Białoruś: uzbrojenie dla dronów na bazie amunicji kasetowej

23 kwietnia 2021, 06:49
VPK
Fot. WPK
Reklama

Jak poinformował Kompleks Wojskowo-Przemysłowy (WPK) Republiki Białorusi, jedna z wchodzących w jego skład spółek - Zakład Elektromechaniki Precyzyjnej opracował amunicję dla małych, bojowych bezzzałogowych statków powietrznych. Co ciekawe podstawą tego systemu jest subamunicja radzieckiej bomby kasetowej.

Wspomniany lotniczy system uzbrojenia został opracowany na specjalne zlecenie Ministerstwa Obrony Republiki Białorusi z myślą o dronach bojowych opracowanych w kraju. Ze względu na ich małą masę i rozmiary oraz niewielką nośność nie mogą one wykorzystywać nawet najlżejszych wariantów klasycznego uzbrojenia lotniczego. W związku z tym białoruscy inżynierowie postanowi przystosować ten problem w dość interesujący sposób. Wykorzystano w tym celu radzieckich bomb przeciwczołgowych małego wagomiaru PTAB-2.5, których 60 sztuk stanowi ładunek bojowy radzieckiej bomby kasetowej RBK-500.

Te niewielkiej rozmiarów i masy bomby lotnicze swobodnie spadające (grawitacyjne) o masie 2,5 kg (w tym 0,45 kg ładunku wybuchowego) zostały wyposażone w nowe obudowy i lotki oraz zaczep do podwieszania pod bezzzałogowcem - w tym przypadku kwadrokopterem UBAK-70, który jest rozwijany przez 558. Zakład Napraw Lotniczy. Amunicja ta może być zrzucana z wysokości od 150 do 3000 metrów w celu rażenia siły żywej oraz pojazdów opancerzonych i nieopancerzonych. Równolegle opracowany został także prototypy wersji rozwojowych tego systemu takich jak zmodernizowanej bomby PTAB-2.5 (o masie zwiększonej do 3,2 kg), PTAB-2.5MB1 czy PTAB-2,5MB2, a także lekkich bomb odłamkowych na bazie ręcznego granatu odłamkowego RG-42, czyli AO-1 i AO-2 o masie odpowiednio 1 i 2 kg.

image
Reklama

Zakład Elektromechaniki Precyzyjnej deklaruje, że może opracować dowolne typy małych bomb lotniczych dla małych bojowych bezzałogowych statków powietrznych. W tym celu możliwe jest wykorzystanie np. szerokiej gamy poradzieckich systemów uzbrojenia takich jak subamunicja bomb kasetowych, ładunki bojowe pocisków rakietowych systemu BM-21 Grad, granatów moździerzowych i ręcznych granatników przeciwpancernych i wielu innych. Zgodnie z wymaganiami potencjalnego klienta mogą one zostać dostosowane do konkretnych charakterystyk działania i taktyki przewidzianej dla danego typu drona zarówno w układzie płatowca jak i wielowirnikowca.

W ostatnim czasie przeprowadzono szereg prób lekkich kierowanych bomb szybowcowych UPAB-05 o masie 6 kg. W dalszej kolejności planowane jest przeprowadzenie demonstracji możliwości bojowych kilku różnych typów krajowych bojowych bezzałogowych statków powietrznych uzbrojonych w wyżej wymienione typy lekkich bomb lotniczych. Część z nich ma zostać zaprezentowane na ekspozycji ich producenta na krajowych targach zbrojeniowych MILEX-2021, która ma odbyć się w czerwcu br.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
Filip z konopi
niedziela, 25 kwietnia 2021, 14:20

Nasi politycy wprowadzą zakaz lotów dronów bojowych i problem rozwiązany. Nikt nas dronami nie zaatakuje.

Rhotax
poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 15:23

A Unia normę Emisji Spalin i żaden T72B3 czy T14 nie wjedzie bo mandat dostanie !

ito
sobota, 24 kwietnia 2021, 07:59

Przy braku naprowadzania/korekty celność takiej zabawki musi być niewielka. Problem polega na tym, że jej cena również, a więc nadaje się do masowego stosowania. A przy masowym zastosowaniu może być niezwykle uciążliwa dla strony przeciwnej- nawet jeśli odsetek udanych ataków będzie niewielki to samo utrzymywanie wojska w ciągłym napięciu spowoduje poważne szkody. Natomiast ta bomba na bazie granatu ręcznego- waga zapewne poniżej kilograma, rozrzut skutecznych odłamków pewnie w promieniu 10-15 m. Gorsza zaraza niż miny przeciwpiechotne. Wydaje się, że nawet opancerzonemu wojsku (tzn. w rozbudowanych kamizelkach kuloodpornych) będzie w stanie dostarczyć obezwładniające ilości rannych. Jest to kierunek, którym nasz zafascynowany WOT- em MON powinien się poważnie zainteresować.

Davien
sobota, 24 kwietnia 2021, 18:42

Ito, to zwykła subamunicja z głowic kasetowych podwieszona pod drona i to wcale nie takiego małego jak ma udżwig poza kamerą ponad 2,5kg A bomby na bazie granatów maja masę 1 lub 2kg co masz nawet podane w artykule.

wiemwiecej
sobota, 24 kwietnia 2021, 00:36

Jesli sasiad naszego kraju ma takie zabawki, to przydaloby sie cos na kontre takiego uzbrojenia. Jakia moze byc odpowiedz WP?

13.12.1981
piątek, 23 kwietnia 2021, 18:24

czyli czekać kiedy to białoruski dyktator rozkaże tymi latającymi cudeńkami z bombami kasetowymi, rozpędzać demonstracje obywateli białoruskich.

Rakieta
piątek, 23 kwietnia 2021, 15:47

W MON panuje przekonanie, że najlepsze decyzje jaką można podjąć, to nie podejmować ich w ogóle. Jest to typowe dla okresu późnego PRL, który przetrwał transformację ustrojową w organizacji szumnie nazwanej Ministerstwem Obrony Narodowej.

Eliza
piątek, 23 kwietnia 2021, 15:42

Podstawowe pytanie, czy to nadaje się na defiladę? Jak nie, to jest to niepotrzebne

Dan
piątek, 23 kwietnia 2021, 15:39

Eee tam, to nie zainteresuje MON. Ich generalnie nic nie interesuje. Byle do wypłaty, byle do emerytury. A w międzyczasie aby się nie narobić, aby nie zmieniać logistyki, nie myśleć. Aby było tak jak było. Wiecie, rozumiecie procedury, uzgodnienia, analizy, dialogi - po co to komu?

Rhotax
poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 15:32

Bardzo trafna analiza MON RP. Dodam jeszcze do tego zakup broni strzeleckiej o kalibrze jaki przez kamizelki rosjan się nie przebije . Zamiast na 6,8 mm od razu przejść .

Anonimowy
piątek, 23 kwietnia 2021, 14:09

Niech wypuszczą te drony to ich z łuku strącimy

Rhotax
poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 15:33

Modlitwą i kulkami z różańca !

Viktor
piątek, 23 kwietnia 2021, 13:49

Kasety cały czas żywe To dlatego mon poddał sie. 6 dni

piątek, 23 kwietnia 2021, 23:42

Bo nie ma kaset

Michał
piątek, 23 kwietnia 2021, 15:50

Zauważ, że te 5 - 6 dni to szacunki optymistyczne, przy założeniu posiadania sprzętu wojskowego według stanu z 2030 roku. Putin powiedział, że może pokonać Polskę w 3 dni i tym razem bym mu wierzył. Raczej orientuje się w stanie naszego wojska lepiej od niejednego ministra.

Rhotax
poniedziałek, 26 kwietnia 2021, 15:34

Dokładnie . Wojskami FR na ćwiczeniach dowodzili Polacy .... czyli pewnie lipnie.

troll leśny
piątek, 23 kwietnia 2021, 12:18

hmmm a zamiast precyzyjnej, dalekosiężnej artylerii, można zaadaptować: katapulty, trebusze i balisty :) w końcu bezgłośne, tanie w eksploatacji, niewymagające specjalistów do obsługi, można zrobić na miejscu...

piątek, 23 kwietnia 2021, 23:43

Najlepsza jest precyzyjna dalekosiężna amunicja kasetowa.

pomz
piątek, 23 kwietnia 2021, 12:17

Nasza armia jak zwykle wszystkie nowinki przesypia. Tak wiem podobno weszlo cos podobnego na uzbrojenie naszej armii, ale czy widzial ktos jakies nagrania z naszymi zabawkami? To powinno wejsc do wojska w tysiacach egzemplarzy! Powinni filmiki nagrywac jak nasze drony walcza na poligonach! A u nas nic.. Panstwo Islamskie jakie ciekawe filmiki publikowalo z dronami i improwizowanymi granatami. Jeden granat na bazie 40mm granatu nawet trafil przez wlaz do czolgu Abrams... Mozna? Mozna!

Piotr Skarga
sobota, 24 kwietnia 2021, 11:41

Nic nie weszło. MON od lat starannie pilnuje by do wojska n i e trafił w znaczącej liczbie żaden nowoczesny sprzęt. Lata temu WB opracowało Mantę (nawet w wersji VTOL), zdolną do przenoszenia nawet do 8 lekkich bomb szybujących Sting. Drugim nosicielem sub-amunicji z WB jest dron Łoś zdolny do przenoszenia np. 2 szt 6kg-owych bomb kierowanych Larus! Gdyby ktoś w MON myślał to dziś mielibyśmy już dawno wyszkolony personel oraz potencjalną dronową siłę powietrzną, a "wariantu z Karabachu" to my moglibyśmy uczyć każdego napastnika!! Tymczasem MON nawet zrezygnował z wykorzystania opcji kontraktu Macierewicza na zakup 900 szt Warmate1. Zakupili za to oczywiście nie istniejące nawet w postaci latajacego prototypu Orliki płacąc po 19 mln od 1 szt. za.... obietnicę opracowania w jakiejś przyszłości drona zdolnego udźwignąć głowicę którą wybrał MON. Głowice wybrali nie wiedząc na czym będzie zainstalowana??? Kolejny celowy sabotaż? Bo kiedy do wojska trafią te Orliki, skoro dziś nawet prototypu nie ma?? Ktoś wie, dlaczego MON z a w s z e wybiera rozwiązanie, na które będzie trzeba baaaardzo długo czekać? Z a w s z e w wersji, której jeszcze nie ma? Z a w s z e z takimi wymaganiami, jakich nikt na świecie jeszcze nie zrealizował przez co z a w s z e nasze wojsko musi czekać na praktycznie całkowicie nowe opracowanie?? I z a w s z e musi to być rozwiązanie najdroższe na świecie!! Dlaczego z a w s z e MON działa na opóźnienie, na osłabienie, na rozbrojenie, na szkodę WP? Ktoś odpowie dlaczego efekty "działania" MON są z a w s z e aż tak szkodliwe dla WP i Polski??

Extern
piątek, 23 kwietnia 2021, 11:06

Swego czasu WB też próbował zainteresować nasz MONowski beton swoimi bombami szybującymi dla BSL o nazwie Sting naprowadzanych elektrooptycznie o zasięgu lotu do 5 km, a i WITu opracował podobny system o nazwie LARUS. Ale niestety u nas nie po to się modernizuje armię, aby podnieść jej siłę ogniową, więc MON tego nie zamówił.

Pch
piątek, 23 kwietnia 2021, 22:56

U nas w ramach modernizacji maluje sie sprzęt poradziecki, kupuje na defilady po kilka sztuk sprzetu z lat 90, a w razie W wyslemy kropidla do ataku na wroga

w67ent
piątek, 23 kwietnia 2021, 15:41

U nas po to się modernizuje, aby zaraz za chwilę znowu modernizować - pod warunkiem, że ta modernizacja za dużo nie przyniesie. Drugi warunek, musi dużo kosztować.

LMed
piątek, 23 kwietnia 2021, 09:08

Mała rzecz a cieszyć może.

Łukasz
piątek, 23 kwietnia 2021, 12:10

Ale nie MON. Oni preferują małe ilości, ekstremalnie drogich rzeczy.

sobota, 24 kwietnia 2021, 11:42

Dokładnie.

Ernst Stavro Blofeld
piątek, 23 kwietnia 2021, 23:44

Niestety tak bo na defiladach tylko takie widać.

Tweets Defence24