Bahrajn wzmacnia obronę. Myśliwce z USA, rakiety z Rosji

19 października 2017, 18:15
Fot. Lockheed Martin
Fot. mil.ru

Władze Bahrajnu podpisały kontrakt na zakup 16 myśliwców F-16V Fighting Falcon. Umowę wartą 3,8 mld dolarów podpisano w trakcie odbywających się w Bahrajnie targów BIDEC 2017. Zakłada ona także modernizacji znajdujących się na wyposażeniu tego kraju maszyn F-16C/D. Co więcej, kraj ma być także zainteresowany zakupem rosyjskiego systemu przeciwlotnicznego S-400. 

Zgodnie z podpisanym kontraktem, do Bahrajnu trafi 16 najnowszych wersji maszyn F-16 produkcji koncernu Lockheed Martin. Warta 3,8 mld dolarów umowa obejmuje jednak nie tylko sprzedaż nowych maszyn, ale także modernizację ponad 20 znajdujących się na wyposażeniu tego kraju myśliwców F-16 C/D Block 40 do standardu F-16V. Co więcej, zakłada się dostarczenie trzech kolejnych, nowych myśliwców w ramach prawa opcji. Władze USA wydały bowiem we wrześniu br. zgodę na sprzedaż za pośrednictwem programu FMS 19 maszyn. 

Dostawy myśliwców mają rozpocząć się w 2021 roku. "Viper" to najnowsza promowana obecnie wersja maszyny F-16 Fighting Falcon, wykorzystująca część technologii przewidzianych dla maszyn V generacji, na przykład jeżeli chodzi o systemy szerokopasmowej łączności i transmisji danych. F-16 w wariancie Block 70 oferowany jest również np. Indiom. 

Czytaj więcej: F-16 będą budowane w Indiach. Cios w Rosję

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami oraz wydanymi zgodami, Bahrajn może w ramach umowy otrzymać także m.in. 19 działek M61 Vulcan 20 mm oraz 22 silniki F-110-GE-129, 22 radary APG-83 (w technologii AESA, firmy Northrop Grumman), 38 wyrzutni LAU-129, 38 wyrzutni LAU-118A i 19 zasobników AN/ALQ-211 AIDEWS. Władze Bahrajnu otrzymają także prawdopodobnie m.in. części zapasowe do maszyn oraz symulatory. Umowa zakładałaby również udzielenie Bahrajnowi odpowiedniego wsparcia, poprzez przeprowadzenie szkoleń oraz zapewnienie wsparcia technicznego. Strony umowy nie udostępniły jednak szczegółów kontraktu. 

S-400
Fot. mil.ru

To nie jedyny krok Bahrajnu na drodze do wzmocnienia obrony przeciwlotnicznej kraju. Jak twierdzi szejk Naser ibn Hamad Al Chalif, syn króla Bahrajnu i dowódca Gwardii Królewskiej, kraj prowadzi już rozmowy z Rosją, dotyczące zakupu rosyjskiego systemu S-400. Według przedstawicieli Rosobornoeksportu kolejna runda rozmów na się odbyć już niedługo w Moskwie. Bahrajn w razie podpisania umowy zostałby kolejnym nabywcą tego rosyjskiego systemu, na którego zakup zdecydowała się Turcja, a jego pozyskanie rozważa m.in. Arabia Saudyjska - ma on zwiększyć możliwości obronne królestwa przede wszystkim przed atakiem ze strony Iranu.

Czytaj też: Arabia Saudyjska rozważa zakup S-400

Modernizacja floty

W ramach planowanej modernizacji sił powietrznych, Bahrajn zamierza doprowadzić 20 znajdujących się na jego wyposażeniu myśliwców F-16 C/D Block 40 do standardu F-16V. Według deklaracji przedstawicieli Lockheed Martin z 2016 roku, pierwszy F-16 miałby zostać zmodernizowany w zakładach Fort Worth, a pozostałe już w Bahrajnie, także z udziałem miejscowych specjalistów. Zgoda na ewentualną realizację kontraktu na modernizacje wspomnianych maszyn została wydana przez Departament Stanu także na początku września br. 

Dotyczący modernizacji kontrakt z USA miał zakładać m.in. pozyskanie 23 silników F-110-GE-129, 23 radarów APG-83 (firmy Northrop Grumman, w technologii AESA), 40 wyrzutni LAU-129, dwa zestawy naprowadzania WGU-43 dla GBU-24 Paveway III i 25 zasobników AN/AAQ-33 SNIPER. Amerykanie mają również dostarczyć władzom Bahrajnu systemy uzbrojenia, a w tym: 2 pociski AIM-9X Sidewinder, 2 pociski AGM-88 HARM, 2 pociski ćwiczebne AGM-84 Harpoon, 3 bomby BLU-109 czy 4 bomby Mark 82/BLU-111. W tym przypadku USA także miały zapewnić Bahrajnowi odpowiednie szkolenie i wsparcie techniczne. Tak jak w przypadku szczegółów kontraktu dotyczących sprzedaży nowych myśliwców, tak i warunki umowy na temat modernizacji starszych F-16 nie zostały upublicznione. 

Na modernizację swoich F-16 zdecydowali się również Grecy. Greckie Siły Powietrzne chcą bowiem zmodyfikować praktycznie całą flotę posiadanych myśliwców F-16C/D w konfiguracjach Block 30, Block 52/52+/52 Advanced do standardu F-16V.

Czytaj też: Wielka modernizacja greckich F-16 [ANALIZA]

Królewskie Siły Powietrzne Bahrajnu pozyskały do tej pory 18 myśliwców F-16C Block 40 i 4 F-16D Block 40. Maszyny trafiły nad Zatokę Perską w dwóch partiach (Peace Crown I i II) w 1990 oraz 2000 roku. Dotychczas utracono dwa samoloty. Jeden F-16C rozbił się w 2003 podczas lotu treningowego nad Zatoką Perską, inny utracono podczas wojny w Jemenie w grudniu 2015 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Naiwny
piątek, 20 października 2017, 23:51

Oczywiście wszyscy krytycy Rosji w całości a jej broni w szczególności mają wbrew faktom absolutną rację. Fakty oczywiście o niczym nie świadczą i są nie tylko przypadkowe ale i mylące. To, że Rosja zajmuje 2-gie miejsce po USA w eksporcie broni to oczywiście zmyłka - oni eksportują złom po zawyżonych celach. Również fakt, że kraje absolutnie nie związane politycznie z Rosją kupują od Niej te kiepskie S400 niczego nie dowodzi. Taką mają słabość umysłową. A ich specjaliści wykształceni na najlepszych światowych uczelniach oczywiście jeszcze się (w przeciwieństwie do Naszych forumowiczów) nie zorientowali, że kupują złom. A w Wietnamie i wcześniej w Koreji amerykańskie samoloty w znacznej ilości były strącane za pomocą proc i kamieni.

LL
piątek, 20 października 2017, 17:59

Ale po co????????????? Wg fanboyów to się do niczego nie nadaje i w Syrii wszyscy sobie latają nad S-400 i nic sobie z niego nie robią a ruscy tylko bezsilnie patrzą, więc jaki sens ma wydawanie grubej kasy na coś co jest rozpracowane?

niki
sobota, 21 października 2017, 12:39

Nikt jednak rosyjskiej bazy której bornią te S400 nie zaatakował.

rob ercik
czwartek, 19 października 2017, 21:15

Taki bogaty kraj z szerokim dostępem do militarnych technologi z USA a planuje zakup prymitywnych ruskich systemów przeciw rakietowych...

zby szko
czwartek, 19 października 2017, 23:28

ha ha ha ten kraj stać na zakup najlepszej technologii co właśnie czyni, klęska Patriota jest coraz bardziej porażająca ...

obalaczruskichmitow
piątek, 20 października 2017, 11:28

Poza MH-17 ruskie systemy nie zestrzeliły do tej pory żadnego samolotu, ani rakiety. Oczywiście nie będą się chwalić MH-17, bo zamordowali 298 niewinnych osób. Ruskie systemy dokładnie pokazały co są warte, gdy pewien Niemiec wylądował im pod Kremlem. Inny przykład skuteczności ruskich systemów jest pewien ciekawy przypadek z sowieckiego lotniska pod Kołobrzegiem, skąd wystartował MiG-23, z którego katapultował się pilot zaraz po starcie a samolot nie zauważony przez sowietów poleciał do Niemiec, gdzie się rozbił. O tym, że w Syrii wszyscy latają i bombardują Assada kiedy i jak chcą to już napisano, ruscy nawet nie miaukną. ;)

Prosty Sołdatmen
piątek, 20 października 2017, 15:38

A w Wietnamie 1600 amerykańskich statków powietrznych (w tym kilkaset sztuk F-105) staranowały ptaki ?

Prosty Sołdatmen
czwartek, 19 października 2017, 19:51

Kolejny kraj wynajęty przez USA do rozłożenia S-400 na czynniki pierwsze? :)

LULU1956
piątek, 20 października 2017, 05:56

W razie ataku powietrznego ze strony Izraela systemy made in USA mogłyby zachować się nieobliczalnie. Tak czy owak bogate kraje Bliskiego Wschodu powinny budować dwa równoległe systemy plot i aktywizować je w zależności od tego skąd nadciąga niebezpieczeństwo.

Sołdat z syberii
czwartek, 19 października 2017, 23:30

do tego potrzebna jest wiedza i porządni inżynierowie a tego w USA brak, gdyby chodziło o prawników a to i owszem byli by najlepsi ale tu trzeba inżyniera z krwi i kości a tego w tym kraju brak .....

LL
czwartek, 19 października 2017, 23:26

Ale po co????????????? Wg fanboyów to się do niczego nie nadaje i w Syrii wszyscy sobie latają nad S-400 i nic sobie z niego nie robią a ruscy tylko bezsilnie patrzą, więc jaki sens ma wydawanie grubej kasy na coś co jest rozpracowane?

zyg
piątek, 20 października 2017, 10:52

S-400 wg komunikatu rosyjskiego MON z grudnia 2015 "zamknął niebo nad Syrią dla amerykańskich skrzydlatych rakiet". Rosja od czasów sowieckich eksportuje swe najnowocześniejsze systemy obrony plot często wraz z "doradcami". Dziwnym trafem od Wietnamu po Bliski Wschód po Serbię systemy te nigdy się nie sprawdziły i dla konstrukcji zachodnich stanowiły najwyżej wrzód poniżej pleców jak w Wietnamie czy też były niszczone jednym uderzeniem (Egipt, Syria, Irak, Serbia)

tak tylko ... polecam
piątek, 20 października 2017, 13:13

@zyg Jeżeli Szanowny wypowiada sie publicznie w sprawie OPL, to polecam najpierw doskonałą publkiację w tym temacie. " Gorące niebo nad Bliskim Wschodem, obrona.....", jest cała seria książek (papierowych) w tej materii, kolejna o "wojnie powietrznej nad Wietnamem" tam łasice, ataki na Hanoi, zalegający do dnia dzisiejszego wrak B-52 na dnie pewnego jeziora opisany itd, itd.. ps. bliskiego wschodu, opisano ciekawe zmagania pomiędzy OPL Syrii, a lotnictwem Izraela, analiza uzycia pzrez Izrael Dronów nad "Beekaa" zresztą, miłej lektury ..

d.
piątek, 20 października 2017, 10:26

Jestem wobec Rosjan pełen szacunku. Walczą jak mogą o wpływy, naprawdę malcziki starają się ! Czy ten wynik rywalizacji musi być dla nich aż tak przygnębiający ? Dla tych, którzy wiedzą, oczywiście.

yaro
piątek, 20 października 2017, 09:45

Rosyjskie systemy antyrakietowe S-400 „Triumf” zmieniają reguły gry na Bliskim Wschodzie, pisze The National Interest. Powodem jest to, że kompleks ten może wystrzelić pociski przechwytujące różnych typów, zaznacza autor artykułu Stephen Bryen. Mowa o czterech typach pocisków: 40N6E (zasięg — 400 km), 48N6 (250 km), 9M96E2 (120 km) i 9M96E (40 km). Amerykańskie systemy „Patriot”, na przykład, mogą wystrzelić tylko jeden pocisk przeciwlotniczy na odległość 96 km, porównuje autor. Jako jedną z głównych zalet rosyjskich systemów wymienia rakietą 9M96E2. Ona rozwija prędkość do 15 M (około pięciu tysięcy metrów na sekundę) i może zestrzeliwać cele lecące bardzo nisko nad powierzchnią Ziemi (około pięciu metrów). Bryen powołuje się na doktora Carlo Koppa, eksperta w zakresie badań obszaru powietrzno-kosmicznego, który zauważył, że S-400 może być wyposażony w radary wykrywania i przechwytywania przeznaczone do zniszczenia takich nowoczesnych samolotów stealth, jak F-22 i F-35. Rozwój technologii obniżonej widoczności związany jest z niską widocznością w zakresie częstotliwości X, które najczęściej stosowane są w celach wojskowych i cywilnych. Z czasem cały system obrony przeciwrakietowej Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, oparty głównie na pasmie X, stanie się przestarzały, ponieważ Rosja i Chiny aktywnie rozwijają technologie niewidzialności dla swoich pocisków i samolotów, podkreśla Bryen. Z kolei zaletą pocisków dalekiego zasięgu S-400 jest ich zdolność do ataku na cele znajdujące się poza strefą obrony powietrznej, w tym samoloty wczesnego ostrzegania Boeing E-3 Sentry. Według Bryena decyzja Arabii Saudyjskiej — „wiernego satelity USA” — o zakupie rosyjskich systemów była poważnym ciosem dla Waszyngtonu i jego europejskich sojuszników.

Z tego samego źródła
piątek, 20 października 2017, 17:33

Moskwa, pomimo ciężkich sankcji i trudności w gospodarce, nadal dokonuje przełomów w sferze wojskowej. Dobrym przykładem takich działań jest myśliwiec Su-35. The National Interest zastanawia się, kto wygra w bitwie - rosyjski Su-35 czy amerykański F-35. Jeśli grupa czterech F-35 zderzyłaby się z czterema samolotami Su-35, to najprawdopodobniej „Amerykanie” zmieniliby kurs i wezwali na pomoc F-22 i F-15Cs. Ale gdyby musiały radzić sobie same, to F-35 z trudem, ale mogłyby wygrać, pisze gazeta. W tym celu trzeba by było wykorzystać mocne strony amerykańskich myśliwców, jedną z nich jest niska widoczność radiolokacyjna. Zatem najważniejsze dla F-35 jest nieprowadzenie „bliskiej walki”.

Davien
piątek, 20 października 2017, 16:03

Dobre, ale mało zgodne z prawdą:) S-400 obecnie dysponuje jedynie pociskami 48N6 o zasiegu zaleznie od wersji do 240km i przeznaczonymi do zwalczania bombowców i 9M96 o zasięgu od 40-do 120km przeznaczonymi do celów antybalistycznych i zwalczania obiektów manewrujacyj jak np mysliwce . Do absurdalnej prędkości 9M96 nawet nie ma sensu sie odnosic jako ze wynosi ona całe 2,9Ma wiec 5 x mniej niz piszesz. Radar naprowadzania w S-400 wykrywa cele o RCS 4m2 na 185km (dane z MAKS) wiec pomarzyc o zwalczaniu stealth Pocisk 40N6 nie wszedł jeszcze do słuzby bo jakos testów nie moga ukończyc. Patriot PAC-3+ uzywa rakiet PAC-2GEM-T/C o zasięgu do 160km, PAC-3MSE o zasięgu do 70km , teraz dochodzi SkyCeptor o zasięgu do 300km wiec sam sobie porównaj:). Coś jeszcze?:)

zyg
piątek, 20 października 2017, 15:11

Dziwnym trafem "przeoczyłeś" iż pod artykułem w "National Interest" znajduje się notka "Przedruk z Asia Times"?

lukas123
poniedziałek, 13 listopada 2017, 20:22

Cios dla usa?. Nikt już chyba patriotami nie jest zainteresowany. Znaczy nikt kto ma suwerenny rząd.

yaro
piątek, 20 października 2017, 00:36

Właśnie Egipt podał, że jest zsinteresowany zakupem S400.

Rex
piątek, 20 października 2017, 19:40

Pewnie kupują je do zestrzeliwania dronów. Bardzo dobry ruch, Patriot jest zbyt drogi na takie cele ;)

lukas123
poniedziałek, 13 listopada 2017, 20:24

PAtrioty nadają się jeśli chcesz zestrzelić np. F-16. Do nowoczesnych samolotów to raczej używa się innych systemów.

Xer
sobota, 21 października 2017, 01:44

dokładnie, w Izraelu strzelali trzema rakietami do drona i nie trafiła żadna. Jest zbyt dobry, szkoda go kompromitować.

Sorbek
piątek, 20 października 2017, 14:10

Nie rozumiem tych komentarzy, wszyscy albo stosowali na punkcie patriotą albo na Sxxx!!! Choć dostępu do danych nie mają. Tylko się cieszyć z tego że będzie kilka Państw miało i jeden i drugi system bo może czegoś więcej się dowiemy i ich faktycznej skuteczności. Szczególnie Arabia Saudyjska będzie mogła przeprowadzić ćwiczenia i weryfikację działania obu systemów w identycznych symulacjach ataku. @yaro "Rozwój technologii obniżonej widoczności związany jest z niską widocznością w zakresie częstotliwości X, które najczęściej stosowane są w celach wojskowych i cywilnych. Z czasem cały system obrony przeciwrakietowej Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, oparty głównie na pasmie X, stanie się przestarzały, ponieważ Rosja i Chiny aktywnie rozwijają technologie niewidzialności dla swoich pocisków i samolotów, podkreśla Bryen." Co to jest na Boga za argument, co konkretnie rozwijają? Czy zakłada że coś wymyślili bo musieli. Żadnych nawet odwołań do konkretnych informacji, bo raczej PAK FA, niewidzialny w paśmie X nie będzie. A może wie ale nie powie? Żadnego profesjonalizmu i rzetelności w tej wypowiedzi nie widzę.

Svoboda
piątek, 20 października 2017, 20:42

poczytaj o radarze Struna1

Tweets Defence24