Reklama

Błaszczak rozmawiał z doradcą Trumpa ds. bezpieczeństwa o zakupie F-35

4 grudnia 2019, 10:14
190907-F-BQ566-9001
Fot. U.S. Air Force

Na marginesie odbywającego się w Londynie spotkania przywódców państw NATO minister obrony Mariusz Błaszczak rozmawiał z doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Robertem O’Brienem m.in. o zakupie samolotów F-35.

Rozmawialiśmy o zwiększeniu liczebności wojsk amerykańskich w Polsce, rozmawialiśmy o rozbudowie infrastruktury służącej obronności, rozmawialiśmy również o współpracy związanej z zakupami najnowocześniejszego sprzętu dla wojska polskiego, np. o F-35. To jest niewątpliwie jedna z największych transakcji w historii Polski” – powiedział Błaszczak w rozmowie z PAP i TVP Info.

Jak dodał, wyposażenie sił powietrznych w samoloty F-35 zwiększy zdolności obronne polskiego lotnictwa. Minister poinformował, że rozmowy dotyczyły też stosunków polsko-amerykańskich. „Jesteśmy oczywiście aktywni w NATO, ale mamy też bardzo dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, czego dowodem dwie deklaracje podpisane przez prezydentów Andrzeja Dudę i Donalda Trumpa, najpierw w czerwcu, a później we wrześniu tego roku. Rozmawialiśmy o wypełnieniu treścią tych deklaracji” - powiedział.

Błaszczak we wtorek spotkał się też z brytyjskim ministrem obrony Benem Wallace'em. „Jeśli chodzi o brexit, to jest to wola Brytyjczyków. Natomiast Wielka Brytania nie opuszcza Sojuszu Północnoatlantyckiego. Z naszego punktu widzenia, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, najważniejsze jest NATO. Bez względu na rozwój wypadków Wielka Brytania będzie w Sojuszu Północnoatlantyckim i to jest bardzo dobra wiadomość dla bezpieczeństwa całego Sojuszu i dla bezpieczeństwa Polski” – wskazał. Minister podkreślił, że polskie bezpieczeństwo opiera się na NATO i polskiej aktywności w Sojuszu, ale nasz kraj ma też świetnie relacje dwustronne z USA i Wielką Brytanią. „W Polsce stacjonują wojska amerykańskie, wojska brytyjskie, wojska rumuńskie, wojska chorwackie. To jest dowód na solidarność wewnątrz Sojuszu Północnoatlatyckiego” – powiedział.

Przywódcy 29 państw NATO spotykają się we wtorek i w środę w Londynie oraz podlondyńskim Watford, by uczcić 70. rocznicę powstania Sojuszu. Jednak jak na "najsilniejszy sojusz militarny w historii", jak często określane jest NATO i tak okazały jubileusz, obchody są raczej skromne. Podstawową przyczyną niezbyt hucznych obchodów są mocno ostatnio widoczne rozbieżności co do tego, czym jest i czym ma być NATO. Prezydent USA Donald Trump po objęciu władzy zaczął mówić o tym, że NATO jest przestarzałe, a w zeszłym roku nawet wspomniał o możliwości wystąpienia z niego USA. Choć z jednej i drugiej wypowiedzi się wycofał, nie rozwiało to obaw co do amerykańskiego zaangażowania. Zastrzeżenia co do Sojuszu mają także prezydenci Francji i Turcji, Emmanuel Macron i Recep Tayyip Erdogan. Macron mówił niedawno o "śmierci mózgu" NATO, a Erdogan według źródeł odmawia poparcia planu pomocy NATO dla Polski i krajów bałtyckich, jeśli Sojusz nie udzieli Turcji poparcia politycznego w walce z kurdyjskimi oddziałami w Syrii.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 91
Reklama
andys
piątek, 6 grudnia 2019, 22:01

„Jesteśmy oczywiście aktywni w NATO, ale mamy też bardzo dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, .." Jesli to zdanie dokłanie oddaje myśl ministra , to mamy problem. Okazuje sie, że dla Polski NATO i USA to nie to samo, że trzeba z nimi rozmawiać oddzielnie.

Palmel
czwartek, 5 grudnia 2019, 23:49

do ste i innych Rosja już zestrzeliła f35 Izraelowi w lutym ubiegłego roku nad Syrią

Jacek a
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:09

Ile kupimy i jakich samolotów powinno być tajemnicą, tak samo inny sprzęt wojskowy

sti
czwartek, 5 grudnia 2019, 02:16

F-35 to absolutny priorytet. Dzięki po raz pierwszy od dawna możemy prowadzić z Rosją wojnę (oczywiście konwencjonalną) jak równy z równym. Dziś najważniejsze na wojnie jest lotnictwo, kto panuje w powietrzu panuje też na ziemi i na morzu. Co prawda lotnictwo Rosji jest znacznie większe od polskiego, ale już 30 F-35 wystarczy żeby je zlikwidować. A nacierające rosyjskie oddziały pancerne, pozbawione parasola lotniczego, będą już łatwym celem (teoretycznie są jeszcze chronione przez Tory, Tunguski, itp, ale je już bardzo łatwo zniszczyć lub zakłócić).

Vitek
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:58

Radzę poczytać o uruchomionym w Rosji parę dni temu radarze "Kontener". Widzi wszystkie stelth w odległości 3000 km.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:52

Taak no to pare faktów:) Radar OTH Container jest radarem antybalistycznym majacym za zadanie wykrywac fakt ataku pociskami balistycznymi. Ani samolotów stealth nei wykryje ani nic im nei zrobi

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:56

Tylko na 3000 km? Czemu nie napisali że na 10000 km?

Clash
czwartek, 5 grudnia 2019, 10:52

Im szybciej je kupią tym lepiej, mam nadzieje że szarpną się od razu na 32 sztuki i jestem pewien że po takim zakupie będą naatępne....

ursus
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:54

Ile za te dwie eskadry F-35 byłoby "Ślązaków" :) A teraz serio - potencjalny zakup trzeba rozpatrywać w kategorii platformy kilku domenowego systemu rozpoznania, ze zdolnościami uderzeniowymi. W naszych uwarunkowaniach powinny przenosić B-61 i specjalnie się nie narażać na starcia z nieprzyjacielem. Mam natomiast nadzieję, że uda się wynegocjować odroczenie ratalnej spłaty na bardziej dogodne dla nas lata, bo są o wiele pilniejsze programy. Przede wszystkim należy skoncentrować się na następujących obszarach: a) granatniki termo-baryczne, przeciwpancerne, PPK, Warmate oraz małe roboty dla WO i WOT, b) OPL Narew, c) BWP Borsuk, d) rozpoznanie + naziemne systemy artylerii rakietowej z pociskami manewrującymi/balistycznymi o zasięgu do 1500-2000 km lub ekwiwalent w postaci dział elektromagnetycznych (czymś trzeba odstraszać i przełamywać obronę), e) minowanie narzutowe oraz Bałtyku. Dopiero kolejnym krokiem f) powinny być F-35 i lojalni skrzydłowi. Tu można przyjąć, że z uwagi na zapaść w WL poszukujemy całkowicie nowych maszyn w charakterze pomostu do czasu uzyskania zdolności wygaszenia załogowych misji nazwijmy to myśliwskich. Po prostu technologicznie świat zmierza w kierunku walki przy olbrzymich przeciążeniach. Wracając do bezzałogowych lojalnych skrzydłowych, to ich prognozowany zasięg nasuwa wykorzystanie do głębokich uderzeń kamikaze, ale warto pomyśleć nad maksymalizacją prędkości. Realnie F-35 należałoby zacząć spłacać po 2030 roku.

Dachu
środa, 4 grudnia 2019, 21:02

Można na wiele sposobów zmarnować każde pieniądze i nie uzyskać żadnej poprawy bezpieczeństwa Polski. Najlepszym przykładem będzie Ślązak, zerowa wartość bojowa ale za to ilość pieniędzy zmarnowanych... I co my zrobimy z tymi F35? Bez skutecznego rozpoznania w głąb terenu wroga, bez zapewnienia obrony przeciwlotniczej oraz przeciwrakietowej lotnisk, będą to drogie i prestiżowe zabawki do pokazów na paradach. Nie buduje się domu zaczynając od dachu.

Atakitamitu
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:49

A przypadkiem F35 nie sa wyposazone w scentralizowany system sieciocentryczny dalekiego rozpoznania ? Z tego co slyszalem maja radary prawie tak dobre jak Su22 ... czy sie myle ?

Antytroll
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:20

Nie trzeba rozpoznania żeby wiedzieć gdzie są elektrownie atomowe. Jeśli ruskim coś odwali muszą wiedzieć że po kilkunastu minutach sami będą świecić na zielono. Tylko 32 sztuki to mało

matrioszka
środa, 4 grudnia 2019, 13:25

Ciekawe czy cena będzie adekwatna do determinacji ?

SOWA
środa, 4 grudnia 2019, 19:37

Na pewno, pan minister zbije cenę o połowę. Kupimy po okazyjnej cenie z bogatym offsetem, odbudujemy polski przemysł lotniczy, a Polska będzie bezpieczna. Drzewa na widok lecących F-35 będą salutować.

linia
środa, 4 grudnia 2019, 13:12

3% PKB na wojsko w tym min 30% na zakupy. To minimum

Dropik
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:33

Dla ciebie specjalna stawka podatkowe cit :45% od pierwszej zarobionej złotówki i Vat w wysokości 30%.

rmarcin555
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:34

@linia Proponuje zabrać te pieniądze ze służby zdrowia. Zgodnie z twierdzeniami polityków jest ona najlepsza na świecie. To dlatego średnia życia zaczęła się zmniejszać. Ludzie umierają ze szczęścia. No ale, jak statystycznego emeryta w Polsce stać na podróż dookoła świata to co poradzić?

Strażnik Teksasu
środa, 4 grudnia 2019, 14:23

Dasz oczywiście wszystkie swoje oszczędności i hipotekę?!

Emeryt Polak
środa, 4 grudnia 2019, 13:44

I co z tych 3% ? Jak nasz superMON odrazu wyda to na 2 okręty podwodne za grube bańki ( albo inny horrendalnie drogi sprzęt ).A wojsko dalej będzie strzelało ze slepaków

Voytek
środa, 4 grudnia 2019, 19:41

MON wyda to na WOT. Zawodowcy dalej będą biegać w starych butach i blaszanych hełmach.

ursus
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:47

Na WOT idzie jakieś 3% środków i to nie one utworzyły twór pt. IU, a pozostałe 97% jest do dyspozycji zawodowych. Skoro mają gdzieś stare buty i blaszane hełmy, tzn., że dysponują sprzętem o jaki się postarali - "jaki pan, taki kram". Tylko powinszować takiego zarządzania, przyznać podwyżki, ale nie zazdrośćcie innym wyposażenia, skoro udajecie, że jest "cacy". Albo podwyżki, albo sprzęt.

Rob
środa, 4 grudnia 2019, 13:23

Popieram.

Podlasiak
środa, 4 grudnia 2019, 13:38

Minimum 3% na wojsko

Atakitamitu
czwartek, 5 grudnia 2019, 00:52

3% w naszym polozeniu geopolitycznym to jest za malo ! My powinnismy wydawac min 5 % i to od lat. Bulgaria czy Turcja moze a my miedzy czarna wrona a nie obliczalnym niedzwiedziem czujemy sie bezpieczni... Chyba ze to sluzby tych panstw dbaja od lat bysmy nie mogli sie bronic...

MOM
środa, 4 grudnia 2019, 13:00

Czemu Błaszczak nic nie wspomina o drugim etapie Wisły???

dropik
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:36

nie ogarniaja negocjacji. amerykanie górą trzymaja nas za... wisła jako program jest bardziej skomplikowana i mało medialna. A F35 mają przykryć problemy z migami

B72
środa, 4 grudnia 2019, 15:19

Zapytaj ministra skoro jesteście na "ty". Na poważnie, wystarczy przeczytać umowę żeby zrozumieć czemu druga część kontraktu na Wisłę jest w tym etapie.

Covax
środa, 4 grudnia 2019, 13:15

A strona amerykańska wywiązała się ze wszystkich zobowiązań offsetowych ?

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 15:27

Nie wywiązała się bo zobowiązania offsetowe z pierwszego etapu wymagają lat nauki, wdrożeń i rozwoju odpowiedniej infrastruktury w polskim przemyśle. Druga faza Wisły będzie wdrażana a offset z pierwszej fazy będzie realizowany równolegle.

Covax
środa, 4 grudnia 2019, 16:37

Taaa wymyślili to spacer z firmy Ryszard ? bo struganie Mk44 Bushmaster II wymaga inwestycji w lufownie HSW która jako jedna z pięciu w Europie potrafi strugać "reńska 44 i 55" czy lat inwestycji w naukę i wychowania całego stada profesorów Metalurgii.

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 17:03

Armaty Bushmastera to jest najmniej istotny element tego offsetu i nawet wiem dlaczego się go uczepiłeś. Bo zostawiono go na koniec i dzięki temu możesz pisać jak to offset nie jest realizowany.

Covax
środa, 4 grudnia 2019, 17:49

Oczywiście że "30" jest nieważna i będzie na końcu przyjmowana po GAN, GŚN RF, i silniku wieloimpulsowym. A nie sorry tego nie mamy, nie mamy nawet licencji na 30 dla Borsuka. I nie mówię o wprowadzeniu a o podpisaniu Papieru czego firma "Ryszard" nie chce dokonać

LMed
środa, 4 grudnia 2019, 12:51

No cóż, poza wszystkim F-35 to niezły parawan na wszelkie zaniedbania w armii. Stąd niewątpliwa determinacja polityczna.

Kradek
środa, 4 grudnia 2019, 16:30

Tak, wszystkie zakupy nowego sprzętu to parawan. Taki ze sklejki. Nie warto nic kupować.

LPsych
środa, 4 grudnia 2019, 15:26

Nie ma sprawy. Lepiej latać rozpadającymi się Migami-29.

PTG
środa, 4 grudnia 2019, 12:40

Brexit będzie miał wpływ na działanie NATO. Pogłębiający się rozdźwięk pomiędzy Europą Zachodnią a Anglosasami spowoduje, że będziemy z czasem coraz bardziej odizolowani od możliwości udzielenia przez tych ostatnich pomocy wojskowej Europie Wschodniej. Pomiędzy nami a USA i UK będą Niemcy i Francja, które coraz mniej będą szukać oparcia w USA i ich globalnym systemie bezpieczeństwa.

man42
środa, 4 grudnia 2019, 16:35

Przypuscmy TURCJA osłabia NATO grając dla Chin ROSJI wydaję się że ma przyjaciela Nastepuje destrukcja NATO i podział Możemy liczyć na zbliżające sie swiatowe zawirowania i próby sił Jesli się zaczną a to napewno nastąpi Mogli byśmy się przygotować mając dotychczasowe doświadczenia liczmy na siebie Ważne żeby nie nastąpiło przyśpieszenie Zawirowania czas jest naszym lekarstwem Jesteśmy słabi potencjalni przeciwnicy znają nasze silne i slabe strony

Gts
środa, 4 grudnia 2019, 12:17

Ja mam wrażenie, że jednak żadnych F-35 nie będzie. Wg mnie ta zajawka o F-16 to takie szykowanie gruntu pod odstąpienie od zakupu. To jak pisanie o niskich emeryturach w 2080r., żeby oswoić ludzi z podniesieniem wieku emerytalnego... inflacja w przyszłym roku da nam popalić.

Covax
środa, 4 grudnia 2019, 13:35

Kupią, bo jak nie zespół "sowa i kelnerzy" wyda hit tej zimy

zeus89
środa, 4 grudnia 2019, 13:10

To na szczęście tylko twoje wrażenie.

kuchart
środa, 4 grudnia 2019, 12:06

A jakie mamy doświadczenia z serwisowania "naszych" w sumie nie drogich F-16. Są wszystkie sprawne i w służbie , czy może w czasie pokoju są kłopoty z dostarczeniem przez USA części. Ktoś się odważy i napisze co jest grane , czy może cenzura Defence 24 zadziała. I my pchamy się w zakup jednego z najdroższych samolotów ofensywnych. Chyba mamy mieć zdolność obrony kraju a nie ataku.

Paweł P.
środa, 4 grudnia 2019, 18:02

Najlepszą formą obrony jest atak.

cena
środa, 4 grudnia 2019, 13:15

w latach 80 Su22 i Mig 29 kpiliśmy znacznie taniej, ale kłopoty z zakupem części z Rosji są znacznie większe niż z USA. I wiele z tych samolotów jest już poza służbą

SOWA
środa, 4 grudnia 2019, 22:22

Odnośnie MiG-29 można dyskutować. MON po zakupie jednej eskadry zrezygnował z dalszych dostaw i nie chodzi w tym wypadku o zmiany ustrojowe a koszt zakupu. Wówczas uznano, że radzieckie myśliwce są po prostu drogie.

paweł
środa, 4 grudnia 2019, 11:50

Może najpierw naprawcie F 16. Na 48 samolotów, tylko 12 jest sprawnych! To jest sabotaż!

taka konkluzja
środa, 4 grudnia 2019, 13:40

Sprawnych jest tylko -48. Czyli potrzebujemy 48 samolotów żeby mieć zero sprawnych.

Bolo
środa, 4 grudnia 2019, 13:29

Widzę że kolega uparcie powiela kłamstwa o sprawności naszych F16. Cóż, kolega zawodowo?

konar
środa, 4 grudnia 2019, 13:18

a czasem nie tylko 2 ? Ja za to słyszałem że w Rosji jest sprawnych tylko 8 MIg-ów 31 i tylko 6 Tu 22.

Covax
środa, 4 grudnia 2019, 13:45

Nie obchodzi mnie Rosja, obchodzi mnie Polska. A tutaj co mamy, nasze orły sokoły kasują ILS w Holandii na ćwiczeniach (https://www.defence24.pl/frisian-flag-2019-incydent-z-udzialem-polskich-f-16) w tym samym czasie mamy 4 "efki" na Litwie i jedną parę dyżurna w kraju ( 8 w Holandii + 4 na Litwie + 2 w Polsce ) czyli 14 z 48 to jaki procent sprawnych wychodzi ?

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 16:12

Znacznie więcej niż twoja w sumei kiepska manipulacja panie Covax:0 Bo to co podałes to jedynie liczba maszyn wysłanych za granice i w parze dyzurnej.

R
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:35

Dawidzie a podaj jakies konkrety o ilosci latajacych naszych F-16.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:03

Dane z 2018r mówią ze polskei F-16 mają 70% gotowości bojowej, wypowiedż MON Polski z 21 sierpnia 2019r podaje podobna liczbe. Natomiast twoja Rosja panie R ma zero F-16 wiec nie ma co u was latac:)

Covax
środa, 4 grudnia 2019, 21:04

Dlaczego nie dwie pary, skoro w Siłach Powietrznych jest 48 takich maszyn? – Ze względu na dostępność samolotów, liczbę załóg, zadania, szkolenie i inne czynniki nie było możliwe wystawienie drugiej pary dyżurnej na F-16 – wyjaśnił w rozmowie z Defence24.pl obecny dowódca operacyjny gen. dyw. Tomasz Piotrowski. https://www.defence24.pl/przez-klopoty-z-mig-ami-polskie-mysliwce-dyzuruja-w-zmienionej-formule

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:55

No i panie Covax sam sobie odpowiedziałeś:) Sprawne maszyny to nie tylko te co poleciały na ćwiczenia za granice czy lataja w parze dyzurnej, ale tez wykonują inne zadania:)

Łukasz M.
środa, 4 grudnia 2019, 15:56

A kto powiedział, że to są wszystkie sprawne F-16?

środa, 4 grudnia 2019, 15:29

W 2017r. sprawność F-16 Jastrząb według gen. Śliwki była wysoka jak pisał Defence24.pl .."Dziś, jak poinformował generał, 7-8 spośród posiadanych przez Polskę 48 samolotów F-16 nie jest gotowych do akcji, gdyż przechodzi różnego typu remonty i przeglądy." Jest niemożliwe aby w ciągu zaledwie 2 lat nastąpiła taka zapaść polskiego lotnictwa z F-16.

SOWA
środa, 4 grudnia 2019, 22:30

Wszystko jest możliwe. Osobiście jednak uważam, że mamy więcej procentowo sprawnych "efek" niż użytkownicy rosyjskiego sprzętu np. Indie, Algieria, Malezja. Problem tkwi w ilości maszyn. 48-80 sztuk to może posiadać Belgia, Holandia ale nie Polska państwo frontowe z kilka razy większą ludnością i znacznie większym terytorium.

Dread
środa, 4 grudnia 2019, 16:29

Wg rosyjskiej propagandy wszystko jest możliwe. Zaraz się dowiemy że żadne F16 nie mogą u nas latać, i pewnie co poniektóre nasze media chętnie to będą powielać.

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 19:57

Tak nisko to jeszcze nie zeszli, choc ostatnio cos sie pzrewijało ze tylko 2 F-16 sa sprawne. Pewnie jak zwykle pomylili ze sprawnoscia ich Tu-160 gdzie tylko 2 lataja:)

dropik
środa, 4 grudnia 2019, 11:50

jak powiedział kiedyś w Warszawie Trump. Zapłacicie trochę drożej, ale będzie zadowoleni ;)

Fort
środa, 4 grudnia 2019, 12:32

Jasne. I dlatego teraz amerykanie którzy są po drugiej stronie globu sprzedają nam gaz taniej niż Rosja która jest za miedzą. Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć. Długo jeszcze masz zamiar pisać te swoje farmaony?

Dropik
czwartek, 5 grudnia 2019, 11:45

nie wierzę w zdolności negocjacyjne ekipy, która wybrała takiego prezesa NIK. Może pozornie te rzeczy nie mają ze sobą wiele wspólnego , ale jednak mają i to wiele. nie liczą się kompetencje tylko to czego chce prezes.

rmarcin555
czwartek, 5 grudnia 2019, 09:42

@Fort. Gaz amerykański nie może być tańszy. Nie da się po prostu. Koszt gazu jest znany - giełda, ale trzeba go skroplić, przetransportować drogą morską i regazyfikować. To można policzyć, ale ja nie siedzę w temacie tak głęboko. Może Boczek się ujawni :) Skraplanie i gazyfikacja to powinny być koszty stałe. Cena samego gazu i koszt transportu zmienia się w czasie. Gdyby gaz amerykański był tańszy Niemcy to kraje Europejskie ustawiałyby się w kolejkę. Nie robią tego. Niemcy by pierwsi pobiegli bo każde euro ścięte z kosztu energii to dla nich zysk. Czasem naprawdę odpowiedź jest bliżej niż się wydaje. Osobną kwestią jest czy warto płacić więcej Amerykanom - teoretycznym sojusznikom, czy mniej, ale Rosjanom - teoretycznym(?) wrogom.

bender
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:26

Ależ oczywiście, że może i jest tańszy. Dlaczego? Dwa koronne argumenty są takie, że USA dysponuje przewagą technologiczną pozwalającą na ekonomicznie uzasadnioną eksploatacje mniejszych i trudniej dostępnych złóż oraz USA nie posiada pozycji monopolisty, czyli kieruje się rachunkiem ekonomicznym, nie imperialnymi iluzjami i bieżącą polityką. Z naszego punktu widzenia Rosjanie kompletnie się skompromitowali jako niewiarygodny dostawca niskiej jakości bubla, więc nawet gdyby zastosowali dumping i tak nie powinniśmy redukować ich dominującą pozycję w dostawach surowców strategicznych.

bender
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:27

Się zaplątałem. Miało być, że "i tak powinniśmy redukować ich dominującą pozycję w dostawach surowców strategicznych".

Dudley
środa, 4 grudnia 2019, 14:28

Problem w tym, że tym mądrym to na pewno nie jest prezio zza wielkiej wody. ;-/

Dudley
środa, 4 grudnia 2019, 14:24

A skąd masz takie informacje? Ceny w kontraktach gazowych są tajne, dostęp do nich ma mniej osób jak do tajemnic wojskowych. A skoro masz dostęp do takowych danych, to proszę oświeć nas, ile płacimy za gaz u Amerykanów, a ile u Rosjan w kontraktach długoterminowych. Weź się człowieku nie ośmieszaj, ceny paliw są światowe, są rabaty zależne od wolumenu zakupu, formy płatności, i sposobu dostawy. Rosja do niedawna mogła dyktować nam warunki, bo byliśmy uzależnieni od jedynego sposobu i kierunku dostaw. W dzisiejszych realiach, zakup gazu z kierunku wschodniego jest równie konkurencyjny jak z każdego innego a ze względu na istniejącą infrastrukturę i chęć podtrzymania obecności na naszym rynku może być nawet bardzo konkurencyjny. Co na pewno wykorzystają prywatni importerzy, kupując rosyjski gaz w transakcjach spot i sprzedając na TGE

Młam
czwartek, 5 grudnia 2019, 07:59

Ceny nie są tajne. Ceny w amerykańskich hubach są publikowane kwartalnie przez departament energii. Sprawdź sobie i nie kłam dalej. Żeby było jeszcze śmieszniej, ceny tej zimy będą, oj, niziutkie. Takie są prognozy pogody, i ceny idą za nimi.

Clash
środa, 4 grudnia 2019, 15:42

Wymień choć jeden kraj w którym po pojawieniu się Rosjan zapanował dobrobyt?

Dudley
środa, 4 grudnia 2019, 17:27

Odnieś się do postu i argumentów

Clash
środa, 4 grudnia 2019, 18:07

Sam pewnie nie wierzysz w to co napisałeś. Przy założeniu że faktycznie Rosja sprzedaje ten swój kiepskiej jakości gaz taniej podkreślam przy założeniu, jak usprawiedliwisz "przerwy techniczne" w dostawie surowca dziwnie zbieżne z wydarzeniami politycznymi nie będącymi po myśli Rosji. (np Ukraina) Co teraz powiesz że nikt nie ma dostępu do takich informacji? Powyższy przykład że Rosyjski gaz to nie jest biznes a zwykły element nacisku i uzależnienia politycznego. (Białoruś) A gaz sprzedawany przez Rosję taniej do Niemiec czy UK jest faktem. Proszę wymień choć jeden kraj w którym po pojawieniu się Rosjan zapanował dobrobyt.

Smutne..
czwartek, 5 grudnia 2019, 02:19

..stwierdzenie..nie ma takiego.

prawieanonim
środa, 4 grudnia 2019, 15:29

Skąd mamy takie informacje? Rosyjska Izwiestia podała że Polacy kupują amerykański gaz znacznie taniej niż rosyjski.

Dudley
środa, 4 grudnia 2019, 17:29

Tak, to bardzo dobre i wiarogodne źródło informacji, pochwalam wybór.

Pjoter
środa, 4 grudnia 2019, 12:21

Rozmowy rozmowy rozmowy a tu pilnie sprzet potrzebny dla operacyjnych a nie ławki malowanie hełmów czy czołgów

Pawel
środa, 4 grudnia 2019, 12:18

A co za to wy zakupicie u nas?Odpowiedz :nic.To oznacza ze bedziemy jeszcze dlugo skupowac amerykanskie dolary a w zamian oni nawet zlotowki nie kupia.Brawo- kolejny krok w zwiekszaniu polskiej biedy.Cale szczescie takie waly nie moga trwac na dluga mete...

zeus89
środa, 4 grudnia 2019, 13:12

Nie wiem jak ja idę do sklepu kupić mleko to nie pytam się kasjerki co ode mnie za to kupi, a jeśli nic to ja mleka nie wezmę. Tylko skąd wezmę mleko?

Dudley
środa, 4 grudnia 2019, 14:38

A wiesz co takiego ujemne saldo w handlu zagranicznym? Jak będziesz robił ciągłe zakupy w usd u wuja sama, to dulary się skończą ( bo wujo nic od ciebie nie kupuje i nie płaci dularami ) to zostaniesz ze sprzętem na kołkach, bez serwisu i części zamiennych bo nimasz dularów. To je scypta "makroekonomii". :-))

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 16:14

Wow sowiecka ekonomia w pełnej skali jak widze panei Dudley:)) AQle dla twojego pecha nie tylko z USA handlujemy:)

Dudley
środa, 4 grudnia 2019, 17:37

Ot ja głup, a ja myślałem że jest tylko jedna, :-/ nie handlujemy tylko z wujem samem, ale tylko wujo ( FED ) ma dulary. A po za tym ta "makruekonomia"to taka prosta miała być :-)

Davien
czwartek, 5 grudnia 2019, 12:07

Aha, wiec w całej Europie, Azji czy Afryce nie ma nawet jednego dolara wg ciebie?:)) No istotniesowiecka ekonomia w pana wykonaniu panie Dudley:_)

Antytroll
środa, 4 grudnia 2019, 12:37

To jeszcze może USA ma nas przeprosić że są lepiej rozwinięci od nas? Po drugie to właśnie obecny rząd zmniejsza nasze zadłużenie za granicą, a więc chyba coś ci się pomyliło jeśli chodzi o to powiększanie biedy, bo dawno nie było już takich wskaźników gospodarczych niż obecnie. Po trzecie to sojusz z USA i obecnosc wojsk amerykańskich jest jednym z filarów naszego rozwoju gospodarczego, bo bezpieczeństwo militarne wzmacnia gospodarkę i zamoznosc społeczeństwa.

Sarmata
środa, 4 grudnia 2019, 17:54

Uprzejmie informuje że według GUS mamy ponadv 300 miliardów USA długu zagranicznego. W czasach komuny dług dociągał do 25 miliardów. Dzieki PO i PiS mamy ponad 1000% wzrostu długu zagranicznego i wyprzedany cały przemysł.

bender
czwartek, 5 grudnia 2019, 15:12

Różnica jest taka, że dziś nasz rating kredytowy jest z górnej półki, kompletnie nieosiągalnej dla takiej Rosji. Czyli dzisiejsi inwestorzy nie martwią się o nasze możliwości spłaty długu, a za czasów PRL nie chciano nam nic więcej pożyczyć, bo (i słusznie) spodziewano się, że nie oddamy. Tamten dług stanowił jakieś 15% naszego całego PKB, obecny jakieś 25%, ale ekonomicznie jesteśmy zupełnie innym, znacznie bogatszym krajem. Natomiast co do PRLowskiego przemysłu, to ten akurat generował straty, nie dochód. Dlatego trzeba go było sprzedać.

Dudley
środa, 4 grudnia 2019, 14:46

To sprawdź wskaźnik skrajnego ubóstwa, to pewnie się zdziwisz w 2017 wskaźnik wynosił 4,3% a w 2018 5,4% jestem ciekawy jaki będzie w 2019r, Ale jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, chyba gdzieś takie hasełka już słyszałem, komuna wróciła?

Covax
środa, 4 grudnia 2019, 13:29

Tak samo myśleli Kurdowie

Davien
środa, 4 grudnia 2019, 16:15

Panie Covax, to poproszę o podpisany z Kurdami traktat o wzajemnej pomocy w ramach paktu obronnego, cekam.

Dudley
środa, 4 grudnia 2019, 17:52

Davien , a słyszałeś że umowy są tyle warte co papier na którym zostały podpisane? Jak ktoś nie chce dotrzymać umowy to ja wyrzuci do kosza, bez zastanowienia, jeden przykład z portfolio nijakiego Donalda Trumpa to Porozumienie nuklearne z Iranem, mało? to następne, wycofanie się z Porozumienia Klimatycznego, przerwanie ratyfikowania traktatu o handlu bronią ATT, grożenie wycofaniem się z NAFTA. Więc nie świeć w oczy podpisanymi traktatami, bo nie nadają się nawet jako papier toaletowy.

bender
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:45

Różnica między USA a dowolną formą sowieckiej autokracji polega na tym, że USA respektują swoje umowy, ale jeśli tracą z ich punktu widzenia sens to się z nich jawnie wycofują zachowując przewidziane w umowie okresy przejściowe. Natomiast wszystkie wcielenia Rosji łamią swoje umowy bez wypowiedzenia. Dlatego o umowach z Rosjanami mówi się, że są mniej warte niż papier, na jakim zostały spisane, ale Amerykanów ta uwaga nie dotyczy.

Gnom
sobota, 7 grudnia 2019, 14:02

W Teheranie i Jałcie też. W gwarantowaniu granic Ukrainy też. We wsparciu Chin przeciw Mao. Nawet nie drgie im powieka jak nas sprzedadzą, gdy będzie się im to opłacało.

Davien
poniedziałek, 9 grudnia 2019, 02:10

Doprawdy?? Panie Gnom w sprawie Ukrainy dotrzymali wszelkich zobowiazań, złamała je jedynie Rosja. W Teheranie i jałcie chciałbym ci przypomniec że Polska nei była wtedy w sojuszu z USA, wspólnie walczyli z Niemcami ale USA nic Polsce nie gwarantowało. naprawde panie Gnom...

GB
czwartek, 5 grudnia 2019, 16:00

Tylko widzisz NATO ma się dobrze i się rozszerza. Państwa te nie są przez nikogo atakowane, a taki Układ Warszawski padł, co więcej wojska UW były wykorzystywane przeciwko państwom UW (np. atak na Czechosłowację).

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama