Reklama
Reklama

Black Hawk wsparcia pola walki na MSPO 2019 [Defence24 TV]

6 września 2019, 12:43

W tym roku Polskie Zakłady Lotnicze z Mielca prezentują śmigłowiec uzbrojony, wsparcia pola walki - mówi w rozmowie z Defence24 TV Janusz Zakręcki, Prezes Zarządu PZL Mielec. Maszyna jest certyfikowana z uzbrojeniem takim jak pociski Hellfire czy karabiny M134. Mieleckie zakłady chcą jednak współpracować z PGZ, między innymi w zakresie uzbrojenia śmigłowców Black Hawk, w tym w przeciwpancerne pociski kierowane Spike.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
dropik
poniedziałek, 9 września 2019, 23:52

O to nasz kruk w liczbie 8 sztuk ;)

Zbibi
niedziela, 8 września 2019, 18:58

prawie jak śmigłowiec szturmowy....

Kruka nie będzie
poniedziałek, 9 września 2019, 17:16

Nigdy się nawet nie zbliży do szturmowych. To TYLKO do wsparcia pola walki. Dobrze ze ma ppk (tu na zdjęciu Hellfiery) oraz mniejsze rakiety choć tu wolałbym kierowane laserem 70mm.

ryba
poniedziałek, 9 września 2019, 10:58

prwie robi wielką różnicę .

Olo Kwasek
niedziela, 8 września 2019, 12:12

Docelowo jako wsparcie pola walki, tak ze 24-32 sztuki by się nam przydały, wyposazone w co najmniej 8 sztuk Spike i ze 32 kierowaneych laserem 70mm. Nie jako zastępca Kruka, ale tylko powiedzmy odpowiednik Honda. Choć przy braku opancerzenia powinien wyrzucać desant dopiero w drugim rzucie po Hindach właśnie.

Qwe
niedziela, 8 września 2019, 11:34

Od kiedy to Mielec to polskie zakłady. Myślałem że to amerykańskie zakłady z siedzibą w Mielcu.

Sternik
niedziela, 8 września 2019, 01:15

Już samo wspomnienie o Spikach dyskwalifikuje tą ofertę.

Piotr ze Szwecji
niedziela, 8 września 2019, 00:49

Według mnie Mi24 Hind lepiej się nadaje do wykonywania pod obstrzałem zadań na polu walki, niż S70i Black Hawk. Nikt na świecie w pełni zmysłów nigdy nie nazwał S70i Black Hawk "latającym czołgiem". Oczywiście to wymaga zakupu nowych śmigłowców uderzeniowych, aby zastąpić w WP Mi24 i modernizację Mi24/35(kupić też czeskie?) w profilu transportowego opancerzonego śmigłowca wsparcia pola walki. Mi24/35 ma pojemność 8 żołnierzy/4 nosze/ 2,400 kg, a S70i ma pojemność 12 żołnierzy/6 noszy/ 4,072 kg. Jednak to czego S70i nie ma i nie będzie miał to dodatkowe stanowisko do prowadzenia ognia z przodu i dodatkowy udźwig na 2000 kg na dodatkowy pancerz, broń (kmy, ppk) i amunicję. Dodatkowy argument za modernizacją Mi24 do roli opancerzonego transportowego śmigłowca wsparcia pola walki to fakt, że to da WZL nr1 możliwość do rozwoju kompetencji w produkcji i rozwoju śmigłowców. Zamówienie Black Hawków z PZL Mielca tej szansy rozwoju przemysłu lotniczego nie da dla PGZ. Co zaś się tyczy taksówek dla Kawalerii Powietrznej to lepsze są AW101, S80/CH53 albo CH-47, bo pozwalają na przewóz na jeden raz większych grup żołnierzy czy większego ładunku, jak choćby pojazdy terenowe i etc. Móc w jednym rzucie ulokować całą (albo jej większość) brygadę Kawalerii Powietrznej we wrażliwym miejscu może mieć duży impakt na przebieg wielu wydarzeń według mnie...

Gnom
niedziela, 8 września 2019, 17:11

Po pierwsze dopiero najnowsze serie UH-60M/S-70i potrafia przenosić 4 tony ale tylko na podwieszeniu zewnętrznym (Mi-24 tylko 2,5 tony na zewnatrz). W kabinie UH-60/S-70i przenosi praktycznie tylko 2 tony. Pancerz BH (a nie tylko maty wklejki z kevlaru), w tym szyby pancerne zabrałby dużo udźwigu. Poza tym do desantowania stosuje się śmigła na 10-15 osób góra, z racji manewrowości i strat przy ladowaniu pod ogniem. Od czasu strat fok w afganie jankesi znów staraja sie nie przrzucać duzych grup w jednym śmigle, ruscy od straty Mi-26 w Czeczenii. Transport zaopatrzenia to co innego.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 9 września 2019, 15:06

Panie Gnom, gdyby 25 BKP była restrukturyzowana na wzór amerykańkiej KP, to faktycznie by wypadało mieć takie uzbrojone S70i Black Hawki dla tego batalionu ich komandosów. Acz na razie 25 BKP nie ma batalionu komandosów. Winna mieć. Dla desantu komandosów zaś wiadomo, że najlepszy jest Black Hawk ze swoją manewrowością. Acz pod ostrzałem tym komandosów nadal bym preferował z przerobionym Mi24/35 na taksówkę. Pewnie komandosi ci też by to preferowali. :)

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 00:39

Panie gnom juz UH-60L spokojnie zabierał ponad 4 tony na podwieszeniu zewnetrznym. Mi-24 zabiera 2400kg na podwieszeniu zewnetrznym ale wtedy nie wezmie uzbrojenia. Natomiast np UH-60L wewnatrz zabiera zaledwie 1200kg. podobnie Mi-24 zabierał albo zołnierzy albo uzbrojenie podwieszane. A co do deantowania to stosuje sie nawet Mi-26 czy Ch-53/Ch-47, wszystko zalezy od warunków w jakich przebiega desant. pod silnym ogniem nikt go nie będzie wysadzał.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 9 września 2019, 15:01

Zgadzam się, panie Davien. Defensywne zajęcie terenu przed poruszającą się kolumną wroga można wręcz uznać za poruszanie się na własnym terenie. W manewrach ofensywnych lotnictwo może pomóc w tymczasowym wyciszeniu obrony wroga. Co jednak chciałbym zaznaczyć to to, że 25 BKP próbuje się formować na wzór amerykańskich Rangers, którzy są taką inną formacją komandosów, lecz 25 BKP nie jest formacją komandosów. Generalicja zakłada potrzebę na nich jako Rangersów, albo prównywalną w wielkości jednostkę sił specjalnych. Co to oznacza dla 25 BKP nie wiem, oprócz szkoleniowego koszmaru, taktycznego złego zastosowania na polu bitwy i braków w podstawowym sprzęcie do wykonywania podstawowych zadań KP. 25 BKP dziś nie jest formacją nowoczesnej kawalerii powietrznej też, bo jest sformowana na sowieckich doktrynach i zasadach. Struktury ma nieprzeżywalne na polu bitwy. Artyleria? Komandosi (rangers?)? Inżynierzy? Do stworzenia całej dywizji KP (nawet w oparciu o brygadę powietrzno-desantową) nadal będzie potrzeba sformować 1 dodatkową brygadę KP. Tych Rangersów można byłoby sformować wpierw jako bataliony komandosów przydzielone do poszczególnych brygad KP. Możliwość wysadzenia 2500 żołnierzy KP z odpowiednim wyposażeniem we właściwym miejscu i we właściwym czasie może mieć decydujący wpływ. Tak jak możliwość gwałtownej zmiany (350k/h) ich miejsca stacjonowania. Większe taksówki winny być wykorzystywane w większych ilościach przez brygadę śmigłowców dając większy impakt z lądowania takich sił. Temu też preferencja widzi mi się raczej na AW101 i S80. Pod obstrzałem jednak lepiej sprawują się lepiej opancerzone taksówki. Mi24 może być mniejszy od S70i, lecz dysponuje według mnie lepszym pancerzem od S70i, co zwiększa sukces wszelkich misji zrzutu amunicji do wysuniętych stanowisk ogniowych. Warto więc zlecić odpowiednią modernizację dla Mi24/35(kupionych od Czechów?) w WZL nr1, kiedy nowe śmigłowce uderzeniowe zaczną być dostarczane.

Palmel
sobota, 7 września 2019, 16:32

to nie jest s60 tylko N70 dla policji może być, ale ten kto wyśle tym nasze wojska powinien trafić pod sąd za narażanie życia naszych żołnierzy a życia nie da się kupić a helikopter zawsze można

Dyktatorek
piątek, 6 września 2019, 18:50

Powiem tak ...niech spadają na szczaw !!! Oferują Nam mocno przeciętny sprzęt za nieprzeciętne pieniądze plus dojenie Nas na dużą kasę przez długie lata

Ha
niedziela, 8 września 2019, 12:19

To podasz po ile? I w jakiej konfiguracji? Bo wiesz, np. obrońcy Caracala zazwyczaj twierdzą że ich b. wysoka cena średnia - przewyższajaca w naszym kontrakcie cenę średnią niemieckiego szturmowego Tigera - wynikała z drogiego wyposażenia Caracalowych wersji ZOP i CSAR. Ale tylko liczby nie kłamią. Więc zanim coś stwierdzisz sprawdź i potwierdź fakty. Będziesz wtedy wiarygodny.

Gnom
niedziela, 8 września 2019, 17:21

Nie jestem obrońcą H-225M, ale faktycznie przeciętny śmigłowiec ZOP kosztuje 1,5-2 razy tyle co uderzeniowy. Skoro miało być 12-16 ZOP (juz nie chcę pamiętać) to znaczy, że to 1-1,5 mld euro (z ponad 3). Jak dla mnie znaczacy udział. Zwykły UH-60M, w pełni wyposażony wraz z dodatkami pierwszego zakupu to około 40 mln euro. Jak sądziś zile będzie kosztował po uzupełnieniu o zdolności do ppk - będzie tańszy. Tiger w tym układzie to około 55 mln, AH-64 czy AH-1Z wcale nie taniej. Natomiast to, że złupia nas potem jak zbóje to fakt - spójrz na F-16. Ich utrzymanie (nawet w tym procencie) tanie nie jest. A dodatkow krytyczne elementy wysłasz do USA a to wydłuża czas, ilość elementów zastępczych na czas obsług, w efekcie i koszty, lub znacząco obniża dostepność. Tak to wygląda w technice. Oczywiście Davien zaraz Ci powie że BH to 18 mln USD, ale zapewne nie doda, że "Green" i to " Flay Away". Czyli w wersji bazowej (bez wyposażenia specjalnego i systemów uzbrojenia, oczywiście też bez kosztów środków bojowych) bez systemów wsparacia szkolenia i itp. Właśnie w przybliżeniu kosztuje tyle jeden S-70 dla policji.

Licznik
poniedziałek, 9 września 2019, 09:28

Niemiecki Tiger (57szt zamówionych w 2014) to nie 55mln, tylko w 63,2 mln Euro. Przy okazji Niemcy chcieli wejść w spór arbitrazowy z EC bo uznali, że przepłacają za nie. Tajwanski full UH60M (60 szt w 2010) kosztował po 51 mln . Ale goły turecki S70i (109 szt w 2014) tylko 32,2 mln !!

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 00:46

Gnom jak cos nie wiesz to sie zapytaj, bo jak mnie już wywołałeś do odpowiedzi... No to zaczynamy: UH-60M to ok 22 mln usd dla USA, ok 44mln usd na eksport za wersje transportową. Seahawki to siegaja do 190mln usd( Saudowie). Podobnie drogie masz wersje specjalne czyli Pavehawki czy MH-60M, tez ceny sięgaja ok 100-120mln usd za sztuke. A co do ceny S-70i to zapraszam do ostatniego kontraktu na maszyny dla sił specjalnych:) A Caracali ZOP miał byc 8, 8 równie drogich CSAR, 6 zdaje sie SOF, kilka MEDEVAC, ot tak 34 specjalne na 50 ogólnie zamówionych.

Gnom
poniedziałek, 9 września 2019, 14:47

Dzięki ci o wielki, ale ty podobno nie prównujesz zamówień gołych czy saudów (gdy jest ci to wygodne) zatem dlaczego teraz. A co do zamówienia na specjalsów to mówisz o pełnej kwocie czy o tej nikłej do całości części która otrzyma oficjalnie Mielec?

Davien
czwartek, 12 września 2019, 20:23

Panie Gnom ceny za UH-60M to ceny za maszyny flyaway, Caracal dla Francji to 20mln usd w wersi transportowej. Cene za Seahawki tez podałem z pakietem jak dla nas ale sporo skromniejszym, nie było tam dwóch fabryk i zgody na nieograniczone modernizacje i modyfikacje:) Natomiast co do tych nieszczęsnych S-70i dla specjalsów to nigdzie nie podawałem ceny za te S-70i ale jak pan chce. Za S-70i dla sił specjalnych MON dał po 172 mln zł z czego 75 mln zł to cena za sam goły smigłowiec a reszta czyli 97mln zł to ogólna cena za koszty logistyczne, szkolenie załogi , czesci zamienne i doposażenie . Wychodzi ogólnie w granicach 44-50mln usd za maszynę czyli jak widać do takiego MH-60M sporo brakuje:) Zaznaczam że taki H225M w standardzie posiada zdolnośc tankowania w powietrzu, opancerzenie, zintegrowane uzbrojenie strzeleckie i pociskami niekierowanymi oraz torpedy MU-90. Do tego radar pokładowy. Ot tak sobie bo powstawał jako CSAR dla sił francuskich. Tak jeszcze żeby panu wyjaśnić, za gołe smigłowce H225M mielismy zapłacić ok 8mld zł , reszta to dodatki. Wystarczy?

Gnom
piątek, 13 września 2019, 12:26

Otóż o wielki uzbrojenie, pancerz i tankowanie to opcje a nie standard H-225M na rynku. Podobnie torpedy. Być moze Polska zamówiła francuską konfiguracją CSAR - nie wiem, jednak wiem że akurat torped MU-90 to ona nie ma (podobnie jak sonarów (itd). Chyba nigdy nie uczestniczyłeś w rozmowach z dostawcą, ba nawet nie konfigurowałeś sobie samochodu. To że cos jest dostepne nie znaczy że za darmo. Za wszystko dopłacas z (czasem nawet za usuniecie czegoś). Ale ceny faktycznie realne. A z twoich wyliczeń wychodzi dla specjalsów cena UH-60M dla Meksyku, a nie MH-60 dla specjalsów. Natomista MON swego czasu podawał znacznie więcej (ponad 600 mln na doposażenie) - sprawdź - i wtedy dojdxiesz do kwoty zblizonej do H-60 specjalsów.

Davien
niedziela, 8 września 2019, 14:42

Panie Ha, rozumiem że prawda w sprawie Caracali zabolała :) A co do ceny to w tym przetargu S-70i bez uzbrojenia były drozsze o 1mld zł od Caracali z uzbrojeniem wiec jak widać liczby nie kłamia:) Ta srednia cena jak piszesz obejmowała polskie zakłady produkujace silniki i przekładnie, polska kompletna linie montazową, prawo do nieograniczonych modernizacji i modyfikacji maszyny, logistyke i cześci na 30 lat eksploatacji, plus sporo innych rzeczy wiec jak widać całkowicie nie masz racji.

Ha
poniedziałek, 9 września 2019, 09:41

Gdzie ta fabryka silników miała być? I przekładni? A kto by je kupował? Taaa. Linia montażowa? Na całe 25 szt dla Polski bo innej sprzedaży zero?? Prawo do modernizacji? Części za darmo na 30 lat? Z pewnością!! "Sporo innych rzeczy"??? Mam pytanie, co wtedy robiłyby francuskie zakłady produkujące do dziś pojedyncze Caracale, silniki i przekładnie? Co robiliby wtedy Rumuni w swoich zakładach od lat produkujących francuskie śmigła? Przecież po uruchomieniu tej "produkcji" w Polsce i te francuskie i te rumuńskie by zbankrutowały!!! Poza tym jak na razie Caracale sprzedają się fatalnie i żadna armia włącznie z francuską w nie nie inwestuje wybierajac NH90 (średnio np. dla Niemcow po 50 mln Euro). Na szczęście nie kupiliśmy ich, i bardzo dobrze. Na żadnym dealu z Francją jeszcze nie zrobiliśmy. Jakoś szczególnie z Francją nam nic nie wychodzi dobrze. Trzymać się od nich z daleka!!

Davien
czwartek, 12 września 2019, 20:25

Fabryka silników i przekładni w Deblinie, Fabryka z linia montazowa na min 50 H225M w WZL w Łodzi wiec jak pan nie wie wystarczy apytac a nie się osmieszać wypisując totalne bzdury. W Rumunii nie produkuja Caracali ale IAR 330 czyli wersje rumuńska Pumy. Caracale kupuje całkiem sporo państw wiec nie płacz tylko sobie poszukaj ale żebys się biedaku nie załamał:)

Licznik
poniedziałek, 9 września 2019, 09:20

Co do Caracali. Brazylia kupiła nie montownię jak Polska, tylko pełną od podstaw fabrykę seryjnie produkującą, a nie montujacą Caracale z tak wypasionym offsetem, jak nikt nigdy. Brazylia kupiła też 50 Caracali, i też w identycznie mieszanych wersjach jak Polska. My (w 2015) z obietnicą tylko zmontowania drugich 25 szt w Polsce, bo pierwsze nasze 25 sztuk miało przeciez przyjechać gotowych do Polski w skrzyniach z Francji - mieliśmy zapłacić średnio po... 65 mln Euro!!!! Brazylia produkując u siebie od podstaw WSZYSTKO do Caracali zapłaciła (w 2008) za ten sam zestaw średnio.... 37 mln Euro. Niemal DWA RAZY taniej!! Malezja za swoich 12 Caracali w 2010 zapłaciła po 41 mln Euro, a np. taka Tajlandia za bodaj 4 tylko transportowe w 2012 po.... 25 mln Euro. Gdyby zatem nasze Caracal ZOP miał być nawet 2 razy droższy niż transportowy (tajski 25 mln euro?) , to nigdy cena ZOP nie przekroczyłaby 50 mln Euro. My ŚREDNIO mieliśmy zapłacić ok 65 mln!!! ŚREDNIO 65 MLN.???? Wg liczb to my z duuużo gorszym offsetem przepłacaliśmy w stosunku do Brazylii o "drobne" 1,5 mld Euro.

Davien
czwartek, 12 września 2019, 20:32

Panie Licznik, zakłady Helibras należą nie do Brazylii ale do Airbusa, cos jak nasz Mielec. Brazylia kupiła glównie wersje transportowe, a co do ceny panie Licznik to porównuj cene za same maszyny bo oni nie dostali ani fabryki silników i przekładni ani własnej fabryki z linia montazowa a my tak. A teraz dobijania czas dalszy: Malezja płaciła za transportowce bez żadnego offsetu wiec znowu panu żałosna manipulacja nie wyszła. N ale wyjaśnie. U nas tak jak liczysz Brazylie czy Malezję to smigłowce kosztowały 8mld zł za 50 sztuk z czego 34 wersje specjalne. Teraz sobie policz panie Licznik a nie oszukuj i kłam. A co do ceny ZOP to może byc ona nie 2x ale 4-5 razy większa: AS kupuje UH-50M po 44mln usd a Seahawki po 190mln usd. Wystarczy?? Aha nasze Caracale z offsetem, dwoma fabrykami i transferem technologii oraz uzbrojeniem były o miliard tańsze od S-70i bez uzbrojenia i drozsze o 1,5 mld zł od AW-149. Wiec jak widac liczyc pan zdecydowanie nie umie.

Zdziwiony
niedziela, 8 września 2019, 13:33

Problem w tym, że ofertu na heli w tym przetsrgu byly podobne, a Caracal nie był najdroższy.

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 00:47

Najdrozszy był S-70i, potem Caracal a najtanszy AW-149.

Tomek pl
piątek, 6 września 2019, 15:48

Jedną eskadrę można by było zamówić

Fanklub Daviena
piątek, 6 września 2019, 15:27

To jest kupa a nie śmigłowiec pola walki ale nie wątpię, że kosztuje tyle co kilka najbardziej wypasionych Mi-28N.

Etam
niedziela, 8 września 2019, 12:07

Nie wątpię, że jak zawsze masz twarde dane, zamiast naiwnego "nie wątpię"? Podaj ceny zamiast pisać byle co. Nawet Rosjanie nie kupuja obecnie Mi28 bo twierdzą że musi najpierw stanieć. A w tej kwestii są oni dużo bardziej wiarygodni niż twoje "nie wątpię".

robo
sobota, 7 września 2019, 23:22

główną zaletą ruskiego sprzętu jest niska cena odpowiednia dla krajów 3-go świata (n.p. Suchoje za olej sojowy )

Davien
sobota, 7 września 2019, 22:05

Funku, po pierwsze to maszyna wsparcia a nie śmigłowiec szturmowy i porównuj ja np do Mi-8AMTSz ale wtedy bys sie załamał:) Podobnie porównanie Mi-28N to takiego AH-64D/E wypada dla Mila fatalnie:)

Gnom
niedziela, 8 września 2019, 17:37

To porównuj. Bo dla AMTSz wyjdzie drużyna (10-12 luda) jak na BH (ale wtedy bez pancerz i zbirników i doliczeniem jednego strzelca do 12), ceramiczny pancerz na desant i pilotów, częściowo na silniki, a w BH tylko wkładka z maty kewlarowej na drzwi i osłony silników. Ropraszacz na wyloty spalin, na BH tylko skierowanie na wirnik (i to nie na wszysstkich seriach, nie piej mi o tej kiszce HSS). Amtsz bierze jeszcze 2 UPK i 2 B8, system samoobrony z DIRCM (president - wiem wg ciebie kicha), a BH jak na razie nie koniecznie. Dodatkowy zbiornik do środka (1200 km), BH nie (450 km max), na może ze zbiornikami na zewnątrz (trochę ponad 1000 km przy 2 zbiornikach). Gdy do AMTSz założsz zewnętrze zbiorniki (na burty nie na powieszenia), masz dobrze ponad 1500 km. Głowica operatora i głowica pilota w AMTSz (choć nie każdym), w BH tylko jedna. Na razie tyle. Mi-28 zostawię sobie na kolejne twoje dowcipy "o wyższoszości świąt wielkiej nocy nad świętami bożego narodzenia, choć w przypadku Mi-28 i AH-64D/E sprawa jest bardziej wyrównana ze wskazaniem na AH-64 (wg dostepnych danych).

Davien
poniedziałek, 9 września 2019, 00:56

Panie Gnom, nie wpakujesz to AMTSz ludzi i uzbrojenia jednoczesnie, albo to albo to, tak jak np latali w Syrii z "pomocą Humanitarną" w postaci rakiet:) Mi-8AMTSz to odpowiednik UH-60L/M DAP i tu wypada dość kiepsko w porównaniu do amerykańskiej maszyny:) A taki DAP bierze do 16 ppk lub 4 zasobniki Hydr, dodatkowo masz karabiny w dzwiach albo dowolna kombinację ppk i Hydr wiec jak widać Mi-8 daleko do tego. Także znacznie lepsze systemy obserwacyjne, zintegrowany komputer zarzadzający uzbrojeniem, systemy zakłócające, no ale jak widać faktów do wiadomosci nie przyjmujesz:0. A co do Mi-28N kontra AH-64D/E to nawet do wersji D mu duuzo brakuje, a Guardianie nawet nie wspominajac wiec jak widac niezle się usmiałem:) Aha system President-S jest skuteczny jedynie na IR bo tylko na tym go mogli Rosjanie przetestować, jak zareaguje np na IIR nie wiadomo. Aha nawet do tej naszej podróbki BH mozesz podczepić wysiegniki i cała resztę wyposazenia Battlehawka wiec powodzenia:)

poniedziałek, 9 września 2019, 14:57

Jednak dodam jeszcze cos o komputerach i uzbrojeniu

Gnom
poniedziałek, 9 września 2019, 14:55

Miły kolego - wpakuję wszystko co napisałem - czyli 10-12 ludzi, pancerz i dodatkowy zbiornik oraz B-8 i UPK i w Europie polecę. Natomiast zapewne nie wystartuję nim w Syrii przy ponad 40 stopniach ciepła i jeszcze na lotnisku położonym dośc wysoko (a są tam takie), jednak w tych warunkach UH-60M zabierze albo ludzi albo paliwo by trochę przelecieć i na pewno nie weźmie pancerza, czy uzbrojenia. Zbraknie mu udźwigu (rzeczywisty w Europie przy pełnym paliwe to niewile ponad 2 tony, przy blisko 4 tonach Mi-17 w obu przyapadkach dla maksymalnej oficjalnej masy startowej). Jak wczesniej doceniaj USA a nie przeceniaj, ruski jest po prostu większy i cięższy, stąd droga do UH-60W czy próba stworzenia S/H-92 przez Sikorskiego, w tym w nowej silniejszej wersji wywodzącej sie z prac nad VH-92.

Davien
czwartek, 12 września 2019, 20:42

Panie Gnom, na UH-60L DAP wchodzi 8 wyrzutni Hydr po 19 w każdej albo 16 Hellfire i 4 ludzi desantu wiec spokojnie przy jednym zasobniku i 4 km-ach( 2xWKM M2, 2X M134 zabiorę tyle co pan w tym AMTSz a wykorzystam to 3x bardiej efektywnie, tylko po co? Mi-8AMTSz zabiera maks 4 tony czyli tyle ile UH-60L na zewnatrz a pan w AMTSz zabierze maks do 1500kg na podwieszeniach. Aha panie Gnom to że zabierzesz więcej do Mi-8 AMTSz to nie znaczy ze efektywniej wykorzystasz maszynę niz ja UH-60M DAP. Aha UH-60W panie Gnom to nowa wersja Pavehawka a nie większy Blackhawk, wszystkie BH maja ten sam praktycznie kadłub.

Gnom
piątek, 13 września 2019, 12:33

Wiem o wielki czym jest HH-60W. Proponuje abyś sie zapoznał z konfiguracjami DAP, bowiem w niektórych nie można wogóle przewozic desantu (takie podwieszenia). Ta dla scisłości MI-17 bierze 5 ton na zewnatrz. AMTSz oczywiście mniej bo ma pancerz, a czyzby DAP nie podlegał prawom fizyki - jego pancerz i uzbrojenie ważą, nie zwieksza jego masy własnej - chyba jednak tak. Na twoich sławnych pylonach do uzbrojenia (nie myl z tymi na 4 zbiorniki) również nie podwieszasz 4 ton. Zamiast uwielbiać jedno lub drugie (w zależności od artykułu do którego piszezsz) i licytować sie opisami z prasy, zacznij mysleć po inżyniersku i liczyć. Czy kiedyś cokolwiek zaprojektowałeś i obliczyłeś? Jeżeli tak to lepeij podaj typ abym do niego nie wsiadł.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama