Wielka Brytania stawia na rozproszoną "flotę kontenerową" [ANALIZA]

26 września 2021, 07:26
Zdj kontenerowiec 2
Wprowadzenie w życie idei „kontenerowej floty rozproszonej” może spowodować, że każdy statek przystosowany do transportu kontenerów trzeba będzie traktować jako okręt rakietowy. Fot. M.Dura
Reklama

Wielka Brytania rozważa zmianę charakteru swojej marynarki wojennej poprzez rozśrodkowanie systemów obserwacji technicznej i systemów uzbrojenia oraz wprowadzanie bardziej elastycznych okrętów, zdolnych do szybkiego zmieniania swojego charakteru w zależności od stawianych przed nimi zadań. Pomóc w tym mają kontenery zadaniowe PODS, które łatwo i szybko będzie można rozmieścić na różnego rodzaju nawodnych jednostkach pływających – w tym również bezzałogowych.

Brytyjczycy uznali, że ich marynarka wojenna w obecnym kształcie może nie być w stanie utrzymywać przewagi technologicznej w nadchodzących dziesięcioleciach. W ten sposób Wielka Brytania w pewnym sensie zaczyna się przyznawać, że nie jest już w stanie dłużej pełnić roli „klasycznej” potęgi morskiej, ponieważ takie kraje jak Rosja i Chiny inwestują zbyt dużo w swoje marynarki wojenne. Dlatego brytyjscy specjaliści coraz głośniej mówią, że nie można w przyszłości utrzymywać przewagi technologicznej i realizować w dalszym ciągu polityki odstraszania za pomocą groźby całkowitego pokonania przenika lub jego zniszczenia.

Zamiast tego proponuje się w taki sposób organizować siły, aby politykę odstraszania realizować przez zdobycie umiejętności prowadzenia operacji poniżej poziomu konfliktu lub poprzez doprowadzenie do takich kosztów ewentualnych operacji wojskowych, których przeciwnik nie mógłby zaakceptować przez dłuższy okres czasu. W czasie międzynarodowych targów uzbrojenia DSEI 2021 w Londynie dyrektor ds. rozwoju Royal Navy kontradmirał James Parkin wyjaśnił, że ta przewaga może zostać uzyskana dzięki podejściu określanemu jako „system-systemów”, w którym sensory, systemy dowodzenia i efektory są rozśrodkowane na bardzo wielu platformach w taki sposób, by realizowały one swoje zadania i jednocześnie były mniej podatne na atak.

image
Polski kuter transportowy „852” projektu 716 – doskonały przykład okrętu, który mając odpowiednie miejsce na pokładzie, z łatwością mógłby się stać pływającą wyrzutnią i elementem „kontenerowej floty rozproszonej”. Fot. M.Dura

Wymaga to wprowadzenia głębokich zmian w siłach morskich, w sposobie ich budowania, modernizowania, szkolenia i wykorzystania. Końcowym efektem takiej metamorfozy ma być marynarka wojenna bardziej „rozproszona” i zdolna do szybkiego przeobrażenia się, zależnie od dowolnie zmieniającej się sytuacji. Jednym z rozwiązań, które mają do tego doprowadzić jest program budowy Autonomicznej Floty Przyszłości (Future Autonomous Fleet), która w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat może całkowicie zmienić charakter Royal Navy.

Spośród innych, często rewolucyjnych projektów, które są brane pod uwagę w całych brytyjskich siłach zbrojnych wymienia się mi.in.: bezzałogowe statki powietrzne wystrzelone w razie potrzeby do stratosfery; bezzałogowe szybkie okręty nawodne, które przenosiłyby mniejsze, szybkie, szturmowe drony nawodne, „ekologiczne” lotniskowce napędzane biopaliwami i energią odnawialną, podwodne jednostki transportowe „przewożące wszystko: od amunicji po żywność, jak również znajdujący się w centrum tej floty podwodny okręt dowodzenia. W wielkiej Brytanii analizuje się także pomysł zwiększenia „wykorzystania sztucznej inteligencji do wspomagania planowania misji na niskich szczeblach dowodzenia”.

image
Bezzałogowy okręt nawodny „Seahawk” podczas prób prowadzonych na Pacyfiku w kwietniu 2021 roku. Fot. U.S. Navy/Shannon RenfroeDobrze nadająca się do transportu wyposażenia kontenerowego cywilna jednostka do zabezpieczenia morskich platform wiertniczych NAWC 38 typu Ranger (zdjęcie z 30 kwietnia 2012roku). Fot. U.S. Navy/William Jamieson)

PODS – brytyjskie moduły zadaniowe

W czasie międzynarodowych targów uzbrojenia DSEI 2021 w Londynie Brytyjczycy zwrócili szczególną uwagę na jeden z programów, który, chociaż jest uznawany za „wizję futurystyczną” i formalnie jest w fazie koncepcyjnej, to znajduje się „na dobrej drodze do realizacji”. Opisał go brygadier John Read, zastępca dyrektora ds. rozwoju Royal Navy, który zwrócił uwagę, że zdolność do odstraszania i przewagę można osiągnąć poprzez powszechne wprowadzanie do Royal Navy przenośnych, wymiennych systemów operacyjnych PODS (Persistent Operational Deployment Systems). Mają być one budowane zgodnie z ideą modułów zadaniowych, jaką od kilkunastu lat próbuje się urzeczywistnić w US Navy (przede wszystkim na okrętach do działań przybrzeżnych LCS typu Freedom i Independence).

PODS to wymienne moduły, które można zamontować we flocie nawodnej. Podobnie jak w przypadku standardowego kontenera, PODS-y tworzą ideę okrętu wyposażanego według zasady podłącz się i walcz” [„plug and play”] i pozwolą okrętom Royal Navy wszystkich rozmiarów na większą elastyczność i wszechstronność w działaniu po ich wysłaniu na misję.

Komunikat prasowy Royal Navy z 12 września 2021 roku

Propozycja przedstawiona przez Royal Navy oznaczałaby całkowitą zmianę w dotychczasowym sposobie budowania okrętów. Wyposażenie specjalistyczne wprowadzane na nawodne jednostki pływające byłoby bowiem dostarczane głównie w standardowych kontenerach, które miałyby posiadać jedynie w odpowiednim miejscu łącza do podłączenia systemów zasilania, informatycznych i antenowych. Okręty zaczęłyby więc przypominać cywilne kontenerowce, których ładunek może być zmieniony w każdym momencie i nie tylko w porcie.

image
Duński okręt patrolowy HDMS „Thetis” z założenia był przygotowany do zmiany charakteru wykonywanych zadań poprzez dokładanie standardowych kontenerów z wyposażeniem. Fot. M.Dura

Konteneryzacja wyposażenia pozwala bowiem na jego transportowanie również za pomocą innych jednostek pływających i statków powietrznych – w tym systemów bezzałogowych. Co więcej, działanie według zasady „plug and play” daje możliwość uzupełniania tego wyposażenia również na morzu, bez konieczności zawijania do portów (wystarczy tylko „położyć” PODS w odpowiednim miejscu na pokładzie).

Prace nad tą ideą w Royal Navy już się rozpoczęły. Jak dotąd zamówiono w 2021 roku pięć eksperymentalnych modułów, nie zdradzając jednak, do jakich zadań mają być one przeznaczone. W oficjalnym komunikacie wskazano jedynie, że Royal Navy kupi w tym roku pięć PODS-ów do eksperymentów, które mają posłużyć do badania wszystkiego: od „autonomicznych łodzi do obserwacji i rozpoznania, dronów quadkopterów do dostarczania zaopatrzenia, pomocy humanitarnej, sprzętu ratunkowego lub medycznego”. Plany zakładają również sprawdzenie przydatności PODS-ów do szybkiego wprowadzenia specjalistycznej „sali medycznej dla personelu działającego na morzu” lub centrum kontroli operacji brytyjskiej piechoty morskiej (Royal Marines).

Powszechne wprowadzenie kontenerowego wyposażenia wojskowego ma pozwolić na działanie marynarki wojennej jako „system – systemów”, w którym wszystkie systemy uzbrojenia i sensory będą rozrzucone na bardzo wielu, różnorodnych platformach, ale jednocześnie będą dostępne do wykorzystania dla dowolnego użytkownika – najlepiej usytuowanego w odniesieniu do przeciwnika.

image
Przygotowany dla okrętów Royal Navy projekt kontenerowego stanowiska dowodzenia. Fot. Royal Navy

Według brygadiera Reada zwiększyłoby to skuteczność działania floty, dodatkowo czyniąc ją bardziej zdolną do przetrwania. Przy odpowiednio dużym rozśrodkowaniu, stracenie jednej lub kilku platform nie wpłynęłoby bowiem na możliwości całego systemu, który nadal zachowałby zdolność do wykrywania i niszczenia przeciwnika. Sama idea jest więc pomysłem podobnym do tego, jaki jest wprowadzany w amerykańskiej marynarce wojennej w ramach projektu Overmatch.

Read zaznaczył jednak przy tym, że brytyjska marynarka wojenna musi wcześniej określić, które zdolności są „stare, obecne i nowe”, a później pozbyć się tych „starych”, aby uwolnić fundusze na nowe technologie. Royal Navy musi dodatkowo „poprawić swoją architekturę danych i zbudować cyfrowy ekosystem, który mógłby połączyć w sieć wszystkie, rozśrodkowane na obszarze operacyjnym: sensory, broń i narzędzia decyzyjne pozwalające na prowadzenie działań wojennych”.

Reklama
Reklama

Początkowe działania mają polegać m.in. na opracowaniu odpowiedniego formatu danych, który usprawniłby połączenie wielu rozproszonych platform, zapewniając dodatkowo jak najmniejsze opóźnienia (niezbędne szczególnie w odniesieniu do wykrywanych celów powietrznych). Trzeba również zwiększyć bezpieczeństwo tego „cyfrowego ekosystemu”, które może być zaatakowany nie za pomocą pocisków i rakiet, ale poprzez równie groźny cyberatak.

image
Bezzałogowe pojazdy podwodne mają być transportowane i przechowywane a pokładzie okrętów tylko w kontenerach. Fot. Royal Nany

UKNEST – nowe źródło pomysłów koncepcyjnych w Royal Navy

Pomysł utworzenia rozproszonej floty kontenerowych jednostek pływających wcale nie wypłynął od oficerów Royal Navy, ale od młodych inżynierów z organizacji UKNEST (UK Naval Engineering Science and Technology). Organizacja ta jest specyficznym forum promującym „inżynierię, naukę i technologię głównie na rzecz brytyjskiej marynarki wojennej”. Dlatego działający tam specjaliści skupiają się na tematach, które są ważne z punktu widzenia ministerstwa obrony i przemysłu Wielkiej Brytanii.

Dając wolną rękę (a właściwie umysł) młodym inżynierom uzyskano dostęp do idei, które często wymykają się ze standardów obowiązujących we współczesnych siłach morskich na świecie, ale mogą być zgodne z tym, co będzie potrzebne za kilkadziesiąt lat. W ten sposób Royal Navy chce pozostać w czołówce jeżeli chodzi o technologie morskie, sprostać przyszłym zagrożeniom oraz utrzymać przewagę konkurencyjną.

„Wspólny charakter projektu, w połączeniu z tym, że nie ograniczamy się do omawianych pomysłów i technologii, naprawdę pomógł nam oprzeć naszą koncepcję na technologiach, które naszym zdaniem będą kluczem do innowacji w nadchodzących dziesięcioleciach… Sesje były naprawdę interesujące i wspaniale było zobaczyć wszystkie projekty koncepcyjne w końcu prezentowane dla starszych oficerów Royal Navy… To było zachęcające, że projekty miały pewne podobne cechy, a grupy przewidziały podobne technologie wykorzystywane przez przyszłą flotę. Mamy nadzieję, że niektóre z naszych pomysłów zostaną włączone do przyszłych platform”.

Fiona McIntosh – inżynier z UKNEST

Młodzi naukowcy z UKNEST zostali podzieleniu na różne grupy, które zupełnie oddzielnie pracowały nad nowymi koncepcjami wyposażania i organizowana brytyjskich sił morskich. Co ciekawe poszczególne grupy bardzo często przewidywały wprowadzenie tych samych technologii i rozwiązań – w tym również idei „rozproszonej floty kontenerowej”.

image
Kontenerowe wyposażenie ma być montowane również na „klasycznych” okrętach nawodnych Roal Navy. Fot. Royal Navy

Rozproszona flota kontenerowa – tylko koncepcja czy realna przyszłość?

Pomysł budowy rozproszonej floty kontenerowej został ostatecznie zauważony i doceniony przez specjalistów Royal Navy, tym bardziej że w jakiś sposób łączy się on z innymi projektami już realizowanymi w brytyjskiej marynarce wojennej. Modułowe wyposażenie już jest bowiem rdzeniem programu budowy przyszłych sił przeciwminowych Royal Navy.

Program ten przewiduje wymianę do 2031 roku wszystkie brytyjskich niszczycieli min na zdalnie sterowane lub autonomiczne systemy przeciwminowe, zainstalowane na niewielkich, bezzałogowych, motorowych jednostkach pływających. Rozwiązania realizowane jak na razie w ramach trzech programów WILTON, SWEEP i MCMM, mają działać w oparciu o brzeg, być dowożone do miejsca działań drogami lądowymi lub dostarczane do akwenu operacyjnego z wykorzystaniem niespecjalistycznych jednostek pływających, posiadających jedynie odpowiednie miejsce na pokładzie (w tym fregaty, pełnomorskie okręty patrolowe lub nawet odpowiednio przystosowane statki cywilne).

W ten sam sposób w Royal Navy planuje się również realizować w przyszłości zadania hydrograficzne i idąc za pomysłami z UKNEST, być może będą realizowane misje typowo bojowe (zwalczanie celów powietrznych, nawodnych i podwodnych). Jest to tym bardziej prawdopodobne, że za oceanem Brytyjczycy mają przykład już realizowanego w ten sposób projektu „Floty Duchów” (Ghost Fleet Overlord).

Amerykanie przygotowują się w nim do potencjalnego wprowadzenia dużej grupy niespecjalizowanych jednostek pływających, które realizowałyby zadanie bojowe skrycie, bez załóg i sterowane zdalnie, z dużej odległości. Poszczególne platformy nawodne mają być przygotowane do przenoszenia wyposażenia i uzbrojenia w kontenerach, dzięki czemu istnieje możliwość dowolnego zmieniania przeznaczenia konkretnego okrętu w zależności od potrzeb w danym miejscu i danym czasie. Co więcej, w całej tej idei nie zakłada się budowy okrętów wszechstronnych, ale również wielu mniejszych i o wiele tańszych platform przygotowanych tylko do tych misji, jakie posiadają przenoszone przez nie kontenery z wyposażeniem i uzbrojeniem.

image
Jedna z wielu konfiguracji modułu PODS. Fot. Royal Navy

Wokół amerykańskiego wybrzeża mogą się więc pojawić „pływające wyrzutnie”, które przez odpowiednie rozśrodkowanie będą praktycznie nie do zniszczenia. Amerykanie pokazali przy tej okazji, że w standardowym kontenerze można bez problemu zainstalować nawet systemy startowe dla wyrafinowanych, jeżeli chodzi o procedury, rakiet SM-6. Są to bowiem pociski, do których trzeba dostarczyć dane o celach praktycznie w czasie rzeczywistym, lub później, już w trakcie lotu.

W ten sposób istnieje możliwość np. łatwego rozbudowania tarczy antyrakietowej BMD (Ballistic Missile Defense), ponieważ rakiety SM-6 są przeznaczone nie tylko do zwalczania „klasycznych” celów powietrznych (samoloty, śmigłowce i rakiety manewrujące), ale również do przechwytywania pocisków balistycznych w końcowej fazie lotu (a więc również rakiet hipersonicznych), do rażenia celów lądowych oraz atakowania poruszających się obiektów nawodnych. Zadanie te może być realizowane również na dużych odległościach, nawet wtedy, gdy okręt z wyrzutnią sam nie widzi celu (z powodu horyzontu), przekazując kierowanie pociskiem innej platformie.

Uzbrojenie to więc mieści się doskonale w koncepcji rozproszonej floty kontenerowej, podobnie jak testowane w US Navy moduły z rakietami przeciwokrętowymi NSM. Teoretycznie sprawa jest w miarę prosta, ponieważ właściwie większość prototypowego wyposażenia dla amerykańskich sił zbrojnych umieszcza się właśnie w kontenerach. Ułatwia to transport i montaż systemu do badań, prowadzonych często w różnych miejscach i na różnych platformach. Tak było np. z laserowym system uzbrojenia LaWS, które trzeba było przystosować do badań na co najmniej kilku typach jednostek pływających.

To, co wcześniej usprawniało proces badawczo-rozwojowy ma teraz być zasadą, również w przypadku gotowych urządzeń. I nie chodzi jedynie o zalety transportowe kontenerów, ale również o kamuflaż wyposażenia, który przed uruchomieniem jest trudne do wykrycia przez przeciwnika. W ten sposób każdy kontener rozmieszczony na lądzie czy jednostce pływającej musi być traktowany jako potencjalny system uzbrojenia, czekający jedynie na aktywację.

W przypadku Stanów Zjednoczonych myśli się o rozmieszczeniu różnego rodzaju skonteneryzowanych wyrzutni i sensorów na obszarach obejmujących nawet tysiące kilometrów tworząc w ten sposób swoistą „sieć zabijania” („kill-web”). Z kolei Brytyjczycy analizują na razie użycie kontenerów zadaniowych PODS na jednostkach pływających. Jednak rozszerzenie tej idei o „ląd” nie będzie już żadnym problemem. Tym bardziej że kontenery z wyrzutniami umieszczone na naziemnych platformach mobilnych są praktycznie nie do wykrycia (w odróżnieniu od jednostek pływających), działając całkowicie pasywnie (z zasady otrzymując dane o celach z zewnętrznych sensorów).

image
Posiadający miejsce na kontenery okręt ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” bardzo dobrze wpisywałby się w brytyjską ideę „kontenerowej floty rozproszonej”. Fot. M.Dura

Zupełnie inaczej jest w przypadku „standardowych” okrętów, na których sensory i efektory są skupione w jednym miejscu. Ma to oczywiście swoje zalety, ale jednocześnie w skutecznym ataku pozwala wyeliminować praktycznie cały system (z kilkudziesięcioma wyrzutniami i kilkusetosobową załogą). W przypadku zniszczenia „pływających wyrzutni” nie zginie nikt, a z „systemu systemów” ubędzie od 8 do 16 rakiet.

Szybkość i rozmach wdrażania koncepcji „rozproszonej floty kontenerowej” będą jednak całkowicie uzależniony od sukcesów w pracach nad bezpieczną siecią dowodzenia i wymiany danych („cyfrowym ekosystemem”). Bez jej opracowania nie ma szans, by coś mogło zastąpić w Royal Navy takie okręty jak niszczyciele i fregaty.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 97
Reklama
Andrettoni
czwartek, 30 września 2021, 17:25

I tylko kierowców brak...

realista
wtorek, 28 września 2021, 21:09

Wprost,. Brak ludzi. USN od lat ma możliwość za służbę (mogą się zaciągnąć fachowcy nie obywatele,nawet nie rezydenci USA!, wiedzieliście o tym? pewnie nie) dostać zieloną kartę, a nawet w szczególnych przypadkach obywatelstwo. UK nie jest wyjątkiem. Rynek cywilny oferuje nielicznym prawdziwym fachowcom naprawdę spore pieniądze. Kapitan albo chief w dobrej kompani może liczyć na 200-300 tys Euro netto rocznie. I firmową emeryturę po 15 latach pracy w firmie.

MiśBieluch
czwartek, 30 września 2021, 09:24

"chief" może dowodzić na mostku kuchni na gaz lub nawet prąd, i w wielu przypadkach zlecić część obowiązków souse chief.

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 27 września 2021, 10:04

Budowa składanego PC od lat jest używana z dużym sukcesem. Nie tylko wpływa na tańszy koszt komponentów, co na ich większą interoperacyjność. Ciekawe, że to zabrało aż 2 dekady, nim zawodowi wojskowi zauważyli łatwość z jaką są przewożone po świecie kontenery i zaczęli myśleć o tworzeniu konstrukcji broni, sprzętu i systemów broni w gabarytach kontenera. Przewóz środkami cywilnymi systemów rakietowych i wykorzystanie systemów rakietowych nawet na okrętach cywilnych, jeśli mnie pamięć nie myli zapoczątkowały jakieś rosyjskie firmy zbrojeniowe już 10 lat temu. Niestety do dziś dnia wspomnienie o czymkolwiek w produkcji polskiej Zbrojeniówki, że winno mieć "gabaryty kontenera" budzi ogromne zdziwienie, ma pełne niezrozumienie i wprawia w zakłopotanie polskich inżynierów. Czego uczą ich w tych polskich szkołach mechatroniki? Polowania na muchy w oknie armatą czarnoprochową? Brak fantazji, bezmyślne małpowanie licencyjne... czego więcej spodziewać się po nieszlachcie? Nic dziwnego, że zaorane konstrukcje Zbrojeniówki i to już na poziomie projektu, nie są hitem eksportowym do dziś dnia. Zatrudnili by w końcu w Zbrojeniówce polskiego słowiańskiego szlachcica, bo to klepanie blachy przez same ludowe klocki zakrawa na żenadę z PRL:u. Tam zawsze byli ludowi szlachcice też. Tylko się rozejrzeć lepiej po tych wiochach w Polsce.

MiśBieluch
czwartek, 30 września 2021, 09:37

Szlachta, szlachta słowiańska, a co to je hę, czyżbym przeoczył coś tak wielkiego aż jest to niewidzialne? Chcesz szlachty i magnaterii , masz koncerny, kartele i bogaczy, którzy mają wpływ na Świat ,a pomniejsi na rządzących państwami i miastami jak dzrzewiej bywało tylko po nowoczesnemu.

Piotr ze Szwecji
piątek, 1 października 2021, 00:16

Tak, chcę stanu nowej szlachty i chcę Polski zorganizowanej w podobny sposób jak Szwajcaria. To był pomysł ojca polskiego narodu Wincentego Kadłubka w 13 wieku podczas Rozbicia Dzielnicowego. Res Ti Tuta się to zwało. Sprawa nas wszystkich. Na starym medalu to może jeszcze gdzieś znajdziesz wyryte w miejsce Res Publica. Czego nie chcę, to tej arystokracji i magnaterii z PGR:ów, którzy często są na bakier z polskimi słowiańskimi obyczajami, czyli z polskością i dokładnie jak to piszesz, chrzanią nam świat pod nogami w najlepsze. Bo się opłaca. Bo władzę nad nami to daje. Tylko, że my Polacy wiemy lepiej, nie. My nie gęsi. Mamy za sobą nasz 1000 letni dorobek narodowy.

kaczkodan
środa, 29 września 2021, 04:03

Koncepcja ignoruje skuteczność systemów obrony bezpośredniej. Albo każdy kontenerowiec dostanie phalanxy i tym podobne graty, albo na dzień dobry dostajemy kilkukrotnie zwiększoną podatność.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 30 września 2021, 10:17

Co nas obchodzi każdy kontenerowiec, szczególnie ten strony wrogiej? Skąd ta nagła troska o statki wroga? ---------- Pomysł rosyjski z tego co rozumiem zakładał przewóz na neutralnym kontenerowcu paru kontenerów z niespodzianką w środku na tyły wroga. Po wyładunku Rosjanie mieli otrzymać dodatkowy punkt z którego jest przeprowadzony atak wielo-wektorowy, który przesyci obronę każdego okrętu wojennego. Szczególnie jeśli owa obrona nie ma 360 stopni pokrycia. Następnie ten filmik rosyjskiej firmy pokazywał podpłynięcie rosyjskich okrętów wojennych i rosyjskich statków z kontenerami na pokładzie (więc nie tylko kontenerowce) do brzegu na którym były już wcześniej wyładowane kontenery z radarami, komunikacją i rakietami i rozłożone w pozycjach bojowych. W odpowiedzi na zniszczenie okrętów była zorganizowana mobilizacja na tym lądzie. Rosjanie używając zmasowanego ataku rakietowego z morza i wybrzeża niszczyli koncentrację tych sił pancernych i zmechanizowanych. Wojna wygrana przez Rosję według filmu tej firmy. ---------- Co do gabarytów kontenera to może też kwestia ułatwienia logistyki? Dla przykładu Amerykanie testują od paru już dekad taką modułową formę uzbrojenia dla swoich "stealth" okrętów obrony wybrzeża. Nie wychodzi im to zawsze co prawda.

kaczkodan
czwartek, 14 października 2021, 11:13

Powinienem napisać "kontenerowiec", bo wciąż chodzi o specjalizowany nośnik uniwersalny. Ogólnie problemem jest to, że to kontenery z bronią i systemami są drogie a nie okręty które je przenoszą.

dim
poniedziałek, 27 września 2021, 05:54

Podpis pod pierwszą ilustracją: Wprowadzenie w życie idei „kontenerowej floty rozproszonej” może spowodować, że każdy statek przystosowany do transportu kontenerów trzeba będzie traktować jako okręt rakietowy. - i NIE DOTYCZY TO TYLKO STATKÓW.

AlS
niedziela, 26 września 2021, 18:44

Pomysł, jakkolwiek bazuje na rozwiązaniach innych krajów, to doskonale wpisuje się w specyfikę brytyjskich portów, zwłaszcza na wschodnim wybrzeżu. Angielskie i szkockie porty są w większości niewielkie, nieprzystosowane do obsługi jednostek o dużym tonażu, za to wyspecjalizowane w przeładunku niewielkich kontenerowców typu feeder, które obsługują ruch pomiędzy lokalnymi portami i transportowymi hubami w Rotterdamie i Antwerpii, oraz większymi w UK, w rodzaju Tilbury czy Felixtowe. Większość portów ma nabrzeża kontenerowe, ze specjalistycznymi urządzeniami do przeładunku tego medium. Wszystkie te porty mogą więc służyć w takiej koncepcji jako bazy morskie. Duża ilość portów sprawia, że nie da się ich łatwo wyłączyć za pomocą zmasowanego ataku, np. pociskami samosterującymi. Z całej tej koncepcji należałoby więc wyodrębnić właśnie ten aspekt. Zatem "nauka jest dla żuka" raczej dla Polski mało adekwatna. Ile mamy portów kontenerowych na naszym wybrzeżu poza Trójmiastem i Świnoujściem/Szczecinem? Dokładnie zero (proszę mnie poprawić jeśli się mylę), więc wdrożenie tej koncepcji niespecjalnie ma u nas sens. Za to ile mamy portów rybackich, umożliwiających zawinięcie do kanału wejściowego jednostek o długości 80-100m i zanurzeniu do 4 metrów? Około dziesięciu, rozmieszczonych na całym wybrzeżu. Do przeładowania wyrzutni VLS nie trzeba specjalistycznego nabrzeża, wystarczy ustawiony na kei dźwig samojezdny i wóz amunicyjny. Trzy 39 m3 cysterny podadzą bunkier i okręt po godzinie wychodzi ponownie w morze, a po kolejnej godzinie jest w rejonie patrolowania. Że tylko "małe i słabo uzbrojone" jednostki mogą spełniać taki wymóg? Uzbrojone na poziomie fregaty, izraelskie Sa'ar-6 spokojnie mogłyby zawinąć do awanportu w Ustce czy Darłowie. Dostosowujmy więc koncepcje do naszych realiów, a nie realia do koncepcji.

Tani
sobota, 2 października 2021, 22:25

Ja nie za bardzo kumam czym się podniecacie. To ruscy już dawno mają. Ja tu już to pisałem. Ruscy wszystkie systemy artyleryjskie mają zamaskowane jako standartowe samochody ciężarowe. Goście to ruscy mają już dawno Wy się śmiejecie z nich. Ale ten się śmieje... .

kaczkodan
środa, 29 września 2021, 04:06

Tylko po co wychodzić w to cholerne morze? W naszych warunkach najlepiej byłoby zakopać te kontenerowe wyrzutnie w mule w strefie przybrzeżnej - przez pół wybrzeża na dziesiątki kilometrów głębokość nie spada poniżej kilkunastu metrów. Do obrony mamy 2 duże aglomeracje portowe, reszta się nie liczy i może służyć jako wabiki do rakiet.

dim
niedziela, 26 września 2021, 21:41

@AIS A napisał Pan to z milczącym założeniem by granicy na Bugu bronić od strony morza. Ja patrzę inaczej: Kontenery i urządzenia do ich przeładunku są lub będą wkrótce absolutnie wszędzie. Kontenerów będzie/jest setki tysięcy i wojsko przesyłać może nimi, przy zachowaniu pewnych zasad chronienia informacji, co tylko zechce i dokąd tylko zechce, dla przeciwnika najzupełniej nieoczekiwanie. Ani też trasy kontenera, aby tylko z głową transportowanego, nie da się prześledzić. Wjechał do magazynu, około tej daty czy godziny wjechało tam i dziesiątki innych, wyjechał z (krytego) magazynu, jak i dziesiątki innych tego dnia czy tygodnia... Po drodze zmienił jeszcze i numery. Szukaj wiatru w polu... A propos to port przeładunkowy kontenerów powstanie wkrótce i w Elblągu. Tras morskich i lądowych.

AlS
poniedziałek, 27 września 2021, 04:35

Ależ skąd, kolego @dim. Ja w obronie granicy na Bugu widzę przede wszystkim dobrze uzbrojoną 18 Dywizję i wiele się na D24 naklepałem w klawiaturę w obronie zakupu czołgów Abrams, choć nie bez pewnych zastrzeżeń. Z tymi kontenerami to też może o przedni pomysł jest, ale po co od razu je ładować na okręty (i gdzie), albo rozważać celowość umieszczenia kontenera z rakietami.. pod pokładem ORP Czernicki. Jednak czy takie „dziesiątki” tych kontenerów podróżuje po Polsce? Raczej dominuje transport spaletyzowany, przewożony zestawami z naczepą, popularnie zwanych TIR-ami. Kontenery, owszem widzi się na naczepach, ale wcale nie tak często. Więc jeśli już chciałbym ukryć ładunki wojskowe, bardziej bym zainwestował w naczepy kryte plandeką. I ładnie je opisał, np Trans West, bo ktoś kto tą nazwę wymyślił musiał mieć niezłe poczucie humoru.

dim
poniedziałek, 27 września 2021, 15:52

@AIS Jakoś przywykłem już do widoku (w Polsce) masy kontenerów, wszak mieszkałem w Gdyni i to na tej górze, nad portem i rozjazdami PKP :) Może Pan mieć oczywiście rację, z tym że pod plandekę łatwo zajrzeć, tak czy owak stwierdzić, że jest za nią coś nietypowego. A kontener pozostaje sztywny, zaplombowany, nie ugryziesz, "Koniec !". Jasne, że można go też laparoskować kamerką :))))) Ale przy tym łatwo jest już zostać nakrytym (kontrola miejsc magazynowych kamerami itp)

Levi
niedziela, 26 września 2021, 23:37

Dimitris, odkrywasz kolo. Ekspedycje zawsze mialy kontenery. To do czego chca wrocic anglicy to okrety pulapki. Bron slabych. Niestety bron jednorazowa, zeby nie powiedziec dla samobojcow. Co innego doposazanie okretow.

dim
poniedziałek, 27 września 2021, 11:25

Dalej nie kontaktujsz... Kontener może zostać z okrętu wyładowany, przejechać jeszcze 100, czy 900 km, na naczepie drogowej (dalej zapieczętowany i wciąż z lipną deklaracją towarową) i dopiero wtedy otworzyć dach i odpalić. Ech, ludzie ludzie... Wy po prostu nigdy nie czytaliście UWAŻNIE ani o Koniu Trojańskim. Ani oczywiście, że nie pływaliście na kontenerowcach. Gdzie nikt nie jest w stanie nic sprawdzać, co naprawdę wozi. Czyli, że Rosjanie właśnie głupich szukają i...

Levi
wtorek, 28 września 2021, 15:36

Dmitris, kontener moze miec sens jako czesc OPK. Nie mamy konteryzowalnych wyrzutni rakiet ziemie ziemia. PPK konteneryzowac nie ma sensu. Niestety mamy co mamy.

dim
wtorek, 28 września 2021, 23:31

Główny sens leży w zamaskowaniu, "zagubieniu" celu ostrzału przeciwnika, czy celu dla wywiadu przeciwnika, w wielkiej liczbie podobnych pudełek. Przy dużej przewadze przeciwnika, jeśli nie maskujesz się - już nie żyjesz.

TORA TORA TORA
niedziela, 26 września 2021, 21:31

Czyli na nasze warunki zostały nam koncepcje zaczerpnięte z Iranu i Korei Północnej

AlS
poniedziałek, 27 września 2021, 04:25

..albo Południowej? Mają mnóstwo niewielkich jednostek. Sayonara!

Levi
niedziela, 26 września 2021, 23:39

A mamy jakies rakiety i atom? Korea ma obie rzeczy, iran rakiety. My mamy NSM i warto by go moze dokupic? Plus rozpoznanie...

Olender
niedziela, 26 września 2021, 15:35

Logika wyspiarzy jest bardzo dobra i niektóre elementy należy uwzględnić w Polskim Wojsku i Marynarce ale trzeba wziąć pod uwagę, że Anglia to nie tylko wyspa, to także byłe dominia brytyjskie gdzie nadal formalnie Głową państwa jest królowa Elżbieta II. Bałtyk jest zbyt małym morzem aby transformować w tym kierunku Marynarkę, tutaj muszą być zastosowane indywidualne rozwiązania przystosowane do narzuconego przez geografię pola walki

BadaczNetu
niedziela, 26 września 2021, 14:17

Wszystkie te koncepcje świadczą o jednym: świat zachodni ma już świadomość, że niedługo nie będzie miał KIM walczyć. Gwałtowne starzenie się społeczeństw i ich demoralizacja powoduje że coraz trudniej znaleźć kandydatów na żołnierzy. Tak dokładnie umierał starożytny Rzym: Rzymianie nie chcieli walczyć, więc zatrudniali najemników. Zdalnie sterowana, wyposażona w AI broń nie zbuntuje się jak Ostrogoci, ale pozostaje nadal pytanie, jak długo jeszcze w świecie zachodnim będą ludzie, którzy tą bronią będą mogli i chcieli operować. "Zwijanie" się społeczeństw zachodu jest faktem i prędzej czy później na to miejsce przyjdą narody które nie utraciły jeszcze witalności. Pytanie tylko, czy spokojnie poczekają aż tubylcy wymrą, czy też postanowią ten proces przyspieszyć.

radek
środa, 29 września 2021, 13:58

wyposażona w AI broń nie zbuntuje się? Hmmm... Oglądałeś Terminatora? ;)

realista
środa, 29 września 2021, 05:19

To samo jest u nas. Wszelkie inicjatywy oddolne szkolenia ludzi są ignorowane. Wręcz rzuca się kłody pod nogi. Jest ogromna rzesza ludzi którzy chętnie przeszliby przeszkolenie taktyczne, strzeleckie, z obsługi broni. Do wojska czy WOT zniechęca musztra itp pierdoły wszechobecne w patologicznym wojsku. Obecne przepisy uniemożliwiające posiadanie broni i inwigilacja wszelkich grup paramilitarnych to te kłody pod nogi. No tak, lepiej ćpać, chlać, palić, grać na konsoli. Wtedy nie jest się w grupie inwigilowanych. A potem krzyk że ludzie nie chcą do armii. No i nie chcą. Bo maja słuchać idiotycznych rozkazów ludzi głupszych od siebie (bo taki poziom reprezentuje typowy tzw trep)? Ktoś powie harcerstwo wychowuje. Do czego? Do bezmyślnego wykonywania rozkazów? Miałem kontakt z grupami paramilitarnymi oraz harcerzami. Ci pierwsi to perełki zazwyczaj których pomysły trzeba hamować (np. wspinanie się na 6 metrowy kamienny mur, bez asekuracji, nocą, przy mocno padającym śniegu i -5 stopniach w drodze powrotnej z całodobowych ćwiczeń terenowych - jeszcze było im mało wysiłku i emocji :)) ), wiedzę chłonący jak gąbka i aktywnie poszukujący jej. Ci drudzy tępe bezmyślne maszyny, o bardzo małej wiedzy, dużym ego i niechętni do pozyskiwania nowych umiejętności. Za to wszelkie zebrania, papierki i szczegóły ubioru to dla nich najważniejsze tematy.

Bla
poniedziałek, 27 września 2021, 17:41

Muzułmani czekają na nadejście Mahdiego, który ich zjednoczy by ruszyli do walki z Rzymem, czyli Europą. Patrz kalifat francuski, niemiecki, szwedzki i brytyjski. Any questions?

Pik
poniedziałek, 27 września 2021, 13:30

Ciężkie czasy stwarzają silnych ludzi, silni ludzie stwarzają dobre czasy, dobre czasy stwarzają słabych ludzi, słabi ludzie stwarzają ciężkie czasy...

Demografia jest nieubłagana
niedziela, 26 września 2021, 19:26

Tak, komuniści desperacko próbują podnieść dzietność w Rosji i Chinach, ale nic to nie daje i za 20 lat to będą państwa starców. A USA spokojnie czeka, mając wyższą dzietność zajmie prędzej czy później Rosję i Chiny.

Wicher
poniedziałek, 27 września 2021, 19:17

USA ma dzietność na poziomie 1,6 i ona spada. Prawda jest taka że Chiny i USA mają bardzo zbliżoną demografię

Alek
niedziela, 26 września 2021, 18:40

Postanowią ten proces przyśpieszyć. W końcu przypłynęło do Europy sporo inżynierów, lekarzy i podobnych.

ZOSIA
niedziela, 26 września 2021, 21:18

to sami genetycy

SZACH-MAT
niedziela, 26 września 2021, 14:09

Rewitalizować modernizować naszą flotę okrętów desantowych klasy Lublin i zbudować dodatkowe okręty w podobnej konwencji i mamy uniwersalne moduły w zależności od wykonywanych zadań operacyjnych ... czas obudzić program Orłosępa

Alek
niedziela, 26 września 2021, 18:38

Są za duże i dlatego widoczne z kosmosu jak mur chiński. To musi być coś mniejszego nie rzucającego się w oczy.

Levi
niedziela, 26 września 2021, 23:42

Kutry rakietowe? Ale nie mamy rakiet...

amerykański stek bzdur
niedziela, 26 września 2021, 14:01

zacofany zachód zawsze kradł i kopiował rosyjskie pomysły, ale już jest dla nich za późno. Technologia sprawiła że nigeryjski kuter rybacki z kontenerem z kalibrami, może posłać na dno "dumy" rojal i jues nejwi.

dim
niedziela, 26 września 2021, 21:50

Wkrótce, aby zaatakować, znienacka i z bardzo bliska, znany i stały obiekt, wystarczy umieścić taki kontener nawet na nieświadomym niczego statku handlowym, państwa trzeciego, nawet znanego i godnego zaufania armatora. Aby tylko znalazł się w górnej warstwie kontenerów. Aby zaatakować cel chwilowo zlokalizowany geograficznie - przykład zacumowanego dużego okrętu - wystarczy podać pociskowi, przez kontener, te dane, np kodem, drogą radiową, na godziny czy minuty przed atakiem. Otóż pamiętam, gdy mówił o tym rosyjski, sowiecki jeszcze generał, przedstawiciel ZSRR na negocjacje o ograniczeniu broni rakietowych... siłą rzeczy sporo dziesięcioleci temu. Taką właśnie przyszłość przepowiadał "i wtedy wszelkie układy rozbrojeniowe nie będą już miały sensu". Mówił nawet o "taktycznym pocisku jądrowym, który kapitan statku handlowego będzie mógł ukrywać w swej szafie". Mniejsza o sens tego co mówił, chodzi o sam fakt, że ruscy myśleli o tym już bardzo dawno temu.

