Reklama
Reklama

Bell walczy o wschodnią flankę NATO. Rumunia i Czechy na szybkiej ścieżce zakupu śmigłowców

14 marca 2018, 12:27
Viper Marines
Fot. Cpl. Harley Robinson/USMC

Polska wykonała ogromną pracę analityczną w kwestii śmigłowców, z której dziś korzystają inne kraje wschodniej flanki NATO – uważa Mike Gleason, odpowiedzialny w firmie Bell za międzynarodowe kontrakty w dziale wojskowym. Przedstawiciel Bell podkreślił, że Rumunia czy Czechy są dziś bliskie wyboru nowych śmigłowców.

Reklama

Jak potwierdził w rozmowie z Defence24.pl Mike Gleason z koncernu Bell, Rumunia jest bliska zawarcia umowy na śmigłowce Viper i Venom, łącznie z rozpoczęciem ich produkcji w tym kraju w ciągu kilku lat. Obecnie prowadzone są rozmowy z rządem tego kraju oraz starania o włączenie rumuńskich firm w łańcuch dostaw przy produkcji wiropłatów rodziny H-1. Stanowiłoby to element szerszej współpracy.

Rumunia chciałaby pozyskać 24 śmigłowce AH-1Z Viper i 21 maszyn UH-2Y Venom, czyli łącznie 45 wiropłatów. Produkcja w zakładach należących do państwowego koncernu  ROMARM może ruszyć już około roku 2022, jednak pierwsze maszyny mogą zostać dostarczone wcześniej. W czasie ich produkcji w USA mogliby się szkolić pierwsi rumuńscy pracownicy.

Oczywiście tego typu program musi uzyskać zgodę Departamentu Stanu USA. Zważywszy jednak na obecną sytuację geopolityczną i szybką drogę jaką przeszły zakupy przez Rumunię systemów Patriot i HIMARS, jest prawdopodobne że uda się łatwo „domknąć” transakcję.

Również w Czechach zdaniem Mike’a Gleasona sytuacja jest znacznie bliższa rozstrzygnięcia, niż mogłoby się wydawać po ostatnich doniesieniach prasowych. Zmiana rządu pod koniec 2017 roku spowodowała bowiem wstrzymanie części planów zakupowych.

Nie możemy oczekiwać science-fiction, którego po prostu nie ma na rynku – powiedziała w lutym nowa minister obrony Czech Karla Šlechtová, komentując przetarg na 12 uzbrojonych śmigłowców wielozadaniowych, którego finalistami był Bell UH-1Y Venom i Leonardo Helicopters AW139M. Pani minister zasugerowała rewizję wymagań, jednak przedstawiciel firmy Bell zdaje się być nadal przekonany do wygranej UH-1Y. Jego zdaniem główne wątpliwości dotyczą oceny realnych zdolności obu maszyn i zestawienia maszyny opracowanej jako śmigłowiec wojskowy ze „zmilitaryzowaną” wersją maszyny wielozadaniowej.

Istotnym czynnikiem jest też, jak to się często zdarza, wartość ofert znacznie wyższa od planowanego pierwotnie budżetu. Z drugiej strony, zawarcie umowy z Rumunią i w konsekwencji, uruchomienie tam produkcji UH-1Y i AH-1Z, z pewnością otworzyłoby dla Czech nowe możliwości kooperacji. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że Praga już dziś jest istotnym ośrodkiem firmy Bell w zakresie maszyn cywilnych i eksploatowanych przez służby ratownicze oraz mundurowe.

W tym kontekście sytuacja programu śmigłowców uderzeniowych Kruk w Polsce jest na tyle mało zaawansowana, że trudno oczekiwać rozwiązania w dającej się przewidzieć przyszłości. Jak wynika z informacji udzielonych Defence24.pl przez MON na początku lutego br. nadal trwa analiza dotycząca możliwości zastosowania procedury ochrony podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa. Nie określono więc trybu, w jakim mają zostać pozyskane nowe śmigłowce tej klasy, choć ich zakup jest jednym z priorytetów Strategicznego Przeglądu Obronnego.

KomentarzeLiczba komentarzy: 49
Reklama
Viper
czwartek, 15 marca 2018, 14:54

U nas paździerz. Tylko analizy i analizy. Samymi analizami nie obronimy Ojczyzny przed nieprzyjacielem w razie W. I to nie jest wina PiS - należy prześledzić różne kontrakty na przestrzeni lat... O rychłym zakupie F-16 słyszałem w Dęblinie w 1995 roku!

kracken
czwartek, 15 marca 2018, 21:04

Od czasu 1 Rzeczpospolitej obrona Ojczyzny na indywidualnym poświęceniu stała a nie planowaniu. Nawet najwalniejszego zwycięstwa w historii świata pod Kircholmem gdzie 3000 Polaków zabiło 9000 Szwedów nie wykorzystano bo Chodkiewicz nie miał już prywatnej kasy aby opłacić zaległości w żołdzie. Dziś zaangażowaniem niedostatków technologicznych się nie nadrobi.

:):)
czwartek, 15 marca 2018, 16:20

chyba minęło 8 i był kontrakt podpisany. Nie mamy pieniędzy aby kupować rzeczy zbędne. W moim odczuciu potrzebujemy zakupić maszyny do konkretnych działań dla konkretnych jednostek w celu uzupełniania ich zdolności. Offset nas dodatkowo kosztuje aaa jak popatrzymy się na na F16 to nie jestem przekonany czy zawsze jest konieczny. Rozbudowa zdolności jest ważna ale nie zawsze za wszelką cenę typu 50 000 000 (euro ??) za śmigłowiec, to dużo tym bardziej, że nasze zakłady już potrafią takie budować. Lepiej kupić zdolności jak produkcja silników do F16 i ich serwisu lub inne rzeczy, których nie potrafimy robić....

dropik
czwartek, 15 marca 2018, 11:54

Lockheed też planuje produkcję black hawka w Rumunii i być może odbędzie się to kosztem porzucenia Miecla na pastwę losu :D

Raja MTM
czwartek, 15 marca 2018, 19:32

W Rumunii (w ROMAERO Bukareszt) Lockheed zamierza produkować, utrzymywać i wyposażać emitery MH 60R i MH 60M. Zarówno.śmigłowce, które Bukareszt najprawdopodobniej kupi za pomocą AH 1 Viper i UH 1Y Venom. Nie ma dyskusji na temat S 70

Stary
czwartek, 15 marca 2018, 09:51

Na dzis mamy około 140 helikopterów sowieckich i 200 nam nie jest potrzebne kto to utrzyma.Nalezy odzyskac kontrolę nad wsk rzeszow producenta silnikow i pzl lub rozbudowac hale wzl o linie montazową i wejsc 50/50 z canadyjczykami lub innym mocnym partnerem na polskie mi 38 z silnikami Pw127 ts canada piekne maszyny. I w tedy mozna schodzic ze starych na nowe to co lepsze zmodernizowac reszte na czesci i zlom. Co nie oznacza rezygnacji z rozwoju mi-2 itd... Kazdy duzy kraj rozwija wlasne halikoptery dlatego sa wielcy .

rococco
czwartek, 15 marca 2018, 04:11

Ani Rumunia ani Czechy nie graniczą z Rosją. Polska potrzebuje czegoś co zapewni realną zdolność do niszczenia czołgów. AH64 ? niekoniecznie powinniśmy darować sobie klasycznego Hellfire na rzecz PPK 5 generacji. Czekać na JAGM ? Jest jeszcze Brimstone2 ! Brimstone wpisuje się w najnowsze standardy pola walki czyli zduplikowane systemy naprowadzania półaktywne na promień lasera oraz bardzo dokładny radar aktywny. Coś co Amerykanie dopiero zamierzają osiągnąć w JAGM Brytyjczykom udało się w Brimstone. MBDA UK próbowało nieśmiało wejść na amerykański rynek wykorzystując słabość Raytheona ale Amerykanie brutalnie bronią swój rynek zamówień i skończyło się na modernizacji Hellfire. Niezależnie od tego Brimestone bije zwykłego Hellfire na głowę. Radar o centymetrowej rozdzielczości zobrazowania i częstotliwości rzędu 100 GHz pozwala bardzo dokładnie naprowadzać na cel ruchomy a nawet wybierać miejsce trafienia. Pilot śmigłowca w każdej chwili może zrezygnować z podświetlania celu laserem, naprowadzanie aktywne pozwala na rażenie kilkunastu celów na raz. Brimstone 2 z zasięgiem ponad 20 km dla śmigłowca bije na głowę Spike NLOS. Nie wiem czy Brytyjczykom chciałoby się zintegrować B-stone z naszym Mi24 :) ale gdyby to bierzmy w ciemno robiąc transakcję wiązaną z CAMM-em/ER + offset dla Narwi. W sferze zakupów nowoczesnych PPK nie jesteśmy uzależnieni od Izraelczyków. Jedno jest pewne. Klasyczny półaktywny Hellfire o zasiegu maks 9km to przeżytek i niech nikt w MON nawet nie pomyśli aby coś takiego kupić. Faktem jest że Amerykanie robią trudności ze zintegrowaniem Brimestone z AH64 ale co szkodzi abyśmy to my pierwsi sprobowali zintegrować Brimestone\\\'a np. z platformami naziemnymi zwłaszcza że skutecznie odpalano pocisk z platform morskich lub z innym niż amerykański śmigłowcem. Brimestone jako pocisk Fire and Forget skutecznie razi cele ruchome niezależnie od warunków atmosferycznych, ma programowalną trajektorię, razi cele za przeszkodami. To również idealny PPK dla dronów bojowych. Bierzmy go pod warunkiem dobrego dealu z MBDA UK z CAMMem dla Narwi.

dropik
czwartek, 15 marca 2018, 11:55

mi-24 to trupy, na modernizację jest już za późno. Za 10 lat już ich nie będzie , a może i za 5.

rococco
czwartek, 15 marca 2018, 20:58

tak remotoryzacja +skorupy. Ale PPK z zasięgiem > 20 km to podstawa jeśli śmiglaki mają przeżyć młóckę na froncie wschodnim. Biorąc pod uwagę nasycenie MANPADSami rosyjskie śmigłowce też nie polatają póki nie ma Narwi to 5-6 km a zasięg ich rakiet większy. Narew potrzebna na wczoraj

GGG
czwartek, 15 marca 2018, 18:50

Sam jesteś TRUP. Dołożyć silniki i rakiety i hulać mogą dalej

mielec
czwartek, 15 marca 2018, 04:06

Dlaczego nie biorą AW albo Sikorsky\'ego czyli czegoś produkowanego w Polsce ? Świdnik czeka na zamówienia

yok
czwartek, 15 marca 2018, 12:52

Świdnik to ma zaległości z serwisem dla WP z 50%, nie produkuje tego co oferuje, a to co oferuje to taksówki powietrzne. Mielec też cywile.

byle nie to
środa, 14 marca 2018, 23:30

Krajom III Świata z Europy Wschodniej teraz chcą wcisnąć te stare konstrukcje?

bobo
środa, 14 marca 2018, 19:51

jeżeli Rumuni i Czesi wybiorą Bella to na bank Polska wybierze Apacha.

Anty 50 C-cali przed 500+
środa, 14 marca 2018, 19:23

czyli Rumuni - inaczej jak u nas w \"platformie\" do wszystkiego - zdywersyfikowali heli na : takie do przenoszenia artylerii 20mm i Dwu ludzi w kokpicie oraz - inne, w tym anonsowane H215 Airbusa (oblot 2 lata przed wprowadzeniem do linii \"po Vietnamskich\"uh-60)

-CB-
środa, 14 marca 2018, 21:47

I znowu siejesz propagandę... Przecież nasza \"wspólna platforma\" nie obejmowała śmigłowców szturmowych i wcale nie była \"do wszystkiego\". Nie wspominając już o tym, że AH-1 i UH-1 to też wspólna platforma...

semen
środa, 14 marca 2018, 18:53

Po co partyzantce (WOT) smigłowce okrety podwodne i nawodne nowe czołgi nowe myśliwce po co?przecież siedząc w lesie nie jest to nikomu potrzebne-a okazało się że obecne ministerstwo chętnie by się wycofało z tego pomysłu ale nie ma jak...i w efekcie ani nie ma wojsk terytorialnych takich jak trzeba a wojska regularne nie dostaną zbyt wiele...budżet 2 % co z tego skoro kupuje się za to troche samochodów karabinów płaci za utrzymanie całej otoczki a armia tkwi w nijakości i zapada się w nią coraz i coraz...

ehh
środa, 14 marca 2018, 22:26

WOT to nie jest żadna partyzantka tylko Wojska Obrony Terytorialnej. Powtórz parę razy,może sens tych słów dotrze.

ahh
czwartek, 15 marca 2018, 21:10

Przecież to twórca WOT zapowiadał, że zadaniem WOT będzie prowadzenie wojny partyzanckiej. Gdyby było inaczej i władzom zależało na niedopuszczeniu do zajęcia Polski przez obce wojska to decydenci wzmacnialiby Wojsko Polskie a nie ograniczali budżet Wojska Polskiego na rzecz tworzenia tworu lojalnościowego wobec twórców

jbc
czwartek, 15 marca 2018, 13:42

Póki co, to partyzantka. Niedostateczne wyekwipowana, niedostatecznie uzbrojona, kiepsko wyszkolona. Wojskiem na razie jest tylko z nazwy, jak kiedyś Armia Krajowa, która też faktycznie była partyzantką. Jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie, zanim tę formację jako całość można będzie traktować jako wojsko. W międzyczasie zresztą i lasy sporo przetrzebiono za zgodą obecnego rządu, więc nawet partyzantka nie bardzo będzie miała gdzie się kryć.

Extern
czwartek, 15 marca 2018, 22:44

WOT nie jest szkolony jak partyzantka tylko raczej jak armia ponieważ ma kadrę dowódczą i oficerską wywodzącą się z armii liniowej. Posiada jawne struktury dowódcze i infrastrukturę odziedziczoną w dużej części po armii więc dobrze znaną. Członkowie są na kontraktach i wszyscy wiedzą kto to jest, zdjęcia tych ludzi regularnie pojawiają się w internecie i na łamach prasy. Jeśli WOT ma być tak jak twierdzisz partyzantką, to jest najjawniej przygotowywaną partyzantką w historii ludzkości.

Petrel
czwartek, 15 marca 2018, 23:38

Póki co WOT nie jest szkolony. Służy do obstawiania ceremonii i imprez. Nie ma co gdybać - ten model lekkiej piechoty nie zdoła na długo zatrzymać regularnych formacji rosyjskich czy białoruskich. Przede wszystkim kwestia mobilizacji jednostek - przeprowadzno symulacje jak szybko taka formacja jest zdolna odtworzyć gotowość alarmową, nie wspominając o bojowej? Przywołuje się ją w kontekście \"zielonych ludzików\", nie wydaje się mi, by WOT mógłby podjąć efektywne działania , co innego w przypadku wojny \"pozycyjnej\" jaka ma obecnie miejsce na Ukrainie - tu pewnie zdołałby się sprawdzić.

rozczochrany
środa, 14 marca 2018, 18:40

Bo Polacy są przeznaczeni w najblizszej konfrontacji na rzeź. Nie mają się bronić skutecznie tylko zrobić miejsce innym na terenie obecnej Polski. Celowa robota a potem będzie wciagnięcie w konflikt i powtórka z II WŚ na terenie Polski.

Extern
czwartek, 15 marca 2018, 23:38

Nie będzie tak łatwo. Przed II wojną światową Polacy byli wychowywani w oparach sukcesu wojny 1920 roku. Cały czas ówczesna prasa karmiła Polaków wizjami potęgi Polskiej armii, honoru, obowiązku itd. Opozycja z rządem się ścigała na coraz bardziej radykalną wojenną retorykę, słowem było trochę podobne pro wojenne nastawienie jak na zachodzie przed 1914tym. A jak jest z Polakami dzisiaj? No raczej dokładnie odwrotnie niż wtedy. Teraz to my jesteśmy jak rozjechany przez wojnę i kryzys naród Francuski.

Rumcajs
środa, 14 marca 2018, 18:13

A u nas po staremu. No money, no honey.

Marek1
środa, 14 marca 2018, 21:43

Rumcajs - budżet MON na 2018r to 41,14 mld. PLN(ok 11,5 mld $). To są naprawdę duże pieniądze jak na zachodnioeuropejskie standardy. Problem w tym, ze jedynie ok 6-7 mld PLN(15-17%) może REALNIE trafić do WP/WOT. Reszta \"rozpływa\" się gdzieś pomiędzy funduszami emerytalno-rentowymi i mnóstwem innych, finansowanych z budżetu MON spraw. Spraw zresztą często mało, lub w ogóle NIE związanych z Siłami Zbrojnymi RP. Warto przeczytać budżet MON, bo tam jest zawarte wiele takich \"kwiatków\".

kim1
czwartek, 15 marca 2018, 11:23

Czyli, że tak naprawdę budżet MON to nie 41,14 mld zł ale tylko 6-7mld zł. To jest jakieś ok 2 mld dolarów. Teraz to jest wszystko wiadomo. Tylko po co na \"ściema\" z 2% na MON?

tut
środa, 14 marca 2018, 18:01

I to był by idealny śmigłowiec dla Polski.

Bym
środa, 14 marca 2018, 17:59

Ja bym zmodernizował Mi-2. Wlasny smiglowiec, lekki,łatwy w pilotażu, tani. Dołożyć Spike i wystarczy ;)

obudź się
środa, 14 marca 2018, 22:31

A ile dronów przeciwpancernych można zamiast takiego jednego kupić? Doliczając koszty utrzymania. I ilu pilotów nie zginie.

bgm
czwartek, 15 marca 2018, 13:52

Wszystkie \"drony przeciwpancerne\" można unieruchomić za jednym zamachem obezwładniając sieć sterującą, albo elektronikę samego drona, do czego Rosjanie są dobrze przygotowani. W pierwszym przypadku mocno ograniczy się skuteczność tych urządzeń, w drugim obezwładni je całkowicie. Drony na współczesnym polu walki mają krótkie życie. I dlatego, jeśli policzysz koszty wszystkich zniszczonych dronów bojowych na jeden zniszczony czołg przeciwnika, wyjdzie Ci, że klasyczne śmigłowce szturmowe wcale nie będą droższe w użyciu. Bardziej opłacalne jest użycie dronów jako platform rozpoznawczych, natomiast bojowe ich zastosowanie ma sens jedynie w optymalnych do tego warunkach.

to ci się tak zdaje
czwartek, 15 marca 2018, 21:23

Można albo i nie można. Mylisz zaawansowane drony wojskowe z takimi ze sklepu (też używanymi do działań przez siły nieregularne). Podstawą zaawansowanych dronów jest autonomia oraz odporna na wykrycie i zakłócenia, zredukowana do minimum komunikacja. W tej chwili technologia dronów rozwija się przez rok tak jak śmigłowców przez 20 lat i tu trzeba pójść na całego, a śmigłowiec bojowy to bardzo drogi dinozaur i istnieje już tak długo, że kazda w miarę nowoczesna armia ma pełen arsenał wypróbowanych środków do niszczenia go. .

zły
środa, 14 marca 2018, 17:40

Może chociaż w ramach \"wzmocnienia wschodniej flanki\" Rumunia przyśle swoje śmigłowce w rejon Przesmyku Suwalskiego, gdy naszym Mi-24 skoczy się resurs? To by było doskonałe podsumowanie dwóch lat \"dobrej\" zmiany...

Adam
środa, 14 marca 2018, 17:00

Przydał by się taki drugi Piłsudski który potrafił by wziąść sprawy w swoje ręce! Militaria i nie mogą rządzić politycy! Polska jest zdana tylko na siebie... PiS zwalnia wszystkich generałów bo służyli za komuny a zostawili ciałem biurowce biurokratow! Ślepa wizja offsetu zrujnuje polska armię. W dwa lata temu był ostatni gwizdek na to żeby zaczac kupować.. Jest teraz jest zapuzno na ratowanie..

Made in Poland
środa, 14 marca 2018, 16:50

A Polska obawiać się nie musi bo do nas nowe śmigłowce dostarczane są od końca 2016 roku.W ubiegłym roku do armii trafiło tysiące dronów,podpisaliśmy kontrakt na Homara,w styczniu tego roku wybraliśmy już okręty podwodne a lada dzień do końca marca podpiszemy kontrakt na Wisłę :)

ryszard56
środa, 14 marca 2018, 16:27

sluchajcie wiadomo dlaczego jest ta sciema dialogowa ,bo pewna grupa ma pewny ,wysoki dochód i to jest powód braku decyzji

Marek1
środa, 14 marca 2018, 16:05

W mentalności polskich decydentów NIE istnieje pojecie \"szybka ścieżka zakupowa\", bo prowadzi do REALNYCH zakupów sprzętu dla armii, a to jest sprzeczne z głównym celem kolejnych MON-ów - mówić w mediach o zakupach, ale NIC realnie nie kupować. Pomyśleć tylko, że jeszcze 2 lata temu ludzie z Bella sondowali w W-wie możliwość zrobienia w Polsce głównego hubu serwisowo-zaopatrzeniowego dla krajów wschodniej flanki NATO(Polska, Czechy, Słowacja, Rumunia, Węgry, Chorwacja) w przypadku podjęcia decyzji o zakupie w programie Kruk modelu AH-1Z Viper. Mogło to ograniczyć cenę wspólnego zakupu i eksploatacji sprzętu Bella przez te kraje nawet o kilkanaście %. Mogło, ale oczywiście AM&Co zignorowali całkowicie starania ludzi Bella, więc w końcu zrezygnowali i pojechali rozmawiać do Bukaresztu, Pragi, Budapesztu. Jak widać skutecznie, a my jak zwykle zostaliśmy z NICZYM.

art
środa, 14 marca 2018, 15:39

jesli bedziemy tak zwlekac to np. rumuni jak ktos napisal ,moga miec u siebie fabryke a my dostaniemy fige ,MON wezcie sie do roboty

czyt
środa, 14 marca 2018, 15:37

Jesli de facto Rumunia dokona zakupu zakupow smiglowcow BH i zacznie ich produkcje my i nasi spece od polityki obronnej RP i caly ten mierny sztab wojskowych dostana niezle z liscia.Tyle czasu trwa wypracowanie wymagan tech.odnosnie sprzetu,warunkow offsetu a postepu jak nie bylo tak nadal nie ma a czas uplywa.Stale tylko idzie przekaz medialny o reanimacji posiadanego sprzetu post sowieckiego ale jakos nikt poki co nie przeklada calkowitego zestawienia tych kosztow a wiadomo,ze one obnizaja racjonalnie budzet zakupowy nowego sprzetu wiec....????? Pora rozliczyc personalnie winnych zaniedban i odsunac ich na \'zawsze\' od tych procedur.

Wojtek
środa, 14 marca 2018, 15:28

Panie Premierze wynegocjujcie z Bell budowę fabryki w Słupsku na produkcję i serwis śmigłowców UH-1Y i AH-1Z z jednoczesnym zakupem po 5 śmigłowców uderzeniowych AH-1Z Viper na każde województwo w Polsce i do tego po 5 śmigłowców UH-1Y też na każde województwo w perspektywie sfinalizowania i dostarczenia tych śmigłowców do 2022 roku. Tego typu śmigłowce można by budować i sprzedawać na całą Europę środkowo - wschodnio - południową i zachodnią. To są najlepsze dla Polski śmigłowce bez wchodzenia w szczegóły i przy naszych możliwościach finansowych. W Ustce mamy port, który można rozbudować, mamy Redzikowo, dobre i krótkie połączenie kolejowe i samochodowe z zachodem.

qaz
środa, 14 marca 2018, 15:06

Gdyby nie szopka z Caracalami, a polscy decydenci uwijali się szybciej to sami by mogli zachęcić Bella do inwestycji w Polsce, i produkcji w naszym kraju. W Czechach Bell już ma jedną fabrykę, dlaczego nie kolejna 500 km dalej w Polsce. A tak się guzdrali i Rumuni ich ubiegną, i gratulacje dla Rumuni. Tak na marginesie zastanawiam się, czy taniej nie było by się dogadać ponadnarodowo i wynegocjować np. umowę ponadpaństwową na 150 heli za mniejsze pieniądze, raczej logiczne rozwiązanie, w końcu i tak sojusznicy i tak sojusznicy?

Marek1
środa, 14 marca 2018, 15:05

...\"W tym kontekście sytuacja programu śmigłowców uderzeniowych Kruk w Polsce jest na tyle mało zaawansowana, że trudno oczekiwać rozwiązania w dającej się przewidzieć przyszłości\" ... nasz MON w ogóle NIE ma rozwiązań dla WP, których można by oczekiwać w dającej się przewidzieć przyszłości. To 2 z kolei ekipa maskująca całkowity brak kompetencji medialnymi konfabulacjami dla elektoratu NIE mającego pojęcia o dramacie żołnierzy pracujących na co dzień w skansenie p/t WP. Sugeruję optymistom zapoznać się dokładniej z założeniami budżetu MON na 2018r(41,14 mld PLN), a zwłaszcza z pkt. dot. finansowania kwestii NIE mających żadnego związku z armią. Jako przykład podam np. ponad 809 mln PLN(z możliwością zwiększenia kwoty) przewidzianych na sfinansowanie programu „Zabezpieczenie transportu powietrznego najważniejszych osób w państwie (VIP)”, ponad 435 mln PLN na służby konstytucyjnie podległe MSWiA(Policja,BOR,Straż Pożana,St. Graniczna) lub 40 mln PLN na ... \"zapobieganie negatywnym skutkom deficytu pilotów w Śmigłowcowej Służbie Ratownictwa Medycznego (HEMS) oraz modernizacji samolotowego zespołu transportowego w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym w Warszawie”. Zresztą jest tam więcej takich \"kwiatków\", które mogą przynajmniej częściowo wyjaśnić GDZIE znikają/rozpływają się ogromne pieniądze podatników przeznaczone na \"obronę narodową\"...

PSSRJAC
środa, 14 marca 2018, 14:38

Będzie ciekawie jak Rumuni się dogadają na montaż a może i produkcję u siebie...i kto wie może będziemy mieli śmigłowce z ...Rumunii...bo u nas \"sytuacja programu śmigłowców uderzeniowych Kruk w Polsce jest na tyle mało zaawansowana, że trudno oczekiwać rozwiązania w dającej się przewidzieć przyszłości. \" ...a szkoda.

Micha
środa, 14 marca 2018, 17:51

Nie śmiej się z Rumunów,bo nie tylko w branży lotniczej dawno prześcignęli naszą \"wielką\" Polskę. Ich Daciami jeździmy bardzo chętnie i z modelu na model są coraz lepsze, za to my mamy gruzowisko po FSO...

PSSRJAC
czwartek, 15 marca 2018, 11:36

A gdzie tu śmiech....żal, do \"naszych\" wodzów.

dialog techniczny
środa, 14 marca 2018, 13:44

A u nas dialogi techniczne żenada ! Nasi w mon niczego się nie nauczyli i nie wyciągnęli wniosków.

Tomala
środa, 14 marca 2018, 13:44

Jest dobrze. Analiza trwa. I trwa mać !

polak
środa, 14 marca 2018, 13:35

a Polska bez helikopterów!

Marek1
środa, 14 marca 2018, 18:37

polak - bo niepotrzebne są. Tak jak okręty, samoloty, obrona powietrzna i ppanc, radary, rakiety, nowoczesna amunicja i WSZYSTKO inne co może posłużyć obronie Kraju.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama