Białoruś: dodatkowe siły i zatrzymania prewencyjne przed demonstracjami

13 września 2020, 12:09
1080px-2020_Belarusian_protests_—_Minsk,_6_September_p0073
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Homoatrox - praca własna, licencja CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia.org

W Mińsku wzmocniono siły milicji i wojska, a także ściągnięto sprzęt specjalny przed niedzielną demonstracją przeciw prezydentowi Białorusi Alaksandrowi Łukaszence – poinformowała rzeczniczka MSW Wolha Czemadanawa.

Środki te podjęto, by „nie dopuścić w Mińsku do nielegalnych działań ze strony protestujących” – powiedziała rzeczniczka, dodając, ze w ciągu dnia będą zamknięte aleje w mieście. Dodała, że milicja podejmie „wszystkie niezbędne środki”, by „położyć kres nielegalnym działaniom i nie dopuścić do naruszeń porządku publicznego”.

Niezależne media, w tym portal tut.by, poinformowały, że w Mińsku ogrodzono plac Niepodległości, a także okolice pomnika Miasta Bohatera, gdzie często gromadzą się protestujący. Funkcjonariusze struktur siłowych zaczęli w niedzielę zatrzymywać w Mińsku ludzi idących na opozycyjną demonstrację – poinformowała agencja Interfax-Zapad, powołując się naocznych świadków. Mińska milicja potwierdziła zatrzymanie kilku osób.

Agencja Interfax-Zapad podała, że na ul. Majakowskiego zatrzymano trzech mężczyzn, którzy kierowali się w stronę placu Niepodległości, niosąc biało-czerwono-białe flagi, używane przez opozycję. Przy mężczyznach zatrzymała się czarna furgonetka bez numerów rejestracyjnych, z której wysiadło kilku ubranych na czarno mężczyzn w maskach na twarzy. Zamaskowani ludzie odebrali idącym flagi, położyli ich na ziemię, po czym wsadzili do furgonetki.

Rzeczniczka MSW w Mińsku Natalla Hanusiewicz potwierdziła agencji, że zatrzymano kilka osób „w ramach sprawy administracyjnej za udział w nielegalnym zgromadzeniu”.

Na Białorusi protesty trwają od wyborów prezydenckich 9 sierpnia. Według oficjalnych wyników w wyborach zwyciężył Alaksandr Łukaszenka. Protestujący twierdzą, że rezultaty głosowania zostały sfałszowane, i domagają się ustąpienia Łukaszenki.

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 9
Reklama
Palmel
poniedziałek, 14 września 2020, 11:07

a co to nas obchodzi to jest wewnętrzna sprawa Białorusi

nick
niedziela, 13 września 2020, 15:17

Moim zdaniem protesty nic nie zmienią w geopolitycznym położeniu Białorusi.Zachód nie jest gotowy do wsparcia działań prowadzących do całkowitej suwerenności Białorusi ,bo wiązałoby się to z otwartym konfliktem z Rosją.Na co zgody politycznej na Zachodzie nie będzie.Białorusini zaś swoimi siłami od Rosji się na pewno nie uwolnią.Moim zdaniem ruch należy do opozycji bałoruskiej czyli próbie rozpoczęcia rozmów z Rosją.Jeśli to by się udało,to można mieć nadzieję na pozbycie się Łukaszenki i zastąpieniu go demokratyczną opozycją w zamian za zagwarantowanie rosyjskich wpływów w polityce zagranicznej.Mówiłem to już proponując finlandyzację Białorusi.To oczywiście nie jest dobre rozwiązanie ,ale jedyne możliwe na dzisiaj.Nie przyniesie to Białorusi pełnej suwerenności ,ale zagwarantuje spokój wewnętrzny ,współpracę gospodarczą z Zachodem i zniweluje obawy Rosji.Pani Ciechanouska pwinna próbować nawiązać dialog z Moskwą .To jedyna droga żeby sprawę demokracji na Białorusi posunąć naprzód i pozbyć się Łukaszenki.Tylko metoda drobnych kroków da tutaj pożądany efekt w postaci budowania obywatelskiego społeczeństwa na Białorusi.Rosja nie wtrąca się w plitykę wewnętrzną a Białoruś nie rzuca kłód pod nogi Rosji w poltyce zagranicznej.To naprawdę może się udać przy dobrej woli opozycji białoruskiej ,która nie ma w sobie nastrojów antyrosyjskości

fifi
niedziela, 13 września 2020, 18:15

Nawet ten który znalazł w Mińsku polskie łuski doszedł do podobnego wniosku.A w przypadku Czarusia Michalczewskiego to musiało być dosyć bolesne.Moim zdaniem wspierając opozycję na wszystko mozliwe sposoby robimy sobie kuku.Nie wiadomo kto tam będzie rządził.

SOWA
poniedziałek, 14 września 2020, 13:23

Pani Ciechanowska też nie jest wymarzonym kandydatem. Przestrzegałem przed nią i całkiem niedawno poseł Marek Sawicki zwrócił uwagę, że jej mąż (niedoszły kandydat na prezydenta) był na Krymie podczas interwencji rosyjskiej i wspierał okupację rosyjską. Tak więc czyim kandydatem jest Ciechanowska i kto najwięcej obecnie zyskuje na osłabieniu Łukaszenki?

say69mat
poniedziałek, 14 września 2020, 10:05

B-rusini patrzą, nie tyle na Polskę, ile na Ukrainę. I to Ukraina jest punktem odniesienia dla pokojowego buntu wobec rządów Łukaszenki. I ... być może to Ukraina będzie tym czynnikiem politycznym, który wyzwoli proces pokojowej rewolty. W efekcie demokratyzującej relacje społeczne na Białorusi. Ponieważ Putin stoi przed realnym problemem ukrainizacji Białorusi, w efekcie krwawej dintojry białoruskiego satrapy. Zatem punktem zwrotnym białoruskiego kryzysu mogą być masowe wystąpienia przeciw Łukaszence w ... Rosji.

Michnik
niedziela, 13 września 2020, 14:39

Czy ci tajniacy to jeszcze Białorusini, czy może już ruscy? Skoro nie maja żadnych oznaczeń, ani na mundurach, ani na pojazdach to chyba bardziej ta druga opcja jest bardziej prawdopodobna. Z jakiego innego powodu mieli by zdejmować tablice z pojazdów. Gdyby komuś udało się spisać, sfotografować numery nadwozia tych pojazdów to może dałoby się zidentyfikować kto jest właścicielem tych pojazdów. założę się, że są zarejestrowane w jednym z ruskich miast. Ale skoro ja o tym pomyślałem, tzn. że ruscy też to przewidzieli i pewnie zasłonili te numery.

fnioed
poniedziałek, 14 września 2020, 01:57

brak tablic to patent z Wenezueli. Bicie przez osiłków wypadających z takich pojazdów także. Pytanie czy to są Rosjanie? Zapewne tak, niestety. Białoruś traci niepodległość na naszych oczach.

paragraph23
poniedziałek, 14 września 2020, 09:13

@fnioed A może to są Francuzi, ich Policja lub Zandarmeria ?? Oni obecnie równo pałują swoich obywateli nie patrząc na płeć lub wiek..

No
poniedziałek, 14 września 2020, 16:44

Oni to robią demokratycznie, po Europejsku

Tweets Defence24