Reklama

Twierdza Krym. 5 lat po aneksji [ANALIZA]

16 marca 2019, 14:09
14INR_3453-1200
Fot. mil.ru

Krym w pięć lat po przeprowadzonym 16 marca 2014 roku, po wprowadzeniu rosyjskich wojsk "referendum" legitymizującym aneksję, stał się jedną z najważniejszych baz wojskowych Rosji, pozwalającą na projekcję siły w rejonie Morza Czarnego i tworzenie strefy antydostępowej (A2/AD). O tym, jak rozwinęła się rosyjska obecność na półwyspie, pisze Marcin Gawęda.

O anektowanym przez Rosję Półwyspie Krymskim mówi się czasami „twierdza Krym”, bowiem w trakcie ostatnich kilku lat doszło do nieprawdopodobnego zmilitaryzowania półwyspu. Na Krymie stacjonuje obecnie potężne zgrupowanie, dysponujące znacznymi możliwościami ofensywnymi, a sam półwysep jest "bańką" antydostępową w rozumieniu strategii A2/DA. Poniższa analiza jest próbą przedstawienia struktury krymskiego zgrupowania oraz jego siły i środków.

Włączenie Krymu w skład Federacji Rosyjskiej w marcu 2014 wiązało się z utworzeniem na półwyspie silniejszego niż wcześniejszy komponentu wojskowego. Aneksja całego Krymu oznaczała, że zasoby Floty Czarnomorskiej będą niewystarczające w stosunku do sił, jakie dowództwo Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej chciało mieć na półwyspie.

Narastanie sił na Krymie przebiegało w dwojaki sposób. Po pierwsze, opierano się na ukraińskim składzie osobowym - żołnierzach, którzy nie chcieli opuścić Krymu i złożyli przysięgę na wierność Rosji. Tym samym wielu oficerów i żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy stało się oficerami i żołnierzami SZ FR. Po drugie, na teren półwyspu przerzucano pododdziały z terenu Rosji, które zmieniały swoje miejsce dyslokacji czasowo (rotacyjnie) lub na stałe.

Już we wrześniu 2014 r. przystąpiono do formowania nowych związków taktycznych - rozpoczęto tworzenie nowej brygady, samodzielnego batalionu ochrony brzegowej oraz pułku artylerii. W znacznej mierze bazą rekrutacyjną dla nowych jednostek stali się żołnierze ukraińscy, którzy przeszli na służbę rosyjską. Jeśli w styczniu 2014 r. na terenie Krymu znajdowało się ok. 12,5 tys. żołnierzy rosyjskich, to we wrześniu 2016 ich liczbę szacowano na blisko dwa razy więcej, liczba wozów opancerzonych czy systemów artyleryjskich wzrosła kilkakrotnie, ponad dwukrotnie liczba samolotów i śmigłowców, dwuipółkrotnie wzrosła ilość dostarczanego dla garnizonów na Krymie paliwa.

Wkrótce po formalnym utworzeniu jednostek przystąpiono do intensywnego szkolenia i zgrywania oddziałów na poligonach na Krymie (np. na poligonie angarskim w Górach Krymskich). Formowanie licznych związków taktycznych zaczęto jeszcze w roku 2014 i kontynuowało w latach następnych.

Zdecydowana większość zgrupowania wojskowego na Krymie to jednostki regularnej armii podległe Ministerstwu Obrony, w operacyjnym podporządkowaniu sztabu Floty Czarnomorskiej (FCz). W skład „garnizonu fortecy” wchodzą jednakże też formacje nietypowe, jak np. obrona terytorialna (jednostka skadrowana), oraz podległe innym resortom siłowym. Do tych ostatnich zaliczyć można Wojska Pograniczne FSB, czy powołana na bazie Wojsk Wewnętrznych MSW, tzw. Rosgwardia. Rola Straży Granicznej FSB, w tym jej morskiego komponentu, uwidoczniła się szczególnie po zakończeniu budowy mostu oraz zaostrzeniu sytuacji na Morzu Azowskim i - de facto - zamknięciu dla strony ukraińskiej Cieśniny Kerczeńskiej.

Komponent naziemny zgrupowania na Krymie

Dowództwo 22. KA, Symferopol

Informacje o formowaniu na Krymie dowództwa 22. Korpusu FCz, ze sztabem w Symferopolu, pojawiły się w grudniu 2016 r. Warto wspomnieć, że na półwyspie istniało w czasach ZSRR dowództwo szczebla korpuśnego – 32. Korpus – stąd zapewne początkowo w mediach pisano o numerze 32 nowego korpusu, tymczasem ostatnie doniesienia wskazują, że jest to numer 22. Powołanie do życia dowództwa szczebla korpuśnego wskazuje na znaczne zwiększenie się potencjału bojowego na Krymie. Dowództwo tego szczebla pozwala także na operacyjne podporządkowanie mu wielu związków taktycznych, np. przerzuconych ad hoc na półwysep.

- 810. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej FCz, Sewastopol

Jednostka uznawana już od lat za doborową, zwiększająca swoją efektywność bojową, co wyraźnie widać po uczestnictwie w kampanii syryjskiej. Trzonem brygady są trzy bataliony piechoty morskiej (w tym desantowo-szturmowy, ze specjalnością desantów spadochronowych i śmigłowcowych) oraz kompania rozpoznawcza, kompania strzelców wyborowych (snajperów) dywizjon artylerii i inne pododdziały. Trzon brygady (m.in. dwa bataliony piechoty morskiej) stacjonuje w Sewastopolu.

- 501. Samodzielny Batalion Piechoty Morskiej, Teodozja

Jednostka powstała po aneksji Krymu. Batalion sformowany na bazie dwóch batalionów ukraińskiej piechoty morskiej (501. batalionu MP i 1. batalionu MP) oraz innych pododdziałów. Batalion przejął numer po ukraińskim poprzedniku. Trzonem batalionu są trzy kompanie piechoty morskiej (w tym jedna desantowo-szturmowa) oraz bateria moździerzy.

- 126. Samodzielna Brygada Brzegowej Ochrony, Perewalne koło Symferopola

Sformowana na bazie ukraińskiej 36. Brygady Wojsk Brzegowych stanowi trzon 22KA. Jej dowódca płk. Siergiej Storożenko i ok. 70% żołnierzy to dawni żołnierze brygady ukraińskiej, którzy przeszli na służbę rosyjską. Zdecydowana większość żołnierzy to kontraktowcy. Brygada składa się z trzech batalionów o różnych profilach (batalionu górskiego, zmechanizowanego i piechoty morskiej (najprawdopodobniej jest to wspomniany wyżej 501. batalion) oraz pododdziałów wsparcia, w tym m.in. batalionu pancernego (T-72B3), dywizjonów artylerii lufowej, rakietowej i przeciwlotniczej.

- 15. Samodzielna Brzegowa Brygada Artyleryjsko-Rakietowa, Sewastopol

Brygada została sformowana na bazie rozkonserwowanego dywizjonu stacjonarnego w Rezerwnoje, przejętego po SZU, oraz dwóch dywizjonów rakietowych z 11. Brygady (Anapa). Trzonem brygady są trzy przeciwokrętowe dywizjony rakietowe. 1. dywizjon z mobilnymi systemami K300P Bastion-P, 2. dywizjon stacjonarny brzegowy (podziemny) z systemami Utios, 3. dywizjon z mobilnymi systemami 3K60 Bał. Nowoczesne systemy Bastion i Bał wprowadzone zostały już po aneksji Krymu, natomiast brzegowy system Utios przejęty został po Ukraińcach (element byłego 85. Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego). System Utios mieści się w podziemnych sztolniach, porażać może cele poprzez unoszone nad powierzchnią wyrzutnie z rakietami 3M44 Progress. Rozmieszczony jest wysoko na górze (600 m n.p.m), w rejonie miejscowości Rezerwnoje pod Bałakławą i już po aneksji Krymu odbył strzelania ćwiczebne.

- 854. Samodzielny Brzegowy Pułk Rakietowy, Sewastopol

Pułk wciąż występuje w niektórych źródłach, trudno określić jednoznacznie jego obecny status. Dywizjony wyposażone w mobilny system 4K51 Rubież rozmieszczone były na płw. Chersonez.

- 127. Brygada Rozpoznawcza, Pargołowo

Związek taktyczny o charakterze specjalnym i rozpoznawczym (tzw. razwiedka), sformowany od zera z końcem 2014 r. Trzonem brygady jest prawdopodobnie batalion dowodzenia, batalion specjalnego przeznaczenia (1. i 2. kompanie specnazu, kompania rozpoznawczo-desantowa, kompania rozpoznania technicznego), batalion rozpoznania radioelektronicznego (kompania rozpoznania radioelektronicznego i kompania WRE), kompania bezzałogowców i inne pododdziały.

image
Fot. mil.ru

W składzie jednostki znaleźli się także żołnierze SZU, niektórzy z dawnych oddziałów specjalnych (specnazu). Jednostka wzmacnia potencjał rozpoznawczo-bojowy zgrupowania na Krymie i może wykonywać zadania na korzyść 22KA lub dowództwa FCz.

- 388. Morski Punkt Rozpoznawczy, Sewastopol

Rozpoznawcza jednostka o charakterze morskich sił specjalnego przeznaczenia. Trzonem są dwie kompanie specnazu i kompania podwodnego minowania.

- 1096. Samodzielny Rakietowy Pułk Przeciwlotniczy

Wzmocnieniu uległa obrona przeciwlotnicza Wojsk Lądowych. 1096. Pułk Przeciwlotniczy FCz rozformowano w wyniku reformy Serdiukowa w 2012 r., a jego baterie przekazano w skład 810 Brygady MP. Po aneksji Krymu pułk został odtworzony.

Uzbrojenie pułku stanowiły systemy Osa-AKM w dwóch dywizjonach rakietowych. W lutym 2017 r. pojawiła się w mediach informacja o przezbrojeniu pułku na Buk-M2 (z czasem możliwe jest przezbrojenie pułku na system Buk-M3). Zadaniem pułku jest ochrona m.in. infrastruktury i okrętów FCz.

- 8. Samodzielny Brzegowy Pułk Artylerii, Symferopol/Perewalne

Formowanie pułku zaczęto jeszcze w 2014 r. z zasobów ukraińskiej 406. Grupy Artyleryjskiej oraz rosyjskiej 291. Brygady Artylerii z Troickiej w Inguszetii. Trzonem pułku są prawdopodobnie trzy dywizjony: lufowy (2S19 Msta-S), rakietowy (BM-21 i 2B26 Grad, 9P140 Uragan) i przeciwpancerny (MT-12 Rapira, 9K123 Krizantiema-S).

- 133. Brygada Zabezpieczenia Materiałowo-Technicznego (MTO), Bachczysaraj

Sformowana jeszcze w 2014 r. Do jej zadań należy zabezpieczenie gotowości bojowej nie tylko FCz, ale całego zgrupowania krymskiego.

Na marginesie warto wspomnieć, że zabezpieczenie materiałowe zgrupowania na Krymie stanowiło od początku spory problem logistyczny (tylko most powietrzny i kerczeńska przeprawa promowa). Na półwyspie rozwinięto stacjonarny system zabezpieczenia materiałowo technicznego (Centrum MTO) z bazami i składami oraz mobilny komponent, który stanowi właśnie 133. Brygada.

- 68. Samodzielny Morski Pułk Inżynieryjny, Eupatoria

Trzonem pułku są trzy bataliony: inżynieryjno-saperski, inżynieryjny i inżynieryjno-techniczny oraz inne pododdziały, np. pluton płetwonurków.

- 4. Pułk obrony radiacyjnej, chemicznej i biologicznej (RChBZ), Sewastopol

Trzonem pułku są trzy bataliony. Należy wspomnieć, że tego typu jednostkom podlegają ciężkie wyrzutnie rakiet termobarycznych (miotacze ognia) typu TOS-1 i TOS-1A oraz pododdziały miotaczy ognia na transporterach BMO-T na bazie czołgu T-72.

- 475. Centrum Walki Radioelektronicznej, Sewastopol

Główny ośrodek walki radioelektronicznej na Krymie, skupiający pododdziały rozpoznania i zakłócania. Pododdziały wyposażone są w nowe środki WRE (ros. REB), w tym takie systemy jak: Murmańsk-BN, stacja zakłóceń R-330Ż Żitiel, stacja zakłóceń R-934BMW, mobilny system WRE RB-531B Infauna, system WRE nowego pokolenia 1RŁ257 Krasucha-4, czy systemy mobilne Liejer-3.

Krasucha-4 to system wzbraniający „dostępu” do danego obszaru i jego efektywnej lustracji, co odpowiada w amerykańskiej doktrynie koncepcji tzw. Anti-Access/Area Denial (A2/AD). Można uznać, że koncentrując tak silne środki WRE i OPL na Krymie Rosjanie skutecznie budują „bańkę” antydostępową.

- 171. Samodzielny Batalion 7. Dywizji WDW, Dżankoj

Od jakiegoś czasu mówiło się o planach sformowania na terenie półwyspu nowej jednostki Wojsk Powietrznodesantowych (WDW) z bazą w Dżankoj. Planowano, że w latach 2017-2018 w Dżankoj zostanie sformowany batalion, a do 2020 r. - docelowo – pułk. W ten sposób odtworzony ma zostać 97. Pułk Desantowo-Szturmowy 7. Dywizji Wojsk Powietrznodesantowych (Noworosyjsk), tym samym dywizja ma zostać rozwinięta z dwupułkowej w trzypułkową. Przez jakiś czas w Dżankoj stacjonowały rotacyjnie batalionowe grupy taktyczne WDW, przykładowo do marca 2016 stacjonowała tam batalionowa grupa taktyczna 98. Dywizji WDW (Iwanowo).

Ostatecznie w grudniu 2017 r. zakończono formowanie 171. Samodzielnego Batalionu Desantowo-Szturmowego, wchodzącego w skład 7. Gwardyjskiej Dywizji Desantowo-Szturmowej (górskiej). Batalion ma być ukompletowany głownie mieszkańcami półwyspu, w 70% stanowić mają go żołnierze kontraktowi.

- 47. Dywizja Obrony Terytorialnej, Sewastopol

Do obrony obiektów tyłowych i walki z dywersantami sformowano na Krymie sztab i kadrową strukturę 47. Dywizji Obrony Terytorialnej (DOT). Dywizja ukompletowana jest rezerwistami czasowo powoływanymi na ćwiczenia (nie tylko z Krymu, ale także z innych regionów federacji). Formowanie zrębów dywizji zakończono w sierpniu 2016 r., a w ćwiczeniach „Kaukaz-2016” uczestniczył jeden z batalionów 47 DOT.

Obrona przeciwlotnicza WKS

Obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową na szczeblu operacyjno-strategicznym zapewnia nad Krymem 31. Dywizja Obrony Przeciwlotniczej (PWO) ze składu 4. Armii WWS i PWO, podległej Południowemu OW, ze sztabem w Rostowie nad Donem. Elementy dywizji rozlokowane są w Sewastopolu, Teodozji i Eupatorii. Wzmacnianie wyższego piętra systemu obrony przeciwlotniczej zaczęto już w marcu 2014 r., jednak w latach 2017-2018 znacząco ją wzmocniono wprowadzając na dyżur bojowy aż cztery dywizjony S-400 (styczeń 2017 dywizjon w Teodozji, w styczniu 2018 w Sewastopolu, we wrześniu 2018 w Eupatorii i listopadzie 2018 w Dżankoj).

- 31. Dywizja Obrony Przeciwlotniczej

Jeszcze w 2014 r. na półwysep przerzucono pierwsze pododdziały z systemami S-300PMU, a niedawno dyżur bojowy zaczęły pełnić pododdziały z systemami S-400. W chwili obecnej dywizja składa się z dwóch pułków po dwa dywizjony każdy, uzbrojonych w systemy S-400.

image
Fot. mil.ru

- 12. Pułk Przeciwlotniczy, Sewastopol/Eupatoria

Trzonem pułku były początkowo dwa dywizjony wyposażone w systemy S-300PM. W każdym dywizjonie było 12 wyrzutni, łącznie 24 S-300PM. W roku 2018 pułk został przezbrojony w systemy S-400.

- 18. Gwardyjski Pułk Przeciwlotniczy, Teodozja/Dżankoj

Pułk sformowany w 2014 r. po aneksji Krymu. Trzonem pułku są dwa dywizjony wyposażone w systemy S-400 - w Teodozji i Dżankoj. W każdym dywizjonie jest osiem wyrzutni, łącznie 16 S-400. Organiczną jednostką przeznaczoną do samoobrony jest dywizjon z sześcioma 96K6 Pancyr-S1. Pierwszy dywizjon pułku został przezbrojony z S-300PM na S-400 i w sierpniu 2016 r., wziął udział w ćwiczeniach „Kaukaz-2016” z ćwiczebnym odpalaniem rakiet. W styczniu 2017 r. zaczął pełnić dyżur bojowy dywizjon w Teodozji, w listopadzie 2018 r. przezbrojony drugi dywizjon, w Dżankoj.

- 3. Pułk Radiotechniczny, Sewastopol, Liubimowka

Jednostka sformowana w 2014 r., po aneksji Krymu, na bazie 40. Brygady Radiotechnicznej Sił Powietrznych Ukrainy.

Oprócz powyższych SZ FR dysponują też szeregiem innych jednostek zapewniających funkcjonowanie zgrupowania krymskiego w różnych aspektach, są to, w szczególności, rozmieszczone w Sewastopolu: 529. Węzeł Łączności, Centrum Rozpoznania Radioelektronicznego, 224. Samodzielny Batalion Dowodzenia, 758. Centrum Zabezpieczenia Materiałowo-Technicznego (MTO), czy Arsenał nr 17. W Kerczu natomiast stacjonuje 3. samodzielny batalion drogowo-kolejowy.

Komponent powietrzny zgrupowania na Krymie

Pokaźnie wzmocniono lotnictwo, które do aneksji Krymu stanowiło przede wszystkim lotnictwo FCz. Warto przypomnieć, że na Krymie w czasach ZSRR czynnych było 16 lotnisk, infrastruktura do odbudowy i modernizacji jest więc duża. Oczywiście, bazy powietrzne w pierwszej kolejności rozwinięto tam, gdzie stacjonowały ukraińskie statki powietrzne. Zamierzano wykorzystać cztery lotniska użytkowane na półwyspie: Belbek, Gwardejskoje, Kacza i Saki.

Narastanie potencjału na Krymie związane jest mocno z utworzeniem pokaźnego zgrupowania powietrznego WKS. Elementy rozlokowane na Krymie podlegają 4, Armii WWS i PWO, podległej Południowemu OW, ze sztabem w Rostowie nad Donem. WKS bardzo poważnie wzmocnił komponent powietrzny na Krymie, który do tej pory stanowiło lotnictwo morskie z przestarzałym parkiem sprzętowym. Ruszył proces przezbrajania jednostek lotniczych.

Lotnictwo Floty Czarnomorskiej

Komponent lotniczy FCz przed aneksją Krymu składał się z trzech pułków: 25. (okrętowy ZOP), 43. i 917. Lotnictwo trudno było uznać za nowoczesne, jednakże od 2014 r. można zaobserwować nie tylko zmianę organizacyjną, ale i próby modernizacji. Wyposażenie lotnictwa FCz w nowe, zmodernizowane samoloty rozpoznawcze i przeciwpodwodne jest tylko kwestią czasu. Warto przy tym zaznaczyć, że zwiększenie efektywności rozpoznawczej i przeciwpodwodnej na Morzach Czarnym i Kaspijskim odbywać się może przez czasową rotację na Krym samolotów z innych baz. Przykładowo, w sierpniu 2016 r. na Krym przemieszczono samoloty typu Tu-142 i Ił-38 ze składu Floty Północnej.

- 318. Mieszany Pułk Lotniczy, Sewastopol, Kacza

Pułk powstał w 2014 r., po przeformowaniu bazy lotniczej w Kaczy. Na wyposażeniu pułku są m.in. śmigłowce Mi-8 i Ka-27, samoloty transportowe An-26 i latające amfibie Be-12.

- 43. Morski Szturmowy Pułk Lotniczy, Sewastopol, Saki

Pułk stanowił i stanowi nadal podstawowy komponent uderzeniowo-rozpoznawczy FCz. Jego wyposażenie to samoloty bojowe Su-30SM, Su-24M i Su-24MR. Od 2015 r. trwa proces przezbrajania jednostki - pułk zaczęto wyposażać w wielozadaniowe myśliwce Su-30SM.

Siły-Powietrzno Kosmiczne (WKS)

W listopadzie 2014 r. publicznie stwierdzono, że na Krymie sformowana zostanie 27. Mieszana Dywizja Lotnicza ze sztabem na lotnisku w Belbeku pod Sewastopolem.

Dawne ukraińskie lotnisko w Belbeku, siedziba 204. Brygady Taktycznej Awiacji, zostało odremontowane i przystosowane do przyjęcia pułku lotniczego. Z końcem listopada do Belbeku przebazowano 14 maszyn bojowych z Kraju Krasnodarskiego – dziesięć Su-27SM i cztery Su-30M2. Trwa proces przezbrajania jednostek na Krymie, w tym zwłaszcza 38. Pułku.

- 27. Mieszana Dywizja Lotnicza, Sewastopol

Samoloty do nowo sformowanej dywizji przeważnie należą do związków taktycznych WKS, które przezbrajane są w samoloty nowej generacji. Przykładowo Su-27SM i Su-30M2 przerzucono na Krym z Kraju Chabarowskiego (27. pułk, baza Dżemgi), który przezbrajano na maszyny Su-35S.

- 37. Mieszany Pułk Lotniczy, Gwardejskoje

Pułk składa się z dwóch eskadr, bombowej i szturmowej, po 12 samolotów każda. Na wyposażeniu pułku Su-24M i Su-25SM. Sugerowano, że w 2016 r. Su-24M zostaną zastąpione przez Tu-22M3M, co do tej pory nie miało jednak miejsca.

- 38. Pułk Myśliwski, Belbek

Pułk organizacyjnie składa się z dwóch eskadr. Na wyposażeniu pułku są samoloty Su-27P, Su-27UB, Su-27SM, Su-30M2. Jednostka sukcesywnie przezbrajana jest na nowe samoloty Su-30SM (jedna eskadra). Pułk planowo ma mieć jakoby ok. 30 maszyn.

Warto wspomnieć o zakończeniu w listopadzie 2018 r. budowy nowego pasa startowego (3450 m) zdolnego przyjmować nawet największe samoloty wojskowe i cywilne.

image
Su-30SM Floty Czarnomorskiej. Fot. mil.ru

- 39. Pułk Śmigłowców, Dżankoj

Nie brakuje na Krymie także śmigłowców transportowo-bojowych i bojowych podległych Wojskom Lądowym (tzw. lotnictwo armijne – Armiejskaja Awiacja, AA). W Dżankoj sformowano 39. Pułk Śmigłowców, który jest w trakcie wyposażania w najnowsze typy śmigłowców.

Brygada wchodzi w skład 27. Dywizji i prawdopodobnie składa się z trzech eskadr: eskadry transportowo-bojowej na Mi-8AMTSz i dwóch eskadr uderzeniowych (szturmowych): jednej na Mi-35M, drugiej na Ka-52.

Komponent morski Floty Czarnomorskiej na Krymie

21 grudnia 2014 r. odtworzono Krymską Wojenno-Morską Bazę (WMB) FCz ze sztabem w Sewastopolu. Odtworzono, gdyż WMB istniała na Krymie w latach 1976-1996. Symbolicznym jest to, że sztab WMB znajduje się na ul. Rudniewa, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie do 19 marca 2014 r. funkcjonował sztab ukraińskiej floty wojennej. Bazie podlegają wszystkie siły morskie oraz siły obrony brzegowej na półwyspie. Warto przy tym pamiętać, że istnieje również druga wielka baza floty w Noworosyjsku i tam stacjonuje część sił i środków.

Warto zwrócić uwagę na nagły i skokowy wzrost intensywności tzw. „morskich pochodów”, czyli wyjść w morze, których liczba w 2014 r. wzrosła półtorakrotnie w stosunku do roku poprzedniego. Zwiększyła się także dynamika ćwiczeń morskich, w tym ze strzelaniem artyleryjskim i rakietowym.

Dowództwo FCz ma pod swoimi rozkazami na Krymie (WMB Sewastopol) zarówno nawodny komponent uderzeniowy, jak i poważne siły ochrony rejonu wodnego i pomocnicze, natomiast komponent podwodny (brygada o.p.) stacjonuje formalnie w Noworosyjsku, ale de facto jej jednostki znajdują się często w Sewastopolu.

- 30. Dywizja Okrętów Nawodnych

Stanowi główny komponent uderzeniowy FCz i skupia największe okręty nawodne, w tym m.in. krążownik proj. 1164 Moskwa oraz kilka innych dużych okrętów nawodnych.

image
Fregata Admirał Makarow. Fot. mil.ru

Obecnie trwa proces wzmocnienia dywizji poprzez wchodzenie do służby nowych okrętów, chociażby sześciu zamówionych fregat proj. 11356M (w nomenklaturze rosyjskiej to okręty dozorowe – storożewyje korabli). W 2016 r. weszły do służby we FCz Admirał Grigorowicz i Admirał Essen, natomiast w 2017 Admirał Makarow.

Potencjał ofensywny FCz wzmocniły nie tylko okręty nawodne z pociskami manewrującymi typu Kalibr, ale także okręty podwodne.

image
Fot. mil.ru

- 197. Brygada Okrętów Desantowych

Główny komponent FCz, który brał aktywny udział w operacji krymskiej, a później stanowił ważny element tzw. "syryjskiego ekspresu" – morskiego komponentu zaopatrzeniowego sił ekspedycyjnych w Syrii. Brygada składa się z kilku okrętów desantowych proj. 775/775M i proj. 1171.

image
Fot. mil.ru

- 41. Brygada Małych Okrętów Rakietowych

Brygadę stanowi kilka małych okrętów rakietowych proj. 1239 i 12341 (w 166. Dywizjonie) oraz kilka kutrów rakietowych proj. 12411/M (w 295. Dywizjonie).

- 68. Brygada Okrętów Ochrony Wodnego Rejonu

W skład jednostek ochrony wodnego rejonu, a więc samej bazy i podejść do niej wchodzą przede wszystkim nieduże okręty ZOP i trałowce. Do tego dochodzą jednostki pomocnicze, zabezpieczające, ratownicze, hydrograficzne etc.

Trzeba pamiętać, że znaczna część sił FCz (w tym okręty podwodne) stacjonuje na co dzień w Noworosyjsku i w każdej chwili może przejść na Krym, w celu wzmocnienia morskiego zgrupowania floty. Plany rozbudowy floty także związane są z militaryzacją Krymu i sytuacją polityczno-wojskową w basenie Morza Czarnego. Przykładowo, w grudniu 2014 z dywizjonu okrętów podwodnych utworzono 4. Samodzielną Brygadę Okrętów Podwodnych, która składa się obecnie z sześciu okrętów podwodnych o napędzie spalinowo-elektrycznym.

- 102. Oddział Specjalnego Przeznaczenia do walki z podwodną dywersją

Oddział stanowią płetwonurkowie specnazu oraz przeciwdywersyjne kutry projektu 21980 Graczonok. Zadaniem oddziału jest ochrona przeciwdywersyjna infrastruktury i okrętów FCz, z tym, że ostatnio zaczęto także patrolowanie skomplikowanego konstrukcyjnie mostu kerczeńskiego (długość łączna 19 km).

Obrona Powietrzno-Kosmiczna (WKO)

Na Krymie istnieją także elementy kontroli i rozpoznania przestrzeni kosmicznej, w tym także obiekty przejęte po aneksji i zmodernizowane. Tak było m.in. z 40. Centrum Dowódczo-Pomiarowym (Komandno-Izmieritielnyj Komplieks - KIK) w Eupatorii, gdzie przejęto ukraińską infrastrukturę i personel. W skład 40. Centrum wchodzi też najprawdopodobniej 808. Radiotechniczny Węzeł w Sewastopolu.

Częścią wojsk WKO jest także niezwykle ważna placówka pod Sewastopolem z radarem dalekiego zasięgu typu 5N86 Dniepr. Jego zmodernizowanie i ponowne uruchomienie zapowiadano już w 2014 r., ale do tego zapewne nie dojdzie - ostatnio mówi się o posadowieniu na przylądku Chersonez radaru Woroneż-SM.

Inne resorty siłowe na Krymie

Federalna Służba Bezpieczeństwa

- Oddziały Straży Granicznej, morskiej i lądowej, wchodzące organizacyjnie w skład Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Jak ważny jest to komponent militarny na Krymie świadczy listopadowy incydent kerczeński. Główną rolę w neutralizacji ukraińskich okrętów (holownika i dwóch kutrów artyleryjskich) odegrał m.in. okręt patrolowy Straży Granicznej projektu 22460 - Izumrud.

Rosgwardia

- 112. Brygada Wojsk Wewnętrznych MSW

112. Brygadę Wojsk Wewnętrznych sformowano po aneksji, z zadaniem szeroko pojętej ochrony bezpieczeństwa na terenie półwyspu, w tym w postaci działań kontrdywersyjnych i pacyfikacyjnych. Brygada składa się z oddziałów patrolowych oraz oddziału rozpoznawczego „Ryś”, przeznaczonego do walki z terroryzmem. Oddziały rozlokowane są na terenie półwyspu, m.in. w Symferopolu, Sewastopolu, Eupatorii i innych mniejszych miejscowościach. W wyniku reorganizacji WW brygada weszła w skład nowo utworzonej Rosgwardii - Federalnej Służby Wojsk Gwardii Narodowej (FSWNG).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 110
Reklama
KrzysiekS
niedziela, 24 marca 2019, 11:47

Rosja zafiksowała się na Królewiec i Krym w czasie pokoju są to znaczące straszaki w czasie wojny powinny być to pułapki dla armii Rosyjskiej.

ito
czwartek, 21 marca 2019, 20:53

Najlepsze jest to, że cztery lata idiotycznej polityki władz w Kijowie praktycznie zamknęły drogę Krymu do Ukrainy. Zrobili wszystko żeby z ukraińskiego półwyspu stał się wyspą odległa od Ukrainy jak to tylko możliwe. Dziś nawet gdyby mieszkańcy Krymu zmienili zdanie i chcieli wrócić do Ukrainy wymuszone przez Ukraińców zmiany w infrastrukturze nie bardzo im na to pozwolą.

Kaczan
piątek, 22 marca 2019, 14:50

Ałć. A jakież to zmiany w infrastrukturze?

Davien
piątek, 22 marca 2019, 13:36

Ito ,jak na razie to Rosja prowadzi wobec Krymu idiotyczna polityke, zamieniajac go w wielki arsenał na czym cierpi miejscowa ludnośc. Rozumiem że wg ciebie Ukraina ma utrzymywać okupantów?? Choc sadząc po tym jak Putin odleciał w sprawie Krymu i chce sie domagać od Ukrainy odszkodowania za jak to określili "23lata bezprawnej okupacji Krymu"' to juz niewiele moze mnie zdziwić:)

Maciek
wtorek, 19 marca 2019, 21:22

Sporo tego, ale zwracam uwagę, że Krymu nigdy nie udało się utrzymać. Ruscy stracili go dwa razy mimo, że mieli przytłaczającą przewagę (tak, jak teraz...), stracili go też Niemcy. To jest po prostu pułapka na szczury.

ba
środa, 20 marca 2019, 13:16

A tracili go w taki sposób, że do tej pory nie chce im się na Krym wracać ... Rosjanie Niemcom tam zrobili masakrę ...

obserwator
czwartek, 21 marca 2019, 16:25

Nie do końca bo większość się ewakuowała do Rumunii, sporo się poddało. Niemców w całej wojnie zginęło (wg różnych danych) 5-8 milionów a Rosjan 20-25 milionów, samo to już mówi kto komu robił masakrę. Krym był zawsze pechowy dla najeźdźców ;)

AWU
niedziela, 24 marca 2019, 12:01

Niemiecko - rumuńska ewakuacja Krymu przeprowadzona bezbłędnie , ewakuowano 113 tys wojska w tym niemal cały garnizon Sewastopola, na ostatnim transportowcu dowodzący obroną gen Hartmann wraz z 1000 żolnierzy. Natomiast 25 tys (głównie Rumunów) dostało się do niewoli na Płw Chersońskim. Dla porównania w 1942r dowodzący obroną Sewastopola gen Pietrow i adm Oktiabrskij opuścili miasto na 3 dni przed upadkiem na pokładzie łodzi podwodnej, natomiast kuter torpedowy z gen Nowikowem na pokładzie został przechwycony i zatopiony przez S-Boota a generał dostał się do niewoli. 2 tygodnie wcześniej z miasta uciekł cały garnizon NKWD lecz dopiero po wymordowaniu granatami w grotach wokół miasta ponad 3 tys więzniów politycznych a następnych kilkuset z braku czasu zepchnięto z klifów na skały. Niemcy i Rumuni wzięli do niewoli 96 tys jeńców sowieckich. Straty wojskowe Niemców na froncie wschodnim od 22.06.41 do 31.12.44 to 1.9 mln zabitych i 900 tys zaginionych. Dane z wiarygodnych raportów OKW przechwyconych pod koniec wojny przez Aliantów. Od rozpoczęcia ofensywy styczniowej do końca wojny dane jedynie szczątkowe lecz na 17.01.45 Niemcy na całym froncie wschodnim od Kurlandii po Jugosławię mieli tylko 750 tys żołnierzy. Strat wojskowych Rosjan nigdy nie poznamy, rosyjski MON podaje liczbę 9 milionów natomiast Centralne Archiwum Wojskowe (zresztą podległe MON) podnosi liczbę poległych do 15 milionów żołnierzy.

bencwalec
piątek, 22 marca 2019, 14:38

Z tymi stratami to ostrożnie. Ruskich to większość to straty cywilne. Straty wojska to inna sprawa , spora część tych strat to pierwotni jeńcy, którzy potem zgineli wlacząc po stronie niemiec, do 10% stanu jednostek frontowych na froncie wschodnim stanowili właśnie tacy żołnierze. Druga sprawa to to że to że obozy dala ruskich jeńców to były zwykłe obozy śmierci, umieralnie. Ilość ruskich jaka faktycznie podczas walk zgineła to zupełnie inna sprawa od ilości strat ogólnych i jest mocno zakłamana przez strone niemiecką. Po stronie niemieckiej nawet na Krymie walczyli Wiłosi i Rumuni i Węgrzy jednostki Ukraińskie , dywizja karaimska(wiedzieliście ze w ss był rabinata polowy?) nie mówiąc o całym froncie wschodnim gdzie poza nami chyba wszystkie nacje wystawiły po stronie niemieckiej po co najmniej dywizji.

obserwator
sobota, 23 marca 2019, 17:21

Prawdziwe w twojej wypowiedzi jest to, że z 3 milionów jeńców radzieckich 90% nie wróciło do domu, a fałszywe sugerowanie że straty na froncie po obu stronach były podobne. Rosyjski sposób prowadzenia walki (zasypywanie przeciwnika masowym atakiem piechoty na hurra) spotykał się najczęściej z ogniem szybkostrzelnych MG i była jatka. No i Niemcy też mieli bardzo duże straty cywilne na skutek bombardowań, co jest zawarte w tych liczbach.

bryxx
poniedziałek, 25 marca 2019, 12:24

Ja niczego, a tym bardziej fałszywie nie sugeruje. Straty Niemiec to 4,4 do 5,4 mln wojskowych oraz 1,5 do 3 mln cywilnych. To według Ciebie ogromne straty cywilne? Popatrz na nasze straty. popatrz na rosyjski stosunek wojskowych do cywilnych strat. Do strat wojskowych niemieckich dolicz straty ich sojuszników, na froncie wschodnim dojdą do 1mln. Tylko w czasie szeroko pojętej operacji Stalingradzkiej to Włosi, Rumuni, Węgrzy stracili kilkaset tys. i nie były to jednostki stracone przez Paulusa w kotle. Doliczyc trzeba także tych, o których pisałem czyli zmuszonych do walki po stronie niemiec rosjan. Tak piszę o zmuszonych , bo nawet Własow nie był ochotnikiem. O sposobach rekrutacji tych ludzi to prosze pczytać . Trzeba troche poszperać ale można się ciekawych spraw dowiedzieć.

Davien
niedziela, 24 marca 2019, 17:52

Obserwator, idealnymprzykładem rosyjskiej taktyki była tzw masakra rzewsko-syczewska gdzi na jedna niemiecka armie, uderzyły 4 sowieckie wzmocnione armie Straty niemieckie to ok 7000zabitych i jakies 50tys rannych i zaginionych, rosyjsie to 70-100 tys zabitych ok 300 tys rannych, stracone ponad 1800czołgów a i tak nie dali rady i musieli sie wycofac.

Maj.
sobota, 30 marca 2019, 20:29

Na Krymie w 1944 roku Niemcy też wygrali?

Maciek
sobota, 23 marca 2019, 14:45

Ty weź przeczytaj jakiekolwiek opracowanie na temat podboju Krymu przez Niemców i późniejszego odbicia go przez sowietów. Gros strat ponieśli w walce. I były to straty potworne. Okazało się też, że Krym że względu na rzeźbę terenu i licha roślinność jest nie do obrony. Opór można stawić tylko w strefie nadmorskiej i w górach w środku półwyspu ale można te góry obejść. Sowieci nie byli nawet w stanie zapobiec przełamaniu obrony na wale tureckim. Wcale nie dlatego, że źle walczyli albo byli źle przygotowani. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, że ziemne umocnienia były dobre w XVII wieku a nie dziś. A najlepsze nastąpiło później. Manstein nie miał żadnej jednostki zmotoryzowanej, sowieci mieli. Tradycyjnie mieli przewagę liczebną. I co się stało? Niemcy zajęli niemal z marszu resztę półwyspu, tylko o Sewastopol stoczono poważną bitwę. Dziś byłoby jeszcze gorzej. Jakakolwiek statyczna obrona zostałaby unicestwiona w krótkim czasie. Krymu w wojnie pełnoskalowej obronić nie sposób.

bencwalec
niedziela, 24 marca 2019, 19:47

Mój post dotyczy strat z całej wojny, nie tylko walk na krymie. Czytanie ze zrozumieniem sie kłania.

Davien
poniedziałek, 25 marca 2019, 10:58

Panie bencwalec jak wygladaly rosyjskie dzialania to zapraszam npp do tzw masakry rzewsko-syczewskiej, gdzie 4 wzmocnione armie rosyjskie nie mogły pokonac jednej niemieckiej i musiały sie wycofać tracąc prawie pół miliona ludzi z czego ok 100 tys zabitych. Niemcy stracili 7200 zabitych

bencwalec
poniedziałek, 25 marca 2019, 14:07

Prosze policzyć straty niemców jak praktycznie te same związki taktyczne spotkały się drugi raz na Białorusi. Ciekawie przedstawiaja sie na przykład straty w zwycięskiej dla niemców 3 co do wielkosci bitwy pancernej 2 wojny śiwtaowej. Niemcy niby wygrali a stracili 2 razy więcej czołgów. Nie zawsze to rosjanie byli tymi co zaścielali trupami pole bitwy. Jak widzę Davien czerpiesz wiedzę o 2 wojnie głównie z materiałów publikowanych przez pewien urząd niemiecki.

Davien
wtorek, 26 marca 2019, 13:01

Panie bencwalec w przeciwieństwie do pana korzystam z oficjalnych danych o II wojnie swiatowej a nie tych publikowanych na kremlu wiec powodzenia w sciemnianiu.

Maj.
sobota, 30 marca 2019, 20:33

Swoją drogą gdzie są oficjalne dane dotyczące strat radzieckich jak nie na Kremlu?

bencwalec
wtorek, 26 marca 2019, 14:09

Prosze podać gdzie ja przytaczam fałszywe dane.

Davien
wtorek, 26 marca 2019, 17:15

No to zaczniemy: 9Armia jakos przetrwała w jednym kawałku nie tylko szturm na północnej flance Bitwy pod Kurskiem ale i wycofała sie jako uporzadkowany zwiazek wytrzymujac natarcie o wiele silniejszych siłrosyjskich W ciągu całej Operacji bagration stracili 15 tysięcy rannych i zabitych i ok 65000 jeńców, w porównaniu z masakra rżewsko-syczewska to cos nie tak... Natomiast co do bitwy pod Wołominem to akurat Niemcy ja wygrali, walcząc znowu przeciwko znacznie silniejszemu przeciwnikowi Aha co do strat czołgów w wyrównanym boju to zapraszam pod Kursk gdzi straty rosyjskie były tak z 5x większe mimo tego ze spora część bitwy to oni sie bronili:)

bencwalec
środa, 27 marca 2019, 01:10

Prosze podać gdzie przytaczam fałszywe dane. Nie zmieniać temat.

Davien
piątek, 22 marca 2019, 23:14

Panie bencwalec, cała wielka armia ZSRSprzygotowanadoataku na Niemcy została rozbita w pył wiec podlicz sobie straty. Dalej zapraszam do opisu bitew w stylu masakry rżewsko-syczewskiej gdzie straty Rosjan były kilkanascie razy wieksze niż Niemców a i tak musieli sie wycofac.

bencwalec
poniedziałek, 25 marca 2019, 12:10

Zaraz, zaraz to niby niemcy Moskwe zdobyli czy rosjanie Berlin? Straty rosjan wszyscy policzyli sa ogromne, ale wiekszość to niestety straty cywilne. Ja proponuje policzenie strat drugiej strony, rzetelne. Nie takie jak proponuje niemiecki urząd od prostowania historii 2 wojny swiatowej.

Davien
wtorek, 26 marca 2019, 13:02

I znowu siegamy po alternatywna historie z Kremla panie bencwalec jak widze:)) Aco do prostowania II wojny swiatowej to twojej Rosji nic nie przebije.

bencwalec
środa, 27 marca 2019, 01:13

To jednak upierasz sie przy tym że to niemcy zajeli Moskwe wbrew temu co twierdzą fałszywi rosjanie.

Fun funów USA
wtorek, 26 marca 2019, 21:19

Przepraszam, że się wtrącam, ale pytanie było proste: Niemcy zdobyli Moskwę, czy Rosjanie Berlin. Co tu "prostować" czy "manipulować. Stać Cię na odpowiedź?

bencwalec
wtorek, 26 marca 2019, 21:06

To jednak niemcy zajeli Moskwę.

PiotrEl
wtorek, 19 marca 2019, 16:25

Lepiej mieć swoją bazę w Sewastopolu niż amerykańską. Czyż nie? Po obsadzeniu Krymu przez NATO, Rosjanie w Noworosyjsku mogliby zostawić parę motorówek - flota pod blokadą. A tak Bosfor w zasięgu rakiet woda-woda z Krymu....

noo naprawde
środa, 20 marca 2019, 22:35

Ukraińskie krążowniki w Cieśninie Kerczeńskiej wiozły 3 składane bazy amerykańskie, dzięki bohaterskiej postawie Moriaków znowu nie zdążyły ich rozstawić.

Kaczan
środa, 20 marca 2019, 21:41

Putin się po prostu przeliczył. Zmiana władz, nawet na pro EU, nie oznaczała Ukrainy w NATO. Bynajmniej nie w najbliższych 10 latach. Więc mowa o amerykańskich bazach na Krymie to ruskie bujdy. Wiedząc jak mocno zżyta Ukraina była z Rosją, zmiana kierunku mogła być spokojnie przeprowadzona z użyciem soft power. Naczynia połączone jakimi były te dwa kraje to skuteczny argument przeciwko nawet myśleniu o przyjęciu Ukrainy do NATO. Rosyjskie bazy pozostałyby na Krymie zgodnie z umowami, co skutecznie blokowałoby wtykanie nosa tam przez NATO. NATO nie ma parcia na rozszerzenie, na pewno nie w tej części świata, nie teraz. I tyle.

Davien
środa, 20 marca 2019, 00:20

A po co NATO baza na Krymie?? te bajki juz widze żyją w kolejnej odmianie> NATO ma bazy wokół całego M. czarnego wiec po co im baza pod nosem ruskiej w Sewastopolu( bo jakbys wiedział miała tam byc do 2047r:) A tak teraz na Krymie rosyjskie wojska jak w worku w zasiegu setek pocisków manewrujących NATO:) Istotnie " kapitalny"pomysł. A co do Bosforu to i tak przez niego nie wypłyniecie z tego Krymu:))

UWA
środa, 20 marca 2019, 14:05

Litości z tymi bzdurami. Nie rób z siebie jeszcze większego Puchatka niż do tej pory.

Davien
piątek, 22 marca 2019, 13:39

UWA Puchatka i to do kwadratu to własnei robi z siebie Rosja mając zamiar domagać sie od Ukrainy lub UE odszkodowania za jak to ujeli " 23lata bezprawnej okupacji Krymu" :)) A juz myslałem że takiego odlotu nikt nie może dostać, Rosja jednak zawsze potrafi zadziwić:))

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:39

Uff, tyle tego jest, że aż trudno doczytać to końca. Ale parę uwag: "żołnierze ukraińscy, którzy złożyli przysięgę i przeszli na służbę rosyjską" - czyli dopuścili się zdrady głównej "kompania strzelców wyborowych (snajperów)" - strzelcy wyborowi są w policji. W wojsku są snajperzy.

KONDOTIER
poniedziałek, 18 marca 2019, 22:50

zauważyliście subtelność ponad 50 % stanu osobowego tzw rosyjskich wojsk Krymu...to Ukraińcy....cóż jak pracodawcy płacą więc "ojczyzna tam gdzie dobrze".....więc histeria o Krym i zbuntowane obszary Ukrainy..to tylko wola miejscowego ludu nakręconego i wspartego Rosją ale aprobującego ten stan rzeczy a druga sprawa doświadczenie się udało sukcesem to czemu nie wyrąbać sobie ..drogi lądowej do Krymu....i tu nasuwa się refleksja..czy Polska przedwojenna sprzed 1939 pełna multi -kulti ...nie dostała prezentu przez oczyszczenie z mniejszości narodowych podczas handlowania Polską i jej przedwojennymi granicami w Jałcie .Polska dzisiejsza to niemalże monolit narodowy z marginalnym procentem mniejszości ...to dobrze czy źle oto jest pytanie ..mając odniesienie w multi-kulti "Starej Europie"..gdzie godziny policyjne są pewną stałą a "wszelkie ekstrema" ... chronione są pewną poprawnością uprawianą przez polityczne "cuś"

trust
poniedziałek, 18 marca 2019, 21:21

Krym od dziś niezależny energetycznie, Rosjanie konsekwentnie budują infrastrukturę półwyspu. Prezydent Rosji dziś uroczyście uruchomił drugi blok Tawryczeskiej Elektrowni i elektrownie Bałakławską oraz podstację "Port" na Tamaniu. Od dziś Krym ma zapewnione 940 MW energii, przed inkoroporowaniem Krymu do Rosji było to 160 MW, resztę energii dostarczały elektrownie na Ukrainie.

tylko tak dalej
niedziela, 24 marca 2019, 04:53

To wielki sukces Rosji. Naprędce kładziony kabel podmorski okazał się bezużyteczny, dlatego było to niezwykle ważne. Btw. turbiny dostarczył Siemens. Tymczasem w samej Rosji większość elektrowni wymaga pilnych remontów...

antypropaganda
środa, 20 marca 2019, 13:50

Już wcześniej miał prąd: razem z mostem przeprowadzono tam linie energetyczne, gazociąg i wodociąg. Dlatego nawoływania w amerykańskich mediach i wśród ukraińskich polityków by wysadzić most Rosja potraktowała serio i aresztowała ukraińskich specjalsów na ukraińskiej łodzi patrolowej, która bez zgody Rosjan usiłowała płynąć pod tym mostem.

trust
środa, 20 marca 2019, 19:28

czytałeś dokładnie posta, było 160 MW teraz po uruchomieniu jest 940 MW, mieli wcześniej ale to nie pokrywało 100% chyba pamiętasz sławetne wysadzenie linii wys. napięcia i wtedy prądu wystarczało na styk ...

Tupet
wtorek, 19 marca 2019, 10:16

A wodę mają?

Szept
poniedziałek, 18 marca 2019, 15:28

W odróżnieniu od większości tu piszących byłem na Krymie niedługo przed wojną. Rozmawiałem z ludźmi, zwiedzałem. Nie spotkałem tam prawie Ukraińców, za to dużo Rosjan i Tatarów. W każdym mieście na centralnym placu stał pomnik Lenina, mieszkańcy byli dumni (co trochę nas zdziwiło) z tego że miasto Sewastopo ma tytuł "bohatera ZSSR". Poza tym dominowali turyści z Rosji. Między bajki możecie włożyć twierdzenie że referendum ustawione bo tam po prostu większość to Rosjanie. W momencie kiedy Zachód doprowadził do oderwania Kossowa od Serbii właśnie na zasadzie referendum, a nasz kraj jako jeden z pierwszych uznał ten fakt, straciliśmy prawo do oceniania innych którzy idą tą drogą. To nie jest tak że jak my odrywamy kawałek jakiegoś kraju to dobrze, a jak nasi oponenci to źle. No chyba że relatywizm moralny to dla was norma.

Adam S.
czwartek, 21 marca 2019, 09:51

To ja jeszcze raz przypomnę, że w wyborach parlamentarnych w 2012 roku - a to są ostatnie miarodajne wybory, które odbyły się na Krymie - "Blok Rosyjski", który opowiadał się za przyłączeniem Krymu do Rosji, nie przekroczył 5% progu wyborczego. Większość głosów dostała Partia Regionów, Ukraińca Janukowycza, który opowiadał się za dobrymi stosunkami z Rosją, ale też za wejściem do Unii Europejskiej. O żadnym "przyłączeniu" nawet mowy nie było. Więc skończcie już z tą stalinowską propagandą robioną post factum i pisanymi w Moskwie "wynikami referendum".

Ehe
sobota, 23 marca 2019, 23:18

Farmazonisz. Jesli chodzi o przylaczenie Krymu do Rosji to krymianie walcza o to od samego poczatku kiedy zostali sila wcieleni do Ukrainy. Refernedum w tej sprawie juz nie jedno bylo sprawdz sobie fakty, chistorie a nie te bannialuki co sobie wymyslasz. To ze nie popierali jakiej parti nie jest rownoznaczne ze nie chcieli wrocic do Rosji bo chcieli z miliona powodow.

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:42

I dlatego że większość to Rosjanie za przyłączeniem było 104% głosujących? Kogo obchodzi nielegalnie zorganizowane referendum?

Jimbo
wtorek, 19 marca 2019, 13:58

Zgodnie z oficjalnie przedstawionymi przez władze krymskie danymi na terytorium Krymu (Republika Autonomiczna Krymu oraz miasto wydzielone Sewastopol) łącznie było 1 841 073 wyborców, w czasie referendum oddano 1 548 197 głosów, frekwencja wyniosła 84,09%. Dane te są kwestionowane ze względu na bojkot referendum przez Tatarów krymskich i przypadki głosowania osób nieuprawnionych obywatelstwa rosyjskiego, deklarujących zamieszkanie na Krymie[32]. Zgodnie z oficjalnymi danymi za wariantem nr 1 (zjednoczenie z Rosją) opowiedziało się 1 495 043 wyborców (96,57% oddanych głosów), za wariantem nr 2 (pozostanie w składzie Ukrainy pod warunkiem poszerzenia autonomii) opowiedziało się 41 247 wyborców (2,66% oddanych głosów), liczba głosów nieważnych wyniosła 11 907 (0,77% oddanych głosów).

wtorek, 19 marca 2019, 20:40

Ładnie nam to pan rozpisałeś, ładnie. Od pierwszego zdania zaczynając: "Zgodnie z oficjalnie przedstawionymi przez władze krymskie danymi na terytorium Krymu (Republika Autonomiczna Krymu oraz miasto wydzielone Sewastopol)...". To skąd nagle wzięły się tam legalne władze i ta cała "republika"? Krzyk podnosicie o "referendum", a te było o przyłączenie do FR, nie o autonomię. O autonomię czy samostanowienie nikt się nie upominał wcześniej. Przy tej okazji proszę nie mylić Tatarów Krymskich z Rosjanami. Tych pierwszych wykorzystano jako pretekst do "etnicznego" oddzielenia Krymu od Ukrainy.

Jimbo
środa, 20 marca 2019, 09:31

Nadinterpretacja. Odniosłem się tylko do wypowiedzi chateaux o 104% głosujących.

Ehe
sobota, 23 marca 2019, 23:19

Przeciez to jest niepowazne jak oni zaklinaja rzeczywistosc. Jak fakty sie nie zgadzaja to tym gorzej dla faktow.

Pl
poniedziałek, 18 marca 2019, 02:33

Słyszał któś gdzieś może,o ataku na bazę USA w Afganistanie w której smierć poniosło 139 żołnierzy?? Podobno około 2 tygodnie temu ,ale w mediach nic nie słychać.

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:43

W mediach nic nie słychać, ale Ty wiesz. "Z pewnego źródła".

Davien
poniedziałek, 18 marca 2019, 14:11

Może podaj jakies blizsze dane bo ostatnio nic takiego nie było. Ostatnio to zdaje się 4 zabitych w ataku na bazę Bagram.

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:43

Skoro media o tym nie mówią, to skąd on o tym wie?

Davien
wtorek, 19 marca 2019, 14:44

Niewiem, był tam czy co, ale jak tak to po jakiej stronie?

MAZU
niedziela, 17 marca 2019, 18:55

Naprawdę nie rozumiecie, że to jest przygotowanie do rozniesienia Ukrainy? W sensie dosłownym, albo do zmiany (wymuszonej) ukraińskich władz na prorosyjskie. Ukraina nienawidzi dziś Rosji, która to wie. Niepodległa, niezależna od Rosji Ukraina to koszmar Putina.

Jarek
poniedziałek, 18 marca 2019, 22:48

Rosja juz 5 lat temu miala potencjal aby w dwa dni zaorac Ukraine.

Jarku pomyśl
czwartek, 21 marca 2019, 22:29

I co potem? Zachód blokuje eksport paliw, gospodarka Rosji pada na twarz, wybucha powstanie, ludzie zwiedzają pałace moskiewskich oligarchów tak jak Janukowycza... nie nie nie, to trzeba metodą hybrydową. Wypaliło słabo, tylko Donbas a miało być pół Ukrainy. Co zrobią dalej?

Davien
piątek, 22 marca 2019, 13:40

Własnie maja zamiar żądac od Ukrainy lub UE odszkodowania za " 23lata bezprawnej okupacji Krymu" :))

nauczycielka początkowa
poniedziałek, 18 marca 2019, 18:31

tekst "Ukraina nienawidzi dziś Rosji" jest tak wielkim uproszczeniem, że aż w znacznej mierze fałszem. Ukraina - czyli? Wszyscy poborowi? Wszyscy mundurowi? Wszyscy obywatele? Oligarchowie? Rząd? A te 1,3 miliona Ukraińców w Polsce pracuje również w stanie nienawiści do Rosji?

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:44

A co mają do rzeczy Ukraińcy pracujący w Polsce? Wyjazd do pracy za granicę ma się jakoś do uczyć do swojego państwa?

egeh
poniedziałek, 18 marca 2019, 16:46

Bzdury. NIe dotkna tego bo niby po co. Ukraina jest teraz problemem i kosztem dla UE, USA. Rosjanie beda wykorzystywac ukraine do dyskredytowania USA i UE ich pomocy i skutecznosci.

sża
poniedziałek, 18 marca 2019, 14:28

Gdyby Rosja chciała zaatakować Ukrainę, to zrobiłaby to w 2014 roku, gdy ukraińska armia nie miała ochoty na walkę z rosyjskimi wojskami, a nawet przechodziła na ich stronę [o czym pisze nawet autor tej analizy]. Tyle tylko, że to oznaczałoby dla Rosji "wzięcie na garnuszek" dużego kraju z jego 45 mln obywateli. A na to nie stać nawet USA, a co dopiero Rosji. Rosja poczeka, aż sama Ukraina się z nimi przeprosi, tym bardziej, że dotychczasowa współpraca Ukrainy z Zachodem, kosztowała ich spadkiem PKB aż o 38%. O tanich surowcach i rynku zbytu dla swoich produktów już nie wspominając.

trzeźwy
niedziela, 24 marca 2019, 05:04

Przecież zaatakowała :) plan był taki żeby bojówki różnych zielonych ludzików, które pociągną za sobą ludność i wojsko, przejęły całą wschodnią połowę Ukrainy. Zniszczenie Donbasu to na pewno w rosyjskim rozumieniu jakiś sukces, ale nie o to chodziło. W sumie operacja udała się słabo.

Adam S.
czwartek, 21 marca 2019, 10:21

Typowa wypowiedź z gatunku "ich tam niet". Rosja chce zająć Ukrainę? Ależ skąd ! Krym i Donbas zajęli traktorzyści i górnicy. Powiem inaczej: Rosja, jeśli chce ponownie stać się imperium, MUSI zająć Ukrainę, z trzech zasadniczych powodów. Po pierwsze, Ukraina i Kijów, to klucz do mitu założycielskiego Rosji. Bez Kijowa Rosja jest tylko przerośniętą mongolską ordą, założoną po podboju Rusi Zaleskiej przez Czyngis-Chana. To Kijów był i jest centrum kulturowym i duchowym Rusi. Perspektywa, że Ukraina zdemaskuje i zdemontuje rosyjskie kłamstwa historyczne przed cywilizowanym światem, bardziej przeraża Putina, niż amerykańskie bazy na Krymie. Powód drugi - ukraiński przemysł zbrojeniowy. Zajmując ukraińskie zakłady i doinwestowując je, Rosja mogłaby skokowo zwiększyć swój potencjał wojskowo - zbrojeniowy. Powód trzeci - kilkadziesiąt milionów sztuk mięsa armatniego rozumiejącego język rosyjski. Więc bez złudzeń - jeśli Rosja chce być pokojowym krajem - pozostawi Ukrainę w spokoju. Jeśli chce być imperium - nigdy, przenigdy z prób podbicia Ukrainy nie zrezygnuje. I patrząc z naszej perspektywy - póki Ukraina się broni, Rosja nie odbuduje swojej pozycji imperium.

sża
czwartek, 21 marca 2019, 20:58

Wasze mity tu nad Wisłą nas nie interesują. Kolonializm też jest już przeżytkiem. Obecnie w modzie jest neokolonializm, który polega na ekonomicznym podboju słabszych państw poprzez ich zadłużenie i zrobienie z nich taniej siły roboczej i rynków zbytu. My to przerabialiśmy wcześniej, teraz przyszła na was kolej i nie będzie żadnej litości, bo w dzisiejszym świecie liczy się tylko maksymalizacja zysków...

Adam S.
piątek, 22 marca 2019, 01:27

A to typowa wypowiedź człowieka, który nie ma pojęcia o Rosji. Niestety, ale to właśnie mity - zwane dziś propagandą - są w Rosji siłą sprawczą. Wielka Wojna Ojczyźniana, walka z Faszyzmem, Zbieranie Ziem Ruskich - to jest "paliwo" rosyjskiego imperializmu. Rosjanin może być biedny, byle świat się go bał. I to nie jest "neo" imperializm, bo Rosja nigdy nie zakończyła "starego", XIX-wiecznego imperializmu. To jedyne zachowane imperium kolonialne z XIX wieku. I właśnie z troski o te mity, Rosja nie zrezygnuje z prób ponownego zawładnięcia Ukrainą.

Olo
środa, 21 sierpnia 2019, 18:34

każdy duży, zasobny kraj musi cechować się imperializmem bo inaczej zostanie zaorany

ehe
sobota, 23 marca 2019, 23:22

No to sie specjalista trafil na temat Rosji. Rosja nie bedzie chciala zawladnac teraz ukraina bardziej im sie oplaca to co jest i wywieranie za pomoca ukrainy presji na UE i USA. Teraz to nasz problem, nasz koszt nie ich.

Davien
wtorek, 19 marca 2019, 14:52

Jak na razie panie sża to Rosja ma same problemy bez Ukrainy: turbiny do okrętów, rdzewiejace rakiety balistyczne bez przegladów, embargo Antonowa na certyfikacje AN-124 dla Rosji, Ukraina rezygnujaca z surowców w Rosji i kupujaca gdzie indziej. Na strone Rosji przeszli zołnierze Ukraińscy jedynie na Krymie gdzie był wysany przez dowództwo Ukrainy rozkaz nie stawiania zbrojnego oporu i gdzie ci zołnierze mieli albo wybór by zostac i wstapic do rosyjskiego wojska albo szykany i koniecznośc opuszczenia Krymu( o ile by nie znikneli gdzięś)

sża
czwartek, 21 marca 2019, 09:07

Rosja bez Ukrainy sobie poradzi, a Ukraina bez Rosji nie bardzo. I zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni, bo Zachód nie będzie w nieskończoność pompował w was kolejnych miliardów. Bo Zachód to kapitaliści, którzy potrzebują zarobić, a nie filantropi od rozdawania pieniędzy za friko...

Adam S.
czwartek, 21 marca 2019, 15:27

To może sprawdźmy, jak sobie Ukraina poradzi bez Rosji, bo jeszcze w swojej historii nie dostała takiej szansy. Problemy Ukrainy polegają właśnie na tym, że "bratnia Rosja" od 350 lat trzyma ją pod butem.

sża
piątek, 22 marca 2019, 21:34

Niestety nie poradzi sobie, bo już jest na skraju bankructwa.

bencwalec
czwartek, 21 marca 2019, 19:54

Sami tego chcieli.

Adam S.
piątek, 22 marca 2019, 01:29

Taaa, sami się podbili, sami sobie wymordowali 7 milionów ludzi, sami sobie rozstrzelali 3 pokolenia inteligencji. "Panie władzo, poszkodowany sam upadł na nóż. I tak 50 razy".

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:46

I dlatego eksport produktów ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego sięgnął nigdy wcześniej nie notowanych wartości.

sollozzo
niedziela, 17 marca 2019, 13:23

A czemu słowo "referendum" pisze Pan w cudzysłowie? Czyżby kwestionował Pan fakt, że mieszkańcy Krymu w przytłaczającej większości chcieli przynależności do Rosji? To propagandowe ignorowanie oczywistych faktów stawia pod znakiem zapytania wiarygodność całej tej analizy.

Adam S.
czwartek, 21 marca 2019, 10:30

Słowo "referendum" jest w cudzysłowie, bo żadnego referendum na Krymie nie było. Referendum jest wtedy, gdy ludzie głosują, potem ktoś liczy karty do głosowania i podaje wyniki tego liczenia. Natomiast wyniki tej farsy zostały wymyślone w Moskwie.

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:47

Dlatego że było zgodnie z ukraińskim prawem nielegalne. A skoro jest nielegalne, z mocy prawa jest nieważne, a wiec tak jakby go nigdy nie było.,

Żenada
wtorek, 19 marca 2019, 21:53

To, że dla ciebie jest "nieważne" nikogo w Rosji i na Krymie "nie rusza".

AZIA
poniedziałek, 18 marca 2019, 14:51

Tak samo jak w 45r na ziemiach za Bugiem tez chcieli być w ZSRR a teraz wiele osób żałuję ze nie sa w Polsce.

SOWA
poniedziałek, 18 marca 2019, 10:52

Trudno wierzyć w uczciwość wyborów w Rosji. Co akurat nie oznacza, że duża część mieszkańców Krymu była za przyłączeniem. Skoro prawie 70 do 80% ukraińskich żołnierzy (różne są dane) stacjonujących na Krymie przeszła na stronę rosyjską to czego można było wymagać od cywilów. Tatarzy stanowią mniejszość tak więc całkiem prawdopodobne jest to, że znaczna część mieszkańców była prorosyjska-bo to głównie rodziny wojskowych lub ludzi żyjących z armii. Niestety, źle to wróży dla przyszłości Europy Wschodniej no ale cóż puszkę Pandory otwarto wiele lat temu w Kosowie. Mam spore obawy, że Rosja z zachodem zmierzają ku bałkanizacji Europy Środkow-Wschodniej.

dim (z Grecji)
poniedziałek, 18 marca 2019, 09:58

@sollozzo. Referendum jak to w Białymstoku, 1939 ? Znaleźli się tam m.in. operatorzy greckiej TV, chcieli filmować, zaraz zjawiła się grupka "półwojskowych cywilów", rzuciła Grekami na ziemię, pistolety przyciśnięte do skroni (kamera ciągle rejestrowała, toteż obejrzałem to i ja) plus stek wulgaryzmów, że mają więcej tam nie wracać. A ty szukaj czytelników na swe bajki w jakimś kraju bardziej odległym od Rosji, może tam uwierzą ?

Davien
poniedziałek, 18 marca 2019, 09:18

Te"referendum" odbyło sie pod lufami kałachów rosyjskich terrorystów i jak za mieszkańców Krymu uważasz przysłane tam zielone ludziki a wyniki ,które przyjechały z Moskwy... To zal mi pana.

Palmel
poniedziałek, 18 marca 2019, 16:21

naucz się historii i kto kogo kiedy podbił i wtedy zrozumiesz dlaczego Rosja nigdy nie odda Krymu i naucz się geopolityki dlaczego to nie odda, Krym był Rosyjski od 1772 roku a wcześniej to Ukrainy nie było i nikt o niej w tamtych czasach nie słyszał

sża
poniedziałek, 18 marca 2019, 13:48

A w Kosowie było "referendum" czy referendum? Bo już się pogubiłem.

Podróżnik
poniedziałek, 18 marca 2019, 18:24

A w jaki sposób sytuacja z Kosowa przypomina tę z Krymu? Żenujący sposób argumentacji, dużo krzyku i tupanie nogami - ruska propa.

Andrzej
niedziela, 17 marca 2019, 22:10

Trudno odpowiadać za autora, jednakże by pisać referendum bez cudzysłowu powinno być ono przeprowadzone zgodnie z ogólnie przyjętymi standardami, przejrzystości, dostępu wszystkich obywateli itp. Nie mamy chyba wątpliwości iż tak było ?

ito
czwartek, 21 marca 2019, 20:49

Dokładnie tak było. WSZYSCY obywatele mieli prawo zagłosować. Sama demografia i zachowanie władz Ukrainy (próby wyrzucenia FCz, czyli największego pracodawcy na Krymie) zadecydowały o wyniku. A jedynym powodem kontestowania wyniku przez zachód jest fakt, że po zamachu stanu na Ukrainie wydawało się, że teraz w Sewastopolu będą stacjonowały okręty NATO kontrolując Morze Czarne. Nie wyszło- a miało być tak pięknie.

Davien
piątek, 22 marca 2019, 13:48

Panie ito i znowu kłamiesz. Nie było zadnego referendum, było wymuszone głosowanie na jedną słuszną opcję pod lufami rosyjskich terrorystów( tzw zielone ludziki) oraz represje i szykany jak ktos nie chciał, a i tak karty do głosowania wypełnione przyjechały z Moskwy( nieco pózniej chcieli to powtórzyc w Donbasie ale wpadli:) NATO kontroluje M.Czarne, mając bazy praktycznie wokół niego, po kiego im Krym??

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:48

Przede wszystkim, powinno zostać przeprowadzone zgodnie z prawem.

andre
wtorek, 19 marca 2019, 15:17

No ale na przeprowadzenie referendum " zgodnie" z prawem nigdy nie zgodzi się ani UE ani USA bo by musieli zaakceptować wyniki tego referendum.

Davien
środa, 20 marca 2019, 00:24

Andre, zeby referendum było zgodne z prawem to musiałaby byc przywrócona sytuacja sprzed wysłąnia tam przez rosje grupy terrorystów i bandytów, a na to Rosja nigdy nie pójdzie bo by wyleciała z Krymu na zbity..

andre
środa, 20 marca 2019, 17:55

Bujda na resorach bo Krym w dalszym ciągu zamieszkują ci sami mieszkańcy.Migracja jest bardzo mała.Statystycznie w dalszym ciągu jest tam tyle samo obywateli pochodzenia stricte ukraińskiego,rosyjskiego i tatarskiego.W porównaniu do stanu sprzed inkorporacji niewiele się zmieniło.Twierdzenie że potomkowie Rosjan na Krymie pragnęli być Ukraińcami może wymyślić tylko skończony fanatyk .Przed inkorporacją na Krymie było ponad 60% obywateli pochodzenia rosyjskiego i dzisiaj wynik referendum byłby bardzo podobny do poprzedniego nawet gdyby przedstawiciel UE i USA siedział w urnie do głosowania.

Fun funów USA
środa, 20 marca 2019, 14:12

Ja wiem, że niektórzy wymagają specjalnej troski ale aby zrozumieć proste rzeczy wystarczy znajomość matematyki na poziomie podstawowym. Skoro Ukraińców na Krymie było ok. 20%, Tatarów ok.12% (ale wielu z nich nie brało udziału w referendum bo tak im "radzili" ich przywódcy) a resztę ludności stanowili Rosjanie to jaki inny mógłby być jego wynik?

dk.
czwartek, 21 marca 2019, 06:30

A potrafiłbyś wskazać jakiekolwiek referendum w historii Rosji, bez cudzysłowu ? Tzn. organizowane pod rosyjskim panowaniem i przez rosyjskie służby, ale przynoszące wynik inny niż miażdżące poparcie dla strony rosyjskiego rządu ?

Wania
niedziela, 17 marca 2019, 21:34

Wszyscy wiemy dlaczego święto specnazu zostało ogłoszone rok po zajęciu przez zielone ludziki parlamentu na Krymie i dlaczego nie wypada w dniu utworzenia tych sił tylko aneksji Krymu. Dlatego autor wstawił cudzysłów. Po zajęciu każdego terenu przez niezwykle uprzejmych ludzi w zielonych mundurach bez dystynkcji ludzie z tego teremu będą głosować w referendum jak zielone ludziki.

Fakty
poniedziałek, 18 marca 2019, 16:49

Kwestionowanie wynikow tego referendum jest żałosne. Mieszkancy Krymu nigdy nie chcieli byc czescia ukrainy i od samego poczatku walcza o powrot do Rosji. Referenda juz tam byly wielokrotnie z tym samym wynikiem. Mozna zaklinac rzeczywistosc ,ale faktow to nie zmienia.

Synek
wtorek, 19 marca 2019, 14:52

Ależ my kwestionujemy wynik, jak i samo "referendum". Jak z resztą większość cywilizowanego świata...

jang
niedziela, 17 marca 2019, 12:17

czyli powtórka z rozrywki a'la 1941 r? Skupienie nieproporcjonalnie poważnych sił na małym obszarze/Krym,Kaliningrad/ to wygodny sposób na rozpoczęcie niespodziewanej agresji na sąsiadów Ale...ale też stworzenie tarczy strzelniczej.....Kogo, jak kiedyś Pawłowa rozstrzelają jak znowu okaże się ,że odkrycia np.Suworowa,Nikonowa,Słonina,Sokołowa,Bieszaniowa......nie poskutkowały

Marek1
niedziela, 17 marca 2019, 08:20

Podsumowując - w wielu aspektach siły zbrojne rozlokowane na płw. Krym znacząco przewyższają potencjałem bojowym całość sił WP.

Zbigniew
niedziela, 17 marca 2019, 04:05

Ktoś, kto trzyma takie siły i jeszcze je rozwija, szykuje się niewątpliwie do ataku, na morzu Czarnym nie ma przeciwnika który by uzasadniał Rosji przygotowania obronne, a zatem Rosja buduje siły inwazyjne, planuje atak!

andre
środa, 20 marca 2019, 18:29

Gdyby tam był garnizon taki jak przed inkorporacją to Ukraina mogłaby pomyśleć że ma jakieś szanse nieprawdaż? Teraz nawet tak nie pomyśli.Przecież te siły stanowią w dużej części byli żołnierze armii ukraińskiej (w rzeczywistości mieszkańcy Krymu) .Gdzie niby oni mieliby się wyprawić z tego Krymu? Na kijów? No a po co?

Kiks
sobota, 16 marca 2019, 20:26

Tylko, że sumaryczny koszt tego złodziejstwa jest dla ruskich niebotyczny.

AWU
sobota, 16 marca 2019, 17:56

W historii Moskale dwukrotnie bronili Krym i dwukrotnie go stracili. Podczas 2 w.ś. w Teodozji miał jedyny tego rodzaju przypadek gdy podczas desantu rosyjskiego zbuntowali się jeńcy sowieccy w obozie i zażądali aby uciec razem z Niemcami. Dla Rosjan Krym ma strategicznie małe znaczenie biorąc pod uwagę bazy NATO w Rumunii czy też fakt iż Rosja posiada mniej niż 20% wybrzeża Morza Czarnego, a nielicząc Ukraińskiego Krymu mniej niż 10%.

Alfonso Hohenzoler
niedziela, 17 marca 2019, 18:23

Krym daje wygodny dostęp do morza czarnego i nie nalezy zapominac o projekcie "Nowa Kalifornia"

Davien
wtorek, 19 marca 2019, 15:03

No z tym projektem Nowa Kalifornia to padłem:)) Dawno takich bzdur nie czytałem.

chateaux
poniedziałek, 18 marca 2019, 23:52

Tak, New Sillicon Valley.

Susushsh
sobota, 16 marca 2019, 17:30

Dużo tam tych "brygad i dywizji". Myślę że to propogandowe nazwy a realna liczebność 3 x mniejsza. Patrz: II wojna, armia czerwona i wehrmacht miały mnóstwo dywizji pancernych ...o liczebności batalionu

Serwor
sobota, 16 marca 2019, 16:15

Krym zawsze był jedną z najważniejszych baz Rosjii obojętnie czy teraz czy za czasów ZSRR czy gdy był w granicach Ukrainy. W końcu Rosjanie płacili Ukrainie spore pieniądze i stacjonowało tam dużo wojska Rosyjskiego.

dim
czwartek, 21 marca 2019, 06:37

- i nigdy kontynentalni Rosjanie nie odnieśli stąd żadnej korzyści, zawsze dopłacali, a pieniądze rozpływały się w dziwny sposób, w kieszeniach rosyjskich urzędników. Aż w końcu Chruszczow przekazał Krym Ukrainie, by przynajmniej zaczęła opłacać się tam gospodarka rolna. Poza tym Krym zawsze było to miejsce, z którego deportowano miejscowych (Tatarów, Greków), w ich miejsce przywożąc tam zasłużone sługi władz, z rodzinami. W ZSRR Krym był niemal jak dla mieszkańców PRLu co najmniej Saint Tropez. Mieli tam nawet - uuAAAuuu! - coca-colę. Gdy reszta Rosji na to płaciła i dobrze jeśli raz w życiu pojechała tam na wycieczkę zakładową. Ale dziś czasy zmieniły się i zgrzebny Krym mało kogo w Rosji interesuje, poza wojskowymi. Wolą wczasy w Turcji, Grecji itp.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama