Wojsko kupi następcę Szyłki. Szansa dla zbrojeniówki [KOMENTARZ]

25 maja 2020, 11:36
Biała Sawicka
Fot. kpt. Katarzyna Sawicka

Ministerstwo Obrony Narodowej zamierza wprowadzić na uzbrojenie system SONA, zapewniający kompleksową obronę przeciwlotniczą bardzo krótkiego zasięgu, a także zdolności C-RAM, dla jednostek pancernych. Inspektorat Uzbrojenia rozpoczął dialog techniczny w tym zakresie. Uruchomienie tego programu może stanowić szansę dla krajowego przemysłu, bo posiada możliwości dostarczenia co najmniej większości komponentów a nawet całego rozwiązania.

Zgodnie z zamieszczonym ogłoszeniem, celem procedury jest przeprowadzenie dialogu z podmiotami „które posiadają w swojej ofercie kompleksowe rozwiązania, lub rozwiązania, które można zintegrować w zakresie systemów przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu”, aby uzyskać informacje niezbędne do przygotowania opisu zamówienia w zakresie systemu SONA. Rozmowy będą prowadzone zarówno z producentami rozwiązań, jak i komponentów systemów obrony powietrznej (np. armat, radarów, rakiet czy podwozi).

Szczegółowy opis (wstępne wymagania) systemu SONA zostanie przekazany podmiotom zakwalifikowanym do dialogu technicznego. Wiadomo jednak, że ma on być rozwiązaniem „posiadającym zdolność do rażenia z ziemi pocisków artyleryjskich, moździerzowych i rakietowych na torze lotu (C-RAM), pilotowanych środków napadu powietrznego oraz BSP”.

Celem dialogu będzie ocena możliwości spełnienia wstępnych wymagań przez oferowany sprzęt, wstępne oszacowanie kosztów i harmonogramu programu, pozyskanie informacji umożliwiających oszacowanie kosztów sprzętu w cyklu życia i ocenę systemu zabezpieczenia logistycznego. Prowadzona procedura ma pozwolić także na zidentyfikowanie ograniczeń i uwarunkowań transferu technologii oraz ryzyk dla programu, a także zdefiniowanie sposobu możliwości potwierdzenia spełnienia wymagań.

Zgłoszenia do dialogu będą przyjmowane do 19 czerwca br., natomiast sama procedura – od 1 października do 18 grudnia 2020 roku. Może ona ulec przedłużeniu, gdyby cele nie zostały osiągnięte. Dialog będzie prowadzony przez Zespół Zadaniowy wskazany szefa Inspektoratu Uzbrojenia, możliwy jest udział przedstawicieli innych komórek i jednostek MON we współpracy z tym zespołem.

IU podkreśla, że wspomniany dialog techniczny nie stanowi dialogu konkurencyjnego w rozumieniu art. 60a Ustawy Prawo Zamówień Publicznych, a uczestnictwo w nim nie stanowi okoliczności wykluczającej z ubiegania się o przyszłe zamówienie.

Czym jest SONA i do czego jest potrzebna?

Choć w samym ogłoszeniu zamieszczono stosunkowo niewiele informacji, to w praktyce można stwierdzić, że nowy system będzie miał w założeniu zastąpić używane w Wojsku Polskim zestawy przeciwlotnicze Szyłka/Biała, a także – w pewnej części – inne systemy bardzo krótkiego zasięgu. Na początku 2017 roku Ministerstwo Obrony Narodowej, w odpowiedzi na pytania Defence24.pl poinformowało bowiem: - Tak, planuje się wprowadzenie na uzbrojenie Wojsk Obrony Przeciwlotniczej następcy zestawów przeciwlotniczych ZSU-23-4 Szyłka/Biała. Wymagania, jakie ma spełnić nowy zestaw zawarto w Wymaganiu Operacyjnym pn. Osiągnięcie możliwości osłony plot. bardzo krótkiego zasięgu wojsk pancernych, w tym zwalczania zagrożeń typu RAM (Rocket, Artillery, Mortars) kr. „SONA”. Ilość zestawów, środki finansowe oraz horyzont czasowy zawarte w WO - klauzula niejawna.

Dwa lata później, w odpowiedzi na pytanie czy zostanie ujęty w przygotowywanym wówczas Planie Modernizacji Technicznej do 2026 roku, resort odpowiedział, iż program jest uznawany za „perspektywiczny”, ale jego realizacja zależy od środków finansowych.

Rozpoczęcie przez IU dialogu technicznego oznacza, że w obecnie obowiązującym PMT do 2035 roku uwzględniono środki finansowe i planuje się realizację tego zadania. Sam system SONA z założenia ma wnieść do Wojska Polskiego całkiem nowe zdolności.

Oprócz możliwości zwalczania pilotowanych statków powietrznych (samolotów i śmigłowców) od podstaw będzie bowiem projektowany z myślą o zwalczaniu bezzałogowych statków powietrznych, a także celów klasy C-RAM (pocisków artyleryjskich, rakietowych i moździerzowych). To ostatnie jest o tyle ważne, że – z jednej strony – może być postrzegane jako pewna odpowiedź na zagrożenie powodowane przez rosyjską artylerię rakietową, z drugiej – wymaga odpowiednich rozwiązań technicznych. Chodzi tu przede wszystkim o armaty z amunicją programowalną (w dłuższej perspektywie być może także broń energii skierowanej).

Kolejnym ważnym elementem będzie zapewnienie osłony mobilnym zgrupowaniom Wojsk Pancernych (i być może Zmechanizowanych). Dziś są one chronione przez starzejące się (pomimo modernizacji) i nieliczne zestawy Biała. Z kolei wprowadzane do wybranych brygad przezbrajanych lub planowanych do przezbrojenia na KTO Rosomak zestawy Poprad, z uwagi na ograniczenia podwozia, mogą być wykorzystywane do osłony zaplecza, rejonów koncentracji wojsk itd., ale nie są do końca optymalnym rozwiązaniem do obrony pierwszoliniowych formacji zmechanizowanych czy zmotoryzowanych.

Zestawy Poprad (na zdjęciu) powinny być uzupełnione o system o większej mobilności, właśnie w ramach programu SONA. Fot. R. Surdacki
Zestawy Poprad (na zdjęciu) powinny być uzupełnione o system o większej mobilności, właśnie w ramach programu SONA. Fot. R. Surdacki

Jednocześnie, jak wskazują doświadczenia z ostatnich konfliktów zbrojnych, np. w Syrii czy Libii, jednostki pancerne są narażone na atak z powietrza i muszą być przed nim chronione przez towarzyszące im systemy OPL, bo inaczej mogą zostać wyłączone z walki jeszcze zanim bezpośrednio zetrą się z przeciwnikiem na ziemi. Tym bardziej, że do zagrożenia ze strony wrogich samolotów czy śmigłowców (dysponujących bronią o coraz większym zasięgu rażenia) dochodzi też niebezpieczeństwo użycia przez przeciwnika BSP.

Jednocześnie ewentualna utrata pojedynczych dronów jest mniej kosztowna niż w wypadku pilotowanych samolotów, nie tylko z uwagi na niższą cenę BSP, ale też (a może przede wszystkim) na fakt że nie naraża ona wyszkolonych załóg. Choć Turcja straciła w Libii od kilkunastu do kilkudziesięciu bezzałogowców taktycznych średniego zasięgu i klasy MALE, to operacje z ich udziałem nadal są prowadzone i to z powodzeniem. Niebezpieczeństwo „z powietrza” dla jednostek pancernych cały czas rośnie i wymaga adekwatnej odpowiedzi.

Do podobnych wniosków dochodzą zresztą wiodące państwa NATO, jak USA czy Niemcy, które po latach zaniedbań odtwarzają swoją bezpośrednią obronę wojsk. W obu przypadkach (odpowiednio programy M-SHORAD oraz NNBS) stosowne zdolności odbudowywane są w sposób stopniowy, tak aby przed osiągnięciem docelowego, „dojrzałego” poziomu technologicznego dysponować już pewnym potencjałem. Paradoksalnie Polska jest w o tyle lepszej sytuacji, że w strukturach swoich jednostek lądowych ma już jednostki OPL (np. dywizjony przeciwlotnicze w brygadach), jak i pewne nowoczesne środki obrony przeciwlotniczej klasy VSHORAD (przenośne zestawy Grom/Piorun). Do skutecznej osłony Wojsk Pancernych niezbędne są również mobilne systemy, na podwoziu gąsienicowym lub kołowych transporterów (w wypadku jednostek zmotoryzowanych), aby mogły bezpośrednio towarzyszyć nacierającym wojskom.

Przemysł a SONA

Polski przemysł obronny dysponuje szerokim zakresem zdolności, jeśli chodzi o systemy obrony powietrznej bardzo krótkiego zasięgu. Ma możliwości dostarczania ich poszczególnych komponentów, jak i integracji.

Przykładowo, jeśli chodzi o pociski rakietowe, system SONA mógłby zostać uzbrojony w opracowane w Mesko (we współpracy z Telesystem-Mesko) rakiety Piorun lub ich rozwojową wersję Piorun 2 (proponowaną również dla systemu Poprad), o zasięgu ponad 10 km. Z kolei armata 35 mm jest oferowana przez Hutę Stalowa Wola, a spółka PIT-RADWAR opracowała na jej bazie morskie i lądowe systemy przeciwlotnicze, dysponujące również możliwością użycia amunicji programowalnej.

PIT-RADWAR może też dostarczyć stacje radiolokacyjne wykrywania i śledzenia celów oraz system dowodzenia. W integracji całego systemu mogą okazać się przydatne doświadczenia tej spółki, np. z programu Poprad, czy wspomnianych zestawów z armatami 35 mm, ale i kompetencje innych firm polskiego przemysłu. W tym kontekście można wymienić HSW i WB Electronics, które opracowały zaawansowaną, zdalnie sterowaną wieżę ZSSW-30 ze zdolnością użycia amunicji programowalnej, jak i z pociskami rakietowymi Spike-LR w systemie kierowania ogniem.

Polski przemysł (PCO, PIT-RADWAR) ma też w swojej ofercie głowice elektrooptyczne znajdujące się w systemach obrony powietrznej. Nie można wykluczyć, że w systemie SONA zostanie też postawiony wymóg posiadania systemu niekinetycznego obezwładniania bezzałogowców. Tu również można skorzystać z krajowych doświadczeń (Lanca Elektromagnetyczna z WZE SA czy Ctrl+Sky firmy APS). 

Fot. General Dynamics.
Amerykański zestaw IM-SHORAD, pozyskiwany w pilnej potrzebie operacyjnej. Fot. General Dynamics.

Jeśli chodzi o podwozie, również tutaj istnieje kilka opcji. Jedną z nich jest podwozie Krab, dające „nieograniczone możliwości dalszego wykorzystania” zgodnie z umową licencyjną z partnerem koreańskim. Komponenty systemu SONA mogą też zostać posadowione na BWP Borsuk czy KTO Rosomak (a zwłaszcza transporterze Rosomak XP, o zwiększonej dopuszczalnej masie całkowitej).

Otwarte jest pytanie, czy komponenty systemu SONA nie mogłyby być dostarczane jako moduły zadaniowe, montowane na każdym podwoziu o adekwatnych parametrach, tak jak ma to miejsce np. w wypadku Raka. W takiej sytuacji można by wprowadzić dwie wersje: gąsienicową stricte dla jednostek pancernych/zmechanizowanych, i kołową, tańszą w zakupie oraz eksploatacji, przeznaczoną do osłony miejsc koncentracji wojsk, dowództw związków taktycznych, a być może także obiektów w głębi ugrupowania (np. lotnisk).

Co dalej?

Program SONA odpowiada więc na pilne potrzeby Sił Zbrojnych RP, ale i stanowi szansę dla polskiego przemysłu. Jego finansowanie powinno więc być traktowane priorytetowo, nawet w sytuacji presji związanej z pandemią koronawirusa. Program wpisuje się w jeden z priorytetów Strategii Bezpieczeństwa Narodowego (zapewnienie zdolności obrony przeciwlotniczej).

Rozpoczęcie dialogu technicznego jest więc krokiem w dobrym kierunku, ale teraz niezbędne będą następne. Korzystnym rozwiązaniem byłoby, gdyby w projekcie zastosowano tryb Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa, pozwalający kierować zamówienie do własnego przemysłu.

Z kolei od przemysłu należałoby oczekiwać przedstawienia wariantowej oferty uwzględniającej kompetencje wszystkich podmiotów przemysłowych – cytując znów SBN – „niezależnie od formy własności”, tak aby unikać wewnętrznej konkurencji i jak najlepiej odpowiedzieć na wymagania wojska. Dokładna konfiguracja systemu SONA zostanie dopiero ustalona, i będzie zależna od wielu zmiennych. Chociażby tego, czy wojsko będzie chciało – zależnie od szczegółowej koncepcji – wprowadzić system artyleryjsko-rakietowy w jednym, czy różne środki rażenia na różnych podwoziach, wreszcie od liczby i specyfiki sensorów itd. Niezbędne jest więc wypracowanie koncepcji systemu i wdrożenie jej w życie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 535
Reklama
Karol
czwartek, 4 czerwca 2020, 00:35

Wrzucamy Loare na podwozie Borsuka albo K9 (w zależności od masy całości), dokładamy do tego radar z Bystrej, ze 4 Pioruny (z opcją wymiany na Pioruna 2 do 10 km) i AG-35 z programowalną amo do niszczenia dronów. Całość do poskładania z Polskich klocków w ciągu 1-2 lat.

MADE IN POLAND
środa, 3 czerwca 2020, 10:43

Wiec może pieniądze podatnika wydane na opracowanie Loary nie pujdą na marne i na bazie doświadczeń z Loary na jej podstawie powstanie system przeciwlotniczy zastępujący SZYŁKE/BIAŁĄ -- MOŻE JAKIEŚ NOWOCZEŚNIEJSZE PODWOZIE

asdf
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 12:44

Strasznie intryguje mnie WLKM 12.7mm z Tarnowa, gdyby na Szylkach w miejsce 23mm zainstalowac taki WLKM i mamy szybkostrzelnosc praktyczna 3600 strz/min. 12,7mm wystarczyloby spokojnie na drony, troche gorzej byloby ze smiglowcami ale poprzez zdemontowanie dzialek 4x23mm zrobi sie w niej miejsce na dodatkowe Gromy i nowa elektronike.

Stefan 1
piątek, 5 czerwca 2020, 17:31

Jeśli chciałbyś wymienić uzbrojenie na Szyłkach z armatek na karabin maszynowy, to jest to pomysł całkowicie bez sensu. Obniżylbyś siłę rażenia marnując czas i siły mechaników. Jeśli już, to tego "gatlinga" można na innym, lżejszym podwoziu posadzić i podłączyć do systemu dowodzenia.

asdf
wtorek, 9 czerwca 2020, 12:42

no wlasnie nie wiem czy to takie obnizenie sily ognia, najpierw tym 23mm trzeba jeszcze ustrzelic cel co przy wysokiej szykbostrzelnosci karabinu wielolufowego jest duzo prostsze do tego wiekszy zapas amunicji. WKLM zastosowany zamiast 23ki w Szylce albo Pilicy to bylby praktycznie C-RAM drony, pociski manewrujace, nawet smiglowce transportowe problemem bylyby dopiero szturmowe do ktorych eliminacji mozna zainstalowac wiecej Gromow/Piorunow.

Stefan 1
środa, 10 czerwca 2020, 01:37

Ale wymiana efektorów na Szyłkach jest nieopłacalna. Już lepiej ZMU z karabinem umieścić na jakimkolwiek innym podwoziu.

Czesiu 112
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 00:22

Nikt nie wie jakie będzie miał ten system możliwości, ale jedno jest pewne będzie to system amerykański kupiony bez offsetu i wielokrotnie droższy niż jakikolwiek porównywalny system z innego kraju.

jm
niedziela, 31 maja 2020, 21:21

No tak zaczeli"dialog"to jak znam życie będą sobie "dialogować" przez co najmniej 10 lat i wielu ludzi będzie dobrze z tego żyło. Smutne, ale prawdziwe.

Eytu
piątek, 29 maja 2020, 22:33

lekki offtopic : Powinnismy zaczac badania nad budową i seryjną produkcją w perspektywie 10 lat działa railgun. Co jest potrzebne - 100 inzynierów/doktorów przez 5 lat. 10 elektronikow, 10 inż materiałowych - stopy metali - w szczególności wolfram, 10 elektryków, 10 mechatroników, 10 mechaników, 10 informatyków, 10 - metrologów, 5 specjalistów od balistyki,5 specjalistów od przemian cieplnych- pompy ciepła / odbiór ciepła/ transport ciepła różnych ciał stałych i cieczy, 10 fizyków/inżynierów przemian fazowych - szczególnie sublimacja metali, 10 statystyków oraz 10 inzynierów - kontrola jakości plus zarządzanie procesem badawczym. Po co nam railgun ? Na początek zrobić wielkie działo kilkunastotonowe na jeden strzał na godzinę. Pózniej przechodzić w minimalizację zestawu i większej częstotliwości strzałów , aż dojdziemy do zestawu strzelającego seryjnie pociskami 30 mm dzięki prądowi a nie z przemian chemicznych.

Eytu
sobota, 30 maja 2020, 12:58

Ps. Na początek kilkunastotonowe działo zrobić jako huabicę strzelającą na kilkaset kilometrów. Dobrze obliczyć masę, przyśpieszenia itd. Aby nie została sprasowana podczas wystrzału od przyśpieszenia (pędu ) trzeba dopracować hamownię - czyli zbiornik z cieczą pod działem będący jednym wielkim amortyzatorem - zamiast pojedynczych amortyzatorów . Zgodnie z 3 zasadą dynamiki Newtona, trzeba będzie tak obliczyć siłę, aby ją kompensować w sposób bezpieczny dla sprzętu. Być może trzeba będzie zastosować ruchomą "lufę". CZyli dwie masywne szyny będą przymocowane do korpusu na stałe, ale ten korpus będzie połączony z żródłem energi za pomocą specjalnych styczników tak jak na przykład w komutatorze. ten korpus musi być w wielkej rurze- szczelnej . jak działo wystrzeli , wyrzuci pocisk w górę , a samo opadniesię w dół. korpus ukształtować aerodynamicznie - jak nos samolotu Concorda. amortyzacja 10 metrów powietrza , 10 metrów płynu o niskiej gęstości , 10 metrów wody.To tylko rozważania teoretyczne podobnych może być setki a wybrany tylko jeden , dwa , trzy warianty optymalne , aby to nie było działo jednorazowego użytku.

Eytu
sobota, 30 maja 2020, 14:54

PS 2. Jak amortyzować za pomocą powietrza ? można ten korpus dopasować do tej rury dosyć szczelnie tak aby powietrze uciekało w otworach w rurze. i to uciekające powietrze poprowadzić przewodami metalowymi do 100 armat na kule metalowe ( jak kiedyś strzelano w starych czasach), wystrzeliwane na specjalnie do tego ukszatłowanej "misce" - okrągły teren przypominający tor kolarski - stadion . Czyli kula wystrzelona będzie się toczyć po betonie, póżniej 10 stopni nachylenia po kamyczkach, a na końcu 20 stopni po nieubitym żwirze aby tam całkiem się zatrzymało - suma mas "kulek " odbierających energię zrównoważyć masie pocisku . To dość duża inwestycja jak na jedno działo - i niestety będzie widoczne z kosmosu.

asf
piątek, 29 maja 2020, 13:50

Dobrze by było, gdyby nasz przemysł przedstawił niedługo demonstrator technologii na SONE, żeby zawalczyć o serca i umysły decydentów w MON.

Faja
czwartek, 28 maja 2020, 22:36

Kolejny zamiar, który nie będzie zrealizowany. Tak naprawdę chodzi tylko o stworzenie dobrego wrażenia dla "ciemnego ludu".

w
czwartek, 28 maja 2020, 09:34

chyba została ograniczopna liczba lobbystów i jest szansa na kupno licencji. Bo na pewno to nie bedzie wyrób krajowy

ryba
piątek, 29 maja 2020, 00:26

a niby czemu ma być nie krajowy , akurat w tym temacie mamy i doświadczenie i sprzet gotowy do zaimplementowania .

w
sobota, 30 maja 2020, 00:51

zakład ???

Yyyyy?
czwartek, 28 maja 2020, 19:53

Tak sądzisz?

Zorro
środa, 27 maja 2020, 20:43

Wojsko kupi następcę Szyłki Chyba za 100 lat...

Zibi
środa, 27 maja 2020, 18:35

spokojnie, nie podniecać się, nie takie programy już ogłaszali....

trudno
środa, 27 maja 2020, 14:52

Piękne marzenia

Marcin
środa, 27 maja 2020, 14:49

25 lat temu była Loara, świetne szwajcarskie armaty i południowoafrykańskie rakiety jakiś geniusz chciał zamontowac na .... podwoziu muzealnego czołgu T-54. Wydano góry pieniędzy i na tym się skończyło. Zmodernizowano Szyłki. Teraz też tak pewnie będzie

Super
sobota, 30 maja 2020, 20:41

PZA Loara była na bazie T-72. Warto poczytać na jakim "muzealnym" podwoziu jeździ japoński type 87 produkowany po dziś dzień.

Sssssssssss
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 13:10

Wiem że to straszne czepialstwo ale bardzo mnie drażni pisanie o podwoziu czołgu. Czołgi nie mają podwozi tylko samonośne nadwozia!

Paweł P.
piątek, 29 maja 2020, 23:48

Loara nie była mocno droga? Ponad 60M PLN

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 02:15

jak na wyprodukowana 1 sztukę to taniocha

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 20:01

A widziałeś fińskiego Marksmana? Ma dwie armatki 35 mm. Takie jak Loara. I coś mi się widzi, że jest na podwoziu T-55. Jakoś Finom, którzy nie mają w zwyczaju bez sensu marudzić takie podwozie nie przeszkadzało za bardzo.

Hurra
piątek, 29 maja 2020, 17:58

Marksman jest na T55, i do tego polskim.

Sidematic
środa, 27 maja 2020, 16:29

Daj Boże żeby chociaż zmodernizowali wszystkie Szyłki i Białe. Boję się ze nawet tego nie zrobią.

Ssak;
czwartek, 28 maja 2020, 16:40

..a jak jeszcze chciałbys zmodrnizować coś co jest zmodernizowane i najlepsze świecie w swojej klasie ??? ..import modeli RC i zabawek z bliskiego wschodu posrednika dostawcy modeli rc z Chin ?

maniek
środa, 27 maja 2020, 13:18

Poprad to badziew

wlpl
czwartek, 28 maja 2020, 22:21

Poprad nie jest zły tylko powinien mieć więcej rakiet lub tyle samo dalszego zasięgu

Extern
sobota, 30 maja 2020, 21:59

Poprad obecnie jest nawet aż za dobry w stosunku do zadań jakie ma wykonywać. Nośnik przede wszystkim jest za duży i za drogi. Jakaś solidna terenówka by w zupełności wystarczyła. Miałem kiedyś okazję pogadać z przeciwlotnikiem który na tym służy. Powiedział mi że to bardzo dobry i wygodny sprzęt, ale zestawem Kusza na terenówce mógł by praktycznie zrobić to samo co Popradem i to za ułamek jego ceny. Tak więc masz rację, Poprad w obecnej konfiguracji będzie miał sens, dopiero jak się włoży na niego Pioruna 2.

Marek
środa, 27 maja 2020, 23:29

Nie powiedziałbym.

poznaniak
wtorek, 26 maja 2020, 22:15

Warto by pomyśleć o koreańskim systemie hybrid BIHO.Zestaw ten wygrał niedawno zamówienie dla wojsk indyjskich.

ala
wtorek, 26 maja 2020, 18:08

Papier wszystko przyjmie.

KUKUŁKA
wtorek, 26 maja 2020, 17:29

SPOKOJNIE..bez emocji...w Programie SONA wdrożą na kołach Hibneryt 3....a na gąsienicach umieszczą Poprada w konwencji 6 wyrzutni na podwoziu T-72 po ...zdjęciu wieży ...ma być rewitalizowane tylko 100-110 czołgów t-72 a reszta jako nośniki różnorodności w tym plot ...to się nazywa program SONA a Su23-4 po rewitalizacji do opcji Biała zamontowane w 4 osiowym Jelczu gdzie w kontenerze będzie znajdować się wieżowy system 4 lufowy i 2 rakiet z systemem radarowym oraz przestrzeń socjalna /magazynowa/wartownia dla załogi system ten umieszczony w kontenerze ma być zdejmowalny lub być stałym elementem pojazdu i ma być przeznaczony do obrony stałej infrastruktury specjalnej ( lotniska , władza , spec fabryki ..czy wyznaczone odcinki miast jak i też rozmieszczony w obszarze przyszłych Patriotów do ich ochrony

Eytu
sobota, 30 maja 2020, 13:12

@ Kukułka Poprawnie Zsu -23 -4 . Su to samoloty ( wiem, czepiam się ) . Zsu 23- 4 na jelczu ? To Jelcz wytrzyma ? Być może chodzi Panu o zestawy Zu - 23 -2 ? Te już są na Starach pod postacią Hibneryta.

Zenada
czwartek, 28 maja 2020, 16:12

Fantazja jak widać, niektórych nie opuszcza. Szkoda, że brak jakiejkolwiek informacji potwierdzającej te cud-pomysły.

JSM
środa, 27 maja 2020, 16:33

Na Poprada podwozie czołgowe to za dużo. BWP-1 w zupełności wystarczy. Jakby sie ktoś bardzo uparł to i KDA zmieści. Chociaż gdyby chodziły osobno to byłoby dużo lepiej.

dywersant
wtorek, 26 maja 2020, 17:22

Koncepcja "Loary" to połowa lat '90. Mamy rok 2020 i w sumie mamy Poprad, mamy Pilicę, mamy założenia co do Narwi i mamy dziurę do zasypania między Narwią, a Pilicą. I co? Od kiedy jest rzeczą wiadomą, iż taki system jest potrzebny. Syria, czy Libia to świetny poligon do śledzenia współczesnego pola walki i zmian zachodzących na nim. Coraz większe użycie BSP na polu walki wymaga większego nasycenia systemami OPL i w tym kierunku należy podążać, a użycie BSP w przyszłości będzie jeszcze bardziej masowe, oraz bardziej skoordynowane np.: na zasadzie roju co podnosi drastycznie poziom zagrożenia dla osłanianych jednostek. PS. Zawsze można uśmiechnąć się do Libijczyków, z zapytanie, czy Pancyra pozwolą skopiować... hehehe.

Kołek
środa, 27 maja 2020, 19:47

Emiraty Arabskie mają parę sztuk na sprzedaż ;)

fvgbkj
środa, 27 maja 2020, 09:44

Pancyra nie ma co kopiować bo to byle jaki zestaw.

Etam
czwartek, 28 maja 2020, 16:18

Wpis całkowicie bez sensu. Dlaczego to niby byle jaki zestaw. Skoro ma aż 12 rakiet, 4 lufy 30mm i autonomiczny radar ? Poza tym kopiujesz koncepcję, a przecież nie wadliwe algorytmy SKO czy wadliwe rakiety. Jelcza 8x8 też mamy własnego. Możemy mieć własnego "Pancyra" na Jelczu 8x8, do tego 2x35mm z ABM, oraz tuzin Piorunów. Jakas elektronika przeciwdronowa też się zmiesci. Co jest zatem złego w samej k o n c e p c j i Pancyra? Nic.

Extern
sobota, 30 maja 2020, 22:38

Chyba obecnie za główny problem uważa się właśnie to połączenie radaru do dozoru przestrzeni z wyrzutnią w jednym pojeździe. Radar to bardzo drogi element takiego zestawu i to spore marnotrawstwo wykorzystywać go tylko na potrzeby jednej wyrzutni. W dodatku zdradza on pozycję gdzie jest wszystko. Od razu wiadomo gdzie lecieć ,co rozwalić i że po drodze do źródła promieniowania z zasadzki raczej nie dostaniemy żadną rakietą bo są tam skąd świeci radar. Na zachodzie raczej stosują jeden (czasem kilka) radar dozoru na wiele wozów z rakietami połączonymi w system. My robimy obecnie podobnie z naszymi zestawami na bardzo bliski zasięg. Radary Soła współpracują z "cicho siedzącymi" Popradami i stanowiskami działek "San" w sieciocentrycznym środowisku do którego można wpinać w dowolnych konfiguracjach wozy z rakietami, stanowiska działek inne radary czy nawet piechociarzy z Piorunem na ramieniu. Wróg właściwie wtedy nigdy nie wie co go zaraz i z którego kierunku ostrzela gdy będzie próbował zbliżyć się do jednego z właśnie włączonych radarów.

Davien
piątek, 29 maja 2020, 00:13

Jak chcesz. Połaczenie w jednym zestawie kiepskiego radaru naprowadzania( wykrywa RCS 2m2 na 20km ) z rakietami wymagajacymi tegoz radaru by w cokolwiek trafić. W rezultacie musza polegać głownie na działkach co ładnie pokazała Syria i przetarg w Indiach gdzie Pancyr przegrał z odpowiednikeim naszej Białej czyli K30 BIHO mającym zwykłe MANPADS jako rakiety.

Davien litości!!
piątek, 29 maja 2020, 18:06

Tragiczny wpis. Idealny przykład kompletnego niezrozumienia komentowanego posta. Ja pytam o wady koncepcji "3w1" a ty najwyraźniej odpisujesz że radar mają kiepski?? Nie rozumiesz słowa koncepcja? Kiepski radar ma decydować, że koncepcja spójnego systemu plot na jednym pojedzie jest zła?? Może jakaś lekcja czytania ze zrozumieniem??

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 15:33

Wymagania są ambitne, czy wręcz nie realne. Szczególnie w kwestii zwalczania pocisków moździerzowych, a na pewno pozostałych artyleryjskich. Wątpliwości budzą też wymagania C-RAM wobec systemu samobieżnego.

azdf
środa, 27 maja 2020, 12:22

Loara miała już coś takiego

Orm Bywaly
wtorek, 26 maja 2020, 23:43

produkujemy juz male ,mobilne radary kontr artyleryjskie

X
środa, 27 maja 2020, 10:33

Przykład ? - ale pamietaj, mały i mobilny

Extern
sobota, 30 maja 2020, 22:48

Możliwość wykrywania pocisków artyleryjskich ma np. radar Soła, który jest mały i mobilny, tyle że nie jest to wprost radar kontr artyleryjski a raczej do dozoru przestrzeni. Nie wiem czy potrafi ten radar jak Liwiec być źródłem danych dla systemu Topaz, ale na pewno dało by się to zrobić.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 19:34

To jakim cudem Niemcy zestaw z C-RAM na Boxerze?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 26 maja 2020, 19:04

Całkowicie realne.

mc.
wtorek, 26 maja 2020, 18:29

Inspektorat Uzbrojenia choruje na paskudna przypadłość. Szukają produktu idealnego, i przez dziesiątki lat podwyzszaja wymagania, by taki właśnie kupić. I dlatego NIC NIE KUPUJĄ !!!! Analizy, zmiany itd. Gdyby Anglicy chcieli według tej zasady kupić samolot (przed wojną) czekaliby do 1944 roku, aż pojawi się Spitfire IX. Zwłaszcza prototyp miał słabe osiągi (choć wyglądał świetnie). Produkcja, poprawianie udoskonalanie - tak powinien wyglądać "cykl życia sprzętu wojskowego". Doskonałość jest tylko w niebie !!!

:)
piątek, 29 maja 2020, 13:35

Wręcz przeciwnie. Kupują na potęgę. Ale twoja opinia jest bardzo przydatna. Umieść ją tylko na Sputniku.

Extern
sobota, 30 maja 2020, 23:03

Jednak "mc." ma sporo racji. Przykład to choćby Baobab do minowania narzutowego. Sprzęt już dawno gotowy, ale przez ciągłe pomysły w stylu "a zamontujmy mu na kabinie" ZSMU, co wymaga przeprojektowania połowy nośnika, ciągle nie można wdrożyć tego bardzo potrzebnego uzbrojenia. Podobne myślenie kiedyś wykończyło słynną "Irydę", którą już gotową kazano przerobić na samolot szkolno-bojowy co opóźniło i w efekcie zniweczyło cały projekt, a po 20 latach i tak kupiono wyłącznie szkolnego Mastera. Itd. przykładów na podobne działania na pewno znalazło by się dużo więcej.

Brawo
czwartek, 28 maja 2020, 16:20

W samo sedno!! Tak samo było choćby z Gromem. Zaczynaliśmy od Strzaly, a skończyliśmy na obecnie bodaj najlepszym na świecie Manpadsie.

Paweł P.
środa, 27 maja 2020, 17:41

Trzeba dobrze zacząć, to napewno.

butlonos krzykliwy
środa, 27 maja 2020, 10:36

Oni szukają jedynie tego, jak tu wykazywać swoją przydatność i trwać na stołkach!

KrzysiekS
wtorek, 26 maja 2020, 14:31

Ciekawe kiedy pan minister (i czy w ogóle ) zrozumie że interes USA nie koniecznie jest interesem Polski? Jestem jak najbardziej za sojuszem z USA ale parafrazując Pana Prezydenta USA "POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA!!!!!". Polska powinna posiadać samodzielną NAREW spiętą z IBCS ale niezależną ( WISŁY niestety takiej nie będziemy mieli nie stać nas na to). HOMAR to nie jeden dywizjon HIMARS (jeszcze bez systemów polskich) to co najmniej 3 niezależne (ale spięte z IBCS). Też uważałem że minister M przesadzał ale może pozbyli się jego bo miał niezależne zdanie.

123
piątek, 29 maja 2020, 13:40

Interes USA , a nawet interesy Niemiec są w wielu punktach zbieżne z interesem Polski.

Hmm
wtorek, 26 maja 2020, 15:27

Piszesz Narew, Homar, ICBS, a cały artykuł jest o następcy... Szyłki. Myślisz coś?

Emeryt Polak
wtorek, 26 maja 2020, 13:28

No i musi pływać.

rozpłaszczony
wtorek, 26 maja 2020, 13:24

Jak powstał polski Homar tak samo powstanie polska Sona . Jeśli w ogóle zostanie coś nabyte to będzie to made in USA . No chyba , że zmieni się minister ON .

Zielony ludzik
wtorek, 26 maja 2020, 17:58

Jeżeli zmieni się władza...

Grzes
środa, 27 maja 2020, 08:13

Jak zmieni się władza to nic nie powstanie

xXx
środa, 27 maja 2020, 19:57

Gorzej jak dzisiaj, to chyba już nie może być.

Grzesiuk
środa, 27 maja 2020, 19:38

Ciekawe tylko kto kupował F16, Rosomaki, Kraby, Raki... a kto uwalił Caracale itd. To, że obecni dużo gadają świadczy tylko o tym, że niewiele robią.

Loko
środa, 27 maja 2020, 18:13

To samo mówią w Rosji...

Mon kupi?
wtorek, 26 maja 2020, 13:16

Lubie tytuły "Wojsko kupi"! Tak np. kupili 25 lat temu aż.. 5 szt. systemów minowania Kroton....i odtąd "mamy w WP systemy minowania narzutowego"? A od 2003 "kupują" Baobaba. A od 25 lat "kupują" granatnik ppanc. A od 40 lat "kupują" nowe BWP. I teraz z grubej rury: Kruki, Orki, drony, Narew, Pegazy, Mieczniki, Czaple, Plomykowka, Rybitwa, teraz "k u p i" SONĘ. Co tu komentować?

Oka
wtorek, 26 maja 2020, 12:13

Pancyr S2? Kupią?

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 16:43

A po kiego on nam, do ptaków strzelac nei mamy zamiaru:))

xxx
wtorek, 26 maja 2020, 12:02

Nawet jeśli kupią to i tak będą to ilości "paradne". Gawiedź będzie zadowolona.

ktos
wtorek, 26 maja 2020, 11:41

To ja powiem jak bedzie... zespol zbierze sie pare razy, po czym zatwierdzi jakies rozwiazanie na ktore nie ma funduszy wiec final finalem nic nie powstanie. Za to czlonkowie komisji zgarna gore kasy za "doradztwo". Zatem mam projekt racjonalizatorski, aby za bycie w komisjach nie placic. To element pracy tych panow/pan ktorzy biora kase za swoj etat. Jezeli nie zgadzaja sie na takie postanowienie prosze wyslac zalozenia projektu mi a ja za darmo wysle ekspertyze ze nie mamy kasy i tyle. Bedzie taniej i szybciej.

Jabadabadu
wtorek, 26 maja 2020, 13:02

Dawno, dawno temu właśnie nie płacono. Robiło się to w ramach obowiązków służbowych, a jeśli ktoś usiłował by coś "skręcić" to mogło mu się to udać tylko raz. Ostatni raz.

Polish blues
wtorek, 26 maja 2020, 10:47

Kupi jak okręty podwodne ("co najmniej 2-3 - na dniach"), helikoptery wielozadaniowe (kilka,kilkanaście w tym roku, kilkadziesiąt w ciągu dwóch lat:), baterie Patriot ("co najmniej 8"), zestawy HIMARS ("może nawet 180), używane samoloty F-16 (może nawet 6 eskadr) - itp., itd. - od pięciu lat ten sam refren

Rataj
wtorek, 26 maja 2020, 23:50

okrety podwodne sa odkladane z paru powodow,, 1 czekamy na finalny produkt Sabba, 2 mamy pilniejsze potrzeby,3-MW nie jest i nigdy nie byla priorytetem w WP

fefe
środa, 27 maja 2020, 09:46

No niby zero nowości ale w takim razie po kiego obiecywać coś co i tak wiadomo że tego nie będzie?

opos
wtorek, 26 maja 2020, 10:41

jak zwykle kombinowanie analizy i po co. Jest Loara,była w wojsku , znamy jej słabe strony, mamy nowocześnie podwozie to czego jeszcze brakuje?

Pablo
wtorek, 26 maja 2020, 10:22

bawią mnie te tytuły. komentarze troche bardziej. Ponapalacie się jaka to szansa z tego tytułu artykułu , a wynosi ona może ze 2 % bo Wielki brat jużzdecydował co kupimy, a jeśli nie to nasi usłużni politycy sami zastanowią się co Wielki brat chciałby aby kupili i to kupią. Powstanie najlepszy na świecie prototyp w 1 egzemparzu, potem ozdobi muzeum, a my po wieloletnim dialogu technicznym weźmiemy strykera z jakąś monterką stingera na szybko.

Ciekawy
wtorek, 26 maja 2020, 19:36

A po diabła jak od siebie już bierzemy Poprady?

X
wtorek, 26 maja 2020, 10:09

A co do naszych "zdolności" w temacie artylerii p-lot, to zapytuję po raz kolejny: co z Trytonem ?!

Grredo
wtorek, 26 maja 2020, 09:59

Wreszcie dobra wiadomość. Trzeba skutecznie wymiatać wszelkie drony. Turcy rozwalili Pancyra, więc nasze muszą być przygotowane na atak saturacyjny. Poprady wszystkich zagrożeń nie zwalczą. Właściwie wszystko co potrzebne jest dostępne w kraju. Wystarczy przemyślana integracja i pieniądze. Ciekawe jak spisuje się ta armata okrętowa na ORP Kaszub?

Dojadator
wtorek, 26 maja 2020, 08:37

W tytule jest informacja, że "wojsko kupi następcę szylki", po czym poddajecie informacje o ogłoszeniu ws. dialogu. Po co te mylące nagłówki?

Andrettoni
wtorek, 26 maja 2020, 08:11

Wbrew temu co mówią "narzekacze" zakupy krajowe nie są ograniczone zasobami waluty. "Dodruk" złotówek grozi inflacją (no, ale kto teraz nie drukuje?), to fakt, ale przy 200 mld kolejne 10 mld nie czyni różnicy - natomiast rozruszanie produkcji uważam za lepsze niż dotowanie bezrobotnych hotelarzy czy restauratorów. Żeby usługi miały klientów inne sektory muszą zarabiać. Robotnik w fabryce zarabiając płaci podatki, robi zakupy, jedzie na wakacje, idzie do fryzjera itd. To jest tak jak w łańcuchu pokarmowym. Można dokarmiać głodnego lwa albo podlać trawę, którą zje antylopa i którą później zje lew. Oczywiście warto to robić z głową. System powinien być modułowy do zamontowania na różnych podwoziach - nie tylko Rosomaki, ale też BWP-1 i T-72. Ten sprzęt trzeba sprzedać lub wykorzystać w drugiej linii. Najlepsze rozwiązanie to pakiet zmodernizowanych pojazdów - np BWP-1 z nową wieżą w wersji bojowej, ppanc , plot i wsparcia ogniowego. Zmodernizować, wprowadzić do służby i oferować dwie wersje - tańsze BWP-1 i podobnie wyposażone Rosomaki, a później Borsuki. Ewentualny nabywca lubi sprzęt, którego używa armia, która go produkuje/sprzedaje, a BWP-1 pomimo pewnych wad będą tańsze więc powinny być pierwszym wyborem dla biedniejszych państw. Dobrze byłoby zorganizować pododdział w oparciu o zmodernizowany sprzęt - całkowicie funkcjonalny - taki "pokazowy", a resztę sukcesywnie zastępować nowym sprzętem. Jak będą zamówienia można sprzedawać nowe pojazdy, zmodernizować wycofane lub szybko przekazać te "pokazowe. Jeżeli nie będzie chętnych to oddział "pokazowy" zawsze się przyda do uzupełnienia strat. Tutaj trzeba trochę podziałać marketingowo.

rmarcin555
wtorek, 26 maja 2020, 21:22

@Andrettoni. Widać, że o inflacji końcówki komunizmu to nie słyszałeś. O zakupach krajowych to mógłbyś mówić, gdyby każdy ich element mógł być nabyty w kraju wliczając w to np. ropę naftową. W momencie gdy musisz cokolwiek importować to Twój misterny plan wali się w gruzy. Obecnie wszyscy drukują, ale jest różnica między obligacjami Niemiec, Francji czy Polski. Rozruszanie produkcji ma sens w momencie kiedy masz ją szanse sprzedać. Te szanse są większe w przypadku hotelarzy czy restauratorów. Po towary PGŻ kolejki się nie ustawiają. Generalnie: pała nie tyle z ekonomii co ze zwykłej logiki.

bnkml.
środa, 27 maja 2020, 09:52

Już widzę tych hotelarzy i restauratorów w tych miejscach w Europie gdzie tylko wariat by pojechał do czasu upowszechnienia się szczepionki.

Bu ha ha ha
czwartek, 28 maja 2020, 16:23

Ja, jadę w ciemno. Żadne oficjalne polskie dane nie przekonują, że jakakolwiek epidemia, poza epidemia grypy, w Polsce jest.

wert
wtorek, 26 maja 2020, 12:07

Eugeniusz Kwiatkowski we wspomnieniach żałował że tak mocno trzymał złotówkę i wydatki wojskowe w ryzach.

Czesio
wtorek, 26 maja 2020, 03:36

Wiecznie drepczemy w miejscu, ale grunt to dobra propaganda.

Gojan
wtorek, 26 maja 2020, 03:31

Na jakim etapie rozwoju są dzisiaj rakiety "Piorun" i "Piorun2"?

obiektywny
wtorek, 26 maja 2020, 12:14

przeciez pioruny juz dawno produkujemy piorun 2 jest dopiero jest opracowywany

Tomek
wtorek, 26 maja 2020, 02:25

Patrzcie na te terminy.. zgłoszenia do 19czerwca aby październik-grudzień (przed świętami robi się zakupy tylko) zrobić dialog z zastrzeżeniem "przedłużenia"... to kolejne etapy pewnie doprowadzą do przetargu gdzieś w 2023 i pierwszych dostaw około 2027... ci ludzie tam naprawdę grzeją stołki tylko...

Marek1
wtorek, 26 maja 2020, 01:52

Kolejnym MON-om zabrało kilkanaście lat, by dojść do wniosku, że z roku na rok sytuacja BRAKU wystarczających środków osłony powietrznej wojsk własnych staje się wręcz dramatyczna. Założenia, wymagania i możliwości własne PGZ są dokładnie znane w MON od dawna, ale i tak będzie rozpisany absurdalny dialog techniczny. MON po prostu inaczej juz nie potrafi zmusić się do rozpoczęcia REALNYCH prac nad LOARĄ 2. Dialogi i fazy techniczno-koncepcyjne dają gwarancję, że przejdą kolejne LATA, a WL nadal NIE będą miały skutecznej osłony własnej oplot wraz ze zdolnościami C-RAM.

rmarcin555
wtorek, 26 maja 2020, 21:24

@Marek1. Dialog techniczny to właśnie rozpoczęcie prac. Nawet zanim kupisz wiertarkę w sklepie to prowadzisz "dialog techniczny", tylko nawet tego nie rozumiesz. Problemem nie jest dialog tylko brak pieniędzy i naciski, aby wszystko robić w kraju. PGŻ obiecuje cuda, a potem jest jak jest.

środa, 27 maja 2020, 09:54

Przyznaj, że lubisz jak pieniądze wypływają z Polski.

rmarcin555
środa, 27 maja 2020, 11:04

Lubię mieć rezultaty, a oglądanie "Misia" bawiło mnie tylko przez pierwsze kilkanaście razy. Nie mam też dużej rodziny, która trzeba wyżywić z państwowego projektu. No i zależy mi, aby profesjonalna armia miała profesjonalny sprzęt.

środa, 27 maja 2020, 11:22

Akurat. Za każdym razem jak dostaje krajowej produkcji coś ci się nie podoba.

rmarcin555
środa, 27 maja 2020, 14:37

@Jeśli dostaje coś co jest 1) dobrej jakości, 2) w dobrej cenie, 3) dostarczone w terminie, to jestem z tego bardzo zadowolony. Znasz może jakiś projekt, który spełnia te wymagania? Może rosomak i od biedy poprad, jeśli odliczyć odliczyć ten dziadowski nośnik.

środa, 27 maja 2020, 16:35

Przykro mi, ale masz do siebie to, że po rodzimych jedziesz. Nawet wtedy, kiedy ktoś dobitnie udowadnia ci, że nie masz racji.

Ciekawski Dyziek
wtorek, 26 maja 2020, 13:36

Dodam tylko , że MON ustalił już daty na pełne ostateczne wycofanie zarówno systemów KUB jak i OSA. Nie przewidując przy tym nigdy zajścia konieczności przedłużenia tych terminów, z a w s z e przewiduje możliwość przedłużenia terminów na wprowadzenie nowego sprzętu. Interesujący jest natomiast kompletny brak w informacjach MON jakiejkolwiek wzmianki o poszukiwaniu następców dla tych jedynych mobilnych systemów oplot. A przecież MON o Narwii też już drugi rok milczy. Zatem MON zaplanował rozbrojenie wojsk lądowych z mobilnej obrony plot. nie zabezpieczając żadnych zamienników. Celowo? A np. Ślązak też nie ma żadnej obrony plot, podobnie jak MJR. Ciekawa jawi się tendencja w MON, do stopniowego rozbrajania nas z innych systemów niż najsłabsze czyli VSHORAD.

niu,
wtorek, 26 maja 2020, 19:39

Jeżeli zestaw dostałby Pioruny 2, to strzelałby na tą samą odległość jak Osa.

Brawo PiS ?
czwartek, 28 maja 2020, 16:38

O jakim zestawie piszesz, SONA czy Poprad? Bo to dialog nt kompletnie nieznanego w WP systemu o zdolnościach C-RAM. Czyli pojazdu, ktorym dotąd nikt nigdy w MON się jeszcze nie zajmował? A gdyby się nawet zajmował, to przypomnę, że prostego Baobaba, opartego na eksploatowanym już Krotonie, MON "buduje/kupuje" od... 2003 roku. Jeśli zaczynają dialog na SONĘ w 2020, to wychodzi, że prototyp może powstanie za... 15 lat! Za to już za DWA lata, poza Popradem, to już niczego na żadnym nośniku nie będzie w WP. MON doprowadził, w chwili gdy wszystkie armie uzbrajaja się ponownie w broń plot większego zasięgu niż VSHORAD , my szybko pozbywamy się takiego sprzętu. A projekt przezbrojenia OS w znakomite IRIS-T, już parę lat temu złożył nam Diehl Defence. Tymczasem MON postanowił, że utracimy wszelkie zdolności rażenia powyżej pułapu ok 4000m.

Kto ?
wtorek, 26 maja 2020, 01:29

..jak sie nazywa facet co wymyśla nazwy przetarg ow.. takie jsko SONA itp.. oraz cały import.. kto to ?..to nie sa kryptonimy wywodące sie s jezyka polskiego.

hermanaryk
piątek, 26 czerwca 2020, 15:37

Odpowiadam któryś już raz: ten "facet" to słownik geograficzny albo słownik hydronimów. Sona to rzeka, lewobrzeżny dopływ Wkry. Soła i Narew to też rzeki. PS. Google nie bolą.

podstawa psychologiczna
wtorek, 26 maja 2020, 01:16

Wszystko da się, jeśli w naszych głowach będzie to co trzeba, a jak będą taktyczne bajeczki o dobrych braciach ze wschoidu to nic się nie da, niezależnie od rodzaju posiadanej broni.

AZIA
wtorek, 26 maja 2020, 01:14

Wszystko fajnie. Koncepcje nowej Loary 2 pokazano na targach ok 3 lata temu jeśli się nie mylę. I jak do tej pory nie doszły mnie słuchy zeby któraś z spółek PGZ zainwestował swoje środki i zbudowała jeden prototyp. Nawet jeśli uzyskają dotacje państw budowa będzie trwać minimum 5 lat. A po tym okaże się ze prototyp nie spełnia wymagań.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 19:56

W 2016r. przedstawili koncepcję pojazdu na podwoziu Kraba z dwoma 35mm, amunicją programowalną, głowicą pasywną i rodzimym radarem AESA zdolnym do pracy w trakcie jazdy. W tym czasie MON uważał, że Biała jest wystarczająca. Więc co? Mieli zrobić drugiego Andersa? Tym razem za ciężkie pieniądze po to, żeby sobie stał? I nie do końca jest jak myślisz. Na przykład wtedy amunicji programowalnej o tym kalibrze w Polsce nie było. Teraz jest. Pojawiły się także inne rzeczy, które można wykorzystać w zestawie. No i mam nadzieję, że ktoś w MONie wreszcie doszedł do wniosku, że modernizacje Szyłki, nawet najlepiej zrobione nie wyczerpują tematu.

AZIA
niedziela, 31 maja 2020, 01:34

Jak najbardziej popieram nawet wierzę ze im się uda zbudować coś co było by nie tylko dla WP ale może i na eksport. Dodam ze mam nadzieje. Czas pokaże ale miejmy nadzieje ze będzie to system artyleryjsko rakietowy. A nie rozdzielanie tych obu na dwa nosniki.

Willgraf
wtorek, 26 maja 2020, 00:52

Loara i Loara 2 - szybkostrzelne działko 30-35 mm to podstawa - został zaprzepaszczona - bo pewni górale bali się takich zdolnsci w Wojsku Polskim w razie operacji odwrócony MOST

olo
wtorek, 26 maja 2020, 00:46

może wystarczy kupić K30 Biho armaty mamy swoje

fflyer
wtorek, 26 maja 2020, 00:12

System kr. Sona a w nim Nowa Loara na podwoziu Kraba z dwoma armatkami 35 mm, Piorunami lub Piorunami 2, elektronicznym systemem obezwładniania bsl, polskimi systemami i radarem i elektroniką to wielka szansa dla naszego przemysłu i nauki przy stabilnym finansowaniu i mądrych decyzjach rządzących! Przy tym wyborze okaże się czy będzie to decyzja propolska i wsparcie własnego kraju w tych trudnych czasach czy zakup z półki i wsparcie obcych gospodarek.

Stefan 1
wtorek, 26 maja 2020, 18:57

Właśnie dlatego, że Pancyr jest zbudowany w koncepcji Loary, stanowi łakomy cel wszędzie tam, gdzie jest używany bojowo. Lokalizacja kilku efektorów i funkcji na jednym podwoziu sprawia, że jest on i drogi i łatwiejszy do eliminacji z walki jednym trafieniem. Uważam, że koncepcja oddzielenia wozu dowodzenia, wozu rabatowego, wozu rakietowego i wozów z armatami, która jest realizowana w WP, jest bardziej elastyczna i bezpieczniejsza od koncepcji Loary. Słusznie więc z niej zrezygnowano we wskazanej formie.

Marek
środa, 27 maja 2020, 23:32

Nigdy nie był w tej samej koncepcji co Loara.

Stefan 1
czwartek, 28 maja 2020, 03:27

Czemu tak sądzisz? Wszak jak z komiksu: transformers z dwiema armatami, radarem i rakietami. Robi wrażenie w filmie dla nastolatków, ale jakoś bojowo się nie wykazała. Złudna oszczędność. Taki system chociaż na dwa pojazdy powinien być podzielony. U nas jest na 5, i to dobra decyzja.

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 22:23

Choćby tylko dlatego, że Loara to zestaw gąsienicowy. Jakbyś chciał go więc z czymś porównywać, to prędzej z Tunguską. Po drugie, w odróżnieniu od Tunguski, czy Pancyra miały być dwie Loary. Jedna artyleryjska, druga rakietowa. Różnic oczywiście jest więcej. Poza tym Loara mogła współpracować NUR-22 i Łowczą. Niska efektywność Pacyra nie wynika z tego, że posiada działka i rakiety. Tytułem przykładu Koreańczycy potrafią zrobić dobry zestaw posiadający jedno i drugie. To, że Pancyr wypada nieciekawie, wynika z tego, że zrobiono go "po radziecku" z byle jaką elektroniką i posadzono go na takim podwoziu, które podczas strzelania z działek nie potrafi skompensować odrzutu. Nawet wtedy, kiedy strzelają w kierunku zgodnym z osią pojazdu. Pooglądaj sobie filmiki ze strzelań z Pancyra i porównaj z Gepardem chociażby. Od razu zobaczysz o co chodzi. W przypadku, o którym tutaj rozmawiamy, sensowne jest umieszczenie jednego i drugiego na jednym pojeździe. Sensowne jest także dodanie systemu do elektronicznego obezwładniania dronów. Taki pojazd nie tylko ma się poruszać w kolumnie. Ma być zdolny do operowania na pierwszej linii, żeby chronić tyłki pancerniakom i zmotoryzowanej piechocie. Tam nigdy nie wiesz na co się natkniesz. Dlatego właśnie taki zestaw jeśli ma być skuteczny powinien być uniwersalny. Z taniością i oszczędnością nic to nie ma wspólnego. Wręcz przeciwnie. Po pierwsze zestaw jest trudniejszy do zrobienia i tym samym droższy. Po drugie wymaga porządnego podwozia, które do tanich także nie należy. Po trzecie prócz możliwości korzystania ze stacji radarowych musi mieć też własny radar AESA + pasywny system. W zasadzie wszystko, co potrzebne mamy lepszej klasy niż to, co zastosowano w Pancyrach. Ze zminiaturyzowaną elektroniką, porządną optyką, odpowiednim radarem, nowoczesnym podwoziem z zawieszeniem hydro-pneumatycznym i amunicją programowalną włącznie. Ruskie trzydziestki z Pancyra takiej amunicji nie mają i pewnie mieć nie będą. Rosjanie reaktywowali przestarzałą S-60 właśnie dlatego, że są w stanie do 57 mm zrobić ABM. Do pełnego szczęścia prócz chęci brakuje nam tylko rakiet. Pioruny mają nieco zbyt mały zasięg. Gdyby pochylono się nad Piorunem II byłoby OK. Choć to ma być niewielka rakieta, jej zasięg jest już jak najbardziej wystarczający dla takiego zestawu.

Stefan 1
piątek, 29 maja 2020, 18:44

Widzisz, chodzi o to, że podzielenie transformersa na kilka tanich podwozi generuje jednak większy koszt niż jednego drogiego podwozia. Liczniejsza też musi być wtedy obsługa, bo powiedzmy po dwóch żołnierzy na pojazd, czyli np dziesięciu na pięciu pojazdach, zamiast pięciu na jednym pojeździe. To są koszty, dywersyfikacja więc kosztuje. Zysk jest z tego taki, że w walce system jest trudniejszy do zniszczenia, łatwiejszy do przemieszczania, elastyczny w konfiguracji do potrzeb, zapewnia lepszą świadomość sytuacyjną i precyzję namierzenia celu (więcej głowic). W przypadku utraty jednego z pojazdów pozostałe mogą dalej być zagrożeniem dla agresora. Trafienia w jeden z pojazdów narażają zdrowie lub życie mniejszej ilości ludzi. Tu chodzi o filozofię wykorzystania, bez podziału na rodzaje podwozi. Dlatego uważam Pancyra, Tunguskę i Loarę za urządzenia do siebie podobne. Pomysł rozdzielenia Loary na lufową i rakietową wynikał właśnie z filozofii dywersyfikacji. Pomysł pociągnięto dalej, dochodząc do dzisiejszej konfiguracji. Nie jest ona nazwana Loarą, ale z jej doświadczeń czerpie. Nie wnikam w rozwiązania techniczne trakcji. Chodzi mi o nośniki sprawdzone, tanie w pozyskaniu i eksploatacji. Nawet jeśli tylko trakcji kołowej, to przy należytym systemie OPL jak najbardziej możliwe do użycia w ochronie zgrupowań, bo w Polsce sieć dróg na to pozwala. Nie twierdzę, że gąsiennicowe nie są potrzebne. Bardzo krótkiego zasięgu opl musi mieć możliwość takiej trakcji.

gnago
środa, 27 maja 2020, 22:55

? Znaczy podzielone na trzy wozy, nie będą celami? A jak będa działać bez zniszczonego radaru? podzielone to ich efektywność spadnie . Zapewnisz ciągły dopływ amunicji i nie będzie niszczony

Stefan 1
czwartek, 28 maja 2020, 03:07

Trudno zrozumieć, bo chaotycznie piszesz. Mniemam, że chodzi Ci o to, że zamiast jednego celu będzie 3? Tak, będzie więcej celów i to nie tylko 3. Policzmy: wóz dowodzenia (WD), wóz radarowy (np Bystra), wóz rakietowy (np Poprad), wozy z armatami (np przyczepki z KDA35 z Radwaru). Do tego przyczepki, np z agregatami. Więc jest co najmniej 5 celów. Każdy z nich dużo tańszy od Loary XP. Uszkodzenie jednego z nich jest mniej dotkliwe niż utrata całego systemu na jednym nośniku. Pozostałe, nie uszkodzone cele pozwalają na dalszą walkę. Pozwalają też na większą elastyczność doboru komponentów do konkretnych zadań. Agresor, by uzyskać efekt zniszczenia jednej Loary, musiałby zniszczyć nie 1 ale 5 celów, a to już nie jest takie łatwe i koszty znaczne rosną. Niezmiennie od lat jestem za saturacją systemów. To inwestycja znacznie podnosząca żywotność armii.

gnago
sobota, 30 maja 2020, 17:06

Czyli zakładasz na każdym wozie samodzielny radar ! O takich samych parametrach? Kuwejtu i innych państw z forsą za nic, na twe systemy nie będzie stać. A jak to sobie planujesz przeprawę czy transport w końcu to będzie już spora kolumienka na drodze. Każdemu wozowi trudno będzie zapewnić pełne pole ostrzału. Plus taki że przynajmniej część będzie mogła strzelać z tego co ma. Ale dalej koszt/efekt kiepsko wychodzi

Stefan 1
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 02:06

Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie, że na każdym pojeździe ma być radar. Oczywiście, gdyby nas było stać, to zamiast zdywersyfikowanego systemu moglibyśmy mieć setki transformersów, z wyposażeniem ful-wypas. Ale, że nas na setki Loar XP nie stać, to i posiadanie kilkunastu ich nas nie zabezpiecza. Dlatego system rozproszony jest remedium na tę sytuację. Ideałem byłoby dołączenie do każdej głowicy radaru, najlepiej pasywnego. Nie jest to jednak konieczne, bowiem SKO efektora może korzystać ze wskazań oddzielnego radaru (np. Soła). Urządzenia optoelektroniczne głowic mogą przejąć śledzenie celów od radaru, zwłaszcza na bardzo krótkim dystansie. Tak właśnie działa WG i AG35 z Pitradwaru. Nadto nie każdy efektor musi mieć własne urządzenia śledzące. "Niewidoma" armata może być sterowana zdalnie z SKO innego efektora, WG lub WD. Tak działa A35. W ten sposób uzyskuje się maksymalny efekt przy minimalnych kosztach i znacznie większym bezpieczeństwie ludzi i sprzętu. Kluczem do sukcesu jest bezpieczna łączność i szeroko rozumiana automatyzacja. Racja, że nasz system nie jest pełny, ale wszystko wskazuje na to, że kierunek naszych działań jest dobry.

Jabadabadu
środa, 27 maja 2020, 22:23

Najlepiej dać 2 lub 4 wozy dowodzenia na jedną armatkę lub rakietkę. Wiele polskich systemów jest już bardzo blisko do tego ideału - np. Rak: 2 pukawki i 1 wóz dowodzenia. Protestuję! Powinno być przynajmniej , a najlepiej (na początek, potem się to rozwinie) jakieś 2 a najlepiej 3 wozy dowodzenia na jedną rurkę. To by dopiero był miś na miarę naszych czasów i potrzeb i mam nadzieję, że nie było by to ostatnie słowo. Acha, jako sposób na oszczędzenie zbędnych wydatków proponuję zrezygnować z wozów amunicyjnych (w ogóle zrezygnować z amunicji) i technicznych. Dowodzenie wystarczy. Teraz już wiadomo dlaczego Mrożek powtórnie emigrował?

Tyle w temacie
czwartek, 28 maja 2020, 16:42

Szwajcarzy też mają jeden WD na dwa mozdzierze, co kończy zbedną z tobą dyskusję. Bijesz pianę. Tylko nie wiadomo dlaczego.

Stefan 1
czwartek, 28 maja 2020, 02:47

Rurka bez celownika, to zwykła rurka. Masz na przykład 6 efektorów i jeden WD i jest cacy, dopóki nie stracisz WD. Wtedy trzeba włączyć ślepe efektory pod inne dowództwo, jeden WD, lub podzielić między kilka. Przy utracie kolejnego WD sytuacją się powtarza, znacznie pogarszając elastyczność i efektywność, aż do paraliżu włącznie. Zatem koncepcja nasycenia wozami dowodzenia jest słuszna. Taka jest konieczność.

Optymista
piątek, 29 maja 2020, 18:19

U nas może być łatwiej. Bo już mamy zarówno armatkę A35 bez własnego systemu celowania podpinaną do WD, oraz AG35 z własną głowicą optoelektroniczną zdolną do autonomicznego ognia, podobnie jak każdy pojedynczy nawet zestaw Pilicy czy Poprada mające własną głowicę! Nawet Kusza ma własną głowice celowniczą! Dalibyśmy radę.

Stefan 1
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 02:10

I o to chodzi! ;)

Nu taaaak!
wtorek, 26 maja 2020, 10:42

I tylko 6 razy droższe niż jakikolwiek inny sprzęt z importu?

bjknm
wtorek, 26 maja 2020, 20:00

A masz z importu? Bo nie widzę. I co to znaczy droższe? Lepiej zapłacić u siebie drożej, niż u obcego taniej. Dziwnym trafem później wychodzi, że to obce niby tańsze w praktyce okazuje się droższe.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 26 maja 2020, 19:07

Raczej 6 razy tańszy niż sprzęt z importu.

Kpisz?
czwartek, 28 maja 2020, 16:52

Kazdy sprzęt z PGZ jest co najmniej DWA razy drozszy niz z importu. Przykład: łódź patrolową PGZ chciał sprzedać SG za 14 mln pln. Tymczasem SG dostanie jednak swoją wymarzoną łódkę za 7 mln, z polskiej prywatnej stoczni. Inny konkurent, z Estonii też chciał tylko 7mln za łódkę. Homary z PGZ wyceniono na ponad 2,5 raza drożej niż amerykańskie "z półki"! Takie są dane. Cokolwiek z PGZ tańszego? Żarty?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 maja 2020, 01:30

Łódź patrolowa czy z PGZ czy tansza z prywatnej stoczni w Polsce to nie import to po pierwsze, a po drugie za zakup Himarsa zamiast licencji i produkcji w kraju Homara i podstawowych rakiet to powinien być trybunał stanu!! a po trzecie pieniądze wydane za granicą to pieniądze stracone a te wydane w kraju wracają w podatkach i składkach generalnie wraca do budżetu z 90 % bo każdy pracownik czy firma który ma w produkcie udział płaci podatki a za resztę kupuje towary czy usługi które też są opodatkowane i tak koło się zamyka pieniądz krąży w gospodarce.

czytelnik D24
czwartek, 28 maja 2020, 16:36

No jasne. Od kiedy to wynalezienie na nowo koła jest tańsze od kupienia koła?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 maja 2020, 01:20

od zawsze!! bo za kupione trzeba zapłacić komuś a za wynalezienie płaci się sobie.

Ok bajdur
wtorek, 26 maja 2020, 10:00

Do atutów dodam system dynamicznej zmiany aminicji jaki jest na morskim Trytonie.

Box123
wtorek, 26 maja 2020, 00:39

Podwozie kraba to chyba przesada

LOARA
wtorek, 26 maja 2020, 00:34

DOKŁADNIE POLACY NIE GESI ......... SWÓJ SYSTEM OPL MAJĄ -------- NIEZALEZNOŚĆ RÓWNA SIĘ NIEPODLEGŁOŚĆ --- UMIESZ LICZYC LICZ NA SIEBIE --------- DOBRE BO POLSKIE

Rex
wtorek, 26 maja 2020, 17:14

Jak ładnie napisane. To pobożne życzenia. Rzeczywistość będzie inna.

KU CHWALE WIELKIEJ POLSCE
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:31

OBY UDAŁO SIĘ DOKOŃCZYĆ LOARĘ 35 MM PLUS PIORUN NA PODWOZIU KRABA ROSOMAKA ITD TO IDEALNE SUWERENNE ROZWIĄZANIE INWESTYCJA W POLSKĘ I POLAKÓW

Patriot
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:25

Do tego zadania idealny byłby phalanx tylko w Spolszczonej wersji. W Polsce powstał projekt 5 lufowego działka w systemie gatlinga na amunicję 23mm, a nazywało się to śniardwy. Działko powstało na podstawie radzieckiego GSz-6-23. Do tego współczesna elektronika, głównie radar i szybkie napędy i mamy idealny efektor. I sposób na wyczerpanie zapasów amunicji 23mm.

Nope
wtorek, 26 maja 2020, 10:55

Pytanie czy mamy A Ż tyle tej amunicji by wchodzić w kompletnie nowe działko napędowe? Zasięg ognia obecnie naszej nowej, bardzo dobrej amunicji podkalibrowej to jednak tylko ok 2,5 km. Tymczasem zakończono próby fabryczne 35mm amunicji programowalnej. Zostawmy więc zapasy amunicji 23mm dla Pilic, bo ten kaliber jest jednak schodzący, a idźmy tylko w 35mm. System Noteć jest gotowy do produkcji. Jest gotowa pełna elektronika, radary, głowice optoelektroniczne, SKO, może współdziałać sieciocentrycznie. To jest g o t o w e. Co więc z y s k a s z angażując czas, pieniądze, zasoby ludzkie? Opóźnienie i wydatki. Ślepa uliczka.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 26 maja 2020, 21:30

Kaliber Phalanx jest 20 mm. W zwalczaniu obiektów RAM 20 mm jest super. 20 mm Phalanx może zniszczyć transportowy śmigłowiec komandosów atakujących statek w dosłownie sekundach, a szybkie łodzie są zupełnie bez szans. 23 mm jest zwiększeniem siły rażenia takiego działka Gatlinga, bez znacznego zwiększania wielkości pocisku. Tylko, czy PGZ ma jeszcze inżynierów na stażu, którzy potrafiliby ten projekt przeprowadzić. Także trzeba przypomnieć, że 20/23 mm działko Gatling nie jest zastępstwem dla 40/76 (czy tymczasowego na wypchaj się 30/35 mm kalibru) mm działa artyleryjskiego na statku, lecz dla 12,7 mm karabinów maszynowych. Ten projekt nie jest ślepą uliczką. Przyszłość jest świetlana, a to z powodów projektu czołgu przyszłości Wilk, który ma wozić właśnie takie 20/23 mm działko Gatling, czy budowy w przyszłości fregat rakietowych Miecznik, która jest w potrzebie systemu Phalanx. Czemu nazywasz dobrze pomyślane projekty rozwojowe PGZ opóźnieniem i ślepą uliczką? PGZ winna łączyć dobrze funkcjonujące projekty razem z tymi, które dają jej dalszy przyszły rozwój? Szczególnie w kalibrze 23 mm, który dosłownie nie nadaje się do niczego innego dziś, niż zwalczanie całej chmury szubko nadlatujących obiektów RAM/SPB.

Jabadabadu
wtorek, 26 maja 2020, 13:04

Nope, jak nie ma amunicji to lepiej iść na ryby a nie bawić się w wojsko i państwo.

Nope
wtorek, 26 maja 2020, 15:36

A jak nie ma cukierków i klocków to piszemy komentarze "o rybach" na Def24? Za argument do wydatkowania kasy na nieistniejące dotąd "Śniardwy2" miały by byc jakieś straszne zapasy amunicji 23mm. Pytam, czy są aż tak strasznie duże skoro jednak do Pilic ma być produkowana, skądinąd bardzo dobra sadząc po parametrach, ale... nowa amunicja, zatem nie z tych strasznych zapasów. Czego nie rozumiesz? W kogo ty się bawisz?

Piotr ze Szwecji
wtorek, 26 maja 2020, 21:45

To nie chodzi o zapasy 23 mm amunicji. Nieważne nowej czy starej. Tutaj chodzi o system Phalanx kalibru 20 mm, li 23 mm. Program Wilk i program Miecznik ustawiłyby się w kolejce po tą Sonę. Tutaj są aż 3 różne programy zbrojeniowe, które by z pocałowaniem w rękę przyjęłyby "Śniardwy 2", kiedy kaliber 35, który tak celebrujesz jest wszędzie na świecie powoli wymieniany na 40 i 57 mm. To, że 35 mm dziś i teraz jest jeszcze skuteczne wcale nie oznacza, że ma przyszłość za lat 20. "Gatling 23 mm Śniardwy", który zastępstwem przecież kalibru 12,7 mm będzie skutecznym nawet za lat 50, jeśli nie 100 czy 200. Pytanie więc raczej dlaczego wygłaszane przez ciebie opinie nie są merytoryczne, tylko emocjonalne...

Nope
czwartek, 28 maja 2020, 17:23

Dobrze jest czasem prześledzić dyskusję przedmówców, by nie pisać "obok" wątku. W wątku pierwotnym za opracowaniem (nie szybkim, a na pewno niezwykle kosztownym) działka 23mm Gatlinga, Patriota użył argumentu .. dużych zapasów amunicji 23mm. Nie doczytałem tego? Emocje przysłonily zdolność rozumienia prostego tekstu? Ty teraz piszesz, że nie t o jest istotne. Było istotne dla twórcy wątku. Do czegoTy się więc odnosisz? Bo na pewno nie do wątku o zapasach amunicji 23mm. Po wtóre, nie ma i tak żadnych zapasów, skoro do Pilic ma być już nowa amunicja. Upada więc argument zapasów. A skoro nie ma tej nadmiarowej amunicji, po diabła iść akurat w 23mm i projektować, wdrażać, badać, inwestować w kompletnie nowe działko, w kompletnie schodzacym, nieperspektywicznym, nie-NATOwskim kalibrze?? Jaka chora logika ci służy do tezy, że za 50 lat sprawdzać się będzie nieNATOwskie 23mm, a NATOwskie 35mm za 20 lat już nie? Skoro obecnie niemal cały świat stosuje 35mm ABM, a nie zwykle 20-23mm?? A świat odchodzi w oplot, i to bardzo szybko, nie od 35mm tylko od 20-23mm. Wymień jakieś nowe systemy plot o bronionym przez ciebie kalibrze 20-23mm? Bo akurat nowych systemów 30-35mm jest mnóstwo. Pytanie więc raczej, dlaczego uważasz, że musimy być ostatnim państwem NATO stosujacym nieNATOwski kaliber? Do którego to kalibru mamy dodatkowo opracować sobie jeszcze kosztowne działko? To nie jest logika, to absurd. Nie masz żadnych merytorycznych argumentów na obronę 23mm Gatlinga, czy w ogóle sensu takiego kompletnie nowego działka gdy JUŻ MAMY opracowane zarówno Noteć jak i Trytona. Pomijam, z litości zarówno twoje wzmianki o 12,7mm, jak i niemerytoryczne, osobiste wrzutki o moim rzekomym emocjonalnym podejściu. Porada na koniec : sprawdzaj najpierw dokładnie wpisy przedmowcow, nie reaguj ...emocjonalnie!

Piotr ze Szwecji
piątek, 29 maja 2020, 12:30

Nie bój się. Wszystko dobrze sprawdzone. Twój argument chwyta się o kaliber amunicji. Mój argument o Phalanx system, który też jest na początku wątku tej dyskusji, chyba że nie doczytałeś czegoś... Mnie nie obchodzi 23 mm czy 20 mm, ważne by WP mogło w końcu zakupić w Polsce Phalanx. Wilk, Sona, Miecznik są 3 programami, które wręcz proszą się o Phalanx. Gdyby PGZ miał coś tutaj w swojej ofercie opracowane i gotowe, to WP nie musiałoby kupować jego polskich bubli. Phalanx się więcej niż sprawdza. Phalanx nie jest ozdobą na podwoziu auta na którą polują bezkarnie tureckie drony. Phalanx da sobie radę nie tylko z setką dronów, lecz także z ich rakietami. Patrz: tysiące pocisków 20 mm radarem wystrzelonych krótkimi seriami w ciągu ledwie jednej minuty. Skuteczne uzbrojenie kosztuje "trochę" więcej niż młotem klepane wiosła z amunicją programowalną. Sugerowałbym więc, szybsze niż późniejsze rozpoczęcie inwestowania w ten drogi projekt nowego Gatling działka 20 mm dla WP. Ten system artyleryjski to 21 wieku niezbędnik. PGZ winien się wstydzić, że nie ma Phalanx systemu w swojej ofercie dla WP.

Nope
piątek, 29 maja 2020, 18:37

Obłęd. Uparłeś się na "gatlinga" i nie dociera do ciebie, że świat uznał, że 35mm ABM jest lepsze, tańsze i ma lepszy zasięg? Tysiące pocisków? A ile ważą? Wagonami będziesz je dowoził i taśmociągiem podawał? Gdy ABM zniszczy cel 2-3 pociskami? Dlatego nikt już nie stosuje lądowych gatlingow!! A i nasza Pilica ze swymi 23mm pociskami jest niszowym systemem. Na okręcie nie masz ograniczeń wagowych, możesz mieć gatlinga. A na samolocie istotne jest nasycenie pociskami celu w ułamku sekundy. Jeśli nawet na okręcie byłyby ok, to lądowy wariant jest "bad idea"! I to w sytuacji gdy, powtórzę, mamy już gotową Noteć. A ty wracasz do koncepcji nieefektywnej i bezpowrotnie przez świat zarzuconej.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
czwartek, 28 maja 2020, 00:21

Działka Gatlinga w OPL to bezsens amunicja programowalna daje lepsze efekty i wychodzi dużo taniej.

Infernoav
wtorek, 26 maja 2020, 06:10

Amunicja 23mm jest nieperspektywiczna, a opracowywanie nowej konstrukcji pod działka 23mm jest czysta głupota. Dużo większe możliwości daje amunicja programowalna 35mm. Mamy wystarczająca ilość nowys Zsu-23 niech one wyczerpują zapasy.

Patriot
wtorek, 26 maja 2020, 22:31

Masz rację, nawet amerykanie nie używali tak nieperspektywicznych małych kalibrów w systemie phalanx tylko wieeelki amerykański kaliber 20mm. Faktycznie opracowanie tej konstrukcji w latach 90 "będzie" nieperspektywiczne. Niestety również Polska nie będzie pierwszym krajem posiadającym działko gatlinga z programowalną amunicją (np. 3 600 strz./min. *10 000zł/szt 36 mln zł/min ) Chyba właśnie kopię się z trolami....

Doucz się proszę!
czwartek, 28 maja 2020, 17:38

Napisałes o kal 23mm, teraz piszesz o 20mm. Gdybyś napisał o pomyśle użycia gotowego Gatlinga 20mm na Sonie, to mogłoby to mieć sens. Ale pomysł opracowania polskiego Gatlinga 23mm jest chory. A twoje przedostatnie zdanie jest już kompletnie bez sensu. Bo nie ma na świecie żadnego Gatlinga strzelającego amunicją programowalną. Nawet USA. Nie ma sensu takiego działka. Istotą Gatlinga jest możliwość użycia do zniszczenia celu w krótkim czasie ogromnej ilość amunicji, ale jak najtańszej. Istotą amunicji programowalnej jest brak konieczności użycia tej ogromnej liczby pocisków do zniszczenia celu, bo tylko kosztem pojedynczych, za to kosztownych pocisków. Jak tego nie rozumiesz, to potem wypisujesz brednie w stylu "działko Gatlinga z programowalną amunicją". Kłania się brak wiedzy czym jest ABM i po co.

Piotr ze Szwecji
sobota, 30 maja 2020, 13:51

Koncept jednak amunicji programowalnej, którą wystrzeliwuje się w systemie Gatlinga jest interesujący. Nie uważasz? A to że coś nie robi się na świecie, nie oznacza totalny brak masy mózgowej u Polaków. Potrzeba jest matką wynalazków. Może trzeba zainwestować, aby choćby sprawdzić takie koncepcje rozwiązań? Strzelanie amunicją programowalną w systemie Gatling prawdopodobnie by mogło automatowi dać zmniejszone ilości w wystrzelanej amunicji. To mogłoby zmniejszyć wagę takiego systemu i dopuścić jego użycie na lądzie. A co do tradycyjnego oplotu 35 mm i jak on sobie radzi z rakietami z dronów... Libia! Phalanx by skasował wszystkie rakiety razem z wszystkimi dronami plus wszystkie wróble w okolicy w ciągu 10 sekund. 500 pocisków Gatlinga da radę o wiele więcej niż 10 programowalnych pocisków z działka 35 mm! Ponadto nie było coś tam z Holendrami, którzy kombinowali z kalibrem 30 mm i systemem Gatling? Może rację mieli z wyborem tego kalibru?

Piotr ze Szwecji
środa, 27 maja 2020, 12:22

Co do tego kopania z trolami to chyba się zgodzę z tobą, bo zamiast nowoczesnego sprzętu wpychają na siłę pomysły już istniejących i funkcjonujących rozwiązań rosyjskiej zbrojeniówki, które nie są najnowocześniejsze na świecie. Czyżby Polska wyszła z NATO ostatnimi laty, aby kupować uzbrojenie (czy inne środki bezpieczeństwa) od Rosji czy Chin? Tam odpowiedź! Trole!

Piotr ze Szwecji
wtorek, 26 maja 2020, 02:18

Dobry pomysł! Gattling działko 23 mm przeciwko celom RAM. PPZR Piorun przeciwko śmigłowcom i samolotom, które są odporne od paru już dekad na 23 mm amunicję. Przeciwko chmurze nadlatujących BSP można dołączyć zakłócanie elektromagnetyczne. Jeśli PGZ będzie w stanie skleić prototyp tak zaawansowanej plot krótkiego zasięgu na własnym potencjale intelektualnym, to chylę głowę przed PGZ, choć nadal a pro po produkcji cywilnej zachowuję nieparlamentarną opinię.

Marek1
wtorek, 26 maja 2020, 01:53

Kaliber 23 mm NIE ma amunicji programowalnej i jest beznadziejny zasiegowo.

Piotr ze Szwecji
wtorek, 26 maja 2020, 21:52

Pierwszy raz, ktoś narzekał na zasięg systemu Phalanx. A co byś chciał, aby Phalanx miał za zasięg? Ważne, że 23 mm jako zastępstwo dla kalibru 12,7 mm ma większy skuteczny zasięg, więc gdzie ta beznadziejność?

czytelnik D24
środa, 27 maja 2020, 14:53

No jak widzisz nie pierwszy raz, ale skąd ty masz to wiedzieć skoro nawet nie wiesz dlaczego Holendrzy zbudowali Goalkeepera kal 30mm.

Piotr ze Szwecji
środa, 27 maja 2020, 22:11

Jak chcesz zniszczyć nadlatującą chmurę setek metalowych obiektów RAM bez działka w systemie Gatling, który strzela automatycznie własnym radarem? Amunicja programowalna na 35 mm dziale, jest dobra przeciwko dobrze opancerzonym śmigłowcom uderzeniowym. Acz chyba rozumiesz, że nagłe nasycenie pola walki systemami atakującymi należy równoważyć nagłym nasyceniem środków neutralizujących. Do tego dochodzi program Wilk, polski czołg następnej generacji, który ma móc niszczyć obiekty RAM. Zbyt wiele wagi nie może ten system mieć. Radar waży przecież też. Większego kalibru amunicja oznacza mniej strzałów oddanych. Tam w miejsce 12,7 mm km:u nie wsadzisz działka kalibru 30 mm. Potrzeba jest matką wynalazków, więc na potrzeby należy zwracać uwagę.

Co ty powiesz?
czwartek, 28 maja 2020, 17:48

Na opancerzony śmigłowiec odłamki ABM nie zadziałają w ogóle. Co ty wypisujesz? Na opancerzone cele jest zawsze amunicja podkalibrowa! Nawet te podstawowe rzeczy są ci obce?? Zdumiewające!

Piotr ze Szwecji
piątek, 29 maja 2020, 12:10

Nawet cele opancerzone mają przyrządy celownicze, optykę, anteny do komunikacji sieciowej, których zniszczenie oznacza oślepienie, a więc eliminację znacznego zagrożenia z ich strony. Nie zrobisz tego amunicją pod-kalibrową. Czołg czy śmigłowiec w znacznej części swojego potencjału nagle wysiada z walki. Nawet te podstawowe rzeczy są ci obce? Zdumiewające.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 20:19

Masz rację. Był też projekt 30-mm Nawałnika na rosyjską amunicję. Nie bardzo jednak widzę możliwość stosowania amunicji programowalnej w Gatlingu. Z celnością także różnie bywa. Wystarczy porównać sobie jak wypada ruski Gatling w porównaniu z trzydziestką piątką. Na dodatek tego typu działko na podwoziu nie byłoby armatą morską. Tym samym szybkostrzelność mniejsza, bo chłodzenie cieczą odpada.

Piotr ze Szwecji
środa, 27 maja 2020, 12:17

Na podwoziu możesz mieć chłodzenie cieczą, choć tak samo jak w komputerze musisz do tej cieczy mieć całkiem dobre wiatraczki. Problemem na podwoziu w odróżnieniu od statku jest ilość/waga amunicji dla działka Gatling, które w systemie Phalanx jest połączone z radarem, więc amunicja z definicji nie musi być programowalna, bo strzela na uderzenie z celem. Czy system Phalanx używa do niszczenia chmury nadlatujących celów RAM amunicji programowalnej? Kwestia zasobu amunicji dla działka Gatling w systemie Phalanx jest tym bardziej skomplikowana, bo to jest zastępstwo dla kalibru 12,7 mm amunicji. Taki system więc powinien być ok na statku, ok na własnym podwoziu, lecz na czołgu następnej generacji będzie stanowił poważne dodatkowe obciążenie razem z wymaganym strzeleckim radarem.

Marek
środa, 27 maja 2020, 16:38

Musiałbyś mieć sporo cieczy. Wyszedłby ci z tego słoń na kółkach.

Piotr ze Szwecji
środa, 27 maja 2020, 22:22

Tam są różne ciecze chłodzące. Sprawa dla chemika w rzeczy samej. Niektóre są wybuchowe w kontakcie z tlenem z atmosfery, niektóre wymagają niskich temperatur, lecz zawsze są przemysłowe rozwiązania alternatywne do wody. Zresztą, na ile minut dla ognia ciągłego starczyłoby amunicji 20/23 mm przewożonej na własnym podwoziu jak to od Kraba? To nie jest specjalnie długi czas. Schodzi parę tysięcy nabojów przecież w jedną minutę.

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 00:54

Zdzisław Krasnodębski przejechał się na cieczach chłodzących. Nie on jeden. W systemach morskich może za nie robić nawet odpowiednio uzdatniona woda. W przypadku zestawu na kółkach albo gąsienicach nie. Poza tym chłodzony super niezapalną cieczą Gatling na kółkach to przekombinowany system. Tak samo jak przekombinowane są eko-samochody, które już w pierwszym roku gwarancji stanowczo spędzają zbyt dużo czasu w serwisach.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 28 maja 2020, 16:26

Japonia jest znana z bycia producentem, użytkownikiem i eksporterem niebezpiecznych cieczy chłodzących. Japonia jest krajem w którym niemalże każdego dnia jest jakieś, choćby niewielkie, trzęsienie ziemi. Szukanie więc opcji prostych, prymitywnych i nieskomplikowanych, jest pytaniem się o problemy. Robota przemysłowego nie zbudujesz na technice klepania łodzi wikingów. Kiedy więc dostajesz zamówienie na robota przemysłowego, to nie zajmujesz się produkcją wiosła, a potem niech wojsko sobie narzeka na następnego polskiego bubla.

w
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:15

ile lat to juz trwa i ile bedzie trwac ??? Do nastepnych załozeń ??

Łukasz Sieszko
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:02

póki co, szczytem naszych możliwości jest hydra czyli pojedyńcza aramta 35mm na przyczepce, praktycznie odwzorowanie przedwojennego boforsa 40mm. Wysławiana tutaj Loara, oprocz ciekawego konceptu była katastrofą. Ten system nie mógł dzialac bez stałego nadzoru i napraw dokonywanych przez producenta. Majac podwozie rosomaka, kraba a nawet Jelcza 8x8, licencje na 35mm armate KDA, radar Soła/Bystra a takze rakiety Piorun, nasz wspaniały przemysł juz dawno mógl samodzielnie podjac próbę stworzenia czegoś czym mialby szsnse zainteresować inne kraje.

Eryk Rudy
wtorek, 26 maja 2020, 11:00

Łukaszu, mylisz się w każdym zdaniu. Nie Hydra, tylko Noteć. Praktycznie, poza tym że ma lufę to nic nie łączy Noteci z Boforsem. O Loarze jak widać wyraźnie, też nic nie wiesz. Żadna polska firma sama bez finansowania z zewnątrz nie jest w stanie finansowo udźwignąć żadnego kosztownego projektu. Co do szansy, to nie masz żadnej jako menadżer.

Baba Jaga
środa, 27 maja 2020, 03:45

Dokładnie taką samą opinię o loarze ma człowiek pracujący niegdyś przy jej konstrukcji. Co z tego że nieźle działała... momentami, skoro to był na drutach sklecony prototyp, awaryjny i wymagający stałego nadzoru. W niektórych aspektach poprawny, w innych żenująco nieporadny technicznie. Taki proof of concept, i tyle. Z tego mogłoby coś wyjść gdyby po zebraniu doświadczeń usiąść i zaprojektować ją... od nowa. Na co nie było szans.

Ciekawski Dyziek
czwartek, 28 maja 2020, 17:55

Myślisz, że prototyp czy demonstrator technologii nie ma prawa być nie i d e a l n y ?? Ciekawe podejście. Jak rozumiem, wszystko czym się zajmujesz jest zawsze od pierwszego razu w twoim wykonaniu i d e a l n e??

środa, 27 maja 2020, 11:55

Zabezpieczałem dawno temu na poligonie w Ustce strzelanie Loary.Ciągnęło się to w nieskończoność bo co chwila były problemy.

Cóż
czwartek, 28 maja 2020, 17:52

Gdybys opisywał strzelanie seryjnej np. czterdzistej już Loary to problemy byłyby argumentem przeciw. Strzelania byly zaś z... PROTOTYPU? Noooo taaak.

Łukasz Sieszko
wtorek, 26 maja 2020, 18:38

Noteć czyli ewolucja hydry. Chyba nie bierzesz na powaznie tego że porownuje ją do przedowjennego boforsa 1:1. O loarze człowieku to sie lepiej nie wypowiadaj, bo nie masz pojecia o czym mowisz. To był bardzo nieudany/awaryjny projekt. PGZ przepuszcza ogromne pieniadze kazdego roku, to postprlowska zgnilizna, która musimy utrzymywac z naszych pieniedzy wiec nie mow mi że nie stac ich na jakikolwiek projekt. lepiej siedziec na tyłku i wyciagac rece po panstwowe pieniadze

Do bani komentarz
piątek, 29 maja 2020, 18:52

Łukaszu! Awaryjny był prototyp rewolucyjnego projektu. Niepoważne jest krytykowanie koncepcji na podstawie prototypu. Do tego krytykujesz jakość, a nie istotę tego sprzętu. Niepoważne.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 10:29

Nic o tym nie wiesz. Nasz przemysł został już nauczony pokory. Nie ruszy niczego poważniejszego jeśli nie chce tego MON, bo to jest obarczone zbyt wielkim ryzykiem. Kiedy MON chce, to zrobi ZSSW-30. Kiedy chce, to zrobi Borsuka. Na podwoziu Rosomaka proponowano już zestaw z MANPADSami i PPK. I co? Ano nikt go nie chciał. Jedno, co mu się udało jakimś cudem wypromować samodzielnie to RAK. Ale i w tym przypadku w HSW by pewnie nie zaryzykowali, gdyby nie wiedzieli, że MON interesuje się AMOSem. Mobilnym zestawem przeciwlotniczym o tych parametrach do niedawna zaś nie interesował się nikt.

Troll z Polszy
wtorek, 26 maja 2020, 14:11

HSW opracowała za "swoje" Languste II i to w okresie kiedy nie miała nawet na podatek gruntowy. I co dalej mamy na stanie BM21 grad

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 20:20

No dokładnie.

Infernoav
wtorek, 26 maja 2020, 06:12

1. Nasz przemysł jest niedofinansowany, a brak zamówień z wojska to utrzymywał. 2. Nasze Państwo nie wspiera eksportu broni, a każde inne liczące się kraje eksportowe robią to bardzo mocno.

asd
wtorek, 26 maja 2020, 00:45

Loara to nie system, bo w WP jest jedna sztuka - słownie.

Sternik
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:47

Po zakupie Wisły i F-35 oraz 2-miesięcznym wyłączeniu gospodarki nie ma co liczyć na jakieś inwestycje w obronność. To tylko ściema przed wyborami. Jedyne co może być pocieszające to to że Rosja będzie miała jeszcze większe problemy i dużo dłużej niż my. NS2 prawdopodobnie w ogóle nie ruszy, ceny ropy i gazu po ciepłej zimie i koronie są na dnie a wydatki rosną. Z roku na rok ich sytuacja finansowa i demograficzna będzie się tylko pogarszać.

Box123
wtorek, 26 maja 2020, 00:50

Jeśli u nas do władzy wróci opozycja nie wyjdziemy z kryzysu przez lata. A jak Rosja będzie upadac za 15-20 lat i postanowi ruszyc na zachód, czyli zrobić rzecz która zawsze robi, to wejdzie jak w masło tak jak w poprzednich dwóch sytuacjach. Po pierwsze nie można dopuścić do powrotu do władzy patologii która kosztowała nas już do dzisiaj ponad 600mld i ma zerowe zdolności zarządzania państwem, a po drugie obecny rząd musi zwiększyć dwukrotnie wydatki na modernizację, bo becne cele nawet jeśli je zrealizujemy, będą niewystarczające, a skoro pieniądze znajdują się na wszystko to na to też muszą

Baba Jaga
środa, 27 maja 2020, 03:54

Będę bardzo zadowolony jeśli obecny rząd poradzi sobie z kryzysem tak jak poprzedni tj bez spadku pkb. Powodzenia, serio. Poza tym nie sądzisz chyba że od powtarzania bzdur o 600mld czy dowolnie wyssanej z palca liczbie staną się one prawdą...

Box123
środa, 27 maja 2020, 10:42

Nie rozsmieszaj mnie. Jeśli masz na myśli tzw tuskową zielona wyspę, to muszę cię zmartwić. Tak się nieszczęśliwie składa, że to była zasługa poprzedniego rządu PiS, który w trakcie swoich dwuletnich rządów obniżył podatki, składki zusowskie, w tym dla przedsiębiorców oraz jako pierwszy rząd po 89 realnie rozpoczął walke z korupcją, która jest jednym z głównych czynników hamujących rozwój gospodarczy (tworzac zgodnie z wytycznymi komisji Europejskiej CBA i zaostrzając prawo w tym obszarze). Czyli defacto zrobił trzy rzeczy, które były w tedy kluczowe dla rozwoju gospodarczego, co zresztą przyznał później ówczesny minister platformy w trakcie wywiadu w tvn, że to dzięki tym działaniom Polsce udało się przejsc suchą nogą przez kryzys, wprawiając tym w duże osłupienie prowadzącego z nim wywiad dziedziennikarza. Oczywiście już więcej tego nigdzie nie powtórzył hehe. Co do wymienionej przeze mnie kwoty to uwzględnia ona straty na vacie, pit, bedacych efektem kilku największych afer z tamtego okresu , straty spowodowane zamknięciem stoczni (do dziś ok 20mld) a także odsetki z które trzeba było od tych kwot płacić, bo żeby te pieniądze można rozkradac, to trzeba było je najpierw pożyczać. Kwota ta nie uwzględnia natomiast strat na cle, więc jest bardzo optymistyczna wersją oceny tych patologicznych rządów i każdy może sobie ją policzyć samodzielnie. Ale śmiało możesz wymienić jakie to działania zrealizowała platforma, żeby ten cud gospodarczy osiągnąć i jak to się stało, że po tylu latach światłych rządów finanse publiczne były na skraju zupełnej dewastacji i nikt z tym przez ostatnie parę lat nic nie robił. Pomijam też kwestie, że później okazało się, że dane GUSu były podkoloryzowane i tak naprawdę Polska też miała minimalną recesje, ale kreatywna księgowość to była norma w tamtych czasach jak np zmiana definicji przekazywanych środków do ZUS tak żeby nie trzeba było ich uwzględniać w długu publicznym, żeby nie przekroczyć konstytucyjnego limitu zadłużenia itp (co dopiero obecny rząd PiS odkręcił, mimo że jak można się domyślać działało to na jego niekorzyść wizerunkowo, bo powiększył sobie dług publiczny, a większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z takich szczegółów )

I tak źle-i tak niedobrze
wtorek, 26 maja 2020, 11:19

100% racji. Co prawda rząd PIS rozłożył swoimi decyzjami straszliwie gospodarkę, ale całościowy bilansie, nie mamy alternatywy. Niczego dobrego euro-lewactwo nam nie dało. Problem jednak w tym, że po utrąceniu Macierewicza w MON wróciło "stare, sprawdzone".... sabotowanie modernizacji WP, "odkurzanie, pudriwanie, pacykowanie, makijaż" starych rupci i rzechów. Zakupy kolejnych Raków, czy szumne, huczne, propagandowe zapowiedzi, że za... naście lat będą Patrioty, Himarsy, F35 niczego przez najbliższe 5-10 lat nie zmienią. Bo od lat, każdy zakup w MON jest zawsze celowo obarczony jakąś, krytyczną wadą obniżającą efektywność nowego sprzętu. Rośki bez ppk, Spike bez nośnika, Langusty, Kraby i Raki bez amunicji i bez rozpoznania, artyleria bez wozów rozpoznawczych i radarów artyleryjskich, NSM bez rozpoznania pozahoryzontalnego. Brak, od lat, zwykłych granatników ppanc. Czołgi bez amunicji, Mi24 bez rakiet ppanc., Marynarka bez okrętów i środków zop. Saperzy bez mostów i systemów minowania. Brak środków WRE. Mamy za to "seryjną produkcję" generałów, bo jak mówił min Błaszczak, "nadal mamy niższą średnią liczbę generałów na 1000 żołnierzy, niż wiodące armie europejskie" - koniec cytatu. Od razu widać, co jest "najważniejsze" w Wojsku, dla.... byłego rzecznika rządu!

Sky
wtorek, 26 maja 2020, 13:53

Mylisz się. Było lepiej. Wystarczy popatrzeć na MoN za Siemoniaka vs MoN za Błaszczaka. Niebo a ziemia

Wiem co piszę
piątek, 29 maja 2020, 21:59

MON za czasów PO: likwidacja jednostek wojskowych, zwrot do budżetu pieniędzy przeznaczonych na modernizację armii, zamknięcie programu Loara...

Box123
wtorek, 26 maja 2020, 16:14

Rozumiem, że uważa Pan, że wszyscy poza Panem spadli z księżyca tydzień temu i nikt nie pamięta tego co platofrma robiła z wojskiem przez 8 lat? Ciężko jest bronić błaszczaka bo od dymisji Macierewicza, wracamy trochę do tego co było przed 2015 ale do tamtej patologii jeszcze jednak sporo brakuje

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 20:31

Niejeden myśli, że to fatalne 8 lat poszło w zapomnienie.

wert
wtorek, 26 maja 2020, 12:17

Co do Himarsa to było tak że PGZ przedstawił kosztorys na 15mld dlatego MB się wkurzył i szybko zamknął temat Himarsem bez ofsetu

Troll z Polszy
wtorek, 26 maja 2020, 14:13

15 mld, trzy razy drożej itd. mówił pan który zapytany "czy mówimy o tej samej ilości sprzętu" nie był łaskawy odpowiedzieć na to pytanie.

Adam
wtorek, 26 maja 2020, 11:08

Niedługo unia zakręci wam kranik z pieniędzmi za to wasze łamanie prawa i konstytucji. Wtedy zobaczymy jak cienko będziecie piszczeć w tej waszej "dobrej zmianie".

Box123
wtorek, 26 maja 2020, 12:35

Niemożna wykluczyć, że skrajnie upolitycznione lewackie kierownictwo Unii wykorzysta donosy totalnej targowicy do tego, żeby zabrać nam pieniądze, bo tylko głupi by z takiej okazji nie skorzystał, kiedy sami obywatele danego kraju domagają się zabierania mu pieniędzy, żeby tylko odzyskać stołki i trzeba być na to gotowym. Na szczęście nasze składki już się prawie równoważą i nie wyobrażam sobie żebyśmy cokolwiek wpłacali do budżetu unijnego jeśli Ci ze względów politycznych zabiorą nam jakieś środki, bo oczywiście trzeba mieć coś z głową żeby uważać, że w Polsce jest zagrożona demokracja. Być może dalasze rządy naszej totalnej opozycji faktycznie by do tego prowadziły, bo to w tedy w istocie zagrożona była w Polsce praworządność. Najlepsze przykłady to: prawdziwy zamach na trybunał konstytucyjny i główny mechanizm który ma go zabezpieczać przed skrajnym upolitycznieniem pod koniec kadencji w 2015, przez wybór sędziów na zapas i to jeszcze we współpracy z ówczesnym prezesem trybunału konstytucyjnego, a wcześniej kandydatem z list platformy (ale o tym tvn i gw pewnie nie mówiły) , kiedy już wiedzieli że stracą wladze; największa liczba wniosków o podsłuchy w UE ; tysiące fotoradarów, tylko po to żeby łatać rozkradany budżet czyli defacto grabic obywateli ;wyrzucanie do kosza milionów podpisów, siłowe rozbijanie demonstracji ; masowe aresztowania za nieprzychylne Tuskowi hasla; przetrzymywanie ludzi miesiącami bez dowodów czyli tzw areszty wydobywcze itp, a nie tak jak teraz w kaczystowskiej dyktaturze, kiedy każdy może sobie robić co chce ). Dlatego należało by wprowadzić przepisy, które za działanie na szkodę Polski na arenie międzynarodowej, karzą jak za zdradę. W mojej ocenie po doświadczeniach związanych z targowicą, Polska ma pełne prawo do takich działań, bo nie mam żadnych wątpliwości, że gdybyśmy mieli dzisiaj XVIII wiek, to cała wierchuszka naszej wspaniałej opozycji leżała by już od kilku lat, zamiast przed stopami Merkel na dywaniku carycy Katarzyny i skończyło by się to dokładnie tak samo jak w tedy. I tu proponuję wszystkim zapoznać się z pełną treścią tekstu zawiązania konfederacji targowickiej: głównym jej celem była obrona demokracji i praworządności zagrożonych według jej założycieli, przez ówczesne władze, które chciały zreformować niewydolne państwo i jeśli by zastąpić słowa król, szlachta czy caryca Katarzyna bardziej współczesnymi, to myślę, że mało kto mógłby się zorientować, że nie jest to jakaś odezwa dzisiejszej opozycji. Zresztą chyba już była podobna sytuacja z jakimś posłem nowoczesnej, któremu przeczytano fragment i myślał że to jakiś ich dokument:) Ale jak najbardziej jestem za przyjmowaniem standardów europejskich jeśli chodzi o praworzadnosc. We Francji protestujących prawników policja poprostu rozpędziła pałkami, a prostestujaych obywateli w tym kobiety wywlekano za włosy po schodach z budynku rzadowego; w Hiszpanii za działania ma szkodę państwa, przywódcy protestów odsiadują właśnie 15 letnie wyroki. Tylko co na to by powiedzieli nasi rodzimi obrońcy demokracji, gdyby te zachodnio europejskie standardy zastosować w Polsce? Pewnie u nas bylo by to znowu łamanie prawdzadnosci i zamach na demokracje:) Podsumowując, może więc być tak, że sytuacja wokół Polski będzie się zageszczac, ale to nie znaczy, że Ci którzy będą nas atakować, mają rację. Pytanie tylko ile lat Polska straci na takim niepotrzebnym szarpaniu się z napuszczaną na nas przez opozycję UE i ile będzie nas to kosztować jeśli przez to, nie zdążymy się przygotować do tego co z dużym prawdopodobienstwem nadciąga

Yjjko
środa, 27 maja 2020, 03:04

10/10

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 26 maja 2020, 19:11

Całkowicie się zgadzam !!

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 16:47

Jak widać panei box w końcu sie ujawniłes jako zwykły troll z Nowogrodzkiej.

Box123
środa, 27 maja 2020, 10:48

Każdy ze zdaniem którego, się Pan nie zgadza jest dla Pana trollem? Ale czytając Pana komentarze, mógłbym odnieść podobne wrażenie co do Pana, bo większość z nich to absurdalna krytyka wszystkiego co może wzmocnić polskie wojsko. Tak więc jak miałbym do wyboru być trollem z nowogrodzkiej czy z miejsca na którego pan wygląda, to wolę to pierwsze

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:01

Box, bo patrzac jakie kłamstwa wypisujesz, to tak jestes trollem i to tyle. A teraz udowodnij że krytykuje to co mogłoby wzmocnic polskei wojsko, czekam.

wert
środa, 27 maja 2020, 23:59

Ja w tym co napisał Box123 nie widzę nawet cienia kłamstwa. Jest tylko opis rzeczywistości w której żyjemy i całkiem celne porównanie do Targowicy. Może zamiast lekką czcionką stygmatyzować adwersarza napisz co jest kłamstwem? Czy to że masz takie a nie inne przekonania polityczne upoważnia Cię do obrażania inaczej myślących? Bo Nowogrodzka to "zło wcielone" i racji mieć nie mogą? Jedziesz ringeremaxelemspringerem, zauważyłeś? W kwestiach technicznych potrafisz użyć rzeczowego argumentu tu pojechałeś na maxa i tylko pejoratywnie. Da się tak czyjeś poglądy ocenić? Chyba nie

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 01:05

Jasne, że tak. Dodam tylko, że obecnym sporo mam do zarzucenia. Ale poprzednicy, których finansował Berlin byli na najlepszej drodze do tego, że bez niemieckiego łaskawego przyzwolenia nawet kichnąć bym sobie nie mógł na własnym podwórku.

wert
czwartek, 28 maja 2020, 19:40

na bezrybiu i rak ryba. Lepszy rak od dżdżownicy. Niestety nic lepszego nie mamy

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 01:05

Jasne, że tak. Dodam tylko, że obecnym sporo mam do zarzucenia. Ale poprzednicy, których finansował Berlin byli na najlepszej drodze do tego, że bez niemieckiego łaskawego przyzwolenia nawet kichnąć bym sobie nie mógł na własnym podwórku.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 20:40

Serio? Ostatnie ćwiczenia wojskowe pod nieodpowiednią kuratelą polegały na uczeniu wojska jak należy pacyfikować polskich sklepikarzy wkurzonych na "emigrantów" rabujących im sklepy. Możesz to bardzo łatwo sprawdzić. Nowogrodzkiej do tego nie trzeba. Wystarczą rodzime portale militarne. Dziwne, że wtedy żadnych tematów o konstytucji nie było.

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:01

To moze podaj na to jakis dowód. czekam:)

Marek
środa, 27 maja 2020, 23:50

Tak na marginesie można to znaleźć w gw. Opisywała "Zamieszki na Bucierzy", czyli ostatni oddech siemoniaka i ani razu nie padło słowo "konstytucja". Dla mnie to co najmniej dziwne jest w przypadku takich "bojowników o wolność i demokrację" jak oni.

Sky
wtorek, 26 maja 2020, 13:43

Już dawno nie czytałem takich antypolskich bredni. Jak to przeszło przez moderację?

Box123
środa, 27 maja 2020, 10:45

A co konkretnie jest tu antypolskiego? Jakieś argumenty? Czy poprostu w ramach wolności słowa i demokracji chciałby Pan cenzurować każdego kto ma inne zdanie? Wcale bym się nie zdziwil, bo wygląda pan na zwolennika naszej rodzimej tergowicy, a tam właśnie takie standardy panują. Demokracja na ustach w działaniach zupełne jej zaprzeczenie. Ale proszę się wykazać swoją argumentacją. No chyba, że dla Pana propolskie jest domaganie się sankcji na własny kraj

bbb
środa, 27 maja 2020, 12:00

No chyba od cenzury to pańscy ulubieńcy są specjalistami.Powołuje się pan na wolność słowa i przekonań a jednocześnie osoby o innych poglądach wyzywa od zdrajców.

Marek
środa, 27 maja 2020, 16:43

Tamci drudzy pod tym względem gorsi. Od dawna do dziś. Widać choćby, po poście proszącym moda o cenzurę. Jak im czyjś pogląd nie pasuje, to pod dywan. Tytułem przykładu w ich czasach nie wolno się było w TVP negatywnie wypowiadać o "emigrantach". W mediach publicznych nie wolno było pokazywać co wyprawia ISIS. I tak dalej.

gnago
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:37

Super są te wasze przygotowania do przeszłej wojny. Ale w czy nie starczy parę wozów z radarami pracujące zamiennie sprzężone z mutacją Łowczy a ta z każdą lufą dostępną. I rozdzielająca zadania między te lufy mające najlepsze możliwości strącenia, razem z możliwością krzyżowania ognia z kilku dostępnych luf wg efektywności i ekonomii dla zniszczenia rozpoznanego celu. A rakiety to owszem dla dalszych i cenniejszych dla wroga maszyn czy to załogowych czy średnich bsl. No i byłoby zajęcie dla żałosnego zakupu efa. Ups przenosi za mało rakiet i za szybki dla pilnowania naszych zagonów pancernych prących na wroga. W środku ugrupowania jakiś wóz na gąsienicach z zapasem dwukrotnie przewyższającym możliwości skrytego nielota . No i wozy transportowe z tymi rakietami i pakietowej wymiany. No i dwie wielkogabarytowe wozy siedziby roju z własnymi BSlami np. warmate zdolne do jednoczesnego wyrzutu tych paru dziesiątek i rzecz jasna wpięte sieciocentrycznie i półautonomiczne. Zdolne robić i jako tarcza i jako środek napadu zidentyfikowanego celu. Coraz bardziej utwierdzam się w mniemaniu że członkowie IU mogą co najwyżej robić za ruchome cele na strzelnicy ( oczywiście w solidnych pancerzach) gdzie im do planowania czy ustalania wymagań

Popieram
wtorek, 26 maja 2020, 11:43

Bardzo dobra koncepcja i znakomita, perfekcyjna konkluzja, ocena MON, na koniec. Mamy już dopracowane działające systemy BMS różnych poziomów od Teldata czy WB, a kluczem na przyszłym polu walki będzie na 1000% zdolność do działania sieciocentrycznego. I do tego mamy już praktycznie wszystko, by mieć taki sieciocentryczny i zautomatyzowany system. Sieciocentrycznie robi to już Pilica, robi to Noteć, mamy pospinane z nimi własne radary, własne Gromy/Pioruny, mamy amunicję krązącą do masowego zatomatyzowanego wyrzutu w postaci Warmate-TL, które mogą być kierowane sieciocentrycznie i naprowadzane pod nadzorem FlyEye czy Łosia i wszystko w ramach systemu BMS z grupy WB. To j u ż jest zrobione. Bateria czyli 4x Jelcz np. z 20- oma Warmate TL każdy, plus jakiś WD z Topazem i kilkoma FlyEye/Łosiami i jest potężny system ogniowy. Podobnie z obroną plot. Wyobrażam sobie kolumnę Roskow która dostaje sygnał , że w ich stronę coś leci. System sieciocentryczny ostrzega, Rośki się rozjeżdżają, unoszą lufy i sieciocentrycznie naprowadzane otwierają skoncentrowany ogień plot. Kilka podłączonych Popradów i mamy "lokalną“ A2/AD na bazie tego co j u ż mamy opracowane, dopracowane, gotowe do wdrożenia, pod warunkiem , że.... MON chciałby mieć system na przyszłą wojnę, a nie na powtórkę z 1939.

gosc222
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:33

ciekawe co POPRAD to badziew i ciekawe jak dlugo bedziemy czekac

Mauser
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:06

Mamy zdolnych chłopaków z informatyki, może niech oni coś wymyśla, co jak co ale w tej dziedzinie nas chwalą, rakiety na licencji z zagranicy, i własne w miarę możliwości bebechy, eksperymentować, wdrażać, tylko to musi być coś z głową nie na zasadadzie "rolnik poszedł węgiel kopać", pozwólmy tym co się znają coś wykombinować, bez przetargów, koncepcji, i analiz, nie straszyć karamy. Właśnie dla czego tak jest 30 lat prawie po komunizmie (z nazwy) to układ ten sam, bo po za nazwa nic się nie zmieniło, nie wiem czy większość z was widzi co się dzieje społeczeństwie, zapychane głowy propaganda, i kilka stówek na odchodne , ludzie to syf, nie widzę tego kraju za 50 lat, i to się dzieje na naszych oczach, bo stary wyjadacze nie oddadzą stołka, chyba że po śmierci, chodź to będzie miało wpływ za parę lat to boję się że tego już tak łatwo jak ostatnich skaz nie będzie nam wymazać. Przykre

VIS
wtorek, 26 maja 2020, 10:31

Rakiety o potrzebnych do takiego zestawu parametrach bez problemu możemy mieć własne.

asd
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:46

Wam się jeszcze chce spekulować? Wiadomo, że Loara tudzież Loara 2 jest bardzo niekoszerna...bardzo...wręcz antysemicka. Więc zakupią coś koszernego, żeby geszefty się zgadzały.

Buuuu
wtorek, 26 maja 2020, 11:44

Głupi wpis, bo poza Spike sprzed 15 lat nic "koszernego" MON nie kupił. O czym więc piszesz?

Maciek
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:45

Polski przemysł nie ma nic do zaproponowania. Żeby z tych wszystkich elementów - rakieta, wieża, armata, radar, głowica optoelektr. po składać działający zestaw trzeba go zaprojektować od podstaw. Koszt prac badawczo-rozwojowych i późniejszy zakup tej niewielkiej ilości, jaka zapewne jest w planie (50-100 egz.?) sprawi, ze jednostkowy koszt zestawu będzie absurdalnie wysoki. Tego typu zaawansowane produkty powinniśmy kupować z półki. Będzie taniej i szybciej.

Etam
wtorek, 26 maja 2020, 11:56

Bzdura na bzdurze. Wielopoziomowe systemy BMS są gotowe, zrobione i przez WB, i przez Teldat. Mamy gotowe do pracy sieciocentrycznej i kupione juz Pilice oraz Poprady, radary i głowice optoelektroniczne, mamy gotowe Wozy Dowodzenia tych systemów. Gotowy jest system Noteć. Niczego w t y m zakresie nie trzeba już opracowywac. Brak nam tylko efektorów mocniejszych niż Pioruny i o innym niż podczerwień/IIR systemie naprowadzania. I t y l k o takie efektory należałoby dokupić z "obcej" półki. Całość zintegruje nam albo WB, albo Teldat. Zdradzasz objawy tragicznego beznadziejnego pesymisty i defetysty. Do tego niedoinformowanego.

Maciek
wtorek, 26 maja 2020, 12:44

O czym ty kolego mówisz? Mamy klocki, które chyba na szarą taśmę chcesz przymocować do drewnianej ramy? Od postaw trzeba opracować wieżę, system zasilania w amunicję (no bo ten z Noteci raczej się nie nada, prawda?) i masę innych rzeczy. Nie mamy rakiety a najlepsza byłaby podobna do tej ruskiej z Pancyra. Tania i wystarczająco skuteczna. Ale jej nie mamy. Nie jestem niczyim lobbystą, tylko realistą. Większość programów zbrojeniowych, nawet tych nie za bardzo hi-tech kończy się u nas porażką z powodu braku kompetencji. Jako podatnik nie życzę sobie utrzymywać bezwartościowego przemysłu zbrojeniowego, który tylko generuje koszty i potrafi wyprodukować co najwyżej zmodernizowane ruskie złomy, albo frankeszajna, jak Krab. Prace badawczo-rozwojowe opłacają się jak robisz po nich sprzęt w dużej serii, co w naszym przypadku oznacza, że trzeba go eksportować. A co my eksportujemy? Taki zarąbisty mamy ten sprzęt, że nikt, NIKT go nie kupuje. Nie udało się sprzedać niczego z najnowszej produkcji. Dlaczego? Przecież jesteśmy narodem handlarzy. Uważam, że zamiast wykładać grubą kasę na rozwój tego systemu opl, lepiej go kupić, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na coś, co umiemy zrobić, np. broń strzelecką.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 20:46

System zasilania amunicją jest. Tak samo jak są goście, którzy projektowali Loarę. Koncepcja Loary 2 to ich robota. Rakieta z Pancyra nie byłaby najlepsza. Piorun dwa będzie miał wystarczający zasięg i będzie mniejszy. Jasna sprawa, że nie da się tego posklejać taśmą. Jako podatnik nie życzę sobie tego, żeby pieniądze z moich podatków były bez istotnej potrzeby wyprowadzane za granicę.

Etam
wtorek, 26 maja 2020, 17:55

A o czym Ty kolego piszesz? I c o chcesz zbudować zamiast oczekiwanego następcy Szyłki? AEGIS? Skoro masz dobre klocki to p o c o chcesz wyważać dawno otwarte drzwi? Skoro te właśnie kluczowe klocki już są gotowe u nas. Skąd ta bzdurna teza, że system zasilania Noteci jest zły? Jakich konkretnie parametrów różniących go od systemu dla wieży nastepcy Szyłki niby nie spełnia? Oczywiste pustoslowie. Systemy od Teldaty dostały kolejną nagrodę, Raytheon pieje z zachwytu nad rozwiązaniami z Teldaty. Systemy sterowania ogniem od WB zachwycają Amerykanów otwarcie mówiących, że oni nie mają jeszcze "takich" systemów! To JEST światowy "Hightec"! I te firmy od dawna eksportują, a ich sprzętu to po prostu MON nie chce. Wiele programów to "kończy", bo to MON ich nie chce! Tak jak z Andersem, tak jak z naszymi ASOP. Już dwa ASOPy zbudowalismy, dwa sprawne, skuteczne, przetestowane poligonowo. Ale MON nigdy nie wyraził zainteresowania nimi. Nigdy! Na jakim ty świecie żyjesz? A nie możemy eksportować bo sami mamy za mało, nawet "głupich" Rosmaków, czy Gromów wciąż mamy za mało! A co z BWP? Jaki eksport?? Czego? Zaoszczędzisz "grubą" kasę kupując gotowce za granicą? Bo je dostaniesz t a n i o? Od kiedy to wydawanie za granicą jest dla kogokolwiek normalnego finansowo korzystne?? Czy ty masz cień pojęcia o ekonomii w handlu i wpływie wydatkowania pieniędzy poza własnym krajem?? I to gdy masz praktycznie możliwości wyprodukowania wszystkiego co potrzebujesz u siebie?? Rozum ci odebrało? Co najwyżej jakieś rakiety, bo akurat ich poza Piorunami nie mamy, a na Pioruna2 poczekamy bo MON t e z go nie chce. MON z resztą jak widać, żadnych nowych rakiet plot poniżej Patriota nie chce. Były propozycje od Diehla na nowe rakiety dla OSy oraz współpracę przy tych IRIS-T, ale MON oczywiście nie chciał żadnych nowych rakiet. Za to zaplanował sobie wycofanie w przyszłym roku KUBow, a za kolejny rok wszystkich OS. To nie przemysł, tylko MON robi wszystko by nasz przemysł stał w miejscu lub upadł. Sorry, ale ty nie jesteś żadnym realistą.

Mózg
wtorek, 26 maja 2020, 09:43

Mózg też masz chyba z półki. Zerknijcie ilu procentowo zleciało się w komentarzach przeciwników. Program nie jest pewny ale lepsze to niż produkt z półki.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 01:00

Stara śpiewka. Przy ZSSW-30 i Borsuku słyszeliśmy już to od miliona lobbystów,

789krk
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:33

Pirat 2 mokre sny haha Już wiadomo jaki bedzi miał zasięg ba już go montują na Rosomakach itp a pocisku jak nie było tak nie ma i nie spodziewał bym się większych rewelacji w tej kwestii. Cała Polska myśl techniczna, naukowa jest teraz skoncentrowana na PPK, pod stałym nadzorem z inżynierami Ukraińskimi. Taka prawda, Smuteczek ...

nsnsma,
wtorek, 26 maja 2020, 11:17

Przecież Pirat od dawna w najlepsze sobie lata. I to nie inżynierowie ukraińscy tylko nasi zrobili go z ukraińskiego Korsarza.

Katon
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:31

A po co nam to, jak nasze F-35 zmiotą z nieba każdy wrogi śmigłowiec, samolot, czy drona?

KrzysiekS
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:23

Osobiście rozbił bym to na minimum 2 powiązane nośniki oparte na podwoziu Kraba. Jeden to radar plus PIORUN oraz PIORUN2 (w opracowaniu) dla samolotów i śmigłowców. Drugi to KDA 35 mm (lepiej Rheinmetall Oerlikon Skyranger) może plus laser i dopiero taki duet może by dał radę.

hmm
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:21

Ten Poprad w warunkach polskich, na oko wjedzie w 99% miejsc gdzie ma stać, a na pewno nie jest to jakieś grząskie dno dolinki bo takie coś musi stać na punktach z wyeksponowanym kawałem nieba. Spytam więc po co inny nośnik z jeszcze większą mobilnością?

Celem uzupełnienia
wtorek, 26 maja 2020, 12:05

Parę lat temu opracowywano moduł AMUR, przenoszący na tym samym nośniku do 6 Spike oraz 4 Gromy. Docelowo miał być dla Rosomaka. Moduł był zdolny do jednoczesnego zwalczania (miał mieć 2 operatorów) celów powietrznych i opancerzonych. Załatwiłby obronę plot/ppanc nawet w szykach pierwszoliniowych Rosmaków. Jednocześnie mógłby być instalowany na przyszłych Borsukach oraz na np. pływających Bobrach. Inne podwozia są niezbędne odpowiednio do trakcji podstawowego sprzętu bojowego danej jednostki.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 16:51

Akurat odwrotnie: 6 Grom/Piorun i 4 Spike

Strzelec
wtorek, 26 maja 2020, 10:35

Jak czołgi będą się przedzierać przez las czy jakieś polany piaszczyste myślisz że Żubr od Poprada da radę? Nie da rady, musi być podwozie gasienicowe i to takie żeby wszystko pomieścić i udzwignac

Mc3
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:20

Swietna wiadomosc bo daja baze nad opracowaniem wlasnego systemu hardkill dla rosomaka i borsuka a w przyszlosci tez wilka

Co ty powiesz?
wtorek, 26 maja 2020, 12:12

Bzdury piszesz. Po pierwsze co system C-RAM ma w ogóle wspólnego z hardkill?? Po drugie, to przez ostatnie 20 lat opracowywano już 3 krotnie nasze systemy ASOP, np. Szerszenia na bazie ukraińskiego Zasłona, oraz dwa inne, nasze własne, oryginalne systemy. I mimo, że dwa z tych trzech były całkowicie gotowe do produkcji oraz oba pozytywnie przetestowane poligonowo, to MON ich po prostu nie chciał. O jakiej bazie piszesz? Skoro my mamy już od lat, dwa gotowe działające własne systemy?

Troll z Polszy
wtorek, 26 maja 2020, 12:51

ZASOP, AKTYWNA to te dwa pozostałe

X
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:07

Ciekawe jakie pociski wybiorą. Bo jeśli nie Piorun (lub jakaś jego mutacja), to będzie "ciekawie"... Wtedy powinni chociaż wydębić parę istotnych technologii od dostawcy. Co by nie mówić, jest to jest sprzęt prawie idealnie skrojony pod nasze własne możliwości.

Dalej patrzący
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:35

Najprościej zakupić licencję na LM MHTK i posadowić na tanich nośnikach - choćby podwoziach BWP-1 - ale z nowym silnikiem, żeby prędkość była min ca 80 km/h dla uzyskania mobilności. Bardziej finezyjne rozwiązanie [zapewne poza zasięgiem zdolności pojmowania naszych ekspertów w MON i IU] to posadowienie MHTK na dronach latających - wtedy rój "parasola" obrony można szybko rekonfigurować dynamicznie i kierunkowo nasycać odpowiednio do zagrożenia. Zaś radar dla rozpoznania celów - na maszcie wirtualnym. Zresztą - od lat z anielską cierpliwością tłumaczę specom z MON i IU, że podstawą wielowarstwowej plot i obrony przed rakietami uskrzydlonymi w rodzaju Kalibra - dla Polski to posadowić Pioruny na dronach [ niskiego, średniego i wysokiego poziomu - np. rozwijając JET-2A w dron-nosiciel] - co podniosłoby znakomicie zasięg dynamiczny i pułap przechwycenia - w skrajnym przypadku pułap do 20 km. I żadna Narew niepotrzebna. No i tak samo wszelkie kppanc winny być posadowione na dronach latających - dla maksymalizacji mobilności i saturacyjności uderzen roju dronów. Notabene taka "fala" dronów z kppanc [i generalnie z głowicami na różne cele] - z dronami z rakietami Piorun i MHTK i dronami "rzopznawczo-naprowadzającymi" przełamie KAŻDĄ A2/AD. Ale nasi spece od płotu do płotu - HIMARSy, F-35A, ba, JSMy - wszystko kupią, byle było drogo, nielicznie, niesaturacyjnie, pasujące jak wół do karety do wymagań Polskiego Teatru wojny - czyli zwyczajnie nieskutecznie. Zabawne, że sami Rosjanie uprzejmie palcem nam wskazują skuteczność roju dronów przeciw A2/AD i optymalność tego rozwiązania w kalkulacji koszt/efekt [stąd np. Staja-93] - a my zakupimy wszystko - tylko nie to. Niestety w WP rewolucja RMA jest o półtorej dekady do tyłu. Szkoda - bo w zupełnie zmienionym PMT można by uzyskać o rząd wielkości większe zdolności operacyjne za mniejsze pieniądze - i to pieniądze dla własnego [a nie cudzego] przemysłu. Na razie nasi eksperci i decydenci myślą wg przestarzałych schematów wojowania a la zimna wojna [co niektórzy zatrzymali się na zrozumieniu prawideł II w.św]. I to jest największy problem - zamiast starego T-72 chcą nowe MBT - a powinni chcieć pozahoryzontalnych, sieciocentrycznych kppanc i innych rakiet - z różnymi głowicami dla różnych celów - wpiętych sieciocentrycznie - z maksymalną dronizacją wysunięta na pole walki i do penetracji zaplecza przeciwnika - żeby oszczędzać własnego żołnierza, czołgistę, pilota itd. Nie rozumieją kalkulacji koszt efekt - że za 1 nowy MBT [jakiś wymarzony K2 PL Wilk] - to kupi się [przy produkcji wielkoseryjnej] ze 100 pozahoryzontalnych najnowszych kpanc - które zniszczą min. 50 czołgów nieprzyjaciela - wynik absolutnie fantastyczny nieosiągalny dla owego "wspaniałego" 1 K2 PL Wilk.

Stefan 1
wtorek, 26 maja 2020, 18:11

Tyle, że do tego potrzeba bezpiecznej i bardzo przepustowej łączności. To od niej proponuję zacząć budowę systemu, bo pozwoliłoby to użyć sprzętu już istniejącego, zanim dokupionoby nowsze produkty.

Zdziwiony
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:15

LOARA zdążyła się już zestarzeć. Ile to lat ? 15? Ale spoko, mogę się założyć że maks co się wydarzy to 2-3 edycje dialogu technicznego + jeden nieudany przetarg i ostatecznie za parę ładnych lat byc może zamówienie "homeopatycznej" ilości IM-SHORAD z USA za kosmiczne pieniądze.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:50

Nie spełnia wymagań. Gdyby mieli brać gotowca, to prędzej wzięliby Biho II od Koreańczyków, bo ma C-RAM i dodali Pioruny.

BUBA
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:51

I tak przetarg bedzie kilka razy przesowany i odwolany.

KrzysiekS
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:38

TIA mieli prawie gotową NAREW oparta o CAMM ale przyszły naciski. Zmienili ludzi którzy za tym byli i co dalej? Pewnie będzie coś z USA ale na pewno nie produkowane w 100% w PGZ co najwyżej składane.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:11

Krzysiek, jakos sobie nei przypominam żadnego przetargu na NAREW, a CAMM jest tylko jednym z pocisków mozliwych do zastosowaniaw tym systemie. NAREW ma byc kompatybilna z IBCS a USA akurat nei ma systemu OPL pasującego do Narwii.

fflyer
wtorek, 26 maja 2020, 00:16

System CAMM jest kompatybilny z IBCS i jest konsekwentnie testowany

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 03:58

Wiem że jest kompatybilny z IBCS ale ten jeszcze nei wszedł do uzytku a na to chyba MON czeka( nie wiem czemu) Choc mój faworyt to ciągle NASAMS-2 albo SAMP/T z Aster-15.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 26 maja 2020, 19:21

Davien ja się nie dziwię że twój faworyt to NASAMS w końcu 1 rakieta AMRAAM to koszt jakieś 3 miliony dolarów, znany jesteś z lobbingu za amerykańskim uzbrojeniem ale zakup takowego w ilościach defiladowych to w czyim jest interesie? bo chyba nie Polski.

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:05

No popatrz a jak myslałem ze NASAMS to produkt z Norwegii:)) A pisałem o NASAMS-2 Grzesiu, który moze uzywac róznych pocisków, ot np takich IRIS-T i innych , niekoniecznie AMRAAM:) A w interesie Polski jest pozyskać jak najlepsze uzbrojenie, wiec w czylim interesie ty piszesz?

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 maja 2020, 01:43

Chyba żartujesz !! Radar z jest z Norwegi czy z USA?? Rakiety AMRAAM AMRAAM-ER AIM9X to amerykańskie czy od ufoludków? bo te inne to chyba ci się przewidziały. Wątpię ze ciężarówko jest norweska chyba nie mają własnej marki.

czytelnik D24
środa, 27 maja 2020, 14:57

Jedna rakieta AMRAAM to koszt ok 1,2 miliona USD więc nie ściemniaj. Amerykanie np w 2019 roku płaciki ok 1 miliona USD za najnowszy wariant D.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 30 maja 2020, 01:35

Jedna rakieta AMRAAM z kontenerami do przechowywania z częściami zamiennymi z serwisem i ze szkoleniem personelu to niecałe 3 mln. usd a samą rakietę bez pakietu to sobie możesz powiesić na ścianie jako ozdobę !!!!

QDark
wtorek, 26 maja 2020, 13:33

Pomimo pewnej uniwersalności (rakiety) NASAMS nie byłby dobrym wyborem. Tym bardziej SAMP/T. Nie wiem co realnie było by lepsze(co realnie jest możliwe do kupienia przez MON), natomiast koncepcja własnej NARWI rozwijanej, nie zależnie od IBCS, choć wpiętej w ten system, była by w końcu szansą wejścia naszej zbrojeniówki w XXI wiek.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 16:55

Na pewno, tyle ze sami nie zrobimy efektora do Narwii, musi byc z importu. Reszta komponentów miała byc niby polska ale co by z tego wyszło? No i ile by potrwała ta polonizacja pocisku? Zeby nie wyszedł drugi Ślazak. Ja akurat wolałbym na poczatku nawet zwykły zakup bo nei mamy nowoczesnych systemów OPL a dopiero potem wdrażanie po kollei polskich komponentów i nauke przy okazji.

Marek1
wtorek, 26 maja 2020, 01:57

Ale NIE w Polsce i NIE dla Narwi. Temat Narwi zniknął całkowicie tak z przestrzeni medialnej, jak i PMT, który i tak już jest w rozsypce przez nagły zakup F-35 i koronawirusowy kataklizm w gospodarce.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:53

A co ma Narew do wiatraka. Przepraszam do VSHORAD?

Adam
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:09

Narew ma być na AMRAAM

KrzysiekS
środa, 27 maja 2020, 15:05

Adam 100% produkcji i technologii PGZ wątpię.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 03:59

A kto ci tak powiedział??

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 16:18

A myślisz że za obecnej władzy jest inna opcja?

czytelnik D24
środa, 27 maja 2020, 14:59

Oczywiście że jest. Jakoś śmigłowce zamówili od Leonardo.

aadvark
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:36

Będzie Loara bis. Nieśmiertelne 23mm odejdą do lamusa? Nie wierzę.

JSM
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:24

Nieśmiertelne 23mm nie są takie złe. Jedyne czego im brakuje to możliwość programowania. Poza tym wojny wygrywa nie armia a przemysł o czym amatorzy i politycy - też amatorzy - nie wiedzą. Jeżeli to samo zadanie możesz wykonać przy użyciu taniego kalibru 23 mm lub drogiego 35 mm to ten kto wykona je skutecznie tańszym kalibrem zbliża się o krok do wygranej wojny. Niemcy mieli wspaniałe, wyprzedzające epokę Tigery a Rosjanie T-34 i kto wygrał?

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 01:03

Zgoda, ale z 23 mm nie zrobisz C-RAM.

A czemu nie?
piątek, 29 maja 2020, 19:29

Czemu? Na perymetrze 2000m? Nasza Pilica ma całkiem dużą szybkostrzelność, full systemy celownicze: i radarowe, i na każdym z 6-u zestawów własną głowicę optoelektroniczną. Do tego mają mieć nową bardzo dobrą kinetycznie amunicję. Można by chyba spróbować?

poniedziałek, 25 maja 2020, 20:09

Jeżeli już to LOARA 2 oparta na 35 mm armatach KDA z dwustronnym systemem zasilania w amunicję oraz możliwością zastosowania polskiej amunicji programowalnej plus Grom 2 podwozie z Kraba to chyba najszybsza droga ale co do zdolności

Rob
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:26

Są wszystkie elementy systemu, armata, system stabilizacji, radar, podwozie, piorun, doświadczenia z Loary 1 , wystarczy poskładać to do kupy

Mario
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:21

Może być realizowane przez polski przemysł + nie jest ostatecznie priorytetowe potrwa ze 20 lat w konsekwencji jak już wybiorą to będzie prawie przestarzałe

cecop
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:50

szczerze powiem ze jestem ciekaw co oni z tego chca zrobic. wyglada jakby gdzies mieli w planach zakup rakiet. tylko ciekawe jakich

Kalder
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:49

Szkoda, że polski przemysł nie oferuje amerykańskiego systemu produkowanego w USA Byłby pewniak

Wawiak
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:21

Wystarczy wykupić np. Raytheon'a albo inna podobną firmę i będziesz miał jak lubisz ;-)

Adam
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:10

General Dynamics oferuje

zyz
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:46

SONA jest potrzebna ale zakładana zdolność C-RAM to do konfliktów asymetrycznych raczej. Moze ustrzeli zabłąkaną rakietę 122mm a może granat mozdzierzowy ale nie ochroni przed salwą Tornado-S cargo a przeciw takim zagrożeniom to tylko analogiczne zdolności kontrbateryjne. 35mm z programowalną amunicją to do ochrony lotnisk, baz i stacjonarnych obiektów jak znalazł. SONA to bardziej systemy przeciwdronowe i rakiety o pułapie na którym operuje rozpoznanie artyleryjskie i BSLe naprowadzające amunicję precyzyjną czyli ponad 6km. Zasięg minimum 10km bo tyle wynosi mniej więcej zasięg rosyjskich PPK odpalanych ze śmigłowców. C-RAM stawiałbym na końcu no chyba że będzie w stanie zwalczać PPK w locie co w przypadku amunicji programowalnej nie jest niemożliwe. 35mm przyda się także do niszczenia zmechu przeciwnika ogniem na wprost. Wszystko i tak musi być spięte jednym BMS z Borsukami

Nonsensy wymyślasz
wtorek, 26 maja 2020, 12:28

A poczytałeś przed cz y m w ogóle ma bronić?? Bo nie uchroni tez przed bomba atomową ani rakieta balistyczną! Nie ma też zwalczać ppk. Czy ty masz w ogóle pojęcie do czego nabyć SONA?

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:14

Zyz, żaden system OPL nie uchroni przed ogniem artylerii rakietowej jak poleci więcej niz parę pocisków

Gts
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:42

Ludziska spokojnie, to po prostu wybory idą, kolejna karuzela propozycji, z których państwo się wycofa, albo skończy się na malowaniu.

Sidematic
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:42

Nawet gdyby tylko postawili LOARĘ na nowszym podwoziu (niekoniecznie od razu K9) i spięli to wszystko z aktualnymi systemami informatycznymi to już będzie nie najgorzej.

Smuteczek
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:59

Tak samo mysle

vvv
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:38

proponuję poczytac i zobaczyc filmy ze strzelan systemu Rheinmetall Oerlikon Skyranger.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:07

Podoba mi się ten system. Mamy podobne działko. Co prawda o mniejszej szybkostrzelności, ale mamy dwa podwozia kołowe i jedno gąsienicowe, na których można umieścić dwa takie działka. Mamy też ABM i elektronikę. Jeśli będziemy chcieli, to szybko możemy mieć stosunkowo niewielkie rakiety o sporym zasięgu.

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 14:53

nie mamy podobnego dzialka. nasza to stara generacja wiec nie uzyskasz ani takiej celnosci ani szybkostrzelnosci. nalezy kupic licencję na nowa generacje 35mm bo inaczje bedzie to nieskuteczne

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 20:56

Turcy tak nie sądzą. Zrobili niezły zestaw oparty na dwóch klasycznych 35 mm. Braku szybkostrzelności nie można mu zarzucić. Z celnością też poradzili sobie. Jak sądzę haczyk w tym, że działka umieścili centralnie. Nie tak jak było w Loarze czy Gepardzie.

vvv
środa, 27 maja 2020, 00:12

nie rozumiesz ze samych armat Oerlikon jest kilka generacji i turcy nie zrobili systemu 2x35mm z wykorzystaniem tej samej armaty co my. wykorzystali KDC-02 która jest rozwinieciem pierwowzoru czyli naszej armaty a raczej wykupionej licencji na armate 35mm

Marek
środa, 27 maja 2020, 10:06

Wiem, że zastosowali KDC. Z nimi także ich system byłby mniej celny, gdyby były po bokach.

środa, 27 maja 2020, 12:21

nie ma to znaczenia czy jest po srodku czy po bokach. tutaj chodzi o sztywnosc lufy i jej lepsza stabilizacje, mechanizmy regulujace obrót luf, systemu mierzace ugięgie lufy i automatyczna koretka ustawienia działek, czujniki atomsfertyczne mierzące wilgotność powietrza, kierunek i siłę wiatru, automatyczna korekta wibracji podwozia co przy k9 hydropneumatycznym podwoziu jest dosc latwe itp itd. KDA jest znacznie gorsza armata niz KDC a upieranie sie przy niej bo ktos kiedys kupil licencje jest po prostu glupie.

środa, 27 maja 2020, 16:48

A stoi coś na przeszkodzie, żeby zestaw miał to o czym piszesz przy tej właśnie armacie? KDC zaś o ile pamiętam to dedykowany system morski. KDC-02 inna bajka.

vvv
środa, 27 maja 2020, 20:39

mowimy o rozwinieciu starej aramty 35mm KDA na która ktos bez sensu kupił licencję dekady lat temu. projektowanie nowoczesnego systemu opl z przestazalymi armatami jest jak projekotowanie nowego samochodu z wykorzystaniem czesci z poloneza bo ktos ma na to licencję

Marek
środa, 27 maja 2020, 23:57

Już ci powiedziałem. Albo pełna licencja na rewolwerówkę do ostatniej śrubki. Albo rozwinięcie tego co jest. Zależność od Niemiec to znacznie większy koszt niż finansowy. Wolałbym brać z Korei gotowce jak bawić się z nimi. Tak samo postrzegam Rosjan.

vvv
piątek, 29 maja 2020, 17:28

nie rozwiniesz starej armaty z lat 50tych ubieglego wieku a taniej wyjdzi zakup licencji na nowa generacje. na dodatek korea wykorzystala 30mm jako armatki opl. Niemcy to bardzo dobry partner ale to obecny MON czego sie nie dotknie to ....

Namiestnik Nowosilcow
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:58

czyli nasze dzialko kda 35 mm tez jest juz przestarzale...

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 14:57

KDA 35mm jest stara generacja 35mm. sa znacznie nowoczesnijesze armaty 35mm cechujace sie znacznie wyzsza szybkostrzelnoscia i celnoscią. nie otrzymamy dobrego efektu z nasza stara KDA. miedzy innymi dlatego gepardy sa niecelne

Szkoda
wtorek, 26 maja 2020, 12:31

Czyli znowu się mylisz. Nie działko decyduje, tylko elektronika. A tę mamy już gotową w postaci systemów Pilicy, Poprada i Noteci. Do tego właśnie zakończono próby zakładowe amunicji programowalnej 35mm. Czyli ujawniłes niestety swój kompletny brak podstawowej wiedzy.

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 14:59

dzialko jest jednym z kluczowych elementów systemu opl. stara wersja KDA nie zagwarantuje odpowiedniej skutecznosci. dla przykladu 30mm z bmp-1 a nasze bushmastery pomijajac inny typ amunicji cechuja sie znacznie wyzsza celnoscia. KDA jest armata z lat 50tych.

Trollujesz
piątek, 29 maja 2020, 19:33

Jakie to 30mm ma bmp-1? Czym mierzysz tę niby "słabą" skuteczność naszej Noteci? Własną krytyką?

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 21:02

Niższa celność KDA wynikała z tego, że to systemy składające się z dwóch działek. Zachodzi więc podobny, choć znacznie miej dający się we znaki efekt jak w Ile-2 z dwoma niezsynchronizowanymi NS-37. Turcy najwyraźniej poradzili sobie z tematem.

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:09

Marek, te same działa KDA miał tez Gepard i problemów z celnoscią nie było. A działka w Loarze miały stzrelac jednoczesnie wiec nie byłoby problemu jak w rosyjskim systemie OPL Pałasz/Kortik.

vvv
środa, 27 maja 2020, 00:15

Turcy wykorzystal KDC-02 a nie KDA a to ogromna rożnica

Marek
środa, 27 maja 2020, 10:07

Wiem co tam dali.

vvv
środa, 27 maja 2020, 12:21

no to wiesz ze jezeli daliby KDA to by mieli znacznie gorszy system.

Marek
środa, 27 maja 2020, 16:49

Nie tak bardzo znacznie jak sądzisz.

vvv
środa, 27 maja 2020, 20:40

no widac to po gepardach i tym nie potrafili nic stracic.

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 00:02

Gepard był robiony dawno temu. Nie śniło się wtedy o ABM na przykład. Już ci pisałem. Są dwie możliwości. Pierwsza to poprawić, co jest. Poprawiono zresztą już "co nieco". Druga to licencyjna produkcja rewolwerówki bez niemieckich dostawców nawet najmniejszych śrubek.

vvv
piątek, 29 maja 2020, 17:29

nie poprawisz licencyjnej armaty o projektowanie nowej wyjdzie gorzej niz zakup licencji. licencja to bedzie marginalny koszt calej inwestycji i po co bawic sie 3 lata w projektowania armatki aby na koniec bylo drozej i gorzej niz zakup pelnej licencji.

Jabadabadu
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:34

Spokojnie, bez zbędnych podniet. Wrócimy do tematu po wyborach prezydenckich. O ile będzie do czego wracać. Jak zobaczę to uwierzę. Chyba, że Inspektorat Unieważnień tym razem zadziała w sposób niezgodny z dotychczasową wieloletnią praktyką, czego jemu i sobie życzę przed śmiercią (moją lub jego) chociaż raz. Amen.

SimonTemplar
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:30

Ręce daje sobie uciac tuż przy tyłku że przez 5 lat nic nie ruszą. Gdzie Orka, Kruk, Gepard, Wilk, Tytan, Miecznik? Tu bedzie tak samo.

dialogi, dialogi, dialogi
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:28

i tak ględzą cały czas i metan produkują. A LOARA w jednym egzemplarzu.

Extern
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:33

Ciekawe gdzie teraz jest, bo z linii została jakiś czas temu wycofana.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 01:10

Najkorzystniej dla tego i owego byłoby przetopić jak sądzę. Tak najlepiej mataczyć.

olo
wtorek, 26 maja 2020, 00:49

w muzeum

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:13

Jeżeli to ma być C-RAM to rakiety z MESKO odpadają. To już bardziej powinno być coś w kierunku albo izraelskich pocisków Tamir, brytyjskich CAMM lub jakaś samobieżna wersja morskiego systemu RIM-116.

Extern
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:45

Nie koniecznie, Piorun2 ma mieć kanał radiokomendowy aby podprowadzić pocisk w okolice celu gdzie go namierzy głowica IR i pozwoli precyzyjnie uderzyć. To właściwie więc koncepcyjnie bardzo podobnie jak działa Izraelski Tamir, który też do końcowego namierzenia używa toru optycznego, a na cel podprowadzany jest radiem. Oczywiście to wymaga całego systemu i ścisłej współpracy z radarem, ale do zrobienia przez Mesko jest. CAMM odpada do takiej roboty, bo po prostu jest za dobry i za drogi, aby strącać nim granaty moździerzowe.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:08

C-RAM załatwi ci działko z odpowiednią amunicją.

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:21

C-RAM z działkiem to przestarzała koncepcja. Teraz stosuje się odpowiednie do tego celu rakiety przez co nadlatująca amunicja artyleryjska jest niszczona na większym dystansie. Iron Dome jakoś nie ma działek a zestrzeliwują wszelkiej maści amunicję artyleryjską, granaty moździerzowe oraz rakiety setkami.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 16:16

Nie zestrzeliwuje pocisków artyleryjskich, tylko rakietowe. A do eliminacji takich celów, rakiety to Bizancjum.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 04:05

No bez przesady. Jakos Centurion C-RAM sie doskonale sprawdza własnei w zwalczaniu takich rzeczy. IRON DOME nie zwalcza granatów mozdzierzowych ale pociski artyleryjskei i rakiety krótkiego zasiego do 70km A pociski TAMIR tez nie sa jakoś wyjatkowo tanie. Pierwsze przechwycenie pocisków artyleryjskich i to w testach miało miejsce w 2016r.

czytelnik D24
wtorek, 26 maja 2020, 17:52

Co sądzisz o MHTK z LM?

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:14

Pocisk ciekawy i przy tej cenie jak najbardziej wart rozwazenia. Ciekawe jak ma zasieg? Aha jak kupować to od razu z licencja na MML, kolejna przydatna rzecz

czytelnik D24
wtorek, 26 maja 2020, 17:33

A ile ten Centurion wystrzeliwuje amunicji i czy przypadkiem nie trzeba do niego podczepić zapasu w wagonie? Tamir owszem nie jest tani ale i tak jest nieporównywalnie mniej kosztowny niż zniszczenia po "przepuszczonym" ataku. Obrona zawsze jest nieporównywalnie bardziej kosztowna niż atak i tego się nie przeskoczy.

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:11

Jak widac nie bo sa uzywane i to skutecznie w Zielonej strefie w Bagdadzie. Tamir nie jest C-RAM .

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 01:12

Rozmawiamy o następcy Szyłki zdaje mi się?

czytelnik D24
wtorek, 26 maja 2020, 17:30

Zgadza się tylko kto powiedział że następca Szyłki musi używać akurat działek.

Marek
środa, 27 maja 2020, 11:30

A kto powiedział, że mamy besztać kupę forsy LM za malutkie rakietki jeśli działka sobie radzą?

czytelnik D24
środa, 27 maja 2020, 15:03

I ile salw wystrzelisz z tych działek zanim nie skończy się amunicja? Kaliber 35 mm to trochę miejsca zajmuje natomiast jedna taka mała rakietka to jeden trafiony cel.

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 00:04

Jasne. W teorii. Poza tym powiem ci to samo co niemieckiemu lobby. Nie lubię płacić obcym za to, co można zrobić samemu.

WOTowiec
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:54

Wymagania spełnia jedynie lądowy Phalanx

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:21

Phalanx już jest zastępowany systemem rakietowym RIM-116.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 04:06

Na okretach tak, ale na ladzie nie bardzo zwłaszcza ze wersja HAS mająca miec takei możliwości dopiero powstaje.

czytelnik D24
wtorek, 26 maja 2020, 17:41

Dlatego uważam, że następca Szyłki powinien być projektowany własnie z uwzględnieniem tego systemu. Podobno w testach zestrzelono nim nawet nadlatującego Aim-9x

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:17

Tyle ze musiałby pan przenieśc tez cala wyrzutnię z uwagi na specyficzny sposób stabilizacji RIM-116 System jest na pewno lepszy od zwykłego Phalanx-a jak np w Centurion C-RAM ale trzeba poczekac na nowe pociski.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 16:09

Będzie miał możliwości zwalczania pocisków artyleryjskich?

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:18

Juz Sea Wolfy potrafiły zestzreliwac pociski artyleryjskei 114mm

czytelnik D24
środa, 27 maja 2020, 15:05

A co za problem trafić pocisk artyleryjski? Pociski artyleryjskie lecą po bardzo przewidywalnej trajektorii.

Adam
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:13

To ma być system rakietowy, coś jak Iron Dome

No, nie wiem
wtorek, 26 maja 2020, 18:08

Jako następca Szyłki, bez działek?

vvv
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:32

nie bo masz rewelacyjny Rheinmetall Oerlikon Skyranger z programowlaną 35mm amunicją. do tego mozna dolozyc 4 ciezsze manpadsy lub inne systemy rakietowe jak np camm umieszczone na podwoziu k9 o udzwigu do 50ton.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:18

Nie po to sami zrobiliśmy programowaną amunicję 35 mm, żeby teraz kupować u Niemców. Nie po to mamy działko 35 mm, żeby je marnować. Jak ma być gotowiec, to wolę Biho II z Korei. Oni przynajmniej żadnego psikusa z dostawami nie wytną.

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 18:16

zakup nowej licencji od Rheinmetall Air Defence na najnowszą armatę 35mm a nie armatę z lat 50tych ubiegłego wieku. technologia poszla do przodu i masz znacznie celniejsza i lepsza armatkę szczególnie że mamy projektowac system na kolejne dekady. to juz działko 23mm jest młodsze od naszej licencyjnej 35mm armaty ktora ustepuje nowym modelom pod kazdym wzgledem. To nie jest polskie działko ale szwajcarskie z lat 50tych. Mamy lufownie HSW i spokojnie moglibysmy robić nową generację 35mm na pełnej licenji i polonizacji.

Marek
środa, 27 maja 2020, 12:13

Chińczycy także niedawno sprawili sobie samobieżny zestaw oparty na starszych wersjach. Kupili sobie co trzeba w 1987r. wdrożyli w 2007r. bodajże. Różnica między KDA a KDC-02, którą stosują Turcy. wcale nie jest na tyle duża, żeby KDC-02 nazwać Gwiazdą Śmierci. Moim zdaniem decydujący jest sposób montażu. O licencji na rewolwerówkę już pisałem. Była o tym swego czasu rozmowa. Ktoś nie chciał tej licencji. Z jakich przyczyn, nie wiem.

vvv
środa, 27 maja 2020, 20:41

mowimy o najnowszych armatach ktore maja 3x wieksza szybkostrzelnosc dla pojedynczych strzalow i 2x wieksza przy seriach oraz cechuja sie mniejsza masa i wieksza celnoscia. jezeli chcesz budowac artyleryjski system ktory bedzie w stanie stracic pierwsza seria wrogi cel to musisz miec nowoczesna armate >35mm a nie relikt KDA

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 00:05

Nowe są niemieckie. Albo pełna licencja do ostatniej śrubki, albo rzeźbimy w tym, co mamy.

gnago
środa, 27 maja 2020, 23:49

i krańcowo większe zużycie amunicji

vvv
poniedziałek, 1 czerwca 2020, 16:39

no jezeli masz wieksza szybkostrzelnosc to i wiecej wypluwasz programowalnej amunicji czyli mozesz zniszczyc wiecej celów.

jurgen
sobota, 30 maja 2020, 21:16

a tym samym potrzebną nośność pod nią

Adam
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:13

Ale to ma być system rakietowy podobny do Iron Dome

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 16:06

Wymagania wzajemnie się wykluczają.

???
wtorek, 26 maja 2020, 01:19

Iron Dome to krowa. Szyłki nie zastąpi. Poza tym jak ty sobie wyobrażasz koszt efekt w przypadku pocisku z Iron Dome i granatu z Moździerza?

say69mat
wtorek, 26 maja 2020, 13:04

Mówisz, że poczciwa Szyłka jest w stanie zestrzelić pocisk moździerzowy???

Zdziwiony
wtorek, 26 maja 2020, 18:12

Nie, akurat tego to wcale nie mówi. Za to t y sugerujesz, że n a s t ę p c a Szyłki nie może, czy nie mógłby zestrzeliwać granatów moździerzowych? A niby dlaczego?

Stefan 1
wtorek, 26 maja 2020, 17:44

Szyłka nie, ale Biała 2 już by mogła.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 16:57

IRON DOME tez nie.

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 18:12

akurat jest i to robi.

Davien
środa, 27 maja 2020, 17:19

Nie panei vvv, granatów mozdzierzowych nie potrafi a nawet pociski artyleryjskie to na razie jedynie testy

vvv
piątek, 29 maja 2020, 17:30

no to sie mylisz bo zarowno niszczy rakiety jak i granaty mozdzierzowe.

say69mat
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:31

Miałem cichą nadzieję, że uruchomienie projektu i programu pozyskania mobilnych środków opl/opr dla wojsk lądowych zbiegnie się w czasie z publikacją szerokiego strumienia ofert ze strony naszego i zagranicznego przemysłu zbrojeniowego. Tak, że IU MON zostanie zasypany mnogością koncepcji i ofert. A tu - w temacie cisza - jeno chłopaków z garnizonów na północno wschodniej ścianie dręczy w okresie letnim dylemat ... czy to trzmiel, czy wraży beesel ;)))

Gucio77
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:27

Był kiedyś fajny zestaw OPL - Stalagmit / Sopel. Tani na podwoziu MTLB.

poniedziałek, 25 maja 2020, 22:19

Nie ma i nie będzie miał C-RAM. Tak samo jak Szyłka. Nie ten kaliber.

Logistyk
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:16

Wieża była ciasna dla obsługi i oparty był na archaicznym działku 23mm. Lepsza była SZYŁKA lub lepiej BIAŁA.

JSM
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:57

Była też opcja z KDA 35 mm.

Logistyk
wtorek, 26 maja 2020, 17:19

Zgadza się i trzeba było iść w tym kierunku.

werte
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:15

Szansa dla zbrojeniówki. Zapewne z Izraela. Jak pokazuje zeszłoroczny przykład Pilicy polskie firmy mogą się co najwyżej zgłosić do przetargu. Wygrany i tak jest wybierany poza przetargiem...

Zły jest tylko jeden
wtorek, 26 maja 2020, 12:52

Dla ścisłości to w Pilicy izraelski jest tylko radar. Ale przecież PIS "wspiera" polski przemysł? Dlatego radar polski został zastąpiony... izraelskim? Czy dlatego też PIS zaplanował "pilny" zakup do tej pory w ogóle nie ujmowanych w PMT radarów pola walki?? Oraz jeszcze mniejszych radarów "plecakowych"? Oba oczywiście z zagranicy, bo polski przemysł nie produkuje takich radarów. Ale "linia" polityczna została wyznaczona w kierunku długiej serii zakupów zagranicznych. Ale nie kupujemy tak niezbędnych nam radarów artyleryjskich np. polskich radarów Liwiec? Bo przecież PIS "wspiera polski przemysł"!!

jurgen
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:06

do 35 KDA, popradów i zagłuszarki dodałbym jeszcze WLKM z tarnowa, bo nie zawsze jest sens strzelania drogą amo programowalną do drona za kilka dolarów Poza tym z WLKM zawsze się można ostrzelać po drodze

vvv
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:35

nasza licencyjna 35mm armatka jest bardzo przestazala i tutaj wypadaloby zastosowac swietną Oerlikon Revolver Gun Mk3 35mm.

Normalny Polak
wtorek, 26 maja 2020, 12:54

Nasza KDA nie jest przestarzała. Dowodzi tego Noteć. Nie promuj typowo lewackich, wrogich Polsce, zgubnych dla polskiego przemysłu i gospodarki pomysłów.

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 18:19

notec jest na prototypie ciągnionej przyczepki a wykorzystana tam armatka to licencyjna 35mm a nie polski projekt. wymiana armaty wiaze sie z mniejsa masa, wieksza celnoscia, wieksza szybkostrzelnoscia w serii i pojedynczych strzalow. KDA ma dwukronie niższą szybkostrzelność co przy zwalczaniu malych i szybko lecacych celow jest bardzo istotne. Całość może opracować PGZ z wymiana armaty na nową generację i tak licencyjnej armatki 35mm która jest już wycofywana na zachodzie.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:22

Można dać dwie. Są podwozia, które to udźwigną. Z rewolwerówką przespali sprawę. Proponowano licencję. Poza tym przestarzała ma tą zaletę, że rodzaj amunicji z jakiej strzela można zmienić znacznie szybciej niż w rewolwerówce.

w
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:20

20 lat uruchamiania licencji bez zadnego rozwoju. Nic dziwnego

Eryk Rudy
wtorek, 26 maja 2020, 12:56

Bzdury. Noteć jest gotowa, sieciocentryczna, gotowa do produkcji. Właśnie zakończono badania fabryczne ABM. System jest gotowy. O czym zatem bredzisz?

Grzyb
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:11

Na środku podwozia posadowiony radar, po bokach dwie 35mm, po zewnętrznych stronach dwie podwójne wyrzutnie Piorunów. Gdzie proponujesz WLKM 12,7mm? Z przodu? A Lanca?

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 21:27

Raczej nie po bokach. Tak było w Loarze. Tak jest w Gepardzie i Pancyrze. KDA mają spory odrzut. Idealnie ich nie zsynchronizujesz. Turcy w Korkutach umieścili dwa działka centralnie. Mają szybkostrzelność 1100 na minutę i pozbyli się, albo sprowadzili do minimum problem z odrzutem.

w
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:21

pomiedzy proca a rakieta do badmingtona

jurgen
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:19

Po pierwsze, radaru nie może być na jednym nośniku z efektorem - Loara to ślepa uliczka. Radar musi byc na osobnym nośniku plus kilka imitatorów radarów na przyczepkach podpinanych pod cokolwiek. Radar świeci i zdradza pozycję, więc montowanie go razem z efektorem to czysta głupota. Po drugie, po co dwie KDA 35 na jednym nośniku, skoro przy amo programowalnej 1 armata zupełnie wystarczy, poza tym mniejszy odrzut z jednej niz z dwóch , więc nosnik nie musi być mega wielki. W ten sposób jest spokojnie miejsce tak na WLKM, jak i na zagłuszarkę do dronów i Pioruny, zwłaszcza jak nośnikiem będzie na K9. CBDU

Extern
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:09

Mówimy o systemie do osłony wojsk będących w ruchu a nawet i w trakcie gorącej akcji bojowej. A raczej systemy oparte na oddzielnym radarze są systemami stacjonarnymi. Jeszcze gdyby rakieta była choć trochę inteligentna i w końcowej fazie mogła by sama uczepić się celu, to tak radar mógłby sobie jechać. Jednak zgranie jednoczesnego ruchu radaru, rakiety i celu, wypracowywanie odpowiednich stałych poprawek dla "głupiej" rakiety lub działek, gdy radar jadąc podskakuje sobie na wybojach i się buja, byłby nie lada wyzwaniem przy rozdzieleniu radaru od miejsca osadzenia działek a i dla rakiet to znacznie większy kłopot.

jurgen
wtorek, 26 maja 2020, 01:25

mówimy o b. krótkim zasięgu do Pioruna, który na takim zasiegu naprowadzi sie sam (oczywiście wystrzelony na kierunek) - do czego tu radar ? Radar wczenego wykrywania może byc duzo dalej i tylko przekazywaĆ koordynaty - a reszta juz na głowicy opto. Radar na efektorze świeci i właściwe jest po efektorze i radarze. To jest zasada działania i Pilicy i Noteci. Nie wymyślajmy gwiazdy śmierci, ale to co jesteśmy w stanie zrobić

Stefan 1
wtorek, 26 maja 2020, 17:33

Popieram.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 16:58

Jurgen, Piorun nie ma LOAL wiec musi przechwycić cel przed wystrzeleniem

jurgen
czwartek, 28 maja 2020, 03:16

to znaczy, że każdy żołnierz z manpadsem piorunem musi miec przy sobie radar ? bo na koniec taki jest sens twojej uwagi :)

czytelnik D24
czwartek, 28 maja 2020, 17:08

Nie, nie musi bo w tym wypadku następuje identyfikacja wzrokowa celu. Natomiast w przypadku zestawu samobieżnego musi być jakiś sensor który "pokaże" głowicy pocisku gdzie ma patrzeć.

jurgen
sobota, 30 maja 2020, 21:02

wystarczy głowica opto - po co radar ? zwłaszcza, że z radaru wczesnego wykrywania na innym nosniku zestaw samobieżny ma już koordynaty na cel (mniej więcej kierunek i wysokość). Poprad ma radar ? Nie ma i sobie radzi :) Podobnie żołnierz z manpadsem (też zwykle wie własnie z radaru eczesngeo wykrywania , co mu przyleci i z której strony :)

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:29

Mylisz się. Skyranger, Biho i Biho II ma radar na tym samym nośniku. Plus systemy pasywne oczywiście. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, żeby samobieżny system posiadający własny radar i pasywne systemy naprowadzania mógł korzystać z radaru znajdującego się w innym miejscu. Taki system jest znacznie bardziej elastyczny od tego, co ty proponujesz.

jurgen
wtorek, 26 maja 2020, 01:26

ale i znacznie droższy o cenę radarów na efektorach, które nie są konieczne

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 21:38

Istotą takiego systemu jest, że radar może pracować podczas jazdy jak Bystra w Loarze II. Poza tym masz WRE i powiedzenie, że tanie mięso psi jedzą. Jak robić coś, to porządnie. Inaczej nie ma sensu.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 16:59

A niby od kiedy to BIHO ma pociski naprowadzane radarem?? Ma zwykłe MANPADS z IR a radar jedynie wskazuje im cele

jurgen
czwartek, 28 maja 2020, 03:04

więc o co ci chodzi - Sona tez powiinna mieć manpadsy czyli pioruny a radar jedynie wskazuje cele - i nie musi być na tym samym podwoziu CBDU

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 22:43

Sona, żeby była jak trzeba powinna mieć Pioruny 2. Radar musi być na tym samym podwoziu, coć nie zawsze włączony. Ten zestaw jest też od tego, żeby operował na pierwszej linii. Należy liczyć się z tym, że wróg może skasować radar, z którego zestaw dostaje namiary, albo, że za jego sprawą łączność szlag trafi.

Kolo
wtorek, 26 maja 2020, 13:01

Zakupilismy już 16 radarów Bystra. Zakupilismy 77 systemów Poprad i 6 systemów Pilica. Radarów już mamy zamówionych dosyć. Mamy zamówione WD z głowicami optoelektronicznymi. Systemy kierowania ogniem zatem mamy. Nie mamy żadnych zintegrowanych jednostek ogniowych typu Szyłka.

PEPE
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:14

A RFN w swoim Gepardzie to co niby zrobiła, zamontowała radar z efektorem i nikt nie narzekał na takie rozwiązanie.

jurgen
wtorek, 26 maja 2020, 01:15

i używa tych gepardów ?

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 21:41

Nie używa. Ale ma do dyspozycji nową zabaweczkę od RM. Na Boxerze. Z jedną rewolwerówką, głowicą pasywną i o zgrozo z radarem.

jurgen
czwartek, 28 maja 2020, 03:08

po co radar do każdej armaty ? nie wystarczy 1 na baterię chocby ?

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 22:45

Nie. Jak ten radar oberwie nic ci po baterii.

jurgen
sobota, 30 maja 2020, 21:12

no patrz - a na tej zasadzie zbudowane są Poprady, Pilica i Nioteć

Sidematic
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:00

Niemcom Boxer wystarczył a wy od razu na K9 chcecie to montować. Litości!

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 01:37

Zważ na to, że oni mają nieco bardziej szybkostrzelną plujkę niż my. Dlatego potrzebujemy dwóch. A to waży. Na dodatek podwozie w przypadku dwóch działek nawet przy idealnie zrobionej synchronizacji musi być bardziej stabilne niż przy jednym. Poza tym chcemy zstąpić Białą. Więc prócz plujek proszą się Pioruny 2. Mimo, że stosunkowo niewielkie by były, też ważą.

Stefan 1
wtorek, 26 maja 2020, 17:37

Nie potrzeba dwóch. Jedna armata na jednym, lżejszym podwoziu wystarczy.

Marek
środa, 27 maja 2020, 12:15

Pod warunkiem, że to będzie rewolwerówka.

jurgen
sobota, 30 maja 2020, 21:15

pod warunkiem, że ma amo programowalną - to jest klu a nie czy strzela szybciej czy wolniej. Przy programowalej to nasza KDA jest nawet lepsza bo nie prowadzi do marnotrawienia drogiej amo programowalnej

Paweł
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:00

Za 5 lat, zmienia koncepcje unieważnią przetarg. I nastąpi kolejna faza przemyśleń.

Towarzysz Polak
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:51

Mamy działko 35mm z programowalną amunicją, mamy możliwość budowy rakiety pp do 12 km, radary i podwozia też mamy więc wręcz trzeba stworzyć to własnymi siłami.

vvv
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:36

nasze dzialko nie nadaje sie do tego bo jest malo celne i ma niska szybkostrzelnosc. tutaj potrzeba nowej generacji armatki 35mm jak ta z Oerlikon Revolver Gun Mk3

Daruj sobie
wtorek, 26 maja 2020, 13:05

Uparłes się na bezpodstawny zakup obcego sprzętu. Piszesz banialuki. Ale twoje wpisy zazwyczaj są antypolskie. Jesteś jedyny w świecie, który aż takie bzdury nt naszego działka wypisuje. Nigdzie je ma żadnych dowodów ani na niską celność ani na niską szybkostrzelnisc. Skad ty te brednie bierzesz, jakieś zrodla tych bzdur?

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 15:01

strzelania z Gepardów? strzelania rumunksich systemów 35mm? niska szybkostrzelnos? konstrukcja z lat 50tych? Poza tym to nie nasze ale kupiona licencja na pierwsza generacje 35mm.

Extern
wtorek, 26 maja 2020, 00:38

Skąd ci się wzięła ta mniejsza celność? Przecież balistyka tych armat jest podobna. Owszem KDA wolniej strzela seriami, jest cięższa i może trochę bardziej zawodna, ale mniej celna? Poza tym działko rewolwerowe ma pewną wadę jeśli chodzi o przełączanie rodzaju amunicji, bo zanim przełączy, to kilka razy musi wystrzelić tym co ma już w bębnie.

Marek
środa, 27 maja 2020, 12:36

No dokładnie. Balistyka jest ta sama. Później w klasycznych kombinowali z zasilaniem, co przekładało się na niezawodność. Niższa celność, o której pisze wynikała ze stosowania dwóch luf. W przypadku odpowiedniego podwozia i przemyślanego montażu dwóch działek, można by pewnie problem zminimalizować.

mkmdc
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:30

Mało celne? Bardzo ciekawa sprawa.

Markonn
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:06

Ani jedno ani drugie nie jest prawdą. 550 pocisków/minutę spokojnie daje radę a celność jest też wystarczająca. Najważniejsze są dobre naprowadzanie (radar, głowica opto) i współpraca z nadrzędnymi systemami (Łowcza).

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 15:24

celność jest znacznie nizsza niz w przypadku nowych generacji oerlikon. koszt bedzie znikomy a efekt znacznie lepszy.

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 00:09

Koszt polityczny za to będzie ogromny. Już i tak z powodu Leopardów i silników do pojazdów wojskowych mamy nieciekawie. Po cholerę więcej?

vvv
piątek, 29 maja 2020, 17:31

a leopardy to niby jakie koszty? zakup za darmo a jak nagle po kilkunastu latach kiedy wyczerpalo sie juz darmowe niemieckie wsparcie nagle trzeba zrobic remonty i zaplacic za know how to juz zly niemiec? dobre sobie.

Paweł P.
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:50

+1

Pim
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:46

"..mamy blachę, chcielibyśmy produkować konserwy, ale nie mamy mięsa..." Skecz "Dudka" z lat 80-tych.

Towarzysz Polak
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:44

W tym kraju będzie lepiej jak wasze pokolenie nastawione na "nie da się" odejdzie do historii bo nic po za narzekaniem nie jesteście z siebie wykrzesać.

Givi
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:22

Nie ma to jak sobie ponarzekać że inni narzekają. I że inni nic nie robią jak samemu nic się nie zrobiło

jurgen
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:21

zgadza się

marcin35
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:13

Dobrze powiedziane. Świat należy do młodych.

Jas
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:37

Loara już istnieje. Trzeba ja dokończyć. Wymienić podwozie, dodać rakiety, może Lancę i popracować nad masą. Oczywiście zintegrować to z nowszymi radarami i głowicami, a także zastosować amunicje programowalną. Nie zaczynają od zera i mają możliwości ale to armia powinna określić parametry. Odpowiednio skonstruowana wieża umożliwiając modułową rozbudowę powinna umożliwiać posadowienie przynajmniej jeszcze na Jelczu. Można się też zastanowić nad tym czy nie powinna być ona załogowa. Znając nasze realia mimo, że jak najbardziej projekt jest możliwy do zrealizowania to brak konsekwencji i decyzji może cały projekt rozłożyć. Trzeba wskazać dostawce amunicji programowalnej i wymagania do rakiet. Wówczas będzie jasne co możemy dać własnego, a co trzeba pozyskać. Sam zestaw konieczny jeśli traktujemy armię poważnie.

Jabadabadu
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:03

Czyli do nazwy dobudować resztę. O to cichodziło?

Małgosia
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:38

Mamy tez własnej produkcji okręt podwodny. Wystarczy położyć stępką, pospawać moduły kadłuba, zamontować napędy i uzbrojenie. Mamy również załogę na tę jednostkę. Najpierw trzeba ich tylko pozyskać, wyszkolić i wdrożyć. Więc w zasadzie mamy już wszystko.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:58

Obecnie Loara jest już przestarzała. Z doświadczenia przy jej budowaniu oczywiście należy skorzystać. Ale dziś mamy lepsze i mniejsze komponenty potrzebne do zrobienia zestawu. Poza tym po co wskazywać dostawcę amunicji programowalnej skoro rodzima jest na testach?

Troll z Polszy
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:42

Juz nie :-)

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:10

Tym lepiej :-)

vvv
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:37

wymienic radar, wymienic przestazale armaty 35mm, posadzic na k9 i pomyslec nad rakietami a raczej osobnym podwoziu z rakietami np camm

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:14

Nowe 35 mm są OK. Wyłącznie pod warunkiem licencji z całkowitą polonizacją. Bez jednej nawet śrubki z Niemiec.

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 15:25

koszt produkcji i pelnej licenji jest znacznie wyzszy. obecnie MON kupuje od LM bez offsetu a nagle offset z Niemiec jest zly? pamietaj ze wszystkie obecne zakupu od USA lub Leonardo nie pozwala wymienic nawet 1 srubki :)

Marek
środa, 27 maja 2020, 12:39

Dla mnie ważny jest koszt polityczny. Mamy dwóch sąsiadów jakich mamy. Metody jakie stosuje ten na zachodzie się zmieniły. Cel niestety nie.

Wojciech
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:09

Kompletnie mylisz pojęcia. CAMM to już nie jest rakieta bardzo krótkiego zasięgu tylko krótkiego. Pewnie, że nie zaszkodziłaby też taka rakieta (równolegle z Piorunami) ale jej aktualny brak może rozwalić cały program

vvv
wtorek, 26 maja 2020, 15:27

patrze na zasieg i mase pocisku ponizej 80kg. posadzenie 4x 80kg pociskow na podwoziu k9 daloby wymierna kozysc. taki system powinien niszczyc zagrozenia na odleglosci do 12km czyli wiekszej niz obecnie ppk dla rosyjskich smiglowcow bojowych.

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:28

CAMM jest idealny bo może zniszczyć cel w odległości już 500 metrów od wyrzutni a jeszcze lepszy byłby pocisk z RIM-116.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 04:11

Ale do RIM-116 musiałby pan cała wyrzutnię pzrenieść a pociski w wersji HAS sa dopiero opracowywane.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 01:43

Tutaj rozmawiamy o skutecznym także przeciwko bardzo małym i tanim rzeczom VSHORAD, nie o krótkim zasięgu.

czytelnik D24
wtorek, 26 maja 2020, 17:45

Obrona zawsze będzie droższa niż atak.

Marek
środa, 27 maja 2020, 12:39

Ale nie musi być kosmicznie droga.

czytelnik D24
środa, 27 maja 2020, 15:10

Jeśli straty mają być jak najmniej kosztowne to niestety ale musi.

Marek
czwartek, 28 maja 2020, 00:25

Tylko, że co ci po tym, jak finansowo i z serwisem nie wyrobisz? Ja nawet rozumiem fascynatów technologii amerykańskiej. Tylko, że od US Army wolę logikę UMCS. Jakoś bardziej mi pasuje. Ta formacja jest od tego, żeby trafiać tam, gdzie najbardziej przerąbane. My ze względu na położenie geograficzne finanse i szeroko rozumianą logistykę mamy tak samo przerąbane jak USMC. Może nie zauważyłeś, że ta formacja średnio lubi systemy wywalone w kosmos?

czytelnik D24
czwartek, 28 maja 2020, 17:20

A wyrobisz ze stratami w ochranianym sprzęcie i ludziach? Ja tam wolę wydać więcej na ochronę i mniej na odbudowę zniszczeń.

Steve
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:29

Rozpoczęli dialog... epilog za 10 lat, a system potrzebny na wczoraj.

Paweł P.
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:26

"Celem dialogu będzie ocena możliwości spełnienia wstępnych wymagań przez oferowany sprzęt, wstępne oszacowanie kosztów i harmonogramu programu, pozyskanie informacji umożliwiających oszacowanie kosztów sprzętu w cyklu życia i ocenę systemu zabezpieczenia logistycznego. Prowadzona procedura ma pozwolić także na zidentyfikowanie ograniczeń i uwarunkowań transferu technologii oraz ryzyk dla programu, a także zdefiniowanie sposobu możliwości potwierdzenia spełnienia wymagań." wzór na świetny produkt :) Uczą się skubańce.

Gts
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:44

Takie coś pojawia się, przy okazji każdego hucznie ogłaszanego zakupu, który po cichu się anuluje.

Olo1
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:25

https://www.defence24.pl/program-bateria-przeciwlotnicza-35-mm-pozytywne-wyniki-badan-rozcalanej-amunicji-programowalnej Ktoś coś wie co dalej z tematem powyżej?

Andrzej
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:19

35 lat od pomysłu do pierwszych egzemplarzy w jednostkach z założeniem że rocznie dostarczonych będzie 5 egzemplarzy - to rozsądne parametry ilościowe i czasowe , na tyle stać NASZ przemysł .

Alchemik
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:24

To nie NASZ przemysł jest tu problemem tylko przedłużające się przetargi, dialogi techniczne, ciągłe zmiany wymagań itd.

KrzysiekS
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:18

SONA - na samoloty i śmigłowce można wybrac PIORUN-2. Największym wyzwaniem jednak będą obiekty klasy C-RAM (pociski artyleryjskie, rakietowe i moździerzowe) do tego dochodzi BSP wykorzystany w większej ilości (może laser czy mikrofale? pytanie co mamy). Jedno jest pewne nie można na nośnik nanosic zbyt wielu systemów a może 2-3 nośniki z różnymi zdolnościami?

sldskflkdslf
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:59

A to czemu, jakie masz zastrzeżenia do kombajnów.

JSM
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:50

Kombajn "łapie gumę" i jest po sprawie a niezależne podjednostki operują dalej. Radar obowiązkowo osobno artyleria lufowa też nie musi być na tym samym nośniku co rakietowa. Masz wtedy większą elastyczność. Pojazdy rakietowe powinny być zewnętrzną osłoną, lufowe wewnętrzną i ewentualnym wsparciem ogniowym przy jakichś problemach.

Sisauer
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:16

Super...za 20 lat wyłonią wykonawcę

Wojciech
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:14

I tego nam potrzeba mamy kompetencje i to jest najważniejsze kasa zostaje w kraju do tego sprzęt bardzo dobry i pilnie potrzebny, DZIAŁAĆ I KUPOWAĆ !

Adam
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:09

Przecież od razu wiadomo że kupią amerykański zestaw od General Dynamics bo polska zbrojeniówka nie ma takiego w ofercie.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:57

Najbardziej odpowiadający wymaganiom jest izraelski, tyle że nie jest mobilny.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:58

Polska akurat może sobie zrobić lepszy zestaw niż ten amerykański. Wszystko to, co niego trzeba jest. Dawno już o tym pisano na Defence.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:59

Jaki tego typu zestaw mają Amerykanie?

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 17:00

IM VSHORAD albo Avengera.

Jabadabadu
poniedziałek, 25 maja 2020, 21:06

Pisać można zawsze. Papier przyjmie wszystko. Tylko czy tak zadrukowany papier da się do czegoś użyć? No choćby do najważniejszej, acz skrzętnie pomijanej w enuncjacjach prasowych czynności.

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:17

Ciekawe czy mamy radar zdolny naprowadzać na pociski moździerzowe lub artyleryjskie? Ciekaw też jestem jaki mamy pocisk skoro twierdzisz że zbudujemy sobie zestaw lepszy niż amerykański. Amerykanie mają do wyboru najnowszego Stingera, Aim-9x albo jego morską odmianę z RIM-116.

Logistyk
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:22

Radar BYSTRA jest prawie doskonały

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:39

Doskonały to on będzie jak udowodni w testach że nadaje się do zastosowań C-RAM. Póki co nie przetestowano go jeszcze z żadnym pociskiem stworzonym do tego celu.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 10:47

Nie strzela się rakietami do pocisków moździerzowych bo to się zwyczajnie nie opłaca. Sprawdź sobie do czego jest MANTIS. Miał jechać do Afganistanu właśnie po to, żeby chronić niemiecki kontyngent przed takimi prezentami.

czytelnik D24
wtorek, 26 maja 2020, 17:48

Widziałem co potrafi Mantis tyle tylko że to jest wielka krowa z potężnym odrzutem, rozrzutem i zużywa ogromną ilość amunicji.

Troll z Polszy
poniedziałek, 25 maja 2020, 18:00

Amerykanie mają też PAC 2Gem-T i co z tego skoro IM-Shorad ma tylko i wyłącznie STINGERA. A w Polsce odpowiednikiem ( gorszym oczywiście, bo przecież Piorun ma min pułap 10 metrów i atak z przewyższenia, a min pułap dla STINGERA to 30m, niżej biedaczek nie odróżnia szumów tła. Chyba że strzelasz nad morzem ) STINGERA jest PIORUN.

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 19:20

Piorun nie nadaje się na C-RAM, natomiast nadają się na niego pociski z systemu RIM-116 lub izraelskie Tamir oraz CAMM (który jest świetny przy ataku saturacyjnym z zaskoczenia). Czego jeszcze nie rozumiesz?

wtorek, 26 maja 2020, 01:51

Jakbyś chciał je mieć na podwoziu w ilości wystarczającej, to musiałoby ono jeździć na szynach i nazywać się 800 mm Gustav. Biorąc pod uwagę ilość Szyłek i Białych kosztów każdej z rakiet koniecznych do pozyskania nie liczę.

Extern
wtorek, 26 maja 2020, 00:43

Piorun 2 będzie się nadawał bo ma mieć naprowadzanie radiokomendowe, a jak go podprowadzisz blisko nagrzanego tarciem o powietrze balistyka to spokojnie się na niego namierzy. Tak właśnie działa Izraelski Tamir.

Davien
wtorek, 26 maja 2020, 17:02

Tyle ze Piorun 2 musiałby miec funkcję LOAL a GSN Pioruna nie ma zdaje sie tej funkcji, wiec co, opracowujemy nowa głowice?? Aha o zwalczaniu pocisków balistycznych zapomnij.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:15

Nadaje się amunicja programowalna 35 mm.

Davien
poniedziałek, 25 maja 2020, 22:24

Panie czytelnik, na salwę z jednego BM-21 żadna OPL nie poradzi. Pociski RiM-116 nie moga byc uzywane w systemach ladowych, taka wersja ma dopiero powstac a i to z IM Shorad jej nei odpalisz bo wymaga dedykowanej wyrzutni

czytelnik D24
środa, 27 maja 2020, 15:35

Zgadzam się. Jednak gdyby wystrzelić rakiety z pojedynczego Grada w jedno miejsce gdzie stoją obok siebie konwencjonalny C-RAM i zestaw oparty na rakietach to jak myślisz który zestaw zestrzeli więcej pocisków? Czy to nie dlatego RIM-116 zastępuje Phalanxa na morzu bo ten pierwszy jest bardziej odporny na atak saturacyjny?

Zielony
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:01

Dla mnie wniosek jest jasny: prace na PK-6 / PIRAT-2 itd. są na tyle zaawansowane, że szanse na sukces tego projektu są relatywnie duże.

Bolko z Gliwic
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:08

To kolega da im kolejne ,60 mln pln na te badania?

Ciekawy
wtorek, 26 maja 2020, 10:48

A uważasz, że nie warto?

ww
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:54

Czy my czasem nie mieliśmy robić jakiejś LOARY i po wielkiej fecie medialnej zrobiliśmy jedną sztukę.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:51

Jak połączyć koncepcję Loary z C-RAM

gg
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:53

Loara2? Kto wrzucil Loare 1 do Kosza?

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:47

Loara plus C-RAM

Ciekawy
czwartek, 28 maja 2020, 22:52

A jak to zrobiono, że jedno działko na przyczepie jakoś ją ma?

mc.
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:41

Tytuł artykułu powinien brzmieć: Wojsko zastanawia i przeprowadzi wieloletnie analizy przed ewentualnym zakupem następców Szyłki

Sky
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:40

Eh... przypomnę, że historia sięga jeszcze uchwały z 2013 roku "Priorytetowe Zadania Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w ramach programów operacyjnych" która została uchylona przez obecnych "włodarzy" w październiku 2017. Cel słuszny i po doświadczeniach z Ukrainy C-RAM dla wojsk pancernych jest absolutnie niezbędny, jednak pamiętałbym, że to jest odgrzewanie starego kotleta który już dawno powinien być zrobiony. Włodarze na nowogrodzkiej najpierw ubili plan, a później go wskrzeszają grając bohaterów. Widać to są jedyne dobre wieści jakie możemy usłyszeć w tych czasach, po tym jak umoczyli prawie wszystkie ważne programy modernizacyjne.

Sierżant
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:34

Poparda na Rosomaka. Proste i łatwe w wykonaniu.

Stefan 1
wtorek, 26 maja 2020, 17:08

Szyłki nie zastąpi. Potrzebny jest jeszcze efektor tańszy w użyciu. Obecnie taniej wychodzi artyleria lufowa. Rozwiązaniem byłoby spięcie w system SONA wszystkich efektorów nadających się do obrony przeciwlotniczej. Konieczne jest jednak zamontowanie SKO z automatyczną łącznością cyfrową na każdym takim efektorze. Zatem armata na KTO czy BWP, ZSSW, ZMU stanowiłyby część systemu, do którego również artyleria "typowo" przeciwlotnicza byłaby pidpięta. Nawet karabiny maszynowe na ZMU się do tego nadają, pomimo niewielkiego zasięgu. Przy odpowiednim SKO nawet ciężka artyleria lufowa może być wykorzystana w tym systemie. Konieczne są jednak: bezpieczna łączność i programowalna amunicja. Już obecne wieże na Rosomakach, choć dojść powolne, pozwalają na przeciwlotnicze użycie armat 30mm. ZSSW-30 daje dużo większe możliwości użycia tej samej armaty, ze względu na napędy wieży i podniesienie lufy. Docelowa możliwość użycia armaty 40mm pozwala uznać tę wieżę za perspektywiczną do wykorzystania jednocześnie jako uzupełnienie OPL. Nawet armarohaubice 155mm można wykorzystać do obrony przeciwko obiektom poruszającym się po przewidywalnej trajektorii. Wystarczy "tylko" ustalić czas i punkt w przestrzeni, w którym ma nastąpić detonacja pocisku odłankowego. Oczywiście pocisk rozcalajacy się przed celem i z korekcją kierunku lotu byłby efektywniejszy. Jestem zwolennikiem saturacji systemów. Nie popieram Pacyra, Loary czy jej tureckiego odpowiednika. Optuję za rozłożeniem efektorów na oddzielne (lżejsze i tańsze) podwozia, automatyzacją i zmniejszeniem liczebności obsług, zwiększeniem celności armat i skuteczności amunicji. Pakowanie Poprada na Rosomaka do tych opcji nie pasuje, bo podwozie KTO jest za drogie. Nawet gdyby był to Poprad potrojony, bo wystrzelenie jednocześnie 12 Piorunów nie wydaje się ani tanie, ani sensowne. Posadowienie na Rosomaku gotowych do startu czterech rakiet krótkiego zasięgu (i czterech w zapasie) już jednak sens ma, bo są cięższe od rakiet bardzo krótkiego zasięgu, do których Piorun należy. Nadto jestem przeciwny montowaniu na takich pojazdach radarów aktywnych. Wskazałbym na wykorzystanie urządzeń pasywnych. Reflektory radarowe, jeśli już, to tanie, rozstawne lub na przyczepkach.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:32

Poprady na Rosomakach powinny być zamiast ZU23 w brygadach zmotoryzowanych.

poniedziałek, 25 maja 2020, 16:21

I dość marna prowizja wyjdzie....

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:59

Niestety brak C-RAM.

asf
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:29

Trzymam kciuki, aby MON jak najszybciej złożył zamówienie a w/w system w polskim przemyśle...

Gts
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:49

Jak najszybciej, według ogarniętych w temacie ludzi, to będzie za 10 lat.

Imperial Palace
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:43

Pojechałeś z tym sarkazmem.

Kóma
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:26

Ciekawi mnie, jak długo jeszcze Defence24 karmić będzie swoich czytelników artykułami o chorych i nierealnych wizjach polskich decydentów w tematach uzbrajania polskiego wojska? Zajmijcie się w końcu konstruktywną krytyką, co w tej dziedzinie wyrabiają politycy, bo doprawdy niepodległość Polski jest mocno zagrożona....

Ślązak
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:56

Bardzo dużo racji

Alchemik
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:06

Zaglądam na Defence24 już od lat i akurat konstruktywnej krytyki jest tu sporo, nie mylić z agitacją polityczną i biadoleniem jaki to dany rząd jest zły i niedobry. Takich informacji poszukaj sobie na innych portalach, jest tam tego pełno, do wyboru do koloru i doprawdy nie potrzeba dodatkowo publikować tego na tej stronie. Defence24, to przede wszystkim portal o tematyce uzbrojenia, przemysłu zbrojeniowego, obronności itp. i chociaż te kwestie są oczywiście powiązane z polityką to nie potrzeba tu nikomu do szczęścia, aby przy okazji ktoś uprawiał tu politykę. P.S. Żadna z opisanych w tym artykule koncepcji dotyczących możliwości polskiego przemysłu zbrojeniowego nie jest nierealna i każdy zorientowany chociaż trochę w temacie wie, że problem leży w innym miejscu…

Sky
wtorek, 26 maja 2020, 13:49

Agitacja też była, wystarczy poczytać sobie ton wypowiedzi z początku kadencji. Nie myl biadolenia z krytyką. Polityka ma ogromny wpływ na zdolności obronne, zawsze miała, nie wiem skąd to unikanie

Sky
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:49

Teraz to jeszcze nie jest źle. Przypomnę tylko co się działo w 2016 i 2017. Wtedy to było opiewanie ludzi u koryta niczym na TVP.

rED
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:42

Jak to przecież UE nas obroni? Czy nie tym zachęcano nas do głosowania w referendum akcesyjnym?

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:22

Co ma UE do naszych gwarancji obronnych w sensie militarnym?

mobilnyPL
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:15

Popieram. Podwozie gąsienicowe z 35mm i rakietam piorun. Brawo i oby wyszło

czytelnik D24
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:19

Co za bzdura. A gdzie C-RAM? Rakietami Piorun chcesz strzelać do pocisków artyleryjskich i moździerzowych oraz innych rakiet wystrzeliwanych przez wrogą artylerię rakietową? Powodzenia.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 10:54

Kiedy do ciebie wreszcie dotrze, że 35 mm się do tego nadaje i robi to znacznie taniej niż rakiety? Policz sobie ile kosztuje granat moździerzowy. Później policz ile kosztuje rakieta. Na koniec pomyśl ile potencjalny przeciwnik może mieć grantów moździerzowy a ile ty możesz mieć takich rakiet.

czytelnik D24
środa, 27 maja 2020, 15:27

Liczenie na poziomie pani w sklepie to się jednak tutaj nie sprawdzi bo koszt zniszczonej przez tanie granaty infrastruktury liczy się już w milionach. Porównałeś potencjalne straty wynikające z dziur w obronie które to z kolei wynikają z faktu że działko jest zajęte jednym celem dopóki nie nastąpi trafienie? Ile celów zestrzeli amunicja programowalna zanim się wyczerpie? Rakiety możesz puścić hurtem do iluś celów na raz i to z jednego tylko zestawu. Tak działa Iron Dome. Co prawda nie jest to system samobieżny ale gdyby Żydzi postawili sobie C-RAMy oparte na działkach to Izraelskie miasta wyglądałyby jak sito.

czwartek, 28 maja 2020, 22:53

Od chronienia infrastruktury służą inne zabawki.

plusik
wtorek, 26 maja 2020, 00:01

Jasne. Wystrzelą salwe a ty chcesz ją wystrzelac. Powodzenia

mobilnyPL
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:19

Nie ja tylko głośno myślę nad czymś co może realnie wejść do służby a jak znam życie uwalą im bardziej zaawansowane tym większa szansa ze uwalą

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:16

Właśnie chodzi o to, że wymagania co do systemu wzajemnie się wykluczają.

Name
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:14

Rosomak przeciwlotniczy jaką dostałby nazwę?

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:10

Tylko w MONie mogą wymyślić dosyć oryginalny kryptonim.

www
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:04

Gluton :)

Blob
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:22

Kameleon

orel
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:07

Może od tej ryby co z podwody pluje stracajc muchy z krzaków :)

Chubaca
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:46

KTO Bocian

Adam
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:12

Wyciągnąć z szuflady LOARĘ na koreańskim podwoziu, wstawić nowoczesną elektronikę i radary dodać rakiety PIORUN 2 i załatwione.

Edi
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:27

Piorun 2 nie ma zdolności C-RAM

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:01

Nie musi być na koreańskim. Jest Rosiek. Jak za małe, to jest rodzimy Hipopotam.

Ślązak
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:09

Loara 2? - oby tym razem nie zmarnowano czasu i pieniedzy jak poprzednio.

Lewy
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:39

Dlaczego uważasz ze zmarnowano czas i pieniądze? Te prace posunęły nas do przodu a na ich wynikach i zdobytym doświadczeniu powstała hydra a nasi maja zdobyte kompetencje aby zaoferować swoje rozwiązanie. Masz racje projekt porzucono po zakupie jednej Loary ale know how mamy teraz.

Ślązak
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:03

Właśnie dlatego że projekt porzuco a zdobyty know how na nic konkretnego się nie przełożył

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:18

Się przełożył. Na Trytona i działko na przyczepie. Zmarnowano by to całkowicie gdyby nie MW.

Ślązak
środa, 27 maja 2020, 14:36

Ile tych Trytonów jest w tej chwili ile jest planowanych do wdrożenia chyba 3 sztuk? Działko 35 mm na przyczepie super, gdyby to nie było takie straszne może byłoby.i śmieszne

Marek
środa, 27 maja 2020, 16:53

Nie do wszystkiego potrzebne jest samobieżne. Poza tym przyczepa, przyczepą. Działko na niej jest częścią systemu.

Asd
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:58

Do tego ludzie nad tym pracujący pewnie już odeszli o doświadczenie oraz wiedzę zabrali ze sobą. Należy zakladać, że jeśli projekt przestaje być prowadzony, a ludzi deleguje się do innych zadań to po 10 latach trzeba zaczynać od zera. Amerykanie porzucili F-22 w 2014r, już po 5 latach okazało się, że produkcji wznowić się nie da - koszty, brak dokumentacji, narzędzi, firm i ludzi mimo iż miały być. Tylko laikowi może się zdawać, że wiecznie można wracać do porzuconych projektów. Są przypadki, że program się wysypuje po odejściu choćby jednej osoby, od razu i dziękuje, żadna dokumentacja nie pomoże.

ffhk
środa, 27 maja 2020, 12:47

W 2016r. jeszcze byli a i teraz są.

Riki
wtorek, 26 maja 2020, 10:04

Gdzie posypał się program po odejściu jednej osoby? Konkretnie?

Riki
wtorek, 26 maja 2020, 10:04

Gdzie posypał się program po odejściu jednej osoby? Konkretnie?

Szarik
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:07

Amerykański system IM-SHORAD na Strykerze zapewnia obronę plotn. na krótkim dystansie i chroni tylko przed dronami lub wiropłatami w zawisie , a Polska potrzebuje obrony przed ostrzałem rakietowym i moździerzowym , którą może zapewnić wóz bojowy w rodzaju tureckiego KORKUTA. KORKUT ma wieżę z dwoma zamontowanymi obok siebie działami 35 mm oraz radarem kierowania ogniem , umieszczonych na lekkim podwoziu ACV-30. Drugi wóz ACV-30 z tego systemu ma tylko radar o zasięgu 70 km. Taka wieża mogłaby być montowana na różnych podwoziach czyli zarówno na Rosomakach jak i Borsukach a nawet wcześniej na Opalach lub LPG! Drugim systemem byłby MRAP z rakietami plotn. o zasięgu 10-15 km. Taka obrona plotn. dobrze chroniłaby wojska operacyjne.

Marek
wtorek, 26 maja 2020, 11:12

Korkut to doskonały przykład, że zestaw można zrobić bez rewolwerówki, bazując na dwóch klasycznych 35 mm. Jak masz odpowiednie podwozie, a my mamy takie to można dołożyć rakiety.

Adam
poniedziałek, 25 maja 2020, 20:28

Coś jak mobilny Iron Dome

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 00:03

Dokładnie coś takiego według specyfikacji. Chyba tylko zbyt mało realne.

Paweł P.
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:43

Taka "Pilica" w tym powinna być, to napewno. A nawet dwie. Niezależne.

Orthodox
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:58

23 to archaizm.

SAS
poniedziałek, 25 maja 2020, 14:06

Czy autor rozumie, że dialog techniczny nie jest równoważny z chęcią zakupu, bo jak sama nazwa wskazuje jest to sondowanie dostępnych produktów i ewentualne dopasowanie do oczekiwań wojska, ale nie ma gwarancji że takie produkty w zasadzie istnieją?

Alchemik
poniedziałek, 25 maja 2020, 16:09

Autor rozumie i właśnie to, między innymi, zawarł w swoim artykule, wystarczy go przeczytać w całości.

SAS
poniedziałek, 25 maja 2020, 17:19

Ja szczególnie widzę szumne nagłówki, że wojsko kupi, a poniżej szydercze komentarze, które poddają tą założoną z góry tezę w wątpliwość. Pewne jest jedno: nie wiadomo czy kupi, bo jeszcze nie ma takiego zamiaru.

Orthodox
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:55

Nawet nie ma czegoś takiego, co chce kupić.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:23

Tak czy siak dawno przed dialogiem wiadomo było, że w naszej sytuacji tego typu zestaw musi kupić. Pytanie co kupi, kiedy i od kogo. Taki zestaw leży w naszej możliwościach. Świństwem byłby więc zakup z zagranicy.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 15:48

A jak to się ma do wymagań zwalczania pocisków artyleryjskich?

Marek
środa, 27 maja 2020, 13:59

Zależy jakich. Nasz system o kalibrze 35 mm radzi sobie z celami poruszającymi się z prędkością do 600 m/s. Poza tym prędkość początkowa pocisku artyleryjskiego różni się co nieco od prędkości, którą taki pocisk ma jak przeleci ładnych parę kilometrów. Jasne, że nie będzie radził sobie z czołgowym 122 mm. Ale taki zestaw nie od tego jest.

Leon zawodowiec
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:50

O proszę następny Anders Noc zctego nie będzie To wydmuszka INSPEKTORATU UZBROJONIA ZAKŁAD?

Sky
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:52

Poczytaj sobie - https://www.defence24.pl/bezzalogowa-wieza-rosomaka-obraz-wyzwan-dla-polskiego-przemyslu - i wróć do mnie z informacją, czy nadal myślisz, że budowa Andersa przez Polską zbrojeniówkę to dobry pomysł.

Marek
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:42

Anders to nie był czołg, tylko zrobiony za grosze pomysł na podwozie. Dziś wyewoluował i nazywa się UMPG z możliwością zastosowania zawieszenia hydropneumatycznego do 49 ton. Bez ZSSW-30, Andersa i tego co opracowano celem modernizacji T-72 Włosi nawet by nie pomyśleli, żeby robić z nami nowy czołg skromniutko godząc się na to, że to my mamy być wiodącym partnerem w projekcie. Coś jeszcze trzeba tłumaczyć?

Tomasz33
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:33

Zakład że będzie? I jak już podpiszą konkretny kontrakt w rodzimej zbrojeniówce lub za granicą, to gdzie będzie można prosić o sprostowanie i odebranie wygranej? Założyć trzeba się o coś.

Orthodox
poniedziałek, 25 maja 2020, 23:50

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że sam dialog będzie trwał przynajmniej z 5 lat i ze względu na wymagania nie musi się skończyć pozytywnie.

Tomasz33
wtorek, 26 maja 2020, 10:55

Ile tych dolarów, muszę wiedzieć o co się zakładamy:)? A tak na poważnie to przez ten czas władza może się zmienić, i owszem mogą zmienić plany, ale równie dobrze spowodować że program przyspieszy. MON nie robi analizy po to żeby zrobić, a ludzie później im wytykali że ciągnie się to w nieskończoność. To chyba oczywiste.

Orthodox
wtorek, 26 maja 2020, 15:37

Bardziej chodzi mi o wymagania, praktycznie nie możliwe do połączenia.

Dziewiątka
poniedziałek, 25 maja 2020, 15:23

Też tak myślę

Pampers
poniedziałek, 25 maja 2020, 13:46

Loara 2. !!!!!!!!!!!

Tweets Defence24