Reklama
Reklama

Baza Szajrat po ataku. Wstępna analiza efektów uderzenia

8 kwietnia 2017, 13:45
Fot. mil.ru - W syryjskiej bazie mogły znajdować się bombowce typu Su-24. Na zdjęciu rosyjska maszyna tego typu.
Fot. mil.ru - W syryjskiej bazie mogły znajdować się bombowce typu Su-24. Na zdjęciu rosyjska maszyna tego typu
Wśród samolotów zniszczonych w bazie mogły znajdować się syryjskie MiG-23. Na zdjęciu maszyna tego typu, przejęta przez Izraelczyków. Fot. Bukoved/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0.
W bazie mogły znajdować się syryjskie zestawy przeciwlotnicze Kub. Na zdjeciu zestawy tego typu, zdobyte przez Amerykanów w 2003 roku. Fot. SSGT Cherie A. Thurlby, U.S. Air Force/Wikimedia Commons.

W odwecie za użycie broni chemicznej w prowincji Idlib, za co wg Pentagonu odpowiada reżim Asada, zaatakowana została baza syryjskich sił powietrznych Szajrat, skąd – wg strony amerykańskiej – miał zostać wykonany atak - pisze Marcin Gawęda

Według Departament of Defense (DoD) wszystkie rakiety Tomahawk w wersji morskiej (łącznie aż 59) wystrzelone w kierunku bazy Szajrat osiągnęły cel. Atak wykonano najnowszymi wersjami tego pocisku manewrującego - RGM/UGM-109E Block IV Tactical Tomahawk (TacTom). Zniszczono jakoby nie tylko statki powietrzne, ale całą infrastrukturę bazy – pas startowy, schronohangary, składy paliwa i materiałów wojskowych, magazyny amunicji, systemy obrony bazy w tym stacje radiolokacyjne. Pierwsze doniesienia DoD, a za nimi medialne, sugerowały całkowite zniszczenie infrastruktury bazy.

Na terenie bazy wybuchły pożary, które gaszono wiele godzin (płonęły składy paliwa). Pierwsze doniesienia stwierdzały, iż wszystkie rozmieszczone w bazie samoloty zostały zniszczone (Su-22, MiG-23, Su-24).

Fot. mil.ru - W syryjskiej bazie mogły znajdować się bombowce typu Su-24. Na zdjęciu rosyjska maszyna tego typu

Późniejsze analizy, poparte materiałami wideo, pokazały jednak nieco inny obraz – zniszczenia bazy nie są tak wielkie, jak by można sądzić po ilości wystrzelonych rakiet manewrujących i wcześniejszych zapowiedziach. Część bazy pozostała zasadniczo nietknięta lub jedynie powierzchownie uszkodzona, w tym pas startowy, schronohangary, stacje radiolokacyjne, systemy przeciwlotnicze etc. Już pierwsze filmy wideo wskazywały na to, że baza nie została całkowicie zniszczona. Na wideo rosyjskiej agencji FAB widać np. antenę stacji radiolokacyjnej i pozycję wyrzutni rakiet przeciwlotniczych Kwadrat (eksportowa wersja 2K12 Kub), których w bazie było jakoby co najmniej trzy (?).

W bazie mogły znajdować się syryjskie zestawy przeciwlotnicze Kub. Na zdjeciu zestawy tego typu, zdobyte przez Amerykanów w 2003 roku. Fot. SSGT Cherie A. Thurlby, U.S. Air Force/Wikimedia Commons.

Szajrat to baza, na której wcześniej stacjonowały śmigłowce uderzeniowe rosyjskiego kontyngentu wojskowego w Syrii. Kreml został uprzedzony o ataku, co więcej DoD poinformował, iż dołożono wszelkich starań, aby zmniejszyć do zera ewentualność porażenia rosyjskich żołnierzy. Obszar bazy, gdzie potencjalnie mogli przebywać rosyjscy żołnierze, nie był atakowany.

Syryjskie straty szacowano początkowo na 5 zabitych i 7 rannych. Abchaska agencja Anna News, która dostarcza z Syrii ciekawe materiały reporterskie, mając na terenie bazy dwie grupy określiła po południu 7 kwietnia straty jak następuje: 7 zabitych, 8 rannych (w tym oficer obrony przeciwlotniczej), 22 zniszczone samoloty, 3 systemy przeciwlotnicze określone jako Pancyr.

Część schronohangarów pozostała nietknięta, tak jak pas startowy, który usiany jest odłamkami, ale zasadniczo niezniszczony. Podobnie nie zniszczono niektórych samolotów Su-22, rozmieszczonych w schronohangarach. Część samolotów, która została zniszczona mogła być już nieoperacyjna. np. gen. Igor Konaszenko z MO FR sugeruje, że zniszczeniu uległo m.in. 6 stanowisk z samolotami MiG-23, które jednakże nie były operacyjne (znajdowały się w remoncie). W Internecie już można zobaczyć filmiki, jakoby z bazy Szajrat, ze startującymi Su-22.

Pentagon oficjalnie przyznał, że starał się uniknąć strat wśród personelu bazy dlatego atak wykonano w środku nocy, a oprócz tego poinformowano o nim stronę rosyjską. Według rosyjskich dziennikarzy żołnierze rosyjscy zostali ewakuowani przed amerykańskim atakiem, ale syryjskie źródła sugerują, że część personelu wciąż była na terenie bazy, aczkolwiek w żaden sposób nie ucierpiała. Syryjski kanał telewizyjny Al Mayadeen stwierdza także, iż część samolotów została przerzucona przed atakiem na inne lotniska.

Warto więc podkreślić, że uprzedzenie strony rosyjskiej o ataku (a więc i pośrednio syryjskiej) pozwoliło - być może - na częściową ewakuację ludzi i sprzętu z zagrożonego potencjalnym atakiem rejonu. Z drugiej strony wykluczenie z ataku pewnej strefy bazy, gdzie istniało ryzyko poważnych strat w ludziach (w tym Rosjan), mogło być przyczyną relatywnie małej, w stosunku do publicznych stwierdzeń, efektywności ataku. Niektórzy analitycy podkreślają, że uszkodzenia bazy są niewspółmierne to użytej siły – aż 59 BGM-109 TLAM.

MO FR opublikowało film z bezzałogowca wskazując na nieuszkodzoną infrastrukturę bazy, np. schronohangary. Napięcie na linii Waszyngton-Moskwa musiało mieć przełożenie na sferę informacyjną – to co się w niej dzieje można określić mianem elementu wojny informacyjnej.

Wg oficjalnego stanowiska MO FR w bazę trafiło jedynie 23 Tomahawki. Jeśli jest to rzetelna informacja, to powstaje pytanie co się stało z 36 Tomahawkami? Wydaje się to naprawdę mało prawdopodobne, wręcz niemożliwe, że zostały zestrzelone. Jak dotąd nie ma także żadnych oficjalnych i wiarygodnych informacji o rzekomych zestrzeleniach przez systemy S-300 i S-400, ani przez inne systemy obrony przeciwlotniczej (np. Pancyry, nawet jeśli były w bazie). Jest natomiast komentarz strony amerykańskiej, iż dane te są nieprawdziwe, a zniszczeniu uległo 20 samolotów.

Ok. 10 godzin po ataku pojawiły się zdjęcia satelitarne bazy, a eksperci ISI (imagesatintl)  przeprowadzili ich identyfikację. Wg nich porażeniu – zniszczeniu bądź uszkodzeniu – uległo ok. 44 cele (obiekty), przy czym stopień zniszczenia jest różny – w niektóre cele uderzyły więcej niż jedna rakieta: 15 schronohangarów, 7 punktów remontowych i warsztatowych, 10 magazynów z amunicją, 7 składów paliwa, 5 stanowisk obrony przeciwlotniczej.

Baza Szajrat jest jedną z większych baz lotnictwa syryjskiego. Stacjonowały tam samoloty 50 Brygady z eskadrami 677 i 685 wyposażonymi w Su-22M3/M4 i eskadrą 675 wyposażona w MiG-23M/L/MLD. Oprócz tego, w zależności od potrzeb operacyjnych, stacjonowały tam także samoloty bojowe z innych baz, w tym np. z T4 – Su-22, Su-24, L-39.

Analitycy szacują, że nawet uwzględniając straty wojenne, w bazie wciąż mogło być jeszcze kilkanaście operacyjnych Su-22 i pewna ilość MiG-23.

Wśród samolotów zniszczonych w bazie mogły znajdować się syryjskie MiG-23. Na zdjęciu maszyna tego typu, przejęta przez Izraelczyków. Fot. Bukoved/Wikimedia Commons/CC BY SA 3.0.

Można się spodziewać dalszych informacji o samym ataku, co jak wspomniano będzie elementem wojny informacyjnej, a jednym z jej elementów jest ocena skuteczności/nieskuteczności ataku.

Marcin Gawęda

 

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 120
tak tylko...
sobota, 8 kwietnia 2017, 18:17

Rozważanie na temat skuteczności ataku i porównywanie relacji koszt/efekt jest w tym przypadku bezzasadne. To była typowa manifestacja siły USA, by pokazać przy okazji bezradność Rosji. Pokazem siły mogą być również wojskowe defilady, wtedy również nikt nie ocenia skuteczności, czy kosztów...

obalaczmitow
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:56

Ależ wy musicie się intelektualnie głowić aby wytłumaczyć jak to 60 najnowszych rakiet nie zdziałało kompletnie nic i jak to USA się ośmieszyło tym atakiem i jego mizernymi skutkami. I będziecie na czarne mówić białe do samego końca. Wg ola i spółki to te 60 tomków miało zaorać pół Syrii - a nie było w stanie zaorać jednego niebronionego lotniska. Rosjanie wiedzą dokładnie co leciało i gdzie leciało i ile spadło - bo każdy pocisk był dokładnie śledzony przez ich radary. Król jest nagi. Jak widać te całe ich lotniskowce są mało warte skoro nie potrafią swoimi zabawkami dolecieć w głąb Syrii i zrzucić parę prostych bomb na lotnisko za połowę kasy - bo zasięgu brakuje tym "cudom" techniki. Rosjanie z "kopcącego" Kuzniecowa przynajmniej potrafili dolecieć do lądu i zbombardować cele, amerykanie mają te swoje hiperlotniskowce i tylko z nich startują i lądują w kółko , bo do lądu nie dolecą bo paliwa za mało. Forumowi stratedzy - już piszą o 1000 rakiet - tylko skąd je mają wystrzelić i jak 500 doleci to może uda się im jakieś 2 lotniska zniszczyć. Davien czekam na wyjaśnienia - jak to możliwe że połowa najlepszych amerykanskich rakiet nie doleciała do celu?

Mosad
niedziela, 9 kwietnia 2017, 09:31

Możliwe że jednak doleciały, ale z efektem coś słabo.

shercann
niedziela, 9 kwietnia 2017, 09:27

W wyniku ataku zostało zniszczonych 44 obiektów-celów stanowiących infrastrukturę bazy. Zostały zniszczone 22 samoloty, 15 schronohangarów, 7 punktów remontowych i warsztatowych, 10 magazynów z amunicją, 7 składów paliwa, 5 stanowisk obrony przeciwlotniczej przy całkowicie biernej OPL prod. rosyjskiej. Sam pas startowy nie był atakowany bo po co? Rosyjska propaganda przekonywała, że rosyjskie systemy przeciwlotnicze są najlepsze na świecie. W Syrii zawiodły kolejny raz panie Obalaczumitów. Moskwa bardzo się chwaliła przerzutem do Syrii swoich jak to podkreślano "niemających sobie równych na świecie" wyrzutni rakiet przeciwlotniczych S-300 i S-400 oraz najnowszych systemów radiolokacyjnych. Rozpięła więc nad Syrią, w którym prowadzi wojnę, "parasol" gwarantujący kontrolę nad niebem Syrii. O czym za każdym razem przypominała ostrzegając Amerykanów przed pochopnym działaniem. Ten "parasol" jednak zawiódł. Rakiety Tomahawk wystrzeliwane z okrętów amerykańskich wszystkie doleciały do syryjskiej bazy lotniczej. Wcześniej lotnictwo Izraela też atakowało znajdujących się w Syrii i walczących po stronie Asada, a więc i Rosji bojowników Hezbollahu, a potem bezpiecznie wróciły do baz. S-300 i S-400 najwyraźniej nie są tak straszne. Podobnie jak rozmieszczone w bazie Szajrat zestawy Pancyr-S1 o których obecności w tej jednostce już wcześniej donosiły rosyjskie media (osobiście czytałem). Widzisz panie Obalaczumitów jak samo życie obala pewne mity stworzone przez samych Rosjan o "niesłychanych" wręcz możliwościach rosyjskich systemów OPL. Jednak nie wszystkie rosyjskie media zajmują się propagandą - trzeba i to docenić. Nawet Sputnik pisze w swojej notatce o totalnym zniszczeniu bazy Shayrat po amerykańskim ataku. Michaił Woskriesienski, reporter rosyjskiej agencji informacyjnej RIA Novosti przedstawił zdjęcia z bazy Shayrat po ataku rakietowym Amerykanów na których widać pojemniki z tajemniczym środkiem chemicznym prod. rosyjskiej i radzieckiej. No cóż są jeszcze porządne media w Rosji.

yaro
czwartek, 13 kwietnia 2017, 14:26

Do grupy ekspertów, którzy będą prowadzić śledztwo w sprawie prawdopodobnego ataku chemicznego w Syrii, powinni wejść eksperci z Rosji i państw zachodnich - poinformował szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Rosja zaproponowała zaangażowanie w śledztwo w sprawie zdarzenia w Chan Szejkunie inspektorów z państw zachodnich, Rosji i regionu, Tillerson odrzucił tę propozycję. Ławrow nazywa wykrętami niechęć państw Zachodu do wysłania ekspertów na miejsce domniemanego ataku chemicznego w Idlib. Moskwę niepokoi dążenie partnerów z Rady Bezpieczeństwa ONZ do uchylenia się od uczciwego śledztwa w sprawie domniemanego ataku chemicznego w syryjskim Idlib — dodał Ławrow. „Bardzo niepokoi nas dążenie zagranicznych partnerów w Radzie Bezpieczeństwa do uchylenia się na wszystkie sposoby od uczciwego śledztwa w sprawie tego epizodu" — powiedział.

bender
czwartek, 13 kwietnia 2017, 18:23

Te jakze rozsadnie brzmiace slowa niestety sa pusta deklaracja. Rosja chce po raz kolejny skanalizowac problem syryjski w RB ONZ, gdzie wszystko moze zablokowac (co juz sedmiokrotnie robila). Z innej beczki (tak, zebys zrozumial jak w Rosji rozni sie warstwa deklaratywna od prawdy): Europejski Trybunal Praw Czlowieka przychylil sie dzis do wniosku 409 uczestnikow wydarzen i krewnych poszkodowanych podczas szturmu na szkole w Bieslanie w 2004 roku podczas ktorego zabito 334 osoby (186 dzieci) a 810 osob zostalo rannych i Rosja ma wyplacic odszkodowania za chaotyczny szturm i spowodowane nim szkody. Pieskow (rzecznik Kremla) odpowiedzial, ze Rosja sie z wyrokiem nie zgadza i ze beda apelowac.

say69mat
niedziela, 9 kwietnia 2017, 10:02

@def24.pl: Baza Szajrat po ataku. Wstępna analiza efektów uderzenia say69mat: Czy zlikwidowano przy tej okazji potencjalne lokalizacje silosów z sarinem???

Smuteczek
niedziela, 9 kwietnia 2017, 19:36

Gazy bojowe nie sa nigdy przechowywane w silosach. Sa do tego specjalne bomby ktore trzyma sie w magazynach broni. Magazyny broni tej bazy zostały jakoby zniszczone. Wycieku gazów bojowych nie zanotowano

Afgan
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:40

W tej sprawie panuje dosłownie informacyjny bełkot. Po odsianiu pewnych niedorzeczności można przyjąć następujące fakty. .............. W cel trafiło ponad 90 procent wystrzelonych pocisków. Duża część samolotów została ewakuowana, ale też dużo nie zdążyło odlecieć i zniszczonych zostało ponad 20, głównie Su-22, Su-24 i Mig-23, jest też mowa o kilkunastu śmigłowcach, jednak nie ma zdjęć ze zniszczonymi śmigłowcami. Żadna z maszyn, które zostały w bazie nie przetrwała ataku, zostały one zniszczone, lub co najmniej uszkodzone i wymagają skomplikowanych napraw. Obrona przeciwlotnicza w bazie nie miała Pancyrów, Syryjczycy te zestawy mają rozlokowane w rejonie Latakia, Tartus i Damaszek. Tam były do obrony Kuby i Osy, które nie zdołały nic zestrzelić, mało tego nawet nie odpaliły żadnych rakiet. Większość wyrzutni przetrwała atak, bo nie one były celem ataku. Zniszczono radary i stanowiska dowodzenia/kierowania, a bez nich wyrzutnie są ślepe, czyli bezużyteczne. Z tego całego bełkotu informacyjnego, taki przebieg zdarzenia powtarza się najczęściej i jest on najbardziej prawdopodobny według mnie.

eeee
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 15:08

P0 zamieszczonych zdjeciach i filmach nie ma mowy o zniszczonych 20 samolotach raczej o 4, no chyba ze zanim zaczeli krecić film to usuneli 16 wraków gdzieś.

normalny
niedziela, 9 kwietnia 2017, 19:42

Efekty amerykańskiego ataku najwyraźniej żadne skoro na drugi dzień baza była już operacyjna, nie zniszczono baterii KUB-ów a nawet części stacjonujących tam Migów-21 i Su-22. Pas startowy też nie został nawet ruszony. Albo USA zaatakowało tak aby nie zrobić większej krzywdy Asadowi albo Rosjanie unieszkodliwili plotką część Tomahawków. Krótkoterminowo USA uzyskało propagandowy sukces, faktycznie odsłonili się z Tomahawkami i to się może obrócić przeciw nim w przyszłości.

MZ
niedziela, 9 kwietnia 2017, 22:35

Plotką to prawie wszystkie unieszkodliwili.. .

Jaca
niedziela, 9 kwietnia 2017, 20:58

Zniszczono 3 stanowiska zestawów Pancyr-S1 oraz 22 samoloty których syryjska armia nie zdążyła wycofać. Zniszczono ok 44 obiekty które stanowiły cele dla amerykańskich rakiet. Gdyby Pentagon nie ostrzegł Rosjan straty sprzętu byłby całkowite. Zniszczenia w bazie wg syryjskiego pracownika są określane jako doszczętne.

fx
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:03

Od samych skutków ważniejszy jest FAKT że USA zaatakowało teren z którego operują też Rosjanie i nie mogli temu zapobiec co pokazuje wprost że następnym razem jak przekroczycie czerwona linie nikogo nie będziemy ostrzegać i niczego oszczędzać. Teraz wystrzelili 59 a następnym razem 100,200 czy 1000 bo akurat USA stać na taki atak.

Are
niedziela, 9 kwietnia 2017, 00:54

Oj, czyli szybko wydadzą miliard $ na rakiety? A potem powrót kilka tys. km do baz by uzupełnić amunicję i paliwo? Owszem, za prestiż trzeba płacić, ale nie przepłacać.

koniec
niedziela, 9 kwietnia 2017, 00:29

święte słowa.... i doskonałe "zagranie" ze strony USA... wrócił Ronald R. i skończył się okres smuty i bezradności USA spowodowane oddaniem władzy osobie nie będącej w pełni w kontakcie z rzeczywistością (prez. Obama). Rosja NIE zrobiła NIC choć zapewne propaganda będzie twierdziła CO INNEGO... to początek KOŃCA agresywnej epoki Putina(i Chin).... (mam nadzieję że i ich propagandy też)

X
sobota, 8 kwietnia 2017, 22:12

Drogi "olo", fakty niestety są "brutalne" tylko do niektórych ni docierają. Ale 'edi" naprawdę doceniam "elastyczność": skoro wbrew początkowym informacjom które doprowadziły do ekstazy cześć Tu piszących wyszła zwykła kiszka trzeba bajań o następnej "czerwonej linii".

Franky
sobota, 8 kwietnia 2017, 16:45

Wiadome, że Trump nie mógł przywalić z grubej rury. Ważne, że była jakakolwiek reakcja na tę zbrodnię... następna może być dotkliwsza

Smuteczek
sobota, 8 kwietnia 2017, 18:02

Problem polega na tym ze to własnie miała byc "gruba rura". Takie pociski nie sa tanie. W 1991 roku na cały Irak uzyto 288 pocisków. Tutaj uzyto 1/5 tego na jedno tylko lotnisko .. jak widac nie osiagajac pełnego sukcesu

ktos
wtorek, 11 kwietnia 2017, 09:46

No jesli ryzyko zniszczenia lotniska jest dla ciebie na tyle nieostotne zeby nie uzywac OPL to co jest wystarczajacym powodem na uzycie rakiet??

Smuteczek
wtorek, 11 kwietnia 2017, 12:27

To zwykła relaja koszt/ efekt. Byc moze osoby decyzyjne zdawały sobie sprawe ze nawet przy probie przeciwdziałania nie sa w stanie zestrzelic wiecej niz 1/3 nadlatujacych pocisków ( najprawdopodobniej duzo mniej nawet) wiec lepiej ewakuowac personel obsługujacy systemy OPL jako ze te najprawdopodobniej tez były celami ataku.

Spekulator
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 08:04

Zanim ktos nie wycieknie prawdy, to tylko mozna spekulowac. Jedno jest pewne: jesli z 60 wystrzelonych rakiet ( 1 spadl w morzu) tylko 23 dolecialo celu - To nie dobrze. Jesli przyczyna byly S-300/400 nawet z sukcesem 30% to mozna by to nazwac sukcesem, a z 60% bylaby to katastrofa dla US Navy.

jarek
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 22:08

Gdyby ruskim udało się zestrzelić choćby jeden pocisk, trąbiliby o tym do upadłego. Prawda jest taka, że nie bardzo mają się jak bronić przeciwko Tomahawkom, bo radary S300/400 takie cele wykrywają z niewielkiej odległości, a po wykryciu trzeba w końcu jeszcze wystrzelić i naprowadzić rakietę. Myślę, że ruscy są przerażeni nie tylko łatwością z jaką USA przeprowadziły ten atak, ale też potencjałem USA Navy. Niszczycieli Arleigh Burke USA mają 60, do tego ok. 30 krążowników. dochodzą lotniskowce i lotnictwo z baz lądowych - Włochy, Turcja. Mogą w dowolnej chwili osiągnąć miażdżącą przewagę nad dowolnym przeciwnikiem w Syrii, jednocześnie angażując siły rosyjskie na innych teatrach. Jeśli się to porówna z żenującym pokazem niemocy w wykonaniu Kuzniecowa, to widać jaka przepaść dzieli oba mocarstwa.

Davien
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 14:34

To może wyjaśnij jakim cudem 23 pociski zniszczyły 44 cele trafiając kilka z nic więcej niz jeden raz.

Givi
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 11:37

Baza została zniszczona. Systemy OPL jej nie obroniły. Jak by na to nie patrzeć to nie jest sukces OPLa. A jesli załozone cele zostały zniszczone to jest to sukces US Navy. Nawet ja by ruska OPLka cokolwiek zniszczyła (a najpewniej nie zniszczyła nic) to baza jest zniszczona i zadne płacze ruskich troli tego nie zmienią.

Jaca
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 10:57

Przeczytaj pan uważnie artykuł to może dojdziesz do wniosku, że 23 rakiety nie mogły zniszczyć "44 cele (obiekty), przy czym stopień zniszczenia jest różny – w niektóre cele uderzyły więcej niż jedna rakieta: 15 schronohangarów, 7 punktów remontowych i warsztatowych, 10 magazynów z amunicją, 7 składów paliwa, 5 stanowisk obrony przeciwlotniczej."

Victor
sobota, 8 kwietnia 2017, 16:34

Bardzo ciekawy artykuł w kontekście naszych starań o nabycie OP z rakietami manewrującymi, najchętniej właśnie Tomahawk. 59 rakiet towięcej niż mogłyby przenosić wszystkie 3 planowane OP. I te 59 rakiet nie zdołało zniszczyć a nawet uszkodzić w sposób wyłączający z użytkowania jednej bazy lotniczej. Nasuwa się bardzo uzasadnione pytanie o relacje koszt -efekt.

loki
niedziela, 9 kwietnia 2017, 01:15

To był zwykły pokaz siły, rakiety tomahawk (czy nasz jassm) są do atakowania celów punktowych o ważnym znaczeniu np. punkty dowódcze - chociaż w lotniska też można skutecznie wykluczyć przy ich użyciu atakując odpowiednie cele). Od potencjalnego zaorania lotniska służyć będzie homar

nie jestem robotem
sobota, 8 kwietnia 2017, 23:29

to obejrzyj sobie zdjecia centralnie trafionych hangarow co do metra dosłownie amerykanie trafili co chcieli i tyle w temacie pewnikiem skutecznosc to nie 100% ale cos blisko tego, wystarczy uwazasz ze sowieci by przepuscili okazje zeby sobie urzadzic ostre strzelanie z s300/400 ? to raczej bezradnosc

RUDY
wtorek, 10 kwietnia 2018, 04:25

tak .. odpuścili też zatopienie lotniskowca .. A TO BYŁO ICH PRAWEM

Stelle
sobota, 8 kwietnia 2017, 23:04

Dzięki za ten komentarz, też chciałem o to samo zapytać:) Bardzo pouczająca jest tez reakcja rosji na ten atak, jak i amerykańskie działania informacyjne. Z pewnością możemy sie spodziewać, że amerykanie zostaliby poinformowani wyprzedzająco na planowany atak celów na terytoriach państw sprzymierzonych z ameryką. Pytanie czy ci wyprzedzająco poinformowaliby np nas o takich planach i zamiarach.

Extern
niedziela, 9 kwietnia 2017, 17:43

A Amerykanie atakując tę bazę przecież mogli trafić w skład sarinu i rozpylili by to na całą okolicę. Trochę lekkomyślne było to z ich strony.

Tomo
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 11:44

Gdyby trafili w sklad sarinu to nie rozpylili by go na okolice tylko w wyniku eksplozji sarin by sie spalił.

Ja
niedziela, 9 kwietnia 2017, 22:48

Jakiego sarinu? Oddali go usa wczesniej, a fotki z bialymi chelmami czysczacymi ludzi rekami to fejk, gdyby tam był sarin byli by martwi

Darek S.
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 03:26

Chodziło tylko i wyłącznie o zrobienie wrażenia na przywódcy Chin przy kolacji. Według mnie to była wręcz ustawka. Amerykanie sami sprokurowali ten atak chemiczny, żeby potem zrobić tą pokazówkę i strzelanie Tomahowkami. Wystrzelili ich tyle, że nawet gdyby Rosjanie mieli tam w okolicy swoje najnowsze systemy do obrony przed tego typu zagrożeniami, z uwagę na skalę przedsięwzięcia nie byliby w stanie obronić bazy.

Bez dekretu
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 03:03

Rosja i Ameryka pracuja razem dzialajac wedlug strategii nożyczek. W kontekście psychologicznym, można tę strategię porównać do znanej koncepcji „dobrego i złego gliniarza”, w której jeden gra przysłowiowym „kijem”, drugi zaś oferuje „marchewkę”, a delikwent ma być przekonany, że ten „dobry” działa w jego interesie. Tak bylo od poczatku tak zywanej Cold War Wielkie napiecia, niby konflikt, a na koniec wielkie nic. Jak inaczej wytlumaczyc kompromitacje Rosji w tej sprawie? I tu nic nie mow mi o wojnie atomowej albo jej ryzyku. Zestrzelenie rakiet to nie powod do wojny atomowej.

Gość
sobota, 8 kwietnia 2017, 16:23

"Kreml został uprzedzony o ataku, co więcej DoD poinformował, iż dołożono wszelkich starań, aby zmniejszyć do zera ewentualność porażenia rosyjskich żołnierzy. Obszar bazy, gdzie potencjalnie mogli przebywać rosyjscy żołnierze, nie był atakowany. Syryjskie straty szacowano początkowo na 5 zabitych i 7 rannych. Abchaska agencja Anna News, która dostarcza z Syrii ciekawe materiały reporterskie, mając na terenie bazy dwie grupy określiła po południu 7 kwietnia straty jak następuje: 7 zabitych, 8 rannych (w tym oficer obrony przeciwlotniczej), 22 zniszczone samoloty, 3 systemy przeciwlotnicze określone jako Pancyr." To może być ciekawy aspekt. Straty ludzkie sugerują że Rosjanie po ostrzeżeniu ewakuowali swój personel, jednak nie podzielili się tą informacją z Syryjczykami.

Are
niedziela, 9 kwietnia 2017, 01:02

Szybkie przeprowadzenie ewakuacji bazy jest operacją długotrwałą i kosztowną. Po prostu nie da się wszystkich i wszystkiego ewakuować ot tak, w dzień, a tym bardziej w kilka godzin. Syryjczycy ewakuowali to co się dało lub to co ewakuowane być musiało. A remontowane czy uziemione samoloty czy inny nieruchomy sprzęt nie można ot tak sobie pozostawić bez obsługi i nadzoru. Wielkość strat ludzkich nie jest tu czynnikiem decydującym. Ważne, czy da się w miarę szybko przywrócić bazę do pełnej używalności.

Jaca
sobota, 8 kwietnia 2017, 18:13

Lub nie zdążyli podzielić się tą informacją. Strata 22 samolotów i systemów OPL wskazują że Syryjczycy nie zdążyli ewakuować ani ludzi ani sprzętu. Tak zresztą twierdzi rosyjska RIA Novosti.

KRET
wtorek, 11 kwietnia 2017, 06:38

Rosjanie nie zestrzelili zadnego Tomahawka, a to dlatego ze byloby to nielegalne z uwagi na podpisane memorandum Rosjia-USA w Syrii. Natomiast jest to mozliwe, ze te Tomahawki byly zaatakowane przez "Krasukha-4" systemy ( byly i wciaz sa w Syrii ), Innego wyjasnienia nie ma jesli przyjmiemy teze ze 23 z 59 rakiet dolecialo. Jest to bardzo prawdopodobne z uwagi, ze Ruski wyciekli pewne informacie.

Davien
wtorek, 11 kwietnia 2017, 12:17

Równie dobrze mógłbys zaatakowac Tomahawki chusteczka do nosa efekt byłby identyczny. Nie wiem jak wyobrażasz sobie zakłócanie systemem WRE systemów optycznych Tomahawka, nie mówiąc juz o TERCOM. Życze powodzeniqa, ale szybciej zakłócisz flarami AMRAAM-a:)

Zbigniew
wtorek, 11 kwietnia 2017, 11:23

Zgadza się to częściowo, Krasukha wg. doniesień jest umieszczona koło Lataki która tworzy elektroniczny parasol ochrony dla systemów S300/400. Baza Szajrat jest oddalona od Lataki 160 km. Także z Lataki nie ma możliwości ze względów horyzontalnych zakłócić pocisków Tomahawk lecących 200,300 m nad ziemią. Jeżeli by system Krasukha był w pobliżu lotniska to wg. Rosji żaden Tomek nie powinien dolecieć do bazy Szajrat

Kola
wtorek, 11 kwietnia 2017, 10:14

W obliczu dostępnych faktów tezy że doleciało 20 parę tomahawków nie da się już obronić.

am
sobota, 8 kwietnia 2017, 15:56

Jak podają militarne portale z USA pasy startowe nie były atakowane gdyż rakiety kosztują 1,5 m$ a pas po 2-3 dniach byłby naprawiony. Celem były systemy dowódcze, bazy logistyczno-remontowe, paliwowe, systemy obronne i samoloty.Na terenie bazy był 45-50 hangaro-schronów. Szczerze mówiąc myślałem, że baza będzie zaorana.

Kolejny ekspert
sobota, 8 kwietnia 2017, 21:26

Dwa trzy dni to się chodnika nie naprawia. Masz pojęcie jak jest zbudowany pas startowy? Ile warstw jest utwardzanych?

krzysztof
niedziela, 9 kwietnia 2017, 01:58

tam nie posłano takiej ilości pocisków - chyba kilkakrotnie zawyżono ją dla lepszego efektu propagandowego

Zbigniew
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 16:20

Wojna informacyjna trwa w najlepsze. Odniosę się na początek o pierwszych wiadomościach: do bazy dotarło 23 tomki, a resztę szukają i zginęło parę osób oraz dzieci z niedalekiej wioski, teraz Rosja/Syria twierdzi, że baza lotnicza jest kompletnie zniszczona. A więc uwiarygodnić chcą jankesów o ich doskonałym i precyzyjnym sprzęcie. Ale przejrzycie film udostępniony przez Syrię po ataku USA, czy widać w bunkrach uszkodzone samo- loty, dwa stoją przed hangarem nie uszkodzone. Czy widać po przebiciu stropu jakikolwiek gruz wewnątrz czy nieczystości. Odnośnie map z 44-rema uderzeniami, to jankeski photoshop dobrze działa. Odnośnie pasa startowego, to tomek ma słaby silnik, żeby wznieść się raptownie na wysokość 5 km i uderzyć pionowo w pas i nie jest do takich celów projektowany, dlatego pas nie był uszkodzony. Radar też nie był uszkodzony, zresztą nie jest konieczny do startu czy lądowania, do tego służą stacje naprowadzania na pas przed lotniskiem. Radar kontroluje tylko przestrzeń wokół lotniska przed kolizjami w trudnych warunkach atmosferycznych. Następnie czy widać palące się zbiorniki paliwowe, nie opowiadajcie, że na wojskowym lotnisku są na powierzchni ziemi, to bzdura, to mogły być tylko cysterny do rozwożenia paliwa. Teraz odnośnie kamuflażu. Samoloty którym kończą się resursy są rozbierane na części, a nadające się do dalszej eksploatacji są kierowane do remontów, a zdolnych do latania samolotów. Natomiast płatowiec jest wystawiany na zewnątrz hangaru jako wabik. Przestawia się je też po lotnisku celem zmylenia satelitów szpiegowskich. Podczas rozmów USA i Rosjan co do ataku zdążono przebazować samoloty na lotnisko zapasowe które jest kilkanaście km obok lub ukryć je w bunkrach pod ziemią. Są to wystające górki na tym lotnisku. W tych bunkrach jest też gromadzona rezerwowa cała infrastruktura do odtworzenia działania bazy po ataku. Rosjanie więc nie robią wielkiego rabanu, bo się cieszą, że mogli przetestować swoje systemy ochrony lotnisk jak i logistyki. Do ochrony przed pociskami manewrującymi służą trzy systemy: artyleria, rakiety oraz zakłócanie elektroniczne. Odnośnie artylerii, są to zestawy armat 2 / 4 lufowych sprzężonych z radarem strzelających pociskami inteligentnymi zbliżeniowymi, które rozrywając się w pobliżu rakiety manewrującej sieją szrapnelami wolframowymi. Takie zestawy zamówił ostatnio min. Maciarewicz właśnie do ochrony lotnisk i obiektów specjalnych. Ten sam system używany jest w rakietach z tym, że Pancer był opracowany w latach 90 i nie jest skuteczny na obecne tomki. Przezbrojenie pancera do obecnych wymagań miało nastąpić 2016r ale czy tam były te zestawy to trudno powiedzieć. Przy zakłóceniu elektroniki mogły tylko trafić w pustynię. W żadnym wypadku nie nadają się zestawy S 300/400 bo nie mają radarów do nisko lecących celów i odpowiednich rakiet. Także uwaga do niektórych bzdurnych komentarzy, opanowanie techniki wojskowej to trudna wiedza. Napisałem to w przystępny sposób bez symboli i typuszeregu uzbrojenia.

ktos
wtorek, 11 kwietnia 2017, 09:40

A co konkretnie chcialbys zaklocac w Tomahawku? Rakieta leci po zaprogramowanej trasie korzystajac z wewnetrznych zyroskopow. Posilkuje sie GPS ale nie jest on konieczny do lotu. Takiej rakiety nie da sie zaklocic. Tak jakbys zaklocal pocisk artyleryjski.

ARMA3
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 20:44

Na papieże S-400 maja radary i rakiety do nisko lecących celów. Jaka jest rzeczywistość to nikt z nas nie wie. Tak poza tym to ukształtowanie terenu w Syrii sprzyja ruskim a nie jankesom.

Bomba
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 19:53

Cała na pewno nie została zniszczona. Jest filmik jak samoloty startują z bazy kilka godzin po ataku.

KRET
środa, 12 kwietnia 2017, 03:15

Tomahawks przelatywaly poprzez Liban w celu unikniecia S400 , 5 spadlo w okolicznych wsiach, sa zdjecia i film. Byly ofiary 5 osob i 20 rannych. Takze cos je zatrzymalo, kwestia co ? Ja mysle ze Syryjska OP / Rosyjska EMP bron.

bender
środa, 12 kwietnia 2017, 13:12

Amerykanie strzelali z wod terytorialnych Izraela, wiec nic nie musialo latac przez Liban (przy czym nie twierdze, ze nie lecialo). Z 60 wystrzelonych rakiet 58 trafilo cele w bazie Shayrat. W Twojej historii nie zgadza sie po prostu arytmetyka. Rowniez brak zrozumienia zasad dzialania EMP nie dodaje Twojej wypowiedzi wiarygodnosci.

zaciekawiony
środa, 12 kwietnia 2017, 11:56

A gdzie są dostępne te zdjęcia i film?

Jaca
środa, 12 kwietnia 2017, 11:04

Panie KRET. Po co iść dalej w zaparte wobec oczywistych faktów? "The Shayrat Airfield base was attacked by the US military using Tomahawk cruise missiles. According to the Pentagon, 59 missiles fired at the base, 58 of them hit targets.(...) ISI very high resolution satellite imagery was able to reveal the results of the Tomahawk cruise missiles attack on the Al-Shayrat Air Base. According to ISI experts, the total of 44 targets hit. Several targets may have hit twice. Photo and analysis of the attack were carried out within 10 hours of the attack." W wyniku ataku 58 rakietami Tomahawk zostały zniszczone 44 cele.

Kruk
niedziela, 9 kwietnia 2017, 16:30

widać jak mało skutecznie Rosja chroni swojego sojusznika

zohan
niedziela, 9 kwietnia 2017, 01:36

Z jednej strony mało zniszczeń jak na tyle rakiet, ale z drugiej mimo powiadomienia Syryjczyków, mimo posiadania całkiem nowoczesnych rosyjskich systemów OPL oraz rosyjskich doradców nic nie byli w stanie zrobić. Dwa okręty odpalając rakiety za może 100 milionów dolarów mimo, że Syria wiedziała co się świeci to jednak straciła całkiem sporo sprzętu a USA pokazały, że jak zechcą to zrównają z ziemią w jedną noc całe lotnictwo Syrii. Nauczka dla nas, że nie można trzymać w jednej a nawet w 2 bazach całego wartościowego lotnictwa. Warto tez pomyśleć o lepszym zabezpieczeniu lotnisk /Loara w nowej wersji do rozważenia/.

prrp
niedziela, 9 kwietnia 2017, 11:59

Rosja przed atakiem wylaczyla swoje S400 stacjonujące w tamtym rejonie

Tomek
niedziela, 9 kwietnia 2017, 06:01

Mało zniszczeń bo po prostu Syryjskim siłom powietrznym mało już samolotów zostało. Więc dla nich strata 10 lub 20 samolotów to całkiem kupa sprzętu. Nie mówiąc o warsztatach.

krzysztof
niedziela, 9 kwietnia 2017, 02:05

nie widać tam śladów tylu rakiet - albo wystrzelono dużo mniej albo poleciały na inne cele - a co do ochrony przed tymi nowymi tomahawkami to będzie trudna - na filmach widać że w okolicach celu zaczynają sypać duże ilości flar co utrudni namierzenie samej rakiety bo nagle pojawi się masa celów do ostrzelania a za chwilę jest już za późno - trzeba je przechwytywać w dalszej odległości zanim zaczną się maskować a to może być już poza zasięgiem Loary...

Lolo182
czwartek, 13 kwietnia 2017, 01:09

Ile Tomahawkow potrzeba żeby zniszczyć s400? 59?

Ponda Baba
czwartek, 13 kwietnia 2017, 14:47

Dokładnie 1.

Logik007
niedziela, 9 kwietnia 2017, 01:03

Ale o czym tu spekulować, skoro zniszczyli 44 obiekty to znaczy, że wszystkie rakiety trafiły w cele i zaatakowali tylko to co było najbardziej opłacalne. Niszczenie baz remontowych jest równie ważne jak aktywnych samolotów, więc widać stosunek koszt-efekt był dobrze przemyślany, pozatym tomahawk to i tak jedna z najtańszych rakiet w arsenale USA, taniej by było chyba tylko bombami kierowanymi, ale widać nie chcieli ryzykowac awarii jakiegoś samolotu (bo o zestrzeleniu czegokolwiek to Assad i Rosjanie mogliby tylko pomarzyć).

SchwarzerAdler
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 01:02

Pomijając że to propagandowa ustawka, (Chińczycy, silny Trump, słabe Ruskie ) etc. to takiej wojny nie wygrywa się Tomahawkami. Dlategu użycie S300 nie miało tu znaczenia i sensu, skoro wiedzieli o nalocie łatwiej ewakuować najcenniejszy sprzęt . Izraelskie czy USA bombowce nie wlecą nad Syrię ze względu ryzyka strat. Ta wojna się każdemu opłaca a przegrana Asada z np. Kurdami nie jest Turcji na rękę. Czemu narody nie podzielą tego sztucznego, postkolonialnego tworu którym jest Irak i Syria na mniejsze państwa etniczne i religijne ??

Smuteczek
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 02:48

Problem polega na tym ze zarowno Izraelskie jak i Amerykanskie samoloty nad Syria lataja. Do Amerykanskich sie jeszcze nie strzela ale lataja oba te panstwa

pikopokmimimok
sobota, 8 kwietnia 2017, 15:11

jakbym mial decydowac to 40 rakiet poszloby w assada.....zeby poczul na plecach pot....wreszcie .....a 19 w lotnisko samoloty......nie warto uderzac w pas startowy bo tomahowki sa bezskuteczne co mozna bylo zobaczyc na filmach.....albo maja pas betonowy grubosci 10m albo tomahowki poprostu sa za slabe....

katia
sobota, 8 kwietnia 2017, 18:06

NO tu jest jeszcze kwestia ISIS. Ostatecznie Assad walczy z ISIS więc Trump przypuszczalnie chciał pokazać że nie godzi się na ataki bronią chemiczną, ale jednocześnie chce żeby Assad miał lotnictwo i siły pozwalające jemu walczyć z ISIS i innymi terrorystami. Taki kompromis.

grundy
sobota, 8 kwietnia 2017, 15:01

"Wg oficjalnego stanowiska MO FR w bazę trafiło jedynie 23 Tomahawki. Jeśli jest to rzetelna informacja, to powstaje pytanie co się stało z 36 Tomahawkami? " Wiadomo pozostałe przerażone OPL zawróciły na okręty bazy z maksymalną prędkością. A tak na poważnie jeśli zachodzi pytanie po co aż 59 Tomahawków? To bardzo proste Trump spektakularnie zmazał akcję Kremla z Kalibrami, i przypomniał światu co potrafią dwa okręty US Navy gdy wszyscy mają w pamięci kopcącego z komina Kuzniecowa (ostatni raz podobną salwę odpalono z amerykańskich okrętów w 2014r 47 szt). Cała ta akcja pozwoliła mu się ustawić zanim bezpośrednio spotka się z przedstawicielami Kremla czy Pekinu. Żarty ze zdechłej fretki na głowie się skończyły.

Racjonalista
niedziela, 9 kwietnia 2017, 00:39

A tak na poważnie "po co to 59 rakiet"? Ano po to aby nieco ponad 20-ścia doleciało do "celu" bez jakiegokolwiek przeciwdziałania. A efekt jaki jest każdy widzi-niestety-raczej kompromitujący. Ta ponoć kompletnie zniszczona baza zaczęła działać w tym samym dniu i samoloty z niej startujące dokonały serii "zdwojonych" nalotów na prowincje Idlib. Dowód-filmy w "sieci".

Łukasz
sobota, 8 kwietnia 2017, 21:41

Co się stało z 36 tomahawkami? Zostały zniszczone 3 zestawy Pancyr. Każdy ma po 2 bloki po 12 rakiet. To daje razem właśnie tyle ;). Być może skuteczność nie była 100% - być może parę ugryzły działka. A potem... po wyczerpaniu rakiet ... z honorem legły. .. (7 osób zabitych....) Taka tylko teoria. .. ;)

fx
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:52

Niech pokażą dowody bo na razie są zdjęcia satelitarne z Izraela na który widać 58 celów zniszczonych więc tylko 1 Tomek mógł przepaść albo trafić w to samo miejsce.

PiotrEl
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 00:47

Gdzie jest gaz? Była baza z której startowały (chłe,chłe..)samoloty uzbrojone w bron C. Gdzie są śłady zniszczenia tej broni? Bunkry gdzie była? Co zdjęcia ściśle tajne????

anda
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 15:37

Panowie bez emocji, czy rakiety trafiły, czy też nie, czy zostały zestrzelone czyteż nie nie ma to znaczenia, cena ropy wystrzeliła w górę jak nie przymierzając najnowyszy i najszybszy pocisk, z czego są wszystkie strony zadowolone. Rosja. AS, Iran, Irak, USA - bo wreszcie łupki mogą przynieść zyski a już było bardzo cienko. ponieważ pojawia się coraz więcej zdjęć, różnych analiz z skutków ataku z dotychczasowych materiałów można wywnioskować jedno : zniszczenia jak mówi znajomy budowlaniec - naprawię w dwa tygodnie no góra w miesiąc, zniszczenia magazynów paliw i amunicji mało prawdopodobne - one nie wypalają się szybko a amunicja eksplodując daje ciekawe efekty co na pewno zostałoby nagrane komórkami i opublikowane / patrz pożar magazynu amunicji na Ukrainie / jak przyznaja sami Amerykanie Rosjanie obserwowali lecące rakiety co jest logiczne / mogłyby zboczyc z trasy przelotu i podążyć w nie oczekiwanym kierunku / ale poco je niszczyc skoro szkody przez nie wyrządzone będą minimalne. abstrahując : jak to na Bliskim Wschodzie gra jest wielowątkowa, wielopoziomowa i co autorzy mieli na myśli dowiemy sie później lub najprawdopodobnie wogóle

Piotr34
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 16:49

Nieprawda-przekombinowujesz-Rosjanie stracili bo okazali sie protektorem ktory ni epotrafi ochraniac swoich protegowanych.

miki89
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 00:14

...przecież tu chodziło o efekt. Truman ( a w zasadzie administracja) pokazała- po błędach za czasów Obamy, że nie będzie pobłażania dla tego typu akcji Assada. I dobrze. Nie chodziło o bazę tylko o efekt psychologiczny- US pokazało- możemy w dowolnym momencie, dowolnymi siłami (59 rakiet) uderzyć w dowolne miejsce w tym regionie-nie patrząc na ONZ- i tyle. I jeszcze jedno, kto sieje wiatr...ten zbiera plony (to w kontekście wywołania przez US wojny w tym regionie)

Konvi
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 14:48

Truman.... Harry S. Truman, prezydent USA w latach 1945-1953....

DSA
sobota, 8 kwietnia 2017, 14:36

patrząc na te ograniczone efekty warto przemyśleć kwestie poświęcania tak dużych środków na JASSM czy podobne środki rażenia. Lepiej skupić się na Homarze i obronie przeciwlotniczej.

olo
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:50

Jassm czy Tomki przynajmniej z tymi głowicami nie są do orania pasów które w kilka godzin można przywrócić do stanu używalności. OPL ,stacje paliw,stacje energetyczną i 4 Pancyry poszły w kosmos a bez tego to tylko lotnisko polowe nie zdolne do konkretnych akcji. JASSM ma za główne działanie trafiać w centra radarowe,węzły telekomunikacyjne, czy sławetne S-400 jak będzie trzeba choc może trafić podczas ruchu samochód z iskanderami.

sdf
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:35

Bo to jest broń precyzyjna, trafia w to w co ma trafić. A nie ma zaorać całe miasto.

Smuteczek
sobota, 8 kwietnia 2017, 14:16

Kolejne informacje wskazuja na obecnosc S-400 w bazie Latakia. System ten najprawdopodobniej był w stanie wykryc nadlatujace pociski ( własnie zagrozenia z tego kierunku miał za zadanie wykrywac) mimo ze biorac pod uwage horyzont było to juz na granicy zasiegu.

Davien
niedziela, 9 kwietnia 2017, 00:22

Tomahawki leca na kilku-kilkunastu metrach nad ziemia więc S-400 wykryłby je z jakichs 40-50km z powodu horyzontu radiolokacyjnego.

Smuteczek
sobota, 8 kwietnia 2017, 14:06

Biorac pod uwage ze to własnie z tej bazy strzelano do Izraelskich samolotów podczas ostatniego incydentu motyw nagle staje sie jasny. Co do zniszczonych systemów OPL ilosc zabitych i rannych wskazuje ze załogi zostały przed atakiem ewakuowane.

Realista
niedziela, 9 kwietnia 2017, 00:20

A kto na miejsce Asada? masz jakis pomysl?

Terran
niedziela, 9 kwietnia 2017, 00:02

Są dokładne zdjęcia satelitarne i z terenu, w zasadzie przetrwały tylko dwa bunkry z dwoma Su-22, reszta zniszczona. Budynki nieopancerzone zrównane z ziemią, skład ruskich kab-500 zniszczony, wszędzie widać ich odłamki i to bo nich są te małe osmolone dziury na pasach startowych. Hangarobunkry z kilkumetrowymi żelbetowymi stropami przestrzelone na wylot. Uderza precyzja trafień, większość otworów wlotowych jest w samym środku bunkra. Tylko jedna rakieta nie odnalazła celu.

ZpSo
sobota, 8 kwietnia 2017, 13:56

Jedyne pewne straty to 6 mig-23, według różnych analiz, atak był średni, wliczając zdjęcia i analizy.

tyu
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:37

Gdyby USA wcześniej Syrii nie ostrzegły o planowanym ostrzale, to atak nie byłby "średni". W bazie zostało to czego nie zdążono zabrać.

Jaca
sobota, 8 kwietnia 2017, 17:26

Z tego co podała agencja RIA Novosti na podstawie informacji od pracownika lotniska baza została doszczętnie zniszczona. Ocalała tylko część zajęta przez Rosjan.

blade
sobota, 8 kwietnia 2017, 23:41

Efekt wojskowy jest nieporownywalnie mniejszy od politycznego. Rzeczywiscie byl to atak wojskowy ktory powinien byc odbierany jako wypowiedzenie wojny. Wbrew prawu miedzynarodowemu etc. Smaczku dodaje fakt ataku podczas wizyty prezydenta Chin w USA. Warto pamietac chronologie wydarzen.

yaro
sobota, 8 kwietnia 2017, 23:33

kwietnia Donald Trump zrobił to, czego nie zrobił Barack Obama we wrześniu 2013 roku. Choć w przeciwieństwie do Obamy nie wyznaczył syryjskiemu reżimowi "czerwonej linii", to w następstwie chemicznego ataku w Chan Szejchun w prowincji Idlib wysłał mu jasny i czytelny sygnał. Wbrew ówczesnym obawom, uderzenie w bazę lotniczą Szajrat nie sprowokowało III wojny światowej i otwartego konfliktu z Moskwą. Rosja, choć miała możliwość strącenia amerykańskich tomahawków za pomocą systemów obrony przeciwlotniczej, nie zrobiła tego. wp - Rosyjskie SAM-y [pociski ziemia-powietrze] miały na celowniku nasze TLAM-y [Tomahawki] przez cały czas ich lotu, ale nie zdecydowano się ich użyć. Rosjanie prawdopodobnie mogli zestrzelić kilka pocisków, ale biorąc pod uwagę niewielkie długoterminowe szkody tego uderzenia, nie było to warte wystrzelenia rosyjskich S400 - mówi WP amerykański analityk z ośrodka współpracującego z Pentagonem.

normalny
wtorek, 11 kwietnia 2017, 14:26

Zastanawia mnie dlaczego niektórzy z uporem maniaka wypisują teksty jakoby baza "została zniszczona" skoro zdjęcia i filmy pokazują że nie została? I mało tego wczoraj oficjalne konto US CENTRAL COMMAND (@CENTCOM) na twitterze wypuściło tekst, że nie było celem ataku trwałe unieszkodliwienie bazy... Sami Amerykanie nie wiedzą jak z tego wybrnąć więc przestańcie żyć bajkami...

tak tylko...
środa, 12 kwietnia 2017, 09:37

Bajki to opowiada rosyjska propaganda, jakoby do celu doleciało jedynie 29 rakiet. Zdjęcia na ImageSat potwierdzają trafienie 44 celów 58 rakietami. Co tu jeszcze więcej można dodać? Nie ma co brnąć w zaparte...

bender
wtorek, 11 kwietnia 2017, 22:14

Kolega Jaca zaproponowal wczesniej strone ImageSat International i faktycznie to dobre zrodlo, zeby zobaczyc 44 trafione cele i rozsadny komentarz nt. co zostalo zniszczone. "The results show that the target hits were accurate and that the Tomahawks have been used effectively against quality targets. Although 58 missiles hit the base, it seems that the overall damage to the base is limited because the warhead of the Tomahawk is not considered large and weighs about 450 kg."

Paw
wtorek, 11 kwietnia 2017, 19:53

Dokładnie. Polecam przejrzenie dyskusji poniżej tego oświadczenia. Dokładnie nikt nie wie o co chodzi.I o to chodzi.

Tomek
wtorek, 11 kwietnia 2017, 18:55

Baza nie została zniszczona ale 15 bunkrów, warsztaty, amunicja, paliwo wyleciała w powietrze. Wystarczy na pierwszy pokaz.

Zbigniew
środa, 12 kwietnia 2017, 23:01

Obalacznikow masz racje żaden hangar nie został zawalony, a samoloty które są zniszczone to uszkodzone do rozebrania na części lub zostawione na wabiki. Co do zdjęć satelitarnych to chyba wszyscy znają taki program do naznaczenia dodatkowych "udowodnionych" wybuchów o nazwie "Photoschop". Baza Szajrat ma lotnisko zapasowe w odległości 70 m z takimi samymi schronohangarami, a więc nie ma problemu z lotami, zresztą te schrony nie są konieczne do misji nad Syrią. Kolega "Magazynier" stwierdził, że Tomki nadają się do wyburzania domów w Bagdadzie i to chyba prawda bo wystrzelić około 80 ml $ w przerzucenie trochę piachu to gruba przesada.

Jaca
czwartek, 13 kwietnia 2017, 08:35

Nie jest możliwe rakietą która posiada głowicę z ładunkiem 450 kg całkowicie zrównać z ziemią żelbetonowy bunkier. Nawet bomby penetracyjne nie są w stanie tego zrobić. Celem ataku nie były bezpośrednio bunkry tylko samoloty które były wewnątrz i to w zupełności się udało gdyż zostało zniszczonych ok.20 samolotów.

Tomek
czwartek, 13 kwietnia 2017, 05:09

Zdjęcia pokazują bunkry z dziurami w suficie. Bunkier nie musi być zawalony.

W3 - pl
sobota, 8 kwietnia 2017, 22:51

Czyli ubili legendarnego pancira?!? To w brazylii olali to nie bez powodu. Czy w TV pokazali te dwa leje po bombach w asfalcie w Ildib? Jeden to Ledwie zadrapanie

gnago
sobota, 8 kwietnia 2017, 22:46

Atak chemiczny przez Asada jedynie domniemany. Z taktycznego punktu widzenia zbędny a z strategicznego szkodliwy. Miała być jedna bomba z ładunkiem sarinu a nauszni świadkowie donoszą o czterech eksplozjach. Co za technologia!!! A gdzie skorupy domniemanej bomby. Zatem sarin wypuścili islamiści a USA wykorzystało okazje do pokazania swojego stanowiska . Co częściowo jest potwierdzone przez przechwałki oficera najemników dzień wcześniej

pułkownik rezerwy (studia w West Point)
sobota, 8 kwietnia 2017, 22:27

śmiać mi się chce jak podajecie takie dane skutków akcji. Interesujące jakimi materiałami dysponujecie? Raport CIA mówi o co najmniej 43 zabitych w tym 11 Rosjan i 62 rannych. O sprzęcie i infrastrukturze nie wspomnę.

Smuteczek
niedziela, 9 kwietnia 2017, 19:38

Abchaska telewizja miała swoich reporterów na miejscu. Trudno by było az tak bardzo niedoszacowac straty

kala
niedziela, 9 kwietnia 2017, 18:12

Ta pewnie bo ruscy nie ewakuowali swoich pracowników , abstrachując juz od tego , że rosyjska czesc bazy nie została naruszona ...

Mosad
niedziela, 9 kwietnia 2017, 09:29

XD Raport mosadu mówi o co najmniej 15000 tysiącach zabitych i 500 samolotach zniszcz onych.

Fred
sobota, 15 kwietnia 2017, 13:49

Skoro efekt 59 tomahawków jest tak mizerny, to chyba nie ma co się obawiać ew. rosyjskiego ataku na nasze bazy lotnicze, na dodatek oni tych Iskanderów i Kalibrów to nie mają za dużo.

Extern
sobota, 15 kwietnia 2017, 21:55

Ale jeśli mają podobną precyzję jak Amerykanie, to z naszych F-16 które trzymamy w podobnych bunkrach jak Syryjczycy niewiele może się ostać. Widok tych dziurek w stropach i poszatkowanych, wypalonych wnętrz daje do myślenia.

olop
czwartek, 13 kwietnia 2017, 11:14

Zadam retoryczne pytanie.....ile TH potrzeba, żeby uszkodzić trwale starą bazę lotniczą? Wiemy na 100%, że 60 TH to za mało. Lotnisko działało kilka godzin po ataku. Pas startowy nieuszkodzony, straty minimalne. To wszystko widać na zdjęciach dostępnych ogólnie w internecie.

Pucek
czwartek, 13 kwietnia 2017, 14:47

Na zdjęciach dostępnych ogólnie w internecie widać zniszczone 44 obiekty (wiadomo dokładnie co). Pasy startowe nie były atakowane (bo i po co?) wiec samoloty mogą startować (w szczególności 2 su-22 jedyne z operacyjnych jakie przetrwały) i lądować.

bender
czwartek, 13 kwietnia 2017, 14:45

Twoje pytanie nie jest retoryczne, jest tylko niemadre. Zadam Ci wiec nieco madrzejsze pytania pomocnicze. Jakie elementy infrastruktury sa na wyposazeniu wspolczesnerj bazy lotniczej OPROCZ pasa startowego? Czy baza pozbawiona skladow paliwa, skladow amunicji, infrastruktury remontowej, schronohangarow i OPL jest w pelni funkcjonalna?

Stupor Mundi
niedziela, 9 kwietnia 2017, 21:27

Najcelniejsze były bomby zrzucane przez B-52 w w Wietnamie, zawsze trafiały w ziemię.COD4

Damian
niedziela, 9 kwietnia 2017, 12:35

Demokracja wg USA winny bez przeprowadzenia śledztwa, w Izraelu skaczą z radości. A moze śledztwo okaze sie podobne do tego z 2003 jak to atak napalmem sfingowało BBC ale sie wydało i na tasmach wyciete urywki pokazywały aktorów. Wszystko wytwarza nienawiść miedzy nami oni nas nie szanują a my ich o to chodzi rządom bo bez aprobaty ludzi nie mogli by prowadzic takiej polityki

12th
niedziela, 9 kwietnia 2017, 16:18

Rosjanie masowo dezerteruja z Syrii poczytaj nawet w rosji o tym pisza.

tak tylko...
środa, 12 kwietnia 2017, 21:36

5 kwietnia niemiecki rząd przyjął projekt ustawy przygotowany przez ministra sprawiedliwości Heiko Maasa (SPD) nakazujący administratorom portali społecznościowych blokowanie lub usuwanie informacji nieprawdziwych i mowy nienawiści. Istotną przesłanką uchwalenia nowego prawa jest przeciwdziałanie dezinformacji ze strony podmiotów zagranicznych, głównie ze strony Rosji. Czekam kiedy i u nas podjęte zostaną podobne działania...

Damian
niedziela, 9 kwietnia 2017, 12:23

No muszę przyznać że amerykanie sie chwalą tymi rakietami na wyrost, a kosztują kupe kasy. Polacy sie podniecają ich skutecznością. W mojej opini trzeba by zobaczyc co jeszcze rynek oferuje zanim je kupimy

Kosmit
niedziela, 9 kwietnia 2017, 16:47

Kolego, czytaj ze zrozumieniem, o tym właśnie jest ten artykuł. Jak przeczytasz, to zobaczysz, że skuteczność jest taka, jaka miała być - nie chodziło o to, żeby zrównać bazę z ziemią i zabić setki syryjskich i dziesiątki rosyjskich żołnierzy.

QDark
sobota, 8 kwietnia 2017, 19:49

Z tego ataku najciekawsze przesłanie w mojej ocenie jest to, że jak widać można wyeliminować sprzęt przeciwnika ograniczając straty w ludności(również tej cywilnej). Można to porównać do działań rosji (gdzie wali się do ludzi jak do kaczek nie zważając czy to cywil czy nie) i ich metod.

Lotnik
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 12:34

Szkoda było rakiet Tomahawk na ten złom

Smuteczek
wtorek, 11 kwietnia 2017, 01:45

Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Dla panstw zachodnich takie wraki to faktycznie porazka. Jednak Syryjczycy innych samolotów nie maja a tymi radzili sobie wcale niezle jak dotad. Utrata duzej porcji tych maszyn moze wpłynac na ich zdolnosci atakowania celów z powietrza.

www
poniedziałek, 10 kwietnia 2017, 16:33

Takie tam czyszczenie magazynów. Puste zasobniki na niszczycielach trzeba uzupełnić.

aleto
sobota, 8 kwietnia 2017, 18:55

nawet pasy nie byly zniszczone. widac celowali w okolo bazy, ewidentnie pokaz sily i ostrzezenie. ciekawe co zrobia dalej.

sasza
niedziela, 9 kwietnia 2017, 11:43

Cia - wyolbrzymia szkody wykonane przez rakiety sławetne Tomachołk > Wręcz zdjęcia dziennikarzy pokazują coś zupełnie innego ? Smaczku dodaje propaganda sukcesu USA - odwet Kremla na pewno spodziewany - pytanie gdzie i w jakim czasie ? A swoja drogą atak na suwerenne państwo szeryfa ( uzurpatora ) świata - powinno dać dużo do myślenia ONZ . Odzew oczywiście znikomy - przyczyna , KTO się może przeciwstawić szeryfowi ?

magazynier
wtorek, 11 kwietnia 2017, 11:53

I kto teraz śmie twierdzić, że Donald T. jest prorosyjski? Czy ktoś się dał nastraszyć? Czas pokaże. Wygląda na to że tomki najlepiej nadają się do wyburzania budynków w Bagdadzie

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama