Reklama

Bezzałogowiec Orłan-10. Rosyjskie "oczy" nad Ukrainą

29 stycznia 2015, 19:02
Fot. Mike1979 Russia/Wikimedia Commons.
Bezzałogowiec, zestrzelony w obszarze operacji antyterrorystycznej i zidentyfikowany jako Orłan-10. Fot. mil.gov.ua.
Bezzałogowiec rodziny Orłan w rękach żołnierzy rosyjskiej armii. Fot. mil.ru.
Rosyjscy żołnierze wojsk desantowych z systemem bezzałogowym Orłan-10. Fot. mil.ru.
Defence24
Defence24

DOTYCZY:


W Rosji jest obecnie kilka kluczowych przedsiębiorstw, które mogą zaproponować resortom siłowym przynajmniej kilkanaście typów różnego rodzaju bezpilotowych aparatów latających (ros. BLA). Wśród wiodących podmiotów jest także producent dronów rodziny Orłan – Specjalne Centrum Technologiczne (ООО Specjalnyj Tiechnołogicieskij Cientr - STC).

STC ma do zaoferowania mały BSL typu Orłan-1 (waga startowa 5 kg), nieco większy Orłan-3M (7 kg), najbardziej znany i najczęściej zamawiany Orłan-10 (14 kg), wreszcie największy Orłan-30 (ok. 30-35 kg). Z wymienionych bezzałogowców firmy STC największy sukces zanotował Orłan-10. Już w 2011 roku rozpoczęto jego seryjną produkcję, którą systematycznie zwiększano. BSL zamawiany był głównie przez Ministerstwo Obrony - cywilni odbiorcy stanowili jak się zdaje margines.

Jeśli wierzyć stronie ukraińskiej to Orłan-10 jest tym typem drona, który najczęściej pojawia się na granicy z Ukrainą. Orłan-10 ma masę startową ok. 14 kg, przy 5 kg przenoszonego ładunku (systemy rozpoznawcze). Sposób startu - z wyrzutni (rozkładanej lekkiej katapulty), sposób lądowania – na spadochronie. Prędkość przelotowa w przedziale 90-150 km/h, przy maksymalnym pułapie 5 tys. m. Przy standardowych warunkach pogodowych i typowym reżimie pracy długość lotu drona określana jest na ok. 16 godzin (wg producenta jest to nawet 18 godzin).

Promień wykonywania misji określany jest na ok. 100-120 km i prawdopodobnie wynika z ograniczeń systemów rozpoznawczych (sygnał telewizyjny może być przekazywany jakoby na odległość do 120 km od naziemnej stacji kontroli), a nie ograniczeń samego aparatu latającego. Orłan-10 przenosi systemy rozpoznania fotograficznego i telewizyjnego, może być używany także jako retranslator. Deklarowany zakres temperatur w jakich może działać Orłan-10 wynosi od -30 do +40 stopni, a maksymalny wiatr przy starcie może osiągać prędkość 10 m/s.

Naziemny punkt kontroli może obsługiwać do czterech aparatów latających Orłan-10, jednakże istnieje możliwość utworzenia lokalnej sieci dla 30 operatorów, którzy mają możliwość obsługiwania systemów rozpoznawczych jednocześnie wykonujących misję bezzałogowców. Dron porusza się po zadanej trasie z wyznaczonymi do 60 punktami orientacyjnymi (zadane są wysokość lotu oraz rodzaj misji – przelot bądź patrolowanie). Korekty w zadaniach misji (zmiana marszruty itp.) wykonywane są komendami radiowymi. Dodatkowo można wprowadzić polecenia z zadanymi wcześniej punktami lądowania oraz algorytmy w sytuacjach nadzwyczajnych, np. w przypadku utraty kontroli nad bezzałogowcem, problemu z silnikiem, braku sygnałów GPS itp.

Orłan-10 stanowi istotny odsetek dronów w formowanych od niedawna pododdziałach bezzałogowych aparatów latających (roty BLA). Poza Wojskami Lądowymi, drony pojawią się niedługo w strukturze Floty Czarnomorskiej, będą służyć także w strefie arktycznej (pododdział na Czukotce). Organiczna kompania z aparatami bezzałogowymi typu Orłan-10 została w grudniu 2014 r. utworzona także w 15. Samodzielnej Brygadzie Zmotoryzowanej z Samary, jednostce podporządkowanej Centralnemu OW i przeznaczonej do prowadzenia „misji pokojowych”, rozlokowanej w rejonie nadgranicznym z Ukrainą.

Incydenty z przekroczeniem granicy ukraińsko-rosyjskiej przez rosyjskie aparaty latające notowano codziennie i to nie tylko w strefie operacji antyterrorystycznej (ATO), czyli w obwodach donieckim i ługańskim, ale także np. w obwodzie charkowskim oraz znad Krymu i Naddniestrza.

Strona ukraińska nie tylko donosiła o aktywności rosyjskich bezzałogowców na granicy (i prowadzeniu przez nie efektywnego rozpoznania na potrzeby artylerii), ale także informowała o zestrzeleniach. Przykładowo aparat latający zidentyfikowany jako Orłan-10, wyprodukowany w 2009 r., miał zostać zestrzelony 28 listopada 2014 r. w obwodzie ługańskim. Można ostrożnie szacować, że przynajmniej kilka Orłanów zostało zestrzelonych.

Według strony ukraińskiej jeden z zestrzelonych rakietą systemu Strzała-10 Orłanów działał w trybie on-line – prawdopodobnie przekazywał w czasie rzeczywistym dane o sytuacji na rosyjskie stanowisko dowódcze, które odpowiedzialne było za realizację zadania ogniowego własnej baterii artylerii rozmieszczonej na terenie FR. Ponieważ między misją bezzałogowca, a ostrzałem często notowano pewien interwał czasowy (np. 20-30 minut) można chyba przyjąć, iż dane przekazywane były na stanowisko dowodzenia wyższego szczebla, a nie bezpośrednio do pododdziału artylerii. Tak czy inaczej warto zwrócić uwagę na fakt, że ćwiczenia poligonowe zakładają intensywną współpracę między systemami bezzałogowymi, a pododdziałami artylerii w zakresie rozpoznania celów i korygowania ognia.

W Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej nie tylko systematycznie przybywa dronów kilku wiodących typów, w tym także omawianego tutaj, ale także znacząco narasta ich nalot i wyszkolenie operatorów. Wystarczy powiedzieć, że jeśli chodzi o Południowy OW w lipcu 2014 r. Ministerstwo Obrony przyznało oficjalnie, że w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego nalot bezpilotowych latających aparatów wzrósł o 30%.

Marcin Gawęda


Absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Publicysta wojskowy, pisze dla magazynów branżowych, autor serii książek wydanej przez WarBook.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
rg
piątek, 30 stycznia 2015, 12:18

Dlatego musimy sobie kupić laser..

vinci
czwartek, 29 stycznia 2015, 19:25

Mniejszych BSL głównie na bazie qadrocoterów(zasięg ok.2km) używają powszechnie separatyści. BSL średniego zasięgu(20-40 km) nie wiedzieć dlaczego kompletnie nie mają siły ATO. Jest to dziwne tym bardziej, że bodaj w 2013r. Ukraińcy zaprezentowali swoją całkiem niezłą konstrukcję.

Przeor
sobota, 31 stycznia 2015, 09:54

Może dlatego że na zajęcia w moskiewskiej szkole oficerskiej skąd wywodzi się większość ukraińskich dowódców nie było o tym mowy. Mniejsze oddziały ochotnicze z powodzenie używają quadrocopterów co widać na niektórych filmach z frontu

bezzalogowce.pl
piątek, 30 stycznia 2015, 11:29

Może dlatego, że nie jest to tani sprzęt ;) Z innej strony: zdaje się że nikt wspomnianym kwadrokopterem w kosmos nie poleci, więc można spokojnie mówić o BSP.

gość
piątek, 30 stycznia 2015, 10:46

Ukraińcy mają mnóstwo świetnych rozwiązań (zwłaszcza w opinii naszych mediów). Tyle że większość z nich to w postaci prototypu, kilku sztuk wyprod. albo w ogóle tylko na papierze. A w realnych działaniach to widzimy jak sobie dają radę....

ja
sobota, 31 stycznia 2015, 13:26

A może do zestrzeliwania takich dronów najbardziej efektywne/ekonomiczne byłoby użycie s-60? Co o tym sądzicie?

Marcin
niedziela, 1 lutego 2015, 14:08

A może m 60? Tutejsi partyzanci i komandosi sprzed komputera mogliby się zasadzić w kępie krzaków i prowadzić ostrzał. Skoro część forumowiczów pytała się o możliwość uzbrojenia Orlika

gość
sobota, 31 stycznia 2015, 18:27

a co to jest s-60 ?

wtajemniczony
sobota, 7 marca 2015, 10:42

Dużo ruskich tu pisze. To na pewno polska strona. Macie szczęście , że USA ma marnego prezydenta ,ale zaraz będzie republikanin i wtedy sprawdzi ile jest warta rosyjska technika a wiele nie jest.

marek!
wtorek, 17 lutego 2015, 22:44

dron da sie latwo zestrzelic za pomoca stosunkowo prostych srodkow, ale moze narobic tez mnostwo szkod, zanim zostanie zlokalizowany......umiejetnie uzyty jest smiercionosma bronia, lub bezbronna zabawka.... przeczytalem 21 komentarzy ponizej, w zasadzie zastanowilem sie przez moment czy swoj nie napisac cyrylica......

pepe
czwartek, 29 stycznia 2015, 21:13

W kwesti bezzałogowców rosja jest jakies 25 lat za amerykanami :) (MQ-1 Predator,RQ-4 Global Hawk,MQ-9 Reaper,Predator-C Avenger,Northrop Grumman X-47B,Boeing X-37 – bezzałogowy wahadłowiec kosmiczny,)

qqqq
czwartek, 29 stycznia 2015, 21:46

A prom Buran?

KDT
czwartek, 29 stycznia 2015, 20:53

Ciekawe, kiedy ktoś wpadnie na pomysł, by drony zwalczać dronami? Może okazać się to tańsze, a i przy okazji taka antydrona prowadziłaby obserwacje nieba w celu szukania dron przeciwnika (automatycznie, czy ręcznie).

Zdzich
piątek, 30 stycznia 2015, 23:49

10/10 :D Pojedynki powietrzne przy pizzy i redbulach. Gdzie się można zapisać do tego całego lotnictwa i czy uwzględniacie nalot z FSX?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama