Białoruś prezentuje nowy zestaw rakietowy Polonez

23 maja 2017, 16:03
M-30
M-30 Smiercz - to prawdopodobnie te wyrzutnie ma zastąpić wyrzutnia Polonez. Fot. mil.ru.

Podczas targów MILEX 2017 Białorusini zaprezentowali makietę najnowszej wersji pocisku taktycznego o zasięgu 280 km przeznaczonego dla zestawów rakietowych Polonez.

Jest to wspólne opracowanie ośrodków naukowych armii i fabryki Elektromechaniki Precyzyjnej z Dzierżyńska, które ma finalnie doprowadzić do wprowadzenia takiej wersji rakiety do eksploatacji w białoruskich wojskach lądowych.

Zgodnie z danymi z oficjalnych źródeł, nowe pociski przenoszą głowicę bojową o masie aż 480 kg (podstawowa wersja tej 301 mm rakiety przenosi 150 kg głowicę).

Kompleks Polonez to nowy białoruski system mający zastąpić w eksploatacji systemy 220 mm 9K57 Uragan i 300 mm 9A52 Smiercz.

Czytaj także: Rakietowe „Polonezy” już na uzbrojeniu Białorusi. Zasięg: 200 km

Sam Polonez powstał prawdopodobnie w kooperacji z Chinami na bazie ich systemu A200. Świadczyć o tym mogą zastosowane w nim prostopadłościenne kontenery transportowo-startowe (prostsze w składowaniu i użyciu od tradycyjnych wyrzutni rurowych). Nie wiadomo natomiast czy Białorusini pozyskali opracowane w Chinach rakiety dla niego.

Ich kaliber to 301 mm, długość 7264 mm a masa 750 kg. Zasięg rażenia wynosi od 50 do 200 km. Cechują się one stosunkowo precyzyjnym układem korekcji co zapewnia wzrost precyzji rażenia. Część głowicowa jest oddzielana na wierzchołkowej trajektorii lotu od części napędowej i wyposażona w autonomiczny, aerodynamiczny system sterowania. Po oddzieleniu głowica może w określonym zakresie manewrować.

Zdjęcia makiety nowego pocisku raczej nie świadczą o możliwości manewrowania (brak np. powierzchni sterowych w części głowicowej) a jedynie o zapewnieniu zwiększonego zasięgu i zdolności przenoszenia cięższej głowicy bojowej (znacznie grubsza cześć przednia, ale i prawdopodobnie sam pocisk). Jest to najprawdopodobniej zwykły pocisk balistyczny większego kalibru.

Czytaj także: Białorusko-rosyjskie ćwiczenia spadochroniarzy. Pół tysiąca żołnierzy na granicy z Polską

System Polonez posadowiony na MZKT-7930 w układzie 8x8 jest konstrukcją modułową i przystosowaną do strzelań innymi rakietami niż 301 mm. Nowy pocisk może nie mieścić się w standardowym kontenerze (na wyrzutni są zazwyczaj montowane dwa bloki po cztery kontenery).

W skład kompleksu wchodzą jeszcze pojazdy transportowo-załadowcze z dźwigiem hydraulicznym, przewożące dwa pakiety po cztery kontenery oraz pojazd dowodzenia na ciężarówce wojskowej MAZ-6317 w układzie 6x6.

Obecnie na Białorusi eksploatuje się ok. 186 egz. 122 mm systemów 9K51 Grad i ich zmodernizowanych wersji («БелГрад» czyli „Białoruski Grad” na MAZ-6317), 36 egz. systemów Smiercz, 74 egz. systemów Uragan oraz 6-8 301 mm systemów Polonez.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
KornelPL
wtorek, 23 maja 2017, 20:03

Smercz nie ma byc zastapiony - Polonez jest do czego innego , smercz d czego innego

olers
wtorek, 23 maja 2017, 19:47

Poziom polonizacji Spike jest pewnie większy niż białorutenizacji chińskiego Poloneza. Taka prawda

Adrian
wtorek, 23 maja 2017, 19:37

Ile jest od granicy do Warszawy ?

Tadeusz
wtorek, 23 maja 2017, 20:16

Do Grodna z Warszawy jest 250 km, więc pewnie ok. 220

Piotr
wtorek, 23 maja 2017, 19:19

Zakładając, że polowa wskazanej w art. liczby jednostek artylerii jest dostępna do użycia, to i tak Białoruś posiada znaczną przewagę na polską artylerią rakietową i w zasięgu i w ilości wyrzutni. Osobiście uważam, że zamiast pozyskiwać 32 (daj Boże) helikoptery szturmowe, za te same fundusze należałoby rozwinąć siły artylerii zwłaszcza rakietowej dalekiego zasięgu, w liczbie większej niż planowane 54 sztuki + solidne rozpoznanie z transmisją w czasie rzeczywistym. Wydaje się również niezbędnie konieczne pozyskiwanie kierowanej amunicji do haubic 155 mm i ww. W porównaniu do zakupu helikopterów szturmowych, koszt efekt w mojej skromnej ocenie winien być lepszy. Proszę o opinię szanownych Forumowiczów.

jarek
środa, 24 maja 2017, 10:34

"solidne rozpoznanie" z transmisją w czasie rzeczywistym na odległości >200 km to może być wyłącznie dron z napędem spalinowym. Tego typu urządzeń do użycia w warunkach wojny symetrycznej nie ma obecnie nikt na świecie. Owszem są MQ-9, są Globalhawki, ale ich przeżywalność w obszarze nasyconym opl wyniosłaby 0%. Dlatego cele ruchome (czyli np. stanowiska opl, dowodzenia) dla broni o taki zasięgu, czyli np. pocisków manewrujących, rakiet, lotnictwa są wyznaczane w oparciu o dane z satelitów i rozpoznania powietrznego - ale nie w czasie rzeczywistym, a cele nieruchome - czyli np. most, elektrownia - no cóż, wiadomo, gdzie one są, a przesunąć się ich nie da. W przypadku W Białorusini mogą w nas wystrzelić np. 200 rakiet, które spowodują wielodniowy blackout w całym kraju.

bok
środa, 24 maja 2017, 00:42

Potrzebne jest jedno i drugie. Heli dają tez możliwość rozpoznania ale bez warstwowego opl leżymy nawet z dobrą artylerią. Skala zaniedbań jest taka, ze głowa boli. Obecna ekipa tez konsekwentnie uprawia modernizacje pozorowaną.

As
wtorek, 23 maja 2017, 23:19

Co tam 280km. Nasze firmy już potrafią wyprodukować sprzęt strzelający na 40km. Dogoniliśmy zatem sprzęt z II wojny światowej

Mz
środa, 24 maja 2017, 09:37

W Pl powstaną fabryki zielonej farby. Bedą malować trawniki w jednostkach przed wizyta dygnitarzy. ...i kamieni kupa. U nas od lat modernizacja opiera sie na wielkich słowach a zero czynu...

Vigg
środa, 24 maja 2017, 09:04

Tak to jest, ,dobrobyt,, aż płynie ulicami Mińska ale rakiety mają być.

Poleszuk
wtorek, 23 maja 2017, 17:31

Unas zato są koncepcje i założenia i od nowa koncepcje i założenia itd. i tp.

Marek1
wtorek, 23 maja 2017, 22:03

Powoli wszyscy dookoła Homary już mają, tylko u nas MON ... "myśli". Myśli co tu zrobić, by jak najdłużej NIE kupić, a jeśli już trzeba będzie kupić, by była to ilość wyrzutni symboliczna i koniecznie z poważnym ograniczeniem możliwości systemu wynikającym np ... z BRAKU pozahoryzontalnego rozpoznania celów dla Homara. Ot, taki "drobiazg" przerabiany już w nadbrzeżnym dywizjonie NSM.

sjsjddjejeej
środa, 24 maja 2017, 10:19

NSM ma różne możliwości dolotu do celu, nie koniecznie operator jakiegoś radaru musi się lampić w zielonkawy monitorem w kurniku by NSM trafił cel, to metody z II wojny, proponuję poczytać, skończyć szkołę i dopiero zabierac głos

wunderwaffe
środa, 24 maja 2017, 04:34

Czy nazwa tej broni to aluzja do miejsca jej wykorzystania?

bestia
środa, 24 maja 2017, 02:32

Spoko mamy OT to rozwiązuje problem. Zaproszą do polonezą a my im z krzaków, z "wilka". Grrr wrrr

jurgen
wtorek, 23 maja 2017, 16:47

wygląda to poważnie, choć nie wiadomo jak działa

Anty C-cal przed 500+
środa, 24 maja 2017, 19:07

OT i pytanie. Czy koncepcyja obronna tego zapadniego elementu ZBiR (zw. Bielo-i Rosiji), czy jak UW - walenie rakietami ( w tym prod. PRL) + w tym "chemia" po obszarach zabudowanych tzw road blokads itp? Szwedzi z daleka od godzilli z jej efektorami dostali bida"Narew" eksportowe IRISIT. Kuwejt dla granic pisanych od linijki na piasku do dawna ma w zanadrzu uragan?smiercz??, i poprzestali na 30 super heli H225M ,a nie 50

kirgoner
wtorek, 23 maja 2017, 16:19

A Polacy tylko mogą śnić o krajowym odpowiedniku.Tyle nasz przemysł jest warty.

JUZ54B
wtorek, 23 maja 2017, 19:08

Białoruś potrafi a polski przemysł? nic----------------------i dalej nic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

rad
wtorek, 23 maja 2017, 17:55

Tylko że ten Białoruski Polonez powstał na bazie Chińskiego A200,

tak tylko...
wtorek, 23 maja 2017, 17:19

A ja myślałem, że to Białorusini śnią o Polsce... Chciałby Pan mieszkać na Białorusi?

Robert
wtorek, 23 maja 2017, 17:07

To chinski mlrs a200

22
środa, 24 maja 2017, 12:48

Czyli Białoruś ma od nas lepsze systemy rakietowe.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama