Reklama
Reklama
Reklama

Boeing zainteresowany polskim rynkiem. F-18 zamiast F-35?

24 marca 2014, 10:36
Fot. Boeing

Choć nie bierze udziału w toczących się obecnie przetargach w Polsce, amerykański Boeing szykuje się do udziału w tych zapowiadanych na druga połowę obecnej dekady. Korporacja ma w tej materii ofertę w wielu dziedzinach, także jeśli chodzi o sprzęt bojowy.

Z oferty samolotów bojowych zniknie wprawdzie w najbliższych latach F-15, co sprawi że Polska nie zdąży już kupić tej zasłużonej i sędziwej konstrukcji, jednak w ofercie dla klientów zagranicznych nadal pozostaje F-18 Super Hornet w wersji uwzględniającej niektóre elementy wersji Advanced Super Hornet, m.in. wewnętrzną komorę uzbrojenia, konformalne zbiorniki paliwa czy komputer zdolny do zaawansowanego przetwarzania danych.

Maszyny tego typu powstały w ogromnej liczbie ponad 550 egzemplarzy dla US Navy i nadal są dla niej produkowane, 24 kolejne latają w służbie Australii, która zamówiła dalsze 12 w wersji Growler. W tej sytuacji jednostkowy koszt nowego F-18 wynosi zaledwie 50-60 mln dolarów, czyli dwa razy mniej niż obecna cena F-35 (ok. 120 mln USD) i mniej niż jego najniższa planowana cena (82 mln USD). Jak twierdzą przedstawiciele Boeinga Super Hornet jest także dwukrotnie tańszy w utrzymaniu.

W kontekście zadeklarowanej niedawno chęci wymiany postsowieckich Su-22 bojowych na nowe maszyny jest to więc ciekawa propozycja. Trzeba przy tym jednak pamiętać, że nawet najlepsza wersja F-18 to maszyna generacji 4+, z niektórymi cechami 5. ale nie rasowy myśliwiec 5 generacji. Z tych ostatnich na rynku istnieć będzie w najbliższych latach tylko F-35.

Boeing ma w swojej ofercie także interesujące dla Polski śmigłowce, w tym ciężkiego CH-47 Chinook,  najpotężniejszy śmigłowiec bojowy świata AH-64E Apache Guardian, lekką maszynę uderzeniowo-zwiadowczą OH-6i i niezwykle kosztowny ciężki zmiennopłatach V-22 Osprey.

W ofercie dla Polski mogą znaleźć się też maszyny tankowania powietrznego bądź MRTT. Boeing pracuje obecnie nad wielkim kontraktem dla USAF dotyczącym stworzenia 179 takich maszyn, które zastąpią pierwsze pokolenie amerykańskich tankowców powietrznych - KC-135 Stratotanker. Samoloty te mają dużą wspólnotę komponentów z komercyjnymi Boeingami 767, co sprawia, że będą mogły zostać zaoferowane po „korzystnej” cenie. Przedstawiciele firmy nie chcą tutaj mówić o konkretnych pieniądzach, jednak z dostępnych ogólnie danych można wnioskować że cena wahałaby się między 190 a 250 mln USD. Czyli wcale nie tak tanio jak mogłoby się zdawać. Jednocześnie firma nie jest zainteresowana oferowaniem niedrogiej przebudowy na samoloty MRTT używanych komercyjnych liniowców pasażerskich, co wypada dla klienta nawet dwukrotnie korzystniej cenowo i co proponuje Polsce wespół z PHO izraelska firma IAI.

To wszystko plus oferta dotycząca bezzałogowców (Polska jest już użytkownikiem BSL Boeinga – Scan Eagle) oferowana jest wspólnie z ogólnikami dotyczącymi „świetnej współpracy” z polskimi władzami i przemysłem zbrojeniowym. Boeing szczyci się tym, że współpracuje obecnie z licznymi partnerami na świecie i nadal pozyskuje nowych co świadczy o jego wiarygodności.

Maciej Szopa

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 93
Scooby
wtorek, 25 marca 2014, 11:01

Kupmy chociaż 16 sztuk albo to samo co Australia .... .

Prince
niedziela, 28 stycznia 2018, 16:05

Poco

skiud
wtorek, 25 marca 2014, 11:27

16 szt F/A-18 Growler

maxplus
środa, 14 stycznia 2015, 13:15

Jeśli chodzi o f18 Super Hornet które zakupiła Australia ,to procent niesprawności tych maszyn wynosi ok 50% czyli jak zakupili 120 to 60 jest uziemionych.

Polak
wtorek, 4 października 2016, 19:06

12 F-35 + 48 innych samolotów 4 generacji - F18 lub F16, EuroF. W każdym razie F35 w wersji pionowego startu jest bardzo potrzebny, także warto choć eskadrę kupić.

Wgxg
środa, 31 sierpnia 2016, 15:05

Zakup przez Polske F-35 to byłby błąd, ponieważ jest to drogi samolot zarówno w utrzymaniu jak i w produkcji. Powiniśmy kupić samolot generacji 4+ w ilości min 80 szt i tu wybrałbym Rafale, ponieważ jest to młodsza konstrukcja od f-18, a co z tym idzie łatwiejsza w przyszłości do modernizacji, a EF jest dość drogi. I jeśli nasza marynarka posiadałaby jedną eskadre Rafale, a siły powietrzne 3 eskadry F-16 i 4 eskadry Rafale powiniśmy wtedy pomyśleć o ok ośmiu samolotów typowo bombowych w technologi stealth, które służyłyby do bombardowania lotnisk nieprzyjaciela oraz jedną eskadre myśliwców V generacji do osłony tych bombowców chociaż z punktu widzenia logistyki nie byłoby to kożystne.

maxplus
środa, 14 stycznia 2015, 13:08

dlaczego mamy kupować czy nie lepiej wydzierżawić np. GRIPEN LUB ODKUPIĆ F15 OD amerykanów lub izraelczyków

PAdamski
czwartek, 27 marca 2014, 12:09

A czemu produkty amerykańskie? lepiej wspierać gospodarkę europejską. Skoro przetarg miałby odbyć się za parę lat to ustawiałbym się poda Gripena NG, który teraz będzie opracowywany dla Brazylii. Maszyna bez wątpienia o dużych możliwościach (włącznie z radiolokatorem AESA), zapewne tańsza, w pełni kompatybilna z systemami logistycznymi, dowodzenia i uzbrojeniem NATO. Do tego Gripeny projektowane były z myślą o operowaniu z zaimprowizowanych lotnisk (kawałek prostej drogi asfaltowej) więc oddalamy od razy wizję Iskanderów paraliżujących całkowicie nasze lotnictwo. Gdybyśmy myśleli o tym na poważnie to nawet moglibyśmy mieć wpływ na finalną konfigurację Gripena bo Szwedzi otwarci są oczekiwania klientów. Nie zapominajmy jeszcze o bardzo ważnej sprawie jaką jest nasza gospodarka. Przy zakupie Gripenów na pewno dałoby się wynegocjować porządny offset i transfer technologii do Polski a przede wszystkim KODÓW ŹRÓDŁOWYCH oprogramowania, na co nie ma żadnych szans w przypadku maszyn kupionych zza oceanu. To m.in. z tego powodu Amerykanie odpadli w przedbiegach w walce o kontrakt dla Indii. Mając w ręku kody możemy sami wprowadzać zmiany pod nasze potrzeby czy projektować własne elementy uzbrojenia i integrować je z samolotem. Możliwości są niewyobrażalne.

siekierka
czwartek, 16 listopada 2017, 18:52

Dlatego, że Amerykanie dotrzymują słowa, nie łamią umów i nigdy nie zostawili sojusznika bez pomocy. Poza tym to jedyne państwo całkowicie niezależne gospodarczo. Europa się na nas wypnie w razie czego. Francuzi i Niemcy mieliby nas bronic przed atakiem Rosji? To kpina!

Adam
czwartek, 27 marca 2014, 17:22

Gripen NG dopiero jest w planach, a już wypada gorzej od 10 letnich F-16 E/F.

qwerty
wtorek, 25 marca 2014, 02:18

Moim zdaniem to Polska powinna mieć F-22 jako myśliwiec przewagi powietrznej - ale o tym można pomarzyć i A-10 jako samolot do realizacji bezpośredniego wsparcia lotniczego - to może być realne - jeśli amerykanie je wycofają może by się dało od nich dostać bez wielkich kosztów. Poza tym jeszcze jakiegoś AWACSA. No a zamiast F-22 to zostaje tylko F-35, równorzędnych maszyn na rynku niema.

Prince
niedziela, 28 stycznia 2018, 16:07

F-22 nie jest na sprzedaż

okapoka
środa, 26 marca 2014, 18:38

F-22 nigdy nie będzie eksportowany. O tym wie każdy znający temat.

Wojtekus
środa, 26 marca 2014, 17:13

qwery, po pierwsze, F-22 nie jest na eksport, po drugie przestano jego juz produkowac.

Oj
wtorek, 25 marca 2014, 18:16

O 1-wszej w nocy to synku śpij bo zaśpisz do szkoły a w najlepszym razie nie przyswajasz wiedzy tam przekazywanej i wypisujesz farmazony rodem z S-F.

cwvwv
wtorek, 25 marca 2014, 00:44

Pionowzlot F-35 jest wskazany, zwłaszcza, że nasze lotniska są w zasięgu rosyjskich rakiet, ale cholernie drogi i chyba nas nie będzie stać. Z drugiej strony zamiast 60 f35 można mieć 120 F18. Ilość ma znaczenie.

okapoka
środa, 26 marca 2014, 18:32

Ilość ma znaczenie? Szanse obecnych nawet najnowszych samolotów 4/4+ gen w starciu z F35 wynoszą wedle ogólnodostępnych danych 1:6, a z F-22 1:10. Dalsze inwestycje w samoloty 4gen uważam za bezsensowne, chyba że z radarem fazowym. Można sobie dokupywać jakieś wynalazki hornety srety i inne zabawki gdy na niebie będą już jakieś 35tki, a na lądzie nowoczesna OPL chroniąca przynajmniej lotniska i ruch powietrzny wokół zachodnich granic NATO, szczególnie Rosji co oczywiste z morza i lądu.

Wojtekus
środa, 26 marca 2014, 17:19

CWVWV, wersja pionowego startu jest jeszcze nie dopracowana oraz na myc drozsza i zabierac mniej uzbrojenia.

Scooby
wtorek, 25 marca 2014, 11:00

lotnisk dla Hornet'a ci u nas dostatek - https://www.youtube.com/watch?v=bNuVCvIGKxE

buc
wtorek, 25 marca 2014, 00:42

Szkoda ze Boeing nie był zainteresowany w 2002r podczas przetargu na samolot wielozadaniowy dla Polski. Teraz to jesteśmy skazani na kolejne F16, chyba ze zaproponowali by f23 black widow albo chociaz x32

Scooby
wtorek, 25 marca 2014, 11:16

wtedy to akurat 20 mil dol różnicy na sztuce było dla nas bardzo dużo. Teraz jet to do przełknięcia.

xd
wtorek, 25 marca 2014, 11:05

widać że nie znasz historii , F-18 był najbardziej pożądanym samolotem w naszym lotnictwie sugerowanym przez wysoko postawionych ludzi w lotnictwie , ale to rząd określił w przetargu ,że ma to być maszyna jednosilnikowa (bo tańsza w eksploatacji)

tomicki1914
wtorek, 25 marca 2014, 00:38

Super sprzęt. Do każdego bojowego F18 z trumienką pod kadłubem ( zamiast zbiornika- jak na foto ) dołączony będzie jeden F18 ze zbiornikiem aby tego pierwszego mógł tankować a oba te sprzęty będą pilnować dwa F16 aby coś ich nie zestrzeliło. Ta trumienka to już szczególne osiągnięcie niewidzialności, ciekawe po ile takie w Słomczynie na giełdzie chodzą?

Ggg
czwartek, 21 lipca 2016, 15:04

F 35B to najlepszy wybór, po zniszczeniu lotnisk będzie mógł startować z lądowisk. Po za tym będzie mógł lądować na okrętach(V/STOL)

Oskar
czwartek, 18 sierpnia 2016, 02:30

Super, będzie miał możliwość lądowania na okrętach. Świetna sprawa, tylko że nie posiadamy okrętów z możliwością lądowania na nich!

Maczer
wtorek, 25 marca 2014, 00:33

Nie stac nas na maszyny dwusilnikowe - za wysokie koszty obslugi i godziny lotu. No i cena zakupu 60 mln $ za goły samolot, wyjdzie pod 100 mln USD za pakiet. F-18 to świetna maszyna, ale co nam po 12 sztukach ? Lepiej mieć więcej "średniaków" nik kilka "wypasów", dla nas tylko Gripen wersja C/D.

Adam
czwartek, 27 marca 2014, 17:38

Gripen C/D nie spełnia minimalnych wymagań Polskich Sił Powietrznych.

Lateret
środa, 4 maja 2016, 03:55

Tak.. 60 eurofighter oraz z 12 f-35 Generalnie.. Na f-35 warto trochę postawić bo jest to wlasnie nieco "bombowiec" i w dodatku bardzo specyficzny samolot. Taki który w wielu dziedzinach ogranicza ale też w specyficznych wyróżnia. 60 "eurorow" to dużo.. Drogo.. Ale myślę że warto. Ale to zaledwie fragment jak chodzi o nasze lotnictwo. Przede wszystkim jeżeli wybór padnie na smiglowce ah-64 to powinnismy w przyszłości zwiększyć ich liczebność do tak 72 maszyn i miej wiecej 60% z tej liczby powinno byc tez sumą dronow które są z tym specyficznym wiatrakiem "kompatybilne".. Ogólnie powszechnie wiadomo że jednym z pierwszych celów będą (w razie wojny) lotniska.. I wlasnie dlatego powinniśmy wybudować kilka nowych 5-6 w okolicach 50km od Krakowa. Tak by jednostki służące do niszczenia innych myśliwców były w miarę bezpieczne. Nie mniej.. W bazach bliżej Rosji warto byłoby zainwestować w myśliwce taniej klasy. Nawet tak taniej i mamo znaczącej jak czeski samolocik. Byśmy kupili ich z 250 i używali do niszczenia nie myśliwców a pancerniaków. Byłyby taką pośrednicą pomiędzy tradycyjnym smiglowcem a tradycyjnym myśliwcem. Gdyby tak kolo ukrainy.. 120km od Rosji.. Postawic porządną baze z potężną ochroną przeciwko myśliwców i zwłaszcza rakietom .. Tak serio naszpikowana pod tym względem.. I trzymac tam 150 tych samolocikow, trochę apaczy i w razie taku (o ile kupimy sporo czolgow i wzmocnimy piechotę kolo wschodu) to moglibyśmy falowo slac bomby zanim rosyjski czolg wgl zbliży sie do polskiego. Tyle żeby to wypalilo ochrona przeciw lotnicza musi byc tak ultra dobra.. No i jakiś specyficzny uklad lotniska.. Tak by nawet gdy atak zdola trafic nie odniósł sukcesu. Dobry koncept..

ppp
poniedziałek, 1 sierpnia 2016, 11:15

Tanie myśliwce? A gdzie ludzie? Czy też ich taniej szkolić, a może wybierać tych gorszych z nizin społecznych na pierwszy rzut? Uważam, że nie można w ten sposób myśleć. Samolot zastąpi się szybko innym. Człowieka nie.

patriota
czwartek, 27 marca 2014, 03:53

Warto zwrócić uwagę na inny produkt Boeinga: F-15E z radarem AESA, właściwościami stealth, bogatym zestawem uzbrojenia (AGM-84 SLAM ER, AGM-154 JSOW, AGM-158 JASSM, AIM-120 AMRAAM). To ten samolot powinien być oferowany Polsce, a nie F-18. Tylko oferta Boeinga ma drugie dno: chce on za wszelką cenę utrzymać jak najdłużej istniejące linie produkcyjne. Przy zdobyciu kolejnych zamówień będzie możliwe przedłużenie działalności na okres po 2020 roku.

Adam
czwartek, 27 marca 2014, 17:26

F-15E nie ma właświwości stealth. To przestarzały samolot, więc nie warto go kupować.

Julian
czwartek, 27 marca 2014, 12:54

Kurtyna opadła, hasło Fajno-Polaków, że "nic nam nie grozi" zostało odwołane. Ale z 2% PKB nie da się zbudować sensowej armii (może w Portugalii, ale nie w Polsce). Siły powietrzne powinny liczyć minimum 9-10 eskadr (nie licząc dronów). Zanim zakupione zostaną F-35 należałoby zakupić jak najszybciej: F-16 E/F, EF 2000 T3, albo właśnie F-18 E/F.

z prawej flanki
czwartek, 27 marca 2014, 01:12

Boeing ostrzy juź sobie zeby na przetarg drugiej polowy dekady i deklarowane wielkości tego zamówienia rzucane w świat przez Siemoniaka niczym dowcipy glówego Zwierzchnika. Ciekawe ,czy wiedza coś n/t planowanej serii siedmiu korwet wielozadaniowych zakończonej wodowaniem po bezmala kilkunastu latach skorupy kadluba prototypu ,którego (zakladane!) wejście w końcu do sluźby mija sie zwyczajnie nie tylko z ekonomika ale i ze zdrowym rozsadkiem? Gdy rzeczywiście nasi przyszli ,wlaśnie ; przyszli decydeci postanowia o nabyciu kolejnej partii maszyn dla naszego lotnictwa - nie bedzie juź pewnie na piedestale wladzy ani Siemoniaka ,ani jego pryncypala z wianuszkiem doradców i gen.Koziejem na ich czele. A tak swoja droga czy stać w ogóle nasz kraj i obecnie i nawet w najbliźszej dekadzie na z n a c z a c e zakupy samolotu pokroju F-35? Moźe niech pierwej zrobi ktoś porzadna analize moźliwości skoku technologicznego naszego najbardziej potencjalnego przeciwnika na kierunku jego perspektywicznych moźliwości gospodarczego wzrostu ; czyli wygenerowania środków potrzebnych mu na ten znaczacy przyrost potencjalu najnowszych generacji konwencjonalnej broni? Znaczacy ; czyli masowy ,a nie jak dotychczas zasilanie poszczególnych rodzajów wojsk - poszczególnymi egzemplarzami nowoczesnego sprzetu szczytowych generacji. Poza tym ,zanim zaczniemy myśleć o nastepcy suk - jak najszybciej naleźy postawić na nogi nasza OPL ; i to nie tylko w deklarowanej szczatkowej postaci parasola chroniacego niebo nad Stolica ,ale wielowarstwowa kompleksowa ochrone calej przestrzeni powietrznej nad naszym krajem a baz lotniczych w szczególności - inaczej wszystkie dotychczasowe i przyszle zakupy nowoczesnego lotniczego sprzetu czy kolejnych Leopardów zdadza sie nam jak psu na bude.

Adam
czwartek, 27 marca 2014, 17:30

Jeśli wiedzą ile wydaliśmy na jeden okręt patrolowy Kaszu, to mogą być pewni że stać nas na drogie samoloty.

Przemo
piątek, 28 marca 2014, 09:22

1.Wojnę wygrywa ten, kto ma panowanie w powietrzu. 2.Dlatego, polska powinna kupić maszyny wyspecjalizowane w wywalczeniu dominacji powietrznej. 3. F22 nie jest na sprzedaż, kongres objął F22 zakazem sprzedaży. 4. Jedyne dostępne maszyny zdolne do wywalczenia dominacji w powietrzu to Eurofighter i Rafael. 5. Kupno F-35 nie ma sensu, samolot ma masę problemów konstrukcyjnych i jest mało zwrotny, do tego jest piekielnie drogi, jak na możliwości, które oferuje. Tak naprawdę, to jest bombowiec a nie myśliwiec. 6.Nowa wersja F18 wygląda ciekawie jako alternatywa dla f35, przede wszystkim dlatego że to samolot sprawdzony i bezproblemowy, niemniej jest to samolot o mniejszej zwrotności od F16, w prawdzie dwusilnikowy więc ma lepsze niektóre parametry. Jednak nie jest to rasowy samolot dominacji powietrznej i nie oferuje dużego postępu wobec posiadanych F16. W walce powietrznej nie dorównuje ani Eurofighterowi ani Rafaelowi. 7. F15 w nowszych wersjach, kosztuje tyle co Eurofigter lub Rafaele i jest od nich słabszy. Starsze egzemplarze dosyć często spadają i są mocno zużyte. 8. SAAB Gripen to samolot o dużych możliwościach i tani w eksploatacji w porównaniu do innych wsþółczesnych maszyn. Niemniej jego możliwości bojowe są bardzo podobne do F16, także zamiast kupować Gripeny lepiej dokupić F16. Podsumowując, kupno maszyn które nie oferują dużego postępu postępu wobec F16 nie ma sensu, lepiej dokupić F16. Pozwoli to zaoszczędzić na systemie logistycznym wdrażaniu nowych procedur, szkoleniu pilotów na nowy typ maszyn itp. itd. Sens ma tylko kupno innego typu niż F16, tylko wtedy, kiedy nowy samolot będzie oferował dużo większe możliwości od F16 a polska potrzebuje samolotu dominacji powietrznej. Takimi samolotami są tylko Eurofighter i Rafaele. Szczególnie Eurofigter byłby korzystny dla Polski, dlatego że podczas ćwiczebnych walk powietrznych pojedynczy Eurofighter niszczy kilka F16 lub F18 na raz. Generalnie Eurofigter wygrywa ćwiczebne walki powietrzne z innymi typami stosunkiem, kilkadziesiąt do zera lub kilkadziesiąt do jednego. Poza tym, wprowadzenie do Polskiego lotnictwa Eurofightera ułatwiłoby przerzut i operowanie Niemieckich lub Brytyjskich Eurofighterów z Polskich lotnisk ( posiadalibyśmy odpowiedni system logistyczny). Jedyna wada Eurofighter to koszt, niemniej w walce powietrznej 1 Eurofighter przewyższa wartością bojową 3 lub 4 samoloty takie jak f16 czy f18. Mimo wysokiej ceny Eurofighter oferuje dobry stosunek koszt/efekt przynajmniej jeśli chodzi o walkę powietrzną. Dzięki temu można by kupić relatywnie niewielką liczbę Eurofighterów ( np. 36 czy 48 ) i uzyskać większy efekt niż kupno powiedzmy 100 F16, F18 lub Gripenów. Dla Polski widzę 4 sensowne scenariusze zakupu samolotów: 1.Kupno kilku eskadr nowych F16. 2. Kupno Eurofighterów. 3. Kupno Rafaelów. 4. Kupno 12 do 24 F16, plus od 36 do 48 Rafael lub Eurofigter

Jack
czwartek, 2 kwietnia 2015, 22:15

36 f 18 super hornet i 36 apaczy najnowszej generacji. i to jak na nasze możliwości wystarczy.

Jan53
wtorek, 13 maja 2014, 17:02

@Przemo:Rafael kkosztuje ok.130mln.euro.

klimo
piątek, 28 marca 2014, 14:03

Wreszcie ktoś opisał prosto, mądrze i wszystko w temacie!!! Popieram i osobiście mam takie same wnioski. Osobiście jestem za opcją 4. Jest teraz niezła okazja wyciągnąć sporą ilość nowych EF w dobrej cenie z uwagi na redukcje niemieckich zamówień lub oferowane na sprzedaż przez Hiszpanię i Wielką Brytanię z Transzy 1 używane i je zintegrować z pociskami Meteor!!!

Andy
poniedziałek, 24 marca 2014, 23:11

Widzę, że co niektórzy panowie są zdziwieni "naszymi zakupami" uzbrojenia (a raczej ich brakiem ) .. Też się temu kiedyś dziwiłem póki sobie nie uświadomiłem ilu w naszych strukturach dowódczo-decyzyjnych ma Putinowska Rosja oddanych "przyjaciół" ;-)

Rebus
wtorek, 25 marca 2014, 11:20

Kolejny tropiciel ,,ruskiej agentury'' od Sakiewicza i GP?

Neo
piątek, 28 marca 2014, 08:04

Chodzi o ściągnięcie z powrotem do USA Polskich rezerw walutowych tzw "dolarów", których mamy około 100mld.

dingo
poniedziałek, 24 marca 2014, 22:05

F 18 Super Hornet najlepszym samolotem bylby dla Polski cena jest wysoka ale niepowtarzalna jakosc samolotu

Silbermond
piątek, 11 kwietnia 2014, 19:04

Cena jest niska.

maciekk399
wtorek, 30 grudnia 2014, 02:31

Moim zdaniem F/A-18 Super Hornet nie byłby złym wyborem. To nadal jeden z lepszych myśliwców na świecie. Nie bez znaczenia są podstawowym myśliwcem US Navy. Są sprawdzone i mają ogromne możliwości bojowe. F-16 na pewno im ustępują. I na dodatek nie są aż tak drogie. Co do EF 2000 nie wydaje mi się , że jest lepszy . Sama konstrukcja jest o wiele młodsza jednak F-18 E i F o raz Growler również są najwyższej klasy. Z drugiej strony zastanówmy się czy Polsce jest potrzebny Hornet. Owszem wzmocniłby nasze siły powietrzne, jednak bardziej przydałby się nam nowoczesny śmigłowiec szturmowy, bo nasze Mi-24 , nie ukrywajmy ale nie należą już do elity. Aapache były by doskonałe i mogłyby wzmocnić nasze wojsko bardziej niż kolejna partia myśliwców. Tym bardziej, że F-16 jest wielozadaniowym i nadal bardzo dobrym myśliwcem więc przydałoby się uderzyć w innym kierunku.

Legion
środa, 8 lipca 2015, 14:04

Gripen NG, Rafale lub EF po obniżce cenowej. Tyle w temacie... Ja osobiście jestem za Rafale vs Gripen NG Co do EFa to dziwne ze w restartowanym postepowaniu na nowy samolot EF został skreślony z listy i będą tam startować F-18 SH, Rafale i Gripen NG...

maxplus
środa, 14 stycznia 2015, 13:21

według mnie jedyny wybór to europejski myśliwiec ,w razie wojny decyduje bliskość zaopatrzenia w części zamienne .Osobiście obstawił bym EUROFIGHTER LUB GRIPENA .

andrzej
środa, 26 marca 2014, 20:31

F-35 lepiej bedzie zakupic niz F-18

arza
środa, 26 marca 2014, 19:21

lepszy stary F 16 niż stary SU 22

aabbcc
poniedziałek, 18 lipca 2016, 21:53

Nie znam się za bardzo na tym, ale uważam, że powiniśmy iść w ilość i kupić zarówno dla sił powietrznych jak i dla marynarki F-18 w najlepszej wersji z pociskami o dalekim zasięgu, ponieważ jest to sprawdzony myśliwiec i jest tańszy w produkcji i utrzymaniu niż F-35, który jest jeszcze niesprawdzony, a o kilku sztukach myśliwców V generacji moglibyśmy pomyśleć dopiero wtedy gdyby nasza flota liczyła ok 120 solotów z prawdziwego zdarzenia. A kto wie może udałoby się nam uzyskać licencje na produkcję i serwis F-18 w Polsce.

klimo
wtorek, 25 marca 2014, 15:41

Dokupic ile sie da F-16 te dla egiptu lub uzywane ale dokupic i to jak najszybciej. O nowych nie ma co marzyć ...

lll
poniedziałek, 24 marca 2014, 20:21

bardzo dobra opcja. tylko ze boeingi lubią znikać...

marian
środa, 26 marca 2014, 18:06

F-18 super hornet parametrami jest gorszy od starszych F-18. konstrutorzy chcieli tanim kosztem zrobic nowoczesniejszą wersję, ale nie udało się . Dlatego uzywany jest do działań z elektroniką.

karol
poniedziałek, 21 kwietnia 2014, 23:18

A mnie się wydaje, że mamy kontynuację jaszcząb - Dreamliner - Pendolino. Następny element w szeregu będzie nie potrzebny do niczego, ale horrendalnie drogi. To będzie F-35 na skalę naszych możliwości.

maxplus
środa, 14 stycznia 2015, 13:25

co do samolotu pasażerskiego to się nie zgodzę .Każdy samolot choruje na chorobę wieku dziecięcego tak było a AIRBUS tak jest z dreamlinerem, z resztą się zgadzam.

tomicki1914
czwartek, 27 marca 2014, 23:06

Gdyby ktoś ponad 2 lata temu pomyślał o odkupieniu od Brytyjczyków wycofywanych Harrierow GR7 i GR9 ( świeżo po modernizacji - https://www.infolotnicze.pl/2012/02/14/samoloty-harrier-byly-modernizowane-przed-sprzedaza-do-usa/ ) to dzisiaj nie było by problemu z zapełnieniem luki po Su22 ani zastanawiania się czy w razie godziny W nasze F16 będą miały możliwość wystartować. Około 80 sztuk Harrierów nabyło USA za śmieszne pieniądze wraz z częściami. Śmiem twierdzić, że gdyby ten sprzęt był w naszych polskich rękach to na dzień dzisiejszy sprawność bojową miał by już z 1 dywizjon a kolejne 2 by ją osiagały. Wystawienie 3 dywizjonów ( 48 samolotów ) nie było by problemem- pozostałe na części.

łysy40
środa, 26 marca 2014, 17:59

Widać wyraźnie stan umysłu naszego społeczeństwa.Przecież nawet amerykanie nam odradzają zakup F35-bo jest dla nas za drogi w zakupie i eksploatacji,nie mówiąc o uzyskaniu przez nas zdolności bojowej na tych maszynach-nie ta półka dla możliwości naszych tzw strategów wojskowych i przemysłu.Jeśli nasze f16 jeszcze całkowicie nie uzyskały po tylu latach od momentu ich zakupu combat ready to kiedy uzyskają pełną zdolność bojową na maszynach najnowszej generacji?Niestety umysły naszych obecnych generałów i różnego rodzaju kalibru specjalistów wojskowych oraz raczkującego ku nowoczesności przemysłu zbrojeniowego nie będą w stanie udźwignąć eksploatacji takiej drogiej i wyrafinowanej techniki(nie wspomnę o budżecie kraju)-wystarczy na dodatek przypomnieć decyzje ministra obrony w sprawie S22(MAM TU NA MYŚLI STAN UMYSŁU NASZYCH WOJSKOWYCH).Tak tak jesteśmy na etapie przyswajania wiedzy i technologii,eksploatacji takiego cudu techniki -chociaż już sędziwego -jakim jest F16..Dlatego jestem za zakupem EF,Rafale lub Grippena.

Adam
czwartek, 27 marca 2014, 17:31

F-16 już dawno osiągnęły gotowość bojową.

Cf251
wtorek, 18 października 2016, 21:39

F35 niestety jest porażką jako mysliwiec ma za słaby stosunek ciągu do masy i za duże obciążenie powierzchni nośnej co ogranicza mu zwrotność także jako samolot szturmowy nie wypada najlepiej małe skrzydła w wersji A i B wymuszają lot ze znaczną predkością plus słaba zwrotność to nie cechy "szturmowca" niestety w walce manewrowej nie ma szans z mysliwcami 4 gen. widać że amerykanie postawili wszystko na elektronike a to błąd. SuperHornet to inna klasa przede wszyskim 2 silniki ale też nie za mocne, za to znakomita zwrotność i realnie samolot mysliwsko szturmowy, bardzo bogate wyposażenie elektroniczne i mnogość dostepnego uzbrojenia i ilość zabieranego uzbrojenia to cech maszyny uderzeniowej w połączeniu EA18G i to konkretny system walki.

realista
środa, 26 marca 2014, 17:24

raczej widziałbym kilka eskadr lekkich myśliwców wsparcie i pola walki własnej produkcji lub koprodukcyjnych po kilkanaście mln za szt.

Gość
czwartek, 27 marca 2014, 21:25

Panowie dyskutanci :) nie wkręcajcie się. Lata zaniedbań i durnych zakupów nie nadrobi się w kilka miesięcy. Zakup samolotu to nie temat na już i teraz (bo nikt od ręki nie ma na sprzedaż 40-60 maszyn). Osobiście uważam, że SAAB jest przyszłością ale przy planowaniu zakupu Gripena warto by było zadbać o to aby był w jakiejś części zmontowany w Polsce i abyśmy mieli możliwość dokonywania jakiś modyfikacji, napraw i innych prac tuningowych (własna gospodarka i przemysł), tylko jest pytanie czy decydenci dadzą ciała znowu z tzw. ofsetem z którego nic nie wynikło tak jak przy F-16. Temat kolejny to system DOL który zapewnił by lepszą operacyjność bo lotniska na pewno będą atakowane. Zresztą co tu pisać. teraz na retoryce wojennej każdy chętnie oferuje swoje zabawki i najlepiej za super kasę i szczególnie na tym polu są widoczne USA. F-35 na warunki Polskie to ściema i do tego droga jak F-16 a kupimy kilka sztuk bo cena na bogato. To już lepiej zainwestować w drony.

skiud
poniedziałek, 24 marca 2014, 17:42

Co jak co, ale takie Growlery by się nam przydały. Może za suki? A Mińsk Maz. i Malbork w F 35.. :P

Wojtekus
środa, 26 marca 2014, 17:24

Skiud, dlaczego bys umiescil najdrozsze samoloty F-35 w zasiegu najtanszych srodkow artyleryjsko rakietowych nieprzyjaciela w Minsku-Maz oraz Malborku? Takie maszyny to gdzies kolo Wroclawia!

Adam
poniedziałek, 24 marca 2014, 20:46

Może najpierw poczytaj co to jest Growler, do czego służy i ile kosztuje.

Scooby
poniedziałek, 24 marca 2014, 17:11

MRTT - wstawić instalację - mobilną wysuwaną do C-130 i mamy KC-135, Na Polskę i Europę wystarczy.

edek0-0
poniedziałek, 24 marca 2014, 19:06

a jak niby zainstalujesz sztywny bom do C-130 bo jedynie taki moze obslugiwac F-16 . Zycze powodzenia i kolejnych pobożnych życzen laika

mw
poniedziałek, 24 marca 2014, 17:09

Jeśli już rozważać F-18 to jako następcę MiG-29 a nie Su-22. Jeśli brać to tylko Growlera. Chociaż i tak wolałbym Typhoona lub Rafale. Za Suki trzeba kupic F-16, bo na F-35 nas nie stać.

gromek
poniedziałek, 24 marca 2014, 19:47

Growler to wersja do walki elektronicznej :). f-18 sa wielozadaniowe jak f-16, moglyby spokojnie wypelnic luke za su-22. pewnie skonczy sie tak ze wezmiemy drugie 50 f-16, bo nasi piloci i obsluga naziemna sie juz na nich szkola i to chyba by bylo najlepsze rozwiazanie.

JW
poniedziałek, 24 marca 2014, 18:07

AmramGrowler to specjalna wersja F-18 do walki radioelektronicznej. Uzbrojenie stanowią tylko 2 Amrammy i 2 Harmy. Lepiej dokupić pociski HARM do naszych F-16 i będą spełniać taką samą rolę.

Adam
poniedziałek, 24 marca 2014, 17:56

Growler nie ma sensu bo kosztuje 200 mln $ za egzemplarz.

Chasim
poniedziałek, 24 marca 2014, 16:46

CH-47 Chinook, AH-64E ,OH-6i oj tak to mi się marzy w naszej armii.

Silbermond
poniedziałek, 24 marca 2014, 16:05

F/A-18E/F....Ciekawa oferta, tanio. Samolot dorby i naprawde wielozadaniowy. To solidna konstrukcja zaprojektowana i sprawdzona na lotniskowcach...Moze warto? Ciekawe jak z transferem technologii...

Adam
poniedziałek, 24 marca 2014, 17:52

Wiadomo, że nie ma mowy o transferze technologii.

Figofago
poniedziałek, 24 marca 2014, 15:58

Bronek kupuj i to szybko 16szt AH-64 zamiast wielozadaniowych (nimi ruskich nie wystraszysz) dodatkowe 16 szt F-16 zamiast remontować Suczity a w przyszłym roku już kupić 1 F-35 i trenować pilotów i mechaników a potem po 2 rocznie bo czas leci a z twoich ,,Kłów" to pruchnica się sypie nieziemska. No i pogonić Wisłe, Narew i Poprad juz w tym roku. Kredyty u Amerykanów i Żydów zaciągnąć trzeba i nie ma to tamto sami nie nazbieramy a potem bedzie za późno!!!!!!!!!!!!!2 Scorpeny z rakietami manewrującymi kupic zamiast 3 i potem wszystko w HOMARY, KRABY KRYLE, RAKI i LANGUSTY zasypiemy ich rakietami jak nam Suwałki przyjdą zabrać (podobno kilku ruskich tam mieszka!!!)

gromek
poniedziałek, 24 marca 2014, 19:50

HOMARY, KRABY, KRYLE, RAKI I LANGUSTY :). lepiej zaprosic ich na obiad

Figofago
poniedziałek, 24 marca 2014, 15:56

Bronek kupuj i to szybko 16szt AH-64 zamiast wielozadaniowych (nimi ruskich nie wystraszysz) dodatkowe 16 szt F-16 zamiast remontować Suczity a w przyszłym roku już kupić 1 F-35 i trenować pilotów i mechaników a potem po 2 rocznie bo czas leci a z twoich ,,Kłów" to pruchnica się sypie nieziemska. No i pogonić Wisłe, Narew i Poprad juz w tym roku. Kredyty u Amerykanów i Żydów zaciągnąć trzeba i nie ma to tamto sami nie nazbieramy a potem bedzie za późno!!!!!!!!!!!!!2 Scorpeny z rakietami manewrującymi kupic zamiast 3 i potem wszystko w HOMARY, KRABY KRYLE, RAKI i LANGUSTY zasypiemy ich rakietami jak nam Suwałki przyjdą zabrać (podobno kilku ruskich tam mieszka!!!)

miro
poniedziałek, 24 marca 2014, 15:50

50 mln dolarów za jednego F18 ... ??? - to my za sowiecko-włoskiego M średnio daliśmy tyle samo ...!!!- albo ktoś pisze bzdury ... albo nasi zamawiacze nie mają najmniejszego POjęcia o tym czym się zajmują

alibaba
poniedziałek, 24 marca 2014, 21:01

I jedno i drugie.......

Adam
poniedziałek, 24 marca 2014, 17:55

Jeden Master kosztuje 25 mln $.

Scooby
poniedziałek, 24 marca 2014, 17:08

50 -60 mil - zależy co chcesz.możesz jeszcze dokupić różne systemy i wyjdzie 100 mil. + pakiet szkoleniowy i wyjdzie 120 mil. To jest cena samolotu + silniki. Kupując pakiet zmieniasz cenę jednostkową. Czy nie kupowałeś nigdy samolotu bojowego ?

Robert
poniedziałek, 24 marca 2014, 16:48

z "M" -em zakupilismy jeszcze system cały system szkolenia - to nie goły samolot ...

Uważny
piątek, 11 kwietnia 2014, 17:02

Panowie, prawidłowe nazwy to RAFALE I GRIPEN!

maniek
poniedziałek, 24 marca 2014, 15:44

Skoro F-35 jest dwa razy droższy to należy się zastanowić czy 128 samolotów F-18 wygra walkę z 64 samolotami F-35? jak już sobie odpowiemy na to pytanie to będziemy wiedzieli który samolot kupić...

kod
wtorek, 25 marca 2014, 03:52

O jakiej ty walce piszesz. Ten samolot tylko przenosi uzbrojenie.

artur
poniedziałek, 24 marca 2014, 19:33

wygra, 18 stki nawet nie zobaczą od kogo oberwały, piąta a czwarta generacja to klucz, ale to nie tylko o przechwytywanie chodzi ale o wielozadaniowość i tu 18 stki są ok

edek0-0
poniedziałek, 24 marca 2014, 19:08

gdzieś czytałem zę przewaga powietrzna F-35 do samolotów 4+ wynosi 3:1

Adam
poniedziałek, 24 marca 2014, 17:54

Biorąc pod uwagę niedopracowanie i awaryjność F-35 jest oczywiste że wygrałyby sprawdzone F/A-18.

FULCRUM
sobota, 10 października 2015, 23:53

f16,f18,Rafale,Gripen,EF 2000 ale pamiętajcie nie ma nic ładniejszego w powietrzu od MIG-a 29, no chyba że 2 MIG-i 29

Gość
czwartek, 27 marca 2014, 15:53

Jestem za wymianą stopniową Fi-16 na Grippen C/D i na GrippenNG (założenie podstawowe 50% min. montażu w Polsce) i tak ze 100 szt.

andere
wtorek, 10 listopada 2015, 03:16

Gripeny , człowieku nie ogarniasz rzeczywistości. Prawdziwym sprawdzianem nie jest poligon a udział w walkach. I prawda jest taka ze F-18 najlepiej się sprawdził w walce..

artur
piątek, 28 marca 2014, 00:06

dobre chęci też byłbym za ale jest problem z linkiem 16 i wielozadaniowością, poza tym NG wejdzie późno a jeszcze przetestować w realu na misjach

KEDYW
czwartek, 27 marca 2014, 19:50

HAHAHA Jestem za tym abyś odstawił dopalacze...

Adam
czwartek, 27 marca 2014, 17:18

Bez sensu, bo Gripen ma mniejsze możliwości bojowe od F-16.

Scrapp
czwartek, 27 marca 2014, 17:12

Jak ty chcesz F-16 wymieniać na Gripeny C/D to sorry, ale jesteś idiotą. Nie wiem co wyjdzie z Gripena NG, może w przyszłości warto o nim pomyśleć... Najpierw należy wymienić poradzieckie Su-22 i MiG-29.

F-35 musi być!!
wtorek, 25 marca 2014, 11:22

F-35 trzeba kupić! w wersjach A i B bo reszta z czasem i tak będzie już nierozwojowa a ten samolot na długie lata zapewni ciągłość technologiczną i prym na niebie. Dlatego powinniśmy zacząć zamawiaj je już jak najszybciej w mniejszych ilościach dla zapobiegnięcia destabilizacji finansowej armii np 2 rocznie (8 lat i jest eskadra - szybciej i tak nie kupią całej), aby obsługa i piloci zaczęli już szkolenie. Polowe z zamówionych Laightningów powinny stanowić samoloty w wersji B. Jest to bezwzględnie ważne bo wszystkie lotniska w Polsce znajdują sie w obszarze zasięgu Iskanderów więc samoloty nawet jak wystartują nie będą mogły nigdzie wylądowac!! Dodatkowo musimy dokupić kolejne eskadry 2-3 F-16 w wersji 52+ lub 60 skoro wdepneliśmy w te samoloty to musimy juz w to brnąć a ilość zrobi jakość!!!(do nich JASSM i bedzie gitara:) Choc to wszystko nikomu sie nie przyda bez dobrze rozbudowanej OPL. Lata zaległości zrobiły swoje i teraz musimy kupić na raz wszystko dla zapewnienia stabilnej obrony kraju.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama