Bezzałogowe Reapery, OPL, modernizacja i zakup nowych F-16 - Chuck Hagel w Polsce

31 stycznia 2014, 10:47
fot. MON

Polska jest zainteresowana pozyskaniem dronów MQ-9 Reaper, modernizacją F-16 a być może zakupem kolejnych myśliwców i wieloma innymi systemami wojskowymi. - To szeroki i imponujący wachlarz sprzętu - stwierdził jeden z przedstawicieli Pentagonu, towarzyszący podczas wizyty w Polsce Sekretarzowi Obrony USA - poinformował DefenseNews.

Według relacji portalu Chuck Hagel przybył do naszego kraju z jasno wyznaczonymi celami. W najbliższych latach MON planuje wydać na modernizację armii kilkadziesiąt miliardów dolarów, dlatego Polska staje się potencjalnie bardzo dochodowym rynkiem dla amerykańskich producentów uzbrojenia. 

Pracownicy Departamentu Obrony uczestniczący w wizycie mówią nieoficjalnie o zainteresowaniu strony polskiej różnymi typami dronów, w tym coraz popularniejszych w Europie MQ-9 Reaper, ale też mniejsze maszyny do realizacji różnych zadań. Polskie Siły Zbrojne rozważają nie tylko modernizację posiadanych F-16, ale też pozyskanie kolejnych maszyn tego typu. Mówiono też o zakupie inteligentnego uzbrojenia.

W bieżącym roku mają się też rozstrzygnąć starcia o ogromne zamówienia na śmigłowce dla Sił Zbrojnych, oraz system przeciwlotniczy średniego zasięgu. W obu programach brane są pod uwagę oferty amerykańskich producentów, firm takich jak Sikorsky, Raytheon czy Lockheed.  

Chuck Hagel odwiedził nasz kraj ze świadomością, że np. w kwestii modernizacji F-16 będziemy z pewnością potrzebować wparcia przemysłu amerykańskiego, ale w pozostałych programach dostępne opcje są szerokie. W walce o polski rynek USA ma mocnych konkurentów.  

(Polacy) Modernizują swoje zdolności obronne i ważne jest, aby rozpoznać je wraz z nimi (...) Mają oni możliwość pójść w różnych kierunkach, zależnie od decyzji, w jakie przyszłe możliwości będą inwestować.

Stwierdził Chuck Hagel

Istotnym elementem rozmów były możliwości polsko-amerykańskiej współpracy i wspólne kierunki rozwoju. Jak zaznaczyli przedstawiciele Departamentu Obrony, dla Polski bardzo istotna jest obrona powietrzna i systemy przeciwrakietowe. Odnosili się także to planów budowy natowskiej tarczy, której elementy mają być rozmieszczone na terytorium kraju.

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 34
Reklama
okapoka
sobota, 1 lutego 2014, 00:37

MQ-9 to sobie można mieć jako jakieś dodatkowe nowe jednostki, zabawki oprócz sił podstawowych a nie zamiast su-22, które wycinano stopniowo od ilości 110 do obecnie 32. Ten rząd to jest banda idiotów, z tym debilem ze zdjęcia na czele. Od przynajmniej końca lat 90-tych było wiadomo, że miejsce tych su-22 to muzeum. Ile przez ten czas odłożył rząd na zakup nowych jednostek? Nic, zero. A teraz co? Gdzie nowe efy i to tak z minimum circa 50 sztuk za te 32 złomy? Nie ma kasy, nie ma kasy, nie ma kasy. Niemoty zdzierają starą płytę. Tfuuuuu, szkoda śliny.

Lew-konia
czwartek, 20 marca 2014, 10:56

Tak szkoda śliny...ale jednak mam ochotę Tobie napluć pod nogi.pozdrawiam

Gladius
piątek, 31 stycznia 2014, 22:16

F-16 wariant sprzedany do ZEA to nie jest dobry i optymalny wariant dla zastapienia samolotow SU-22 ten samlot nie jest perspektywiczny na przyszlosc wezmy pod uwage to jak zmienia sie w ostsnim latach teren operacji wojskowych i taktyka pola walki a jesli juz amerykanski to YF-35 i tylko ten obecnie wprowadzaja go inne panstwa jak Holandia, Wielka Brytania,, Korea poludniowa, Turcja i Izrael, Japonia, kanada Tajwan i Australia sie przymierza do wprowadzenia Dlaczego my mamy sie pakowac w pomimo modernizacji te nie perspektywiczne F-16 ? Optymalny wybor jest inny nawet samoloty europejskie jak Rafael czy Tajfun a my upieramy sie przy F-16 m,moim zdaniem powinismy sobie poprzeczke podniesc wyzej a nie zostawac na tym samym poziomie technologicznym i rowojowym z lat 90 To ze bedzie nas to kosztowalo wiecej to niestey smutna prawda ale na poczatek mozna by pomyslec o kupnie 16 samlolow F-35

gromek
sobota, 1 lutego 2014, 15:02

ale 48 f-16 to tez za malo, mon juz od poczatku planowal kupienie obecnych 48 z opcja na kolejne ok 50. w sumie planowano ok 100 f-16 roznych wersji. wydaje mi sie ze nie bylo by glupim pomyslem wziecie block 60, tym bardziej ze patrzac perspektywistycznie na najblizsze lata - nas poprostu nie stac na f-35, dlaczego wiekszosc tego nie moze zrozumiec? moze na lata 2020-30, do tego czasu ok 100 f-16 najnowszych wersji, kilkadziesiat dronow i co najwazniejsze dobry program szkolen wzorowany na tym w rafie czy w usaf by nam wystarczyl.

qwerty
piątek, 31 stycznia 2014, 21:56

F-16 już mamy. Teraz kolej na coś europejskiego, co wróci do nas w postaci choćby dotacji UE. Mogą to być Rafale, EF albo nowy Gripen.

okapoka
wtorek, 4 lutego 2014, 01:48

Na zbudowanie infrastruktury i osiągniecie pełnej gotowości bojowej pod nowy system uzbrojenia tego typu potrzeba min 5 lat jak nie dekady. Nie ma już czasu kolego na takie zabawy. Suki za półtora roku idą na żyletki. Nie można sobie pozwolić po raz drugi na takie cuda, jak w 2003-2004 gdy po wycofaniu miga21 zrobiła się na wiele wiele lat dziura i polskiego nieba broniło jedynie 20-ścia parę sztuk mig29 z czego tam może z 5 maszyn spełniało wtedy standard NATO. To był poważny błąd. Trzeba korzystać z doświadczeń jakie już mamy z efami i uzupełnić park maszyn o kolejne ~50 sztuk, najlepiej w wersji 16V(pięć) mającego już na pokładzie parę dodatkowych systemów uzbrojenia stosowanych w amerykańskich myśliwcach piątej generacji.

Jack Bauer
piątek, 31 stycznia 2014, 20:03

Biorąc pod uwagę strategiczną nieodpowiedzialność polskich polityków pozostaje mieć nadzieję, że modernizację WP wymuszą, za pośrednictwem Pentagonu, lobbyści amerykańskich koncernów zbrojeniowych.

redthunder
piątek, 31 stycznia 2014, 19:41

Powiedzieliśmy A, trzeba powiedzieć B. Popełniliśmy błąd kupując Viper`a, nieukrywam, SAAB, Typhoon, czy Rafale były by lepszym rozwiązaniem dla naszych Sił Powietrznych. Myślę, że ze względu na posiadanie eskadry F-16 BLOCK 52, najlepszym, najtańszym, najrozsądniejszym, w obecnej sytuacji, będą F-16 BLOCK 60, dlaczego?? Mamy już pilotów oraz personel naziemny wyszkolony w obsłudze tego samolotu.

Artwi
piątek, 31 stycznia 2014, 17:35

Od USA nie warto nic brać, NAWET ZA DARMO! Nie ma transferu technologii, nie ma samodzielności rozbudowy, nawet nie ma samodzielności serwisowania! Są tylko makabryczne wydatki jak na pływające złomy klasy OHP otrzymane "w darze" z amerykańskiego złomowiska. Już nasze szpitale brały od "darczyńców" z USA "sprzęt za darmo" - potem części i serwisowanie kosztowały tyle, że był płacz i zgrzytanie zębów! Brać przykład z Turcji - licencja na OPL z Chin i się jest niezależnym - co więcej, można nawiązać opłacalną współpracę z Turcją. Jesteśmy krajami granicznymi - to NATO musi ustąpić bo będzie chciało dane z naszych radarów, a nie odwrotnie! I wyśmiać brednie, że "obcego sprzętu nie można integrować" - w czasie wojny w Gruzji Gruzja miała rosyjski sprzęt (np. Buki, budowane przez Rosjan, a nie na licencji, budowane samodzielnie jak chce Turcja!), a mimo to NATO włączyło Gruzję (nie będącą w NATO!) do zintegrowanej kontroli powietrznej NATO!

kod
sobota, 1 lutego 2014, 16:21

@Artwi, jaki jest wiec Twoj typ. Jaki typ samolotu wybralbys dla Polski.

Artwi
piątek, 31 stycznia 2014, 17:34

Od USA nie warto nic brać, NAWET ZA DARMO! Nie ma transferu technologii, nie ma samodzielności rozbudowy, nawet nie ma samodzielności serwisowania! Są tylko makabryczne wydatki jak na pływające złomy klasy OHP otrzymane "w darze" z amerykańskiego złomowiska. Już nasze szpitale brały od "darczyńców" z USA "sprzęt za darmo" - potem części i serwisowanie kosztowały tyle, że był płacz i zgrzytanie zębów! Brać przykład z Turcji - licencja na OPL z Chin i się jest niezależnym - co więcej, można nawiązać opłacalną współpracę z Turcją. Jesteśmy krajami granicznymi - to NATO musi ustąpić bo będzie chciało dane z naszych radarów, a nie odwrotnie! I wyśmiać brednie, że "obcego sprzętu nie można integrować" - w czasie wojny w Gruzji Gruzja miała rosyjski sprzęt (np. Buki, budowane przez Rosjan, a nie na licencji, budowane samodzielnie jak chce Turcja!), a mimo to NATO włączyło Gruzję (nie będącą w NATO!) do zintegrowanej kontroli powietrznej NATO!

zgryźliwy
piątek, 31 stycznia 2014, 16:51

Kolejna pielgrzymka pod tytułem: my mieć dobra woda ognista i perkal a wy słabe ziemie. Za hektar dajemy po butelce i garstce paciorków. Hagel tak jak Kerry wcześniej przyjechał wymóc na nas zakup kolejnego sprzętu made in USA, po to by nas ogolić do zera jak w przypadku F-16. Żaden z oferowanych przez Amerykanów produktów nie spełnia wymagań operacyjnych naszej armii. Tylko, że w naszej armii jest masa ....... którzy za perkal wszystko. Dla przykładu po co komu pewien wszędzie reklamowany popularny śmigłowiec którego np. ładowność jest dwa razy mniejsza od posiadanych Mi-8/17.... za to jest kilka razy droższy. Nie ma on niczego czego nie można by zainstalować na Mi-8/17. Co więcej specyfikacja jest tak zrobiona by mógł on stanąć do rywalizacji z innymi równie niepotrzebnymi maszynami. Jakoś perkalowcy nie wymyślili jak podobna liczba mniejszych śmigłowców ma zastąpić Mi-8/17. Można było wziąć pod uwagę większe maszyny np. NH90 czy AW101 ale pewien popularny śmigłowiec z USA nie mógł by wystartować i fabrykę w M.... trzeba by zamknąć. Inny przykład koncepcyjnie tkwiący w końcu lat 60. Patriot z sektorowo pracującym radarem ważącym ca 40 ton i pociskami którymi można strzelać ale do pochodnych rakiet SCUD a nie do Iskanderów. A najmniejsza efektywna taktycznie jednostka bojowa to batalion... Uwaga stać nas na ....jeden. LOL O cenie najnowszych pocisków PAC-3 MSE nie warto wspominać bo WP po nabyciu zestawów strzelało by jedną rakietę na 5 lat. PS. Na prawde to pewnie Hagel wpadł zapytać się czy oddadzą te dwa pudełka po butach z Kiejkut. ;-) Cenzurowanie polityczne komentarzy też za perkal?

obywatel
piątek, 31 stycznia 2014, 15:46

"były możliwości polsko-amerykańskiej współpracy i wspólne kierunki rozwoju" - tak zdecydowanie pokazali jak sie robi w bambuko przy ofsecie f16 i ich wdrażaniu, ciekawe czy juz zdolali po tylu latach przekazac wszystko co zamowiliśmy , kolejne f16? poco zeby robily za cele ? i za ile ? po 100 mln sztuka, ostatnio sie dowiedzielismy ze sa wyprzedaze f18- 56 mln dol, ef200 okolo 80-85 mln i nawet franuzi chcieli opychac po 60 mln usd za rafale ale podobno sie rozmyslili a my jak zwykle kupimy koraliki i pewnie drony co laduja jak sie je ladnie poprosi :) czujmy sie zaszczyceni, amerykanie pomoga nas oskubac z naszej kasy . A co z wizami ktos zapyta :) heh

Scrapp
piątek, 31 stycznia 2014, 17:34

Z takimi tekstami na Onet lub WP. F-18 w wersji E/F jest droższy od F-16C/D Block 52+. Eurofigter'a opłaca się kupować też nowe wersje, które dwukrotnie przewyższają koszt zakupu nowych F-16, a Rafale przenosi tylko francuskie uzbrojenie więc nie opłaca nam się w niego wchodzić. "żeby robiły jako cele" - nie ośmieszaj się. Inną sprawą jest, to że powinniśmy docisnąć Amerykanów, aby przy kolejnym zakupie sprzętu od nich wywiązali się jeszcze z zaleglego offsetu.

Pilot
piątek, 31 stycznia 2014, 15:33

Przy całym szacunku do tych planów, w sensie, że one faktycznie są konieczne i potrzebne polskiemu wojsku, to jednak nie mam absolutnie żadnych złudzeń, że jest to kolejny z setek pustych sloganów, jakie Tusk i jego banda powtarzają od roku 2007, a nawet jeszcze wcześniej. Powtarzam jeszcze raz - ludzie, nie wierzcie w to, to są wyłącznie slogany. W mojej opinii, trzeba być wyjątkowym idiotą, aby uwierzyć w to, że Donald faktycznie kupi np. 2 eskadry nowych F-16 dla Świdwina, celem zastąpienia postsowieckich su - 22. Slogany, slogany, i jeszcze raz slogany – PUSTE I BEZPŁODNE DO SAMEGO DNA! PS Szanuję ten portal, i ludzi, którzy piszą tutaj swoje analizy, gdyż nie ukrywam, że tezy, które są redagowane na łamach tych analiz, w większości są trafne, i merytoryczne. W związku z czym, rozumiem, że autorzy tekstu przekazali tylko informację, że tak a tak było, i o tym a o tym Donald z Sekretarzem Obrony USA rozmawiał. Dlatego, pasuje jeszcze dodać do tego stosowny komentarz. Myślę, że mój oddaje rzeczywistość dość dobrze. I nie jest to kolokwializm, gdyż znając Donalda, wystarczy w dwóch zdaniach streścić działania tego człowieka… Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

Adam
piątek, 31 stycznia 2014, 18:59

Przydałby się osobny artykuł z wykazem podobnych fantastycznych przecieków i oficjalnych zapowiedzi rządu z przeszłości. Każdy kolejny tego typu news powinien kończyć się linkiem do takiej listy.

maniek
piątek, 31 stycznia 2014, 15:16

z tym zainteresowaniem kupnem F-16 to raczej bujda... gdzieś już czytałem dementowanie tej informacji

Scrapp
piątek, 31 stycznia 2014, 14:46

Raepery - całkiem dobra rzecz do zapewnienia wsparcia naszym żołnierzom na misjach i całkiem nowy typ uzbrojenia w SZ. Mam jednak nadzieję, że Su-22 zostaną zastąpione przez kolejne F-16C/D Block 52+ lub nowszy wariant, a MQ-9 będą stanowić zupełnie oddzielną kategorię sprzętu.

Zan
piątek, 31 stycznia 2014, 14:41

Wątpie żebyśmy kupili reapery i f16 jednocześnie w planie 2013-2022

xmen
piątek, 31 stycznia 2014, 14:40

Dobra karta przetargową dla nas są ewentualne duże kontrakty dla usy w zamian za sprzedanie broni typu jassm, najlepiej wersji er o zasiegu 1000km, choc to b.watpliwe...

mw
piątek, 31 stycznia 2014, 14:33

Min, Siemoniak zdementował na Twitterze te informacje. Prowadzone rozmowy dotyczą wyłącznie zakupu pocisków manewrujących dla F-16. Przy okazji minister powiedział, że Migi 29 będą latać do 2030 roku. Temat Su22 przemilczał, ale stanowisko w tej sprawie MON wyraził odpowiadając na pytanie senatora Sławomira Preissa. Samoloty Su22 zostaną wycofane do 2015 roku. Piloci i personel naziemny trafią do innych jednostek. Źródło: http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/preiss/4001o.pdf

anders
piątek, 31 stycznia 2014, 20:46

Co do migow 29 to obawiam się, że do 2030 roku będziś latać tylko 16 sztuk- te zmodernizowane. Zresztą ich wartość bojowa już dziś jest iluzoryczna. Pozostałe zostaną wycofane już za kilka lat. Potrzeba zakupu nowych myśliwców jest więc duża. Potrzebujemy zastąpić wszystkie Su i część Migów. Co do Reaperow nie jestem na nie. Do celów szkolnych i zapoznawania się z nową kategorią sprzętu jak najbardziej. Prprzyszłość należy do bezzalogowców.

antek
piątek, 31 stycznia 2014, 14:29

Kolejna eskadra F 16 jest pewna. Pytanie tylko czy te samoloty będą nowe czy używane. Dużo więc nie wytargujemy. Co najwyżej szybkie dostawy JASSM. Szkoda, ze Niemcy obdarowali nas Migami 29. Gdyby tego nie zrobili kupilibyśmy od razu 64 nowe szesnastki i nie byłoby dziś problemu. No i moglibyśmy wtedy więcej wytargować z offsetem bo Francuzi i Szwedzi walczyliby mocniej gdyby w grę wchodziła większa liczba samolotów. Dziadoskie oszczędności zawsze wychodzą bokiem. Dobrze, że zwiększono liczbę maszyn w przetargu śmigłowcowym. Przy 70 jest szansa ugrać znacznie więcej niż przy 26, która to liczba jeszcze rok temu była oficjalnie publikowana.

marian
sobota, 1 lutego 2014, 16:12

brak opl, szczatkowe lotnictwo(bojowe) po co nam te smiglowce, casy, bryzy, okrety podwodne, chyba powinien byc jaki priorytet zakupowy?

mw
piątek, 31 stycznia 2014, 16:52

Pewne jest, że nie będzie nowych samolotów za Suki, a Migi będą latać do 2030. Niestety, ale takie jest stanowisko MON. Źródło tych informacji podałem w innym komentarzu.

sg 1
piątek, 31 stycznia 2014, 14:10

reaper jest dobry w czasie pokoju ale nie wojny z przeciwnikiem który jest tak blisko

adae
piątek, 31 stycznia 2014, 16:34

W 100 procentach się zgadzam.

stev
piątek, 31 stycznia 2014, 14:01

Dopóki poprzedni offset nie zostanie zrealizowany w 100 % USA powinno zostać wykluczone z jakichkolwiek przetargów. Tak można ich przycisnąć aby dali nam technologie jakie chcemy.

Blakot
piątek, 31 stycznia 2014, 16:59

Trafna uwaga!

as
piątek, 31 stycznia 2014, 13:42

Kupować kolejne sprzęty , po zawyżonych cenach, bez transferu technologii! ot cały interes z JU-ES-EJ! A co z nierozliczonym offsetem?

DARO
piątek, 31 stycznia 2014, 13:25

Przydałoby się zastąpić SU 22, nowymi 32- oma F 16!!!

DARO
piątek, 31 stycznia 2014, 13:25

Przydałoby się zastąpić SU 22, nowymi 32- oma F 16!!!

Tom
piątek, 31 stycznia 2014, 12:51

Czyli bedziemy kupowac kolejne F-16 za Su. Ciekawe tylko ile sztuk. Nie ma sensu pchac sie w mniejsza ilosc niz 24 samoloty, ale obawiam sie, ze moze skonczyc sie na 16. Zastanawia mnie tez zdanie o modernizacji naszych "Jastrzebi". Chodzi o JASSM czy chcemy zrobic to samo co ZAE? Ciekawe...

MB
piątek, 31 stycznia 2014, 19:35

Znając polską rzeczywistość dokupi się jedynie uzbrojenie. Pozostała konfiguracja szesnastek pozostanie przez wiele lat bez zmian. Obym się mylił.

Tweets Defence24