi M-346FT przechodzi obecnie szereg testów, które maja nie tylko udowodnić jego możliwości bojowe ale również doprowadzić do certyfikacji nowego typu nie później niż w 2018 roku. Podobnie jak szkolna wersja M-346 Master również wariant Fighter-Trainer posiada pięć pylonów na których może być podwieszane uzbrojenie powietrze-ziemia i powietrze-powietrze. Samolot wyposażono również w Link 16, system naprowadzania pocisków i bomb kierowanych, zaawansowane układy ostrzegające o odpromieniowaniu radarem oraz system obrony przez pociskami rakietowymi. W razie zainteresowania klientów możliwa jest instalacja szerszej gamy sensorów, łącznie ze stacją radiolokacyjną.

Czytaj też: Pierwsze Mastery w Dęblinie. Otrzymają imię "Bielik"

Oferta M-346FT będzie w pierwszej kolejności skierowana do użytkowników szkolno-treningowych maszyn M-346 Master, takich jak Włochy, Izrael, Singapur i Polska, która w lutym 2014 roku podpisała kontrakt na dostawę ośmiu egzemplarzy. Pierwsze dwa dotarły do Dęblina w listopadzie bieżącego roku. Koncern Leonardo stara się zainteresować Polskie Siły Powietrzne ofertą zastąpienia uzbrojonymi Masterami używanych obecnie samolotów Su-22, których wartość bojowa jest już symboliczna.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 35
Reklama
analizator
czwartek, 22 grudnia 2016, 23:19

Nie wiem jaka byłaby cena dla Polski, ale może ten samolot byłby tańszy od F 16 i wystarczajacy. Podstawowe wersje samolotu F-15 Eagle F-15A – podstawowa wersja myśliwca przewagi powietrznej. F-15B – szkolno-bojowa wersja F-15A. Samolot zachował pełnię możliwości bojowych wersji jednomiejscowej. F-15C – zmodernizowany myśliwiec przewagi powietrznej. Maszyna otrzymała nowocześniejszy fotel katapultowy, udoskonalony radiolokator, szybszy komputer o większej pamięci, zmodyfikowany silnik, dodatkowy wewnętrzny zbiornik paliwa i wiele innych drobniejszych usprawnień. F-15D – dwumiejscowa szkolno-bojowa wersja F-15C. F-15DJ – dwumiejscowa szkolno-bojowa wersja wersji przygotowanej dla Japonii F-15J. F-15E – dwumiejscowa wersja uderzeniowa. Maszyna otrzymała nową stację radiolokacyjną przystosowaną do zwalczania także celów naziemnych, nowszą wersję awioniki, instalowane na stałe zbiorniki Fast Pack, znacznie szerszy arsenał uzbrojenia oraz podwieszane zasobniki AAQ-13 i AAQ-14. Samolot może być alternatywnie napędzany silnikami General Electric F-110. F-15F – niezrealizowana jednomiejscowa uproszczona wersja F-15E. F-15H – uproszczona wersja F-15E dla Arabii Saudyjskiej. W związku z przegłosowanym zakazem eksportu tej maszyny pozostała na papierze. F-15I – wersja uderzeniowa dla Izraela. Od amerykańskiej F-15E różni się głównie zainstalowaniem części wyposażenia elektronicznego produkcji izraelskiej, lepiej dostosowanego do warunków bliskowschodnich. F-15J – wersja myśliwska dla Japonii. Samolot poprzez zainstalowanie odpowiednich urządzeń (na przykład do radiokomendowego przechwytywania celów wskazywanych przez stacje naziemne) bardziej przypominał myśliwiec przechwytujący. F-15K – wersja szturmowa dla Korei Południowej. Ma dość zaawansowaną awionikę, ale stację radiolokacyjną starszego typu. Silniki F-110-GE-129 F-15N – morska wersja F-15 przygotowana na konkurs na myśliwiec eskortowy dla marynarki. Potem prezentowana przy okazji kłopotów F-14 z napędem. Miała wzmocnione podwozie, hak do lądowania na lotniskowcu i inną stację radiolokacyjną. Pozostała na papierze. F-15S (F-15XP) – zmodyfikowana wersja F-15H dla Arabii Saudyjskiej. Istotnie rozszerzono pierwotne możliwości F-15H w atakowaniu celów zarówno naziemnych, jak i powietrznych. F-15SG – wersja dla Singapuru. F-15SE Silent Eagle – wersja uderzeniowa o zmniejszonym echu radiolokacyjnym. Dotąd nie produkowana seryjnie. F-15U – uderzeniowa wersja proponowana dla Kuwejtu. F-15XX – wersja doświadczalna z nowym skrzydłem znacznie zwiększającym zasięg, lecz zmniejszającym prędkość maksymalną. Nie znalazła nabywców. NF-15B (F-15B S/MTD) – doświadczalna wersja krótkiego startu i lądowania. Samolot miał płaską dyszę wektorującą ciąg w płaszczyźnie pionowej i dodatkową parę usterzenia zamontowaną z przodu. NF-15B ACTIVE – kolejna wersja doświadczalna. Tym razem z aktywnym systemem sterowania i dyszami wektorującymi ciąg we wszystkich kierunkach. RF-15 – niezrealizowana wersja rozpoznawcza.

Qba
piątek, 23 grudnia 2016, 14:57

F-15 jest 3 razy droższy od F-16.

Daro
czwartek, 22 grudnia 2016, 21:34

Uzbrojony Master-TAK ale OBOK a nie zamiast SU (wykorzystać opcję na zakup dodatkowych 4 Masterów i wszystkie 12 maszyn uzbroić)- to na teraz..... a następnie kupić 48 F35 (za SU i Migi)

m
czwartek, 22 grudnia 2016, 21:27

Maszyn szkoleniowych tj. Master powinno być przynajmniej 16, żeby rzeczywiście mogły zastąpić "Iskry". Bawienie się w ersatze maszyn bojowych jest daremne: trzeba zbudować siły powietrzne na miarę naszych możliwości, ale prezentujące pewne minimum: 6 eskadr złożonych z nowoczesnych, pełnowartościowych maszyn bojowych to nie jest jakieś science-fiction, nawet jeżeli byłyby to tylko F-16 (oczywiście nowe fabrycznie). 6 eskadr w pełni gotowych bojowo, z odpowiednim przygotowaniem lądowisk zapasowych na wypadek wojny, oraz ich pełnym zabezpieczeniem logistycznym, eskadr o wysokim poziomie gotowości, naprowadzanych przez własne AWACSY, osłanianych przez nowocześnie wyposażoną 3 BROP to także siła, zwłaszcza z pociskami JASSM. Odstraszanie to kombinacja wielu czynników, ale sprawna armia, chociażby nie odpowiednio liczna nie jest bez znaczenia.

faro
czwartek, 22 grudnia 2016, 21:06

Ja optuje za kupieniem nowej transzy F-16 w 1:1 za MiGi, a Su wycofac. MiGi przerobic na nosicieli broni P-Z, czyli takie bieda wielozadaniowce. Mozna nawet dokupic kilka uzywek. Izrael lub ktos inny bedzie potrafil dostosowac je do zachodniego uzbrojenia, tak jak Bisony swego czasu. Potrzeba nam zrzucac zwykle bomby, termobaryczne i kasetowe. Plusem bedzie mozliwosc odpalania Maverickow tudziez innych podobnych. Mysle, ze maja odpowiedni udzwig i punkty podwieszen, pewnie wiekszy niz jednosilnikowe Suczki.

BieS
wtorek, 27 grudnia 2016, 13:13

Nasze MiGi-29 mogą zabrać do 2000 kg na 7 węzłach. Przy czym na 6 węzłach mogą przenosić R-27, R-60 lub R-73, żeby było ciekawiej nie mogą zabrać jednocześnie wszystkich trzech typów. Broń P-Z mogą stanowić 4 bomby AB-250 lub AB-500. Dla porównania poczciwa Suka może zabrać 4000 kg na 9 węzłach.

Why not
czwartek, 22 grudnia 2016, 20:57

Wiem, że to trochę wstyd, ale czy nie moglibyśmy kupić ze 40 CAC FC-1 Xiaolong? Na coś takiego chyba byłoby nas stać.

Davien
czwartek, 22 grudnia 2016, 23:23

A po co nam zmodernizowane MiG-21, bo tym jest FC-1. Stac nas by było , ale kupuj do nich chińskie uzbrojenie i zapomnij o integracji z NATO, a z ta maszyna nie miałyby problemu zwykłe Su-27, nie mówiąc o nowszych mysliwcach FR.

p
czwartek, 22 grudnia 2016, 20:51

8 szt. Jak 130-master...... a mogło być 60 Iryd w tym połowa w wersji bojowej...... 19 szt gotowych i cała linia produkcyjna poszło na złom..... komu to przeszkadzało.....

rmarcin555
piątek, 23 grudnia 2016, 10:23

@p Najbardziej przeszkadzało pilotom. Nie chcieli ginąć w błędnie zaprojektowanej i skonstruowanej maszynie.

mc
piątek, 23 grudnia 2016, 00:54

Tym którzy wzięli za to pieniądze... A komu przeszkadzał Polski "Świdnik" z ich nowym projektem (2009 rok) PZL SW-5 ?

fort
sobota, 24 grudnia 2016, 00:13

Odpowiedz jest prosta: zamiast dwoch eskadr mig29 i jednej su22 kupic uzywane trzy eskadry f16 i je zmodernizowac do wersji v. Migi i suww rqzem z amunicja w folie i postawic gdzies w kacie, moze sie kiedys przydadza ale napewno nie sprzedawac ani nie przerabiac na zyletki. W razie co lepiej miec nawet stare samoloty z wyczerpanymi resursami niz nie miec nic... do tego z jedna eskadre f35... skad srodki? Bardzo prosto: DODATKOWE POMYSŁY NA FINANSOWANIE MODERNIZACJI ARMII 1) wprowadzić dodatkową opłatę do paliwa wysokości 20gr za litr która w całosci była by wydatkowana na modernizację wojska. Wydaje się że biorąc pod uwagę stosunkowo niską obecnie cenę paliw oraz niewielką wysokość opłaty ( która na dobrą sprawę może się zmienić w ciągu kilku dni w wyniku zwykłych wahań na rynkach ) jak i fakt że środki te były by w całości przeznaczane na modernizację wojska wydaje się że było by to akceptowalne społecznie. Obecnie w Polsce sprzedaje się około 30mld litrów paliw rocznie co dawało by dodatkową kwote rzędu ok 6 mld złotych czyli ponad 60% więcej niż obecnie jest na ten cel przeznaczane. Środki z powyższej opłaty trafiłały by w calości na fundusz modernizacji armii i mogły by być wydane tylko na ten cel. Niewykorzystane pieniądze przechodziły by na kolejny rok. Kwota ta nie była by również doliczana do 2% PKB oraz nie zmieniała by planowanego podniesienia wydatków na wojsko do 2,5% PKB do 2022 roku. 2) wymóc na USA/NATO utworzenie specjalnego funduszu wsparcia dla modernizacji armii Polskiej/krajów środkowo-europejskich. Możliwe jest kilka wariantów: Przy zwróceniu się do NATO: 1-tylko Polska - 1mld euro 2-Polska + kraje baltyckie + 1mld euro dla Polski i 0,5mld do krajów bałtyckich 3-Polska+kraje bałtyckie+ grupa wyszechradzka i Rumunia ( ewentualnie jeszcze Bułgaria ): odpowiednio 1mld; 0,5mld; 1mld do podziału dla pozostałych krajów V4 + 0,5mld dla Rumuni ( i ewentualnie powiedzmy 0,33mld dla Bułgarii ) Wariant wybrać w zależności od chęci współpracy pozostałych krajów regionu. Oczywiście wariant ten będzie trudny do realizacji w ciągu najbliższego roku, dwóch ze względu na ustalenia z Warszawy i będzie trzeba trochę odczekać. Nie mniej jest to teraz najlepszy moment. Jako zachęte można wprowadzić zasadę że kwota ta może być wydana tylko w krajach które by się do niej składały ( w przypadku gdyby było to kilka najzamożniejszych krajów NATO ) lub po prostu "zagranicą" w przypadku całości NATO. Dodatkowo aby wydać te środki panstwo któremu zostały przydzielone musiało by wyłożyć drugie tyle swoich funduszy, co bylo by dodatkową zachętą dla krajów które by sie do tego przedsięwzięcia dokładały ze względu na późniejsze korzyści dla ich gospodarek oraz wpływów z podatków W wariancie z USA ( gdyby pierwszy się nie powiodł ) negocjować już raczej jako sama Polska kwotę rzędu ok 0,5mld dolarów. Warunki skorzystania z tych środków mogły by być jak wyżej. Czyli np USA wykłada 0,5mld dolarów, my dokładamy drugie pół i kupujemy u nich sprzęt wojskowy np eskadrę samolotów F-35 ( 4mld zł przez 3-4 lata ). USA ma zagwarantowaną produkcje w swoich zakladach oraz wpływy z podatków które pokrywałyby znaczną część ich wkładu 3) trzeci pomysł to bardziej rodzaj zabezpieczenia aby wraz ze wzrostem nakładów na armie wzrastały środki przeznaczane na jej modernizację czyli zmiana ustawowo wymaganej wielkości z 20% do 30%. Obecnie jest to około 27% więc zmiana nie byla by wbrew pozorom drastyczna ale zapobiegła by spadkowi tego udziału w przyszłości. Obecnie przełożyła by się na jakiś 1 mld w przyszłym roku Tak więc realizacja tylko 1 i 3 pkt przyniosła by od przyszłego roku zwiększenie środków na modernizację wojska w okolicach 7 mld złotych czyli o ponad 70% więcej niż obecnie. Tak więc w perspektywie roku 2022 było by to przynajmniej dodatkowe ok 45 mld. Natomiast przy założeniu realizacji również punktu 2, np: od roku 2019 dodatkowe 8-16mld złotych Środki te wystarczyły by więc nawet w wariancie minimalnym ( pkt 1 i 3 ) na zakup dodatkowo w ciagu 6 lat: - 600 używanych abramsow + ich modernizacja ( trzykrotne zwiekszenie zdolnosci sil pancernych, ograniczenie liczby uzywanych rodzajow czolgow do dwoch, zyskanie mozliwosci dzialania w regionie, zwiekszenie liczby czolgow w regionie po przekazaniu twardych krajom baltyckim i t72 ukrainie, mozliwosc utworzenia dwoch dodatkowych batalionow na wschodzie kraju ) --- kupno licencji na nowe czolgi ( np od korei i przeprojektowanie ich z ich inzynierami do naszych potrzeb tak zeby odpowiadaly poziomem leo 5/6 i oczywiscie zeby moc je potem dalej samemu rozwijac i sprzedawac ) - kupno 3 uzywanych eskadr samolotow f16 + ich modernizacja oraz jednej eskadry f35 ( koszt okolo 13mld zl ) - kupno 3 tys rakiet Spike + 500 wyrzutni do nich ( polowa do OT po jednej na kompanie na wschod od Wisly, a po dwie w wojewodztwach polnocno wschodnich ) - zwiększenie zamówień na kraby ( tak aby były dwa zapasowe dywizjony ) a po opracowaniu normalnej kabiny z czterema drzwiami tez dwa dodatkowe dywizjony kryli oraz podwojenie liczby bojowych rakow zeby nie bylo proporcji 1 woz dowodzenia na 2 wozy bojowe - a pozostale srodki mozna przeznaczyc np na szybszą modernizację BWP ( w dwoch wariantach: lekkim plywajacym i ciezkim nieplywajacym gdzie pierwszy powinien byc zwiekszony przynajmniej do 28t z obecnie planowanych 25 np poprzez zwiekszenie wymiarow, nawet kosztem niemieszczenia sie do herkulesa, co powinno przestac byc wyznacznikiem dla zamawianego sprzetu: lepiej juz nawet w razie potrzeby wydzierzawic wieksza maszyne niz na stale obnizac wlasciwosci bojowe calego swojego uzbrojenia zeby raz na 5 lat moc je przewiesc 50 letnimi juz herkulesami ) a to wszystko przy minimalnym i prawie nie odczuwalnym zwiększeniu obciążeń społecznych

as
sobota, 14 października 2017, 23:34

Można też zlikwidować emerytury mundurowe co dało by duże oszczędności

EurofighterPL
sobota, 24 grudnia 2016, 08:40

To ma byc inwestycja nie na 10 ale na 2-3 razy dluszy okres czasu a ty proponujesz uzywane 16? F-35 nawet dla panstw bioracych w projekcie to dalsza przyszlosc a ty marzysz o nich nad Wisla? Tu nawet o cene nie chodzi. Pomijam fakt pilnych potrzeb w wojskach ladowych. Wesolych Swiat.

rastafaraj
czwartek, 22 grudnia 2016, 18:20

"Bojowy mysliwiec" pod-dzwiekowy to chyba jakas pomylka. Maszyna czystko szkoleniowa dokladanie do niej nie malych pieniedzy na systemy uzbrojenia to szalenstwo.

jaan
czwartek, 22 grudnia 2016, 18:51

Rosjanie swoje jaki mają również w wersji bojowej.

BRZDĄC
czwartek, 22 grudnia 2016, 18:07

JAKBY TU RZEC : Mastera na dziś należy traktować jako dobrą maszynę szkoleniową..i na ten moment nie zastąpią one Su-22 czemu bo siłach powietrznych Polski tylko one są w stanie przenosić produkowaną w Polsce broń atomową dla ubogich czyli bomby kasetowe i termobaryczne oraz krajowe zasobniki do minowania narzutowego. Jeśli się ich pozbędziemy stracimy te bardzo cenne zdolności porażania celów obszarowych...Master tego na dziś nie potrafi a wojenny przemysł polski musi się kręcić ...za lat 3-5 będzie to już inna bajka i warto by było Mastery skonfigurować do wersji bojowej zakupując dodatkowo 8Masterów tworząc pełną eskadrę a SU-22 nie dekapitować a przerobić na drony uderzeniowe ..

Jasiu
czwartek, 22 grudnia 2016, 18:05

Kupic tego 20szt a su i mig na zyletki, bo nadają się tylko na złom

mg
czwartek, 22 grudnia 2016, 17:35

Symboliczna także będzie wartość bojowa uzbrojonych masterów. Potrzebny jest nadźwiekowy samolot z udźwigiem ponad 4 tony, precyzyjnym uzbrojeniem p-z i p-p średniego i krótkiego zasięgu ze środkami WRE a nie szturmowik dla ubogich.

Lehu
piątek, 23 grudnia 2016, 12:18

Do jakiej rangi urasta problem zastąpienia w państwie o dochodach i wielkości Polski starych Su22 nowymi fabrycznie F16. To jakaś masakra. Od kiedy niejaki Onyszkewycz storpedował swego czasu zakup 60 F16 problem zapełnia fora lotnicze. Wiadomo, że na efy jesteśmy skazani i tyle w temacie. Jakiekolwiek inne opcje są nierealne finansowo. Też bym wolał Superhornety, albo F35 ale o tym zapomnijmy.

Why not
piątek, 23 grudnia 2016, 19:41

Jeśli nie mamy za wiele pieniędzy, a chcemy mieć ok. 50 samolotów uderzeniowych, to co możemy kupić za powiedzmy 30 mln USD sztuka, co 1. w miarę przyzwoicie lata, 2. osiąga jakieś 1,5 macha, 3. ma udźwig ok 5 ton? Jest coś takiego na rynku (nie mówię o używanych)?

EurofighterPL
sobota, 24 grudnia 2016, 08:41

Master vs opl FR? Gratuluje checi ale nie wyszlo to dobrze.

fryz5
piątek, 23 grudnia 2016, 10:29

Panowie to nie jest tak, że nie ma pieniędzy. Naprawdę, wystarczy dobre prawo, kompetentni urzędnicy i skuteczne jego wykonywanie, a już z samej tzw. dziury vatowskiej określanej nawet przez samą UE w Polsce na 70 mld zł (nie licząc innych obszarów) można choćby kupić ponad 80 szt. F-35 licząc 150 mln $/szt. Co do samolotu szkolno-bojowego - a właśnie, nawet nasza poczciwa Iskra posiada możliwości przenoszenia uzbrojenia i nie mogą tego zastąpić żadne symulacje itd. Wyjdzie tak, że piloci będą szkolić się na Masterach, ale żeby poćwiczyć w rzeczywistości strzelanie z działka, rakietami niekierowanymi czy zrzucanie bomb dalej będą musieli latać na Iskrach. Zresztą tego typu samoloty powinniśmy produkować sami, odbudowując zdolności, które w tym zakresie posiadaliśmy (w Iskrze tam bodaj wszystko jest polskiej produkcji).

Lotnik
piątek, 23 grudnia 2016, 10:23

Mamy projekt polskiego samolotu szkolno-bojowego prof Krzysztofa Kubryńskiego z PW, ale problem w tym, że armia potrzebuje przede wszystkim samolotu do zwalczania broni pancernej typu A-10 i śmigłowców bojowych. Samoloty szkolne AJT tracą powoli rację bytu z uwagi na masowy udział zaawansowanych symulatorów w szkoleniu i doskonaleniu pilotów

xyz407
czwartek, 22 grudnia 2016, 15:22

Fajnie, ale na ten moment Mastera należy traktować jako dobrą maszynę szkoleniową.

ccc
czwartek, 22 grudnia 2016, 15:21

Potrzebnych nam jest na wczoraj co najmniej 24 sztuki w wersji bojowej.

rolnik
czwartek, 22 grudnia 2016, 16:30

a nie lepiej KT-50 Golden Eagle ? nie dość , że w tej samej kategorii cenowej to do tego 2 razy szybszy i dodatkowo doskonały szkoleniowiec dla f-16

Arczi
czwartek, 22 grudnia 2016, 15:16

Nie wiem nad czym tu jeszcze sie zastanawiac w obecnej sytuacji naszego lotnictwa bojowego odpowiedz nasuwa sie sama...

Afgan
piątek, 23 grudnia 2016, 01:45

Powiedzmy wprost. Su-22 to złom i nawet na afrykańskie pole bitwy już nie pasuje. Wysyłanie tych samolotów na jakakolwiek misje za linie wroga to samobójstwo. W naszych realiach możemy zapomnieć o zastępowaniu Su-22 jakimś wyszukanym typem maszyny uderzeniowej jak F-15E co się niektórym marzy, bo nie mamy pieniędzy. Jednakże Su-22 zastąpić musimy i są na to 3 opcje. 1. Pozyskanie 2 eskadr używanych F-16 na takiej zasadzie jak zrobiła to niedawno Rumunia i dostosowanie tych maszyn do wiodącej roli jako samolotu atakowania celów naziemnych, z funkcjami myśliwskimi jako dodatkowymi. 2. Pozyskanie 2 eskadr nowych M-346FT. 3. Pozyskanie 1 eskadry używanych F-16 i 1 eskadry bojowych M-346FT. Opcję 3 uważam za najbardziej optymalną, gdyż otrzymujemy mieszaną jednostkę lotniczą, która by wykonywała zadania zarówno bojowe jak i zaawansowane szkoleniowe (trening z "ostrym uzbrojeniem" na ostatnim etapie szkolenia pilotów i treningi cykliczne, tak aby nie obciążać bezsensownie typowo bojowych eskadr na F-16C/D). Zatem zasadnym byłoby pozyskanie (optymalnie) 16 M-346FT i dokupienie 16 używanych F-16. To załatwiałoby sprawę na najbliższych 10-15 lat. Później można myśleć co dalej. Są to jedyne możliwe rozwiązania problemu wymiany Su-22 przy naszych możliwościach finansowych.

Arek
piątek, 23 grudnia 2016, 09:53

Wiesz pomysł jest interesujący, ale nie wyobrażam sobie polskich realiów typu przetarg.

say69mat
piątek, 23 grudnia 2016, 09:20

M346 FT - jako maszyna pola walki??? Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić tego typu samolotu jako maszyny realizującej w warunkach wojny misje typu CAS. Być może jest to wystarczająca opcja w przypadku konfliktów asymetrycznych. Na ten przykład zwalczanie piractwa morskiego w akwenie M. Jawajskiego, lub bojówkarzy Hamasu w Strefie Gazy czy Daesh na Synaju. Jednak, jakoś nie widzę tego typu maszyny jako efektora misji CAS w rejonie Przesmyku Suwalskiego. Chyba, że myślimy o wprowadzeniu komponentu lotnictwa bojowego w ramach formacji sił Obrony Terytorialnej ;)))

Qba
czwartek, 22 grudnia 2016, 14:08

A jak tam Mastery dla Polski? Zostaną odebrane czy wrócą do producenta?

Stelle
czwartek, 22 grudnia 2016, 16:22

No własnie, dobre pytanie, co z tymi dostarczonymi juz samolotami bo bardzo cicho o tym, az trudno w to uwierzyć, że nikt jakby sie tym nie interesuje

gts
czwartek, 22 grudnia 2016, 15:40

Czy nasze maja mozliwosc byc uzbrojone, bo chyba niala byc to opcja do dokupienia, z ktorej na te chwile zrezygnowano? Master zadtepujacy Su dorby zart... albo podnosimy nasze mozliwosci albo nie robmy sobie jaj w tej kwestii. Su moze zastapic na te chwile tylko F-16: 1-2 eskadry, w przyszlosci moze dolaczyc do nich F-35 dopelniajac stan naszych samolotow do 96. Wszystko inne to albo fanaberie (Master) albo marzenia (F-15, Eurofighter, F-18). Finansowo nie udzwigniemy floty wiekszej jak 6 eskadr, a gdyby rzucic sie na F-15 to chyba jeszcze mniej. Na tapecie sprawa wyglada tak: 48szt. F-16 16 lub 32szt. F-16 za Su 32 lub 16szt. F-35 po 2024r.(zalezy ile kupimy F-16 za Su i na ile bedzie nas stac F-35.) Marzylbym tez o 2-3 eskadrach F-15 2040c (udzwig i ciag tej maszyny jest obledny) moze i Eurofighterze, ale to nierealne...

Łukasz
piątek, 23 grudnia 2016, 17:26

Polska musi ograniczyć ilość typów eksploatowanych maszyn z 3 do 2-óch. Nie możemy się bawić w mikrofloty, to kosztuje majątek. Na dziś najsensowniej jest kupić eskadrę nowych F-16D z bogatym pakietem uzbrojenia i modernizacją wszystkiego do najnowszego standardu. Do tego modernizacja MiGów 29 na zachodnie pociski pow-pow (krótkiego zasięgu na podczerwień by nie bawić się w wymianę radaru), jakieś drobne bomby (kiedyś nam coś takiego z Izraela proponowali), integrację z naszymi zasobnikami kasetowymi i spróbować zdobyć jakoś nowe RD-33 dla wszystkich maszyn. A po 2025/2027 powoli zastępować je F-35. Do tego zrealizować opcję na kolejne 4 M-346, zakup 5/6 MRTT (przebudowane B-767 by nie być na łasce współpracy z Holendrami w tej kwestii, i przemalować jedną maszynę w barwy rządowe) i 4 małych maszyn wczesnego ostrzegania. Ewentualnie można pomyśleć czy nie skasować wszystkich maszyn o rodowodzie radzieckim/rosyjskim i zakupić za nie 3 eskadr nowych F-16 (wariant bezpieczny i drogi) bądź kupić 2 eskadry używanych F-16 zmodernizowanych podobnie jak rumuńskie (wariant tańszy ale ryzykowny bo zostalibyśmy z 80 WSB i perspektywą przesiadki na V generację dopiero po 2030 roku)

Tweets Defence24