Bliskie spotkania nad Syrią

7 października 2015, 14:13
Su-34 Syria
Fot. syria.mil.ru/
Reklama

Przedstawiciele Pentagonu ujawnili, że para rosyjskich Su-34 znalazła się w odległości ok. 30 km od myśliwców F-16 US Air Force nad północną Syrią. Maszyny Rosyjskich Sił Powietrznych miały się również zbliżać na jeszcze mniejsze odległości do amerykańskich bezzałogowych systemów latających.

Przedstawiciele Pentagonu ujawnili, że para rosyjskich bombowców Su-34 znalazła się nad północną Syrią w odległości zaledwie 32 km (20 mil) od amerykańskich myśliwców F-16, które wykonywały misję uderzeniową przeciw ISIS z tureckiej bazy Incirlik. Maszyny US Air Force nawiązały kontakt radarowy z Su-34, a ich piloci mieli możliwość zidentyfikować rosyjskie samoloty wizualnie przy użyciu kamery wchodzącej w skład systemu celowniczego. Podpułkownik Charles Brown w wywiadzie dla telewizji CBS News powiedział także, że już wcześniej rosyjskie samoloty wojskowe zbliżały się jeszcze bardziej do amerykańskich maszyn bezzałogowych.

Ponieważ naloty rosyjskie w Syrii nie są koordynowane z działaniami USA i ich sojuszników, do tego typu bliskich spotkań będzie z pewnością dochodzić i w przyszłości. W ciągu ostatnich kilku dni uwaga NATO skierowana była głównie na sytuację na granicy z Turcją, której przestrzeń powietrzna miała być co najmniej dwukrotnie naruszana przez Rosjan, co spotkało się z ostrym protestem Ankary.

Czytaj więcej: Kolejne incydenty powietrzne na granicy turecko-syryjskiej

(AH)

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
Pytający
środa, 7 października 2015, 14:48

Ale co z tego że przelecieli obok? Jaka jest separacja w ruchu lotniczym? Czy są to wrogie samoloty czy nie? Mają do zrealizowania zadania i ci i tamci. Nie mają strzelać do siebie nawzajem.

janusz P
środa, 7 października 2015, 14:45

Rosja w Syrii jest na zaproszenie prezydenta tego kraju, a amerykanie już nie, więc to amerykańskie samoloty stanowią zagrożenie w tym rejonie.

bolo
środa, 7 października 2015, 14:58

To tak jak z ćwiczeniami NATO na Ukrainie. Odbywaja sie one za zgodą władz Ukrainy a Ławrow z tego powodu dostaje wścieklizny. Nie mówiąc już o NATO w krajach bałtyckich czy nawet w Polsce.

tarzan
środa, 7 października 2015, 14:32

Odnoszę wrażenie że marzeniem Putina jest by ktoś (USA, Turcja) zestrzelił jego samolot... potyrpany psychopata

kij
środa, 7 października 2015, 19:41

Ja odnoszę analogiczne wrażenie do Obamy

BARBARosija
czwartek, 8 października 2015, 10:21

no założymy się kto kogo wcześniej WIDZI ? I MOŻE wcześniej odpalić? a czy są to przyjazne maszyny to hm.. oby nie ci sami piloci nie ODWIEDZALI Bałtyku. a na spotkanie gości startują nawet neutralne hornety, gripeny

roko
czwartek, 8 października 2015, 22:14

No i co się stało oprócz tego ,że Amerykanie mieli pełne pory... A tak przy okazji to co robią tam Amerykanie? Kto ich tam prosił? Chyba są tylko po to aby dalej oszukiwać i robić dobre wrażenie... Wynocha za ocean...

Tweets Defence24