Błaszczak: nie ma zagrożenia w związku z manewrami na Białorusi

10 września 2020, 15:11
840_472_matched__pbnew0_IMG288712kopia
Fot. M. Rachwalska/Defence24.pl.

Ćwiczenia wojskowe w obwodzie brzeskim na Białorusi, przy granicy z Polską, mają charakter standardowy. Polska nie jest z tego powodu zagrożona — ocenił w czwartek szef MON Mariusz Błaszczak.

We wtorek ministerstwo obrony w Mińsku poinformowało, że żołnierze Rosji i Serbii przybędą na Białoruś w dniach 10-15 września, by wziąć udział w manewrach Słowiańskie Braterstwo 2020. Ćwiczenia odbędą się w obwodzie brzeskim, przy granicy z Polską. Do zapowiedzi Białorusinów odniósł się w czwartek, w rozmowie z dziennikarzami szef MON Mariusz Błaszczak. Zapewnił, że "Polska jest bezpieczna".

"Ćwiczenia wojskowe odbywają się po obu stronach granicy (Polski z Białorusią — PAP) i mają charakter standardowy. Są zgłaszane dużo wcześniej. Te ćwiczenia są wykorzystywane na użytek prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, w propagandzie białoruskiej, ale chce podkreślić, że sytuacja jest pod kontrolą i nie ma z tego tytułu żadnego zagrożenia" - powiedział Błaszczak dziennikarzom.

Ćwiczenia na Białorusi odbywać się będą w czasie, gdy w kraju tym trwają protesty przeciwko prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence, a Rosja sygnalizowała, że w razie konieczności jest gotowa wysłać tam siły porządkowe.

W tym miejscu warto dodać, że właśnie w Brześciu stacjonuje 38 Brygada Powietrznodesantowa, wchodząca w skład białoruskich Sił Specjalnych Operacji. Jednostka ta została już rozmieszczona na ulicach miasta po sierpniowych wyborach, w celu wsparcia sił porządkowych. Ćwiczenia z serii "Słowiańskie Braterstwo" z zasady obejmują jednostki powietrznodesantowe, Brześć jest więc naturalną lokalizacją, a "przy okazji" pozwala zastraszać ludność, gdyby była skora do ewentualnych protestów. 

W następnej kolejności odbędą się jesienią br., tym razem w Rosji, ćwiczenia o nazwie Kaukaz 2020. Rosja zamierza zorganizować je z udziałem żołnierzy sześciu państw, które są jej partnerami w Szanghajskiej Organizacji Współpracy i tworzonej przez państwa poradzieckie Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB).

Serbia zawiesiła w środę, w przededniu planowanych manewrów z Rosją na Białorusi, udział we wszystkich zagranicznych ćwiczeniach wojskowych, jako przyczynę podając rzekome naciski ze strony Unii Europejskiej — informowała agencja AP, powołując się na słowa serbskiego ministra obrony.

Serbski minister obrony Aleksandar Vulin oświadczył, że decyzja rządu o sześciomiesięcznym zawieszeniu udziału we wszystkich zagranicznych ćwiczeniach wojskowych zapadła "po ogromnej i niezasłużonej presji" ze strony UE. Vulin poinformował, że zawieszenie obejmuje wszystkie manewry, w tym ćwiczenia z siłami NATO. Oznajmił, że "presja" Unii Europejskiej była częścią "histerii UE" i "nasilających się ataków na nasz kraj". Bruksela nie odpowiedziała od razu na słowa Vulina — podała agencja AP.

Serbia, która uczestniczy w NATO-wskim programie Partnerstwo dla Pokoju, formalnie zadeklarowała neutralność wojskową. Brała jednak udział w ćwiczeniach wojskowych z Rosją i jej sojusznikami. Kraj stara się o członkostwo w UE. Serbia odrzuciła wyniki sierpniowych wyborów prezydenckich na Białorusi i skrytykowała represje wobec protestujących, domagających się odejścia prezydenta Aleksandra Łukaszenki.

PAP/Defence24.pl

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 15
Reklama
LMed
sobota, 12 września 2020, 03:42

Czuję się taki uspokojony. Chłop zna się na rzeczy.

MAZU
piątek, 11 września 2020, 08:36

Jeżeli agresywny sąsiad rozmieszcza połowę swojej armii przy naszej granicy, to elementarna ostrożność nakazuje pokazać mu, że jesteśmy przygotowani na ewentualny atak. W tym celu wprowadza się stan podwyższonej gotowości w WP i wyprowadza się jednostki z koszar. Jest to proces który w naszych warunkach trwa około tygodnia, zatem należy się pospieszyć. Rolą WP jest chronić Polaków. Nie da się tego zrobić z koszar. Jeżeli minister tego nie rozumie, to powinien być natychmiast zdymisjonowany. M

Bursztyn
piątek, 11 września 2020, 19:43

ŻELAZNA opuściła koszary w Chełmie Zamościu i Lublinie JADĄ na poligon nowa dęba Po co?

BUBA
piątek, 11 września 2020, 16:08

WP potrzebuje 6 dni na wyjazd z koszar .... he .... w obecnych warunkach 3 dni i pozamiatane. I byla sobie Polska ...

44
piątek, 11 września 2020, 11:09

kilka dni temu na TT widziałem zdjęcia naszych baz w lesie w których rozmieszczone zostały radary wraz z wyrzutniami rakiet, więc nie panikuj.

Lekarz
piątek, 11 września 2020, 16:54

Ale to były zdjęcia z 1939 roku.

slabug
piątek, 11 września 2020, 06:53

Nie ma obaw. Żołnierze WOT monitorują sytuację na granicy i jakby co to odeprą atak każdego. Ostatecznie pomoże im 1 brygada pancerna z 16 dywizji lub z 18 dywizji.

Info.
piątek, 11 września 2020, 06:53

Dron RQ-4B-40 Global Hawk lata wzdłuż wschodniej granicy po jej całej długości.

Monkey
czwartek, 10 września 2020, 23:03

Jeśli w ćwiczeniach biorą udział Rosjanie, zagrożenie istnieje. Pan minister albo nie wie, o czym mówi, albo najzwyczajniej w świecie kłamie. Wolałbym tą drugą opcję, w tym wypadku. Serbowie nas nie zaatakują, bo niby jak i po co? Ale Rosjanie mogą, a Bialorusini musieliby podążać, będąc trzymanymi na pasku (smyczy?) przez Rosjan.

marco
czwartek, 10 września 2020, 20:55

jasne, że nie ma zagrożenia, nie mamy szans z Białorusią.

Marek1
piątek, 11 września 2020, 01:02

Nie bredz człowieku. Sam oceniam stan WP bardzo krytycznie, ale akurat sama Białoruś nie jest zadnym zagrożeniem militarnym dla Polski. W sumie jedynym, czego im zazdroszczę jest ich nowy system artylerii rakietowej Polonez opracowany wspólnie z Chińczykami. Niestety nam nie wolno nad czymś takim pracować, ani tym bardziej produkować. Hegemon sie nie zgadza ...

12345
czwartek, 10 września 2020, 23:25

Białoruś to poskładamy. Gorzej jak Rosja wkroczy, to wtedy będzie dokładnie odwrotnie.

Arkadiusz
czwartek, 10 września 2020, 20:33

Nie jesteśmy zagrożeni, ale jako część NATO powinniśmy uważnie te manewry obserwować.

rozbawiony
czwartek, 10 września 2020, 19:36

Przy takim podejściu ministra mamy pewne , że kiedyś zostaniemy całkowicie zaskoczeni . Nie ma żadnego zagrożenia ? Pewnie tak ale podobne ćwiczenia przy granicy mogą zakończyć się w przyszłości agresją czy prowokacją . Dlatego obligatoryjnie część jednostek wojskowych powinna być w stanie podwyższonej gotowości , wyprowadzona na poligony . Na razie śpimy i oby nikt nas nagle z tego letargu nie wybudził .

Podatnik
piątek, 11 września 2020, 12:22

Jeśli obce wojska ćwiczą przy naszej granicy to o incydent nie trudno. Tak zaczynało się większość wojen i w tym problem. Powinno się dążyć do rezygnacji z ćwiczeń które grożą incydentami i utratą kontroli nad eskalacją zdarzeń.

Tweets Defence24