Reklama

US Army szuka amunicji 6,8 mm. Rewolucja w broni strzeleckiej?

15 lipca 2019, 08:21
44361076440_b80269a6de_b
Fot. U.S. Army

Armia amerykańska bada możliwości dostaw amunicji 6,8 mm. To pierwszy krok do szerszego wprowadzenia nowego kalibru, który uzupełni, a w dłuższej perspektywie może nawet zastąpi broń kalibru 5,56 mm.

U.S. Army Contracting Command-New w imieniu Combat Capability Development Command (CCDC) Armaments Center ogłosiło ankietę, której celem jest zbadanie możliwości rynku w zakresie produkcji, kontroli i dostaw amunicji kalibru 6,8 mm. Planuje się, że wybrana na podstawie analizy pozyskanych materiałów i kolejno prowadzonych rozmów firma, docelowo dostarczy w okresie od 12 do 15 miesięcy ok. 50-100 tys. sztuk nowej amunicji.

U podstaw publikacji ankiety leży chęć zidentyfikowania potencjalnych wytwórców, posiadających odpowiednią wiedzę, doświadczenie i technologię do produkcji - przy użyciu procesów standardowych i alternatywnych - eksperymentalnych komponentów składowych nowych pocisków, ich montażu końcowego oraz wykonania wymaganych testów balistycznych i jakościowych przy wykorzystaniu specjalistycznego oprzyrządowania badawczego.

Ponadto oczekuje się, że zainteresowane podmioty przedstawią szacunkowe koszty oraz harmonogramy prac (które mogą być oparte na podobnych zestawienia dla obecnie dostarczanej pośredniej amunicji strzeleckiej) oraz propozycje co do rozwiązań technicznych zarówno samej amunicji, jak i procesu technologicznego jej produkcji.

Pytanie zasadnicze brzmi jednak, dlaczego armia amerykańska szuka zupełnie nowej amunicji i czy te zamierzenia wpłyną na kolejną rewolucję w systemie zasilania podstawowych typów broni strzeleckiej. Rewolucję podobną do tej, gdy w ZSRR w 1944 roku opracowano nabój 7,62mmx39 i trzeba było skonstruować nowoczesną broń nim zasilaną, lub gdy w USA nowa amunicja .223 Remington (5,56mmx45) została użyta w prototypach AR-15 (M-16), a następnie wprowadzona w siłach NATO i wielu innych krajach na świecie.

Poszukiwanie optymalnego kalibru

Już od kilkudziesięciu lat zasadniczym uzbrojeniem każdego niemal żołnierza jest karabinek automatyczny (broń samoczynna) zasilany amunicją pośrednią. Umożliwia on skuteczną walkę na dystansie do 300÷400 metrów (broń o kalibrze 7,62 mm nawet do 800 metrów). Współczesne karabinki są w zasadzie projektowane na amunicję 5,56mmx45 NATO lub rosyjską 7,62mmx39 i 5,45mmx39, swój renesans przeżywa jednak też starszy nabój 7,62mmx51.

W wojskach specjalnych używany jest pocisk M948 SLAP kalibru 7,62 mm czy .300 Blackout (BLK). Ten ostatni ma sześciogramowy rdzeń z wolframu, jednogramowy sabot oraz prędkość początkową 725 m/s przy strzale z lufy o długości 406 mm.

Amunicja 5,56mmx45 po przekonstruowaniu łuski i zastosowaniu większego ładunku była jedną z wielu przyczyn poważnych kłopotów wczesnych M-16 w chwili wprowadzenia go do eksploatacji (zastosowany proch powodował np. zbieranie się nagaru). Ponadto pierwotna amunicja 5,56mmx45 m.in. ze względu na pocisk o masie 3.56 g, miała tendencję do zmiany kierunku po zetknięciu się z lekką przeszkodą oraz słabo penetrowała przeszkody drewniane czy stalowe. Tę niekorzystną cechę wyeliminowało wprowadzanie cięższego pocisku o masie 4 gramów oraz zmniejszenie skoku gwintu karabinka M16 do 7 cali.

Jednak z czasem okazało się, że zastąpienie starej amunicji 7,62mmx51 nową zapewniało lepszą kontrolę broni podczas strzelania krótkim seriami (mniejszy odrzut, a zatem i większa celność) oraz - co istotne - pojedynczy żołnierz mógł zabierać jej więcej (masa i wymiary). Zarówno amerykański nabój M193, jak i belgijski odpowiednik SS109 (rdzeń stalowy, lepsze skupienie i zdolność rażenia), mają dobre właściwości, zwłaszcza w porównaniu z radziecką amunicją 7,62mmx39, której pocisk po krótkiej penetracji pęka i szybko traci energię w celu.

Problemem było jednak z czasem zastąpienie całej rodziny M16 nowymi karabinkami M4 o krótszej lufie, gdzie niższa prędkość wylotowa powodowała zmniejszenie energii oddziaływania na cel.

Prowadzone w ostatnich latach operacje militarne wykazały, że duży wpływ na efektywność użycia amunicji ma również obszar, na którym toczą się działania. Większe odległości prowadzenia ognia, czy działania w terenie zurbanizowanym dały impuls do wypracowania nie tylko nowej taktyki walki, ale i przekazania żołnierzom nowego rodzaju amunicji, spełniająego ich oczekiwania.

Same karabinki zmodyfikowano i zaopatrzono w szereg akcesoriów ułatwiających proces prowadzenia ognia, ale w sytuacji, gdy pocisk zawodzi i czasami nawet seria pocisków w celu nie może go „obalić”, konieczne jest poszukiwanie całkowicie nowych rozwiązań.

Po przeprowadzonych badaniach wykazano, że w wypadku amunicji 5,56mmx45 za mała jest energia pocisku, natomiast pociskom kalibru 7,62mmx51 zarzuca się silne oddziaływanie na otoczenie, a także skłonność do przechodzenia przez miękkie cele bez oddawania większości energii (co charakteryzuje pociski skutecznie działające na trafiony cel).

Z przeprowadzonych testów wynikało, że amunicja 5,56mmx45 ze względu na małą masę szybko wytraca prędkość na torze lotu w niesprzyjających warunkach środowiskowych, a przez to również i własną energię.

O skuteczności tej amunicji w dużej mierze decydują też i inne czynniki jak np. coraz powszechniejsze stosowanie różnych systemów ochrony ludzi. Różnego rodzaju kamizelki kuloodporne są teraz bardziej dostępne na rynku, coraz tańsze w pozyskaniu, lepsze w wykonaniu i przede wszystkim skutecznie chronią przed konwencjonalnymi rozwiązaniami amunicji strzeleckiej.

Jeżeli będziemy brać pod uwagę ich skuteczność na konkretny typ amunicji to poziom IIA oznacza odporności na 9 mm pocisk w pełnej metalowej koszulce. Z kolei poziom IIIA ma chronić dodatkowo przeciw amunicji .44 Magnum, poziom III przeciw amunicji 7,62 mm NATO, a IV już przeciwpancernej z rdzeniem z twardej stali dla tego ostatniego kalibru. Z zachodniej amunicji poziom IV jest w stanie dopiero pokonać pocisk przeciwpancerny z rdzeniem ze stopu wolframu (np. 5,56 mm M995 lub 7,62 mm M993).

Jedną z dróg poprawy tych niekorzystnych tendencji było wprowadzenie ulepszonej amunicji 5,56 mm, jak M855A1 Enhanced Performance Rounds (EPR) o balistyce zbliżonej do kalibru 7,62 mm.

Jednak w wielu krajach podjęto równolegle prace badawcze na opracowaniem dla karabinków automatycznych i lżejszej broni wsparcia zupełnie nowej amunicji 6 mm, 6,5mmx38, 6,8 mm i 7 mm (pierwszy i ostatni model jednak szybko odrzucono).

Nie przekraczanie kalibru 7 mm wynika z faktu, że masa i wymiary powyżej niego byłyby obecnie nie do zaakceptowania przez żadną liczącą się armię świata. Nowy nabój powinien umożliwiać prowadzenie efektywniejszego ognia na dystansie powyżej 400 metrów i mieć wystarczającą energię, by nastąpiła jego fragmentacja. Efektywniejszy musi więc być jego ładunek prochowy (stosunek średnicy łuski do średnicy naboju byłyby porównywalny do amunicji 7,62mmx39) przy ogólnych wymiarach zbliżonych do obecnego 5,56mmx45.

6,5mmx38 Grendel wystrzeliwany z lufy o długości 508 mm ma prędkość wylotową 792 m/s, a na dystansie 1000 metrów pocisk porusza się jeszcze z prędkością ponad 370 m/s. Proponowane jest też rozwiązanie w postaci amunicji teleskopowej (cased telescope – CT) tego kalibru. CT miałby większą energię niż 5,56 mm oraz mniejsza masę i rozmiary niż 7,62 mm (35% redukcja). Oczywiście, znany jest również pomysł produkcji teleskopowej amunicji w dotychczasowych kalibrach, ale uzyskane wyniki badań z punktu ekonomicznego i samych walorów użytkowych raczej odrzucają to rozwiązanie.

Pewnym rozwiązaniem jest zastosowanie zupełnie nowych rdzeni czy elementów składowych pocisku wykonanych ze spieków, co wcześniej dokonano eliminując ołów w celu ochrony środowiska naturalnego, czy szkodliwego oddziaływania na ludzi i zwierzęta.

Nabój 6,8 mmx43 nazwany SPC (Special Purpose Cartridge) produkuje firma Remington. Jego długość nie przekracza długości amunicji 5,56mmx45 co sprawia, że dotychczas eksploatowane karabinki można łatwo do niego dostosować (wymiana lufy i komory zamkowej). Nabój ten ma pocisk o masie 7,45 gram, który jest wystrzeliwany z prędkością 808 m/s z lufy o długości 420 mm zachowując energię 2430J. Energia wylotowa jest zatem większa o prawie 55% od amunicji 5,56 mm i o. 85% wyższa na dystansie 550 metrów. Przy zastosowaniu dłuższych luf mamy tez balistykę porównywalną z amunicją kalibru 7,62 mm.

image
Porównanie nabojów 6,8mm SPC (z lewej) i .223 Remington (z prawej). Fot. Hellbus/wikipedia.com/CC BY-SA 4.0

Nowe wymagania produkcyjne U.S. Army

Sama nowa amunicja to jedno, ale wojskowi - chcąc się zabezpieczyć przed ewentualnym ryzykiem wynikającym z procesu jej opracowania, produkcji i wdrożenia do eksploatacji postanowili narzucić pewne wymagania, które potencjalni wytwórcy powinni spełnić.

Jako obligatoryjne podawane są więc następujące obszary dotyczące możliwości technologicznych:

• zdolność do formowania wtryskowego metalu (formowanie wtryskowe, debindowanie i spiekanie);

• posiadanie najnowszej technologii obróbki CNC, elektrolizy i zdolności do programowania procesu projektowania;

• zdolność do formowania stali nierdzewnej 17-4 (czy innego rodzaju materiałów);

• umiejętność projektowania i wytwarzania narzędzi w tym form jednogniazdowych i wielogniazdowych;

• zdolność cięcia kątów i profili złożonych z wąskimi tolerancjami i wysoką dokładnością.

Ponadto zainteresowane podmioty powinny mieć swą siedzibę na terytorium USA, mieć certyfikat AS9100/1SO 9001 i być zarejestrowane w ITAR. Wymagane dokumenty i dane należy przedstawić do wymienionych organów nadzorczych U.S. Army nie później niż do 8 sierpnia tego roku.

Podsumowanie

Armia amerykańska zakłada, że pozyskiwany w ramach programu Next Generation Squad Weapon-Rifle (NGSW-R) nowy karabinek szturmowy zasilany ma być amunicją kalibru 6,8 mm. Jednak duże koszty tego procesu oraz samej eksploatacji jak na razie wymuszają wprowadzenie nowej broni i amunicji jedynie do wybranych jednostek. Dla kraju, który przez cały czas prowadzi działania na całym niemal świecie, nie jest to jednak już czynnik decydujący - tym jest efekt końcowy, zupełnie nowa jakość, natomiast koszty można będzie zrekompensować później, po wprowadzeniu nowego kalibru w całych siłach NATO.

Pierwotnie już w 1947 roku w Wielkiej Brytanii powstała nabój .270 czyli kalibru 6,8mmx46. Amerykanie wówczas zaprotestowali uznając, że jest to amunicja za mała i słaba zarazem. Dziś po raz trzeci mogą oni wprowadzić rewolucję w tym obszarze amunicji strzeleckiej, a stary, angielski nabój tak naprawdę bardzo przypomina to, czego szukają.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 71
Reklama
MAZU
niedziela, 21 lipca 2019, 20:39

Strzelanie to złożony proces. Cel trzeba ZOBACZYĆ, potem ROZPOZNAĆ, mieć CZAS aby weń skutecznie wycelować, a następnie SKUTECZNIE trafić. Jak się strzela z 12,7 mm wystarczy trafić GDZIEKOLWIEK. Jak się strzela z 5.56 mm to najlepiej trafić w głowę. Strzelanie seriami z broni "ręcznej" to 10 % skutecznego ognia (chyba że się jest niedoszkolonym amatorem, terrorystą lub "żołnierzem" mafii, co na jedno wychodzi, i pruje się do bezbronnych cywili). Czyli decyduje celny ogień pojedyńczy. Najważniejsze jest zatem porządne wyszkolenie strzeleckie i porządna optyka (coraz bardziej w WP popularna - to była ironia). Nie ma zatem uniwersalnego kalibru. 7.62x39 jest świetny z bliska, podobnie jak 5.56, ale powyżej 200 m lepszy (znacznie) jest 7.62x51. 12,7 mm kosi absolutnie wszystko, ale jest masakryczny w strzelaniu (strzelanie boli). W "kontakcie" najlepszy jest 9 mm i okolice (10, 11.43) i to seriami. Ale to pistoletowa amunicja. Osobiście preferuję 7.62x51 z dobrą optyką i radę kolegom ekspertom, aby choć raz w miesiącu poszli na strzelnicę. M

Aro
wtorek, 16 lipca 2019, 21:26

No to ten rosyjski "7,62mmx39, której pocisk po krótkiej penetracji pęka i szybko traci energię w celu" jest dobry czy zły bo chwilę potem w tekście narzeka się że te lepsze zachodnie to przechodzą przez tkanki miękkie i nie oddają energii do celu. Masło maślane.

leon
czwartek, 18 lipca 2019, 23:54

Rosyjski 7,62 nie jest odpowiednikiem NATOwskiego 7,62. 7,62x51 służy do rażenia celów na większych odległościach (tak jak w tekście) niż 5,56, więc na krótszych odległościach będzie mniej efektywny ergo, nie można nim zastąpić 5,56. Przynajmniej ja to tak rozumiem. Rzeczywiście myśl autora wydaje się być niedokończona.

Peter
wtorek, 16 lipca 2019, 15:48

Wprowadzenie przez USA, "na siłę", w NATO amunicji 5,56mm, miało cele wyłącznie ekonomiczne. Żaden z zakładanych celów balistycznych nie został osiągnięty. Dyktat USA stał się przyczyną zwiększonych strat w wojnach lokalnych od lat 70 ub. wieku. Wymuszenie zaprzestania produkcji amunicji 7,62mm było celem samym w sobie. Na polu walki, wszechwładnie zaczęli rządzić księgowi. Działo się tak przez co najmniej 40 lat zanim wojskowi oprzytomnieli. Badania balistyczne dowodzące o największej efektywności energetycznej amunicji ostrołukowej kalibru 6,5 - 8,0 mm znane były co najmniej od początków XX wieku.

raKO
niedziela, 27 października 2019, 16:25

Z tą amunicją 5.56 to bzdura. Chodzilo o jej masę i łatwość opanowania strzelającej nią broni w ogniu automatycznym. Nabój 5.56 zainspirował Sowietów do zaprojektowania naboju 5.45.

Name
wtorek, 16 lipca 2019, 14:55

Były takie wyniki testów: płyta pancerna o grubości 3,5mm zostaje przebita przez pocisk 5,56x45 mm M193 wystrzelony z odległości 400 m, 5,56x45 mm SS109 (obecnie standardowy nabój NATO) z odległości 640 m, 5,45x39 mm z odległości 555 m, 7,62x51 mm z odległości 620 m, natomiast 7,62x39 mm z 280 m. Jak widać trudno narzekać na przebijalność 5,56x45 mm. Na celność nawiasem mówiąc też. Dodatkowo pocisk po trafieniu koziołkował i ulegał fragmentacji w tkankach, zadając straszne rany. Problem pojawiał się na dalszych dystansach gdy pocisk zwalniał i nie koziołkował, mogąc co prawda przejść na wylot, ale z powodu małych gabarytów nie zawsze mógł od razu wyeliminować przeciwnika. Problem nasilił się przy użyciu broni z krótką lufą. Nabój 6,8 mm w zasadzie powstał by zwiększyć siłę obalającą, przy strzelaniu z krótkiej lufy. Co ciekawe na dłuższych dystansach ustępuje 5,56 mm pod względem celności i przebijalności. Jest to co prawda dobry nabój, ale sądząc po parametrach nie rewolucyjny. Biorąc pod uwagę koszty przejścia na nowy kaliber i wysoką zdolność przebijania indywidualnych osłon przez 5,56 mm, można mieć wątpliwości. Może lepsze będzie uzupełnienie broni 5,56 mm, bronią 7,62 mm?

Nihil Novi
wtorek, 16 lipca 2019, 12:35

"Pewnym rozwiązaniem jest zastosowanie zupełnie nowych rdzeni czy elementów składowych pocisku wykonanych ze spieków, co wcześniej dokonano eliminując ołów w celu ochrony środowiska naturalnego, czy szkodliwego oddziaływania na ludzi i zwierzęta." No faktycznie, w przypadku amunicji najwazniejsze jest, zeby nie miala szkodliwego wplywu na to, do czego sie strzela...

papcio-kapcio
wtorek, 16 lipca 2019, 16:28

Chodzi o środowisko naturalne a nie o cel. Według różnych danych w Wietnamie na jednego zabitego żołnierza/partyzanta wietnamskiego przypadało kilkadziesiąt tysięcy wystrzelonych pocisków. Na wojnie chcesz przetrwać a nie polować na wroga. Więc łoisz seriami po krzakach ile wlezie. Ponad 90 % pocisków zostaje w ziemi a nie w ciałach przeciwnika. To są tony ołowiu.

Antex
środa, 17 lipca 2019, 04:25

Troski o środowisko naturalne ciąg dalszy: Nawet mimo trafienia nie unieszkodliwiasz wroga, a wkrótce potem Twoje zwłoki zaczynają użyźniać lokalną glebę...

alchemia
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:10

Oj! Cuś mie się zdaje, że nima cudownego kalibru. Po prostu przeciwnik się zasłania kamizelkami i trzeba poprawiać skuteczność broni. Długość lufy (broń bezkolbowa?), ciężki, twardy rdzeń pocisku, lepszy proch i kwestia wyboru między kalibrem a masą amunicji jaką dźwiga żołnierz.

lol
poniedziałek, 15 lipca 2019, 19:56

Tu nie chodzi o kamizelki, tylko o eliminowanie przeciwnika za przeszkodami typu drzewo lub ścianka z suszonej gliny, z czym jest problem na bliskim wschodzie.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 16 lipca 2019, 00:49

za przeszkodami robi dobrze 0,50 browninga a jak nie daje rady to artyleria albo nalot żadnych cudów niema

Peter
wtorek, 16 lipca 2019, 16:10

7,62 × 25 mm TT z grzybkiem stalowym na strzelnicy. 6 nabojów. Przebicia. Blacha 3.5mm - wszystkie. Drewno sosnowe 80mm świeże -5. Ścianka betonowo/paździeżowa 30mm - 4. Ścianka działowa prefabrykat żelbet 75mm - 2 (kwestia trafiana w zbrojenie - pręty stalowe 12mm).

Davien
środa, 17 lipca 2019, 23:52

Peter, z 15m to mozesz sobie stzrelać z tetetki:)

ito
sobota, 20 lipca 2019, 18:55

Pragnąłbym przypomnieć, że o skuteczności naboju 5.56 *45 decydentów US Army przekonało bardzo efektowne rozstrzelanie sześcioosobowego patrolu Vietcongu z odległości 15 metrów (50 stóp) przez PLUTON amerykańskich chłopców, więc ja bym się ze strzelania (zwłaszcza celnego) na 15 m nie nabijał. Z TT- ki też.

Beka
wtorek, 16 lipca 2019, 22:30

A odległość?

Fanklub Daviena
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:07

"Rewolucja" na miarę 1915, kiedy Fiodorow stworzył pierwszy karabinek szturmowy w historii i upierał się, że kaliber 6,5mm jest do tej roli optymalny... USA w przeciwieństwie do Europy upiera się przy 6,8mm bo pewnie chce też ciężką wersję z prędkością poddźwiekową do broni wyciszonej dla specjalsów... :)

NNN
wtorek, 16 lipca 2019, 11:39

Nie. Fiodorow chciał czegoś mniejszego, ale miał z góry prikaz, że ma to być nabój karabinowy. Więc użył najsłabszego naboju karabinowego, do którego miał dostęp - 6,5x50SR Arisaka.

Davien
wtorek, 16 lipca 2019, 16:28

Fiodorow najpierw opracowywał swój karabin dop autorskiego naboju ale ten okazął sie nieudany i dlatego wykorzystał Arisakę

Fanklub Daviena
wtorek, 16 lipca 2019, 20:07

Davien jak zwykle nie ma racji. Okazał się udany (dlatego skierowano go do seryjnej produkcji), ale nikt, z przyczyn ekonomicznych i logistycznych, nie zamierzał pod dość niszowy sprzęt otwierać nowej linii produkcyjnej, skoro był gotowy zbliżony, choć gorszy, nabój Arisaka... Pepesza też nie miała ani optymalnego skoku gwintu ani optymalnej długości lufy ani nawet kalibru. Za to z przecięcie na pół lufy od Mosina dostawało się 2 lufy do Pepeszy... Lecz myślenie logistyczne Rosjan przerasta naszego Davienka. A potem zdziwienie, że z budżetem wojskowym 10x mniejszym od USA daje radę... :)

Davien
środa, 17 lipca 2019, 23:59

Funku i znowu zmyslasz na potegę:) Wiec po kolei: Fiodorow najpierw opracował nabój 6,5mm ale testy okazały sie nieudane i zastapiono go nabojem 6,5x50mm Arisaka z którym karabin okazał sie dosyc udana bronią produkowana do 1925r, kiedy go wycofano z uwagi na nietypową amunicję. Powstało 3200sztuk karabinu Fiodorowa wiec jak zwykle pan funklub pokazał ze nic nie wie. A teraz co do PM PPSz wz 1941: peem powstał na nabój 7,62x 25mm TT czyli standardowy nabój pistoletowy w ZSRS wygrywajac konkurs z PPD-40 Ten"nieudany "PM był produkowan do końca wojny mimo wprowadzenia PPS wz 43 i patrz tez na ten sam nabój i lufę:) Panie Funklub na razie to pokazał pan jedynie swoja niewiedze wieć żegnam:)

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
wtorek, 16 lipca 2019, 00:59

Funku nie opowiadaj bajek jak twój i mój idol!!! nabój 6.5mm Creedmoor specjalsi USA testują w zamian 7,62x51, i jest to nabój genialny z lepszą balistyką niż 7,62x51 a reszta to popierdółki

Davien
poniedziałek, 15 lipca 2019, 20:16

Funku, Fiodorow nie stworzył karabinka szturmowego ale karabin automatyczny na japońska amunicje karabinową Arisaka 6,5mm więc może sprawdż swoje zródła na drugi raz.

Katon
wtorek, 16 lipca 2019, 12:57

Davien, kiedy karabin automatyczny przestaje być karabinem automatycznym i staje się karabinem szturmowym?

Gustlik
wtorek, 16 lipca 2019, 18:57

Karabinek strzela nabojem pośrednim a karabin nabojem karabinowym. Proste.

Fanklub Daviena
czwartek, 18 lipca 2019, 20:01

A nabój pośredni to jaki? Czy nie taki, który ma większą energię od pistoletowego a mniejszą od karabinowego, czyli taką jak... Arisaka? Sprawdź sobie energię tego nowego amerykańskiego pocisku i porównaj z... Arisaką! :)

ito
piątek, 19 lipca 2019, 21:14

A tego nikt nie wie. 6.5 grendell (pośredni) jest energetycznie (i balistycznie na dobrą sprawę też) identyczny z 6,5 Carcano (karabinowy). Jak by dobrze poszukać to istnieją wersje 30-06 podpadające pod kryteria naboju pośredniego.

Komentator
środa, 17 lipca 2019, 07:40

Karabinek to skrócona wersja karabinu. Sprawdź jak wyglądały rodziny karabinów Mausera czy Mosina. Występowały w nich zarówno karabiny jak i karabinki, a cała rodzina strzelała tym samym nabojem.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:01

Panie komentator warto odróznic karabin i karabinek od karabinu i karabinka automatycznego, to trochę rózne rodzaje broni i rózne nazewnictwo.

ito
sobota, 20 lipca 2019, 19:00

Raczej bałagan- potem wychodzi sub-karabinek, karabinek maszynowy i inne potworki. Generalnie długi- karabin, krótki- karabinek to dobre podejście. A dalej wypadałoby rzecz uporządkować. Rofle- asault rifle jest ok, więc może zrezygnować z "subkarabinków" i zrobić z AK czy M 16 karabin szturmowy, a ze skróconych wersji karabinki szturmowe? Byłoby jasno i przejrzyście.

Davien
wtorek, 16 lipca 2019, 16:27

Panie Katon, karabinek automatyczny to broń na nabój posredni, a takim ciezko nazwać jakoński nabój karabinowy Arisaka 6,5mm Aha nawza karabinek szturmowy pochodzi zdaje sie od STG 44 na nabój posredni jakies 25-27 lat po karabinie Fiodorowa. Aha panie Katon, zobacz pan o czym pisze funclub by znowu wpadki nie zaliczyc.

Katon
wtorek, 16 lipca 2019, 20:17

Davien, nabój pośredni to określenie amunicji mającej mniejszą energię wylotową od amunicji karabinowej, a większą od pistoletowej. Problem w tym, że w chwili gdy powstawał nabój 6,5 x 50 Arisaka, pojęcie amunicji pośredniej jeszcze nie istniało, były naboje karabinowe do karabinów, pistoletowe do pistoletów, oraz na dodatek amunicja do rewolwerów. Zgodnie z tą klasyfikacją, skoro nabojem 6,5 x 50 strzelał karabin, to był to nabój karabinowy. Tylko że w momencie jego powstania pojęcie amunicji pośredniej jeszcze nie istniało, powstało pół wieku później. A teraz Davien, porównajmy ten japoński nabój z amunicją pośrednią. Trudno tutaj o lepszego przedstawiciela niż radziecki 7,62 x 39, pierwszy masowo stosowany nabój pośredni. Jak napisałem na wstępie, kryterium nie jest broń, a energia. Japoński nabój osiągał energię wylotową na poziomie 2100 J, trochę więcej niż nabój 7,62 x 39. Tyle tylko, że osiągał ją podczas strzelania z karabinu Arisaka wz 38, przy prędkości początkowej około 750 m/s. Jeżeli porównamy go z amunicją 7,62 x 39, ta energia jest trochę większa, gdyż w przypadku rosyjskiej amunicji wynosi niecałe 2000 J. Różnica polega na tym, że 7,62 osiąga te 2000 J przy prędkości 715 m/s i długości lufy 415 mm. Biorąc to pod uwagę, japoński nabój karabinowy był słabszy od pierwszego, masowo stosowanego naboju pośredniego. Pozostaje jeszcze porównać ten nabój z amunicją karabinową z tamtego okresu. Nabój japoński, około 2100 J. Dla porównania niemiecki Mauser 7,92 x 57, w zależności od pocisku, do 4500 J, rosyjski Mosin 7,62 x 54R, podobnie. Amerykański Springfield 30- 60, przeszło 3500 J. Francuski Lebel 8 x 50,5R, również około 4000 J. Z tego porównania jasno wynika, że japoński nabój był nabojem karabinowym tylko z nazwy, jego osiągi były o połowę słabsze niż będącej wówczas w użyciu amunicji karabinowej i słabsze nawet od typowej amunicji pośredniej. Dlatego też bardziej uprawnione jest twierdzenie że nabój ten, pod względem osiągów, trudno uznać za pełnowartościowy nabój karabinowy. Zaś co do różnicy pomiędzy karabinem szturmowym a automatycznym, jedyna polega na tym, że Niemcy, aby podkreślić "wyjątkowość" jakiegoś typu broni (lub formacji) nazywali je "szturmowymi". Pod względem konstrukcji i przeznaczenia nie ma kompletnie żadnej różnicy. Czy rodzina AK, niemiecki G36, amerykańskie M16, izraelski Galil, francuski Famas, to są karabiny automatyczne czy szturmowe? Który z nich jest automatyczny a który "szturmowy"? Proszę je sklasyfikować i uzasadnić.

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:15

Aha panei Katon, to porówna pan sobie 2 naboje karabinowe czyli 6,5x50mm Arisaka z 6,5x47mm Creedmore . Tylko zeby pan sie nie załamał jak pana manipulacje wala sie z hukiem:)

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:12

Panie Katon, kiedy powstawał karabin Fiodorowa czy Karabin wz 16 nigdy nie był określany jako karabinek ale własnie karabin. Panie Katon porównywanie nabojów które dzieli ponad 30 lat to zwyczajna i dość kiepska manipulacja:) Wszystkie te naboje karabinowe co pan podał jako przykład maja o sporo wiekszy ładunek miotajacy wiec panie Katon.... A codo klasyfikacji to i tu musze pana rozczarować: karabinek automatyczny to broń strzelająca nabojem posrednim, a nazwę szturmwy wprowadzili Niemcy w STG-44 wczesniejszym niz jakikolwiek z tych karabinków co pan podał( bo to sa wszystko karabinki i tak sa klasyfikowane, Karabin Fiodorowa zas był ok 30 lat wczesniej kiedy cos takiego jak karabin czy karabinek szturmowy zwyczajnie nie istniało w klasyfikacji. Wiec panie Katon jak widać znowu nic panu nie wyszło:)

Fun funów USA
środa, 17 lipca 2019, 22:58

Bardzo dobrze przedstawiony "problem". Ale czy Ty myślisz, że on to "ogarnie"? Dla tego "towarzystwa" nie liczą się fakty a ich przekonanie o "nieomylności" USA i ich bezrefleksyjna obrona tej "wizji" bez względu czego "temat" dotyczy.. Jak pokazuje to nasz drogi "Davien" "wszędzie i zawsze" bez względu na. "wszystko". Sytuacja "śmieszna" ale Tu "notoryczna".

Davien
czwartek, 18 lipca 2019, 00:12

Funku, ja rozumiem ze możesz mieć problemu z pojęciem najprostszych rzeczy ale tak to pokazywać? No ale czego sie spodziewać po kims takim jak pan co jest organicznie niezdolny do pisania prawdy?

bono
poniedziałek, 15 lipca 2019, 17:10

Japoński karabin Arisaka 6.8 mm- druga wojna światowa.

ito
sobota, 20 lipca 2019, 19:07

Akurat Arisaka i II wojna światowa to 7,7 mm (7,7*58). 6.5 Arisaka (6,5*51) to końcówka XIX wieku- stąd Fiodorow mógł go użyć do swojego karabinu.

Adam
poniedziałek, 15 lipca 2019, 23:16

Arisaka to jest nabój karabinowy 6.5x50 czyli odpowiednik 6.5x49 Creedmoore

Podbipięta
wtorek, 16 lipca 2019, 09:39

6.5 Manlicher-Carcano..ten od Kennediego

bono
wtorek, 16 lipca 2019, 01:46

Oczywiście masz rację. Pisałem z pamięci a broń palna nie jest moim najważniejszym hobby. Pamiętam, że Amerykanie uwazali wtedy , że ten nabój ma za małą energię.

Gts
poniedziałek, 15 lipca 2019, 16:56

Ładnie zebrane info. Drogi autorze, dodatkowo wymóg był, łatwej konwersji istniejacych karabinów. Jak to robią amerykanie w cywilnych AR-15. Da radę tam teraz idzie o lobby i prawa patentowe, dlatego też za faworyta uznaje się 6.8 SPC. 6.5 ma podobne wlaściwości. Jako jego zaletę nad 6.5 podaje się mniejszy opad pocisku - wynikający z mniejszych oporów. Jak sie jednek człowiek wczyta, naogląda to każdy ma swoje wady i zalety, które jedni uwypuklają inni pomijają. Trudno więc wskazać optymalne rozwiązanie. Jak autor napisał i wielokrotnie było zauważane okazuje się, że ten brytyjski 6.8x46 był remedium na problemy amunicji, tylko nie był amerykański.

LOL
poniedziałek, 15 lipca 2019, 19:59

Oj tam oj tam. My mieliśmy Beryla w kalibrze NATO, więc można zrobić z niego coś pośredniego pomiędzy amunicją NATO a rosyjskim kalibrem, bez większych modyfikacji.

DZIKA GĘŚ
poniedziałek, 15 lipca 2019, 16:49

w dzisiejszej rzeczywistości dla wojsk operacyjnych widzę tylko i wyłącznie japoński nabój 6,5 × 50 mm... Arisaka

Adam
poniedziałek, 15 lipca 2019, 23:11

To jest nabój karabinowy, odpowiednik 6.5 Creedmoore

DZIKA GĘŚ
wtorek, 16 lipca 2019, 02:54

p. Adam ..zgadza się ale Arisaka był pierwszy .... a 6.5mm Grendela widziałbym dla formacji specjalnych

Wojmił
poniedziałek, 15 lipca 2019, 16:45

Można powiedzieć że to będzie kolejne wcielenie naboju pośredniego „drugi/super pośredni”..

Adam
poniedziałek, 15 lipca 2019, 16:14

Jednocześnie w karabinach, karabinach wyborowych i karabinach maszynowych przechodzą z 7.62x51 na 6.5 Creedmoore.

Marek Z
poniedziałek, 15 lipca 2019, 16:08

Typowe, wojskowe myślenie: musimy mieć większy kaliber - w tym wypadku to doprowadzi ich do ślepego zaułka. Energia kinetyczna rośnie z kwadratem prędkości, a nie z masą - ergo trzeba szukać sposobu na zwiększenie prędkości pocisków, a nie zwiększać ich kaliber i masę. Badania należy prowadzić nad skuteczniejszą substancją miotającą, a kaliber zostawić w spokoju.

gran
piątek, 19 lipca 2019, 15:48

Masę zwiększasz liniowo i nie zmniejsza się ona podczas lotu. Prędkość musisz zwiększyć do kwadratu i zmniejsza się ona podczas lotu. Ślepy zaułek to za mały pocisk.

poniedziałek, 15 lipca 2019, 21:45

Dobra analiza. Plus, może jednak mimo wszystko dłuższa lufa co dodatkowo zwiększy prędkość wylotową.

ETC
poniedziałek, 15 lipca 2019, 21:31

Co z odrzutem działającym na żołnierza - większa prędkość wylotowa, większy odrzut? Jak się zmienią kanał stały i chwilowy w przypadku zwiększenia prędkości?

m p
poniedziałek, 15 lipca 2019, 20:33

Zapomniałeś, że pocisk leci w płynie jakim jest powietrze, i traci prędkość. A masy nie traci. W komentarzach na ogólnoobronnym portalu tego problemu nie rozwiążemy ;)

Eryc
poniedziałek, 15 lipca 2019, 15:27

Na początku lat 1980. rozpoczęto w Polsce przygotowania do wprowadzenia broni i amunicji nowego kalibru. Jednak z powodu wysokich opłat licencyjnych narzuconych przez ZSRR, ograniczeniach eksportowych nałożonych na produkowane wzory, zdecydowano się stworzyć rodzime odpowiedniki karabinka AK-74 oraz naboju 5,45 mm x 39. Polscy konstruktorzy mieli do tego solidne podstawy, bowiem w latach 1970. prowadzono prace badawczo-rozwojowe w ramach projektów Lantan i Marszyt. Projekt Lantan dotyczył opracowania modułowego systemu broni strzeleckiej o zmniejszonym kalibrze. Sama amunicja powstała w ramach pracy studyjnej Wojskowej Akademii Technicznej o kryptonimie Marszyt, według której, we współpracy z Ośrodkiem Badawczo-Rozwojowym (OBR) Skarżysko, opracowano nowoczesny nabój 7 mm x 41 o bardzo dobrych parametrach balistycznych. Przy okazji tych prac stworzono modele i przeprowadzono testy karabinka AKMS przystosowanego do strzelania radziecką amunicją myśliwsko-sportową 5,6 mm x 39 Biegnący Jeleń. Chociaż w ówczesnej rzeczywistości politycznej te ambitne plany spełzły na niczym, to w momencie podjęcia decyzji o stworzeniu własnych konstrukcji broni i amunicji, stanowiły one dobre zaplecze do sprostania trudnemu zadaniu.

Davien
poniedziałek, 15 lipca 2019, 16:26

No akurat Lantana to zabiły wysokie koszty wprowadzenia nowego naboju i broni.

Eryc
poniedziałek, 15 lipca 2019, 15:06

Ciekawe czy kontynuowane są badania nad Polską amunicją 7 mm x 41 Marszyt ?

Igi
poniedziałek, 15 lipca 2019, 19:50

Nie zdziwił bym się gdyby dokumentacja już od dawna nie istniała.

wtorek, 16 lipca 2019, 02:52

Istnieje w Izraelu pewnie

Eryc
wtorek, 16 lipca 2019, 01:34

to szkoda bo po 40 latach większość ludzi pracujących przy tym projekcie już nie żyje.

Eryc
poniedziałek, 15 lipca 2019, 14:56

Ciekawe czy kontynuowane są badania nad Polską amunicją 7 mm x 41 Marszyt ?

Szary
poniedziałek, 15 lipca 2019, 14:49

Czyli USA chce zmonopolizować produkcję amunicji dla wszystkich krajów NATO. Na szczęście w tym przypadku nasza powolna modernizacja armii jest naszym atutem, bo przy obecnym kalibrze zostaniemy jeszcze 20 lat, no chyba, że posmarują jakiemuś ministrowi...

zdziwiony
poniedziałek, 15 lipca 2019, 14:11

Na foto, zolnierz WP trzyma Beryla dwoma rekoma za chwyt? To tak teraz uczą?

VSZ
wtorek, 16 lipca 2019, 10:32

A nie wpadłeś na to, że zdjęcie uchwyciło moment jak żołnierz przekłada karabinek z ręki dominującej do "słabej" ? Z niej się też czasem strzela. I tak teraz uczą. Dalej bądź zdziwiony.

pimcik
wtorek, 16 lipca 2019, 10:22

Może przeładowuje. Trzeci na przykład kontroluje stan obuwia

Polak
poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:30

Zoa to jeszcze sporo przed II wojną polscy konstruktorzy broni palnej po swoich badaniach za optymalny kaliber uznali bodaj coś 6.45 mm czy 6.65mm. Ciekawe, że po ok. 80 latach do podobnych wyników doszli współcześni inżynierowie. Jak widać polska przedwojenna myśl techniczna nie ma się czego wstydzić!!

Bratny
poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:27

5,56 jest dobre do strzelania w wesołym miasteczku. Jednak Wietnam coś ich nauczył, ale dość późno. Hej

Vvv
poniedziałek, 15 lipca 2019, 18:24

Niby co jak 7,62x39 ma porównywalne osiągi jak 5,56 oraz Rosją już dawno odeszła do 7,62 do 5,45

Skok
poniedziałek, 15 lipca 2019, 19:53

Nie tak do końca. Wszak nawet AK-12 kupują w dwóch kalibrach.

raKO
niedziela, 27 października 2019, 16:45

Ze względu na eksport broni do krajów, które kiedyś kupiły karabinki AK/AKMS wraz z liniami produkcyjnymi do amunicji 7,62x39 mam, a do tego mają ogromne zapasy starej amunicji. Nabój 5,45x39 zaadaptowano na szeroką skalę tylko w ZSRR. Rosjanie robią też ak-12 w kalibrze 5,56x45 NATO na eksport.

xxx
poniedziałek, 15 lipca 2019, 13:02

"IIA oznacza odporności na 9 mm pocisk w pełnej metalowej koszulce." płaszczu.

As
poniedziałek, 15 lipca 2019, 12:17

Przy kalibrze 5.56mm można się za liśćmi chować na dłuższym dystansie.

raKO
niedziela, 27 października 2019, 16:50

Jak przed każdym lekkim pociskiem, w tym 5,45x39mm, który ma jeszcze lżejszy pocisk. Opracowano nabój 5,56 NATO z cięższym pociskiem. Żaden nabój nie jest idealny. Te z ciężkim pociskiem są mało skuteczne z bliska(pomijam tu np. amunicję 12,7 czy 14,5mm), a te z lekkim są mało skuteczne z daleka. Generalnie nie ma broni ani naboju dobrego do wszystkiego.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama