Biden staje "szefem koalicji państw demokratycznych"?

10 czerwca 2021, 10:40
840_472_matched__qsor3p_PoroschenkoMerkelandBidenSecurityConferenceFebruary2015
Fot. Marc Müller/Wikimedia/CC BY 3.0 DE
Reklama

Czy Joe Biden staje się szefem koalicji państw demokratycznych – pytają francuscy komentatorzy. Rozpoczynająca się w Wielkiej Brytanii podróż prezydenta USA do Europy już jest szeroko omawiana nad Sekwaną. Większość publicystów zauważa, że "America is back" – Ameryka wróciła.

Dzienniki "Le Figaro" i "Le Monde" w tytułach komentarzy piszą o przywództwie "nowego sojuszu państw demokratycznych". Na pierwszy plan wysunął je też waszyngtoński korespondent Radio France Gregory Philipps.

"Przesłaniem prezydenta Bidena do Europejczyków będzie potwierdzenie, że my, liberalne demokracje, jesteśmy razem, by sprostać wielkim wyzwaniom, takim jak walka z globalnym ociepleniem. Chiny również będą ważnym tematem rozmów, gdyż Biden pragnie, by Europejczycy dołączyli do priorytetu jego polityki, jakim jest strategiczna rywalizacja z Pekinem" – mówił w radiu France Info dyrektor działu Europy waszyngtońskiego think tanku Atlantic Council, Benjamin Haddad.

Reklama
Reklama

"Le Monde" cytuje doradcę Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego Jake’a Sullivana, który - jak wskazuje gazeta - "sprawy nie owijał w bawełnę": "To demokracje i nikt inny - ani Chiny, ani inne autokracje – mają pisać reguły handlu i technologii na wiek XXI".

Komentatorzy dziennika zwracają uwagę, że "ten nowy sojusz demokracji", do którego Waszyngton chce wciągnąć państwa znad Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego (Australia, Indie, Korea Płd. i RPA zaproszone zostały do dyskusji na szczyt G7), "często odbierany jest w Europie jako amerykański nakaz doszlusowania do wielowymiarowego starcia z Chinami - systemowym rywalem USA".

Według gazety "za słodkimi słówkami Bidena kryje się dwuznaczność stosunku do Europejczyków, którzy śnią, że są mocarstwem, a Waszyngton traktuje ich z opiekuńczym pobłażaniem".

"Le Monde" przypomina, że wciąż nie mianowano ambasadorów USA przy NATO i UE, a "dowodem brutalności, godnym ery (b. prezydenta USA Donalda) Trumpa", nazywa ogłoszenie wycofania się z Afganistanu bez uprzedzenia sojuszników.

Agencja AFP jako "kulminacyjny punkt" podróży prezydenta USA wskazuje genewskie spotkanie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. "Oczekiwania Białego Domu są skromne – za cel spotkania stawia sobie większe ustabilizowanie i przewidywalność wzajemnych stosunków" z Kremlem – informuje agencja. Po czym cytuje b. zastępcę sekretarza generalnego NATO, amerykańskiego dyplomatę Alexandra Vershbowa: "Problem w tym, że nie jest pewne, czy Putin chciałby bardziej stabilnych i przewidywalnych relacji". "Le Monde" wieszczy, że "spotkanie zaowocuje jedynie skorowidzem rozbieżności między Waszyngtonem a Moskwą".

Natomiast komentator "Le Figaro" Renaud Girard pisze, że Chiny w oczach prezydenta USA stanowią dla jego kraju "zagrożenie strukturalne", a Rosja "gospodarczo o wiele słabsza od Chin, zagrożenie jedynie koniunkturalne, z powodu ograniczonych ekspedycji wojskowych do państw dla niej buforowych, jakimi są Gruzja i Ukraina". Jego zdaniem "Biden nigdy nie pójdzie na wojnę o Krym albo Donbas", a na długą metę chciałby wciągnąć Moskwę do konfrontacji z Chinami.

"Inteligentnym, mocnym gestem" nazywa publicysta zniesienie sankcji wobec budowy gazociągu Nord Stream 2, gdyż "udowadnia Putinowi, że w przeciwieństwie do polityki wobec Chin nie zamierza wypowiadać mu wojny gospodarczej i jednocześnie robi prezent (kanclerz Niemiec Angeli) Merkel, która stała się trudnym sojusznikiem".

"Zwolenniczka multilateralizmu i grzecznej dyplomacji Francja swobodniej będzie się czuła z Bidenem niż z Trumpem, ale nie powinna dać się zwieść jego dobrym manierom i wielkim pryncypiom" – radzi komentator "Le Figaro".

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Reklama
andys
piątek, 11 czerwca 2021, 09:25

Ktos kto mówi , że wrócił nie moze byc przywódca demokracji , gdyż tacy przywódcy nie odchodza , choćby na chwilę!!

Trzcinq
piątek, 11 czerwca 2021, 07:38

Obwołał siebie szefem a to blisko już by zostać Cesarzem :) Ładnie z panią kanclerz wyglądają na tym zdjęciu. Pytanie mam _ Sprzedał już nas Rosjanom po namowach A. M czy jeszcze chwilkę muszę poczekać na ten moment?

Autor
piątek, 11 czerwca 2021, 05:44

To niesamowite, że kraje które w rzeczywistości są autorytarne narzucają innym tą demokratyczną patologie. To oni na systemie autorytarnym zbudowali swoje potężne gospodarki a państwom mniejszym narzucają system w którym nic nie trzyma się kupy.

Trzcinq wyjaśnia
czwartek, 10 czerwca 2021, 22:49

USA bidena nabiera do nas dystansu. To nie Trump. Spotkanie z Angela wiele wyjaśni. Prawdopodobnie ustępstwa wobec Rosji (NS2) a jakim kosztem to się okaże.

Czytelnik
piątek, 11 czerwca 2021, 12:37

Każdy lewak działa zawsze wbrew interesom Polski. Nawet lewak z USA, że już o rodzimych nie wspominając.

Adr
czwartek, 10 czerwca 2021, 21:45

Biden zostaje szefem koalicji państw zdolnych wyrazić po tysiąckroć swoje oburzenie... Najlepiej kredą na bruku

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 03:16

Jak ja to mówię. Lepszy znany pijak niż anonimowy alkoholik. Lepszy komunista niż zakamuflowany komunista.

mc.
piątek, 11 czerwca 2021, 00:20

Nadzieja Demokratów, że Putin będzie dotrzymywał słowa jest równie głupia i naiwna jak wiara Roosevelta (i Demokratów) że Stalin dotrzyma słowa i podpisanych traktatów.

gegroza
czwartek, 10 czerwca 2021, 21:38

Ten Pan zdecydowanie nie wzbudza zaufania

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 02:54

Jak powiedziała pielęgniarka w domu spokojnej starości.

Palmel
czwartek, 10 czerwca 2021, 20:58

czyli na jaki kraj teraz chce napaść aby tam wprowadzić amerykańską demokrację jak w Syrii, Libii czy Iraku

Trzcinq wyjaśnia szatana
piątek, 11 czerwca 2021, 07:40

Niczym krzyżowcy zaatakuje (a mają już doświadczenie w tym) wprowadzając jedyną słuszną religię zwaną Demokracja.

Gość
czwartek, 10 czerwca 2021, 15:57

Demokratycznych ,czy liberalnych, bo to znacząca różnica.

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 02:55

Czteroliterowych z plusem. Nowy kult.

Gość
czwartek, 10 czerwca 2021, 15:56

W mojej ocenie, polityka Obamy położyła się cieniem na przyszłości USA jako super mocarstwa nr 1, tak w przestrzeni gospodarczej ,jak i militarnej. Wystarczy przytoczyć deficyt handlowy USA w relacjach z UE i Chinami. Jeżeli Biden będzie kontynuował to dzieło , to stracą na tym w pierwszej kolejności obywatele USA.

Kot nr 398
piątek, 11 czerwca 2021, 08:47

Deficyt handlowy z Chinami to dzieło wszystkich prezydentów od czasów Nixona. Nic się teraz nie da zrobić.

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 03:28

Obama to początek końca Stanów. Tak jak Merkel to początek końca UE. Tak nawiasem wszędzie będzie tak jak w Chinach. Zawsze Chińczycy robili podróbki jaki to los jest przewrotny, teraz Zachód będzie podrabiał Chiny. Aplikacje już poinstalowane? Ciekawe kiedy w szaletach miejskich będzie papier toaletowy za jeden uśmiech jak w Państwie Środka.

tut
czwartek, 10 czerwca 2021, 15:20

Sojusze to 15 rząd bezpieczeństwa Polski. Nie tak jak Pan Prezydent zapisał w strategii.

Dr House
czwartek, 10 czerwca 2021, 14:38

Ja na miejscu naszych władz poleciałbym jak najszybciej do Pekinu zawrzeć układ polityczno - wokskowy

Extern
piątek, 11 czerwca 2021, 11:34

Chiny przynajmniej na razie są oficjalnym sojusznikiem Rosji, puki się to nie zmieni, stawianie na Chiny, dla nas bojących się Rosji wydaje się pozbawione sensu.

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 02:58

Tak by wypadało. Tak czy inaczej Państwo to My już mielim.

dlflsdjfklsdjfkds
czwartek, 10 czerwca 2021, 17:18

To głupie rozwiązanie, Chiny są ważne gospodarczo, ale nie mają do nas żadnego dostępu i niewiele mogą nam pomóc.

wert
piątek, 11 czerwca 2021, 12:36

nie do końca. chiny potrzebują Szlaku i Pasa. Mają Iran, Pakistan, liczą na Turcję, maja Grecję, to w w nitce Południowej. Potrzebują Ukrainy i Polski na nitce Centralnej, sowiety ominą rozmarzającym Szlakiem Północnym- morskim. Mamy spore atuty

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 03:01

Mogą dać kredyt na 0.0001%.Stany upadną na własną prośbę. Już nie dużo im brakuje.

Meska
czwartek, 10 czerwca 2021, 13:33

Biden kontynuuje politykę Obamy, czyli sprzedawania Rosji krajów Europy środkowo wschodniej.

andys
piątek, 11 czerwca 2021, 09:30

Jesli to jest tak, to Biden robi dobra robote , zbliza nas do Rosji, aby porządkowac sprawy na naszym wspólnym europejskim domu.

Trzcinq
piątek, 11 czerwca 2021, 07:41

Dokładanie tak. Dziękuję za prawidłowa analizę sytuacji

weret
piątek, 11 czerwca 2021, 01:45

Winne są przede wszystkim Francja i Niemcy i ich polityka ustępliwości... Sam komentarz francuski mówi za siebie.

WAW
czwartek, 10 czerwca 2021, 13:24

Kiedyś miałem takiego "szefa" ; za słodkimi słówkami Bidena nie kryje sie konkret, Europejczyków,traktuje jak pozytecznych idiotów - bez realnych zdolnosci strategicznych, niech Bóg ma w opiece tzw panstwa koalicji demokratycznej z takim szefem na czele.

Analityk
czwartek, 10 czerwca 2021, 13:11

Biden tak jak i Obama, od samego początku popełnia błędy za które przyjdzie USA i jego sojusznikom płacić długie lata. Obama dotychczas był najgorszym prezydentem USA ostatnich lat. Zobaczymy czy tęczowy Biden go przebije....

Kot nr 398
piątek, 11 czerwca 2021, 08:48

Prezydent w USA (i politycy na zachodzie) mają coraz mniejsze możliwości kształtowania realnej polityki. Kierunki zostały określone, im zostaje wykonanie.

Patcolo
czwartek, 10 czerwca 2021, 16:26

Tak samo uważam niestety tak samo.

Red Harris
czwartek, 10 czerwca 2021, 15:15

Masz to jak w banku

Pawełek
czwartek, 10 czerwca 2021, 14:08

ja uważam, że był najlepszy, a najgorszy był tweeterowy Trump i myślę, że żaden przyszły prezydent nie prześcignie w głupocie.

JSM
czwartek, 10 czerwca 2021, 13:42

Idzie jedynie sluszną drogą wytyczoną przez Obamę. W końcu to jego człowiek.

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 03:13

Kto tu czyim był człowiekiem to ja bym nie ferował i się nie zakładał. I tak zaraz będzie rządzić Mata Hari. I moja rada nie zapraszać tego dziadziusia do Nas bo dokona żywota na Naszym terytorium i dopiero będzie zamtuz.

Polish blues
czwartek, 10 czerwca 2021, 12:49

Czyli bez Polski i Węgier

Trzcinq
piątek, 11 czerwca 2021, 07:41

A w którym momencie myślałeś że będzie zgoła odmiennie?

czwartek, 10 czerwca 2021, 15:15

A myślałeś że będzie inaczej

ultraubawiony
czwartek, 10 czerwca 2021, 14:33

A Polska i Węgry nie są w NATO? Gdzie masz napisane że bez tych dwóch krajów?

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 03:08

Benito Orban już długo na Węgrzech nie porządzi. A za nim skończy rządzić to jeszcze Nas sprzeda.

wert
sobota, 12 czerwca 2021, 22:30

i tak to sobie tłumacz. A Orban wygra kolejne wybory

Rocco
czwartek, 10 czerwca 2021, 13:28

Na szczęście, nie przejmujcie się nami przyjaciele zza Buga- my sobie poradzimy

kmdr
piątek, 11 czerwca 2021, 03:06

Poradzimy? My już robimy bokami. Czesi Nas włóczą po sądach, Białoruś zawraca samoloty, a Litwa się śmieje, Niemcy zrobili u Nas śmietnik i ogniska.

Tweets Defence24