Błaszczak: jeżeli chodzi o obronność, to mamy kontynuację procesów rozpoczętych za Baracka Obamy

3 maja 2021, 09:46
1000w_q95
Fot. sgt. Brian Schroeder
Reklama

Jeżeli chodzi o obronność, to mogę powiedzieć, że mamy kontynuację procesów, które zostały już rozpoczęte za czasów prezydenta Baracka Obamy - powiedział w poniedziałek minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, pytany o obecne relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

Błaszczak pytany był w poniedziałek w Polsat News o relacje ze Stanami Zjednoczonymi po przejęciu prezydentury przez Joe Bidena.

"Prezydent Stanów Zjednoczonych kontaktował się z panem prezydentem RP Andrzejem Dudą na zasadzie listowej, były przekazywane te informacje w jedną i w drugą stronę, więc konsultacje są" - odpowiedział szef MON.

Według niego to kontynuacja wzajemnych relacji. "Mogę powiedzieć za swoją dziedzinę, a więc jeżeli chodzi o obronność, że mamy kontynuację procesów, które zostały rozpoczęte można powiedzieć wprost za czasów prezydenta Baracka Obamy. Joe Biden był wówczas wiceprezydentem, dzisiaj jest prezydentem Stanów Zjednoczonych" - powiedział Błaszczak.

Jak podkreślił, "procesy te rozpoczęły się w 2016 roku szczytem NATO w Warszawie i postanowieniami tego szczytu związanymi z obecnością wojsk amerykańskich w Polsce". "Wojsk polskich również na Łotwie czy w Rumunii, a potem tylko ten proces przybierał na sile" - ocenił minister.

Przypomniał, że 15 sierpnia ubiegłego roku podpisał umowę z USA, na podstawie której zwiększona została liczebność wojsk amerykańskich w Polsce. "Nadany został trwały charakter obecności wojsk amerykańskich w Polsce" - zaznaczył Błaszczak.

Reklama
Reklama

Minister pytany, czy podobnie jak zapowiedział to Joe Biden i NATO, że do 11 września wycofają się z Afganistanu, czy również i my wycofamy swoje wojska, powiedział: "Tak, plany są skoordynowane. W myśl zasady, że razem weszliśmy do Afganistanu, razem przystosowywaliśmy nasze wojsko do sytuacji i razem z Afganistanu wychodzimy, a więc te plany są skoordynowane".

Biały Dom zapowiedział, że do 11 września br. – 20. rocznicy ataków terrorystycznych – amerykańskie wojska opuszczą Afganistan. Amerykańska administracja podkreśliła, że decyzja została skonsultowana z sojusznikami z NATO. Decyzję o zakończeniu zaangażowania w Afganistanie oficjalnie ogłosił prezydent Joe Biden.

Decyzję o zakończeniu misji Resolute Support i wycofaniu sojuszniczych wojsk ogłosiła także Rada Północnoatlantycka – organ decyzyjny NATO złożony z ministrów spraw zagranicznych i obrony państw członkowskich.

Polskie wojsko brało udział w misjach w Afganistanie od 2001 r., początkowo w ramach prowadzonej przez USA operacji Enduring Freedom, później w składzie sojuszniczych sił ISAF – w czasie tej misji Polacy odpowiadali za prowincję Ghazni – a od 2015 r., po zakończeniu misji ISAF, wystawiała kontyngent w doradczo-szkoleniowej misji Resolute Support.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
Rezonans
piątek, 14 maja 2021, 21:36

Co z tego, że na papierze Pan Minister ma wiele spraw zapisanych, ale w rzeczywistości to nie mamy o. p. Śmigłowców jakich ilość miała możliwość wycofania po radzieckich Mi 24.czy innych tej produkcji. Ponadto, opieszałość, Orki,, nie najlepiej świadczy o MON, podobnie jak skromna ilość okrętów obrony,, Miecznik,,, gdyż tych to powinno być co najmniej 4 ry, a nie tylko 3. Obawiam się że jak dojdzie do spraw uzbrojenia to znowu wyjdzie byle jak czyli skromnie, co będzie zaprzeczeniem obiecanego dobrego uzbrojenia. CZAS BY JUŻ władza podjęła konkretne działania właśnie na temat,, Orki,, bo te rodzaje okrętów są nam potrzebne o czym odpowiedzialni powinni pamiętać z PiS u, bo bagatelizowanie tej sprawy źle świadczy o Ministrze Błaszczaku. Jak tak można kpić z faktycznych potrzeb MW, czy sił lądowych.

piątek, 7 maja 2021, 12:18

Za obamy 17 września w 2011 roku USA powiedziało, ze bazy i radaru tarczy antyrakietowej nie będzie.?.super kontynuacją

Piotr Lisowski.
wtorek, 4 maja 2021, 09:38

Jak na razie wielki problem z majorem SKW Krzysztofem Ptak.

Wojmił
poniedziałek, 3 maja 2021, 22:36

za czasów donalda t mówili, że obama nic w tej sprawie nie robił...

wtorek, 4 maja 2021, 12:35

w której sprawie?

Tomek
środa, 5 maja 2021, 22:06

obronności nie czytasz?

Dalej patrzący
poniedziałek, 3 maja 2021, 22:11

No właśnie - tyle, że przez 7 lat - od PMT 2013, który nam przywieziono i nakazano z Waszyngtonu w 2013, w związku z końcem "resetu" Waszyngton-Kreml, bardzo wiele się zmieniło i w systemach wojskowych i w sytuacji Polski [choćby dokonująca się aneksja Białorusi - przesuwająca strategicznie nacisk na obronę Polski z tego regionu]. Ponadto ten PMT 2013 był ustawiony pod stworzenie armii marionetkowej, zadaniowanej ekspedycyjnie [naszym kosztem i krwią] przez Waszyngton w regionie państw Bałtyckich {ZAMIAST USA w ramach NATO] i na Ukrainie [ZAMIAST USA i UK w ramach ich zobowiązań bilateralnych wobec Ukrainy wynikających z Traktatu Budapesztańskiego 1994]. WP wg kontynuowanego dalej PMT ma być z definicji niezdolne do strategicznej suwerennej obrony Polski - ma służyć Waszyngtonowi do przeciągania liny z Kremlem - właśnie ZAMIAST realizacji naszej własnej racji stanu i egzystencjalnego interesu narodowego, co powinno być absolutnym nadrzędnym celem i priorytetem w uszykowaniu prawdziwego NASZEGO PMT zabezpieczającego NASZ interes narodowy. Sprawa jest prosta - po pierwsze ustanowienie całokrajowej saturacyjnej A2/AD Tarczy i Miecza Polski - spinającej wszystkie domeny w jedną w real-time - realizującą aktywną asymetryczna obronę strategiczna Polski - bo dla Polski celem jest pełna obrona Polski - a nie atak [jak w przypadku FR] - a nie działania ekspedycyjne w interesie Waszyngtonu. Bo Waszyngton wykorzysta nas do swoich celów i zostawi, wychodząc na Pacyfik przeciw Chinom. I na ten moment czeka Kreml. Dlatego sojusz z USA winien być traktowany jedynie tymczasowo, instrumentalnie - natomiast bez względu na naciski Waszyngtonu winniśmy realizować suwerenną strategiczną obronę Polski - i sojusz i interoperacyjność z sąsiadami zagrożonymi przez FR - w tym z Turcją. To jest sojusz realny - oparty o twardy wspólny interes. A technologię i tylko technologię - winniśmy kupować od Korei Płd, Japonii, koncernów europejskich, nawet pod stołem od izraelskich - bez patrzenia na gniewne komentarze Waszyngtonu. Waszyngton nie wycofa wojsk z Polski i Flanki - dopóki ma interes geostrategiczny - a ten nie zależy od zakupów sprzętu w USA i od naszej uległości. I odwrotnie - jeżeli Waszyngton zdecyduje o wyjściu sił USA z Europy - żadna uległość i żadne dotychczasowe kupowanie sprzętu nie zmieni ani o jotę tej decyzji. Niestety - ŻADEN z decydentów w Warszawie, ani żaden z ekspertów i doradców tego nie rozumie - choć to oczywistość i wręcz klasyczna rozgrywka geostrategiczna. Ale u nas geostrategia zakazana jako "zbrodnia myśli"...to spadek po PRL - że tylko aktualny Wielki Brat może rozumieć zasady gry na wielkiej szachownicy, myśleć i decydować, a my mamy jedynie pokornie spełniać rozkazy z góry... Po drugie - uzyskanie asymetrycznego strategicznego odstraszania jądrowego - pomostowo NATO Nuclear Sharing - a docelowo [przed 2030] własne głowice. Np. razem z Finlandią, która rozwija w ramach NORDEFCO cały suwerenny przemysł jądrowy - od wydobycia własnego uranu, przez własny Yellow Cakes, po suwerenne przetwarzanie materiałów z reaktorów...

Tenreb
niedziela, 9 maja 2021, 15:13

Mądrego to warto poczytać

ZZZZ
wtorek, 4 maja 2021, 12:53

Turcja nie jest zagrożona przez Rosję, Putin i Erdogan świetnie się dogadują. Poza tym, nie mamy z Turcją żadnych punktów wspólnych, ani geograficznie, ani kulturowo.

Jan z Krakowa
wtorek, 4 maja 2021, 15:10

Wcale się nie dogadują, bo Turcja pilnuje własnych interesów (a są one tam stałe) i historycznie jest krajem Rosji wrogim. A punkty mamy wspólne, bo jesteśmy z Turcją w NATO.

ZZZZ
wtorek, 4 maja 2021, 19:21

Każdy kraj pilnuje swoich interesów. Ale też potrafi dostrzec korzyści ze współpracy z innym. Erdogan ma do Putina znacznie bliżej niż do siedziby NATO. My z Erdoganem mamy tylko jedną rzecz wspólną - też budujemy autokratyczne państwo o silnym fundamencie religijnym. Ale to nas raczej wypisuje ze świeckiej Europy.

Jan z Krakowa
czwartek, 6 maja 2021, 10:31

Nie budujemy żadnego autokratycznego państwa. Europa jest zbudowana na fundamencie grecko-rzymskim i chrześcijaństwie. Nawet gdy jest ,,świecka". Negujesz całą historię stosunków turecko-rosyjskich. Żadnej rewolucji w tych stosunkach nie było i Turcja dalej jest konkurentem Rosji. Turcja aktywnie wspiera m. in. Polskę w NATO. Jesteśmy z Turcją sojusznikami w NATO, a to że się róznym siłom to nie podoba to już ich problem a nie nasz.

wert
środa, 5 maja 2021, 12:04

mocno trzeba się natupać żeby tak "zabłysnąć"! Polska to kraj NORMALNY, władzę zmieniamy w wyborach. To boli jak się odcina od koryta ale tak ma być. Lewactwo może wylewać krokodyle łzy, ja się cieszę ze zmiany. Może nie dobrej ale jest bez porównania do tego co było

zimny kubek
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:08

Może się cieszysz bo okradasz 70% polaków, lubisz terror i niszczenie kraju. Jeszcze miska socjalu dla rodziny ze wsi i propaganda 24/7. Pewno szarych komórek niewiele i bez szkoły. A wybory to ostatnio były sfałszowane i zaczynają przypominać te w Rosji. Pewno o 400 mld długu w 2 lata, o represjach sędziów, misiewiczach i obajtkach też nie słyszałeś. Przez takich jak ty te naród nigdy nie wstanie z kolan.

wert
wtorek, 4 maja 2021, 15:04

turcy z sowietami współpracują w rugowaniu wpływów europejskich na Bliskim Wschodzie i jednocześnie rywalizują: kto kogo. Czy to w Syrii czy Armenii tak na przykład. Z turkami mamy wspólny interes w osłabianiu sowietów. turcy chętnie np weszliby mocniej do Gruzji kosztem sowietów

db+
poniedziałek, 3 maja 2021, 19:36

To dość odważna teza, biorąc pod uwagę, że prezydentura Obamy trwała od 20 stycznia 2009 do 20 stycznia 2017, a proces przekazywania władzy Donaldowi Trumpowi rozpoczął się 10 listopada 2016.

ZZZZ
wtorek, 4 maja 2021, 11:36

PiS.dzielce próbują wymazać z historii fakt, że całą swoją politykę zagraniczną oparli na relacjach z prezydentem wszystkich pomarańczowych.

gd
poniedziałek, 3 maja 2021, 13:33

Polska, jesli idzie o obronnosc kontynuuje te same bledy co przez 2 wojna swiatowa. Liczenie na sojusze bez wlasnego realnego planowania.

Powaga
poniedziałek, 3 maja 2021, 23:34

Tak. Bez żadnych sojuszów, tylko gdyby Polska się trochę mocniej postarała, z pewnością sama rozwaliłaby Niemcy w '39.

Extern
poniedziałek, 3 maja 2021, 21:30

Myślę że nasi planiści dobrze wiedzą i nie mają złudzeń że będziemy musieli bez realnego wsparcia NATO walczyć bardzo długo. W końcu tak właśnie była ćwiczona ta słynna symulacja ZIMA-20. Nie bez powodu w końcu robią przecież wszystko aby ściągać tu na miejsce choćby niewielkie, ale jednak realne siły sojusznicze, aby sojusznicy jakoś byli w tej wojnie już od pierwszych jej dni. Władzom II RP wystarczyło że Alianci zadeklarowali że po dwóch tygodniach ruszą z pełną mocą i już byliśmy szczęśliwi i gotowi we wszystko baz żadnych dowodów uwierzyć, mimo że krótka analiza praktyczna wykazała by od razu brak realności takich deklaracji. Dziś żądamy jednak jakiś dowodów że sojusznicy będą mogli zrobić co dziś obiecują. Np. że są w stanie przerzucić szybko z Niemiec drogami te siły które tam mają, albo że ich lotnictwo jest w stanie się przebazować na nasze lotniska. Tak więc nie masz racji, Jest jednak trochę inaczej niż przed WW II, co nie znaczy niestety że jakoś zdecydowanie lepiej.

smutna prawda
poniedziałek, 10 maja 2021, 14:14

A kto będzie walczył za milionerów z lepszego sortu, misiewiczów i obajtków. Chyba fanatycy z podlasia i podkarpacia. Pewno dzieci decydentów będą w tym czasie spędzać wakacje na rivierze. Bo na upodlony gorszy sort bym nieliczył.

ZZZZ
wtorek, 4 maja 2021, 13:11

Jest zasadniczo lepiej. Niemcy są naszym sojusznikiem w NATO. A nie wrogiem.

wtorek, 4 maja 2021, 15:13

Jeżel naszym, to przecież nie twoim.

Sarmata
poniedziałek, 3 maja 2021, 13:27

W czasach telefonów i wideokonferencji rozmawiają ze sobą za pomocą listów. A te listy to gołębie przenoszą?

piątek, 7 maja 2021, 11:06

przecież Poczta Polska utrzymuje ożywione kontakty z Zarządem Głównym PZHGP

1234booboo
czwartek, 6 maja 2021, 08:13

W dyplomacji oznacza to, że Biden ma w głębokim poważaniu Adriana.

Lepiej późno niż wcale
poniedziałek, 3 maja 2021, 13:07

"mamy kontynuację procesów" - no wreszcie.

Tweets Defence24