Reklama
Reklama

BME 2018: Albatros czyli podwodny dron po polsku

7 lipca 2018, 09:55
DSC_0235
Autonomiczny pojazd głębinowy Albatros. Fot. M.Dura

W czasie targów Balt Military Expo 2018 w Gdańsku Politechnika Gdańska zaprezentowała swój autonomiczny pojazd głębinowy APG Albatros, który jest proponowany między innymi polskiej Marynarce Wojennej jako efektywny środek przeszukiwania dna morskiego i badań hydrograficznych.

Prezentowany w Gdańsku pojazd jest tak naprawdę projektem koncepcyjnym, jednak dzięki dzięki wykorzystaniu technologii i rozwiązań ze zdalnie sterowanych, podwodnych ładunków wybuchowych Głuptak, prace nad nim nie były rozpoczynane od zera.

Zresztą założeniem konstruktorów z Politechniki Gdańskiej było wykorzystanie jak największej liczby podzespołów z już wprowadzonego na uzbrojenie systemu Głuptak. Ma to w przyszłości ułatwić równoległą eksploatację obu rozwiązań. Pomaga w tym modułowa konstrukcja pojazdu Allbatros, pozwalająca nie tylko na łatwą i szybką wymianę zabieranego przez niego wyposażenia, ale również np. na zwiększenie autonomiczności (poprzez montaż bardziej wydajnego źródła zasilania). To właśnie dlatego pojazd może mieć długość od 1,5 do 3 m, co automatycznie zwiększa jego masę z 55 do 105 kg.

image
Przekrój podwodnego pojazdu głębinowego Albatros. Fot. Politechnika Gdańska

Pojazd z założenia ma poruszać się z prędkością marszową 1 m/s i maksymalną 3 m/s. Akumulatory pozwalają na przebywanie pod wodą do 12 godzin na głębokości od 5 do 200 m i przepłynięcie około 40 km. Pojazd porusza się dzięki czterem silnikom elektrycznym o mocy 200 W napędzającym marszowe pędniki strugowodne oraz jednemu lub dwóm silnikom elektrycznym o mocy 200 W napędzającym tunelowe pędniki manewrowe.

Zakłada się, że głównym sensorem Albatrosa będzie sonar obserwacji bocznej, który pozwala na mapowanie z dużą dokładnością dna morskiego na odległościach do 50 m z obu stron pojazdu. Jak na razie w próbach wykorzystuje się stację hydroakustyczną produkowaną przez spółkę L3 pracującą na częstotliwości 675 kHz. Zestaw sensorów uzupełnia dodatkowo komplet przyrządów oceanograficznych z miernikami: zasolenia, ciśnienia, temperatury, zawartości tlenu i przezroczystości wody. Pojazd może być również wyposażony w kamery światła szczątkowego (kolorowe lub monochromatyczne) oraz silne lampy diodowe.

image
Autonomiczny pojazd głębinowy Albatros. Fot. M.Dura

Pozycja Albatrosa jest ustalana z wysoką dokładnością za pomocą hydroakustycznego systemu nawigacyjnego z pokładowym transponderem, co według konstruktorów pozwala na „ścisłą korelację przestrzenną i czasową pozyskanych danych i obrazów”. Podczas poruszania się na nieznanych akwenach ważny jest dodatkowo sonar antykolizyjny (ostrzegający o przeszkodach). Pomiar głębokości odbywa się dzięki czujnikowi ciśnienia.  Pomiar odległości od dna zabezpiecza echosonda, pomiar prędkości - log hydroakustyczny typy Dopplera, kurs wyznacza się za pomocą kompasu magnetycznego i przyspieszeniomierza natomiast czujnik elektrolityczny zabezpiecza pomiar przechyłów i przegłębień.

Podczas pływania na powierzchni do określania pozycji wykorzystuje się odbiornik satelitarny GPS. Do łączności z pojazdem pod wodą można użyć albo światłowodowej linii komunikacyjnej o długości do 20 km, albo modemu hydroakustycznego o zasięgu 2 km. Na powierzchni stosowany będzie modem GSM o zasięgu zależnym od położenia stacji bazowych.

image
Samobieżny ładunek do niszczenia min Głuptak. Fot. M.Dura

Sam sposób wodowania i wydobywania z wody Albatrosa jest podobny do tego, jaki zastosowany został w systemie przeciwminowym Głuptak. Wodowanie odbywa się za pomocą takiego samego uchwytu wodującego, zapewniającego zwolnienie pojazdu po zanurzeniu na głębokość bezpieczną ze względu na falowanie i wzajemne ruchy drona i okrętu.

Do wyciągania pojazdu z wody wykorzystuje się czerpak złożony z ramy i podwieszonej pod ramą włókiennej sieci. Operacja wydobycia ładunku polega na opuszczeniu sieci wydobywczej do wody z pomocą żurawia okrętowego w pobliżu burty, a operator pojazdu za pomocą łącza radiowego naprowadza Albatrosa do sieci.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
wróżka
poniedziałek, 9 lipca 2018, 02:56

Tak Gościu, za 40 lat.

Gość
niedziela, 8 lipca 2018, 16:56

Uważam że to działania pożądane i z dużymi perspektywami na przyszłość. Wiadomo że konfrontacje militarne będą oparte o roboty: pod wodą ,na wodzie, lądzie i powietrzu.

PRS
niedziela, 8 lipca 2018, 14:44

Albatros jako... projekt koncepcyjny powinien być wykorzystany do poszukiwań Orła we wrześniu - bezcenne doświadczenia. Brakuje info o systemie awaryjnego wynurzenia w razie utraty łączności po określonym z góry czasie lub systemie powrotu ,,po śladzie\". Polska Marynarka Wojenna nie jest praktycznie zainteresowana czymkolwiek podnoszącym jej możliwości od prostej armatki przeciwlotniczej po nowoczesny OP więc raczej nie ten kierunek... Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Indonezja, etc. ale nie PMW

Antonlraf
niedziela, 8 lipca 2018, 13:51

Drony podwodne budowane w Polsce powinno zacząć rozwijać w kierunku niszczenia okrętów podwodnych, bo w tym zakresie jesteśmy gdzieś w latach 60.Mamy potencjał, coś budujemy trzeba tylko to ukierunkować.

dim
niedziela, 8 lipca 2018, 10:22

@dyktatorek - Ale widzisz jakie to jest jeszcze prymitywne ? W znaczeniu - jak odległe od wymagań, stawianych środkom bojowym ? niepodobne do pojazdu akcji ? - Bezbronne narzędzie niespiesznego, przeszukania, jeszcze nie do antysabotażowej ochrony rurociągów. Ale zgoda, że Orka prędzej ekonomicznie pozbawi nas szansy na stworzenie skutecznego systemu ochrony, niż go zapewni. Podobnie jak te rozważane właśnie australijskie fregaty, poprzedniej epoki.

Dyktatorek
sobota, 7 lipca 2018, 12:56

Nie jestem fachowcem ,ale może powinniśmy iść właśnie w tym kierunku ...odpuścić sobie tę Orkę i \"zaoszczędzone\" miliardy przeznaczyć na badania/budowę podwodnych dronów...bo historia nam mówi że podwodne okręty nic nam nie dały w 1939...musiały uciekać z Bałtyku

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama