Belgijska bitwa o myśliwce. Wystartują z lotniskowca?

23 lutego 2018, 11:46
Grafika-Belgia-v2
Fot. US Navy

Tylko dwie firmy złożyły ofertę w programie następcy belgijskich myśliwców F-16. Jest to europejskie konsorcjum Eurofighter i amerykański Lockheed Martin. Decydenci z Brukseli nie wykluczają jednak rozważenia także innych ofert: Szwedów z Saab i Francuzów z Dassault. W tym drugim przypadku zdaniem francuskiego parlamentarzysty Jean-Jacques Brideya ma chodzić o maszyny w wersji M zdolnej do operowania z pokładu lotniskowca "Charles de Gaulle". 

Zaskakująca deklaracja padła z ust przewodniczącego komisji obrony (French Defence Committee) francuskiego Zgromadzenia Narodowego, który powiedział dziennikarzom, że Belgowie są zainteresowani Rafale i to wersją morską. Informacje na ten temat podał serwis Defense News. 

Głównym powodem zainteresowania Belgii wersją Rafale M jest ich możliwość operowania z pokładu francuskiego atomowego lotniskowca "Charles de Gaulle". Ma to znacznie zwiększyć możliwość tego kraju w dziedzinie rozlokowywania samolotów podczas misji zagranicznych. Potencjalna oferta jest częścią większego planu zwiększenia kooperacji belgijsko-francuskiej w razie zakupu samolotów Rafale. 

W grudniu 2017 r. francuska minister obrony Florence Parly deklarowała, że "proponowana współpraca dotyczyłaby ponad 150 belgijskich firm, z którymi już się kontaktowano, oraz około stu projektów przemysłowych lub technologicznych o łącznej wartości 4 miliardów euro." Belgijski minister obrony Steven Vandeput stwierdził jednak na początku roku, że oferta sprzedaży samolotów Rafale i połączonych z tym inwestycji jest "zbyt dobra, by była prawdziwa". 

W dniu 14 lutego zakończyło się składanie ofert w belgijskim przetargu na nowe myśliwce. Oferty złożyły tylko dwie firmy: Eurofighter i amerykański Lockheed Martin oferujący F-35. Nie zamyka to jednak drogi przed innymi potencjalnymi oferentami - przede wszystkim Francuzami. Jak twierdzą przedstawiciele belgijskiego rządu jeśli dwie złożone oferty nie spełnią wymagań, przede wszystkim pod względem finansowym możliwe jest wzięcie pod uwagę także innych opcji, w tym nawet szwedzkiego Saaba, który wycofał sie z rywalizacji w zeszłym roku z powodu wymogu wspar­cia ope­ra­cyj­nego ze strony agen­cji rzą­do­wej repre­zentu­ją­cej zwy­cię­skiego pro­du­centa.

Belgijska flota F-16 ma istotne znaczenie dla NATO, gdyż poza działaniami Air Policing czy misjami ekspedycyjnymi uczestniczy też w systemie NATO Nuclear Sharing, w ramach którego samoloty bojowe z kilku państw dostosowane są do przenoszenia bomb jądrowych B61, rozmieszczonych w Europie. Spośród oferowanych Brukseli samolotów jedynie amerykańskie F-35 są zdolne do przenoszenia tego typu uzbrojenia. W przypadku maszyn europejskich konieczna byłaby ich modyfikacja w zakładach na terenie USA. Na podobne rozwiązanie nie zgadzało sie do tej pory konsorcjum Eurofighter w obawie przed utratą tajemnic przemysłowych. Potencjalny stosunek do takich działań Dassault i Saaba nie jest na razie znany.

W sumie Bruksela chce kupić 34 nowe samoloty, które mają całkowicie zastąpić obecnie używane 54 maszyny F-16 AM/BM MLU.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Reklama
Z
sobota, 24 lutego 2018, 09:42

Belgowie, jak Polacy - tylko lotniskowcow im brakuje. Reszte jakos pofastrygujemy.

piosza
sobota, 24 lutego 2018, 02:20

czyli mieli 54 maszyny planują kupić 34 ... wcześniej mieli ok 100 maszyn nie do końca rozumiem takie kolejne redukcje

De Retour
piątek, 23 lutego 2018, 19:45

1 Rafale M mają certyfikację do działania z lotniskowcow US Navy. (Francuskie będą np od kwietnia bazować na USS George H.W. Bush) więc Belgia też by nie była ograniczona tylko do CdG. 2 Propozycja dotyczy 12 maszyn z 36.

xiom
piątek, 23 lutego 2018, 16:10

Nie znam się, ale się wypowiem: F-35 B z opcją pionowego startu/lądowania jest ciekawym wyborem. Belgia to mały kraj, mało lotnisk, duże ryzyko zniszczenia lotnisk w przypadku napaści wroga, a ten samolot może wylądować praktycznie wszędzie. Może też uczestniczyć w misjach zamorskich na pokładzie jakiegoś sojuszniczego lotniskowca. No i jest trudno wykrywalny.

NAVY
piątek, 23 lutego 2018, 19:23

...a kto Belgom zagraża ?

easyrider
sobota, 24 lutego 2018, 18:23

Ich nowi obywatele z Afryki i Azji.

chomick
piątek, 23 lutego 2018, 14:37

Dobry farmazon. Żeby lądować na lotniskowcu, piloci muszą stale wykonywać starty i lądowania. Piloci latający na co dzień z baz lądowych nie podołali by temu w sposób bezpieczny. Okazjonalne szkolenie i parę lądowań w roku to za mało. Nikt się na to nie zgodzi. Rozwiązaniem byłoby wydzielenie stałego belgijskiego komponentu bazującego na lotniskowcu, np. cztery maszyny i ośmiu pilotów, ale przy planowanym zakupie raptem 34 maszyn byłoby to spore osłabienie dla funkcjonowania belgijskich sił powietrznych i koszt. Do tego osłabienie francuskiego skrzydła na pokładzie lotniskowca, no bo żeby zrobić miejsce dla belgijskich maszyn trzeba by było zrobić kosztem maszyn francuskich.

Teodor
piątek, 23 lutego 2018, 13:49

Dla takiej malej Belgii posiadanie samolotow zdolnych do stacjonowania na lotniskowcu to przerost formy nad trescia! Wiadomo przeciez, ze nigdy nie bedzie ich stac na taki lotniskowiec, a wyslanie samolotow w misji zagranicznej i pozostawienie ich z braku transportu na miejscu to skrajna nieodpowiedzialnosc. Zrobiliby lepiej gdyby zainwestowali w latajaca cysterne.

:))
piątek, 23 lutego 2018, 18:38

Tutaj chodzi o samoloty, o krótkim rozbiegu mogące startować (lądować) przykładowo z niewielkich odcinków drogi w sytuacji gdy lotniska zostaną uszkodzone. Wybór francuskiej propozycji nie jest zły bo to chyba bardzo solidne maszyny są i mogą przenosić francuską broń nuklearną (chyba o to chodzi aby zmniejszyć zależność od USA pod tym względem bo RFN też coś wspominają o tym).

Lukazs
piątek, 23 lutego 2018, 17:21

Belgii nie stać na lotniskowiec. W artykule jest wyraźnie mowa o oerowaniu mysliwcow z francuskiego lotniskowaca. Wydaje się to trochę dziwne ale dlaczego nie. Belgijska eskadra na francuskim lotniskowcu ? Z drugiej strony pamiętam że nad afganistanem w duńskich f16 latali norwescy piloci lub odwrotnie. A chyba Anglicy lizingują tankowce od prywatnej spółki. Dlaczego więc nie wypożyczyć na określone misje części francuskiego lotniskowca?

Kozi
piątek, 23 lutego 2018, 17:08

Belgia chce korzystać z Francuzkiego lotniskowca

robiocochco
piątek, 23 lutego 2018, 16:42

Ma to znacznie zwiększyć możliwość tego kraju w dziedzinie rozlokowywania samolotów podczas misji zagranicznych. Potencjalna oferta jest częścią większego planu zwiększenia kooperacji belgijsko-francuskiej w razie zakupu samolotów Rafale. Podane są tu dwa główne powody, a właściwie jeden: mała Belgia zacieśnia sojusz wojskowy z wielką Francją. Nie opowiadają baśni jak niektórzy, że za 10 lat pokonają każdego.

Kris
sobota, 24 lutego 2018, 13:03

Ja bym powiedzial ze belgi blizej do francji niz ameryki. Szkolenia modernizacje itp odbywaly by sie w niewielkiej odleglosci od granic panstwa. Zreszta przezucenie sie na nowsze maszyny jest dobrym pomyslem chociaz by z tego powodu ze nie jest sie 100 lat za muzynami.

Gts
piątek, 23 lutego 2018, 15:42

To jest raczej forma nacisku finansowego na producentow ktorzy zlozyli oferte. Troche inaczej niz u nas. My od razu oglosilibysmy zwyciezce przetargu, a potem szcczeki by nam opadly po zobaczeniu kosmicznej ceny...

gregorx
piątek, 23 lutego 2018, 15:27

Przecież to bzdura. Francuzi próbują wrócić do gry a że argumentów im brakuje to i takie kwiatki wymyślają. A to ko(s)miczny offset a to możliwość bazowania na CdG.

rododendron
piątek, 23 lutego 2018, 14:27

Ale chodzi o to, że one stacjonowałyby na lotniskowcu francuskim w ramach misji sojuszniczych.

Bla bla bla
piątek, 23 lutego 2018, 13:31

Wszędzie się coś dzieje coś kupują a u nas analizy i dialogi a przetargów jak nie było tak niema.

komandoch
piątek, 23 lutego 2018, 17:51

pinądzów na wszystko co potrzeba nie ma

asd
piątek, 23 lutego 2018, 17:04

Kupić - nie sztuka, sztuką jest kupić mądrze.

123456789
piątek, 23 lutego 2018, 15:48

No przecież nie kupują, na razie tylko gadają, robią \"dialogi\" :) poza tym wymyślili sobie zdolność do lądowania na lotniskowcach co jest jeszcze większą głupotą niż zdolność do pływania naszych KTO i przyszłych BWPów

Goral
piątek, 23 lutego 2018, 15:19

Jak to sie nic dzieje zaraz będą nominacje generalskie i kasa będzie szła !!!

Lol
piątek, 23 lutego 2018, 15:03

I prace koncepcyjne. Zapomniałeś o pracach koncepcyjnych.

Zbys
sobota, 24 lutego 2018, 09:47

Prace koncepcyjne sa najwazniejsze. Potem ida prace testujace. A potem komisje jakosci testowanych koncepcji. I kolejny miliardzik pekl ...

Tweets Defence24