"Bliskie spotkanie" z Su-35

16 kwietnia 2020, 13:10
200413-N-GK686-1157
P-8A startuje z bazy Sigonella, fot. Triniti Lersch, 6 Flota US Navy

Jeśli ktoś na świecie zakładał, że szalejąca pandemia koronawirusa, zmieni cokolwiek w napiętych relacjach amerykańsko-rosyjskich lub amerykańsko-irańskich, to 15 kwietnia bieżącego roku powinien stanowić w tym zakresie ważny punkt odniesienia. Doszło bowiem do trzech zdarzeń, odnoszących się bezpośrednio zarówno do przestrzeni powietrznej nad Morzem Śródziemnym, strategicznego akwenu Zatoki Perskiej oraz niskich orbit satelitów, krążących nad Ziemią. Stany Zjednoczone są ewidentnie testowane zarówno przez Moskwę, jak i Teheran.

Trzeba rozpocząć od tego, że rosyjski Su-35 miał wykonywać niebezpieczne manewry, przy dużych prędkościach, blisko amerykańskiego samolotu P-8A Poseidon, przeznaczonego do zwalczania okrętów podwodnych. Zdarzenie miało mieć miejsce właśnie we wspomnianą środę 15 kwietnia, nad Morzem Śródziemnym. Według strony amerykańskiej cała sytuacja mogła potencjalnie skutkować kolizją obu samolotów.

Amerykański samolot P-8A Poseidon (najprawdopodobniej, na co dzień dyslokowany do znajdującej się we Włoszech bazy lotniczej Sigonella) miał w środę poruszać się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Śródziemnym, kiedy pojawił się rosyjski samolot Su-35. Pilot tego ostatniego, dokonał przelotu obok amerykańskiej maszyny i zrobił to w pewnym momencie nawet w odległości lekko ponad 7 metrów (źródła amerykańskie mówią o odległości wynoszącej 25 stóp, co nie stanowi w powietrzu bezpiecznego dystansu). Jak wskazują Amerykanie miało to wywołać znaczne turbulencje dla lecącego P-8A.

Generalnie, oba statki powietrzne miały znajdować się blisko siebie przez ponad 42 minut. Zdaniem przedstawicieli US NAVEUR amerykański P-8A w żadnym razie nie łamał przepisów międzynarodowych, a co więcej sam nie prowokował niebezpiecznej reakcji ze strony pilotującego Su-35. Zauważono przy tym, że Rosjanie powinni brać pod uwagę międzynarodowe standardy, a także zapisy chociażby bilateralnego porozumienia pomiędzy Moskwą i Waszyngtonem, w zakresie przeciwdziałania incydentom na i ponad pełnym morzem z 1972 r. Działania P-8A Poseidon nad Morzem Śródziemnym były częścią aktywności VI Floty US Navy, gdzie oprócz misji samolotów, z hiszpańskiej bazy Rota operują także amerykańskie niszczyciele Arleigh Burke.

Amerykanie zauważyli przy tym, że nastąpiło w środę niejako wzmożenie niebezpiecznych dla bezpieczeństwa incydentów ze strony Rosji i Iranu, i to nawet pomimo ciągłego trwania pandemii koronawirusa na świecie. Rosja miała, oprócz wspomnianej sprawy z Su-35, dokonać również testu systemu rakietowego, bazowania lądowego, do zwalczania satelitów na niskich orbitach (DA-ASAT). To zdarzenie wskazało amerykańskie dowództwo kosmiczne US Space Command i jego dowódca gen. Jay Raymond. Komentując ten fakt, wskazano na hipokryzję strony rosyjskiej, która wzywa do kontroli zbrojeń, a jednocześnie rozwija własne zdolności do działań wobec satelitów.

Zaś w przypadku Irańczyków miało dojść do sytuacji w której 11 łodzi, należących do Islamskiego Korpusu Strażników Rewolucji (IRGC), miało wykonywać niebezpieczne i nękające podejścia do okrętu V Floty US Navy na wodach Zatoki Perskiej. O tym ostatnim fakcie informowało US Naval Forces Central Command, wskazując jednocześnie, że jednostki irańskie podpływały m.in. do USS Lewis B. Puller (pływająca morska baza operacyjna) na odległość wynoszącą nawet do 10-50 m.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 108
Reklama
ciemnota TVN
piątek, 17 kwietnia 2020, 23:59

Co to za konstrukcja po prawej stronie kręcącego filmik?

Dawo
sobota, 18 kwietnia 2020, 14:34

Okręt zaopatrzeniowy. Prawdopodobnie należący do USNavy.

Orthodox
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:06

No to teraz Amerykanie zachowują się jak małe dzieci. ,,Słuchajcie, przez tą zarazę to same kłopoty, choć teraz darujcie sobie te uszczypliwości". Jak jest zaraza, to trzeba siedzieć w domu.

Gnom
piątek, 17 kwietnia 2020, 23:09

To po co latają daleko od domu? Zabłądzili?

zyg
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:09

Akcje Irańczyków niejaką nowością gdyż po serii incydentów 2026-2017 (jednostki amerykańskie oddały strzały ostrzegawcze w 4 przypadkach) ostatnio panował spokój. Tym razem wykorzystano jedynie system akustyczny wysokiej częstotliwości podobny do używanych przez policję. Również dziwne zatrzymanie przez Irańczyków tankowca pod flagą HKG w wodach międzynarodowych w rej Omanu. Raczej chyba nie bez konsultacji z ChRL, być może część gry politycznej komunistów w Pekinie z obywatelami HKG gdzie potęgi finansowe jak Swire Group/Cathay czy HSBC mniej lub bardziej dyskretnie popierają społeczeństwo. Kretyńskie zachowania Rosjan w powietrzu (i na morzu) w połączeniu z rosyjskim systemem szkolenia który delikatnie mówiąc jest "inny" niż w krajach cywilizowanych, nieuchronnie doprowadzą kiedyś do tragedii. Rosjanie od zarania lotnictwa mają tendencję przeceniania swych umiejętności pilotażowych. Pierwszy przypadek "taranowania" popularnego na Ostfroncie podczas 2 w.ś. a wychwalanego przez propagandę rosyjską (jak również perelu) jako przykład "bohaterstwa" a nie głupoty, miał miejsce w VIII 1914r nad Rawą Ruską gdy rosyjski pilot Nesterow usiłował obciąć śmigłem Nieuporta ogon austriackiego Albatrosa B II pilotowanego przez Polaka kpr Franciszka Malinę, w rezultacie wszyscy zginęli. Obecnie mamy sytuacje jak kilka lat temu gdy startujący z Kopenhagi SK681 DH8 z 42 pasażerami na pokładzie uniknął kolizji z lecącym z wyłączonym transponderem Ił-20 jedynie dzięki proaktywności szwedzkiej OPL, i tak zmuszony był podczas startu wykonać gwałtowny manewr uniku (samoloty znalazły się w separacji horyzontalnej 90 METRÓW). Znamienne że podobną głupotą wykazują się piloci ludowej armii ChRL których system szkolenia kopią sowieckiego/rosyjskiego. Efektem kolizja J-8 II z EP-3E Aries USN w 2001r i w rezultacie śmierć komunistycznego pilota.

sobota, 18 kwietnia 2020, 00:41

Najbardziej to rozbawił mnie urywek o "rosyjskim systemie szkolenia" Proponuje się zapoznać z tym jaki system szkolenia przyjęli niemcy po zjednoczeniu. Czyli po porównaniu narzuconego im systemu szkolenia pilotów z RFN przez amerykanów z narzuconym systemem szkolenia pilotów przez rosjan w NRD.

zyg
sobota, 18 kwietnia 2020, 13:44

Kolega anonim dziś w nastroju na pytania retoryczne? Rosyjski system szkolenia już przerabialiśmy, jego resztki przetrwały aż do katastrofy smoleńskiej. W raporcie polskiej komisji "zły podział obowiązków pośród załogi" czyli brak przeszkolenia w Cockpit Resource Management który podstawą szkolenia dla załóg wieloosobowych. Opracowany przez Amerykanów w latach 70-tych na potrzeby sił lotniczych i lotnictwa marynarki już od połowy lat 80-tych stał się obowiązkowy dla załóg czołowych linii lotniczych świata. Dla załóg LOT obowiązkowy od m.w. poł lat 90-tych. Jest pewne że gdyby feralny lot operowany był przez załogę LOT do katastrofy by nie doszło - oczywiście o ile wykluczyć zamach, a w rezultacie "jakości" śledztwa i dochodzenia tego w 100% nigdy już nie będzie można stwierdzić. I bynajmniej nie krytykuję załogi Tu-154, postępowali najlepiej jak przygotowało ich szkolenie i ściśle wg procedur z których niektóre na nieszczęście przetrwały z epoki perelu, to samo dotyczy ówczesnych procedur służb zabezpieczających wizytę.

sobota, 18 kwietnia 2020, 14:15

Szkolenie MCC to ja mam jak każdy co chce robić pewne rzeczy. Pisze o tym jaki system szkolenia pilotów wojskowych przejeli. Nabór , badania itp. itd. Szkolenie pilotów cywilnych, o ile chce sie latać w przestrzeni kontrolowanej jest zunifikowane dla całego świata. Tak jak i to że język angielski jest standartem. Na jakich zasadach latali nasi wojskowi piloci VIP-ów pozostawie bez komentarza.

zyg
sobota, 18 kwietnia 2020, 20:01

Nie wiem na czym polega szkolenie MCC u Rogozina ale na pewno przechodzicie dogłębne szkolenie w BS, z licencjatem i magisterium w tej dziedzinie włącznie. System szkolenia pilotów cywilnych oraz międzynarodowe procedury, zostały wypracowane w okresie rewolucyjnego wzrostu przewozów pasażerskich wkrótce po 2 w.ś. a tworzyli je głównie weterani tej wojny. Warto docenić dalekowzroczność rządu polskiego który już w 1941r planował nie tylko odbudowę powojenną polskiego lotnictwa cywilnego ale również ekspansję transkontynentalną. Dzięki wysiłkom rządu oprócz ok 100 osobowej grupy lotników PLL LOT udało się przydzielić do brytyjskiego Ferry a następnie Transport Command ponad 210 wojskowych pilotów, nawigatorów, radiooperatorów i mechaników pokładowych którzy zdobywali doświadczenie latając do Ameryki Płn, Indii nad Afryką i B. Wschodem. Aczkolwiek po wojnie nie mogli powrócić do kraju niemal wszyscy znalezli zatrudnienie w najlepszych liniach lotniczych jak BOAC/Qantas/TCA/GARUDA czy zakładali legendarne Cathay Pacific Airways oraz międzynarodowe organizacje lotnicze ICAO i IATA. Na dziś mamy sytuację że tanie linie zatrudniają pilotów "z ulicy" natomiast najlepsi światowi przewoznicy preferują pilotów z poprzednim szkoleniem i doświadczeniem w lotnictwie wojskowym. Odzwierciedlone jest to m.in. w zarobkach gdyż linie muszą konkurować z wysokimi gażami w wojskowym lotnictwie amerykańskim, RAF, Armee de l'Air czy Luftwaffe (to samo dotyczy zresztą mechaników). Również ze wzgl na fakt że Rosja czy ChRL posiadają duże liczbowo siły powietrzne przewoznicy rosyjscy i w komunistycznych Chinach chętnie sięgają do puli pilotów wojskowych. I tu wychodzą różnice w wyszkoleniu: z jednej strony legendarni kpt Sullenberger, absolwent Akademii USAF pilot F-4 a następnie bohater "cudu na rzece Hudson" czy kpt Pearson który dokonał następnego cudu lądując bez paliwa Boeingiem 767 linii Air Canada a poprzednio jako pilot CF-104 Starfighter zdobył "Srebrnego Tygrysa" podczas dorocznych międzynarodowych ćwiczeń "Tiger Meet". Z drugiej strony mamy wyszkolonych w lotnictwie sowieckim/rosyjskim pilotów jak kpt Kudrinski (ponad 7000 godz na wojskowych An-12 i Ił-76) oraz jego 1-szy oficer Piskariow czyli załoga rejsu Aeroflot 593 z SVO do HKG. Oprócz nalotu wojskowego mieli również odpowiednio 900 i 440 godz na Airbusie 310. Gdy Kudrinski pozwolił nastoletniemu synowi zasiąść podczas lotu na miejscu pilota, ten bawiąc się drązkiem wyłączył auto pilota, żaden z pilotów (w następstwie przebytych szkoleń) nie zauważył że włączyło się światło ostrzegawcze w rezultacie wszyscy na pokładzie (75 osób) zginęli w katastrofie. Rosjanie z typowym dla siebie genetycznym azjatyckim uporem (należy za wszelką cenę "zachować twarz") szli w zaparte zaprzeczając obecności dzieci w kokpicie, lecz przedstawiciele producenta (Airbus) oraz francuskiej agencji bezpieczeństwa lotnictwa (samolot zarejestrowany we Francji) musieli zostać dopuszczenia do śledztwa i prawda wyszła na jaw. Wracając do lotnictwa wojskowego to bez wątpienia elitą KAŻDYCH sił powietrznych są ich zespoły akrobatyczne, w przypadku Rosji to "russkie witezi" i doprawdy rozbicie 3 maszyn Su-27 prowadzonych w kiepskiej widoczności przez Ił-76 stanowi najbardziej spektakularną i najtrudniejszą do wyjaśnienia katastrofę. Bez litra samogonu niemożliwe to zrozumieć gdyż podchodzili do lądowania na lotnisku Cam Ranh którego pas ma elewację 12 m npm a zbudowany jest na półwyspie w zatoce o tej samej nazwie i ostatnie 30 km podejścia do lądowania jest nad zatoką (pas 02) lub nad morzem (pas 20) W jaki sposób wlecieli w górę na wysokości 260 m n.p.m ponad 35 kilometrów od lotniska, co robili na wysokości jedynie 260m tak daleko od pasa jest raczej trudne do zrozumienia dla każdego kto był szkolony wg standardów zachodnich. Na marginesie to na dziś 88 z 940 wyprodukowanych Ił-76 (czyli ponad 9%) utracono w katastrofach będących pochodnymi systemu szkolenia zarówno pilotów jak i mechaników/obsługi naziemnej a często zwykłej głupoty.

zyzio
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 14:20

Skoro amerykańscy piloci sa tacy the best, to może kolego podasz nazwisko jakiegos mistrza świata smolotowego, szybowcowego, śmigłowcowego-amerykanina? No i faktycznie odpowiedz na pytanie na podstawie czyjego wzroca naboru, badań szkolenia pilotów wojskowych niemcy maja swój system od połaczenia niemiec? Rozumiem Twoje zauroczeni ameryką i wiare że amerykanie wynależli wszystko łacznie z kołem oraz nauczyli europejczyków a nas polaków w szczególności wszystkiego łącznie z wiązaniem butów, ale uciekłeś od tematu i nie odpowiedziałeś swojemu adwersarzowi w temacie.

.Y
wtorek, 21 kwietnia 2020, 13:37

Któryś z Panów może lata? Bo jestem zaniepokojony... Daj Boże tylko książki czytacie...

zyzio
wtorek, 21 kwietnia 2020, 21:34

Może Pan uchylić rąbka tajemnicy co takiego w mojej wypowiedzi wzbudza taki niepokój? Poza chaotycznym stylem i budzącymi politowanie literówkami oczywiście.

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:15

Zyg, akurat Niestierow podjał ta decyzje w pełni świadomie startujac na nieuzbrojonym samolocie by przechwycic maszyne rozpoznawczą a taran był uzywany nie tylko w Rosji ale i w WB czy USA też. Ale czym innym jest swiadome wykorzystanie tej mozliwosci w czasie wojny a czym innym kretynskie zachowanie rosyjskich pilotów Su jak to juz kilka razy pokazywali

zyg
piątek, 17 kwietnia 2020, 17:05

Nie posądzam Niesterowa o intencje samobójcze jakie przejawiali niedoszkoleni desperaci z okresu 2 w.ś., po prostu założył że "mu się uda" i obawiam się że podobnie myślą współczesne "orły Putina". Niesterow mógł się po prostu postrzelać z pistoletu jak to było w zwyczaju w pierwszych miesiącach Wielkiej Wojny? Aczkolwiek naszych było dwóch bo z Maliną leciał dowódca, obserwator baron von Rosenthal. A nieuzbrojony Albatros nie był aż tak wartościowym celem gdyż ten konkretny nie miał radia, jak trzy Albatrosy na krakowskich Rakowicach które kilka miesięcy pózniej odegrały wręcz decydującą rolę w obronie miasta.

Davien
sobota, 18 kwietnia 2020, 03:25

Zyg, nie chodzi o to czy miał radio czy nie miał ale to była maszyna rozpoznawcza i jej powrót do bazy kosztowałby Rosjan b.duzo. a zestzrelenia samolotów z pistoletu to mozna policzyć na palcach reki drwala:)

zyg
sobota, 18 kwietnia 2020, 10:35

W Żółkwi był rosyjski sztab armii a Malina latał tam już poprzednio dwukrotnie. Strzelanie do siebie z pistoletów oczywiście miało co najmniej ograniczone efekty ale każdy poczuł się lepiej po czym odlatywali do domu. Jest faktem że na froncie zach w początkowej fazie wojny zabierano też do kabiny cegłówki i zrzucano je z góry na samolot przeciwnika. Jest również zapomnianym faktem że 16 IV 1916r w Chocimiu miała miejsce jedyna w historii wojskowości operacja gdy dzięki modelowej współpracy austriackiego wywiadu (wydział na Rosję głównie Polacy) sekcji kryptologii (znów Polacy dowodzeni przez mjr Hermana Pokornego kuzyna ppłk Franciszka Pokornego pózniejszego d-cy sekcji szyfrowej II Oddz SG WP) oraz lotnictwa podjęto próbę zbombardowania cara Mikołaja przyjmującego defiladę w Chocimiu. Eskadrą 6 maszyn dokonujących nalot dowodził Czech kpt Jindra a zastępcą był por Godwin Brumowski z Wadowic. Cara jak wiadomo nie udało się trafić, Moskale poderwali 7 Morane-Saulnier Parasol z których po jednym zestrzelili Jidra i Brumowski. Zmierzam do tego że obrona życia cara jak najbardziej usprawiedliwiłaby próbę taranowania, jednak do tego nie doszło.

Wania
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:41

Putin odwołał defiladę po raz pierwszy od wojny to musieli pokazać społeczeństwu jaka Rosja silna. I co załoga amerykańskiego samolotu zrobiła na widok rosyjskiego su.... Zwykła propaganda. WHO chwaliło Rosję, oni pomagali całemu światu a teraz odwołana parada? Co mogło pójść nie tak? Może to, że sprzęt, który wysyłali był głównie bezużyteczny, a ilość medyków we Włoszech była mniejsza od ilości agentów, których przy tej okazji wysłali.

klawiatura
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:21

A może po prostu profilaktycznie ? Waniu

1234
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:20

A kogo to obchodzi to była wiadomość dla amerykańskiego wyborcy żeby odwrócić uwagę amerykanów od nieudolności Trump w walce z zarazą

Alojz
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:47

Normalnych ludzi Wania wszystko obchodzi, bo pozwala budować pełen obraz sytuacji.

???+
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:21

To jest propaganda tak samo blisko podlatują samoloty amerykańskie jak przechwytują samoloty Rosyjskie niedaleko Alaski co można zobaczyć na rosyiskich stronach.

Katon
piątek, 17 kwietnia 2020, 08:49

Hipokryci z tych Rosjan. Nawołują do kontroli zbrojeń i jednocześnie testują system do zwalczania satelitów, w sytuacji gdy w tej materii nie ma porozumienia.

red
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:21

Hipokryci z tych Amerykanów . Nawołują do kontroli zbrojeń i jednocześnie wysyłają i testują systemy do zwalczania innych satelitów , w sytuacji gdy w tej materii nie ma porozumienia.

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:22

Red, to może jakis przykład tych testów podasz?? I co wysyłaja b to akurat robili Rosjanie:)

pamietamy
sobota, 18 kwietnia 2020, 02:24

Testy twoich AIM-120 z 1973 roku.

Tedi
piątek, 17 kwietnia 2020, 08:42

Chłopaki po prostu musza tak blisko podleciec bo inaczej nie byli by w stanie zidentyfikować lecącego samolotu. Ot Ruska technika.

Darek S.
piątek, 17 kwietnia 2020, 05:47

Ci Amerykanie jednak lekko bezczelni są. Zrozumiałbym ich niepokój, gdyby łodzie Irańczyków operowały w Zatoce Meksykańskiej. Ale one przecież operowały w Zatoce Perskiej.

Billabongpl
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:24

A co ma piernik do wiatraka wody międzynarodowe są takę same kolo mexyku co kolo Iranu

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:23

To niech sobie przypłyna do Zat. Meksykanskiej:) Oj chyba nie dadzą rady:)

sobota, 18 kwietnia 2020, 00:46

Ciekawe dlaczego amerykański krążownik operując na wodach Irańskich strącił Irański samolot cywilny lecacy cywilnym korytarzem? Dlaczego ten okręt naruszył wody Irańskie i dlaczego strącił lecacy zupełnie legalnie samolot cywilny i czy ktoś za to odpowiedział? Co na to ptrawo międzynarodowe? Co na to obrońcy demoktracj i prawa międzynarodowego? Kto zaprosił amerukanów na Irańskie wody?

szkoda czasu
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 15:05

Ale temu osiołkowi możesz przedstawić fakty nawet 100 razy i żadnego efektu nie będzie. On wie swoje i nikt mu nie wmówi, że "białe jest białe a czarne jest czarne". Nie przyzna, że krążownik był na irańskich wodach bo taka jest amerykańska linia propagandowa.

Davien
sobota, 18 kwietnia 2020, 03:29

Po pierwsze bojazliwy ichtamnietku to Winwright nie był na wodach iranskich ale międzynarodowych, po drugie był zaangazowany w starie z kutrami Strazników Rewolucji, po trzecie zestzrelił Airbusa przypadkiem bo ten został zidentyfikowany jako iranski F-14, nie odpowiadał tez na liczne wywołania aż do samego końca. Amrykanie byli gotowi do natychmiastowego samozniszczenia rakiet jakby odpowiedział. Ale jak widzę u was na Syberii tego nie uczą:)

yaro
sobota, 18 kwietnia 2020, 10:30

"po trzecie zestzrelił Airbusa przypadkiem bo ten został zidentyfikowany jako iranski F-14" ----- gratulacje dla amerykańskich radarów jak nie potrafią rozróżnić motylka (F14) od stodoły (Airbus)

devi gdzie jestes?
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 04:58

A to dopiero, bo devi pisal ze widzial lopatki turbin od strony wlotu powietrza, a wedlog deviego to amerykanski radary nafet potrafia zobaczyc i policzyc ile tych lopatek jest. A wyzej devi pisze, ze radar nie odroznil F-14 od Airbusa. Ciekawe.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 13:17

Wiec wg ciebei ichtamnietku na USS Wainwright był zainstalowany radar pokąłdowy z mysliwców USA b o to one sa wyposazone w tą funkcje?? No odlot masz na całego:)

devi gdzie jesteś?
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 15:03

devi, jak zwykle udowodniłeś, że język polski nie jest twoim ojczystym językiem. Nie pamiętasz co ty pisałeś? Pisałeś że radary zainstalowane na amerykańskich myśliwcach widzą łopatki turbin od strony wlotu powietrza i policzyć ile tych łopatek jest. Widzę, że tobie trzeba tłumaczyć wszystko jak dziecku.

fox
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:57

Dokładnie tak było ,że amerykański samolot szpiegowski z Włoch wyleciał aby poszpiegować sobie rosyjską bazę w Syrii , no to Su-35 go pogonił i tyle...Co by było gdyby ktoś chciał poszpiegować sobie USA i polatać nad amerykańską bazą? Całe NATO by wezwali na pomoc a krzyków i wrzasków nie było by końca...

Billabongpl
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:25

Czym by mieli połapolstać nad tymi stanami oni taki p8 ani nawet avaksow nie mają na zbyciu

Gnom
piątek, 17 kwietnia 2020, 23:16

Ostatnio wzdłuż granic USA latały przeznaczone do tego tutki. Niektórzy już zapomnieli co było za sojuza.

edukator
czwartek, 16 kwietnia 2020, 23:07

Davi a gdzie te niewidzialne i operacyjne F22 i F35 co to od ręki przeganiają wszystkie su w promieniu 300 km i piloci su robią w gatki na samą wieść o tym że f22 wystartował a F35 włączył silnik - davi gdzie te super hiper w pełni opercyjne cudaki.

B72
piątek, 17 kwietnia 2020, 10:05

Gdzie defilada ? ;)

devi gdzie jestes?
piątek, 17 kwietnia 2020, 02:23

No wlasnie sek w tym, ze one sa tak niewidzialne, ze nikt ich nie widzial.

Ukulele
piątek, 17 kwietnia 2020, 11:54

Być może wystartowały ale su ich nie wykrył. Amerykanie nie muszą się przyznawać bo i po co komu ta wiedza. Mimo wszystko nie sądzę by były tam raptory. F35 również by nie wysyłali szybciej już super horneta albo f15

devi gdzie jestes?
sobota, 18 kwietnia 2020, 02:27

Gdyby byly tam F-35 to juz huczal by od tego caly internet. A devi juz pierwszy by pial z zachwytu.

Th
sobota, 18 kwietnia 2020, 08:29

Na ten zlom Su-35 wystarczy F-18.

devi gdzie jestes?
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 04:56

A to dopiero. F-18 nie potrafil nawet zestrzelic SU-22 nad Syria, bo cudowny AIM-9X zostal zmylony flarami. Jako dowod cytuje artykul z portal Defence 24, z dnia 22 czerwca 2017 roku, pt. “Rakiety Super Horneta przeciwko Su-22”. Cytuje. “Jak donosi CNN, do zestrzelenia syryjskiego Su-22 amerykański myśliwiec F/A-18E Super Hornet użył dwóch pocisków powietrze-powietrze – jednego kierowanego termicznie AIM-9 Sidewinder i jednego naprowadzanego radarowo AIM-120 AMRAAM. Pierwsza rakieta została odpalona w kierunku syryjskiej maszyny z odległości „około pół mili” i chybiła celu, natomiast Su-22 wykorzystał flary termiczne. Według strony amerykańskiej przyczyną chybienia pierwszego, naprowadzanego termicznie pocisku AIM-9 Sidewinder było użycie pułapek cieplnych (flar) przez syryjski Su-22, aczkolwiek nie bez znaczenia mogła tu też być niewielka odległość, z jakiej odpalono rakietę (do około kilometra). W praktyce bowiem w takiej sytuacji namierzenie celu może być utrudnione. Nowsze wersje samolotów Su-22 (w tym na przykład używane w Polsce Su-22M4) standardowo dysponują wyrzutniami pułapek kalibru 26 mm (ASO-2W) i 50 mm (KDS-23). Kolejne wersje pocisków Sidewinder są stopniowo uodparniane na oddziaływanie środków zakłócających (w tym flar), aczkolwiek żaden system uzbrojenia (tego czy innego typu) nie może być uznany za stuprocentowo skuteczny”. W innym artykule na portal Defence 24, z dnia 19 czerwca 2017 roku, pt. “USA bronia sojusznikow. Su-22 zestrzelony” napisane jest tak. “Należy też zauważyć, że w walce powietrznej z jednej strony brał udział nowoczesny samolot wielozadaniowy, zdolny do przenoszenia pocisków powietrze-powietrze krótkiego i średniego zasięgu Sidewinder i AMRAAM, rażenia wielu celów jednocześnie, prawdopodobnie wspierany również przez maszynę AWACS. Natomiast syryjski Su-22 miał bardzo ograniczone możliwości walki powietrznej (maszyny tego typu nie mają np. własnych stacji radiolokacyjnych, dysponują bardzo ograniczonym uzbrojeniem powietrze-powietrze czy środkami samoobrony)”. Wiec amerykanskie sa dobre I skuteczne w starciu z przestarzalymi, bezbronnymi i starszymi generacyjnie maszynami rosyjskimi, chociaz tutaj musiano strzelac dwa razy.Z czyms nowszym nie bylo by juz tak kolorowo. A na Su-35S Super Hornet nie “jest az nad to”. NA Su-35S Super Hornet moze okazac sie za cienki. No I znowu polegles.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 13:23

Taak, to obalamy mity ichtamnietka: AIM-9X nie ejst naprowadzany termicznie lecz termowizyjnie i żadne flary tu nie dizałają, a CNN jak widac nie ma nawet pojecia jaki pocisk odpalono:) AIM-9X( do czegoUS Navy przyznała sie duzo pózniej) miał zwykłaawarie i nawet nei podjał sledzenia. Jakos przeciwko znacznie nowoczesneijszemu Su-24M w Turcji AIM-9X nei miał tych problemów i posłał go na ziemię:). A teraz cos o skutecznosci rosyjskich rakeit: Na 24 odpalenia R-27( dalej odstawowe uzbrojenie dla Rosjan bo R-77 jest zwyczajnie za mało) jedynie jeden pocisk uszkodził samolot przeciwnika co daje zerowe konto zestzrelen:) Wiec jak widac mity obalone w całosci:))

devi gdzie jesteś?
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 14:59

devi, przeczytaj artykuły które ci podałem. Jest tam powiedziane, że nawet z tym IIR pociski nie są 100% skuteczne i da się je zakłócić flarą. I jak zwykle nic nie obaliłeś devi, nic a nic.

devi gdzie jestes?
sobota, 18 kwietnia 2020, 11:49

Jedynym godnym przeciwnikiem SU-35 to moze byc F-22.

Davien
niedziela, 19 kwietnia 2020, 19:36

A niby jak ty chcesz Su-35 walczyc z Raptrem jak nawet go wykryc nie potraficie?? A na Su-35 nawet F-15E czy F-16V to juz Overkill

devi gdzie jestes?
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 04:32

Z jakim Raptrem dejwidku? A F-22 zostaly wykryte i przegonione nad Syria, tak donosil miedzy innymi Defence 24.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 13:25

Taak, ale wiesz ze def-24 zacytowął jedynie rosyjskie gazety propagandwe od czego sie nawet gen. Konaszenkow odciał razem z MO FR?? Ot tak ato rosyjska... prawda:)

devi gdzie jesteś?
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 14:56

Tak, a gdzie ten generał znowu to pisał? Potrafisz zacytować czy jak zwykle nie?

Adam
czwartek, 16 kwietnia 2020, 21:59

nie ma się co denerwować - za ok. 10-12 lat Rosja zmniejszy się znacznie tak jakoś do URALU!!!

heven
piątek, 17 kwietnia 2020, 01:28

Od czasu Napoleona tak myśleli, a do dziś Rosja istnieje.

Sowa bez przyjaciół
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:49

I będzie istniała bo nikt w Europie nie chce się uwłaszczać na terenach rosyjskich. Bo i po co? Ale teraz jest druga największa gospodarka świata - atomowe Chiny z ponad miliardem ludzi. Bardziej prawdopodobne więc jest, że to zmniejszenie do Uralu będzie od strony wschodniej. Chińczycy to bardzo przebiegły naród, nawet bardziej od Rosjan. Na razie są wielkimi przyjaciółmi, ale poczekamy, zobaczymy. Może się pośmiejemy.

Ukulele
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:20

Jak iść na dno to z przytupem:). A mogli oddać Krym...

piątek, 17 kwietnia 2020, 01:48

Krym jest rosyjski!

sobota, 18 kwietnia 2020, 14:41

Nie.

Lord Godar
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:16

"Chcieliście to macie, to USA zerwało pakty nie Rosja." ---------- No tak , jakie to typowe dla ruskich ? Jaka szkoda , że Amerykanie zerwali pakty , których Rosja przestała przestrzegać i wcale się z tym nie kryła ...

Bosmanz Pucka
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:46

Posejdon namierzyl ruską Łódź podwodna i STĄD ten niewidzialny SU który doleciał z,Syrii CAŁA prawda o ruskich manewrach

Fanklub Daviena
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:33

A dopiero Davienek zapewniał, że Rosjanie nie mają żadnych systemów antysatelitarnych mogących zagrozić USA... I tak nawiasem mówiąc, który traktat wg USA zabrania Rosji testowania i posiadania systemów antysatelitarnych? Gdyby USA nie militaryzowały przestrzeni kosmicznej to systemy anty-satelitarne byłyby zbędne... USA nie ma np. poruszających się pod ziemią bojowych systemów drążących to i Rosja nie ma broni do ich zwalczania. I po zachowaniu się patrolu USA na drodze w Syrii po spotkaniu rosyjskiego patrolu trzeba mieć amerykański tupet by domagać się przestrzegania jakiś traktatów! :)

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:59

A maja funku??? Bo na razie dla nich rekort to pułap 50km a tam raczej satelity nie lataja:) Amerykanie tez nie podali co to za cudo ten DA-ASAT, przestzreń kosmiczna militaryzowała wyłacznei Rosja i to kilka razy a jedny rosyjski system ASAT o ile go w końcu skończa ma uzywac pociskó z głowicami jadrowymi i jest pzywiazany do Moskwy, to takie twoje "rewelacje"))

Gnom
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:37

Przypomnij proszę, kto pierwszy na świecie ogłosił powstanie własnych sił kosmicznych i co weszło w ich skład.

Ostrozny
piątek, 17 kwietnia 2020, 09:43

To że ktoś coś ogłosił nie oznacza że druga strona czyli Rosja nie robiła tego po cichu...panie tu nie sputnik tu ludzie mysla

Gnom
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:34

Własnie o to idzie, że wszystkie strony robią to po cichu. Tylko idiota chwali się tym, że chce wszystkich oszwabić.

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 02:43

Gnomku, no popatrz ale byli to Rosjanie, nazywa sie to WKS czyli Siły powietrzno-Kosmiczne a i Rosjanie pierwszi i jedyni wyniesli broń w kosmos( Salut 3 z dizałkiem 23mm) oraz nieudana próba wysłania stacji bojowej w kosmos. Cos jeszcze masz do powiedzenia?

Gnom
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:33

Na pewno? Widzę, ze rusofobia narasta. Brawo, ruscy się cieszą. A Ałmaz to dziś główny moduł ISS.

Davien
poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 13:26

Sam chciałeś: WKS czyli Siły Powietrzno-Kosmiczne Rosji to 2011r, decyzja Truma o powołaniu Sił kosmicznych USA to 2019r, masz coś jeszcze do dodania?

sobota, 18 kwietnia 2020, 14:43

Czyli nie masz kontrargumentów?

Gnom
sobota, 18 kwietnia 2020, 16:53

Wypada się jednak podpisać (choć to i tak bez rejestracji). A to nie brak argumentów tylko bezsens dyskusji z wiernym religii boskości USA. Kto chce to sprawdzi w necie kto powołał pierwsze siły kosmiczne - i nie byli to ruscy.

bez komentarza
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:39

"To zdarzenie wskazało amerykańskie dowództwo kosmiczne US Space Command i jego dowódca gen. Jay Raymond. Komentując ten fakt, wskazano na hipokryzję strony rosyjskiej, która wzywa do kontroli zbrojeń, a jednocześnie rozwija własne zdolności do działań wobec satelitów." ----------- najpierw podpiszcie porozumienia a potem dopiero sie uskarżajcie .... Rosjanie mogą robić co chcą na swoim terytorium. Chcieliście to macie, to USA zerwało pakty nie Rosja.

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:39

Taak, jak co to USA sie wycofało z ABM a nic nie zerwała, zerwała za to Rosja i t nie raz:)

bez komentarza
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:37

"Amerykański samolot P-8A Poseidon (najprawdopodobniej, na co dzień dyslokowany do znajdującej się we Włoszech bazy lotniczej Sigonella) miał w środę poruszać się w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad Morzem Śródziemnym, kiedy pojawił się rosyjski samolot Su-35." ------ i znów niedoinformowanie, Samolot zbliżył się do bazy Hemimim i dlatego został skutecznie przez Su odpędzony. Czemu o tym nie piszecie, zwykła rzetelność się kłania.

czwartek, 16 kwietnia 2020, 18:40

Jeśli

Lord Godar
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:23

Jak przebywał w międzynarodowej przestrzeni powietrznej to w czym problem ? To ile km był od tej bazy ?

asd
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:31

Kto by pomyślał, że kowboje tacy strachliwi są...inteligentni wnioski wyciągną sami.

bielizna w Sigonella pilnie potrzebna
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:01

I znowu komplet bielizny załogi Poseidona do wymiany.

ja
piątek, 17 kwietnia 2020, 03:54

dobre:)

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 18:00

Nie Poseidona ale pilota tego Su-35 jak sobie uswiadomił ze za chwilę wyladuje w morzu:) Kabiny dalej doczyscic pewnei nei moga:)

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 14:56

Kilku chłopców w tym Posidonie siedzi to pewnie bałaganu też dużo narobili.

bielizna w Sigonella pilnie potrzebna
piątek, 17 kwietnia 2020, 12:50

Ty to wiesz jak się "ustawić" z wykonywanym zajęciem tj. tym "czyszczeniem kabin". Ostatnio tyle roboty: Poseidony czy RC-135 to stosunkowo duże maszyny a więc jest co czyścić. Dołączenie do 21 milionów bezrobotnych z ostatnich tygodni na razie nie grozi. Tylko się cieszyć.

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:21

Wow jak widac dalej tej kabiny w Su domyc nie możesz a tu naczalstwo goni bo musza ponownie lecieć tym jednym z nielicznych latających Su-35:)) No i frustracja ichtamnietka narasta:)

poniedziałek, 20 kwietnia 2020, 04:28

A skad ty wiesz puchatku ile lata SU-35? Pewnie ci MO FR napisali.

piątek, 17 kwietnia 2020, 02:26

Pilot Su pewnie bal sie, ze zostanie zestrzelony twoim AIM-120 z 1973 roku :),

sobota, 18 kwietnia 2020, 14:45

To już nawet takich rzeczy się boją?

niedziela, 19 kwietnia 2020, 12:50

A kto by sie nie bal AIM-120 z 1973 roku o ktorych tyle pisal dejvidek :)

7plmb
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:35

Rosjanie będą pokazywać jacy to z nich "geroje" aż spotka ich los taki jak TU-16 25.051968r..

piątek, 17 kwietnia 2020, 23:20

Albo paru innych samolotów po obu stronach

Władymir
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:06

Kto by pomyślał, że krasnyje sołdaty są tacy strachliwi, byle samolocik i oni Su-35 podrywają ... inteligentni wnioski wyciągną sami.

Fred
czwartek, 16 kwietnia 2020, 15:57

nie chodzi o strachliwość, tylko standardy zachowań

Fanklub Daviena
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:48

Przeszkadzanie obcym samolotom szpiegowskim w szpiegowaniu baz lotniczych jest standardowym zachowaniem i jak napiszesz, że NATO tak nie przeszkadza rosyjskim samolotom szpiegowskim to skłamiesz. I nie tak niedawno, jak taki P-8 latał, to ktoś koordynował zaawansowany atak rojem dronów na rosyjską bazę, co bez takiej koordynacji, wobec zagłuszania GPS przez Rosjan, nie byłoby możliwe...

Kiks
czwartek, 16 kwietnia 2020, 19:19

Przeczytałeś matołku dokładnie artykuł?

Davien
czwartek, 16 kwietnia 2020, 18:03

Funku dawno tak się nei usmiałem:) Poseidon to samolot patrolowy i ZOP, nawet tego nie wiesz?? A latac to sobie moze 13 mil od brzegu i nic mu zrobić nie mozecie bo sa trudności z doczyszczeniem kabiny tego Su-35 jak pilot nie wytrzymał:)

Katon
piątek, 17 kwietnia 2020, 08:54

I dlatego nic mu nie zrobili. Przechwycili go i kontrolowali jego lot dopóki przebywał w "strefie odpowiedzialności".

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:22

Katon jak dla ciebie przechwycenie to latanie 7m od Poseidona to jesteś bardziej... niz pilot tego Su.

Gnom
czwartek, 16 kwietnia 2020, 22:39

A jaka jest granica wód terytorialnych? 13 mil to faktycznie zarąbiście daleko od granic Syrii.

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 02:45

I co z tego mógł sobie latać 13,5 mili i nie mieli prawa go przeganiać, zwłaszcza że jak widać tak jak funklub wierzysz ze P-8 Poseidon to maszyna szpiegowska:)) Ech panei Gnom...

Orthodox
piątek, 17 kwietnia 2020, 16:57

Nie ma w fachowym nazewnictwie pojęcia ,,samolot szpiegowski", są patrolowe.różnego rodzaju rozpoznawcze. Nie ulega jednak wątpliwości, że rozpoznanie to w pewnym sensie szpiegostwo i wytyczenie wyraźnej linii między tymi pojęciami jest praktycznie niemożliwe. Czym np. jest U2?

Davien
sobota, 18 kwietnia 2020, 03:33

Maszyna rozpoznawczą panei Orthodox czyli tym tzw samolotem szpiegowskim jakbyś nei wiedział. Podobnie jak maszynami rozpoznawczymi są RC-135 czy były SR-71 a nie są nimi Poseidony.

red
piątek, 17 kwietnia 2020, 14:44

żeby się nie skończyło tak jak w Chinach gdzie USA musiały w częściach zabierać swój samolot do USA po dokładnym przeglądzie technicznym .

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:23

NO własnei przez idiotyzm Rosjan ich pilot skończyłby jak Wang Wei a ilośc nielicznych latających Su-35 zmniejszyłaby się jeszcze bardziej.

Gnom
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:40

Nie wierzę - wiem. Każdy samolot wyposażony w systemy wykrywania i namierzania sygnałów radiowych, magnetycznych, akustycznych jest systemem rozpoznawczym (tym bardziej że może transmitować uzyskane dane on-line), choć często gorszym od tych najbardziej zaawansowanych - specjalizowanych. A jankesi, czy brytole podnoszą wrzask o przelot ruskich 100 mil od ich wybrzeża i tylko w oficjalnych informacjach latają grzecznie i daleko. Jankesi to nawet uzurpują sobie prawo zamykania oceanu wokół zespołu lotniskowców, i przy tym penetrują strefy wyłączności ekonomicznej innych państw (tak wiem wg ciebie to sputnik, współczuję liniowości jednokierunkowości widzenia i być może myślenia).

Davien
piątek, 17 kwietnia 2020, 15:24

Gnomku, to o tobie sie wydaje ma tyle wspólnego z prawda co ty czyli nic P-8 Poseidon jest maszyna patrolowa i ZOP jak nie masz nawet takiej wiedzy to czemu w ogóle głos zabierasz.

Katon
piątek, 17 kwietnia 2020, 19:01

Davien, jakie ma znaczenie czy leci bombowiec, samolot zwiadu elektronicznego, ZOP czy latawiec? Nad wodami międzynarodowymi panuje wolność przelotu dla wszystkich. Masz pretensje do Rosjan że "przechwycili" samolot ZOP, a jak nasze Orły próbowały "przechwycić" jakiś czas temu nad Bałtykiem pasażerską maszynę z Szojgu na pokładzie, to nie protestowaleś. Możesz wyjaśnić dlaczego?

andys
czwartek, 16 kwietnia 2020, 16:15

Wycofać wszystkie zagraniczne bazy na świecie do swoich krajów. Wtedy nie byloby takich problemów jak opisany tutaj. Jeden samolot wyleciał z bazy zagranicznej, aby podglądac drugą bazę zagraniczną. Gdyby wycofali bazy, to Amerykanie mogliby podgladać "naszą Mary" (z filmu Brudny Hary) a Rosjanie Maszę z kołchozu "Puć Lenina".

Fanklub Daviena
czwartek, 16 kwietnia 2020, 17:39

Podejrzewam, że w dzisiejszych czasach Rosjanom bardziej podoba się Brudny Harry a Amerykanom, sądząc po poparciu dla polityków jak tow. Alexandria Ocasio-Cortez czy tow. Bernard Sanders (daleko większym niż uzyskuje Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej w wyborach) bardziej podoba się Marks i Engels. Np. 2/3 absolwentów amerykańskich uniwersytetów twierdzi, że socjalizm to najlepszy z ustrojów... :)

Billy
piątek, 17 kwietnia 2020, 13:37

Bo jest najlepszy szkoda ze nigdy nie probowano socializmu tylko mi nie pisz ze w zssr był socialism tam bym wal socialistyczny ten układ choć naj lepszy dla ludzi za trudny

Gnom
piątek, 17 kwietnia 2020, 23:29

"każdy według możliwości, każdemu wg potrzeb" - piękne hasło. Jednak z czasem maleją (dziwne) możliwości, a rosną potrzeby (jeszcze bardziej dziwne) wszystkich obywateli. I to jest powód utopijności tego, skądinąd fajnego, systemu.

Tweets Defence24