Davien
niedziela, 26 września 2021, 18:08

Technologia sprawiła ze wasze antyczne kalibry nie są żadnym zagrozeniem nawet dla przysłowiowego kutra rakietowego:))

Levi
niedziela, 26 września 2021, 23:43

Sa, dla nosiciela...

dim
niedziela, 26 września 2021, 22:04

@Davien. Myślę, że nie zrozumiałeś przedpiścy właściwie. Ależ to jest jasne, gdy US Navy oczekuje ataku, może się przed nim obronić. Gdy on wskazuje, że teraz można już każdy morski obiekt zaatakować znienacka. Tak jak niegdyś zwykłymi samolotami pasażerskimi zaatakowano WTC czy Pentagon. I może nawet nie będzie wtedy wiadomo kto tego ataku dokonał. Iran ? Chiny ? Korea ? Rosja ? Czy może jeszcze jakieś inne państwo lub organizacja ? A nie można przecież "profilaktycznie" wywrzeć zemstę jądrową na całym świecie.

Davien
czwartek, 30 września 2021, 11:33

Dim, po pierwsze taki twój piracki okret musi mieć systemy radarowe zdolne do wykrycia przeciwnika, po drugie będzie doskonale wiadome kto strzelał choćby po uzytych pociskach, po trzecie po czyms takim WSZYSTKIe jednostki danego kraju będą traktowane jak pirackie i topione jak tylko sie je wykryje

Sarmata
niedziela, 26 września 2021, 13:45

No to trochę powrót do okrętów LCS tylko bardziej na biedaka. Ale na tych LCS te wymienne wyposażenie. uzbrojenie okazało się fikcją.

Pim
poniedziałek, 27 września 2021, 11:21

Duńczycy wdrażali Standard-Flex w latach 80-tych, jak jeszcze nikt nie myślał o LCS. Były to jeszcze czasy Zimnej Wojny. Co ciekawe od Standard-Flex w znacznej części odeszli. Ich okręty dalej korzystają z kontenerów nazwijmy to zadaniowych, ale w ograniczonym w stosunku do pierwowzoru zakresie. Standard-Flex co do zasady miał umożliwiać przede wszystkim wygodną wymianę uzbrojenia. Czyli mamy kontener z armatą 127 i mamy z armatą 57mm. Wymieniamy w zależności od potrzeb. Podobnie planowano wymieniać systemy rakietowe. Z tego zrezygnowano. Praktyka pokazała, że jest to b. skomplikowane niż pierwotnie planowano. Problemy pozostaną wspólne dla kolejnych podejść do konteneryzacji - ludzie. Możemy mieć x typów kontenerów. Ale do ich obsługi potrzebujemy personelu. Więcej, mniej, ale zawsze. Trzeba im zapewnić miejsce na pokładzie. Ale również - ważniejsze, co robimy z personelem jak moduły akurat są niepotrzebne i mamy je w przysłowiowym magazynie? "Plaża"? Drinki z palemką? Co z ćwiczeniami, które są konieczne do utrzymania ich w gotowości? A dziś w MW kwestia personelu, czyli kwalifikacji, czyli pensji to poważna pozycja budżetowa. Z jednej strony mówimy stale o redukcji personelu, automatyzacji itp...a wdrażamy system, który generuje wyposażenie w ilości większej niż potrzeba i tym samym personel który jest okresowo zbędny. Kolejny problem to logistyka. Grupujemy je w konkretnych bazach, czy zakładamy przerzut? Na pewno, ktoś kto stworzy taki system całościowo, sprawdzi się on, najlepiej w realnym konflikcie, i do tego okaże się rozwiązaniem ekonomicznym przejdzie do historii. Na razie Standard-Flex i LCS są przykładami dobrych pomysłów, które nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością historyczną i ekonomiczną.

Levi
wtorek, 28 września 2021, 15:41

Piekno kontenerow ze potrzebuja tylko stroza. Dostaja sygnal, rozkladaja sie i co trzeba startuje. Tyle ze to teoria. W praktyce przezywalnosc po pierwszym ujawnieniu to ZERO

Davien
niedziela, 26 września 2021, 18:09

Wow, nie słyszałes jak widac biedaku o Standart Flex?? No ale dla Rosji to nawet stare duńskei SF-300 sa za bardzo skomplikowane:)

Sarmata
niedziela, 26 września 2021, 20:39

Słyszałem też że Dunczycy w 2004 roku zrezygnowali z budowy tych SF-300 i każdy już zbudowany okręt ma stałe wyposażenie i uzbrojenie. Wygląda że wyszło niewiele lepiej niż słynne LCS z USA. A co do Rosji to masz jąkąś fobie na jej temat? W każdym temacie o niej piszesz.

Davien
poniedziałek, 27 września 2021, 08:10

Wyszlo im doskonale i ciagle stosuja ten system na swoich okretach ale jak zwykle jak czegoś nie potrafiie w Rosji to zaraz jakie to złe i niepotrzebne:))

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 26 września 2021, 20:05

W USA o Standard Flex też nie słyszeli... :D

Davien
poniedziałek, 27 września 2021, 08:11

Słyszeli, słyszeli, to u was w Rosji sa tak zacofani ze nie maja o tym pojecia;))

Fcc
niedziela, 26 września 2021, 13:22

No nie Pany...Wielka Brytania mając 66 mln ludności i blisko 3 bln USD PKB może przeznaczać znacznie więcej pieniędzy na MW niż Rosja mająca 145 mln ludności i PKB na poziomie 1,6 bln USD. Jeśli chodzi o Chiny to rywalizują one tylko z USA.

haha
środa, 29 września 2021, 23:52

Zapewne z PKB nominalnego robi się okręty.

Logistyk
niedziela, 26 września 2021, 12:21

"Polski kuter transportowy „852” projektu 716 – doskonały przykład okrętu, który mając odpowiednie miejsce na pokładzie, z łatwością mógłby się stać pływającą wyrzutnią i elementem „kontenerowej floty rozproszonej” Pływającą wyrzutnią? Przecież niepodzielnie rządzą na naszych okrętach tanie WRÓBLE 2x23mm, a autorowi marzy się jakaś kosztowna wyrzutnia, zapewne rakietowa. Tak poważnie, to pisałem już kiedyś, że czas maskować sprzęt wojskowy montując go w pojazdach, jak najbardziej zbliżonych wyglądem i pomalowanych jak pojazdy cywilne. Mogą to być nawet towarowe wagony kolejowe. To jest najtańszy sposób maskowania. Na inny nas nie stać skoro nawet zmodyfikowane czołgi T72 są pomalowane zwykłą farbą, a nie multispektralną, że o siatce BERBERYS niezakupionej do nich nie wspomnę. Pomarzyć można, za marzenia się nie płaci.

JSM
niedziela, 26 września 2021, 11:05

Czyli logika wyspiarzy jest taka: skoro nasze bankrutujące mocarstwo nie jest w stanie utrzymać floty zdolnej do zapewnienia nam możliwości dalszego drenowania innych to zostaniemy piratami.

Davien
czwartek, 30 września 2021, 11:35

Wow więc rozumiem ze dla ciebie okret wojenny z wymiennymi kontenerami zadaniowymi jest okretem pirackim?? ech skąd wy sie bierzecie:))

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 26 września 2021, 13:23

Przecież spora część, jeśli nie większość, obecnej arystokracji "Wielkiej" Brytanii wywodzi się z korsarzy lub handlarzy opium, którzy kupili sobie tytuły szlacheckie... Pozostali to potomkowie żydowskich lichwiarzy jak Rothschildowie, którzy też kupili tytuły szlacheckie... :D

Hektor
niedziela, 26 września 2021, 19:08

Zapomniałeś o potomkach handlarzy niewolnikami.

Davien
niedziela, 26 września 2021, 18:11

Fanku jak zwykle nie masz pojęcia o temacie:0 Ale co się dziwic w końcu wy Rosjanie wywodzicie się z mongolskich niewolników i sług:))

Rain Harper
niedziela, 26 września 2021, 11:05

Amerykanie próbowali tej konteneryzacji na LCSach. Powodzenia w zgrywaniu załogi. Rosja dużo inwestuje - hehehe, ładny lobbing.

G
niedziela, 26 września 2021, 10:57

Dlatego w Polsce powinny być zbudowane korwety w większej ilości, a nie fregaty.

dim
niedziela, 26 września 2021, 12:26

Potrzebne są szybkie jednostki patrolowe, na czas pokoju i podprogowy, także z dronami podwodnymi. Prócz nich jeden-dwa do działań specjalnych, bardzo specjalistyczne, na Bałtyk, a nie oceaniczne op. A do kasowania wrogich jednostek, także desantu, rozproszona, RUCHOMA, ALE I ZAWSZE ZAMASKOWANA SKUTECZNIE, zsieciowana i silna brzegowa artyleria rakietowa. Plus co tam potrzeba do blokowania wrogich op. Czyli potrzebna jest marynarka wojenna i lądowe jednostki obrony wybrzeża dla R.P.... dla R.P.... dla R.P., a nie tylko "ORP"

dim
niedziela, 26 września 2021, 10:44

Acha ! I to oczywiście stawia jeszcze dodatkowe pytania - o (bez)sens naszych przyszłych fregat.

Davien
niedziela, 26 września 2021, 12:29

Waszych greckich na pewno, nasze polskie maja jak najbardziej sens.

dim
niedziela, 26 września 2021, 10:41

Jeszcze Pana Maksa nie czytałem, a dawno wiem już co ta konteneryzacja i rozproszenie wywoła w praktyce. Brytyjczycy wyraźnie też to pojęli, że naśladować muszą Rosjan. I teraz przygotują się. Polacy twierdzą, że jeszcze nie pojęli, a w ogóle to zabudowa wojskowych instalacji w "cywilnych" kontenerach, rozproszonych między tysiącami innych pudełek, jest "niedopuszczalna i zakazana konwencjami". A lasy całego regionu spopielić dziś można w ciągu niewielu godzin... lasy, krzewy, dosłownie wszystko, co nie jest murowane ani nie na głębokim bagnie. I Wojsko Polskie zostanie wystawione jak na tarczy, jasne, że do wystrzelania. Nie wiem skąd ta amerykańska symulacja, że trwać to musiałoby aż 5 dni ? Jedna doba, pół doby wtedy wystarczy. Ponieważ kryć trzeba się w tym, co faktycznie wojsko ukryje. Acha ! I proszę wskazać mi w historii świata choć jedną, wielką umowę międzynarodową, której następnie nie złamano ? A teraz przeczytam artykuł. Zgaduję, że znacznie bardziej wąski tematycznie, "w zgodzie z konwencjami" i ostrożny w ocenie. Ale ruskie ostrożne i zgodne nie są.

hermanaryk
poniedziałek, 27 września 2021, 07:18

Nie tylko spopielić, ale i obezwładnić. Wychodzi na to, że rosyjskie zgrupowania w obwodzie kaliningradzkim i na Białorusi, czyli na terenach wybitnie leśnych, są skazane na zagładę...

dim
poniedziałek, 27 września 2021, 15:57

I tak byłoby... cenna uwaga... Jednak to gdyby i nasz MON to rozważył i miał czym. Rosjanie, póki co, każdą dywizję wyposażają właśnie w dywizjon TOSoczek i przygotowują im pociski także o zasięgu 10 km. Na pewno przygotują i większe zasięgi, choć to już nie z tego nosiciela.

Levi
wtorek, 28 września 2021, 15:45

Ale byles w Radomiu? Tam byla odpowiedz

dim
wtorek, 28 września 2021, 23:32

Nie, nie zdążyłem, choć lądowałem akurat w Modlinie, a następnego dnia startowałem...

Davien
niedziela, 26 września 2021, 12:36

Wow a niby od kiedy to Rosja ma jakieś kontenery zadaniowe Dima?:) Bo nie ma i nie miała, to akurat jest pomysł duński z jednostek Standard Flex:) Ale jak zwykle nie masz pojęcia o czym piszesz.

LJMW
niedziela, 26 września 2021, 14:25

Rosja już lata temu testowała kontenery z rakietami przeciwokrętowymi na cywilnych jednostkach. Czy przed duńczykami, czy po to bez znaczenia. Kazdy ich statek cywilny (kazdy przez nich kontrolowany) może zaatakować kazdego w wybranym przez nich czasie i z niespodziewanej strony. Należałoby przemyśleć zakup tych fregat. Na paradę i na ocean są ok, ale na bałtyku się nie sprawdzą, chyba, że w porcie np. gdańskim jako osłona przeciwlotnicza, ale to lepiej i taniej zrobią rozproszone systemy lądowe. Fregaty to zbyt dla nas kosztowne zabawki a realnie w razie pełnoskalowego konfliktu pożytek z nich żaden. Nie ten koszt-efekt który powinien być.

Davien
poniedziałek, 27 września 2021, 08:12

Zrozum w kocu że pirackie praktyki rosyjskei nie mają nic wspólnego z duńskim systemem Standart Flex i tym co obecnie proponuja w UK.

dim
niedziela, 26 września 2021, 14:02

@Davien, Twoje "szczęście", że redakcja linków nie puszcza. Ani nawet do fotografii z rosyjskich wystaw targowych. Całe baterie rakiet od lat już chowają w "cywilnych" kontenerach i jeszcze się tym chwalą. Ale poszukaj np. "Russian Navy to Begin Trials of Modular Systems for Surface Vessels"

Davien
niedziela, 26 września 2021, 18:14

Dima jak nie odrózniasz kontenerów zadaniowych dla okretów wojennych od rosyjskich działań pirackich to taki z ciebie marynarz jak z koziej.... trąba. Ale pewnie słyszałeś o takim Standart Flex, co??

Sarmata
niedziela, 26 września 2021, 13:47

A co z tymi konterenami w USA ? Bo zdaje się wyszło z nimi..... zero? Nigdy nie powstały.

niedziela, 26 września 2021, 11:49

Ribentrop Mołotow hehe

dim
niedziela, 26 września 2021, 16:19

@R&M - tę umowę Rosjanie złamali natychmiastowo. Niemcy zaatakowali, a Rosjanie poczekali na gotowe.

X
niedziela, 26 września 2021, 10:40

Pchajmy się dalej w Mieczniki...

AndyP
niedziela, 26 września 2021, 10:30

Duńczycy zauważyli tę metodę już dość dawno. Dobrze że takie pomysły zaczynają się przebijać. Możliwe są do stosowania nie tylko w marynarce. Podstawą obrony przeciwrakietowej i przeciwokrętowej powinny być i u nas standardowe kontenery rozmieszczane wzdłuż granicy lub wybrzeża w razie wzrostu napięcia międzynarodowego. Kilka pustych na 1 pełny i niech przeciwnik martwi się gdzie co stoi. Podobnie skontenerowane powinny być wyrzutnie dronów - tu pięknie wpisuje się "wampir" od WB. Prawdopodobieństwo zniszczenia wszystkich kontenerów na obszarze północnej czy wschodniej Polski jest znikome, zawsze więc będzie można wyprowadzić atak odwetowy.

dim
niedziela, 26 września 2021, 11:18

@AndyP. Efektory Wampira możesz ukryć choćby w "koszu na śmiecie". Patrz Warmate TL. Oraz oczywiście, że w "cywilnym, małym aucie dostawczym" czy nawet zwykłym, starym "osobowym". Chodzi także o to, by każde odpalenie efektora - W WARUNKACH WIELKIEJ PRZEWAGI PRZECIWNIKA gdy ten nie obawia się ani włączyć świecącego jak żarówka radaru pola walki - by każde odpalenie efektora było i tak tylko zdradzeniem nieaktualnego już stanowiska. Pamiętaj, że to my się bronimy, nasz jest teren, mamy dość wiedzy technicznej i mozliwości przemysłowych, spoko przygotować możemy najeźdźcy istne pola jego śmierci ! Z jednoczesną niemożnością lokalizowania ich, nim odpalą.

Fanklub Davieana i GB
niedziela, 26 września 2021, 10:24

"ponieważ takie kraje jak Rosja i Chiny inwestują zbyt dużo w swoje marynarki wojenne." - no proszę, a od 20 lat ten portal i fanboje kałbojów przekonują mnie, że rosyjska marynarka rdzewieje, tonie i karleje z powodu bankructwa Rosji... Co do sedna artykułu, to odpowiedź Rosji oczywiście będzie tylko jedna: dotąd Rosja WYŁĄCZNIE STRASZYŁA Kalibrami w kontenerach, ale ze względów politycznych i propagandowych (Rosja nie musiała ujawniać, że Kalibr ma więcej niż 300km zasięgu i oczywiście nie musiała z Bujanów i Kilo niszczyć celów w Syrii, zrobiła to, by ujawnić NATO swoją siłę i wybić mu z głowy agresywne pomysły przeciw Rosji) ich nie wprowadzała. Teraz oczywiście wprowadzi... Co do SM-6, którymi tak zachwyca się autor, to zapomina, że o ile przeciwokrętowe Kalibry można wstępnie oprogramować przed startem i wskazać cel z dokładnością +/- 50km a resztę zrobią same, to SM-6 wymagają radaru monstrum jak AEGIS i szczególnie w zastosowaniach antybalistycznych i do szybkich celów jak naddźwiękowe rakiety antyokrętowe ciągłego podświetlania celu radarem, więc ani Rosja ani Chiny nie będą polować na rozproszone kontenery, tylko na pojedynczego AEGISa i choćby USA rozmieściło 1000 kontenerów z rakietami, to AEGIS i tak ma tylko 3 lub 4 (w zmodernizowanych wersjach) kanały podświetlania celu CW... :D

kapusta
niedziela, 26 września 2021, 16:56

tyle że ruskie inwestycje w OP to jedno, a zapaść floty nawodnej to drugie. jak zbudujecie choć jeden niszczyciel, to wrócimy do tych twoich bajek

Racjus
niedziela, 26 września 2021, 13:43

Taak a Rosja to tak niewinna, że jeno tą swoją niewinnością oświeca i politycznymi ideeami pokoju sąsiadów a oni zawstydzeni tylko wojska rozbudowują i chcą ją militarnie wyrugować (;

S
niedziela, 26 września 2021, 12:52

ZSRR poniósł miażdżącą klęskę w zimnej wojnie i 30 lat temu splajtował. Kalibry to tandetna namiastka stareńkich Tomahawków. I są łatwe do zestrzelenia zwykłymi Amraamami.

Fanklub Daviena i GB
niedziela, 26 września 2021, 20:13

Dobra, jak Rosja tak straszliwie przegrała, to porównajmy teraz pozycję geopolityczną w świecie USA w latach 90. i teraz i pozycję Rosji w latach 90. i teraz... Widzisz tendencje? Niemcy też "przegrały" IIWŚ a Wielka Brytania "wygrała" IIWŚ - tylko kto ma większe wpływy i pozycję w świecie?... :D

Davien
poniedziałek, 27 września 2021, 08:14

No cóz pozycja USA jest równie mocna jak kiedyś a Rosja z ZSRS stała się trzeciorzednym państewkiem które istnieje tylko dzięki wyprzedazy surowców.

niedziela, 26 września 2021, 22:52

To Rosja ma jakąś pozycję geopolityczną? Za zimnej wojny coś tam jeszcze znaczyła, ale teraz to militarny i gospodarczy trup.

Fanklub Daviena i GB
wtorek, 28 września 2021, 19:08

Nie, Rosja "nie ma pozycji geopolitycznej", dlatego sekretarz stanu USA pojechał w sprawie ewentualnych baz USA w Azji Centralnej rozmawiać z Rosją... :D

Davien
czwartek, 30 września 2021, 11:37

BO te bazy miały byc w krajach WNP wiec jak widać dalej nie masz pojęcia o temacie.

amerykański stek bzdur
niedziela, 26 września 2021, 14:04

bitwę może przegrał, ale Rosja najważniejsze zdolności zachowała i najważniejszych projektów nie przerwała. Wojna trwa nadal, teraz jest dogrywka i będzie trwać aż do całkowitego zniszczenia USraela, gospodarczego, społecznego i militarnego.

Davien
niedziela, 26 września 2021, 18:17

A niby jak chcecie tego dokonać jak nawet na zwykłe sankcje jedyna odpowiedzia Rosji jest żałosny płacz Zacharowej:))

Davien
niedziela, 26 września 2021, 12:34

Ano rdzewieje i tonie mimo rozpaczliwych wysiłków Rosji by coś uratować:)) A co do tej kiepskiej podróbki BGM-109A zwanej Kalibr to nie jest żadnym zagrożeniem dla systemów OPL zachodnich okretów a juz porównanie prymitywnych Kalibrów do SM-6..... Aha dla twojej wiedzy pojedyńcza antena AN/SPY może naprowadzać pociski na ponad 90 celów wiec powodzenia w kiepskich manipulacjach

Hanys
niedziela, 26 września 2021, 13:57

Tomahawk rzeczywiście jest złomem i udowodnił to Asad i jego radziecka opl, na Syrię wystrzeliliscie więcej tych toporków niż na Saddama - efekt uderzenia w sumie 50 ton materiału wybuchowego - to trzy obalone pustostany :) Syryjczycy sie śmiali z USA po tym ataku na ulicach :) I nic oprócz tego złomu amerykance nie mają. Natomiast pociski Club-N lub Kalibr-NKE które uderzają w cel z prędkością kilku machów i lecą kilka m nad wodą są bardzo zaawansowane i żaden natowski okręt sie przed nimi nie obroni. To zatopienia amerykańskiego lotniskowca wystarczą 4 takie pociski, czyli jeden kontener na barce :)

Davien
niedziela, 26 września 2021, 18:21

hanysku Asad to udowodnił jedynie ze jego wojska nie są w stanie przechwycic nawet JEDNEGO Tomahawka a z kalibrów wlokacych sie z prędkością poddzwiękowa i spadających po drodze do celu smiał sie cały świat Nawet jak doleciały na tych kilkuset metrach( ups brak lotu wg rzezby terenu) to potrafiły nie eksplodować, ot taka kiepska podróbka pierwszych Tomahawków:) Aha przeciwko okrętom sa równie "skuteczne" jak na cele ladowe czyli wcale:)

y
niedziela, 26 września 2021, 11:11

A ten znowu swoje... Ile Ci płacą za wypisywanie bredni o potędze " nie mającej analoga" Rosji?

Hektor
niedziela, 26 września 2021, 19:20

Rosja nie ma analogów w Mirze, bo cały Zachód wszedł w erę cyfrową. Czego jeszcze nie rozumiesz?

Rain Harper
niedziela, 26 września 2021, 18:22

20 kartek na mięso z kością miesięcznie :)

NAVY
niedziela, 26 września 2021, 10:13

Zachód wyhodował sobie potwora i teraz ma problem ,bo potwór się szybko rozwija i już nie jednego pana przerósł ... Anglia już dawno przestała być mocarstwem morskim i mocarstwem jako takim,a tylko im pamięć i wspomnienie dawnej chwały się ostała!

Tweets Defence24