Reklama

Belma zbuduje miny dla armii i głowice bojowych dronów. Podpisano umowy

9 maja 2017, 15:46
Fot. J. Sabak.
Fot. Bartosz Kownacki/Twitter.

MON zawarł z należącą do PGZ firmą Belma S.A. umowę o wartości 9 mln zł dotyczącą dostaw min przeciwdesantowych MPD i min przeciwburtowych MPB-ZN. Równolegle Belma podpisała z WITU umowę licencyjną, dotyczącą produkcji głowic bojowych, ćwiczebnych i szkolnych do bezzałogowców Dragonfly.

Kontrakt zawarty przez Inspektorat Uzbrojenia z firmą Belma dotyczy dostaw 300 min przeciwdesantowych MPD oraz 75 min przeciwburtowych MPB-ZN w terminie do 29 listopada 2019 roku. Wartość kontraktu to 9 mln zł.

Miny przeciwdesantowe MPD mogą być stosowane na głębokości do 5 m i służą do unieszkodliwiania środków desantu (jednostek pływających) i bojowych wozów pływających. Eliminują z działań bojowych również środki pływające o zdemagnetyzowanych kadłubach i posiadają niekontaktowy zapalnik z samolikwidacją. 

Z kolei miny przeciwburtowe MPB-ZN przeznaczone są do zwalczania pojazdów poprzez działanie zdalnie odpalanej głowicy kumulacyjnej. Zapalnik niekontaktowy z samolikwidacją wraz z czujnikami akustycznym i termicznym powoduje detonację miny, gdy pojazd przecina oś optyczną czujnika termalnego. Jest to środek bojowy szczególnie skuteczny w terenie zurbanizowanym, na drogach leśnych oraz przy nawierzchni utwardzonej – a więc również w warunkach, gdy zastosowanie klasycznych min przeciwdennych może być utrudnione lub niemożliwe.

Czytaj też: Macierewicz: Tysiące dronów dla OT i wojsk operacyjnych [Defence24.pl TV]

grafika
Fot. Bartosz Kownacki/Twitter.

Spółka Belma podpisała również z Wojskowym Instytutem Technicznym Uzbrojenia umowę licencyjną, dotyczącą wyłączności na produkcję głowic szkolnych, ćwiczebnych i bojowych przeznaczonych dla bezzałogowych maszyn latających. Głowice tego typu stosowane są m. in. w BSL typu Dragonfly którego produkcja będzie realizowana przez WZL-2 w Bydgoszczy, również na licencji WITU.

Dragonfly jest maszyną pionowego startu, która wraz z głowicą mierzy zaledwie 90 cm długości i waży 5 kg. Swobodnie może być przenoszona przez jedną osobę. Po rozłożeniu wysięgników, na których znajdują się cztery wirniki napędowe, maszyna ma rozpiętość 70 cm. Zasilany elektrycznie pionowzlot może pozostać w powietrzu 20 minut i służyć do rażenia celów w odległości 10 km.

Belma będzie produkować głowice odłamkowo-burzące GO-1 HE i odłamkowo-kumulacyjne GK-1 HEAT zdolne przebić 150-240 mm pancerza, jak również ich wersje szkolne (GO-1 HE-TR i GK-1HEAT-TR) oraz ćwiczebne (GO-1 HE-TP i GK-1HEAT-TP).

 

 

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 42
Reklama
gegroza
wtorek, 9 maja 2017, 18:25

Jeśli to ma być cena tylko min to średni koszt po 24000 chyba jest zdecydowanie zbyt duży biorąc pod uwagę że liczbę min liczy sie w setkach tysięcy.

dk.
środa, 10 maja 2017, 00:33

To proste - min przy tej cenie będą setki. Ale nie tysięcy. Obawiam się, że chodzi o nabijanie wybranym firmom kasy, nie obronność.

pomz
środa, 10 maja 2017, 01:33

Tu 75 sztuk,tam 350 sztuk... Ręczna robota, to i cena musi być słuszna...

pomz
środa, 10 maja 2017, 13:46

Podobnie było w 1939 z naszymi minami ppanc wz.37. Na jednostki trafiało po 60 sztuk min!!! Oby ta ilosc miala byc seria próbną...

JaA
środa, 10 maja 2017, 17:23

Jeśli wgłębił byś się w temat, to okazało by się, że miny zakładano wykorzystując typowe materiały saperskie. Mina wz 37 to tylko blaszana puszka bez której też można było zakładać pola minowe.

MadMikens
środa, 10 maja 2017, 15:48

Podczas IIWS nasi d-byli staromodni.. najchętniej walczyli by szeblkami ... miny były beee.. bo nie honorowe.. i jak sie to skończyło wszyscy wiemy.

Marek1
środa, 10 maja 2017, 13:30

"300 min przeciwdesantowych MPD oraz 75 min przeciwburtowych MPB-ZN w terminie do 29 listopada 2019 roku" ... Skala zamówienia i tempo realizacji(30 m-cy - 10 szt. MPD i 4szt MPB-ZN/m-c!!!)zaiste powala na kolana. MON jak zwykle b. dba, by prostego i taniego(nie w polskim wydaniu), ale b. skutecznego uzbrojenia WP miało jedynie symboliczne ilości. Oczywiście mikroskopijna wielkość zamówienia przekładaja się na astronomiczną cenę jednostkową - łącznie 9 mln PLN, czyli średnio 24 tys. PLN(ponad 6 tys $) za 1 szt miny. Ale KTO bogatemu zabroni ?

Willgraf
czwartek, 11 maja 2017, 19:11

nie chodzi o zakupy ale ich wartość w stosunku do ilości....375 min za 9 milionów to jest sprawa korupcyjna a na pewno do zainteresowania się przez NIK tymi cenami i stawkami za jedną sztukę ! Należałoby się przyjrzeć tym kontraktom i wycenom...inaczej przy budżecie Japonii będzie nas stać jedynie na ołówki bojowe, jak tak się trwoni środki na zakupy akceptując tak wysokie ceny

oo
wtorek, 9 maja 2017, 17:02

te liczby to chyba jakis żart

Bolo
wtorek, 9 maja 2017, 18:56

Jaki żart? Wiesz jak wyglądał przemysł zbrojeniowy za poprzedniej 8 letniej kadencji? Tak wyglądał że teraz trzeba go odbudować, a ludzie z doświadczeniem nie znajdą się w ciągu jednego dnia. Produkcja ruszy, będzie wszystko OK to za rok zamówią kolejne egzemplarze bo i moc produkcyjna wzrośnie.

Max Mad
wtorek, 9 maja 2017, 16:55

Oczywiście że należąca do PGZ... po tym jak wykluczono podmioty prywatne wszystko z PGZ. Fanatycy nacjonalizacji przemysłu jego mać. Wspierają czorty przemysł, pod warunkiem że jest on państwowy a prywaciarzy pies w mordę lizał.

pit
środa, 10 maja 2017, 12:57

W magazynach znajduje się setki tysięcy min innego typu nieco starsze ale nadal skuteczne. Natomiast zlikwidowano ponad 2 mln min przeciwpiechotnych. Współczesna mina to preyzyjny i drogi element walki. ale można się zgodzić, że brakuje mocy przemysłowych i to na całym odcinku produkcji PGZ. Ostatnio tylko stalowa wola otrzymała wsparcie na rozwój. Jednak i tak coś sie zmienia - na lepsze. a koszty sa ogromne.

nie eksportować
wtorek, 9 maja 2017, 16:54

Takie bronie jak amunicja krążąca Warmate nie powinna być sprzedawana i wywożona za granicę ,tym bardziej ,że już dwa państwa arabskie takich zakupów u nas dokonały. W przypadku naszej armii amunicja krążąca ma i będzie miała charakter strategiczny dlatego sprzedaż tych systemów spowoduje utratę technologii co będzie wpływać na możliwość unicestwiania naszych systemów przez potencjalnego przeciwnika.

Azza
wtorek, 9 maja 2017, 18:48

Dlatego tego typu uzbrojenie powinno się nieustannie unowocześniać czego u nas się nie robi.

wqq
wtorek, 9 maja 2017, 23:34

Nasuwa się takie dziwne pytanie - armia nie ma potrzeb w tym zakresie ? nie ma pieniędzy ? czy dopiero będą budowali linię technologiczną i zatrudniali personel do produkcji ?. Zakupy jak w aptece .. dalej komentować chyba nie ma potrzeby , zwykła kroplówka od MON dla BELMY - tak właśnie wygląda pozyskiwanie uzbrojenia dla MON.

AA
środa, 10 maja 2017, 11:14

prawdopodobnie nie byliby w stanie wyprodukować więcej w krótkim czasie - wykwalifikowanych operatorów obrabiarek to ze świecą szukać i to najlepiej na Ukrainie

Junger
wtorek, 9 maja 2017, 16:46

Mam cichą nadzieję, że podane liczby to dezinformacja...

Podbipięta
czwartek, 11 maja 2017, 10:27

Do wszystkich Panów krytykow.W 2010 Belma podpisała kontrakt o wartości aż 70 mln zł. na miny Kroton,Agawa ,Kokos.Rocznie realizowano produkcje o wartości 12-13 mln zł .Teraz sobie to przeliczcie przez latka i zrozumiecie ze obecny zakup to rzeczywiście mały bo kontynuacyjny kontrakt

Podbipięta
czwartek, 11 maja 2017, 11:55

P.S. O ile wiem to realizacja kontraktu z 2010 jeszcze trwa ale w tym roku się kończy.Nowe miny ruszą na przełomie 2017 / 18 albo nawet w 2018r. .Pamietajmy iż produkcji tego typu wyrobów nie rozpoczyna się z marszu a poprzednie miny rozpoczęto składać w 2011r.

Obserwator
wtorek, 9 maja 2017, 16:27

To kpiny z potrzeb WP? Po ZAPAD2017 na rubieżach wyjściowych z Białorusi pozycję zajmie 1 Armia Pancerna Gwardii - w idealnym terenie do natarcia. A Kaliningrad z izolowanego kotła stanie się północnym ramieniem oskrzydlenia. Tu trzeba MILIONÓW min, żeby oba pasy zabezpieczyć i stworzyć strefę bezpieczeństwa.

Olender
wtorek, 9 maja 2017, 19:08

Wierz mi ale wystarczy jedna mina która wybuchnie a reszta będzie stała... i czekała na rozminowanie. Tutaj efekt psychologiczny jest o wiele większy niż się wydaje.

J.
wtorek, 9 maja 2017, 18:08

Termin realizacji w/w umowy - 2019. Nawet jakbyśmy mieli te miliony min, to od kiedy trzeba by je układać, żeby zdążyć na Zapad 2017?

Jack
wtorek, 9 maja 2017, 17:47

Spokojnie obserwator jeszcze 4 lata I ruski beda sie zywic starymi czolgami

pokój można zachować tylko zbrojąc się !!
wtorek, 9 maja 2017, 23:02

To są bardzo dobre informacje ale czekamy na kolejne zakupy dokonywane przez MON !

X
środa, 10 maja 2017, 13:07

Poczytaj inne komentarze

BFG
wtorek, 9 maja 2017, 16:11

MPD - w sam raz do zaminowania przepraw rzecznych, świetna sprawa.

Marek1
środa, 10 maja 2017, 20:35

BFG - za 2,5 roku będzie ich(może) "aż" 300 szt. Jakie przeprawy do zaminowania wybierasz ?

Junger
środa, 10 maja 2017, 11:55

Do 29 listopada 2019 roku Belma ma dostarczyć armii 300 kompletów min przeciwdesantowych dennych MPD, natomiast jeszcze w tym roku OT otrzymać ma 75 kompletów min przeciwburtowych MPB-ZN.

Dziuba
środa, 10 maja 2017, 10:59

Czy na pewno kpl = szt ? Ja rozumiem, że są to specjalne miny, więc i dość drogie muszą być, ale taką liczbą to chyba cieżko cokolwiek zdziałać? Chyba, ze to na próbę, wprowadzanie jakichś nowych wzorów do produkcji itp.

Marek1
środa, 10 maja 2017, 20:39

..."Kontrakt zawarty przez Inspektorat Uzbrojenia z firmą Belma dotyczy dostaw 300 min przeciwdesantowych MPD oraz 75 min przeciwburtowych MPB-ZN w terminie do 29 listopada 2019 roku" ... o sztuki chodzi, czego można tu NIE rozumieć ?

fx
wtorek, 9 maja 2017, 20:53

Jestem pod wrażeniem, całe 75 min w dwa lata!!!Inni mogą nam tylko zazdrościć...

dk.
środa, 10 maja 2017, 00:26

A jestem pod wrażeniem (serio !) tej wyłączności ! Już nie wystarczy, ze producent musi to być jednostka gospodarki uspołecznionej (jakbyście dziś komuny nie zwali), to ma jeszcze mieć także wyłączność ! A sekor prywatny i obywatele zapłacą na to podatki.

rozczochrany
wtorek, 9 maja 2017, 20:06

Wojska Obrony Terytorialnej też powinno dostać miny i szkolić się w ich używaniu. Są pomocne w tworzeniu linii obrony na bronionych odcinkach. Poza tym wojna w Wietnamie, Iraku i Afganistanie pokazała jak skuteczne są miny i improwizowane ładunki wybuchowe w nękaniu wroga okupującego dany teren oraz zwalczaniu jego kolumn w zasadzkach.

db
środa, 10 maja 2017, 00:59

A słyszałes kiedyś o Traktacie ottawskim?

podatnik
wtorek, 9 maja 2017, 20:03

A mniej tych min nie dało się zamówić?

Podbipięta
środa, 10 maja 2017, 13:10

Zarówno miny przeciwdesantowe jak i przeciwburtowe są już na wyposażeniu WP.To kolejny zakup.

ciekawy
wtorek, 9 maja 2017, 19:36

Głowicy kumulacyjnej czy z penetratorem formowanym wybuchowo, bo to dwie różne rzeczy.

tak tylko...
środa, 10 maja 2017, 14:54

Rosyjska propaganda jest tak wyrafinowana jak budowa cepa. To w zasadzie jest dość prymitywny schemat: jak rosyjska myśl techniczna wyprodukuje kij od szczotki, to są ochy i achy jaki on jest nowoczesny, ergonomiczny i poręczny. Na koniec jest zawsze retoryczne pytanie: a my Polacy co potrafimy? Oczywiście kanonem jest szydzenie ze wszystkiego co polskie, ogólne przesłanie - tylko palety...

dk.
czwartek, 11 maja 2017, 00:05

nikt tu nie szydzi z min, a z ich ilości. Pan nie zauważył ?

cynik
środa, 10 maja 2017, 23:33

Oj chyba rosyjska propaganda wyewoluowała i stała się bardziej wyrafinowana wmawiając nam że im bardziej beznadziejny pomysł tym lepiej, niedługo "na złość" Rosji pisowcy przekopią wzdłuż Mierzeje Wiślaną. Warmate był by lepszym rozwiązaniem niestety ma to nieszczęście że jest produkowany przez prywaciarza.

Willgraf
wtorek, 9 maja 2017, 19:25

jak można roztrwonić budżet MON :) dalej nie wierzyć w to co widzicie :)

Gość
wtorek, 9 maja 2017, 19:09

Takiego sprzętu potrzeba więcej.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama