Berlin przeciwny znacznemu wzmocnieniu wschodniej flanki NATO. „Nie prowokować Rosji”

29 października 2015, 15:25
Abrams
Fot. Sgt. Brandon Anderson/US Army

Władze Republiki Federalnej Niemiec są sceptyczne wobec rozlokowania w Polsce i krajach bałtyckich batalionów wojsk NATO, znajdujących się pod dowództwem Paktu Północnoatlantyckiego – pisze The Wall Street Journal. O podobne działania wnioskowały między innymi Litwa, Łotwa i Estonia.

Reklama

Jak podaje The Wall Street Journal, obecnie trwają rozmowy nad sposobami trwałego wzmocnienia obecności sił Sojuszu Północnoatlantyckiego w Polsce i w krajach bałtyckich. Pod uwagę brane jest bądź rozlokowanie na Litwie, Łotwie, w Polsce i w Estonii batalionów, liczących około 1000 żołnierzy, bądź też jednego batalionu w całym regionie.

W obydwu wypadkach jednostki zostałyby podporządkowane dowództwu NATO. Stanowi to jakościową zmianę w stosunku do obecnej sytuacji, w której siły obecne rotacyjnie na wschodniej flance są tam kierowane z zamiarem przeprowadzenia konkretnych ćwiczeń. Rozmieszczeniu batalionów w Polsce i w krajach bałtyckich sprzeciwiają się jednak w nieoficjalnych rozmowach Niemcy, wskazując na dążenie do ograniczenia napięcia w stosunkach z Rosją.

„The Wall Street Journal” zaznacza, że obecnie nie wiadomo, czy Berlin zdecyduje się na otwarty sprzeciw wobec wdrożenia środków wzmacniających wschodnią flankę w większym zakresie. W tym miejscu warto przypomnieć, że Litwa, Łotwa i Estonia otwarcie zadeklarowały, że będą wnioskować do Paktu Północnoatlantyckiego o rozmieszczenie na ich terytorium właśnie jednostek wielkości batalionów. Takie rozwiązanie ma być, według amerykańskiego dziennika, popierane przez Stany Zjednoczone i większość sojuszników.

Dyskusje związane z kształtem trwałego wzmocnienia obecności NATO w Europie wpisują się w przygotowania do szczytu Sojuszu w Polsce w przyszłym roku. W założeniu mają tam zostać podjęte decyzje dotyczące strategicznej, trwałej adaptacji NATO do nowych zagrożeń.

W Newport podjęto bowiem decyzje o ustanowieniu w Europie Środkowo-Wschodniej ciągłej rotacyjnej obecności sił NATO, realizowane jednak do niedawna w głównej mierze przez jednostki amerykańskie. Obejmowały one ćwiczenia, a wsparcie z państw europejskich, choć obecne, nie miało charakteru ciągłego. Ta sytuacja ulega jednak zmianie, zważywszy na deklaracje i pierwsze działania Niemiec i Wielkiej Brytanii w ramach obecności rotacyjnej. Oczywiście, oprócz tego zdecydowano także o znacznym wzmocnieniu Sił Odpowiedzi NATO, zadeklarowano także dążenie do podwyższenia wydatków obronnych.

Ewentualne rozlokowanie batalionów Sojuszu Północnoatlantyckiego w Europie Środkowo-Wschodniej, znajdujących się pod dowództwem NATO stanowiłoby jakościową zmianę w stosunku do ustaleń w Newport. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na większy automatyzm odpowiedzi na ewentualną agresję, a jednostki wielkości batalionu są uznawane za najmniejsze, zdolne do samodzielnych działań, jednak w europejskich warunkach w zasadzie nie mają potencjału ofensywnego. O podobne rozwiązanie apelował prof. Zbigniew Brzeziński, były doradca prezydenta Jimmy’ego Cartera.

Oczywiście, nadal nie pozwoliłoby to krajom bałtyckim na odparcie pełnoskalowej agresji Rosji siłami rozmieszczonymi w rejonie, ale zdecydowanie zwiększyło by to koszt napaści – choćby z uwagi na zdecydowanie wyższe prawdopodobieństwo wysłania sił wzmocnienia NATO. W celu zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa wschodniej granicy Paktu oprócz wzmocnienia obecności sił Sojuszu w regionie konieczne jest zdecydowane zwiększenie zdolności całości wojsk NATO, zwłaszcza do działań w warunkach konfliktu konwencjonalnego.

Powyższy postulat jest zawarty w Warszawskiej Inicjatywie Adaptacji Strategicznej i jest co najmniej tak samo ważny, jak ustanowienie – w odpowiednim stopniu – trwałej obecności wojsk NATO w regionie. Sprzeciw Berlina wobec takiego rozwiązania może przyczynić się do osłabienia sojuszniczej zdolności i wpisuje się w postawę wobec Rosji w świetle kryzysu na Ukrainie.

Początkowo, po aneksji Krymu, Niemcy byli bardzo sceptyczni wobec jakichkolwiek środków, wzmacniających obecność NATO w Europie Środkowo-Wschodniej czy też np. zwiększenia wydatków obronnych (co przekłada się na podniesienie ogólnej zdolności armii). Po zestrzeleniu przez Rosjan malezyjskiego samolotu pasażerskiego i wkroczeniu regularnych sił Federacji do Donbasu Berlin zaostrzył jednak stanowisko, zgadzając się na rotacyjną obecność sił NATO w Europie Środkowo-Wschodniej, a także wzmocnienie sił reagowania i niewielkie zwiększenie budżetu Bundeswehry.

The Wall Street Journal zaznaczył, że Niemcy mogliby opowiedzieć się za „mniejszym” wariantem wzmocnienia obecności wojskowej – rozmieszczeniu w całym regionie jednego batalionu, znajdującego się pod dowództwem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Siły, jakie NATO miałoby otrzymać do dyspozycji, byłyby w takiej sytuacji mniejsze, niż działające ostatnio w Europie Środkowo-Wschodniej na zasadzie rotacyjnej obecności. W tej chwili bowiem w regionie w sposób obecny jest batalion ciągły US Army (po kompanii, liczącej około 150-200 żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich), a także – okresowo - jednostki z krajów europejskich. Tej jesieni w ćwiczeniach uczestniczyli np. przedstawiciele British Army i Bundeswehry.

Ponadto, pojedynczy batalion byłby zdolny do samodzielnych działań w zasadzie wyłącznie w jednej lokalizacji. Trudno uznać go zatem za jednostkę bojową, jeżeli „odpowiadałby” za wsparcie (nawet ograniczone, wręcz symboliczne), kilku państw. Jakościowa zmiana, o jakiej możnaby mówić w wypadku rozmieszczenia kilku batalionów w Polsce i w krajach bałtyckich, stanęłaby pod znakiem zapytania.

Obecnie trwają dyskusje dotyczące sposobów trwałego wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Wydaje się, że rozlokowanie w krajach bałtyckich (gdzie przynosi to pewną poprawę potencjału bojowego w stosunku do istniejącego stanu) i w Polsce batalionów znajdujących się pod dowództwem NATO byłoby istotnym krokiem w dobrym kierunku, choć nadal nie jest spełnieniem postulatu ustanowienia stałych baz dla znacznych sił wojskowych. Sprzeciw Niemiec może jednak osłabić nawet ograniczone środki wzmacniające, choć na razie jest zdecydowanie za wcześnie, aby mówić o konkretnych decyzjach.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 81
Reklama
obserwator
czwartek, 29 października 2015, 19:31

Niech jeszcze Pani Merkel powie, że ktoś działa na szkodę UE. Taka polityka Niemiec jest samobójstwem. Putler tylko czeka na ustępstwa. Sojusze z Niemcami to fikcja !!!

wielka szachownica
piątek, 30 października 2015, 17:50

No i wygląda na to, że Zbig Brzeziński miał rację. Niemcy prą do Heartlandu i sojuszu z sowietem.

marek paczkowski
piątek, 30 października 2015, 10:06

Dość długo już Niemcy korzystają z pomocy wojskowej USA i czerpią z niej korzyści gospodarcze,czasy się zmieniły i sprzeciw to czysty egoizm a rzekome prowokowanie Rosji to blew-więcej solidarności p.Merkel!!!!

rolo
piątek, 30 października 2015, 17:31

przestać finansować rosję,gaz i ropę kupować z innych państw choćby drożej .

123spark
czwartek, 29 października 2015, 18:58

Wniosek: Mamy być słabi, aby Niemcy czuli się bezpieczni. Sprytne, nie powiem...

efe
piątek, 30 października 2015, 09:27

W ogóle to powinniśmy zacząć się zastanawiać nad zmianą doktryny ( o ile w ogóle jakąś mamy). Za niedługo większym zagrożeniem będą zdestabilizowane kraje zachodnie, niż Rosja. Stworzyć ochotnicze bataliony OT w powiatach przygranicznych zarówno wschodnich jak i południowych i zachodnich. No a w pozostałych częściach kraju wystarczą kompanie - czy tam ilu ochotników się zgłosi.

Kris
piątek, 30 października 2015, 09:18

Cóż, Niemców trzeba zrozumieć. Dobrze im się układają stosunki gospodarcze z Rosją i pamiętają również skalę tragedii jaką zafundowali im sowieci 70 lat temu.

Geoffrey
piątek, 30 października 2015, 10:02

Według mnie oba te argumenty się wykluczają. Jeśli Niemcy doskonale pamiętają tragedię, jaką im Rosjanie zafundowali, to dlaczego wspierają Rosję? Czy wierzą, że Rosja się zmieniła? Po Gruzji, Krymie i Donbasie? To jest krystalicznie czysta głupota.

Patriota
piątek, 30 października 2015, 17:10

Niemcy uwazaja Polske za nic.Itrzeba Niemcom powiedziec zeby sie odp.od Polski.I PIS to zrobi.Oni mieli PO als Arschkricher ipoddanstwo.Gdzie nasz Honor Bog Ojczyzna.Koniec Polski poddanczej.

fryz5
piątek, 30 października 2015, 09:08

Moim zdaniem uwzględniając obecną sytuację geopolityczną powinniśmy zrewidować postanowienia tzw. "Modernizacji Polskiej Armii". Czasami jest tak, że nie warto inwestować w stary sprzęt, przykład-analogia motoryzacyjna: wymieniając wiele części np. w Polonezie nigdy nie otrzymamy samochodu porównywalnego do nowego Merca, ba nawet nie będzie to coś pośredniego np. nowa Skoda. Dlatego uważam, że jako Naród powinniśmy się zdobyć na wysiłek skoku technologicznego w polskiej armii (i nie tylko). Zrobić plan szybkiego wycofania wszelkiego starego sprzętu i zastąpienie go nowym. Obecnie mamy taką sytuację, w której tworzymy zadania pod posiadany sprzęt (np. Su-22), zamiast odwrotnie. Oczywiście taka modernizacja musi objąć każdy element składający się na obronność tj. strategia, dowództwo, firmy zbrojeniowe itd. Polska armia powinna spełniać swoje podstawowe zadanie (nie być malowana) - być w stanie obronić kraj, nie przez tydzień czy miesiąc czekając na sojuszników, którzy mogą pojawić się lub nie. Rozpatrywaną strategią powinno być odparcie obrony w przypadku ataku i kontruderzenie. Powinniśmy oczywiście dodatkowo być przygotowani na przyjęcie wsparcia, ale nie zamiast.

dst
piątek, 30 października 2015, 10:27

Popieram w 100%. Należałoby taką modernizację przeprowadzić w ciągu kilku lat nie jak teraz z przekładaniem przetargów w nieskończoność. Cieszę się, że więcej osób podobnie myśli.

Marek
czwartek, 29 października 2015, 17:53

No cóż, już chyba NIKT nie ma złudzeń co do sympatii i preferencji Berlina. Ponownie mamy do czynienia z zacieśnianiem sie przyjaźni niemiecko-rosyjskiej ponad głowami Polaków i Pribałtiki. Forsowany przez lobby polityczno-przemysłowe pod wodzą v-ce kanclerza Niemiec projekt Nord Stream2 jako żywo zaczyna przypominać polityczno-gospodarczą wersję paktu Ribbentrop-Mołotow. Nowy Rząd i Prezydent powinien forsownie zabiegać o sojusze regionalne w ramach G. Wyszehradzkiej i KONIECZNIE ścisła współpracę ze Skandynawią(Szwecja, Norwegia, Finlandia. No i na modernizacje i rozbudowę WP nie 2, ale 3-3,5% PKB. Zbliżają się BARDZO niebezpieczne czasy Rodacy ...

kim12
piątek, 30 października 2015, 10:54

Po części one już są. Tylko my jeszcze Bogu dzięki bezpośrednio tego nie doświadczamy.

Inny Marek
piątek, 30 października 2015, 07:46

Słusznie prawisz. Zresztą ktoś, kto zna historie, albo choć umiał patrzeć na to, co się dzieje, pozbawiony był jakichkolwiek złudzeń co do Niemiec. Do Twojej wypowiedzi dodam tylko tyle, że obecny rząd powinien teraz jasno powiedzieć Berlinowi "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubańczykom" i w ramach tego oświadczyć że uchodźcy to nie polska, tylko to ich własna sprawa, więc niech radzą sobie z nimi sami a za problemy niech dziękują Merkel.

Heres
czwartek, 29 października 2015, 20:40

Naprawde sadzisz ze Slowacja wypowie wojne Rosji w przypadku wojny Rosyjsko litewskiej?

Leo
niedziela, 1 listopada 2015, 00:12

Przepraszam odwód nie obwód. Ciekawe czy jesteś Ślązakiem tak zwanym (autochtonem) czy Polskim Ślązakiem tu jest różnica co do stanowiska pro Niemieckiego

Leo
niedziela, 1 listopada 2015, 00:05

Manius Zmotoryzowany obwód milicji obywatelskiej.

iy
piątek, 30 października 2015, 08:50

rosja jeżeli widzi że ktoś się kuli ze strachu to go pożera a nie niemcurom zniszczenie polski było jest i będzie zawsze na rękę tyle w temacie

trociakk
piątek, 30 października 2015, 08:46

niemcy to zwykle swinie...golym okiem widac jaką polityke prowadzą wzgledem POLSKI....jesli nie bedzie u nas baz amerykanskich ,i jednostek NATOwskich..szkoda sie ludzic ze mamy gwarancje sojusznicze

maniuś
sobota, 31 października 2015, 06:55

Jednak ROSJA - udowadnia 28- krajom ( NATO ) - że jest gotowa odeprzeć atak tej agresywnej strukturze ? Czy nam się to podoba czy nie ? Jej struktury ( ROSJI ) nigdy nie doścignie NATO . Szkoda że kraje należące do organizacji - jaką miała być Nato ( OBRONNY ) - nie napadający na inne kraje - i tu trzeba przypomnieć - nie sławny IRAK i AFGANISTAN , a z tym związane ofiary POLSKICH ŻOŁNIERZY ? Technika i technologia ROSJI w uzbrojeniu - oraz koncepcji obronności na pewno nie ustępuje zachodowi . Mam nadzieję że nadszarpnięta nie ufność ROSJAN do NATO - nigdy nie zamieni się w WOJNĘ . Ciekawe kiedy państwa zachodu zrozumią - błąd swojej polityki wobec tego kraju .Takie głaskanie ROSJI nic nie da - za JELCYNA (pijaka ) - NATO , pasowało że struktury ROSJI się rozsypały - co do ROSJI , to ja myślę że zachodnia i POLSKA propaganda nam trochę zasłoniła oczy na możliwości i kierunki rozwoju kraju oraz koncepcji obrony samej ROSJI . Jeśli by tak było że jest technologicznie zacofana - to proszę spojrzeć - na rozwój kosmonautyki , a co za tym idzie ( satelity szpiegowskie ) i z tym związane rozwiązania . Rosjanie mają inny punkt widzenia swej obronności ? Dalej rozwój silników rakietowych - samolotowych i kosmicznych , a co za tym daje możliwość różnych rozwiązań w samym uzbrojeniu , a to pokazują chodżby stałymi ćwiczeniami - na poligonach .Jeśli będziemy ją dalej margimalizować , oskarżać , wyśmiewać ( takie pobożne życzenie ) - to ja mam nadzieję że nie da się z prowokować - bo w tedy na pewno jest nie obliczalna aby bronić swoich wartości . My POLACY powinniśmy spojrzeć - od 89r. (przemiany w POLSCE ) - jak relacje i myślenie o ROSJI w nas tkwią - nie licząc propagandy AMERYKAŃSKIEJ wobec krajów które należały pod juryzdykcje - CCCP . POLSKA na przemianach nie wiele zyskała (ludzie) - likwidacja zakładów pracy - a co za tym idzie bezrobocie , kolejki do lecznictwa ? Jesteśmy po 25 latach - dalej tanią siłą roboczą . Zachód w miejsce POLSKICH zakładów stworzył swoje , korzyść z UNI - to tylko to że możemy w każdej chwili wsiąść do samolotu i polecieć na piwo do LONDYNU ? O ile ma się kasę ? Amerykanie dymają cały zachód i mieszają na ŚWIECIE - ich interes musi się kręcić , przykład stare uzbrojenie byle komu w ciskają - HAMERY z 1988r. bezpłatne pojazdy podarowane UKRAINIE - okazały się bardzo problematyczne. Opony wielu z nich, prawdopodobnie ze względu na swój wiek, popękały, na wyposażeniu nie ma zapasowych, a znalezienie pasujących do tych samochodów terenowych opon na Ukrainie jest praktycznie niemożliwe. Nie ma danych odnośnie innych części zamiennych. Niektóre Hummery modyfikowano, dodając brezentowe drzwi? . Koszt modernizacji trzydziestoletnich Hummerów jest porównywalny do ceny nowego pojazdu opancerzonego. A co do POLSKI przywiozą - a tego nie wiemy , było widać po wycieczce AMERYKAŃSKICH wojsk przez terytorium POLSKI w lecie ad.2015r. - czym jechali , ale propaganda nam wciska jaki to nowoczesny sprzęt przejechał z tą pielgrzymką . Jak unowocześniają naszą armię to widać po f-16 , stary po RADZIECKI mig-29 jest lepszy od tych nie lotów . I można by tak pisać i pisać - do znudzenia ? Nie lubię ROSJAN - ale ich toleruję że to NARÓD z którym trzeba się liczyć . Hegemonia AMERYKI już bez powrotnie się skończyła - bankrut z dolarem bez pokrycia ? CZAS POKAŻE CO EUROPA WYMYŚLI ABY USTRZEC _ III wojnie ? SMUTNE - ale PRAWDZIWE ? Staram się nie pouczać ani strofować - ot takie moje przemyślenia ? Bo prawda leży zupełnie gdzie indziej ?

OF WP
piątek, 30 października 2015, 08:27

O co tu chodzi? o batalion czyli ok 500 żołnierzy? Odwieśmy zetkę - 400 000 wojska 3000 czołgów 2,500 bwp i transporterów opanc. i 2 mln rezerw osobowych. Przecież to już mieliśmy kiedy zaczynałem służbę w WP w 1986 r. Co za problem teraz do tego powrócić, przecież jesteśmy obecnie bogatszym i nowocześniejszym państwem a wolność i bezpieczeństwo kraju są bezcenne. Panie Jarosławie do dzieła pokażmy ruskim, że się ich nie boimy a Niemcom, że ich militarnie nie potrzebujemy. Amerykanie będą nas wtedy szanować.

kim12
piątek, 30 października 2015, 10:30

Prawie wszystko to prawda, z wyjątkiem "bogatszym i nowocześniejszym"

Afgan
czwartek, 29 października 2015, 17:09

Mam wrażenie, że Niemcy działają na szkodę Europy.

bob
czwartek, 29 października 2015, 18:05

Niemcy działają na swoją szkodę bo jeżeli Rosja uzna te malutkie kroki NATO za oznakę słabości to możemy mieć wojnę w regionie i zagrożenie dla niemieckich firm działających w naszym regionie czy problemy z niemieckim eksportem(do Polski Niemcy eksportują więcej niż do Rosji). Ponadto w razie konfliktu Polski z Rosją może dojść do zniszczenia rurociagów nie tylko na lądzie ale i Nord Stream i Niemcy zostaną bez gazu.

BuildingBetterWorlds
czwartek, 29 października 2015, 17:09

Niemcy grają we własna grę...ciezko powiedzieć by był to nawet interes narodowy w ich wydaniu...elity rzadzace faktycznie tym krajem stwierdziły iż chcą robić wielki biznes ponad interesami narodu...stad zapewnienie paliw dla gospodarki(tania energia jest motorem rozwojowym) wszelkimi sposobami i zblizenie z Rosją,ich interesują tylko stosunki gospodarcze i rynki zbytu,nie zabezpieczają sie na czarne scenariusze takie mam wrażenie a kurs ich polityki zaczyna odbiegać od reszty państw z ktorymi tworzą sojusze i wspólnoty..

franciszek
piątek, 30 października 2015, 08:22

Namawiam jeszcze aby posłuchać na YT dr. Bartosiaka jak opowiada o geopolityce naprawdę warto. Sam sobie uświadomiłem jakim pionkiem jest Polska. Może jak więcej osób zacznie tak myśleć to unikniemy jakiejś katastrofy w przyszłości.

franciszek
piątek, 30 października 2015, 08:18

Dalej kupujmy od Berlina- Leopardy, Okręty Podwodnie, MEADS i inne. Oni na pewno nam dostarczą części w razie W. I nie będą się zasłaniać próbą "deeskalacji" konfliktu ani nieprowokowaniem Rosji. Obecnie Rosja gospodarczo zostaje sprowadzona na kolana jak już będzie słaba to cały zachód ruszy z kredytami i inwestycjami aby "ratować" (przejąć) gospodarkę Rosji. Kto pierwszy ten lepszy a Niemcy od początku konfliktu stawali po stronie Rosji aby mieć fory. Putin może i jest dla Rosjan wielkim przywódcą ale jego rządy odbiją się dopiero na następnym pokoleniu.

Ed
piątek, 30 października 2015, 08:16

Musimy budować własną silną armię! Nie oglądać się na innych! Bierzmy przykład z Izraela.

maj
piątek, 30 października 2015, 08:47

A Izrael zbudował by tą armię sam, gdyby nikt nie mial interesu aby mu pomóc?

Gość
czwartek, 29 października 2015, 16:52

Widać wyraźnie jakiego mamy sojusznika w Niemcach. Polska musi się zbroić, ponieważ czasy są coraz bardziej niebezpieczne i nie wiadomo co się stanie nawet w nieodległej przyszłości.

Obserwator
sobota, 31 października 2015, 21:58

To do czego prowadzi przywództwo polityczne Niemiec widać w kwestii islamistycznych uchodźców, obecnie zalewających UE a wcześniej rozpadzie Jugosławii i bałkańskiej wojny zakończonej dzięki potędze USA. Dla Polski jedyną realną opcją jest współpraca polityczna, gospodarcza i militarna z USA. Niemcy i Rosja to jedynie rynki zbytu naszych produktów.

maj
poniedziałek, 2 listopada 2015, 19:27

Kiszonej kapusty i jabłek?

KUKUŁKA
sobota, 31 października 2015, 01:56

... jak mawiają starożytni słowianie .... „modus operandi”......lub upraszczając "gott mit uns "........czas zacząć chocholi taniec lub zacząć być sobą .....w tej wieloznaczności tkwi nasza ułomność

red
wtorek, 15 grudnia 2015, 18:29

I to by było na tyle w temacie ile znaczymy w UE i NATO. ŃIC nie znaczymy. Może by więc - skoro tak się nas traktuje - przestać im non stop lizać tyłek ? I tu widzę nadzieję w nowym rządzie. Już im dziś Waszczykowski powiedział parę słów prawdy. Dobrze !

Chris
piątek, 30 października 2015, 07:12

To wieczne mówienie o nieprowokowaniu Rosji, jest tylko starym wybiegiem i wymówką Berlina. Niemcy nie chcą w tej części Europy żadnych wojsk Sojuszu,a już na pewno nie Amerykanów.Powód jest prosty...Chcą ,by Europa Środkowa była ich strefą wpływu i de facto tak jest,tyle,że jedynie ekonomicznie.Militarnie jednak ,Niemcy są dziś bardzo słabe i niezdolne do projekcji siły i boją się wszelkiej ingerencji Ameryki,nawet symbolicznej,bo ta zmieniłaby status quo i "zakłóciła" relacje Moskwa-Berlin .

maj
piątek, 30 października 2015, 08:51

Jakby Niemcy chiałyby być silne militarnie to by były. Ich doświadczenie historyczne mówią jednak, że nie warto. A szukanie guza w konflikcie z Rosją to dla nich bardzo niemądry pomysł. Naszym politykom też to radzą. Oni swoje kompleksy już wyleczyli. A my...

Qba82
piątek, 30 października 2015, 15:39

Niedobrze mi się robi jak lewicowcy nawołują do solidarności z UE w sprawie kryzysu migracyjnego. Nord Stream 2 i blokowanie wzmocnienia wschodniej flanki jasno pokazują gdzie niemcy mają solidarność europejską.

swd
sobota, 31 października 2015, 21:29

To pokazuje że Niemcy mają gdzieś bezpieczeństwo Polski, ważne by oni byli bezpieczni i ich interesy z Rosją !

Luke
czwartek, 29 października 2015, 16:04

No oczywiscie ze nie bo Niemcy i Rosjanoe to sa best friends i zawsze robia business a Polska traci i to dla tego Polska powinna zwiekszyc obronosc i dbac o swoje interesy!

Wacieńka
poniedziałek, 2 listopada 2015, 09:58

Niemcy doskonale wiedzą, że to nie siła ale słabość prowokuje Rosję.

Wacieńka
piątek, 30 października 2015, 15:19

Słabość....Oto co prowokuje Rosję. Jak każdego drapieżnika.

wert
czwartek, 29 października 2015, 15:45

Najwyższy czas przykręcić szwabikom śrubę. UE tak naprawdę gospodarczo słuzu tylkom Niemcom, ze wspólnej waluty najwieksze korzyści osiagaja tylko Niemcy, NATO też ma służyć tylko niemieckim interesom itd. itd. Niech sobie zabierają wszystkich uchodźców i popatrzymy jak piszczą. Szkoda tylko normalnych ludzi, bo nie wszystkim w Niemczech podoba się ich obecna polityka. A jakie intencje ma kilka buców z niemieckiego rządu widac jak na dłoni: http://energetyka.defence24.pl/270318,powstanie-rosyjsko-niemiecka-agencja-ds-energii http://energetyka.defence24.pl/270203,niemcy-ograniczymy-zewnetrzne-naciski-na-nord-stream-2

kl
czwartek, 29 października 2015, 21:59

Pełna zgoda, TTIP powinno być podpisane na wczoraj, to ich trochę utemperuje. Co do UE to od kilku lat jest to koło wzajemnej adoracji dla Niemiec(min. waluta euro) i magnaterii z Brukseli, bez reformy wyrównującej przywileje wszystkich członków w takiej formie i składzie przy pojawieniu się kapitału z Chin nie przetrwa kilku lat.

ATK z Californii
czwartek, 29 października 2015, 17:51

Ja przypominam poraz kolejny, ze NATO bez Niemiec przestanie istniec. Jezeli w Polsce nowa wladza ma gdzies solidarnosc europejska we wszystkich obszarach, wiec nie nalezy oczekiwac, ze Niemcy beda ponosic dodatkowe koszty w przeciaganiu konfliktu z Rosja. Kazdy narod ma swoja dume jak rowniez swoich nacjonalistow.

lsd
czwartek, 29 października 2015, 16:28

Rozumiem iż szkoda ci normalnych ludzie, ale nie imigrantów, przecież to nie są to normalni ludzie. Te 12 tys imigrantów w Polsce robi ogromne wrażenie na Niemcach, które rocznie przyjmują 500 tys. osób. A co do agencji, oni robią to co nasi patrioci chcą robić u nas w kraju, brać wszystko dla siebie i nie oglądać się na innych zwłaszcza na Niemców (po co nam traktat z Kioto i inne klimatyczne bzdety). Powinniście się dobrze dogadać, ja egoista z egoistą.

Edmund
poniedziałek, 2 listopada 2015, 08:36

Stanowisko Berlina jest coraz bardziej przeciwne do żywotnych interesów Polski. Należałoby się zastanowić czy warto utrzymywać pozory, uśmiechy i poklepywania. Może warto po cichu robić swoje i być bardziej asertywnym. Nie można zabiegać o przyjaźń z Niemcami za każdą cenę. Niemiecki sprzeciw staje jest jedynie echem rosyjskiego niet.

kraqss
piątek, 30 października 2015, 23:00

niemcy nigdy nie były, nie są ,ani nie będą sojusznikiem ani przyjacielem polski gdyż, niemcy = rosja i widać to na każdym kroku.

Obywatel
piątek, 30 października 2015, 14:22

a gdzie ta Niemiecka solidarność europejska o której krzyczeli jeszcze niedawno?

janek
sobota, 31 października 2015, 17:46

Nie rozumiem idei tzw. flanki w Polsce czy Rumunii. Ile sprzętu Brytyjczycy zostawili we Francji uciekając przed Wehrmachtem, w pierwszej fazie II wojny światowej? W konflikcie z Rosją, kilka tysięcy żołnierzy na nic się nie zda. Już lepiej by Polska wspierała bazy USA w krajach bałtyckich, a sama raczej stroniła od ich sprowadzania do naszego kraju, ze względu na to że całkiem niedawno wyszli sowieciarze i zamierzamy budować obronę terytorialną. Miejmy dobre stosunki z V4 i dbajmy o swój potencjał i nasze interesy energetyczne.

orca
czwartek, 29 października 2015, 23:02

No tak, emigrantow przyjmujcie, nie zanieczyszczajcie, dajcie sobie siana z atomem, nie pobierajcie za duzo z kasy EU... no i kupujcie nasze MEADS. Aha, ale tylko mozecie sobie pomazyc o jego urzyciu na wschodniej flance NATO no bo niemozna rozdrazniac Rosjan. A Rosja to co, narod wybrany? Im latwo mowic bo maja taki 'polski bufor'. Bez sensu.

Hammer
czwartek, 29 października 2015, 22:09

hahaha gorzki śmiech. Ale nie mówiłem. W Polsce nigdy nie będzie stałych baz NATO oraz żadnej instalacji antyrakietowej! Ba! Powiem więcej. NATO a głównie Niemcom nie zależy na silnym Wojsku Polskim bo to powoduje że Rosja jest happy. Historia Uczy panowie. Niemiec i Rosjanin NIGDY nie będą "przyjacielem" Polski a zapewnienia NATO nie są wiarygodne!

Tomasz Stelmach
piątek, 30 października 2015, 19:14

Niemcy chcą mieć podległego wasala na wschodniej granicy. Nie chcą mieć silnej gospodarczo, politycznie i militarnie Polski którą trzeba będzie podbić. Nie wiem czy wiecie, ale w nowym modelu NATO polska armia jest pod niemieckim dowództwem. Niemcy, Francja Włochy i Wielka Brytania mają być tzw. państwami liderami a armie poszczególnych ościennych krajów mają im podlegać. Poczytajcie w internecie.

kl
czwartek, 29 października 2015, 21:51

Zaraz zaraz czy my graniczymy z Rosją (królewca nie liczę bo to rosja tylko na papierze)? nie wydaje mi się po drodze chyba jest jeszcze ruś, więc mówienie że baza w Polsce zagraża rosji to tania wymówka. Kraje bałtyckie tym bardziej nie mają żadnego potencjału ofensywnego i te 3 tys żołnierzy nic tu nie zmieni gdy po drugiej stronie granicy stacjonuje dywizja wdw i S400. Poza tym po co i czym NATO miało by atakować co jest w Rosji czego niema na zachodzie? Za to bazy NATO (USA) w Polsce to zagrożenie dla Niemiec i ich urojeń o mitteleuropie, to tama na dziesiątki lat i niezależna od nich Polska i o to cały ból.

das
piątek, 30 października 2015, 13:01

Proces wzmacniania wschodniej flanki jest już, moim zdaniem, nieodwracalny. Moglibyśmy zaproponować Niemcom: w zamian za rezygnację z projektu Nord Stream II (który i tak jest niezgodny z prawem UE) oraz wsparciu w szybszym wzmocnieniu wschodniej części NATO, wzięlibyśmy udział w budowaniu europejskiej tarczy antyrakietowej (rezygnacja z Patriot - który bez transferu technologii i tak jest niewiele wart vs cena). Tak przy okazji - łączy się to z innym wątkiem, o którym pisze defence24 w artykule: Wisła rzutem na taśmę? LOR poważnym obciążeniem dla nowego rządu. Wysyłając takie zapytanie znacznie ograniczamy pole manewry i możliwości negocjacyjne.

maniuś
sobota, 31 października 2015, 14:55

LEO - Mam wrażenie że chyba coś z zapatrywaniem TWOIM na bieżący rytm polityki naszego kraju jest trochę skręcone ? Nie jest moim celem kogoś obrażać - lecz po to są otwarte komentarze - aby swoją opinie wyrazić . Moderator na pewno pęka z śmiechu z takich przytyków ? Dobrze wie gdzie znajduje się taki komputer - który dopuszcza lub nie , na forum ? Żeby upewnić CIĘ że jestem ŚLĄZAKIEM - mieszkającym na terenie POLSKI - podam przykład z życia i POLSKI i mego . O tuż 13 GRUDNIA 1981r. po w prowadzeniu STANU WOJENNEGO na terenie PRL. był zakaz strajkowania . 14 Grudnia tegoż roku rano o 5.45 a tak przyjeżdżałem do (KOPALNI "RADZIONKÓW " - za GIERKA po połączeniu z KOPALNIĄ "BYTOM " - powstała kop. "POWSTAŃCÓW ŚLĄSKICH " - w BYTOMIU .) - a tam na nas pracowników już pod kopalnią czekało ZOMO (zmotoryzowany oddział milicji obywatelskiej ) - odpowiednik tych na czarno z tarczami POLICJI obecnie - abyśmy nie strajkowali , a był to poniedziałek , po niedzielnym na okrągło transmitowanym wystąpieniu Generała JARUZELSKIEGO . ? Specjalnie dałem przykład z przed 35 lat . Czy teraz dalej nazwiesz mnie trollem Ruskim - alba inaczej widzącym co dzieje się w EUROPIE na ŚWIECIE . Każdy może mieć swoje zdanie i z niego korzysta . Przypuszczam że odezwiesz się i jakiś komentarz zobaczę ? A tak swoją drogą to nawet PREZYDENT KOMOROWSKI - pytał się OBAMY - co z tymi wizami ? Bo sam musiał mieć jak był w Białym Domie . Służby AMERYKAŃSKIE - nie wpuszczą żadnego na terytorium STANÓW - bez wiz z POLSKI .

fg
niedziela, 1 listopada 2015, 20:18

Ponoć nowy rząd zamierza pozyskać 400 Abramów z nadwyżek USA.

figifogi
poniedziałek, 2 listopada 2015, 10:25

Ponoć mowy rząd zamierza pozyskać 48 A-10 z nadwyżek USA.

Janusz
czwartek, 29 października 2015, 21:28

Niemcy nie są naszymi przyjacółmi i nigdy nie byli. Można z nimi robić interesy ale przynaźnić się nigdy.

Piotr34
czwartek, 29 października 2015, 21:20

To jest ewidentna zdrada ze strony NIemiec.Mysle ze w ramach tej "solidarmosci" nalezy kazdego imigranta z Bliskiego Wschodu bez wyjatku ktory wyladuje w Polsce zaopatrzyc w slownik arabsko-niemiecki,informacje o niemieckim socjalu oraz podrzucic w okolice niemieckiej granicy.

AS
piątek, 30 października 2015, 12:13

Zwiększyć armię do 300.000 i wydatki na wojsko inwestować w nowy sprzęt - PIS czas na nowe porządki, Polska musi być silna !

fsd
piątek, 30 października 2015, 14:51

Moim zdaniem Polska powinna czerpać inspirację w obronności z Izraela: - dostęp do doskonałej technologii oraz rozwój własnej - wysokie PKB na wojsko - broń nuklearna To są niektóre narzędzia, nad zdobyciem których powinniśmy, moim zdaniem, pracować.

Wojciech
piątek, 30 października 2015, 12:10

Podnieść pkb na MON do 5% i ostro się zbroić nie latami a jak najszybciej wymieniać stary sprzęt na nowy armia musi być silna aby mogła obronić się sama a jak trzeba to i odpowiedzieć na uderzenie i nie oglądać się na sojuszników bo z sojuszami to wszyscy wiemy jak jest. Armia musi byś silna tak aby nikomu nie opłacało się wywoływać konfliktu.

blondynka
sobota, 31 października 2015, 23:58

Podnieść PKB na MON do 5% ??? Wytłumacz geniuszu co miałeś na myśli pisząc bzdury.,

Santiago
piątek, 30 października 2015, 12:39

Pełna zgoda, umiesz liczyć - licz na siebie. Koszty niestety muszą być.

Lucek
czwartek, 29 października 2015, 20:45

Co wy na to przeciwnicy zacieśniania POLSKO - AMERYKAŃSKIEGO sojuszu na rzecz europejskiego.Ci którzy krzyczą aby kupować niemiecki czy francuski sprzęt zamiast AMERYKAŃSKIEGO. Polska powinna wydawać 3 % PKB na zbrojenie, zawiązać jak najściślejsze sojusze ze Skandynawią,Bałtami,Rumunią,Wyszehradem,Ukrainą. Tylko USA daje jaką taką gwarancję ze w razie czego wyśle przynajmniej sprzęt i amo bo Niemcy czy Francja na pewno to wyślą NOTE PROTESTACYJNĄ

Paweł
piątek, 30 października 2015, 11:47

...A gdy Rosja drażni wszystkich wokół,to problemu nie ma...bo ona taka już jest.Ręce opadają, jak się słucha tych Niemców.Co się musi stać ,by Niemcy zechcieli "drażnić" Rosjan. Pamietajmy,że jeszcze przed Krymem i Donbasem,ale już po Gruzji, Rosjanie,co najmniej dwukrotnie na manewrach "Zapad", ćwiczyli (i to oficjalnie, przy obserwatorach zagranicznych) ataki nuklearne na Warszawę. Niestety wówczas i nasz rząd nie POpisał się stanowczością i nawet oficjalnie nie zaprotestował...Być może zdanie Niemców,by nie drażnić Rosjan zaważyło.

Realpolitik
czwartek, 29 października 2015, 20:33

Najpierw przypomnijmy PO CO POWSTAŁO NATO: a powstało, jak powiedział pierwszy sekretarz tej organizacji by w Europie "keep the Russians out, the Americans in, and the Germans down" - czyli by trzymać Rosjan z dala, Amerykanów w środku i by gnoić Niemców. Nic dziwnego, że Niemcy traktują NATO jako aparat amerykańskiej okupacji nad Niemcami. Jak ktoś oczekuje zachwytu Niemców nad NATO i USA to nic nie rozumie z geopolityki i ma łepetynę wypchaną Gazetą Wyborczą.

ytu
piątek, 30 października 2015, 11:39

Chciałoby się powiedzieć "Nie prowokować Niemców" ;)

Viggen
niedziela, 1 listopada 2015, 14:47

To ględzenie Berlina jest tak samo krótko wzroczne jak gadka Kopacz o nie powstaniu Nord strime 2.

Leo
sobota, 31 października 2015, 11:56

Podpułkownik Wareda Masz zupełnie racje i dla tego powinnismy tym bardziej robić swoje a nie co Niemcy nam każą bo jak będziemy iść na ugodę i ta droga która Niemcy nam paluszkiem wskażą zawsze ten odstęp zamożności i gospodarki będzie pomiędzy nami istniał. Inaczej ich nie dogonimy bo ta droga która Niemcy Niemcy nam wskazują prowadzi do nikąd i ma na celu aby ten został taki jaki jest. Nie ma co czekać na jakieś cudo. Lub nagły deszcz ze złota który padnie nad Polska bo Matka Boska zechce tak. Jak nie gramy Niemcom w ręce krzyczą głośno jacy my wielcy anty Europejczycy. My musimy zrozumieć ze Niemcy maja swoje interesy TAK SAMO jak oni musza zrozumieć ze my mamy swoje;)

maj
niedziela, 1 listopada 2015, 12:04

A najpierw to my powinniśmy zrozumieć jakie sa nasze interesy. Bo jak na razie zachowujemy się jakbyśmy nie wiedzieli.

Kamil
czwartek, 29 października 2015, 20:16

Niemcy to dla nas Koń Trojański

Olo
niedziela, 1 listopada 2015, 13:27

Niemcy kręcą lody z Rosją, trzeba ich traktować jako stronę rosyjską i wykluczyć z roli decyzyjnej. Kropka.

maj
czwartek, 29 października 2015, 20:11

Niemcy mają swoje interesy gospodarcze i nie będa nadstawiac głów za Bałtów i ich idiotyczną politykę wobec mniejszości rosyjskiej i histeryków z Warszawy. Oni nie mają konfliktu z Rosją.

Marek
piątek, 30 października 2015, 07:58

My także powinniśmy mieć swoją politykę i nie patrzeć na to, że Berlin ma problemy z emigrantami i świra na punkcie ograniczeń emisji CO2.

Leo
sobota, 31 października 2015, 11:39

Manus po pierwsze nie udawaj Polaka Rosja wbiegła do Syrji aby pokazać ze sankcje i Izolacja niby nic nie dają. Teraz księżyc :) Wszystko zabiegi wizerunkowe a tacy jak ty (trole) wpadają na Polskie portale i podkreślają to. Hahahaaa dobre te zabiegi propagandowe. Ale masz racje ten destruktywny Amerykański imperializm który daży do nikad widać na przykładzie RFN,Korei południowej, Japoni i Taiwanu jest niczym w porównaniu do wspaniałego zarządzania przez Rosję jak na przykładzie Białorusi,Ukrainy, Korei północnej i Wietnamu ten Amerykański Imperializm jest skazany na porażkę a my głupi Polacy wybierając zachód popełniliśmy największy błąd w naszej chistorji. Mam pytanko czy ty naprawdę wierzysz w te głupoty które piszesz????? Jestem Bogu wdzięczny ze żyje w Polsce a nie na Białorusi a wiec nie obrażaj nasz intelekt trolu. Te zabiegi wizerunkowe skończą się na końcu bardzo zle dla Rosji jak w Afganistanie. Trzeba będzie tylko wasz koń trojański Niemcy uciszyć i im przypomnieć dlaczego RFN wchłoną DDR a nie odwrotnie;)

ktosiek
sobota, 31 października 2015, 17:41

i Kuba, zapomniałeś o Kubie... ;)

Podpułkownik Wareda
piątek, 30 października 2015, 18:58

Z pewnym zdumieniem przeczytałem wiele wpisów na tej stronie, w których internauci wściekają się, że znowu dochodzi do bezpośrednich, dwustronnych kontaktów międzynarodowych pomiędzy Niemcami, a Rosją. W tym przypadku, wściekanie się, a nawet potępianie Niemców, jest zupełnie bez sensu. Kto tego nie rozumie, to prawdopodobnie nic nie rozumie z tego, co dzieje się na arenie międzynarodowej. Pomijam już brak znajomości podstawowych faktów historycznych. Drodzy internauci! Proszę przyjąć do wiadomości i zapamiętać, że dla Niemców - ich stosunki (szczególnie gospodarcze) z Rosją - będą miały zawsze zdecydowanie większe znaczenie niż stosunki dwustronne, np. z Polską. I to bez dwóch zdań, czy nam to się podoba, czy też nie. Z bardzo wielu powodów: jednym z nich jest rosyjski rynek zbytu, obszar Rosji i jej zasoby surowcowe. No tak już jest urządzony ten świat, że prym w nim wiodą: bardziej zaradni, lepiej zorganizowani, więcej potrafiący, bogatsi, więksi, mający więcej do zaoferowania itd. Nie powiem nic nowego, tylko przypomnę, że w chwili obecnej to nie my - Polacy - jesteśmy liderami w Europie. Może w przyszłości, ale jeszcze nie teraz. Autentycznym, personalnym liderem w Europie - jest kanclerz Niemiec Angela Merkel. I to ona ustala zasady gry w Europie, rozdaje karty i, kiedy trzeba, grozi palcem i stawia nieposłusznych do kąta. A zdecydowanie niepoprawnym - wyznacza baty na goły tyłek. Podkreślam wyraźnie: to co powyżej napisałem, nie ma nic wspólnego z odkryciem Ameryki, albo z przewrotem kopernikańskim w astronomii. Jedynie przypomniałem fakty podstawowe i rzeczy elementarne. I nie wściekajmy się na Niemców, ponieważ to do niczego nie prowadzi. Przy okazji, jeden z internautów na tej stronie, proponuje czerpać - w sprawach obronności - wzorce z Izraela. Przyznaję, sam pomysł nawet ciekawy, ale (chyba?) nie do zrealizowania w warunkach polskich. Pisałem o tym wielokrotnie na tym portalu, ale przypomnę, że armia izraelska (IDF) w sprawach dot. systemu dowodzenia, strategii, taktyki walki, organizacji, mobilności, stopnia wyszkolenia, uzbrojenia, wyposażenia oraz dostępu do najnowocześniejszych technologii wojskowych i około wojskowych, a także doświadczenia wojennego - nie ma sobie równych w regionie Bliskiego i Środkowego Wschodu. I z pewnością - nie tylko tam. Niebagatelną rolę odgrywają także środki finansowe przeznaczane na armię przez rząd Izraela oraz coroczna, warta kilka miliardów dolarów, pomoc wojskowa ze strony USA. Ponadto, w Izraelu jest obowiązkowa służba wojskowa (3 lata dla mężczyzn oraz 2 lata dla kobiet). Zastanówmy się: czy doświadczenia izraelskie w tym zakresie moglibyśmy przenieść na polski grunt? Może niektóre, ale z pewnością nie wszystkie. Pamiętajmy także, że Izrael leży w innej strefie geograficznej i klimatycznej. Osobiście, byłbym za przyswojeniem niektórych rzeczy w Wojsku Polskim, np. dot. organizacji i wyszkolenia armii, a także pewnych elementów systemy dowodzenia. Inne - (raczej?) nie wchodzą w rachubę. A już zabieganie i dążenie - jak proponuje wspomniany internauta - do posiadania przez WP broni jądrowej jest mrzonką, żeby nie powiedzieć: marzeniem ściętej głowy. W dającej się przewidzieć przyszłości, Polska nie będzie dysponować bronią jądrową. Nawet, jeżeli określona ilość ładunków nuklearnych znajdzie się na terenie Polski, to o ich przechowywaniu i ewentualnym wykorzystaniu (użyciu) - będą decydowali wyłącznie Amerykanie. Dlatego muszę zmartwić wszystkich entuzjastów polskiej broni jądrowej: panowie, nie róbcie sobie w tym zakresie żadnych marzeń!

laik
poniedziałek, 2 listopada 2015, 01:48

Panie pułkowniku, zawsze z przyjemnością czytam Pana posty, nawet jeżeli nie do końca się z nimi zgadzam, to ton i kultura z nich przemawiająca jest przysłowiowym światełkiem w tunelu, albo raczej ścieku, którym stały się komentarze na tym portalu. Pozdrawiam serdecznie !

gosc
piątek, 30 października 2015, 22:15

Moze tak sam bys sie zapoznal z danymi gospodarczymi i wymiana handlowa miedzy krajami, bo pokazujesz zupelna ignorancje zeby nie pwoiedziec ostrzej. Glupote i nachalna ruska propagande. "Minister gospodarki Niemiec: Nasz handel z Polską jest większy od wymiany handlowej z Rosją." "Przedstawione w czwartek (27.02) przez Komisję Wschodnią Gospodarki Niemieckiej dane za ubiegły rok są niezbitym dowodem na to, że wymiana handlowa między Niemcami i Rosją kuleje. Zmniejszyła się ona o ponad pięć procent do 76,5 mld euro. Dla odmiany wzrósł o 4,3 procent handel z Polską do 78 mld euro. Tym samym Polska przejęła po Rosji pozycję najważniejszego partnera.(2013r)"

Geoffrey
piątek, 30 października 2015, 21:13

" Kto tego nie rozumie, to prawdopodobnie nic nie rozumie z tego, co dzieje się na arenie międzynarodowej." No tak, argument nie do odparcia :)

Tweets Defence24