Reklama

Baza USA w Polsce coraz bliżej. Rozmowy w MON

14 marca 2019, 12:10
Rodd Błaszczak MON
Fot. por. Robert Suchy/CO MON

Dziennik sił zbrojnych USA "Stars and Stripes" napisał w środę, że rozmowy na temat stałej bazy amerykańskiej w Polsce posuwają się naprzód. W tym tygodniu do Warszawy przybył wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu podsekretarz ds. polityki w resorcie obrony John Rood, by wypracować szczegóły zwiększenia obecności wojskowej USA w Polsce. Spotkał się on m.in. z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem i wiceministrem Tomaszem Szatkowskim. 

Gazeta w wydaniu online powołuje się na osobistości oficjalne i informuje, że podsekretarz ds. polityki w resorcie obrony USA John Rood spotyka się z „polskimi odpowiednikami”, by pracować nad tym planem. Według Kathryn Wheelbarger, p.o. asystenta ministra obrony ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, „czynione są postępy”, ale sfinalizowanie sprawy może potrwać ok. sześciu miesięcy.

"Pracujemy nad pewnymi szczegółami (technicalities)" – powiedziała w środę Wheelbarger na forum komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów.

Myślę, że to miks (wojsk rotacyjnych i stacjonujących na stałe). Jestem absolutnie zadowolony z wielkich sił, które rotujemy obecnie (...) jest rola dla elementu stałej kwatery głównej, który zawiadywałby przepływem wojsk rotacyjnych i był skuteczny w ustanawianiu relacji z sojusznikami w tym regionie. 

Dowódca U.S. European Command, Gen. Curtis Scaparrotti

"Stars and Stripes" przypomina, że w zeszłym roku Polska zaoferowała przeznaczenie do 2 miliardów dolarów na stałą bazę USA. Dowódca wojsk USA i NATO w Europie, generał Curtis Scaparrotti, który również wystąpił w środę przed komisją sił zbrojnych, powiedział, że ,ta wypowiedź jest zapewne największym, jak dotąd, publicznym wyrazem poparciem tej idei wygłoszonym przez generała.

Według "Stars and Stripes", jeśli plan ten miałby zostać zrealizowany, to „wydaje się prawdopodobne, że rozwiązanie dotyczące bazowania (basing arrangement) będzie czymś mniejszym niż koncepcja "Fort Trump", za którą początkowo lobbowała Polska”.

Z kolei szef MON Mariusz Błaszczak napisał po środowym spotkaniu z podsekretarzem obrony USA J.C. Roodem, że  zwiększenie obecności wojsk USA w Polsce to jedno z jego najważniejszych zadań.

We wcześniejszym komunikacie MON poinformował, że w środę Błaszczak przyjął wiceministra Tomasza Szatkowskiego i podsekretarza obrony USA, "którzy zrelacjonowali stan prac związanych z projektem wzmocnienia liczebności wojsk USA w naszym kraju"

"Szczegóły projektu wzmocnienia sił amerykańskich stacjonujących w naszym kraju ustalane są w ramach grupy roboczej składającej się z ekspertów polskich i amerykańskich. Przed spotkaniem z szefem MON, grupa pod przewodnictwem wiceministra Tomasza Szatkowskiego i podsekretarza Rooda omawiała kwestie związane ze zwiększeniem obecności wojsk USA w Polsce" - podał resort obrony.

Jak podkreślono w komunikacie, podczas spotkania z szefem MON "strona amerykańska z uznaniem odniosła się do faktu wypełniania przez Polskę zobowiązań dotyczących podziału obowiązków w ramach NATO, w tym przeznaczanie 2 proc. PKB na obronność i 20 proc. budżetu obronnego na modernizację Sił Zbrojnych RP".

"Celem zarówno Polski, jak i USA jest zwiększanie poziomu bezpieczeństwa na świecie, a wzmocniona obecność wojsk USA w Polsce będzie ważnym czynnikiem odstraszającym ewentualnego agresora" - zaznaczono.

"W ocenie obu stron, głębsze polsko-amerykańskie partnerstwo, oparte na dwustronnej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, ma kluczowe znaczenie dla sprostania obecnym zagrożeniom i wyzwaniom" - podano w komunikacie. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 26
Reklama
Ja
czwartek, 9 maja 2019, 01:53

Izrael za tytan zdobył gwarancje nietykalnosci w polsce.

Wolf
sobota, 16 marca 2019, 03:44

Sprowadzanie obcych wojsk z państwa, do którego, aby pojechać trzeba mieć trudną do uzyskania wizę, to chyba nie jest normalne. Używanie w tym kontekście określenia "sojusznik" też jest wysoko nieuzasadnione. Zwłaszcza, że jest to "sojusz" jednostronny. "Sojusznik", który jak ma interes, to wie, gdzie cię szukać, ale do domu nie wpuści :)

Xd
piątek, 15 marca 2019, 06:40

Kiedyś "rząd" sprowadził nam krzyżaków a ten amerykanów mam nadzieję dożyć czasów kiedy postawi się ich przed sądem

Stalker_____
czwartek, 14 marca 2019, 22:54

Fort Trump. Cyt." Polska dostanie wiele z tego co chce" ufff..... I już wiadomo. Baz USA stałych w Polsce nie będzie. I dobrze. Przeznaczając te pieniądze na modernizację WP jesteśmy sami w stanie zbudować silna armię a wsparta sojusznikami z NATO będzie to silny i skuteczny potencjał odstraszania. Nie dla obcych wojsk na naszej ziemi. Już raz to przerabialiśmy. Wielokrotnie to powtarzam. Stałych baz w PL nie będzie nigdy. Bazy w Redzikowie nie bedzie nigdy. Taki deal rosyjsko- amerykański.

filon
wtorek, 19 marca 2019, 19:21

Baz nie będzie ?? Hmm, a baza w Redzikowie to niby polska jest ?. Amerykanie od jakiegoś czasu odchodzą już od tworzenia stałych baz bo lepiej jest dla nich gdy ktoś im tę bazę utrzymuje więc lepiej korzystać na gościnności niż tworzyć całą infrastrukturę dla siebie i według swoich potrzeb.

Marek
piątek, 15 marca 2019, 08:10

Mieszkam obok Redzikowa i zapewniam,że baza powstaje :)

sża
czwartek, 14 marca 2019, 20:13

A ja myślę, że coraz dalej. Kilka dni temu w amerykańskich mediach była informacja o tym, że wielu ich polityków jest przeciwnych budowie stałej bazy w Polsce i nie są to tylko Demokraci. Oprócz argumentów geopolitycznych podano, że koszt budowy Fortu Trump wyniósłby nie 2 mld dolarów, ale co najmniej 5-6 miliardów, a na to nawet bogatej Polski nie stać. Do tego prezydent Trump, jak na biznesmena przystało, kombinuje coś z ustawą nazywaną "plus 50%". A to oznacza, że każde państwo, które chce posiadać u siebie amerykańskie bazy, ma ponosić 100% kosztów + dać jeszcze zarobić Amerykanom 50% na czysto. I tyle w temacie.

Polak
czwartek, 14 marca 2019, 19:06

W marcu miał być ostateczny raport odnośnie zasadności i liczebność wojsk amerykańskich w Polsce. A teraz podają,że 6 miesięcy negocjacje będą trwać. Miał to być następny z sukcesów pchających partię rządzącą do wygrania wyborów. Chyba amerykanie zrobili im psikusa.

razdwatri
czwartek, 14 marca 2019, 19:04

Stała baza będzie jak wydamy na nią co najmniej dwa razy tyle niż proponujemy obecnie i to na początek . Amerykanie to cwani negocjatorzy potrafiący wydoić zdeterminowanego , będącego w tarapatach klienta .

kardek
czwartek, 14 marca 2019, 16:33

oby inaczej nie oplaca sie kupowac uzbrojenia tylko od usa.

Rzyt
czwartek, 14 marca 2019, 16:05

Inni mówią, że będą inni mówią, że będzie więcej rotacyjne...oby ich na stałe nie było

bender
piątek, 15 marca 2019, 11:57

a co dokładnie by Ci przeszkadzało w stałej obecności militarnej USA w Polsce?

piątek, 15 marca 2019, 11:53

Nie podoba Ci się

bepo
czwartek, 14 marca 2019, 15:29

Przecież dzisiaj inne media podają, że żadnej stałej bazy w Polsce nie będzie. I nasi wiedzą o tym od tygodnia. Rozmowy mają dotyczyć ewentualnego zwiększenia liczby żołnierzy amerykańskich w ramach rotacji o...1 tys. żołnierzy !!

Covax
czwartek, 14 marca 2019, 15:23

Panie Ministrze błaszczak, a może zapyta pan Suwerena, nie tego z nad Potomaku tylko Narodu czy życzy sobie obecnosci obcych wojsk na terenie kraju.

Mu
niedziela, 17 marca 2019, 17:31

To już było wielokrotnie pytane. Ostatnie sondaże dają poparcie w okolicach 80 procent.

Analityk
czwartek, 14 marca 2019, 15:20

A gazeta Michnika pisze dziś że żadnego zwiększenia sił USA ma nie być.... chyba ich newsy są warte tyle co zawsze. Czyli nic.

Marcyk
czwartek, 14 marca 2019, 23:03

Niestety napisali prawdę.

więcej rzetelności mniej propagandy
czwartek, 14 marca 2019, 15:20

Ministerstwo Obrony już tydzień temu dostało odpowiedź od Amerykanów, która nie pozostawia wątpliwości - Fortu Trump nie będzie. W grę wchodzi tylko niewielki wzrost obecności wojsk USA

trust
czwartek, 14 marca 2019, 15:12

O czym piszecie, dzis zosytała jasno przez USA postawiona sprawa, żadnej bazy Fort Trump nie będzie!

SirAdi
czwartek, 14 marca 2019, 15:08

Grunt aby ustalić stałą zamiast obecność zamiast rotacyjnej co najmniej jednej brygady - to oczekiwanie brzegowe Polski. A czy nazwą to "Fort Trump" czy "basing arrangement" jest już mniej istotne. Bez stałej obecności jednostek polowych a nie dowódczych, nie ma o czym rozmawiać.

kiokj
czwartek, 14 marca 2019, 14:07

przecież ameryka już wysłla pismo do mon ze ford trump nie powstanie

Zarkis
czwartek, 14 marca 2019, 14:06

2 mld. dolarów i to tylko w pierwszym roku na wojska które w razie czego się zwiną do niemiec... Za te pieniądze można kupić wyposażenie dla brygady zmechanizowanej!!!

Harry 2
czwartek, 14 marca 2019, 13:32

A Polacy o niczym nie marzą tylko o tym, by stacjonowały tu wojska obce i drenowały nasz budżet w ramach zakupów u "zaprzyjaźnionego" państwa. To tylko politycy robią dobrą minkę do złej gry . Postępują wbrew woli narodu strasząc obsesyjnie wojną nadchodzącą ze wschodu, a tymczasem wróg może nadejść z zachodu. Jakoś dziwnie Politycy zapominają, że na zachodzie mamy sąsiada który atakował narody świata wszczynając na przestrzeni stuleci wojny i mordował w sposób przekraczający wyobraźnię przeciętnego człowieka. Nasz zachodni sąsiad wyciągnął co prawda wnioski z przegranych wojen i teraz atakuje gospodarczo. Wszystkie państwa mają mu się podporządkować i być zależne od niego gospodarczo w ramach UNII. Posunięcie sprytne. Zarówno współpraca z Niemcami jak i z USA odbije nam się czkawką. lepiej w sferze zakupów dla wojska było wejść we współpracę z Koreą która nigdy nam nie zagrozi ani militarnie ani gospodarczo.

bender
piątek, 15 marca 2019, 11:52

Napisałeś tak: "Jakoś dziwnie Politycy zapominają, że na zachodzie mamy sąsiada który atakował narody świata wszczynając na przestrzeni stuleci wojny i mordował w sposób przekraczający wyobraźnię przeciętnego człowieka". A tymczasem 74 lata po zakończeniu WW2 Niemcy są prawdopodobnie najbardziej liberalnym społeczeństwem na świecie. Dzisiejsi Niemcy, tacy przykładowi Martin czy Christan, to zupełnie inne osoby niż ich dziadkowie Hans i Jurgen. Światopoglądowo to kompletnie inny naród. A że chcą się bogacić i są w tym dobrzy? Tym lepiej, dzięki współpracy z nimi my też się solidnie bogacimy. Za to na wschodzie zamiast przyjaciół mamy agresora, który próbuje zatuszować stalinowskie zbrodnie, dla którego rozpad ZSRR był największą tragedią XX wieku (sic!). Tam wciąż jest mentalnie żywa komuna i propaganda rodem z lat 40, tam coraz bardziej przygotowują się do "wyzwolenia" kolejnych terenów spod panowania "faszystów", "imperialistów" i "banderowców", tam zabawia się swoich obywateli bajkami o "radioaktywnej pustyni" w miejsce USA, tam absurdalnie tłumaczy się 17 września 1939, tam wciąż uważa się, że WW2 zaczęła się w 1941. To na wschodzie czai się dziś zło.

Zenek Burczymucha
czwartek, 14 marca 2019, 13:31

Na Wyborczej piszą że żadnej bazy nie będzie, dostaniemy tylko ochłapy.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama