Tłoczno na wodach wokół Tajwanu

13 kwietnia 2021, 09:01
Zrzut ekranu 2021-04-13 o 10.52.52
USS Mankin Island i USS Theodore Roosevelt na Morzu Południowochińskim / Fot. U.S. Navy, Mass Communication Specialist Seaman Faith McCollum

Ubiegły tydzień był wyjątkowy jeżeli chodzi o wojskową aktywność morską i lotniczą wokół wyspy Tajwan. Po obu stronach wyspy ćwiczyły grupy lotniskowcowe, chińskie drony krążyły wokół wyspy  bronionej przez batalion tajwańskich marines, a chińskie kutry rybackie obsadzone przez milicję okupowały filipiński atol.

Najgłośniejszym wydarzeniem było przejście chińskiej grupy lotniskowcowej z Liaoningiem w składzie przez cieśninę Miyako, między Okinawą a Tajwanem, a następnie jej przejście na wschód od „zbuntowanej prowincji”, a następnie na południe od niej do Cieśniny Luzon leżącej między Tajwanem a Filipinami. Chińskie ugrupowanie manewrowało następnie w tej okolicy wywierając tym samym nacisk nie tylko na władze w Tajpej, ale także na Manilę. Szczególnie, że obecnie przy należącym do Filipin atolu Whitsun na zachodnie Morzu Filipińskim stoi ponad 200 chińskich kutrów rybackich należących do chińskiej Milicji Morskiej Ludowych Sił Zbrojnych. Zdaniem strony chińskiej są to „zwyczajne statki rybackie, które zwyczajowo schroniły się tam przed burzą”. W związku z tą obecnością jednak sekretarz stanu USA Anthony Blinken przypomniał jednak o porozumienia obronnym między Stanami Zjednoczonymi a Filipinami. Chińczycy ocenili to za to jako próbę wzniecania niepokojów w regionie.

Reklama
Reklama

Manewry grupy Liaoninga, w której znalazły się jeszcze niszczyciele, fregaty i jednostki w tym pierwszy wielki niszczyciel typu 055 – Nanczang, były obserwowane przez amerykańską marynarkę wojenną. Za grupą szedł przez cały czas jeden niszczyciel typu Arleigh Burke. Aktywne pozostawało też lotnictwo rozpoznawcze i patrolowe morskie. Grupa była obserwowana także przez Japończyków. 10 kwietnia chińskie ugrupowanie rozdzieliło się. Dwa niszczyciele, w tym Nanczang i mniejsza jednostka typu 052D, ruszyły na północ w stronę Cieśniny Tajwańskiej, a reszta ugrupowania ruszyła na zachód, na Morze Południowochińskie.

Chińczycy nie pozostawali w rejonie sami. Na Morzu Połodniowochinskim równolegle ćwiczyło jeszcze większe ugrupowanie amerykańskie, złożone z grupy lotniskowca USS Theodore Roosevelt, w której znajdował się także krążownik typu Ticonderoga USS Bunker Hill i sześć niszczycieli typu Arleigh Burke należących do 23. Flotylli. Niedaleko operowała także grupa śmigłowcowca desantowego USS Makin Island, w której skład wchodziły też okręty desantowe USS Somerset i USS San Diego. Amerykańskie ugrupowanie także dostało własny ogon w postaci chińskiej fregaty Type 54A.

Kolejnym ciekawym wydarzeniem było podejście chińskich okrętów do wysp Pratas na Morzu Południowochińskim. Te niewielkie wyspy należą do Tajwanu. Płaskie i przez to trudne do obrony posiadają dosyć cenną infrastrukturę, w tym lotnisko. Jak twierdzą amerykańscy komentatorzy są więc łakomym kąskiem, żeby w mało ryzykowny nadszarpnąć stan posiadania Republiki Chin, która nie bez przyczyny obsadziła je skrycie batalionem swoich marines. W ubiegłym tygodniu wokół wysp tych krążyły chińskie niewielkie bezzałogowce. Portal Defence News wskazuje ponadto, że niedawno ukończona została w kontynentalnej części ChRL duża nadbrzeżna baza dla śmigłowców, z której mogłoby wyruszyć aeromobilne uderzenie na wyspy Pratas.

Zarówno chińskie jak i amerykańskie ugrupowania nadal znajdują się w rejonie Tajwanu, z tym że chińskie po na Morzu Południowochińskim, a amerykańskie w Cieśninie Luzon (grupa USS Theodore Roosevelt) i na zachód od Filipin (grupa USS Makin Island). Cały ubiegły tydzień ubiegał tez pod znakiem naruszeń tajwańskiej strefy identyfikacji przez chińskie samoloty – patrolowe morskie, rozpoznawcze ale także bojowe maszyny wielozadaniowe, myśliwce i bombowce. Rekord padł 12 kwietnia, kiedy naruszyło je łącznie 25 maszyn. Najwięcej od czasu kiedy Tajwańskie Ministerstwo Obrony zaczęło publikować tego rodzaju dane…

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
Reklama
Greg
poniedziałek, 19 kwietnia 2021, 11:37

Ciekawe czy to wszystko co się dzieje nie jest ze sobą w jakiś sposób skorelowane (Chiny-Rosja)

Ech
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:25

Jakis amerykanski analityk mowil ze sie obawia o "przpadkowe zdazenie" - ktore rozpocznie konfikt w takim tloku.

Monkey
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:03

Tam się robi jeszcze goręcej niż na Ukrainie. Ciekawe, czy w razie czego USA będą w stanie się zaangażować w obu regionach?

fcji999
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:07

jeden z teatrów wojny będą musieli szybko załatwić atomem, żeby szybko zwolnić siły na drugi. Pytanie tylko który?

piotr
piątek, 16 kwietnia 2021, 23:09

Ani jeden, ani też drugi

Jato
wtorek, 13 kwietnia 2021, 18:47

Amerykanie to NATO, my też NATO. Jeśli Amerykanie zaanagażuja się i będzie gorąco, to my też się zaangażujemy.

piotr
piątek, 16 kwietnia 2021, 23:10

Oczywiście że nie. Musi być zaatakowane terytorium Panstwa NATO, a nie poszczególny okręt. Przecież to by było bez sensu

biały
środa, 14 kwietnia 2021, 10:49

tak i do Tajwanu wypłynie nasz Gawron , na szczęście nie mamy uzbrojenia które mogli byśmy wysłać na wojnę

Herr Wolf
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:40

Poczytaj co to NATO!!! A że Polacy tam pojadą nie ma nic wspólnego z NATO tylko to wasalizm!!!

GB
środa, 14 kwietnia 2021, 11:06

Właśnie, poczytaj. NATO zwyciężyło ZSRR i UW w Zimnej Wojnie. A Rosja jest zdecydowanie słabsza od ZSRR i UW.

Monkey
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:37

@Jato: Obys nie miał racji, bo NATO jest sojuszem obronnym. I do tego teoretycznie Chiny nie sa teatrem działania dla jego wojsk. Chyba, że potencjalny agresor zaatakowałby jego członków. Ale ani Ukraina, ani Tajwan, ani Filipiny, ani Białoruś nimi nie są.

Oczytany
wtorek, 13 kwietnia 2021, 22:03

A tu kolega się zdziwi "Article 6 states that the treaty covers only member states' territories in Europe and North America, and islands in the North Atlantic north of the Tropic of Cancer, plus French Algeria." Rzut okiem na kulę ziemską i zwrotnik raka z miejsca uzmysławia, że Chiny są w zasięgu traktatowych zobowiązań NATO.

piotr
piątek, 16 kwietnia 2021, 23:16

Bzdurna nadinterpretacja

środa, 14 kwietnia 2021, 02:08

...ponieważ Chiny to wyspa na Północnym Atlantyku.

Sternik
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:30

Ukraina i Tajwan to równolegle, zsynchronizowane akcje. Właśnie żeby zmniejszyć siłę oddziaływania USA.

piotr
piątek, 16 kwietnia 2021, 23:18

Nic z tych rzeczy

vvv
wtorek, 13 kwietnia 2021, 16:34

zapominasz że Japonia zadeklarowała pomoc Tajwanowi w razie inwazji

piotr
piątek, 16 kwietnia 2021, 23:17

Japonia nic nie zagwarantowała, bo nie ma wojska. Ma tylko samoobronę. Owszem lepszą niż nie jedna armia, ale do obrony Japonii, a nie ekspedycji gdzieś

wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:31

Ty zapomniałeś że Polsce też gwarantowano pomoc w 1939 roku co z tego wyszło nie muszę pisać

AKX
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:03

I wyciągnięto wnioski z tamtej inercji. Dziś wszelkie zagrożenie będzie likwidowane u źródła (czyli atak Chin na Tajwan spotka się z natychmiastową odpowiedzią USA i Japonii).

biały
środa, 14 kwietnia 2021, 10:50

zapewne tak samo jak zajęcie Krymu przez Rosjan

Nikii
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:25

Dobór sojuszników nie był trafny. Było to jasne w 38. Taiwan i Japonia to inne realia . My mamy tradycje w "trafnych" decyzjach.

Eee tam
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:51

Podczas II wojny dali radę a ich dzisiejsze PKB lekko 10x większe niż wtedy

Gustlik
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:31

A chińskie PKB jest większe niż wtedy miały Niemcy, Japonia, Włochy i CCCP razem wzięte.

Paweł
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:09

Tak ale wystarczy jeden statek zablokowany w kanale sueskim i Chińczycy mają wielki problem. Czasem mi się wydaje, że ostatni wypadek, który miał tam miejsce nie był wypadkiem.

GB
wtorek, 13 kwietnia 2021, 14:30

Marynarka nie jest kluczowa na Ukrainie tylko jak już to wojska lądowe i lotnictwo. Do obrony Tajwanu zaś przede wszystkim potrzeba marynarki i lotnictwa. Uwzględniając sojusze (Japonia i Korea Południowa, być może Indie), a w Europie państwa NATO to starczy z nawiązką.

Sarmata
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:13

A z którym państwem w NATO Ukrainą ma sojusz wojskowy ? Bo jakoś o tym nie słyszałem. Bo członkiem NATO też nie jest i się nie zanosi aby kiedyś była.

GB
środa, 14 kwietnia 2021, 11:07

A przeczytaj ze zrozumieniem pytanie na jakie odpowiedziałem.

Monkey
wtorek, 13 kwietnia 2021, 20:43

@GB: ChRL jest za blisko, mogą także atakować artylerią. Szerokość Cieśniny Tajwańskiej to 130-180 km. Do tego od strony kontynentalnych Chin teren jest nizinny. Trochę jak inwazja Krety w 1941 roku. W razie nagłego ataku z kontynentu ani marynarka, ani lotnictwo nie odeprą inwazji. A kto się będzie bił za Ukrainę? Niemcy i Francja??? Naprawdę tak myslisz?

Wojciech
wtorek, 13 kwietnia 2021, 17:33

Starczy to jest uwiąd. NATO to kolos na glinianych nogach. Duży tylko w liczbach. Ludzi mało, sprzęt stary, infrastruktura zabytkowa i walczyć nikt nie ma ochoty.

GB
wtorek, 13 kwietnia 2021, 19:21

To chyba twój. NATO było, jest i jeszcze długo będzie najsilniejszym sojuszem wojskowym na świecie, ktorym zacofana Rosja nie ma żadnych szans. A zabytkowa i przestarzała to jest flota, lotnictwo i wojska lądowe Rosji.

Sarmata
wtorek, 13 kwietnia 2021, 21:17

Rosja to jedno wojsko,jeden sztab,jeden dowódca . NATO to zbiorowisko różnych wojsk, każdy kraj ma inne cele.W razie wojny wyślą polowe szpitale i jakies drobne posiłki w wojsku polowym.Kazdy musi dbać o siebie,nikt cię nie będzie bronił.

sid
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:07

to nie jest konflikt nato vs rosja/chiny to jest konflikt zachodnia cywilizacja vs wschodnie dyktatury,,

GB
środa, 14 kwietnia 2021, 11:10

Jednym z celem NATO jest przyjmowanie kolejnych państw do sojuszu i ograniczanie wpływów Rosji. Co od lat skutecznie się udaje.

Wwww
środa, 14 kwietnia 2021, 10:00

Hitler też miaj jedno wojsko, jeden sztab i on. I co przegrał z kretesem z aliantami. Więc to żaden argument. Jeśli wybuchnie konflikt dowodzenie przejmie US army a reszta się dostosuje. Przy Trampie pewnie by kręcili nosami, ale przy Biden lewicowym demokracie wątpię

sid
niedziela, 18 kwietnia 2021, 23:06

nie myl lewicy z demokratami bo to zupelnie co innego,,kto by nie był prezydentem USA oni i tak beda prowadzić swoją polityke zagraniczną oparta na armi,,,,

soap
wtorek, 13 kwietnia 2021, 23:09

Dokładnie odwrotnie. Gdy Izrael bombarduje Syrię to Rosjanie siedzą cicho jak trusia, choć oficjalnie są "ochroniarzem" Syrii. Nigdy jeszcze nie odważyli się na kontratak na Izrael, dobrze wiedzą jak by się on skończył.

rer
wtorek, 13 kwietnia 2021, 22:51

NATO też ma jeden główny sztab i dowódcę, ostatnio były modne mapy ze strzałkami na zachód teraz pewnie jest podobnie tylko strzałki są w drugą stronę.

Tweets Defence24