Belgia wybierze następcę F-16 za cztery lata

30 lipca 2014, 16:02
Fot. USAF
Reklama

Belgijskie ministerstwo obrony ogłosiło plan wyboru następcy samolotów F-16 Fighting Falcon. Kontrakt na nowe maszyny ma zostać podpisany w 2018 roku. Pod uwagę branych jest pięć samolotów, wśród których znalazły się zarówno amerykańskie F-35 i F-18 Super Hornet, jak i wytwarzane w Europie Rafale, Typhoon i Gripen. 

Pierwsze F-16 Fighting Falcon trafiły do belgijskich sił powietrznych w 1979 roku i zgodnie z planem mają zostać całkowicie wycofane ze służby do roku 2028. Do tego momentu powinny one zostać zastąpione przez nowy typ samolotów wielozadaniowych. Jego wprowadzanie do linii musi rozpocząć się nie później niż w 2024 roku, gdy zgodnie z planem pierwsze F-16AM/BM zostaną wycofane.

Dlatego Bruksela od pewnego czasu rozważa wybór maszyny nowej generacji. 24 lipca ministerstwo obrony Belgii oficjalnie ogłosiło trzystopniowy plan, który do 2018 roku ma doprowadzić do podpisania kontraktu.

Pierwszą fazę, obejmująca zebranie danych, ustalenie wymagań i analizę potencjalnych ofert już rozpoczęto, a jej zakończenie zaplanowano na pierwszy kwartał 2015 roku. Jednym z pierwszych kroków belgijskiej administracji było skontaktowanie się z czterema krajami, które rozważane są jako potencjalni dostawcy. Jest wśród nich Francja z samolotem Dassault Rafale, Wielka Brytania oferująca myśliwce Eurofighter Typhoon, Szwecja z maszyną Saab Gripen NG oraz Stany Zjednoczone jako dostawca samolotów Boeing F-18E/F Super Hornet oraz Lockheed Martin F-35 Lightning II.

W drugiej fazie, zaplanowanej na nie więcej niż dwa lata, zostanie dokonana dalsza analiza i sprecyzowanie zarówno wymagań jak i możliwości technicznych. Jak zaznaczają przedstawiciele sił powietrznych, Belgia nie poszukuje samolotu, lecz możliwości realizacji zadań bojowych na kolejne 50 lat.

Ostatnia faza będzie obejmować negocjacje i podpisanie umowy z producentem oraz odpowiednich porozumień międzynarodowych. Zgodnie z planem ma ona zakończyć się do końca 2018 roku.

Dotąd nie podano liczby maszyn jakie mają być zakupione, ani sumy jaka zostanie przeznaczona na ich zakup. Obecnie belgijskie lotnictwo wojskowe dysponuje 49 jednomiejscowymi samolotami F-16AM Fighting Falcon i 10 dwumiejscowymi F-16BM. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
JEREMI
środa, 30 lipca 2014, 20:40

Kolejny potencjalny kupiec F-35. Kupią najpewniej 48 sztuk. Może 64-ale nie sądzę. F/A-18 Advanced Super Hornet pewnie już produkować nie będą. Gripen NG staje do konkurencji z Rafale i Eurofighterem. Wszystkie europejskie produkty kosztują 120-130 mln $. Gripen jest tańszy w eksploatacji ale ma najgorsze parametry. Rafale przy podobnej cenie ma 2 mocniejsze silniki, jest najlepszy z tej trójki do misji powietrze-ziemia. Eurofighter niby jest najgorszy przy atakowaniu celi naziemnych, ale przez stosunkowo mocarne silniki Euro-Jet jest najlepszym dog-fighterem. Możliwe, że transza 3B poprawi jego możliwości wielozadaniowe. No i największa nadzieja US-ej JOINT STRIKE FIGHTER. Narazie 160 mln docelowo 80. Ale kiedy i czy wogóle kiedyś dojdą do tych 80 to tylko oni wiedzą( bardziej wierzą). Mają 4 lata dopracowanie elktroniki i kodów ( 9mln lini kodów, F-22 ma rzekomo 2,5 mln) Zobaczymy Możliwe, że Belgia będzie miała 4 samoloty w podobnej cenie. Póki co tylko zamówienia na F-35 rokują spadek jego cen więc może tak być że przez kontrast liczby zamówień cena F-35 spadnie gdzieś do około 130 mln właśnie, na co przy pozostałych maszynach sie nie zanosi. I wtedy maszyna V generacji wyautuje maszyny IV generacji. Chociaż z drugiej strony nie wiadomo jaki samolot wybierze Holandia. A też niebawem mają ogłaszać przetarg. Belgia jest też dość silnie powiązana z Francją. Będą silne naciski na wybór Rafale. Zobaczymy,,,Zobaczymy.

Wojmił
środa, 30 lipca 2014, 20:26

Każdy kto jeszcze może przesuwa decyzję o kupnie F-35 w związku z mnożącymi się problemami tej maszyny oraz rosnącymi kosztami... Polska robi inaczej - już wybrała i stwierdziła, że kupi F-35... Zanim jednak ten samolot (jeśli zostanie sprzedany Polsce bo tego nie możemy być pewni) trafi do nas, zostaniemy z 48 samolotami jedynie bo Migi i Su się do tego czasu rozsypią... Taka dziura w lotnictwie powstanie w związku z czekaniem na mityczny samolot wobec fakty zaostrzenia sytuacji w Europie i zagrożenia ze wschodu przez głupotę naszych decydentów a przecież teraz można bardzo mocno wynegocjować kupno Typhoona, F/A-18 lub Rafale...

arturx
poniedziałek, 4 sierpnia 2014, 01:41

USA szukają klientów na F-15SE Silent Eagle (oferowali Korei, KSA i Japonii), ale o tym to nawet chyba marzyć nie możemy przy polskich finansach.

wurth
czwartek, 31 lipca 2014, 11:53

Wszyscy w Europie tną wydatki!!!! Obstawiam kierunek zakupów Belgii ku Gripenowi. Sami beldzy stawierdzili że nie poszukują samolotu, lecz "możliwość realizacji zadań", więc wybiorą najtańszą opcję !

Majestic
czwartek, 4 grudnia 2014, 18:31

Jest jeszcze sens kupowania F-18 w wersji E/F a nie w wersji ASH ? I czy w ogóle F18 nie jest już nieprzyszłościową konstrukcją ?

Tweets Defence24