Białoruś oskarża Polskę o naruszenie przestrzeni powietrznej. DO RSZ zaprzecza

13 kwietnia 2021, 14:45
DORSZ
Fot. por. Robert Suchy/CO MON (zdjęcie ilustracyjne)
Reklama

Białoruskie ministerstwo obrony oskarżyło Polskę o to, że statek powietrzny naruszył przestrzeń powietrzną Białorusi, wykonując lot z terytorium Polski. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało jednak, że takie zdarzenie nie miało miejsca.

Według resortu obrony Białorusi statek powietrzny, którego nie zidentyfikowano, miał naruszyć białoruską przestrzeń powietrzną wlatując o godzinie 20:45 w poniedziałek 12 kwietnia z terytorium Polski, po czym miał on powrócić nad terytorium Polski. W związku ze zdarzeniem strona białoruska wezwała na konsultacje polskiego attaché obrony.

W rozmowie z Defence24.pl rzeczniczka Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Adriana Wołyńska podkreśla jednak, że takie zdarzenie nie miało miejsca, żaden polski statek powietrzny nie naruszył Białorusi. Zaznaczyła, że granica powietrzna między Polską i Białorusią jest monitorowana przez Dyżurną Służbę Operacyjną, która nie odnotowała naruszenia granicy. Dodała, że w tym terminie wojskowe statki powietrzne w ogóle nie wykonywały lotów w pobliżu granicy Białorusi.

Ochrona granicy w przestrzeni powietrznej, zgodnie z obowiązującymi przepisami (ustawa z 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej), znajduje się w zakresie odpowiedzialności MON, w odróżnieniu od granicy na lądzie i morzu oraz kontroli ruchu granicznego, za które odpowiada minister właściwy do spraw wewnętrznych. Zadania MON w zakresie ochrony granicy w przestrzeni powietrznej wykonuje Dowódca Operacyjny RSZ. Odbywa się to za pośrednictwem Centrum Operacji Powietrznych-Dowództwa Komponentu Powietrznego, które w ramach dyżurów bojowych wykorzystuje także określone siły i środki wydzielone przez Inspektora Sił Powietrznych.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 70
Reklama
Jacek
środa, 14 kwietnia 2021, 22:51

Na mocy porozumienia o rozszerzonej współpracy wojskowej, podpisanego w dniu 15.08.2020 roku - docelowo w Polsce zostanie rozmieszczona pełna eskadra amerykańskich dronów MQ-9 Reaper z bazami w Łasku, Dęblinie i Mirosławcu. W polskiej 12. Bazie Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu została już stworzona infrastruktura techniczna na potrzeby amerykańskiej 52nd Expeditionary Operations Group Detachment 2. Drony MQ-9 Reaper operujące z tej bazy wykorzystywane już są do lotów rozpoznawczych (szpiegowskich) w rejonie Obwodu Kaliningradzkiego, a być może również Obwodów Brzeskiego i Grodzieńskiego…

BieS
poniedziałek, 3 maja 2021, 11:07

Wzdłuż północnej, wschodniej i częściowo południowej granicy RP wyznaczono strefy patrolowe dla BSP z Mirosławca, które codziennie są aktywne. Ciagną się od Zalewu Wiślanego w rejonie Fromborka aż do Dukli w Karpatach. Strefy te oznaczono od EPTR86 do EPTR94 i od EPTR100 do EPTR130.

Jacek
środa, 14 kwietnia 2021, 15:01

W dniu 31.12.2020 r. amerykański dron RQ-4 Global Hawk wystartował z bazy Sigonella na Sycylii, następnie poleciał nad Grecją, Bułgarią, Rumunią i Ukrainą. W dniu 01.01.2021 r. bezzałogowiec przeleciał nad wschodnią Polską i republikami nadbałtyckimi. W drodze powrotnej ponownie przeleciał nad Ukrainę i skierował się w rejon Krymu. Analitycy wojskowi ocenili wtedy, że głównym celem lotu Global Hawka było testowanie rosyjskich i białoruskich systemów obrony powietrznej. Bezzłogowiec używał sygnału wywoławczego - FORTE10, posiadał - nr rej. 11-2049, nr seryjny AF-42. Drony RQ-4B Global Hawk obsługiwane są z bazy Sigonella przez 9th Operations Group/Detachment 4, podporządkowaną 9th Reconnaissance Wing z bazy w Beale w Kalifornii. Wsparcia udziela im personel Northrop Grumman Contract Logistics Support… /Źródło: Altair/

Don KONDOTIERO
środa, 14 kwietnia 2021, 21:56

Przyznasz mi rację że z finezją go prowadził nas zespół

Jacek
czwartek, 15 kwietnia 2021, 09:16

W porównaniu z wcześniejszymi wpadkami, z pewnością był to udany lot rozpoznawczy (czytaj - szpiegowski)... Jednak nie można zapominać o utracie RQ-170 Sentinel w grudniu 2011 roku nad Iranem i RQ-5 Hunter w marcu 2014 roku nad Krymem...

ito
środa, 14 kwietnia 2021, 13:26

Na miejscu DORSZ nie byłbym tak pewien swego- znowu okaże się, że jakiś "przedsiębiorca" przerzucał coś przez granicę i Białorusini go przyuważyli, a nasi nie. Dla łukaszenkowych to oczywiście okazja, żeby się naszych czepić, a nasi będą wyglądać wyjątkowo głupio kiedy się okaże, że jakiś np. dron im umknął- więc na dzień dobry BARDZO dokładnie bym sprawdził, a dopiero potem twardo zaprzeczał

środa, 14 kwietnia 2021, 16:18

Tak, napewno zauważyli drona lecącego nad koronami drzew...

Jacek
środa, 14 kwietnia 2021, 12:46

Pozwolę sobie zaproponować zapoznanie się z artykułem - "Amerykański dron szpiegowski został zaobserwowany nad naszym regionem", który w dniu 26.08.2020 roku ukazał się na portalu internetowym Lublin112 (lublin112.pl)...

Jacek ale nie z Olgino
czwartek, 15 kwietnia 2021, 11:58

Historia z przed SIEDMIU miesięcy co ma z tym artykułem wspólnego?

Davien
środa, 14 kwietnia 2021, 13:43

A co, to nowość dla ciebie?? Wiadomo że drony rozpoznawcze Global Hawk latały nad Polska:))

klawiatura
środa, 14 kwietnia 2021, 11:00

Więzień CIA w Polsce też nie było, tylko że płacimy odszkodowania w wysokości utajnionej.

sarkam
środa, 14 kwietnia 2021, 16:19

Ok. Może powinniśmy zlikwidować lotnictwo wojskowe by nie drażnić Łukaszenki?

Kazik :)
środa, 14 kwietnia 2021, 07:35

Odnieść proszę do WP + MON i obecnej sytuacji geopolitycznej Polska-Rosja-Białoruś-Ukraina-pribałtyka - A oto artykuł z Rzeczypospolitej - Krzysztof Janik - pt. Dokąd wiedzie nas władza - 14.04.2021r. - "Chodzi o to, aby umocnić patriarchalny model państwa.W teorii państwa rozróżnia się rozmaite interpretacje jego istoty, zadań i funkcji. Próbowali zdefiniować to starożytni, od Konfucjusza przez Arystotelesa po Cycerona. Kolejne pokolenia nie uznawały ich odpowiedzi za wystarczające. Na nowo więc definiowano państwo, szukając zarazem klucza do umysłów współczesnych. Zanim jednak przyszedł Rousseau z jego dość nowoczesną koncepcją umowy społecznej, popularność zdobył Jean Bodin, który szukając zrozumiałego objaśnienia dla istoty państwa, porównał go do rodziny. To właśnie rodzina najlepiej ilustrowała mechanizm funkcjonowania państwa. Z władcą na czele, spojona więzami krwi, z jasnym podziałem zadań i obowiązków. Opoką państwa była władza sprawowana przez pater patriae – ojca ojczyzny – a jego podstawą – religia. Archetyp Boga Ojca świetnie wpisywał się w ten model. Skoro władza pochodziła od Boga, a wszyscy byli dziećmi Adama i Ewy, to największym jej wrogiem byli ateiści i inni spoza nacji-rodziny. W XVI wieku koncepcja ta odegrała pozytywną rolę. Integrowała ówczesne państwa, położyła podwaliny pod państwo narodowe, budowała jednolity system władzy państwowej. Do Polski przywiózł ją – wraz z królem Henrykiem Walezym – kanclerz Jan Zamoyski, który bywał na dworach światowych i interesował się doktryną państwa. Wydawało się, że odeszła wraz z monarchią absolutną i feudalnym porządkiem rzeczy. Ku zdumieniu niektórych ożyła w XX wieku, kiedy Hitler odwołał się do więzów krwi, a bolszewicy wrócili ku kultowi przywódcy. Nie umarła wraz z klęskami jej wyznawców. Odradza się do dziś w postaci ruchów narodowych, nadzwyczajnej roli przypisywanej liderom/wodzom w historii i w polityce. Odnajduję ją także w dzisiejszej Polsce. Z kultem Piłsudskiego, który ma żyrować obecnych przywódców i legitymizować – nieobecną ustrojowo – funkcję naczelnika państwa. Z przymiotnikiem „narodowy", który zawiera ważny komunikat – to nasze, nie oddamy nikomu. Nawet jak gdzieś przynależymy (NATO, Unia Europejska), to filozofia wyłożona swego czasu przez Kazimierza Grześkowiaka („co je moje, to je moje, a co twoje, to tyż moje") nadal jest aktualna i nie może być w żaden sposób podważana. Wreszcie z patriarchalnym modelem państwa i życia publicznego, który jest archaizmem, ale nadal niezwykle żywotnym. O jego żywotność dba Kościół i niektóre media, znaczna część polityków i ludu pospolitego – językiem, obyczajami i metodologią opisywania świata. Dba także rzeczywiste kierownictwo polityczne kraju, mające status pozakonstytucyjny, odpowiedzialne przed „Bogiem i historią" – kolejny zresztą ożywiany stereotyp sanacyjny. Nawiasem mówiąc, śmieszy mnie przypisywanie temuż kierownictwu jakiś nadzwyczajnych zdolności strategicznych. Domeną strategii państwowej są decyzje, które definiują rzeczywistość na wiele lat, na całe pokolenia. Jakoś umknęły mojej uwadze takie decyzje podjęte w ostatnich latach. Chyba że znów odwołamy się do teorii państwa i jego rozmaitych interpretacji. Autorem jednej z nich – patrymonialnej – jest XIX-wieczny teoretyk Karl Ludwig von Haller. Uważał on, że z władzą nierozerwalnie związane jest posiadanie, wszelaki majątek jest własnością władzy, mającej prawo do swobodnego nim dysponowania. Niektórzy twierdzą, że zainspirował on Marksa i jego koncepcję własności społecznej, wdrażanej w państwach realsocjalizmu. Tego nie wiem. Nie mam jednak wątpliwości, że zainspirował on – być może nieświadomie, bo wątpię, aby ktoś czytał dziś Hallera – obecną ekipę rządzącą Polską. Wszak temu służyć ma nacjonalizacja, zwana grzecznie „repolonizacją". Przejmowanie banków, skupywanie za państwowe pieniądze podmiotów gospodarczych, zawłaszczanie (polityczne i ekonomiczne) mediów i utrzymywanie ich w politycznej dyspozycji władzy to nic przecież innego, jak budowanie owego patrymonium władzy. To nie cel sam w sobie. To narzędzie umacniające władzę, mające służyć realizacji jej politycznych celów. Cechą patrymonium jest brak wyraźnej granicy pomiędzy majątkiem państwowym a osobistym władcy – wszystkie aktywa są do jego dyspozycji i głównie przeznaczane są na utrzymanie władzy i jego dworu. Czy ta wczesnofeudalna praktyka czegoś państwu nie przypomina? Ale to nie koniec historycznych inspiracji. Lenin w swym dziele „Państwo i rewolucja" dość jasno wyłożył koncepcję państwa bolszewickiego. Najkrócej rzecz ujmując, miało być omnipotentnym – żaden obszar życia społecznego nie mógł być wyłączony spod wpływu tego państwa. Gospodarka, edukacja, kultura, moralność i reguły zachowania się obywateli miały być ustanawiane przez państwo, a co najmniej musiało istnieć na nie bierne przyzwolenie władzy. Z historii wiemy, że to doktrynalne państwo nie zdało egzaminu. W coraz większym stopniu stawało się państwem transakcyjnym: za lojalność polityczną liberalizowało niektóre obszary ludzkiej aktywności. Widzieliśmy to w Polsce sprzed lat, widzimy i dzisiaj. Za lojalność polityczną płacimy 500+ i 13. emeryturą, bo innych instrumentów na razie władza nie ma. Ta lojalność polityczna to nic jednak innego, jak przyzwolenie na ograniczanie demokracji i wolności osobistej, to zgoda na budowę państwa jednolicie zarządzanego przez władzę centralną, marginalizację parlamentaryzmu, wymiaru sprawiedliwości, samorządów i różnorodność ludzkich potrzeb, pragnień i aspiracji. To są drogi idące z różnych stron ludzkiego doświadczenia, ale wiodące do jednego celu. Jest nim państwo autorytarne, z pozorowanymi procedurami demokratycznymi, licencjonowaną opozycją i wystraszonymi elitami. Państwo, w którym nie ma rozdziału dobra wspólnego (czyli państwa właśnie) od władzy, jednostki zastąpione są elektoratem, a wszyscy marudzący stają się wrogami Polski. To przeciw temu modelowi zaprotestowały ostatnio kobiety i młodzież. Dlatego że zaczął się on rozpychać w przestrzeni publicznej, wyszedł poza politykę, wkroczył na obszary zastrzeżone do tej pory dla jednostki i jej wolnej woli. Został – słusznie zresztą – odebrany jako krok w kierunku totalitaryzmu, dokonywany kosztem praw człowieka. Nie chodzi wszak wcale o aborcję, jak sądzi znaczna część komentatorów i obywateli. Chodziło o to, aby umocnić patriarchalny model państwa, rozszerzyć i umocnić władzę sprawowaną w niejasnych okolicznościach konstytucyjno-prawnych. Aby wyjąć spod jakiejkolwiek kontroli patrymonium władzy. Temu też podporządkowano zresztą politykę ograniczania i zwalczania pandemii. W tym chaosie zakazów i nakazów, zmieniających się decyzji, niepotrzebnych zakupów i niekonsekwentnie realizowanej kolejności szczepień idzie o przyzwyczajenie nas do tego, że nic nie jest racjonalne i przewidywalne. I tylko władza wie, o co chodzi. A jak nie wie, to dzwoni do Chińczyka. Im się udało takie państwo, to i może nam się uda."

Batko Machno
środa, 14 kwietnia 2021, 19:02

W punkt!

Kazik :)
środa, 14 kwietnia 2021, 06:42

Car Putin próbuje Ukrainę i Nas zastraszyć używając Baćki. A my powinniśmy odpowiedzieć czerwonym stanem gotowości bojowej i zwiększonymi ćwiczeniami rezerwy oraz WOT.

rexio
środa, 14 kwietnia 2021, 00:16

Jeszcze będziemy dziękować PiSowi za wzmacnianie wojska i WOT.

higroskop
środa, 14 kwietnia 2021, 12:27

najpierw niech wzmocnią, a potem bedziemy dziękować, póki co sprawnych okrętów podwodnych mamy jedno wielkie Zero.

wert
środa, 14 kwietnia 2021, 13:45

OP chcesz powalczyć z Białorusią? No mają u siebie dowództwo sowieckich OP, można by je storpedować. Przeskoczą górą Bramę Smoleńską, jest szansa że dotrą

Szkoda
wtorek, 13 kwietnia 2021, 22:12

Białorusini niestety niedługo przekonają się czym jest wojna... Mogli tego uniknąć nie bojąc się protestów

czarno to widzę
środa, 14 kwietnia 2021, 09:33

Jeżeli uda nam się zorganizować majdan na Białorusi, to Białorusini popadną w jeszcze większą biedę niż Ukraińcy.

Ercik Rob
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:38

Przemytnicy dronem fajki przerzucali przez granice. Podobnie jak na granicy z Ukraina.

naruszyciel
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:27

Wrócił, ale 13 kwietnia, chyba stracili go z radarów? Bat'ka nie nerwujsia, Putin się nie czepia.

kostek
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:02

Mam nadzieje, że w związku z aktywnością sowieckich i białoruskich wojsk przy granicy Ukrainy i na terenach okupowanych nasze siły również są postawione do pionu, wstrzymane przepustki i urlopy a do jednostek jadą ciężarówki z dodatkową amunicją i zaopatrzeniem?

Edek
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:57

Nad Krzesinami cały czas latają w nocy

---
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:56

Nasze czołgi w większości rozkręcone na części, bo moderka się przeciąga. Jeśli w ogóle połowa potencjału pancernego jest w gotowości to mamy szczęście, ale obstawiam że max 30%. To samo z F-16 pewnie (albo gorzej)

środa, 14 kwietnia 2021, 16:25

Na szczęście w Polsce o wiele lepiej.

Riddler
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:10

Jak już piszesz o nadziei, to lepiej módl się, żeby grubsza sprawa na wchodzie nie wybuchła w weekend.

hged
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:54

już w ten weekend?

Steve
wtorek, 13 kwietnia 2021, 18:24

Może dążą do sprowokowania starcia powietrznego/morskiego. Chcą mieć pretekst.

Roman
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:30

sprowokowanie starcia powietrznego/morskiego? Powietrzne to może przez przelot jakiegoś przemytniczego An-2 (w kodzie NATO Colt), ale morskie to chyba tylko rzeczne na Bugu

Wawiak
wtorek, 13 kwietnia 2021, 22:25

Starcie powietrzno-morskie nad granicą polsko-białoruską... Czyżby S-F nurtu katastroficznego (gwałtowne podniesienie poziomu mórz i oceanów)? 8-]

Lord Godar
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:16

Starcia morskiego z Białorusią piszesz ...

Muminek
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:53

Jutro pokażą CGI z radarów, jak śledzili polskie F-35, których jeszcze nie mamy, ale oni już je widzą...

cbuif
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:26

wygląda jak koordynowana akcja Chin i Rosji. Ukraina (Tajwan także) powinny mieć się na baczności w najbliższych miesiącach.

Gosciu co jest?
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:26

Polska bombarduje Bialorus swoimi Su-22

Ja
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:24

Mam nadzieję że jakiś myśliwy nie zabłądzi koło granicy bo uznają to za polską inwazję.

J Beck
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:20

czekamy na transgraniczny korytarz do obwodu Kaliningradzkiego

Gnom
środa, 14 kwietnia 2021, 07:52

To przez Litwę i to wprost z Rosji.

Science
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:14

Białoruś sobie fika a Polska finansuje ich studentom liczne stypendia na naszych uczelniach...

BadaczNetu
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:18

Nie tylko studenci. Całe mnóstwo Białorusinów uczy się w polskich liceach. Polska matura to najłatwiejszy sposób na polskie obywatelstwo. Ci Białorusini uczą się Polskiego bo nie chcą wracać do Łukaszenki. Dla nich Polska to nadzieja i trzeba im ją dawać.

jam Onufry
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:09

Zamiast zciagac rosjan, ukraincow czy bialorusinow powinni pomyslec o wnukach zeslancow ktorzy czekają na pomocna dlon polski.

bender
środa, 14 kwietnia 2021, 11:00

To już się wydarzyło. Jakieś kilkanaście lat temu ściągnęliśmy do Polski potomków zesłańców z Kazachstanu, poza tym wydajemy karty Polaka.

Hahaha
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:47

I bardzo dobrze, że finansują. Widziałeś ile dzieci się rodzi u nas?

JOJEK
wtorek, 13 kwietnia 2021, 18:52

Czego się czepiasz zwykłych ludzi niech się uczą i pracują niech zostaną trzeba ich przeciągnąć do nas

Chyżwar dawniej Marek
wtorek, 13 kwietnia 2021, 18:49

Nie wziąłeś pod uwagę, że ci studenci mogą mieć Batki serdecznie dość? Mają pecha, że z Białorusią potoczyło się tak, jak się potoczyło. My zaś nie mamy żadnego powodu do tego, żeby ich nie lubić.

igofun
wtorek, 13 kwietnia 2021, 22:03

to są ludzie, którzy stracili nadzieję, że za ich życia cokolwiek na Białorusi się zmieni i wyjechali. Na dodatek są pracowici, sumienni i uczciwi. Wartościowi.

Nysa
środa, 14 kwietnia 2021, 09:53

Na Białorusi jest znacznie lepiej niż w Polsce. Pełny socjal , praktycznie nie ma bezrobocia. mieszkania za darmo , świetna infrastruktura itd.

środa, 14 kwietnia 2021, 16:28

W Rosji to już wogóle musi być raj :)

ciekawy
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:03

Dodatkowo, Ci ludzie będą bardzo dobrze zorientowani jak się żyje u nas w stosunku do Białorusi. Takie studia to jeden z elementów soft power i zdecydowanie należy zwiększać nasze zaangażowanie w tej kwestii.

Nysa
środa, 14 kwietnia 2021, 09:54

Na Białorusi żyje się znacznie lepiej niż w Polsce.

GB
środa, 14 kwietnia 2021, 20:08

Pewnie w Korei Północnej i jej podobnej Rosji też...

sarkam
środa, 14 kwietnia 2021, 16:28

W Wenezueli i Syrii zapewnie też.

Monkey
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:08

@Chyżwar dawniej Marek, @ciekawy, @Hahaha, @JOJEK: 100/100. Szczególnie że oni nigdy naszymi wrogami nie byli.

baba
środa, 14 kwietnia 2021, 09:05

Przed Unią w Krewie byli.

gregoz68
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:09

Gliwice?

Beryl
wtorek, 13 kwietnia 2021, 18:37

Do Gliwic to jeszcze daleko. Urbanowicz już w 1936 zestrzelił radziecki samolot rozpoznawczy.

gregoz68
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:02

Wiem. Oni natomiast wiedzą, że Grodno ma przyznane virtuti (drugie miasto po Lwowie) a my w kinie Kijów oglądaliśmy Idź i patrz. Jerzy Turonek, Białoruś pod okupacją niemiecką:)

Andrettoni
wtorek, 13 kwietnia 2021, 16:52

Prawie jak Taiwan

p
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:15

polska nie ma żadnego myśliwca zdolnego do podniesienia w powietrze więc czego oni nas oskarżają u nas wszystkie myśliwce w remoncie

Gnom
środa, 14 kwietnia 2021, 07:51

Akurat ma wystarczająca ilość na pary dyżurne. Sądzę, ze raczej należałoby zapytać białoruskie władze o to, czy nie był to przypadkiem przemyt konkurencji, zatem nie zgłoszony do służb bezpieczeństwa Białorusi, ot taki tam urok władzy.

Davien
środa, 14 kwietnia 2021, 13:48

Wow to duzo tych par dyzurnych mozemy wystawic, bo az 20 naraz i jeszcze 8 maszyn w odwodzie zostanie:)) Dla twojej wiedzy panie Gnom Polska ma 41 F-16 w pełnej gotowości bojowej,

Gnom
czwartek, 15 kwietnia 2021, 07:36

Tez czytałem komunikat MON, zatem nie potrzebuje uszczknąć blasku "twej światłości". Kolejny raz dajesz dowód tego jak niewiele wiesz (a do tego rozumiesz po polsku) tak a nie inaczej interpretując post (o ile go przeczytasz).

GB
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:39

Hmm??? Ostatnio polskie myśliwce eskortowały amerykański bombowiec B-1B zdolny sam zatopić wszystkie większe nawodne okręty rosyjskiej Floty Bałtyckiej. Ilość polskiej eskorty była zupełnie wystarczająca w stosunku do przestarzałego rosyjskiego lotnictwa.

Monkey
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:10

@GB: Podziwiam twoją wiarę w to, co piszesz. "Silni, zwarci, gotowi" naprawdę do ciebie przemawiają.

środa, 14 kwietnia 2021, 16:30

To nie jest wiara. Tylko fakty i znajomośc danych historycznych.

prawdziwy itd.,itd. .
środa, 14 kwietnia 2021, 13:04

"przemawiają" hasło(Silni....)raczej "przemawia" miejscowi się nawet w tych przysłowkach gubią a co dopiero Imperialni.

GB
środa, 14 kwietnia 2021, 08:10

Po prostu USA już raz pokonały znacznie silniejsze od dzisiejszej Rosji ZSRR. Od początku lat 90 Rosja cały czas się cofa (bo takich wybryków jak zajęcie Krymu nie liczę), a USA/NATO/UE rozszerza swoje wpływy także w byłych republikach ZSRR. Praktycznie już całe Bałkany (oprócz Serbii), Ukraina, Gruzja, ostatnio Azerbejdżan są w sojuszu z USA/NATO/UE. A wszystko to kiedyś była strefa wpływów ZSRR, którego następcą jest Rosja.

Tweets Defence24