Reklama

Szwecja: Wodowanie drugiego Gotlanda. A-26 coraz bliżej

21 czerwca 2019, 10:34
20190619-en-3341654-2
Fot. Saab

W Szwecji zwodowano okręt podwodny HSwMS „Uppland” – drugi okręt typu Gotland, który przeszedł kompleksową modernizacji „mid-life upgrade”. Prace były związane m.in. z wydłużeniem okrętu o dodatkową sekcję i zamontowaniem ponad 20 systemów, które będą wykorzystane na okrętach podwodnych nowej generacji typu A26.

Wodowanie okrętu HSwMS „Uppland” nastąpiło 19 czerwca 2019 r., a więc dokładnie dwanaście miesięcy po takim samym wodowaniu pierwszego zmodernizowanego okrętu typu Gotland/A19  (HSwMS „Gotland”). Szwedzka marynarka wojenna otrzymała w ten sposób dwa okręty, które są kompleksowo przygotowane do działań na morzu przy współczesnych zagrożeniach.

Jest to również dowód na duże możliwości zakładów stoczniowych Saab Kockums, które po odejściu spod zarządu niemieckiego koncernu TKMS były lekceważone i atakowane przez konkurentów jako niewydolne. Tymczasem Szwedzi udowodnili, że ich stocznia nadal zalicza się do elitarnego klubu producentów okrętów podwodnych.

Dowodem na to jest nie tylko kompleksowa modernizacja („mid-life upgrade”) dwóch Gotlandów, ale również realizowana zgodnie z planem budowa dwóch okrętów podwodnych nowej generacji typu A26 – które są proponowane m.in. polskiej Marynarce Wojennej w ramach programu Orka.

Pomocna w tym jest szwedzka filozofia konstruowania okrętów podwodnych, które dzięki modułowej budowie można łatwo remontować i unowocześniać. Szwedzi wiedzą, że sam kadłub mechanicznie spełnia stawiane mu wymagania o wiele dłużej, niż znajdujące się w jego wnętrzu urządzenia i systemy. Dlatego wprowadzono taki system instalowania wyposażenia, że można go z łatwością wymieniać w trakcie eksploatacji jednostek pływających.

image
Fot. Saab

Pomaga w tym również fakt, że stocznia Saab Kockums opanowała technologię wymiany lub dodawania sekcji okrętów podwodnych i robi to w czasie krótszym niż 12 miesięcy. A „otwarty” kadłub z zasady poprawia dostęp i upraszcza wymianę sprzętu znajdującego się wewnątrz.

Niewiele stoczni na całym świecie ma doświadczenie w całkowitej, modyfikacji okrętu podwodnego, tworzącej niemalże nową jednostkę. Jesteśmy jedyną stocznią, która dwukrotnie w ciągu 12 miesięcy przeprowadziła taką modernizację z sukcesem. Najpierw z HSwMS „Gotland”, a teraz z HSwMS „Uppland”. Jeśli weźmie się pod uwagę, że gdy te okręty zostały zwodowane pod koniec lat 90-tych, smartfony nawet nie istniały, pokazuje to, jak ogromny skok technologiczny dokonał się na okrętach podwodnych, i jak znaczący jest „midlife upgrade".

Gunnar Wieslander, szef Saab Kockums

Program modernizacji Gotlandów jest ważny nie tylko dlatego, że pozwala szwedzkiej marynarce wojennej zachować wysokie możliwości bojowe do czasu wprowadzenia okrętów podwodnych nowej generacji. Zmodernizowane jednostki pływające pozwolą bowiem również sprawdzić w działaniu część rozwiązań, jakie planuje się wprowadzić na A26 oraz wcześniej wyszkolić załogi w ich wykorzystaniu.

image
Fot. Saab

Na zmodernizowanych Gotlandach zainstalowano ponad dwadzieścia systemów z nowej generacji okrętów podwodnych. Są wśród nich m.in.: nowa wersja napędu niezależnego od powietrza (AIP) w technologii Stirlinga, część systemu sonarowego, maszt optoelektroniczny (który zastąpił jeden z peryskopów), urządzenia łączności radiowej i podwodnej oraz okrętowy system walki. Zadbano również o zwiększenie komfortu załogi.

Szwedzi przecięli w tym celu okręt i dodali do niego sekcję kadłuba wcześniej wyposażoną m.in. w układy chłodzenia wody słodkiej i morskiej oraz agregaty wody lodowej. W ten sposób zmodernizowane Gotlandy mają długość 62 metry (wcześniej 60,4 m) i wyporność 1580 ton (wcześniej 1494 tony).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 39
Reklama
Gojan
sobota, 22 czerwca 2019, 18:18

Jako OP dla Polski widzę albo szwedzkiego A-26 albo niemieckiego 212A. Obydwa mają wady i zalety, a ich wspólną zaletą są stery rufowe w układzie X, przydatne w Bałtyku, których nie ma Scorpene. Ale Im dłużej MON zwleka z wyborem OP, tym bardziej rosną szanse A-26, który będzie w końcu zbudowany, spełniając warunek istnienia w rzeczywistości.

NAVY
sobota, 22 czerwca 2019, 01:39

...a my kolejne dziesiąt lat będziemy analizować ,rozmawiać i tworzyć kolejne plany budowy okretów podwodnych!

Wojmił
piątek, 21 czerwca 2019, 20:12

od 30 lat powtarzam, że wzorem dla nas powinna być Skandynawia, trzeba się od nich uczyć, współpracować itp.... prócz Norwegii mającej ropę i gaz mają tylko własne rozumy i odpowiednie podejście do życia...

Frycek
piątek, 21 czerwca 2019, 19:38

Zapomnieli o nano technologii kadluba, ale to chyba takemna magia

De Gothia
piątek, 21 czerwca 2019, 19:36

1,6 m długości wiecej.CUD technologii.pokrywy kauczukowej BRAK, sonary gen3+,rakiet woda ziemia BRAK

Szach mat w jednym ruchu.
piątek, 21 czerwca 2019, 18:04

Może takie cuda robią technologicznie bo nie przerabiali socjalizmu.Moze też nie musieli utrzymywać kraju rad. Może też nie musieli zapłacić rekompensaty za 2 woj.św. Moze też Szwecja nie poniosła strat osobowych i gospodarczych jak Polska podczas wojny.Moze też nikt nie kradł lokomotyw,krów,świń a nawet taczek i nie wywoził na wschód.Może nikt ich nie rostrzeliwał za to że byli szwedami i nie wywoził na białe niedźwiedzie.

Mar
piątek, 21 czerwca 2019, 17:45

To jest to co MW chce. API plus budowa w Szwecji bez zadnych ceregieli z przenoszeniem produkcji. Sekcje może wykonywać remontowa i transport na barkach w miejsce montażu. Rakiety odpalane z osobnych wyrzutni pionowych dają możliwość długiego życia okrętu. Ja mówię tak

obiektywny
piątek, 21 czerwca 2019, 16:56

swietne okrety,chyba najlepsze w tej klasie na swiecie co potwierdzaja czeste cwiczenia z flota amerykanska bardzo trudne do wykrycia

Ecco
piątek, 21 czerwca 2019, 14:50

Co by nie mówić i jak drogo by to nie było, to osobiście zrobiłbym każdą "łaskę" Szwedom, żeby zacząć z nimi na serio współpracować wojskowo i przemysłowo. A nasza bliska współpraca z nimi w jakiejkolwiek dziedzinie, byłaby jak nic obopólnie korzystna. Nasze siły mogłyby przy okazji, co jakiś czas np prze ćwiczyć wspólne że Szwedami lądowanie na Gotlandii co by baardzo się nie spodobało np. Rosji!! Bo gotowość do wsparcia Szwedów w obronie Gotlandii byłaby bardzo nie na rękę Rosjanom ćwiczącym co chwilę jakieś "obronne" desanty. A bezbronna do niedawna Gotlandia z "polskim potopem" he he, byłaby wtedy nie do zdobycia, prawda? Może jakieś "rotujące" oddziały polskie na Gotlandii? Bliska współpraca mogłaby też polegać na np. współ eksploatacji samolotów GlobalEye nad Bałtykiem, współpracy samolotów i śmigłowców ZOP w poprzek Bałtyku, co utrudniłoby Rosji niekontrolowane latanie to tu to tam, czy skryte rejsy rosyjskich OP na wody terytorialne Szwecji. A jest naprawdę parę rzeczy, które warto byłoby "na już" kupić od Szwedów. Oj jest!! Tylko kto miałby to zacząć i pociągnąć, bo to nie jest taki "pikuś" i powinien być poważnie traktowany!

Victor
piątek, 21 czerwca 2019, 23:36

Gdyby Szwecja oczekiwała wsparcia w swojej potencjalnej obronie to powinna zrezygnować z neutralności i przystąpić do NATO. Kraj neutralny nie może gościć sił zbrojnych innego kraju. Za to może je internować jak w 1939.

anakonda
piątek, 21 czerwca 2019, 23:20

tylko po co nam takie mocne kroki i prowokacje inne kraje które reprezentujemy moga sie od nas odciąć a wtedy żadna broń nas nie zabezpieczy . Musimy prowadzic konkretna stabilna polityke poparta dobrze wyszkolonym wojskiem z poparciem opini światowej i naszych sojuszników,bezmózg latajacy z szabelka w podartych spodniach i pusta lodówka naraża sie jedynie na kopanie po zadzie od wszystkich tak wrogów jak i przyjaciół .

Patriota
piątek, 21 czerwca 2019, 20:59

Co Ty chłopie?? jaka współpraca ze Szwedami ??? obecny rząd najpierw musiałby pana Trumpa o zgodę zapytać a co do robienia "łaski" :) To Dojna Zmiana robi tylko "łaskę" za oceanem dla wyżej wymienionego.Ale tak to jest jak się żyje w republice bananowej

luka
piątek, 21 czerwca 2019, 17:17

Oni już nam robią łaskę i zamówili u nas sobie kadłub nowego okrętu rozpoznawczego.

Wiesław
piątek, 21 czerwca 2019, 16:40

konkretne to co piszesz !!!! popieram

TranslatorPl
piątek, 21 czerwca 2019, 16:16

Obopólnie korzystna? A co MY im możemy zaoferować? ;)

kncx
piątek, 21 czerwca 2019, 14:23

mają 4 razy mniej mieszkańców od Polski, a takie cuda robią. Na dodatek świetne myśliwce, samochody, ciągniki siodłowe i maszyny budowlane, telefonię komórkową itp. Czasem aż ciężko uwierzyć, że w Polsce przecież taki okręt nigdy by nie powstał.

ryba
piątek, 21 czerwca 2019, 23:21

bo w polsce zamiast rozumowi i zdrowemu rozsadkowi wierzy sie w cuda wiec efekty szybciutko wiac.

ggg
piątek, 21 czerwca 2019, 18:48

Sądzę, że powstałoby o wiele więcej nowoczesnych rozwiązań konstrukcyjnych, ale pomijając I i II WŚ, które Szwecję dodatkowo wzbogaciły, w ostatnim ćwierćwieczu zamiast modernizacji przemysłu nastąpiła totalna destrukcja przemysłu i zniszczenie sporego potencjału zawodowego. Doganianie jeszcze potrwa o wiele dłużej nić ten proces niszczenia.

Gustlik
piątek, 21 czerwca 2019, 15:50

Szwedzi mają duży (może nie tak wielki jak Azjaci ale duży) szacunek do nauki i uczciwości. Tam nie do pomyślenia jest ściąganie na egzaminie. Trzeba się uczyć a nie oszukiwać.

max
piątek, 21 czerwca 2019, 22:18

Znam Szwedow, to sa tacy sami ludzie jak my. Oszukiwac tez umieja. he he he

Gts
piątek, 21 czerwca 2019, 18:38

A u nas teraz promuje się nieuctwo, nierobstwo, bezczelność i brak jakiegokolwiek honoru. Za 5 lat znów młody Polak nie będzie umiał pisać i czytać. Wyniki egzaminów mówią same za siebie. Młode pokolenie widzi, że forse dostaje sie za kombinatorstwo i płodzenie, a nie za wiedzę i pracę. Przed rokiem 2000 trzeba było przepychać 1-2 osoby na cały rocznik, dziś trzeba przepychać 3-5 osób na klase, mimo obniżenia poziomu nauczania. Za 5 lat w wyniku pisowskich reform i wspierania patologii bedzie trzeba znów obniżyć poziom nauczania by nie trzeba było przepychać całych klas. No ale pisowi własnie o to chodzi, by mieć lud ciemny, kosciółkowy, którym łatwo sie steruje.

Propaganda+
piątek, 21 czerwca 2019, 14:07

Najpóźniej do końca stycznia 2018 roku zostanie wybrany okręt podwodny dla Polski.Czerwiec 2019 rok,wyboru brak i okazuje się że pływające wraki typu Kobben które ze względów bezpieczeństwa nie mogą się zanurzyć będą służyć kolejną dekadę :)

Sternik
piątek, 21 czerwca 2019, 15:53

Przecież został wybrany okręt podwodny. Nautilius firmy J. Verne. Tylko Verne nie chciał go sprzedać :-) A tak na poważnie to OP nie są naszą największą bolączką. Bez OP też damy radę a są one piekielnie drogie.

Davien
sobota, 22 czerwca 2019, 22:52

Sternik, a ty sie dziwisz że Nautilusa nie chcieli sprzedać:) Biorąc pod uwage jego mozliwości....

anakonda
piątek, 21 czerwca 2019, 23:32

dokładnie za to park maszyn wojsk pancernych oraz zmechanizowanych to istne muzeum ,rakietowych jeszcze wogóle niema wiec OPy nie beda miały czego bronić i jak narazie bedziemy zmuszeni ( nie naszym odkładaniem ale sytuacja ) zadowolic sie Smigłami ZOP i wspomagajacymi je samolotami ZOP oraz orkanami i ślązakiem które moga tez posiadac zdolności ZOP .Można tez podpisac umowe ze szweami do patrolwania naszego wybrzeża i informowaniu nas o ruchach OP federacji rosji oraz wskazania celów .

Propaganda+
piątek, 21 czerwca 2019, 20:55

Odkąd rządzi w Polsce ten rząd to okazuje się że nic nam nie jest w Polsce potrzebne,ani śmigłowce ani Marynarka Wojenna i tylko kupowanie po kilka sztuk sprzętu do pokazania na paradzie.

Gts
piątek, 21 czerwca 2019, 18:39

Bez wszystkiego damy radę. Wystarczy nam wiara w Wodza Jedynego. Zauważ że my tak już w każdej dziedzinie mówimy.

Mścislaw Grażewicz
piątek, 21 czerwca 2019, 13:56

Jestem pełen podziwu dla sprawności technicznej Szwedów i dziwi mnie to, że tak ciężko jest się nam z nimi dogadać w kwestii produkcji morskiego uzbrojenia. Czy inne szatany tu mieszają?

Markonn
piątek, 21 czerwca 2019, 15:54

Mieszają. Nic nowego. Wschodni szatan, zachodni, zamorski i południowy. Każdemu zależy żeby Polska była słaba.

Gts
piątek, 21 czerwca 2019, 18:41

Normalnie fiksacja jak za komunistów. Wszędzie agenci, szpiedzy, bumelanci sypiacy piach w tryby partii i systemu.

Trepusz
piątek, 21 czerwca 2019, 13:32

Jak to jest że państwo o pkb porównywalnym z polskim daje radę spiąć budżetowo projekty produkcji własnych okrętów podwodnych czy myśliwców wielozadaniowych, systemów rakietowych i przeciwlotniczych? U nas się tłumaczy że to nieopłacalne i niemożliwe, więc jak to w końcu jest?

ryba
piątek, 21 czerwca 2019, 23:36

a wiesz co to PKB ? jeśli tak to podziel polskie przez 4 i dopiero wtedy porównaj bo wydatki na obsługe kraju raczej sa podobne na 10 mln mieszkańców

piątek, 21 czerwca 2019, 16:35

pewnie dlatego, że Szwecja rozwija swój potencjał i technologię od kilkudziesięciu lat.. w Polsce normalność jest od niecałych 30 lat !!! nie zbudujesz takiej zdolnośći od tak sobie

wolfgang
piątek, 21 czerwca 2019, 16:20

Ale informacje na temat kosztów programu Gripen są powszechnie dostępne w sieci w języku angielskim. Co więcej, są to dane oficjalne, publikowane bodaj przez odpowiednik naszego NIK czy podobną agencję. Widać ile państwo szwedzkie "dołożyło" do tego programu przez ostatnie niemal 40 lat (początek programu to 1981 rok), nie licząc kosztów zakupu i serwisu; Nas na to nie stać i nie mamy potencjału. A i tak nie jest to system w pełni narodowy bo szereg elementów pochodzi z zagranicy. Co do systemów rakietowych to taki np. najnowszy RBS 15 mk 3 jest w pełnym tego słowa wielonarodowym (francuskie silniki Microturbo rodziny TRI 60, niemiecki Diehl - głowica i systemy naprowadzania) - to oficjalnie jest pocisk szwedzko - niemiecki, w ramach konsorcjum, a udział samego Diehla przekracza pierwotnie zakładane 30%. U nas wszystko musi być "nasze" od początku do końca (vide PK - 10, który męczymy sami), nawet jak nie mamy zdolności.

say69mat
piątek, 21 czerwca 2019, 13:20

Że też nikt nie chce pochwalić się informacją na temat potencjału floty jachtów rekreacyjnych i pełnomorskich znajdujących się na stanie naszej MW. Widok takiej floty napawa optymizmem odnośnie potencjału duchowego naszej Marynarki Wojennej. Tak, że brak okrętów stricte bojowych nie będzie przeszkodą w realizacji podstawowego zadania, czyli wychowywania następców adm Józefa Unruga, kmdra. Jana Grudzińskiego, kmdra Stanisława Hryniewieckiego, kmdra Kazimierza Hessa, kmdra Andrzeja Kłopotowskiego. Bodaj przy wykorzystaniu rozbudowanej flotylli jachtów rekreacyjnych i pełnomorskich na wyposażeniu współczesnej MW.

JSM
piątek, 21 czerwca 2019, 15:56

MW nie ma na stanie jachtów rekreacyjnych.

-CB-
piątek, 21 czerwca 2019, 20:36

i tu byś się zdziwił. "Ośrodek Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej", który ma na stanie wiele jachtów, jest oficjalną jednostką wojskową i wchodzi w skład Marynarki Wojennej (3. Flotylla Okrętów). Choć oficjalnie są to oczywiście jednostki szkoleniowe, to odbywają się na nich bardzo różne rejsy.

Gts
piątek, 21 czerwca 2019, 18:41

Zarekwiruje w razie czego, to będzie mieć. Inaczej szans na okręty nie widzę.

say69mat
piątek, 21 czerwca 2019, 16:41

Moim skromnym zdaniem są to jachty, których dzielność morska ogranicza się do śmigania przy dobrej pogodzie po Zatoce.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama