Berlin i Paryż spierają się o wspólne projekty zbrojeniowe

4 lipca 2021, 09:10
840_472_matched__qu6ceb_210531NNO9010001
Fot. US Navy
Reklama

Francuskie media ujawniają nowe tarcia między Paryżem a Berlinem w sprawie wspólnych projektów zbrojeniowych. Komentatorzy przypominają m.in. niedawne nieporozumienia między krajami dotyczące podziału ról przy pracach nad nowym systemem walki powietrznej SCAF.

Niedawno niemiecki Bundestag zatwierdził zakup pięciu amerykańskich wielozadaniowych morskich samolotów bazowania lądowego Poseidon. Szybkie sfinalizowanie transakcji potwierdziła pod koniec czerwca podczas wizyty w Waszyngtonie niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer. Wywołało to dosyć ostrą reakcję francuskiej minister sił zbrojnych Florence Parly, która przypomniała wspólny program MAWS (Maritime Airborne Warfare System), przewidujący budowę takiego samolotu. Według Parly kontrakt z Boeingiem w formie i treści sprzeczny jest z podpisaną w 2017 r. umową o francusko-niemieckiej współpracy przemysłowej, w którą - jak to ujęła francuska minister - "w sposób bardzo jasny zaangażowała się kanclerz (Niemiec Angela Merkel)".

Komentatorzy przypominają niedawne nieporozumienia między Paryżem i Berlinem w sprawie podziału ról przy pracach nad nowym systemem walki powietrznej SCAF. Dziennik ekonomiczny "La Tribune" stwierdza bez ogródek, że "Niemcy zrobiły Francję w konia". Pierwsze morskie samoloty patrolowo-uderzeniowe mają wejść do służby do 2035 r. Według Berlina to "zbyt późno" – informował w stacji BFM TV specjalista od spraw wojskowych. Umowa z Boeingiem podpisana została na 30 lat, jej budżet wynosi ponad miliard euro.

Niemcy określają ten kontrakt jako prowizoryczny, ale według cytowanego w dzienniku "Le Figaro" amerykańskiego Departamentu Stanu "pozwoli on Niemcom na modernizację i umożliwi nadzór morski przez następne 30 lat". Co gorsza – wskazuje "La Tribune", której redakcja gościła minister sił zbrojnych – amerykańsko-niemieckie rozmowy w tej sprawie odbywały się bez wiedzy Paryża.

"Szczerze pragniemy kontynuowania partnerstwa, ale nie podzielamy całkowicie spojrzenia na zaspokojenie tymczasowych potrzeb" – oceniła minister. "Le Figaro" komentuje to jako "eufemizm mający ukryć irytację" Francji.

Według mediów, powołujących się na spotkania z minister, w oczekiwaniu na MAWS Francja proponowała pożyczenie Niemcom odnowionych samolotów patrolowych francuskiego koncernu Dassault, Atlantique 2. Należące do Dassault "Le Figaro" komentuje, że ta oferta była "bez porównania tańsza", ale Niemcy "nie zamierzają zamieniać wróbla w garści na gołębia na dachu, gdyż konkretyzację programu MAWS uważają za niepewną".

Reklama
link: https://sklep.defence24.pl/produkt/amia-europejska/
Reklama 

"La Tribune" twierdzi, że minister Parly zastanawia się "nad przyszłością tego projektu współpracy". Według gazety "francusko-niemiecka współpraca wojskowa to nie szeroka, spokojna rzeka; oba kraje żeglują czasem na mętnych wodach". Komentatorzy zauważają, że do nieukrywanych nieporozumień doszło również na wiosnę przy programie SCAF. Zdaniem niektórych specjalistów oficjalna umowa międzypaństwowa nie usunęła oporu francuskich zakładów, które obawiają się o bezpieczeństwo swych technologii.

BFM TV podaje, że do napięć dochodzi również w sprawie modernizacji śmigłowców bojowych Tiger, a postępy w projekcie czołgu przyszłości MGCS (Main Ground Combat System) "hamowane są z powodu sporów przemysłowych". Prezydent Francji Emmanuel Macron wielokrotnie powtarzał, w tym po lutowym spotkaniu francusko-niemieckiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony, że współpraca przemysłowa w dziedzinie obronności to podstawa "rozwinięcia autonomii strategicznej Europy wobec USA i innych wielkich mocarstw".

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 31
Reklama
ito
środa, 7 lipca 2021, 07:47

Po prostu podtrzymują tradycję. A czy leopard 2/ leclerc nie są finałem programu wspólnego, francusko- niemieckiego czołgu? Od lat 50- tych XX w zaczynają razem, kończą osobno.

Tja
niedziela, 4 lipca 2021, 21:29

Czytam komentarze i tylko nie wiem czy się śmiać czy płakać? Chory kraj Europy czyli Francja, myśli że Niemcy będą finansować jej projekty, na które samej Francji nie stać, ale Niemcy to inny krj niż kiedyś i nie będzie robił za sponsora dla umierającego arystokraty. Niemcy potrzebują samolot MPA na już a nie w 2035 roku. W Niemczech jest coraz więcej głosów, że budowa wspólnie z Francją MPa to ekonomiczne szaleństwo i za sponsorowanie Francuzom kilkunastu samolotów za gigantyczne pieniądze. W FCAS Francuzi się szarogęsia a we wspolnym czołgu to już odlecieli i rządzą na całego, chociaż w tym projekcie Niemcy miały być wiodące. Dlatego na 99% nie będzie kontynuacji i Niemcy sami sabie czołg zbudują a FCAS będą mocno kontrolować i kasę po spełnieniu warunków przelewać. Merkel odchodzi i nastąpi koniec chorego ustępowa ia we wszystkim słabiutkiej Francji że względu na historię czy sympatię polityków!

Kiks
niedziela, 4 lipca 2021, 21:00

Dobrze jak kłócą się.

Minister Wojska Dariusz Płaszczak
poniedziałek, 5 lipca 2021, 14:55

Tak jest. Nawet bardzo dobrze.

rezerwa 77r.
niedziela, 4 lipca 2021, 19:00

niech MON zaproponuje przyjęcie tych samolotów , przynajmniej dwie sztuki ,to byłby pstryczek w dwa nosy a nawet trzy : USA , IZRAEL I NIEMCY

baba
wtorek, 6 lipca 2021, 12:26

jakich samolotów?

Wiem co piszę
niedziela, 4 lipca 2021, 18:55

Najlepiej samemu opracowywać produkty dla wojska. Korzyści są kolosalne i niepodważalne.

DDR
niedziela, 4 lipca 2021, 16:03

Niemcy już chyba zrozumieli że budowanie wyrobów broniopodobnych za gigantyczne pieniądze do tego w ograniczonych ilościach bo w porównaniu do tych z USA mało kto chce eurowynalazki później kupować jest to droga do nikąd

zeneq
środa, 7 lipca 2021, 04:23

Wręcz przeciwnie. To tzw kooperacja i umiędzynarodowienie projektów im to dało. Właśnie taka polityka pozwoliła Niemcom zdominować Francję i Anglię i wykosić konkurencję. Teraz oni trzymają wszystkie sznurki istotnych programów tzw europejskich. Za chwilę jeśli nikt się nie postawi (a na to się nie zanosi) stworzą superpaństwo i z błogosławieństwem USA będą dzielić i rządzić we wszystkich sferach w tym obronnej.

2zdk
niedziela, 4 lipca 2021, 23:49

O czym ty mówisz człowieku tak się składa że te ,,eurowynalazki'' to bardzo nowoczesny sprzęt. Fakt nie są idealne, są drogie ale ciągle należą do światowej czołówki. Nie wiem więc o jakich wyrobach broniopodobnych mówisz.

DDR
poniedziałek, 5 lipca 2021, 12:26

EF Tiger A400 i pare innych eurowynalazków których odbiorców można policzyć na palcach jednej ręki To jest tak fantastyczna i nowoczesna broń że chca ja kupować tylko kraje które utopiły duże sumy pieniędzy na jej budowie:))

Loczek
poniedziałek, 5 lipca 2021, 15:20

Uważasz, że np. Niemcy winni kupować uzbrojenie głównie w USA ? Gdyby poszli tropem twojego rozumowania, to nie mieliby ani nowoczesnego przemysłu zbrojeniowego, ani produktów/broni przeznaczonych na eksport. Ponieważ myślą inaczej niż ty i tobie podobni, to dziś są czwartym eksporterem uzbrojenia globu, bo mają i wysokie kompetencje, technologie, produkty, choć zbrojeniówka nie jest ich domeną, jak np. USA.

AA
niedziela, 4 lipca 2021, 15:47

Przezydent Francji Emmanuel Macron Współpraca przemysłowa w dziedzinie obronności to podstawa rozwinięcia autonomii strategicznej Europy wobec USA i innych wielkich mocarstw Czytaj to Francja ma rozwijać a Niemcy płacić za to rowinięcie

easyrider
niedziela, 4 lipca 2021, 17:39

Problemem jest to, że Niemcy patrzą identycznie na Francję i resztę Unii. Niemcy mają się rozwijać a reszta za to płacić. Do układanki przydałaby im się jeszcze Ukraina. Tyle firm do "sprywatyzowania". Po co im konkurencja?

AA
niedziela, 4 lipca 2021, 15:47

Przezydent Francji Emmanuel Macron Współpraca przemysłowa w dziedzinie obronności to podstawa rozwinięcia autonomii strategicznej Europy wobec USA i innych wielkich mocarstw Czytaj to Francja ma rozwijać a Niemcy płacić za to rowinięcie

Funklub Daviena i GB
niedziela, 4 lipca 2021, 13:44

Makaron jak chce wspólnej Europy, to niech stanie się liderem jej tworzenia. Bez Europy środkowej ani Francja, ani Niemcy nie będą sobie mogly tak spokojnie żyć.

easyrider
niedziela, 4 lipca 2021, 17:37

Mamy z Niemcami większą wymianę handlową niż oni z USA więc jakbyśmy im się wymknęli z rąk, to by oznaczało, że uciekła im dojna krowa. To zaś mogłoby być rosnącym problemem z utrzymaniem rzesz "inżynierów" i "lekarzy" z Afryki i Azji.

kowalsky
poniedziałek, 5 lipca 2021, 08:01

Jakbyśmy się "wymknęli" to 500+ zamieniłby się w 500-. Obsadzanie spółek skarbu państwa rodziną to jeszcze nie "tworzenie przemysłu" a kumoterstwo. To też weźmy pod uwagę.

Wawiak
poniedziałek, 5 lipca 2021, 22:59

A ty wiesz ile rocznie zysku transferują z Polski firmy np. holenderskie? Odcięcie ich od Polski to dla nich konkretne straty.

Loczek
poniedziałek, 5 lipca 2021, 01:03

Drogi kolego, czy studiowałeś kiedykolwiek ekonomię ? Przecież to MY pracujemy w ich fabrykach, zakładach produkcyjnych, przedsiębiorstwach ulokowanych w PL, a nie odwrotnie. Przecież to MY poprzez naszą pracę w ich podmiotach gospodarczych pomnażamy ich zyski, bogactwo i kreujemy im dobrobyt na przyszłość, a nie odwrotnie. To m. in. Niemcy ustalają nasz eksport, który odpowiada za dostarczenie ich gotowych wyrobów, produktów wytworzonych w PL do różnych krajów UE czy świata. MY nie mamy ani globalnych marek, ani produktów tychże marek, dlatego pracujemy u nich. W ogóle należy pamiętać o tym, że dziś gospodarka globu bardzo wyspecjalizowała się, bo opiera się głównie o rozwój nauki i innowacyjność, i tutaj PL przeznacza raptem 1,3 % PKB/6 mld euro na naukę rocznie, a RFN 3,09 % PKB/105 mld euro. Dlatego siłą rzeczy będziemy pracowali na ich dobrobyt, co więcej ich firmy generują circa 350 tys. miejsc pracy nad Wisłą plus 1 mln kooperantów. Tym samym oni sobie poradzą bez Nas w razie jakiejkolwiek zawieruchy, gdyż My dajemy im tylko dłonie do pracy, i zachęcamy korzystnym kursem wymiany złotówki na euro, to wszystko drogi kolego, a co możemy dziś zaoferować potencjalnym inwestorom zza Odry. Z punktu widzenia ekonomii, to niestety niewiele.

ed
poniedziałek, 5 lipca 2021, 12:27

To samo mówiono o Chinach, kolego :)

Loczek
poniedziałek, 5 lipca 2021, 13:14

Analogia jest nietrafiona. Chiny to obszerny, osobny temat, ale powiem tylko tyle, że oni wybrali inną drogę rozwoju społeczno-gospodarczego po 1989 r. Dlatego dziś są mocarstwem gospodarczym globu, a MY jedynie kolonią cywilizowanego, rozwiniętego świata. Oni wdrożyli model kapitalizmu państwowego opartego o dystrybucjonizm, a w PL zainstalowano neoliberalny/schyłkowy model gospodarki rynkowej.

Qwest
niedziela, 4 lipca 2021, 12:34

Niezależność ponad wszystko. Niemcy to wiedzą, mają nawet coś podobnego w swoim hymnie. W naszym przypadku wszystko rozbija się o kasę.

Ghjvfhhgg
niedziela, 4 lipca 2021, 16:06

Niemcy nie tyle stawiają na niezależność, co na interesy.

Jagoda
niedziela, 4 lipca 2021, 11:52

Żadne traktaty i umowy nie powstrzymają Niemiec oraz Francji przed próbami zdominowaniem Europy i podporządkowaniem sobie innych państw. Te "Europejskie instrumenty wsparcia przemysłu zbrojeniowego" będą służyły w 80 % wsparciu przemysłu Niemiec i Francji. Pozostałe 20 % będzie po to aby twierdzić inaczej. Skąd moje przekonanie o tym ? Mówią o tym fakty. DZIŚ NIEMCY PRZY WSPARCIU FRANCJI STOSUJĄ WOJNĘ HYBRYDOWĄ WYMIERZONĄ W INNE PAŃSTWA UE. Elementem tej wojny jest podporządkowanie sobie gospodarek Włoch, Grecji i Hiszpanii, których możliwości prowadzenia samodzielnej polityki gospodarczej ale i decyzji politycznych zostały ograniczone do minimum. Również niewielkie kraje takie jak Belgia i Holandia zostały podporządkowane Niemcom. Kolejnym krokiem było wypchnięcie z gremiów decyzyjnych Wielkiej Brytanii, w taki sposób aby wyglądało to na decyzję samej Wielkiej Brytanii. W praktyce przedstawicielom Wielkiej Brytanii utrudniano życie na każdym kroku. Wielka Brytania była chłopcem do bicia takim, jakim dziś jest Polska. Belgia, Holandia i Luksemburg wręcz cieszyły się z wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

niedziela, 4 lipca 2021, 15:58

Jak widać jednak jestes godnym następca swojego imiennika Gienricha Jagody

sztuka kochania
niedziela, 4 lipca 2021, 20:48

Pisze prawdę. Najlepszym przykładem euro. Poprzez tą walutę wykorzystali wszystkich seksualnie.

Helmut
niedziela, 4 lipca 2021, 11:41

Francuska wizja współpracy to: Niemcy płacą, Francuzi zatrzymują dla siebie licencje (technologie). Czyli rozwój technologiczny Francji za niemieckie pieniądze :-)

grzegorz
niedziela, 4 lipca 2021, 11:37

Historia lubi się powtarzać Polska płaciła USA zakupami uzbrojenia za przyjazn (gwarancje bezpieczeństwa ). Teraz ta rolę przejęli Niemcy w zamian za parasol atomowy i obietnice bycia sherifem europy . To wszystko jest bardzo pouczające . Zatem trzeba sobie zadać pytanie czy warto było , i co sie stanie po kolejnych wyborach w USA .

DDR
niedziela, 4 lipca 2021, 15:53

Masz więcej takich teorii to się pośmiejemy

droma
niedziela, 4 lipca 2021, 11:19

u jednych i u drugich trole z rosji-kaput /czytaj gazprom / zrobią wszystko żeby z tych projektów wyszło -ga,wno ...

Tweets Defence24