Reklama

Białoruś: nowe rosyjskie bazy zależne od obecności wojsk USA w regionie

1 czerwca 2018, 14:50
Mi-24 Rosja 2
Fot. mil.ru

Szef białoruskiego MSZ Uładzimir Makiej powiedział w Brukseli, że jego kraj nie planuje rozmieszczenia na swoim terytorium rosyjskich sił zbrojnych. Mógłby to jednak rozważyć, gdyby jakiś kraj, np. Polska, zdecydował się na stałą obecność wojsk USA - pisze Reuters.

Przebywający w Brukseli minister wyjaśnił, że Białorusi zależy na dobrych stosunkach zarówno z Unią Europejską, jak i z Rosją. Zaznaczył jednak, że obecne stanowisko jego kraju może się zmienić, gdyby się okazało, że w Polsce będzie się zwiększała obecność wojsk amerykańskich. Ocenił, że amerykańska baza w Polsce mogłaby pogłębić "nieufność" w regionie.

"Wszystko jest możliwe. Na dziś nie planujemy rozmieszczać nowych zagranicznych baz wojskowych na terytorium Białorusi, bo chcielibyśmy mieć wkład w bezpieczeństwo w naszym regionie i nie chcemy być źródłem problemów" - mówił Makiej, dodając, że Białoruś "musi jednak brać pod uwagę przyszłe kroki swoich sąsiadów".

Na początku maja szef MON Mariusz Błaszczak informował, że Polska stara się o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej na wschodniej flance NATO. Zdaniem ministra są na to realne szanse, ale rozmowy w tej sprawie to "proces, który musi potrwać".

Jeszcze w tym roku w Polsce ma zacząć działać amerykańska baza antyrakietowa, zapewniająca obronę przed ograniczonym atakiem rakiet balistycznych na terytorium Polski i część europejskiego obszaru NATO. To zarazem jeden z zasadniczych elementów powstającej sojuszniczej obrony przeciwrakietowej (Ballistic Missile Defence, BMD).

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 52
Reklama
Mario
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 11:36

W Brześciu nad Bugiem rosyjskie wojska już dawno są.

AWU
sobota, 2 czerwca 2018, 21:57

Dla równowagi Łukaszenka zagroził dziś Moskwie przywrócenie kontroli na granicy z Rosją. Chodzi o zniesienie obowiązku wizowego dla obywateli UE na Białoruś do 5 (proponują nawet 15)dni co nie podoba się na Kremlu.

malkork
sobota, 2 czerwca 2018, 19:45

Właśnie wczoraj jak wracałem z zawodów biegowych w Śmiglu jechali Amerykanie... Prowadził ich samochód Żandarmerii Wojskowej który na drodze zachowywał się jak Dzon Wayne , zmuszając samochody jadące z naprzeciwka do zatrzymania się bo jadą niezwyciężone wojska amerykańskie ( Irak ,Afganistan, Wietnam). Amerykanie jadący na wozach bojowych wyglądali butnie...

Fort
niedziela, 3 czerwca 2018, 04:38

Wzruszyła mnie Twoja historia:)

łowca szithednych szwajnhundów z fabryki
sobota, 2 czerwca 2018, 22:34

oj iwan ... wyznaczasz nowe granice żałosności ....

xd1
niedziela, 3 czerwca 2018, 12:14

widać nie każdy ma inklinacje do bycia niewolnikiem w pozycji klęczącej wg. radka ministra

PiotrEl
sobota, 2 czerwca 2018, 00:39

Amerykanie prą do kolejnej Swiatowej wojny - ich zdaniem znowu ma ich ominąc a cały \"zaszczyt\" spadnie na wschodnią i środkową europę. Bedą walczyć do ostatniego Polaka, Ukraińca czy \"prybałta\". Białorusini nie chcą byc na tej liście z drugiej strony. Cała USA jest w Europie na \"ha...\" potrzebna.... Samobójcze pomysły mieszkańców kraju nad Wisłą są powszechnie w Europie znane i nie za bardzo akceptowane. Zostanie jak mówię Ukraina, Polska i 3 kraje bałtyckie (na chwilę) no i trener zza Wielkiej Wody z megafonem...

Davien
sobota, 2 czerwca 2018, 11:59

Jak na razie trolliku to do wojny prze twoja Rosja co udowodniła juz w Gruzji, Donbasie itd. Wiec naprawde daruj sobie kiepską kremlowska propagandę.

Palmel
niedziela, 3 czerwca 2018, 02:30

Do niedouczonego Daviena naucz się angielskiego i przeczytaj sobie raport NATO na temat wojny w Gruzji kto go wywołał, ale w tym raporcie i tak nie ma całej prawdy sakaszwili dał się sprowokować Putinowi ( czekal pół roku z tym) bo myślał że przyjdzie pijana armia jak za Jelcyna a tam przyszło wojsko ostrzelane i zaprawione w boju które 3 czy 4 przeszło Czeczenie, Gruzini byli pewni siebie bo mieli zmodernizowaną broń prze Izrael i armie przeszkoloną przez Izraelskich i Amerykańskich Instruktorów, a Rosjanie zdobyli tam min polskie gromy i mają je u siebie i mogą je na niby sprzedać komu chcą, a co do wojny w latach 70 na PO (był taki przedmiot w szkołach średnich) uczono nas że w przypadku wojny to od Renu do Wisły będzie martwa strefa to teraz przesunie się pomiędzy Odrę a Dniepr i będzie rozwiązany problem Rosji i Niemiec będą wtedy graniczyć ze sobą

Davien
niedziela, 3 czerwca 2018, 19:55

Do kiepskiego trollika z Olgino:) Wojne w Gruzji wywołała Rosja najpierw odrywając Abchazje i Osetię od Gruzji a nastepnie prowokując co chwila Gruzinów wiec daruj sobie rosyjskie kłamstewka:) Całej reszty twoich bredni nawet nie ma sensu komentować.

Hanys
sobota, 2 czerwca 2018, 15:48

Jak Rosja może przeć do wojny, skoro wg m.i. twojej propagandy Rosja posiada sam bezużyteczny złom nie mający szans z niczym, Chiny zjadają Syberię, Rosja przegrała na Ukrainie i nie jest w stanie pokonać \"cyborgów\" ukraińskich a miałaby się rzucać na NATO? W ogóle ciekawe w jakim celu, żeby zburzyć rurociągi na których tak świetnie (ostatnio coraz więcej) zarabia? A Polsce sprzedają ropę, gaz i węgiel chyba po najwyższej cenie, więc jaki cel miałaby Rosja w militarnym przejmowaniu Polin? Przecie Polin to nie ruski interes :)

to jest bardzo proste
niedziela, 3 czerwca 2018, 17:47

Masz rację, Rosja nie prze do wojny tylko raczej chce się wyizolować przez takie działania. Po co? Ano po to żeby kasta superbogatych, którą umownie nazywamy tu \"Rosja\", mogła dalej żyć w bogactwach i luksusach bo jak przyjdzie demokracja, to przyjdzie i rozliczenie tych majątków.

wania
niedziela, 3 czerwca 2018, 12:41

Bo Rosja to taki lokalny bandyta. Napada na słabszych a silniejszych się boi. Przy bogactwach naturalnych powinna być na poziomie Norwegii czy Kanady a jest na poziomie afrykańskiego watażki. Jedyny czas rozwoju to czas okupacji nas i innych krajów. Po uwolnieniu się spod ich wpływów zaczęliśmy się rozwijać. Jak kończy się pozostanie pod ich strefą wpływów widać po Ukrainie. Nikt nie zakłada napaści Polski czy NATO na Rosję tylko odwrotnie. To nie NATO straszy Rosję tylko Rosja straszy świat. Przykładem jest chociażby pokaż Putina przed wyborami.

Patcolo
niedziela, 3 czerwca 2018, 08:25

Oj chyba kryzys wieku średniego dopadł. Do lekarza proponuję na nóżki bo dla innych organów za późno

Davien
sobota, 2 czerwca 2018, 19:43

Tia, oczywiscie Ukraina zaatakowała Rosję a nie odwrotnie:)) Oczywście to Polska ćwiczy nuklearny atak na Moskwę i grozi wszystkim wokół:)) Oj panie hanys dawno takich bajek nie czytałem:))

Caton
sobota, 2 czerwca 2018, 19:17

Rosja jest za słaba żeby cokolwiek robić w otwarty sposób. Na dziś wystarczy jej destabilizować sytuację w jej \"strefie wpływów\" (Ukraina, Gruzja, Mołdawia, Serbia i właściwie całe Bałkany) tak żeby jej się one nie wymknęły na zachód. Co jej szkodziło w 2014 od razu zająć całą Ukrainę? Mają przecież tak wspaniałe jednostki areomobilne. Wysadziliby desanty pod Lwowem i kto by z zachodu się odważył choćby machnąć palcem? A jeżeli nawet to sama decyzja zajęłaby kilka lat bo te szpicle Stasi i innych postsowieckich wywiadów, które rządzą dziś UE by to pięknie paraliżowali. Jak urośnie w siłę (dzięki Petrodolarom, Nordstream-om, Southstream-om, Tureckim Potokom itp.) i rozłoży demokrację we Włoszech, Hiszpanii, kupi kolejne w Niemczech, Francji itd. itp. to zrobi kolejny krok i to bardziej zdecydowany. Dziś jesteśmy świadkami rozstawiania pionków na szachownicy i lepiej że amerykanie w tym nam pomagają bo na nikogo innego w Europie liczyć nie możemy. Ci którzy by chcieli są za słabi i za mali, a Ci którzy by mogli się już sprzedali Putinowi. Dzisiejszy świat (zachodu) opiera się na napychaniu kasy forsą i nie ważne jak, z kim i kto na tym straci. Putin przedstawiciel wschodniego rozumowania traktuje pieniądze jako broń ofensywną. Jeżeli się nic nie zmieni to Waszym zdaniem kto wygra? Ceterum censeo Carthaginem delendam esse (cyt. Marcus Porcius Cato)

Box
sobota, 2 czerwca 2018, 17:43

Co widać po tym jak cała nagonka na Polskę ruszyła po spotkaniu premiera Izraela z gaspadinem prezidentem hehe:) Dwa: oczywiście, upadając rosja nie jest w stanie pokonać usa, ale bez wsparcia tego ostatniego dla Europy wschodniej może bez problemu eliminować kolejne kraje i na to jej złom wystarcza i dlatego obecność usa jest jak najbardziej potrzebna i porządna. I właśnie tu mamy wyjaśnienie zbliżenia izraelsko rosyjskiego. Rosja wie, że Izrael ma duże wpływy w usa, wiec szczujac na nas Izrael, zraża nas do usa i w ten sposób pozbywiamy się jedynej tarczy którą mamy do obrony przed Rosja i w ten sposób wystawiamy na odstrzal. Tak więc, jeśli komuś na rękę jest granie, wspomnianym przez ciebie \"polin\" to właśnie Rosji i Putinowi. Po za tym, ciekawe jest, że wszędzie tam gdzie jest stała obecność stanów Zjednoczonych jest pokój, bezpieczeństwo i zamożność (gdy mówimy o krajach z kręgu cywilizacji zachodniej), a tam gdzie rosja bieda, nędza i ubóstwo i wszyscy jakby mogli już dawno uciekli by z tamtąd do tych \"złych\" Stanów.

zyg
sobota, 2 czerwca 2018, 09:35

do wojny to zawsze prą ci którzy \"nie mają\" którzy nie potrafią nic wyprodukować i sprzedać z zyskiem.. podstawy socjologii i historii ekonomii się kłaniają? A twoi pracodawcy od kiedy istnieje ich niepodległe od Mongołów państwo czyli 1490r żyją z rabunku właśnie z powyższych względów.

clash
sobota, 2 czerwca 2018, 09:28

no nie rozplacz sie tylko Sasza

tak tylko... (Michał Rakowski)
sobota, 2 czerwca 2018, 09:26

Nie wstyd ci na branżowym portalu pisać takie propagandowe głupoty?

Kiks
sobota, 2 czerwca 2018, 01:19

Znowu na chleb zabrakło?

Siergiej
sobota, 2 czerwca 2018, 16:59

Jaki chleb towarzyszu? Nie ma już dawno chleba, jest ersatz z trocinami.

Czesio
piątek, 1 czerwca 2018, 22:29

Niezależnie od wszystkiego Białoruś to jedna wielka ruska baza wojskowa. To kraj na ruskiej kroplówce. Nie ma się co tym tematem zajmować.

Tremor
sobota, 2 czerwca 2018, 17:19

Bialorus to dzielnica moskwy tam jest wiecej Rosjan niz Bialorusinow wojskowych

zgred ojczyżniany
piątek, 1 czerwca 2018, 20:55

Aspekt do rozważenia - co uczyni Warszawa :Waszyngton ...? A co symetrycznie Moskwa : Mińsk ...? Czyżby strefa zimnowojenna przeniosła się z NRD : NRF ...? Czas pokaże jak sprawa obecności poszczególnych wojsk się rozwinie - na razie idzie to w KONFLIKT ...!!!! Okupacja - DOBROWOLNA ...??? Na następne dziesięciolecia ogarnie już nie zachodnią Europę lecz środek i bałtyckie kraje ...? Czarno widzę te napięcia na linii Waszyngton - Moskwa ... podobno boimy się ???

wania
niedziela, 3 czerwca 2018, 12:52

Tak my się boimy bandyckiej Rosji. ZSRR nie zaatakował zachodu mimo posiadania pod butem ponad 200 mln niewolników pracujących na Rosję. Teraz te 200 mln jest po drugiej stronie barykady i się z tego powodu cieszy. Gdybyś myślał jak większość Rosjan, że Polska zdradziła Rosję która nas oswobodziła to zapamiętaj, że Rosja nas napadła w 1939 roku i okupacja trwała z przerwą na wojnę z sojusznikiem Rosji czyli Hitlerem do końca lat 90. Nie, nie oswobodziliście nas. My uważamy, że przestaliście nas okupowac jak inne kraje. Jak się wychodzi na okupacji socjalizmu widać po NRD i RFN. To komuniści zbudowali mur, i to z waszego raju wszyscy chcieli uciec na zachód.

AWU
piątek, 1 czerwca 2018, 23:04

przypomnij nam raczej historię Berlina Zachodniego otoczonego przez trzy armie sowieckie plus siły NRD. Sowieciarze próbowali go zadławić lecz nigdy nie odważyli się na otwartą agresję. Dzieki obecności amerykańsko-francusko-brytyjskiej brygady która nigdy nie miała więcej niż 100 czołgów. Rosjanie jak hieny nigdy nie zaatakują silniejszego chyba że od tyłu gdy sądzą że mają przewagę strategiczną, a nawet to kończyło się z opłakanymi dla siebie skutkami? Przez 45 lat Naród Polski mógł tylko marzyć aby być \"OKUPOWANYM\" przez USA jak pobite Niemcy czy Japonia.

bettor
piątek, 1 czerwca 2018, 20:55

bialorus miala isc w dobra strone ale to nasz wrog, i tak trzeba ich traktowac. dopuki sa pod butem rosij.

gijae
piątek, 1 czerwca 2018, 19:41

Z Białorusią mamy 4% PKB wymiany handlowej, ze Stanami Zjednoczonymi poniżej 1%. Zastanówcie się, który kraj jest dla nas ważniejszy.

robo
sobota, 2 czerwca 2018, 11:55

skąd te dane? Ze sputnika? Wg GUS nasz eksport do USA to 1.7% a import 2.8% Białorusi nawet nie wspomniano. Nie ma to jak sowiecki troll kłamiący aż mu piana z pyska cieknie....

Davien
sobota, 2 czerwca 2018, 19:45

Robo ale on pisze o handlu Rosji z USA i Białorusia, wtedy to ma sens:))

Czesio
piątek, 1 czerwca 2018, 22:35

A ty kto jesteś, ruska swołocz? 4% czy 1% tej wymiany handlowej, co to za różnica czereśniaku? Bez Białorusi Polska przetrwa, a bez USA najprawdopodobniej nie! Sojusznika trzeba szukać tam gdzie jest silna gospodarka i armia, a nie w państwie wydmuszce. Zastanów się jełopie kto pomógł aliantom europejskim wygrać obie wojny światowe, czyżby Białoruś?

zyg
sobota, 2 czerwca 2018, 00:05

@Czesio: wyraziłeś me myśli w sposób najbardziej adekwatny. Zgadzam się z Tobą i kontynuuj..

AWU
piątek, 1 czerwca 2018, 19:33

Grozby tego samego kalibru jak \"umieścimy nuklearne Iskandery w Królewcu\" (i tak już tam są) . W 2014 r jak donosił ten portal Rosjanie chcieli umieścić swą bazę na lotnisku w Lidzie (założona przez Polaków w latach 1920-tych baza 5 pułku lotniczego) lecz po wysłaniu sił NATO na wschodnią flankę Rosjanie zrezygnowali gdyż baza w zasięgu artylerii z terytorium Litwy. Łukaszenka siedzi okrakiem na płocie i nie sądzę aby zgodził się na stałą obecność Rosjan. Zresztą siły rosyjskie zgrupowane wokół Smoleńska mogą tam być w kilkanaście godzin.

Marek1
piątek, 1 czerwca 2018, 18:06

Niestety, ale Białoruś, kraje bałtyckie i Polska poniosą największe straty w przypadku pełnoskalowej wojny konwencjonalnej Rosja-NATO. Taktyczne systemy rakietowe(balistyczne i manewrujące) oraz lotnictwo obu stron będzie zaciekle niszczyło infrastrukturę oraz kolumny wojsk maszerujące przez te kraje na linię walk. B. prawdopodobne, że oprócz okręgu kaliningradzkiego NIE zostanie zaatakowany żaden skrawek terytorium FR, tak samo jak tereny Europy od Odry na zachód. Potem(po wojnie) obie strony \"pomogą\" w odbudowie z ruin współzarządzanego protektoratu o roboczej nazwie Republic of Poland zamian za 95% własność przemysłu i infrastruktury na tych ziemiach. Na nasze WŁASNE życzenie ...

Box
sobota, 2 czerwca 2018, 17:52

Największe straty poniosą w tedy, gdy nie będzie tu wojsk usa i nato i milujaca pokoj rosja będzie miała wolna rękę. Dlaczego Defence nie cenzuruje tego typu wpisów? Każdy kraj ma prawo bronić swojego istnienia, a tego rodzaju działania są elementem prowadzonej przeciwko nam wojny. Bez problemu można rozpoznać rosyjska propagandę. Jej usuwanie, powinno być rozumiane jako nasza racja stanu. Nie zawsze najlepszym rozwiązaniem jest pozostawiać sprawy samym sobie. W dwudziestoleciu między wojennym zdelegalizowano partię komunistyczną. Czy uważamy, że to było złe?

deedees
niedziela, 3 czerwca 2018, 16:16

Podobnie jak Box także uważam iż cenzura to bardzo dobra rzecz.

Davien
sobota, 2 czerwca 2018, 12:04

Pełnoskalowa wojna konwencjonalna NATO-Rosja to panie Marek setki BGM-109 i CALCM uderzających w rosyjskie a nie białoruskie bazy i naloty lotnictwa NATO na rosyjskie kolumny wojskowe. Nikt sie nie będzie ograniczał do O.K. bo to nie ma najmniejszego sensu, tak samo jak nieliczne rosyjskie KAlibry i Ch-101 nie poleca na Krzesiny tylko na Ramstein czy port w Hamburgu. Reszty twoich teorii spiskowych nie ma nawet sensu komentować.

aptekarz
piątek, 1 czerwca 2018, 23:57

Niestety ale Polska zawsze leżała tutaj, i dalej tak będzie. Przenieść się nie ma gdzie, wszystko co lepsze już dawno zajęte. To niech nasi wrogowie się boją nas, a nie my ich.

Marek1
sobota, 2 czerwca 2018, 10:26

aptekarz - nie rozśmieszaj mnie proszę. CZEGO maja się bać nasi wrogowie ?? Konsekwentnie NIE modernizowanego skansenu o nazwie WP ? Czy lekko uzbrojonych patriotycznych ochotników z WOT(z całym dla nich szacunkiem) ?? Zapewne zdziwi cię info, że pomimo \"ogromnych wysiłków\" kolejnych MON-ów, WP w ost. 3 latach spadło w rankingu potencjału bojowego Fire Power na 19 m-ce, a nie uwzględniając czynników pozamilitarnych to faktycznie na 22.

Givi
niedziela, 3 czerwca 2018, 14:21

Bo GFP to taki ranking gdzie nowoczesność sprzętu nie ma znaczenia. Oni tam oceniają liczebność jedynie. T-62 to dla nich czołg i L2A7 to też czołg a ten kto ma 200 czołgów t-62 jest silniejszy od tego kto ma 150 L2A7. Zamiana t-72 na Leo2 czy Goździków na Kraby nie ma wpływu na ilość punktów.

Givi
piątek, 1 czerwca 2018, 23:24

A to niby dlaczego pełnospektaklowy konflikt Rosja NATO miał by sie odbywać właśnie tutaj ? Spójrz sobie na mapę, Zobacz jak wygląda Rosja a jak wygląda NATO. Pełnospektaklowy konflikt Rosja NATO odbywał by sie na osi Moskwa Waszyngton. Jest dość mało prawdopodobne żeby Białoruś zdecydowała sie wziąć w takim konflikcie udział. (bo i poco) Porównując siły konwencjonalne obu przeciwników wychodzi ze Rosja tego konfliktu nie może wygrać, (mniej wiecej 8-10 krotna przewaga NATO we wszystkich aspektach militarnych i jeszcze większa w zasobach ludzkich czy gospodarce) ,wiec Białoruś raczej nie zdecyduje sie na udział w z góry przegranej wojnie.

Marek1
sobota, 2 czerwca 2018, 10:47

Givi - 1). Tobie się chyba wydaje, że Białoruś jest niezależnym od Moskwy i w pełni suwerennym krajem. Tak NIE jest, a poza wszystkim Białoruś jest członkiem ZBiR z wspólnym z FR obszarem operacyjnym. Istnieje w tym sojuszu wyraźny zapis, że w razie W całość sił białoruskich jest dowodzona z Moskwy i staje się białoruskim korpusem sił zbrojnych Rosji. 2). Kreml doskonale wie, że NIE ma szans z NATO w długotrwałej, konwencjonalnej wojnie na wyniszczenie. Ale wie też doskonale, że Pakt to NIE zjednoczony monolit i proces decyzyjny w nim trwać musi wiele dni/tygodni, a koncentracja sił na wybranych kierunkach nawet miesiące. Dlatego wojna będzie krótka(3-7 dni), a po osiągnięciu założonych celów/rubieży działania rosyjskie zostaną wstrzymane. Kraje NATO dostana przez ONZ wiadomość, że w przypadku eskalacji wojny z ich strony możliwe będą \"deeskalacyjne, obronne\" uderzenia taktyczną bronią A na wybrane cele w Europie. Już widzę jak po takim dictum \"rozwścieczeni\" Niemcy, Francuzi, Hiszpanie, czy inni Grecy pędzą walczyć i ginąć za Bałtów lub Polaków ryzykując, że wojna przeniesie się do ich krajów. Smutne, ale niestety jakże prawdopodobne ... Konkluzja - tylko WŁASNA, nowoczesna i dobrze wyszkolona armia jest w stanie wystarczająco zniechęcić Moskwę do wyboru opcji militarnej. Bataliony NATO tylko jako propagandowa przystawka, bo NIE odegrają one większej roli w wojnie, o ile nawet wezmą udział w walce w pierwszej, decydującej jej fazie.

Autor Reaktor
niedziela, 3 czerwca 2018, 22:58

Przecież Łukaszenko zawsze może zdradzić Rosję, aby nie brać udziału w przegranej wojnie.

Davien
sobota, 2 czerwca 2018, 19:51

Marek, po pierwsze jak Rosja zagrozi bronia taktyczna to dostanie odpowiedż strategiczną a taka Francja sama może ją cofnąć do epoki kamienia łupanego i bawić się nie będzie, zapoznaj się z jej doktryną jądrową. Proces decyzyjny będzie trwał tyle ile wyniesie wysłanie rozkazów do SSGN gdzies na morzu Arktycznym i do LGU. NATO moze od razu dywizji nie wysle ale samym lotnictwem cofnie rosje do poziomu z rewolucji padziernikowej. Ropsja nie była w stanie pokonać Ukrainy z jej prawie nieistniejąca wtedy armia a tobie marzy sie wojna z NATO???

Givi
sobota, 2 czerwca 2018, 16:00

Białoruś nie jest w pełni niezależna ale Łukaszenka nie jest głupi. Nie bedzie angazował się w wojne której wygrac nie może, i która nie przyniesie mu zadnego zysku. NATO to nie jest moze monolit ale nie oszukujmy sie NATO to USA, a USA sie nie certoli. Grecy, Niemcy czy Hiszpanie zrobia to co zrobi USA. w 3-7 dni Samym lotnictwem NATO jest w stanie cofnąć gospodarczo 20 lat do tyłu. W Europie NATO posiada ponad 2 miliony żołnierzy Rosja jakieś 400 tyś. Pisałes o konflikcie pełnoskalowym (i konwencjonalnym) a teraz o ograniczonej kilkudniowej wojnie na niewielkim obszarze która nie przeradza się w konflikt pełnoskalowy. To są dwa zupełnie rożne scenariusze. W 7 dni Rosji nie udało się wygrać wojny z Gruzją, szanse na to ze uda im się z NATO są zerowe. Jeśli Rosja uzyje atomu w wojnie z NATO to przestanie istnieć. Bo wojny nuklearnej z NATO Rosja również nie jest w stanie wygrać. Rosja to 2 duże miasta i z 8 mniejszych, reszta to są wsie. Wojna nuklearna czy to \'ograniczona\' czy pełnoskalowa oznacza znikniecie Rosji z mapy. Jak dobra by nasza armia nie była to biorąc pod uwage wielkośc Polski , nasz potencjał gospodarczy czy demograficzny na wygranie samodzielnie wojny z Rosja szanse mamy niewielkie. Zniechęcić opcje do wyboru opcji militarnej są w stanie tylko nasze sojusze.

Robert
sobota, 2 czerwca 2018, 02:53

Ale dlaczego zakładasz że oprócz USA ktoś inny ze znaczących graczy wziąłby udział w takowym konflikcie.

Givi
sobota, 2 czerwca 2018, 16:06

Bo jest wiele państw którym zależy na sojuszu z USA i biorą udział w prowadzonych przez USA wojnach żeby ten sojusz utrzymać. Jest tez wiele państw które rozumieją ze bezpieczeństwo w europie jest wspólne i ze agresorów najlepiej jest powstrzymywać możliwie daleko od swoich granic.

By
piątek, 1 czerwca 2018, 21:45

Poddajmy się od razu najlepiej :)

Bartek 1
piątek, 1 czerwca 2018, 23:48

Najlepiej będzie jak od razu będziemy pisać cyrylicą. Po co się męczyć

Marek1
sobota, 2 czerwca 2018, 10:48

Poznawanie języków obcych to zawsze PLUS. Zawłaszcza jeśli dotyczy języka potencjalnego przeciwnika.

zyg
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 10:29

wystarczy znać 3 pytania dozwolone przez Konwencje Genewskie przy przesłuchaniu jeńców: \"nazwisko, stopień, numer seryjny\" !

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama