Systemy antydronowe z Tarnowa na poligonie

21 października 2021, 07:59
IMG_4840
fot. ZM Tarnów
Reklama

W ostatnim czasie Wojsko Polskie we współpracy ze służbami państwowymi po raz kolejny przeprowadziło testy urządzeń do wykrywania i przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym. Zakłady Mechaniczne „Tarnów” S.A., Kubara Lamina S.A. i Wojskowa Akademia Techniczna zaprezentowały na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce dwa najnowsze systemy kinetycznego i niekinetycznego zwalczania dronów.

Czwarta już z edycja wspomnianych prób systemów antydronowych została zorganizowana przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, Żandarmerię Wojskową, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Policję, Służbę Ochrony Państwa i Straż Graniczną. Próby odbyły się na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce. W wydarzeniu uczestniczyło szereg firm oferujących tego typu systemy na rynku polskim. Jedną z nich były ZM „Tarnów” S.A., które zademonstrowały swoje dwa produkty – kinetyczny i niekinetyczny system zwalczania dronów. Pierwszy z nich oparty o wielolufowy karabin maszynowy WLKM systemu Gatlinga powstał we współpracy z Wojskową Akademią Techniczną (WAT) i uzyskał finansowanie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Drugi wykorzystujący emiter energii elektromagnetycznej powstał we współpracy z WAT i firmą Kubara Lamina S.A. 

image
fot. ZM Tarnów

Kinetyczny system zwalczania dronów został opracowany przez tarnowskich inżynierów jako odpowiedź na rosnącą proliferację powietrznych bezzałogowców oraz zwiększone zapotrzebowanie na systemy je zwalczające. Głównym jego zadaniem jest ochrona infrastruktury krytycznej, takiej jak np. lotniska, gazoporty, rurociągi czy jednostki wojskowe przed zagrożeniem z powietrza w postaci różnego rodzaju bezzałogowych i załogowych statków powietrznych. System zbudowany jest z trzech podstawowych komponentów tj. stanowiska operatora, radaru i środka ogniowego. Stanowisko operatora może występować zarówno w wersji stacjonarnej na stałej platformie jak i mobilnej zainstalowanej na wybranym pojeździe.

Nieobrotowy radar umożliwia wykrywania bezzałogowców klasy nano z odległości do 3,5 km. Środek ogniowy stanowi wielolufowy karabin maszynowy WLKM systemu Gatlinga zasilany amunicją kal. 12,7 mm x 99 NATO z taśmy rozsypnej M9. Dzięki wykorzystaniu czterech wirujących luf jego szybkostrzelność wynosi 3600 strz./min. Pozwala to na osiągnięcie wysokiej gęstości ognia, umożliwiającej zwalczanie nawet dronów klasy mini i mikro. System był prezentowany podczas tegorocznego MSPO.

image
fot. ZM Tarnów

Zwalczanie celów powietrznych odbywa się w jednym z trzech trybów działania z różnym stopniem automatyzacji tego procesu. W pierwszym z nich operator samodzielnie steruje karabinem maszynowym, w drugim zdalnie śledzi cel z wykorzystaniem radaru, a w trzecim następuje automatyczne przechwycenie z wykorzystaniem głowicy optoelektronicznej. W każdym z wariantów ostateczną decyzję o otwarciu ognia podejmuje jednak operator systemu. Cała konstrukcja może być zabudowana w formie stacjonarnej, mobilnej (samobieżnej lub holowanej), czy też na pokładzie okrętu. Użytkownik może regulować długość oddawanych serii oraz szybkostrzelność, a także otrzymywać informację o najlepszym momencie na otwarcie skutecznego ognia.

W niekinetycznym systemie zwalczania dronów efektor stanowi emiter elektromagnetyczny, opracowany przez ZM „Tarnów” S.A., WAT i Kubarę Lamina S.A. Podobnie jak swój kinetyczny odpowiednik, w prezentowanej na poligonie wersji mobilnej, został on osadzony na platformie zestawu przeciwlotniczego. Zastosowane dodatkowo napędy elektryczne, pozwalają na regulację azymutu i elewacji generowanej wiązki promieniowania elektromagnetycznego emitera. Funkcję stanowiska operatora pełni wzmocniony komputer wojskowy wraz z monitorem, a zainstalowana głowica optoelektroniczna umożliwia przechwytywanie i śledzenie wykrytych celów. Przewidziano także integrację efektora w postaci emitera elektromagnetycznego w systemie dowodzenia i kontroli C2. Pozwoli to na sterowanie, z poziomu konsoli operatorskiej, większą liczbą efektorów, a także wyznaczanie różnych zadań poszczególnym efektorom oraz raportowanie i precyzyjne zdefiniowanie zwalczanych celów.

image
fot. ZM Tarnów

Dodatkowe zobrazowanie sytuacji powietrznej w obu systemach umożliwia zastosowanie radaru RADA RPS-42. Obydwa systemy zwalczania bezzałogowców w czasie wspomnianych badań i testów osiągnęły pozytywne wyniki. Zdaniem inżynierów ZM „Tarnów” S.A., Kubara Lamina oraz WAT obecny poziom gotowości technologicznej potwierdza perspektywiczność rozwoju broni elektromagnetycznej wykorzystującej energię skierowaną do tego typu celów. Kinetyczny system w czasie prób strącił pojedynczego drona przy pomocy zaledwie 36 sztuk amunicji, a jego niekinetyczny odpowiednik zneutralizował aż sześć bezzałogowców w trzech różnych konfiguracjach lotu: w zawisie i przelocie oraz roju dronów. Obecnie tarnowska spółka planuje z WAT i Kubara Lamina dalsze prace rozwojowe nad obydwoma systemami, które najprawdopodobniej zostaną zaoferowane zarówno SZ RP jak i innym służbom mundurowym.

Artykuł przygotowany we współpracy z ZM Tarnów S.A., WAT i Kubara Lamina S.A.

image
fot. ZM Tarnów 
image
fot. ZM Tarnów
image
fot. ZM Tarnów 
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 257
Reklama
Kionh
niedziela, 14 listopada 2021, 14:46

Kto pozwolił brać udział w tym abw? Ważniejszymi służbami są wojskowe. Niestety u nas szefami sww i skw są osoby bez doświadczenie wojskowego.

dbacz
czwartek, 18 listopada 2021, 05:33

Pytanie dlaczego sww i skw nie było a abw to trzeba pochwalić za zainteresowanie i chęć uczenia się.

Spijspokojnie
niedziela, 14 listopada 2021, 14:44

Ale po co zapraszać tam cywilne agencje jak abw. To są sprawy czysto wojskowe i takie służby nie powinny mieć możliwości wejść na poligon.

Bren
wtorek, 26 października 2021, 16:08

WB ma system antydronowy - działa na Ukrainie przeciw rosyjskim dronom i jest bardzo skuteczny :)

Wiem to
środa, 27 października 2021, 23:50

Dlatego nie zostanie zakupiony.

dbacz
wtorek, 26 października 2021, 10:52

Czemu wszyscy o systemie kinetycznym tylko, pomyślcie tylko w przypadku impulsu mikrofalowego koszt strzału to tylko cena energii a i odłamków nie ma

ito
wtorek, 26 października 2021, 19:42

Jaką energie impulsu trzeba wygenerować, żeby impuls był skuteczny (spadek energii z kwadratem odległości)? Co ile czasu impuls może być powtórzony? Jakiej wielkości muszą być generatory i wymienniki ciepła niezbędne, żeby całość się nie usmażyła w walce?

dbacz
sobota, 30 października 2021, 00:45

Jest to fizycznie wykonalne a pytania są takie na które się nie odpowiada nawet jak się wie, nikt takiej wiedzy nie udostępnia, no może w ramach dezinformacji

Chyżwar
środa, 27 października 2021, 12:01

Zapytaj o to Amerykanów. Zamiarują postawić coś, co nazywa się Leonidas na Strykerach i innych pojazdach. To coś ma być skuteczne przeciwko dronom, rojom dronów, amunicji precyzyjnej i pojazdom. Bliższych danych na razie nie ma, poza tym, że ustrojstwo bazuje na azotku galu. Z zasilaniem dają radę. Na stronie producenta jest też, że system ma wysoką "szybkostrzelność". W każdym razie najmniejsze zabawki z tej firmy dają się zamontować nawet na dużych quadrocopterach i są zasilane z akumulatorów.

ito
niedziela, 7 listopada 2021, 18:01

A ile ze spodziewanej skuteczności pozostane jeśli przeciwnik upakuje elektronikę drona w prostą klatkę Faradaya? Tak naprawdę i środek napadu (drony) i środki obrony są w powijakach, co zadziała to się dopiero okaże. Natomiast (również) Amerykanie zazwyczaj ogłaszają wielki sukces, a wcale nie tak dużo systemów, które wprowadzają okazuje się z czasem rzeczywiście w pełni udanych.

dbacz
czwartek, 18 listopada 2021, 05:31

Nawet jak jest klatka Faradaya to musi być "otwarta" antena, jest kamera, a jak za-ekranować składową magnetyczną? Mówimy o wcz" dużych mocy, to wcale nie takie proste, wystarczy szczelina i moc będzie "wchodzić" dla odpowiednich częstotliwości. Generalnie walka radioelektroniczna to dzisiaj jest chyba ważniejsza niż reszta, bo ślepiec nawet napakowany oberwie ot tego co ma orientację w przestrzeni. Trzeba zacząć od edukacji, a u nas zmniejszono liczbę fizyki w szkołach, i z matematyką też nie jest najlepiej.

Myśliwy niezrzeszony
wtorek, 26 października 2021, 01:24

Powinna być wersja tego sprzętu zapinana na przedni TUZ ciągnika rolniczego, jak ładowacz do słomianych bali, tak dla niepoznaki :)) A co? Zły pomysł?

Piotr ze Szwecji
poniedziałek, 25 października 2021, 19:47

To jest to! Mniejszy kaliber niż Phalanx czy Wróbel. ZM Tarnów ma właściwe efektory. Można je zamontować na AERO dla 6 BPD albo na jakimś pickupie? Czy trzeba Jelcza? WP na pewno kupi parę. Cała gama możliwości otwiera się do taktycznego ich wykorzystania, poza samym strącaniem dronów. Trochę fantazji tylko. Znajdzie się miejsce dla 1 przy każdym batalionie. Tylko nośnik właściwy dostosować.

ałtor
środa, 27 października 2021, 07:33

Mniejszy kaliber oznacza wujowy zasięg, oznacza brak amunicji programowalnej, podkalibrowej... oznacza wydmuszkę na współczesnym polu walki, jeszcze gorszą niż Pylica.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 28 października 2021, 22:08

Jakoś drony trzeba zwalczać, nie tylko te latające, lecz kroczące po ziemi także. Automat na radar gwarantuje ponadludzki refleks, a ty narzekasz jeszcze?

biały
wtorek, 26 października 2021, 19:15

jaką powierzchnie zajmuje batalion wojsk lądowych a jaki jest zasięg tego systemu ,,, ile trzeba by było takich systemów aby osłonić całą jednostkę podczas przemarszu ??? , jak daleko od czoła wojsk musiała by znajdować się ta jednostka ognia ??

Piotr ze Szwecji
sobota, 30 października 2021, 18:56

Sugerujesz po 1 takim WLKM na każdą kompanię? Taki zestaw na AERO dla zmotoryzowanych, albo w opancerzonej terenówce dla zmechu? Pilica trafiła do oddziałów przeciwlotniczych i starczy chyba do zabezpieczania przemarszów. Co się jednak tyczy zabezpieczenia stanowiska sztabu batalionu, to chyba starczy 1 WLKM na batalion, nie?

Templar
poniedziałek, 25 października 2021, 15:57

Te systemy należy testować nie na poligonie w Ustce, tylko na polsko-białoruskiej granicy i to już!

Viktor
poniedziałek, 25 października 2021, 15:44

To ten sam Tarnów co ma problemu z technologią bushmaster? Teraz wzięli gatling a z półki

Nie inż.
wtorek, 26 października 2021, 07:59

Mieliby problemy gdyby Tarnów leżał w Rosji

Czesio
poniedziałek, 25 października 2021, 12:19

dron mikro może lecieć 1 m nad ziemią, więc nie bardzo wiem jak to ma go zatrzymać , ale ok.

Piotr ze Szwecji
sobota, 30 października 2021, 18:59

A jak Apache likwiduje cele na ziemi, kiedy namierza je radarem? Inna kwestia, że te parę metrów trochę wyżej od dachu samochodu wisi w powietrzu.

czwartek, 28 października 2021, 19:33

I co, w związku z tym? Jak leci nisko musi mieć płasko i czysto, zatem radar go dostrzeże i wtedy ....buuum!

Ja Sam
wtorek, 26 października 2021, 08:01

I ci z tego że może sobie lecieć?Tu chodzi o drony kamikadze. A to metr nad ziemia nie idzie puścić serii?

rydwan
wtorek, 26 października 2021, 00:02

no zestrzelić ?

Robert
niedziela, 24 października 2021, 21:54

Jestem niemal pewien, że taki jeden zestaw na podwoziu kołowym lub gąsienicowym powinien towarzyszyć 2 albo 4 Rakom/Krabom. Nie wiem czy wozy dowodzenia nie byłyby dobre jako nośnik. Dronów będzie coraz więcej i tylko więcej.

czwartek, 28 października 2021, 19:34

Jeden to za mało! Dwa to minimum.

Wnuk ...
niedziela, 24 października 2021, 18:28

RZECZ POSPOLITA POLSKA.BÓG HONOR OJCZYZNA.Amen

Tick
czwartek, 28 października 2021, 07:58

A niby co mają Bogowie do kwestii wojen i zabijania? Pisz konkrety a nie slogany i hasła z plakatów

inż.
poniedziałek, 25 października 2021, 09:52

Rzeczpospolita to była za Jana III Sobieskiego. Dziś jesteśmy tylko podrzędnym wasalem innych imperiów.

Pytajnik
poniedziałek, 25 października 2021, 19:21

Czyli... RzeczPodporządkowana?

czwartek, 28 października 2021, 19:34

Niezłe!

Szyszka
niedziela, 24 października 2021, 15:58

Chciałbym znawcom przypomnieć ze ZM Tarnów posiada jeszcze inny system Gatlinga ale o kalibrze 30 mm, stworzony dla Iridy. Moze teraz moi koledzy co ciekawego napiszą?

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 21:26

Słyszałeś, że gdzieś dzwonią tylko nie wiesz, w którym kościele. Do Irydy miał być gatling 23 mm i nazywał się Śniardwy. 30 mm miał mieć Nawałnik, przy którym zaczęto pracować. Ale ten drugi gatling to armata morska miała być.

poniedziałek, 25 października 2021, 17:27

p
niedziela, 24 października 2021, 13:12

laser to potega, albo bezposrednio, albo s60 w systemie i dobra amunicja odlamkowa, zap zblizeniowy lub czasowy ster dalm laserowym, ten emiter tez brzmi niezle.

Adam
poniedziałek, 25 października 2021, 14:59

Laser tylko jeden raz zaświeci i za chwilę już go nie będzie.

czwartek, 28 października 2021, 19:35

A co , prąd mu się skończy?

Sternik
poniedziałek, 25 października 2021, 13:15

10 milionów w Totka też brzmi nieźle i co z tego?

V.P.
sobota, 23 października 2021, 21:54

Fajne , takie powinny stać na granicy

ito
sobota, 23 października 2021, 12:12

Opieranie systemu antydronowego, w założeniu do ochrony obiektów, o .50- tkę to fatalny pomysł. Wystrzelony pocisk musi gdzieś spaść. Odległość lotu pocisku .50 BMG to 6- 7 km. Nawet na takiej odległości 40-50 gramowy pocisk będzie bezwzględne śmiertelny, a przy zwalczaniu dronów raczej nie będzie się strzelało pojedynczymi nabojami. Większość obiektów oznacza mocno zaludniona okolicę. W efekcie straty zadane przez drony mogą się okazać mniejsze niż te zadane przez system antydronowy. Oparcie go o 23- kę przy zastosowaniu samolikwidatora może zmienić sytuację- poza zasięgiem skutecznego ognia znajdą się lekkie odłamki, co gwałtownie podniesie bezpieczeństwo użycia systemu. No chmura odłamków może okazać się skuteczniejsza niż ciężkie, lite pociski.

JaA
wtorek, 26 października 2021, 11:53

Można zminimalizować przypadkowe straty spowodowane spadającymi pociskami. Komputer balistyczny ma wgraną mapę okolicy i opcję minimalizowania przypadkowych strat. Po jej włączeniu ogień otwierany będzie tylko wtedy gdy pociski nie spadną na budynki, drogi itp.

JOK3R
niedziela, 24 października 2021, 11:30

Twój argument jest zdecydowanie warty rozważenia, zważywszy, że atak roju dronów może nastąpić niemal z każdego kierunku, a systemy te nie będą działać na pustyni. W kolejnych wersjach rozwojowych myślę, że wartym rozważenia byłoby zintegrowanie z działem kinetycznym jakiegoś rodzaju pocisku przeciwlotniczego o zasięgu podobnym bądź krótszym od Groma w celu redukcji kosztów, ale nie w dwóch egzemplarzach, tylko w wielu. Automatyczny system dynamicznego zarządzania walką powietrzną, namierzania i atakowania wielu (dziesiątek, setek) obiektów jednocześnie wydaje się, że już istnieje, wykorzystywany np. w zestawie Pilica i można go łatwo wpiąć do systemu zarządzania polem walki wyższego poziomu. System ten jednak nie powinien dublować kompetencji, bo właśnie Pilica wykorzystująca pociski trochę większe, bo 23mm już istnieje - tutaj kłania się rozwój broni laserowej, mikrofalowej i tym kierunku trzeba podążać. Nie znalazłem też nigdzie informacji o zastosowanym systemie IFF, a pole walki będzie nasycone różnymi rozwiązaniami bezzałogowymi (dronami wszelkich rozmiarów, od pojazdów klasy MALE bądź bezzałogowych helikopterów i myśliwców po drony nano wielkości owadów). Wieści o próbach stworzenia takiego systemu są super, jednak nie można zapominać, że będie to system działający w skrajnie wymagających realiach, musi posiadać możliwość adaptacji i elastyczność w zwalczaniu zarówno bardzo małych i izolowanych zagrożeń oraz zagrożeń bardzo masowych w czasie rzeczywistym przy odróżnieniu pochodzenia obiektów swoich oraz wrogich oraz wykorzystujących kamuflaż wizualny, radarowy, cyfrowy. Jeżeli w przyszłości wybuchnie wojna, to będzie ona po prostu straszna i bezkompromisowa.

dim
niedziela, 24 października 2021, 22:26

Z tą uwagą, że istotą ataku roju dronów jest dopaść swe ofiary w jednym momencie, z bardzo wielu kierunków (azymutów i elewacji) naraz.

Sssssssss
sobota, 23 października 2021, 21:34

Tak, to jedna z wad takiego systemu. Drugą poważną wadą jest wymóg bezpośredniego trafienia w drona czy amunicję krążącą. Do tego potrzebna jest duża szybkostrzelność i ten warunek jest spełniony. Zamiana na 23mm nie jest dobrym pomysłem w mojej ocenie. Ten kaliber jest zbyt duży do zwalczania małych dronów trafieniami bezpośrednimi, lepszy jest właśnie .50, a zbyt mały na rozcalaną amunicję programowalną do której dobry jest kaliber od 30-35mm. Dodatkowo z 23mm byłby to dużo cięższy system. Według mnie dobrym wyjściem byłoby opracowanie dwóch wersji tego systemu. Jedna ja ta a druga z granatnikiem np. 40mm i odłamkową amunicją programowalną do niego. Taka nie wymaga bezpośredniego trafienia i do tego jest bezpieczniejsza w warunkach jak przedstawiasz ale gorsza gdy ma ostrzelać cel nad swoimi żołnierzami. Dałoby to elastyczność doboru środka rażenia w zależności od otoczenia i nadal byłby lekki, tani system "ostatniej szansy" do zwalczania dronów lub amunicji krążącej na małych odległościach. Można by się nawet pokusić na stworzenie trzeciej, trochę cięższej wersji wyposażonej jednocześnie i w wkm i granatnik by była bogatsza oferta do różnych nośników i dla różnych kupców.

ito
niedziela, 24 października 2021, 17:24

Wywołałem 23, ponieważ: funkcjonuje w WP w znacznych ilościach, jest produkowana (amunicja również) w Polsce, jest dobra balistycznie, stosunkowo tania, ma rozpryskowe pociski pozwalające na zaaplikowanie tanich, prostych zapalników czasowych, a sama broń wcale nie jest cięższa niż .50- tka Brownnga M2. Granatnik maszynowy 40 mm jest niewiele lżejszy, odrzut 23-ki przy mocowaniu na pojeździe nie ma większego znaczenia (będzie to pojazd o masie co najmniej 2,5 tony). Oczywiście granat 40 mm wytworzy znaczne więcej odłamków, ale to jego jedyna przewaga- czas dolotu do celu będzie ok. 3 razy dłuższy niż pocisku 23 mm, opad kilkakrotnie większy, dużo większa wrażliwość na wiatr- więc i celowane znaczne bardziej skomplikowane i mniej skuteczne. Przy ataku nie zwartą chmurą dronów, a szykiem rozproszonym będzie to miało istotne znaczenie. Jeśli chodzi o strzelane nad głowami własnych żołnierzy również amunicja armatnia będzie miała przewagę nad granatnikową- zwłaszcza przy bardzo silnym wietrze będzie się zachowywała znacznie bardziej przewidywalnie (zakładanie, ze przy silnym wietrze drony nie będą mogły operować jest optymistyczne- nawet jeśli dziś nie mogą, to się bardzo szybko zmieni). Co do amunicji programowalnej istotnie 30-40 mm wydaje się być minimum- ale to już inna kategoria. Natomiast bardzo istotne wydaje się przystosowanie każdego BWP do strzelania antydronowego (oprogramowanie SKO, amunicja). Jeśli chodzi o przywołaną przez kolegę JOK3R broń laserową czy mikrofalową- po pierwsze musi trafić bezpośrednio (przewaga chmury odłamków), po drugie- pamiętam, że już na początku lat 80- tych XX w. jej wprowadzenie do uzbrojenia miało być kwestią kilkunastu lat. Minęło lat 40, a jej wprowadzenie jest ciągle kwestią kilkunastu lat. Dlatego sądzę, że nie zarzucając prac nad tymi systemami, póki co armie muszą sobie radzić tym, co mają.

Sssssssss
niedziela, 24 października 2021, 19:51

Prosty zapalnik czasowy jest ustawiany przed wystrzałem, raczej bez sensu dla szybkostrzelnej 23mm. Inaczej trzeba zapalnika programowalnego który jest właściwie bardziej zaawansowanym technicznie rodzajem zapalnika czasowego, ustawianego przez "programator" umieszczony na końcu lufy no i do takich zapalników ten kaliber jest zbyt mały. I to jest podstawową wada tego kalibru, za duży do trafień bezpośrednich przy zwalczaniu celów tego typu, wydajniejszy jest taki wkm jak tu. Za mały do stosowania amunicji programowalnej. Dlatego proponuję te granatniki, bo choć nie są idealne to są w stanie dać dużo większą elastyczność dla systemu tego rodzaju a nie wymagają przy tym dużych zmian w samej konstrukcji.

ito
poniedziałek, 25 października 2021, 11:49

Kwestię chmury odłamków we właściwym miejscu załatwić się da stosunkowo prosto bez programatora (programowanie przy tym kalibrze nie ma większego sensu): ładujesz do magazynka kolejno naboje z samolikwidatorem ustawionym co 50- 100 m, w magazynkach masz zasięg powiedzmy od 0,5 do 1 km, od 1 do 1,5 km, 1,5-2 i 2-2,5 km. Przy szybkostrzelności 23- ki powinno się otrzymać w miarę jednorodną chmurę odłamków na całej odległości. Ponieważ do 23- jek magazynki ładuje się ręcznie z wybraniem odpowiedniego zasięgu nie powinno być problemu. Poniżej pół kilometra szanse na trafienie bezpośrednie są całkiem spore. Rozwiązane proste jak filozofia cepa, do wprowadzenia praktycznie dziś, a powinno działać. WKM na pewno jeśli trafi to przynajmniej poważnie uszkodzi drona- problem się zaczyna kiedy nie trafi.

Sssssssss
poniedziałek, 25 października 2021, 17:17

Czyli zamiast siania pociskami proponujesz sianie odłamkami. Do tego chcesz ręcznej wymiany magazynków w zależności od odległości celu. Nie podoba mi się to rozwiązanie.

ito
wtorek, 26 października 2021, 07:28

Tak- sianie odłamkami- odłamki to 3-5 gram o zerowej optymalizacji aerodynamicznej, na odcinku góra kilkuset metrów wytracą całą energię. Pocisk do .50 tki to ok. 45 g i doskonała aerodynamika- poleci na kilometry. Ręczną zmianę magazynków mamy dziś, i jeszcze dłuższy czas będziemy mieli. Opracowanie dedykowanej broni (optymalizowana do zwalczania dronów amunicja i sama broń) to nie mniej niż 10 lat, a raczej ponad 15, wprowadzenie na szeroką skalę w optymistycznym wariancie- 7-8 lat. Przez ten czas nie możemy pozostać bezbronni. A jak dla mnie 23 mm jest najlepszym co możemy zastosować przeciw niewielkim dronom już dziś. Plus używanie do strzelań antydronowych 30- tek Rośków- co też wymaga amunicji programowalnej lub z zapalnikiem czasowym (zbliżeniowe będą drogie i przy tak małym celu niekoniecznie zadziałają).

Sssssssss
wtorek, 26 października 2021, 15:24

Tyle, że na tym odcinku ponad 500m bardzo często będą obiekty których ie chcemy razić odłamkami. Do tego zwalczany cel nie musi poruszać się w kierunku stanowiska z tym działkiem, może np prostopadle dokierunku ognia i wtedy to już nie będzie dobrze działać. Do tego ta wymiana skrzynek z amunicją będzie wymagała dyżuru przy stanowisku przez 24h na dobę co przy zautomatyzowanym systemie jest co najmniej kuriozalne. Jeszcze do tego dojdzie potrzeba posiadania kilkukrotnie większego zapasu amunicji bo przecież będzie ona ustawiana na określone z góry odległości. To tylko kilka podstawowych problemów jakie tworzy to rozwiązanie a jest ich dużo więcej.

ito
wtorek, 26 października 2021, 19:33

Jakie? W systemie automatycznym zwyczajne ustawiasz samolikwidator na 2,5 - 3 km. Na tej odległości pocisk działa jako całość, zupełne jak .50- tka, ale dalej nie leci, tylko się rozpada. Możesz walić w każdym kierunku również na własnym terenie.

Sssssssss
wtorek, 26 października 2021, 23:45

Czyli niechcący sam zrezygnowałeś z rażenia celu odłamkami a zostawiłeś tylko bezpośrednie trafianie w cel lecz wtedy z 23mm to będzie tylko jednolufowa mutacja Pilicy o jeszcze mniejszej od niej szybkostrzelności. Ten system ma uzupełniać na najmniejszych dystansach systemy armatek automatycznych kalibru 35mm i systemy rakietowe. Wymagać jak najmniejszego zaangażowania żołnierzy w obsługę by nie było potrzeby siedzenia kogoś przy stanowisku ogniowym przez 24h na dobę. Do czego potrzeba by wielu żołnierzy. Po co mam opisywać więcej problemów tworzonych przez ładowanie skrzynek z amunicją z zapalnikami czasowymi ustawionymi z ognie z Twoim pomysłem gdy te co podałem pominąłeś.

Opl
sobota, 23 października 2021, 11:58

Zasadzka i z nienacka, zjechać i najechać tylko to ma sens stosowany przez naszych dawnych rycerzy

say69mat
piątek, 22 października 2021, 10:44

Wydaje się, że jest to jeden z bardziej sensownych - w naszym kraju - projektów służących budowie wielowarstwowych - artyleryjskich - systemów opl. Kluczowe pytanie, dlaczego Izrael, dysponujący galerią artyleryjskich systemów opl - Macbeth/M163 - i całkiem niezłych radiolokatorów. Zdecydował się na zaprojektowanie i wprowadzenie ryzykownej koncepcji systemu rakietowej opl, znanego jako Iron Dome??? Być może przeważył rachunek ekonomiczny??? To znaczy ile amunicji artyleryjskiej trzeba wykorzystać aby zestrzelić pocisk rakietowy??? Po drugie, wystrzelona amunicja podlega prawom grawitacji. Czyli, to co wystrzelone musi spaść, tym samym generując przypadkowe straty wśród ludności cywilnej. Z kolei każdy wystrzelony pocisk rakietowy dysponuje systemem autodestrukcji.

Dudley
piątek, 22 października 2021, 21:12

Max zasięg WLKM z Tarnowa to 2200m, Kto rozsądny oprze obronę skupisk ludzkich na systemie który niszczy cele nad głowami ludzi? Ile systemów tego rodzaju potrzeba by zapewnić bezpieczeństwo dużej wioski? Co z przypadkami gdy system nie zidentyfikuje poprawnie celu, lub atak nastąpi równocześnie z paru kierunków, ale w zasięgu jednego stanowiska? To jest system ostatniej szansy, tu nie ma opcji zapasowej. Pocisk artyleryjski jest rozcalany na setki małych odłamków, gdy spadają nie stanowią żadnego zagrożenia, chyba ze wpadną do gara z zupą. Większe zagrożenie stanowi zniszczony dron Do zniszczenia drona potrzebny jest tylko 1 pocisk.

luka
piątek, 22 października 2021, 14:53

Pocisk rakietowy ma też przede wszystkim większy zasięg i jeśli mówimy już o "warstwowości" to systemy typu M163 będą de facto systemami ostatniej szansy a przynajmniej będą na niższym "stopniu" niż rakietowe.

MAX13
piątek, 22 października 2021, 14:21

a co z rakietami podlegają innemu prawu

say69mat
poniedziałek, 25 października 2021, 08:14

... zasadzie autodestrukcji. Zasadzie towarzyszącej projektowaniu tego typu efektora uzbrojenia.

asdf
piątek, 22 października 2021, 10:40

taki WKLM powinien byc w Pilicy zamiast 23mm zasilanych skrzyneczkami amunicyjnymi.

ja
poniedziałek, 25 października 2021, 13:25

tylko, że 12,7mm to za mało na bojowe helikoptery...

niedziela, 24 października 2021, 21:33

Jak chcesz gatlinga w Pilicy, to czemu nie Śniardwy

asdf
poniedziałek, 25 października 2021, 19:14

jakie Sniardwy? dzialko w Irydzie to mialo byc GSz-23, ale dobrze niech bedzie Sniardwy, niech zrobia demonstracje z nim jw

środa, 27 października 2021, 13:48

Miało być GSz-23, bo takie było dostępne. Później miał tam trafić gatling.

Żartowniś
piątek, 22 października 2021, 22:02

Chyba żartujesz. Taki system jest do drobnicy czyli małych dronów i podobnych.

asdf
niedziela, 24 października 2021, 20:03

Pilica niby od czego jest? nie chroni lotnisk przed dronami?

Żartowniś
poniedziałek, 25 października 2021, 19:24

Trochę droga na małe drony, na większe tak.

piątek, 22 października 2021, 18:10

Nonsens. Ten system jest dużo lżejszy, można go zainstalować na byle , lekkim podwoziu. A Pilica jest do czegoś innego. Powtórzę: taka zmiana jest bez sensu.

luka
piątek, 22 października 2021, 14:54

Sprawdź zasięg jednego i drugiego i dowiesz się czemu nie jest

asdf
piątek, 22 października 2021, 17:50

od wiekszego zasiegu masz Gromy. 2000 m dla ZUR-23-2SP Jodek - no rzeczywiscie 200m robi straszna roznice? zasilanie 23ki ze skrzyneczek amunicyjnych (100szt) sprawia ze ten zestaw to typowy polski wyrob przemyslu zbrojeniowego czyli bubel.

Grzyb
piątek, 22 października 2021, 17:38

Sprawdziłem: ZSU 23mm zasięg 2,5km WLKM 12,7mm zasięg 2,2km Różnica raczej niewielka. Chyba raczej chodzi o kaliber a nie zasięg. Do 23mm ostatnio opracowano amunicje podkalibrową. Może dlatego? Zdradź tajemnicę.

Pucin :0
piątek, 22 października 2021, 18:45

A może jest to etap rozwojowy do opracowania coś a la zestaw Phalanx CIWS gdzie jest działko systemu Gatlinga M61 Vulcan kalibru 20 mm - czemu nie zrobić tego na 23 mm z ZUR-a-23? A 2,5 km zasięgu to jednak 2,5 km z większym kalibrem.

piątek, 22 października 2021, 18:12

Jakie 2,2 km przy kalibrze 12,7mm?? Jakim cudem??

poniedziałek, 25 października 2021, 22:58

Cudów niema jest fizyka

niedziela, 24 października 2021, 17:01

Dokladnie, maksymalny zasieg efektywny Phalanx CIWS to 1486 m powiedzmy ze 1500 m. To jakim cudem 12,7 ma miec zasieg efektywny 2,2 km? To chyba raczej maksymalny zasieg zestawu a realny efektywny to pewnie nie wiecej niz polowa tego jakies 1000-1100 m.

ciekawy
sobota, 23 października 2021, 08:55

Człowieku. Snajperzy strzelają tym na większe dystanse.

fefe
środa, 27 października 2021, 10:20

Co po niektórzy zaraz wpadną na genialny pomysł >>>> A Krab strzela na 40km ... opl lufowa z zasięgiem 40km ...... no to teraz nie ma bata nie ma analoga we wszechświecie ..... Ogarnijcie się co wy porównujecie działka przeciwlotnicze do ckm-u .....

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 25 października 2021, 11:48

Ta... Na tysiące próbujących raz (potęga matematyki: prawo wielkich liczb...) jakiemuś Kanadyjczykowi to się udało w Afganistanie i NATO trąbi o tym w różnych publikacjach przynajmniej raz w miesiącu... :D

He he
sobota, 23 października 2021, 22:01

Człowieku, do szybko przemieszczającego się celu? Fantasto!!!

P
sobota, 23 października 2021, 10:02

Chyba strzelcy wyborowi.

miras
piątek, 22 października 2021, 09:55

Fajne rozwiązanie na okręty.

Ernst Stavro Blofeld
sobota, 23 października 2021, 07:18

Do ochrony przed bocianami i innym ptactwem! bo do ochrony przed rakietami skuteczne są kal 30mm strzelające pociskami przeciwpancernymi. 20mm to już dawno temu za mało było.

miras
sobota, 23 października 2021, 19:22

Czytaj ze zrozumieniem do czego to jest przeznaczone..Wiadomy do ochrony przed rakietami są inne systemy..Nie będą strzelać rakietą co jest warta kilka milionow do drona

Juras
piątek, 22 października 2021, 06:23

I czym sie tu podniecac , Anglicy juz przed 1WS mieli 47mm Gatlinga i strzelali amunicja slizgowo-fotonowa …

Realista66
piątek, 22 października 2021, 00:36

Hehehe wynalazki roku poprostu. Powinno to być mobile, z własnym radarem it'd. To co widzimy to jakiś cudak co udaje system i tyle. Wogole cały system anten to jakiś żart jest. Kiedy to rozstawić? A co jeśli pojawi się z innej strony? Bzdura i tyle

piątek, 22 października 2021, 17:41

Mało z ciebie Realisty, skoro w zestawie 12,7 chcesz umieszczać radar… A pokażesz jakiś przykład takiego zestawu 12,7 mm który takowy radar ma zespolony? Zestawy 30 mm Goalkeeper i Phanlax 20 mm takowe posiadają, ale 12,7 mm… hmm

Chyżwar
piątek, 22 października 2021, 16:08

W artykule stoi jak byk, że te zestawy mogą być mobilne.

Dzięcioł
czwartek, 21 października 2021, 22:12

Faktycznie, nowością jest emiter fal elektromagnetycznych Polskiej produkcji. Ale totalnym anachronizmem jest karabin wielolufowy. Ten wynalazek sprowadza się do strugi ołowiu, która stara się trafić drona. Obecnie liczy się amunicja programowalna i amunicja się rozcalająca, w myśl filozofii jeden strzał jeden dron.

niedziela, 24 października 2021, 21:36

To czemu

piątek, 22 października 2021, 18:15

Ten wynalazek strącił drona raptem 36 pociskami tanimi jak barszcz. Anachronizm? Lekki i tani system polskiej produkcji - natychmiast trzeba skrytykować? Fuj!

Rah Warsz
piątek, 22 października 2021, 17:44

Jeder Schuss ein Russ, jeder Stoß ein Franzos, jeder Tritt ein Britt, jeder Klapps ein Japs

Insider
piątek, 22 października 2021, 11:52

Z pewnością nawet przy amunicji programowalnej jest stosunek 1 strzał, 1 dron. Z pewnością, ale chyba u Andersena.

Gregor W
czwartek, 21 października 2021, 22:02

Wreszcie " wielolufowy karabin maszynowy WLKM systemu Gatlinga powstał" . Juz 2016 pytałem sie na MPSO Kielce, dlaczego ta bron nie zabudują na W-3 _ dla którego powstał i dlaczego nie zrobią tego co teraz pokazali. Jak widzimy to Trafiło , i na szczęście jest. Ja uważam te rozwiązanie za uniwersalne i na dzisiejsze czasv wspaniale, Lotnictwo, Marynarka czy lądowe wojska , tylko dopasować elektronikę do zadań. Bron ostatniej szansy, np. mobilnych radarów, czy wyrzutni r. p. lotniejszej. na podwoziu BWP 1 ( modernizacja) czy nowego " Mustanga" ZM Tarnów musi tylko stworzyć magazyn amunicyjny szybko wymienny, zeby można szybko uzupełnić amunicje. Tego jeszcze nie ma, a ani mogą być piersi?

DOBOSZ
czwartek, 21 października 2021, 21:32

Do zasobnika z WLKM 12,7mm zamontować wystrzeliwaną z tuby amunicję krążącą Warmate ,lub lotniczy zasobnik z rakietami 57mm (taki jak ma Mi-24) i można strzelać salwami ...poszedłbym dalej i w systemie Pilica Zsu-2-23' zamontowałbym taki zasobnik zamiast rakiet plot i byłby dobry system do obrony wybrzeża czy ochrony różnej infrastruktury

Oll
piątek, 22 października 2021, 11:27

Ja bym zamontowal takie tuby z warmate z 8 sztuk razem. Mozna by wystrzelic roj 3600 warmate w ciagu minuty. Albo zrobic Ktaba z 6 lufami 155mm.....woooow.

rezerwa 77r.
czwartek, 21 października 2021, 21:24

wykorzystać na ORKANACH , wszak będą remontowane maszynownie

Abrams
piątek, 22 października 2021, 12:54

W pełni jestem za , z jedną uwagą , nie tylko na orkanach , ale po jednym stanowisku na wszystkich okrętach MW , a na fregatach po dwa stanowiska , w tym na jedyne na świecie fregacie patrolowej

rezerwa 77r.
piątek, 22 października 2021, 17:41

zgadzam się ,, jednak to korweta patrolowa "

Chyżwar
piątek, 22 października 2021, 16:18

Powinna to dostać SG zamiast sikawek.

rezerwa 77r.
piątek, 22 października 2021, 17:43

cóż pomysł wart przemyślenia ,, stanowisko z kamerą oraz czujnik ruchu , grzeje z automatu " później zdają pytania /;-))

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 21:38

Ok. Ale ja raczej mam na myśli okręty SG.

Posterunkowy
czwartek, 21 października 2021, 20:41

Cały czas w służbie platforma ZSU ,rosyjska licencja działka nic nowego czym tu się podniecać 76 lat po wojnie i żadnej własnej konstrukcji tylko wdrożone modyfikacje

ssb
niedziela, 24 października 2021, 12:46

No do tego nasza armia w tym siły specjalne używają broni mojej korzenie w latach międzywojennych :) a nazywa się to Browning M2.

123
niedziela, 24 października 2021, 12:43

No popatrz a Niemcy i prawie 30 armi dalej używają kopi MG42 dostosowanej do amunicji NATO czyli MG3 ....

Darek S.
piątek, 22 października 2021, 02:24

Koło wynaleziono jeszcze dawniej, a dalej działa.

erhsrt
piątek, 22 października 2021, 01:30

Słyszałeś o silniku OTTO?

czwartek, 21 października 2021, 22:40

oho, gdy konia kują nawet żaba nogę podstawia :)

Monkey
czwartek, 21 października 2021, 20:14

Jeśli się sprawdzą, to należy poważnie rozważyć ich zakup. Do tego w większości komponenty pochodzą od polskiego przemysłu.

rtx
czwartek, 21 października 2021, 23:20

niestety radar jest izraelski, powinnismy sami opracowac tego typu sensor np w oparciu o technologie radaru szumowego zwlaszcza ze drony moga miec opcje WRE

Rotua
piątek, 22 października 2021, 22:46

Jaki radar jest izraelski?

Rotua
piątek, 22 października 2021, 22:46

Jaki radar jest izraelski?

Monkey
piątek, 22 października 2021, 13:50

rtx: Dobrze by było, ale czy jesteśmy w stanie? Na pewno zaś należy skupić się na obserwacji dookólnej. Z drugiej strony to propozycja, a na pewno co nieco się zmieni zanim osiągnie status finalnej oferty (o ile WP się na nią skusi.

kmdr
czwartek, 21 października 2021, 20:09

Coś mi się tu nie podoba. " Czwarta już z edycja wspomnianych prób systemów antydronowych została zorganizowana przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, Żandarmerię Wojskową, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Policję, Służbę Ochrony Państwa i Straż Graniczną." No brakowała o tylko Episkopatu i Związku Grzybiarzy RP. Naprawdę, ktoś chce dać takie kinetyczne zabawki Policji i SOP-owi, a i tych niekinetycznych też bym się bał. Nie miesza się systemów. Osobno pokaz dla Wojska, osobno dla MSWiA. Co do konstrukcji. Radar statyczny ścianowy to albo na elewacje budynków w liczbie czterech minimum, albo jeszcze lepiej na drona przy zagrożeniu ścianę radaru złożyć i przemieścić. Jak na cele testowe platforma od ZSU może być, ale jako produkt finalny lepsza była by platforma podobna do tej zastosowanej w ZPU4. Wtedy wszystko zmieści się na jednej i nie będzie się potyrać w walizkach obok. Jeżeli to ma mieć zastosowanie do zwalczania rojów dronów i do osłony wojsk w ruchu to proponuje: Wykonać WLKM również w wersji lustrzanego odbicia. Na odpowiednim podwoziu posadowić dwa lub cztery takie zestawy, w zależności czy nośnik jest kołowy czy gąsienicowy, a po środku można umieścić system niekinetyczny. A i detekcja akustyczna też by się przydała. Takie rozwiązanie moim zdaniem byłoby najlepsze. Atak może być jednoczesny z wielu kierunków. Zestaw WLKM jest lekki i zastosowanie kilku na jednym pojeździe nie będzie stanowiło problemu, a zapewni działanie w wielu kierunkach jednocześnie. Nie dysponuje oprogramowaniem graficznym do przedstawienia wizualizacji, ale może ktoś dysponuje i się pokusi o wizualizacje czterech WLKM, dwa "prawe" i dwa "lewe", na podwoziu LPG. Na pewno będzie się prezentować lepiej niż te Gargamele z PGZ.

Tito
czwartek, 21 października 2021, 19:40

Rozwiązanie dla okrętów - idealne, ale nad lądem może spowodować straty u cywilów od frendly fire. nawet przy "zaledwie" wystrzelonych 36 pociskach, trafił jeden dwa reszta poleciała dalej upadając w przypadkowych miejscach. Nad morzem nie ma problemu ale nad gęsto zaludnionym lądem (środkowej europy) już tak. Przypominam że żaden pocisk 12,7x99 certyfikowany w NATO nie ma samolikwidatora. W przeciwieństwie do 20 mm z amerykańskiego Centuriona.

Dość absurdów
piątek, 22 października 2021, 10:10

Ciekawa "logika" , z której wynika że bardziej boisz się "friendly fire" niż ataku obcego drona czy ich roju? Gdzie w tym JAKIKOLWIEK sens??? Idąc twoim "pokojowym" tropem, to należy odbebrać broń żołnierzom, bo mogą się postrzelić, kierowcom samochody bo mogą spowodować wypadek, a pacjentom lekarstwa bo mogą je źle zarzyć.

Tito
piątek, 22 października 2021, 15:14

Ciekawa "logika" niech sobie cywile giną ważnie że dron nad warszawą już nie poleci.

Dość absurdów
piątek, 22 października 2021, 18:22

Kolejny ekspert od "super logiki": niech więc ci cywile giną w trójnasób od tego drona. Ale co tam, niech zginą od drona, żeby tylko Tito spał spokojnie że nie ogarnie ich "friendly fire"!! Nie strzelamy do obcych bombowców bo? Nie próbujmy zwalczać obcych rakiet lecących na nasze miasta pełne cywilów bo? OSZALAŁEŚ??

piątek, 22 października 2021, 18:18

Niech więc ci cywile w giną od drona.....koniec bredni!!

guru
piątek, 22 października 2021, 03:17

Szansa, ze pocisk 12.7 mm po pokonaniu kilku/kilkunastu km (zależnie od kąta elewacji) trafi w coś żywego jest pomijalnie mała. Dla pocisków karabinowych nawet półcalowych konstruowanie pocisku z samolikwidatorem nie ma sensu

Tito
piątek, 22 października 2021, 15:26

Fakt, prawdopodobieństwo jest małe (nawet bardzo) ale należy pamiętać że system ma szybkostrzelność 3600 szt/min. i prawdopodobnie będzie odpierał symultaniczne i wielokierunkowe ataki, zdecydowana większość pocisków nie trafi w cel. Amerykanie (kraj gdzie szanuje się swoich cywilów) analizowali rodzaj amunicji do rotacyjnego Centuriona 20 mm klasy RAM już na początku odrzucili pociski z uranowym rdzeniem a potem HE bez samolikwidatora, niestety ich upadek powodował by straty na ziemi. Pozostał jeszcze HE-T którego dopalający się smugacz detonował ładunek jeszcze na trajektorii i to jego przyjęto jako ammo do centuriona (Widać detonacje na trajektorii na filmikach z jego użycia). Wydaje się że pastylka z pentrytu na końcu smugacza by wystarczyła, po niewielkiej eksplozji rozczapierzony tył powodował by utratę stabilizacji i gwałtowne hamowanie, a to powinno wystarczyć. Pozdrawiam

Zażenowany głupotą
piątek, 22 października 2021, 18:25

Nie strzelajmy prowadząc wojnę, bo kogoś możemy zranić podczas obrony? To może w ogóle nie brońmy się, bo może zranimy najeźdźców? To chcesz nam powiedzieć?? Niektórym pacyfistom to już rozum odebrało.

Zenek
piątek, 22 października 2021, 02:27

No jasne, samolotów też lepiej nie kupować, bo na cywilów mogą spaść.

Seba
czwartek, 21 października 2021, 19:15

Nie można tego posadzić na pojazdach samobieżnych takich jak Rosomak czy też Borsuk?Tylko ciągle na przyczepkach.Szkoda że furmanki nie są już w użyciu bo na bank by stanowiły nośnik tych systemów.

Edda
piątek, 22 października 2021, 11:29

Mozna posadowic na furmankach lub wozach strazackich OHP. Kazda wioska powinna miec z 10 takich systemoe ukrytych w stogach siana.

I tak - i nie !
piątek, 22 października 2021, 10:25

Może z czasem to zrobią , ale moim zdaniem oba te wozy, Rosiek czy Borsuk, projektowane i skuteczne do przewozu najcenniejszych zasobów czyli wyszkolonych żołnierzy - nie powinny być przeznaczane pod wozy specjalistyczne!!! Priorytetem powinna być dla nich funkcja "bwp" przed np. rozpoznaniem technicznym, inżynieryjnym czy naprawami. Osłonę plot, ppanc i pozostałe funkcje na polu walki powinny być realizowane przez inne "robocze" podwozia klasy np. Żubr, Bóbr, Hipopotam, Husar, EAGLE, etc. A taki Żubr - obecnie z Popradem - spokojnie udźwignie ten system antydronowy! System dołożony na Żubrze do baterii Popradów zapewni nie tylko wsparcie antydronowe , ale także zagwarantuje - w razie zagrożenia bezpośredniego - wsparcie ogniowe na bliskim dystansie, co nigdy nie będzie do pogardzenia! Do tego Poprad dysponuje własnym radarem i WD z Linkiem co zapewnia sieciocentryczne działanie.

kmdr
piątek, 22 października 2021, 03:41

Do ochrony punktowej np. lotniska samobieżne były by za drogie. Tak to Starem wzdłuż pasa podholuje się ze trzy sztuki na raz i rozstawi, i tak do "wyczerpania zapasów" . Do takiego przeznaczenia wersja holowana wystarczy.

Wojtek_3
czwartek, 21 października 2021, 21:43

Borsuk czy Rosomak to pojazdy na linię starcia z npl. a nie żeby ozdabiały głębokie zaplecze. Za takiego Borsuka będą pewnie ze trzy baterie takich niszczycieli dronów. Prosta kwestia kosztów. Co innego gdyby miały towarzyszyć kolumnom zmechu.

Jarek
czwartek, 21 października 2021, 21:19

Jest na "furmance", bo pewnie nie mieli środków finansowych na zakup Rosomak czy też Borsuk? Może lepiej choć "nie biadolić". Bo z opinii innych "chłopaki z dziewczynami" pokazali ciekawy projekt.

drony na drony
czwartek, 21 października 2021, 18:30

mały dron na wysokości 10km jak go zniszczyć?

Doucz się
piątek, 22 października 2021, 10:31

MAŁY dron to nie lata na wys 10km. MAŁY dron na wys 10km nie jest zagrożeniem dla pojazdów czy obiektów stacjonarnych dopóki NIE OBNIŻY lotu i odległości. O czym więc piszesz?? Ps. Znasz jakąkolwiek armię na świecie zbrojącą się na walkę z MAŁYMI dronami latającymi na wys 10km?

Vixa
piątek, 22 października 2021, 10:23

A jak on się tam znajdzie? ;)))

guru
piątek, 22 października 2021, 03:21

Małe drony osiągające pułap 10 tys, metrów? To niewykonalne!

Extern
piątek, 22 października 2021, 21:34

Były już testy zasobników zawierających małe drony, podwieszanych pod zwykłe samoloty. tak więc wykonalne.

ciekawy
sobota, 23 października 2021, 09:02

Były testowane zrzuty rojów dronów z F/A-18 i nie na wysokości 10 tys metrów.

piątek, 22 października 2021, 18:04

Ciiii w Rosji wszystko jest możliwe i wykonalne. To kraj cudów.

Szkoda wyjaśniać
piątek, 22 października 2021, 02:50

Maly dron na 10 km to jak chudy z nadwagą taki dron byłby nie sterowany z powodu wiatru i przez rzadkość atmosfery musi mieć mocny silnik co za tym idzie ciężki.

Sternik
piątek, 22 października 2021, 01:32

Znasz takie?

kmdr
piątek, 22 października 2021, 00:42

Na takiej wysokości nie czynie bezpośrednio szkody. Przekazuje tylko obraz. Zasłona dymna i zmiana pozycji bo może coś przyleci co nabruździ. A jak go zniszczyć? Drugim dronem.

Juras
piątek, 22 października 2021, 00:09

A gdzie robia takie drony?

czwartek, 21 października 2021, 23:08

Rakietami. Drony mniejsze niż takie które da się zniszczyć rakietą nie wlecą na 10 km

vvvv
czwartek, 21 października 2021, 18:24

Jaki jest zasieg takiego gatlinga i ile strzałow wypuszcza na minute

Autor
czwartek, 21 października 2021, 21:32

A to nie czytałeś tekstu?

Tk
czwartek, 21 października 2021, 21:01

1800m I 3600strz na min

rezerwa 77r.
czwartek, 21 października 2021, 17:54

zamontować na ŚLĄZAKU , oraz ORKANACH , lub na granicy z czujnikami ruchu

Chyżwar
czwartek, 21 października 2021, 21:20

Niezupełnie. Przede wszystkim zamontować na okrętach SG. Zamiast sikawek do gaszenia pożarów.

Pucin :0
czwartek, 21 października 2021, 20:29

Zamontować na balkonie i tarasie!!!!! Uraaaaaaa!!!!!

Box123
czwartek, 21 października 2021, 17:48

To teraz umieścić je na jak najlżejszych i najtańszych nośnikach ​ale przede wszystkim zastanowić się nad stworzyeniem systemu automatycznego wykrywania, przydzielania i eliminacji celów. Ciekawe ile przewiduję się takich systemów do wartej kilka miliardów baterii patriot czy trochę tańszej narwii? Jeżeli na nich będzie opierała się nasza obrona (po ich eliminacji przeciwnik uzyska kontrole w powietrzu) to można spokojnie przyjać, że wiedząc iż rozwijamy systemy antydronowe nie zostaną one zaatakowane jednym czy dwoma dronami ale np rojem stu sztuk. Dlatego powinien powstać system który będzie mógł zarządzać kilkudziesięcioma takimi działkami zdolnym do eliminacji w krótkim czasie przynajmniej stu celów w taki sposób aby poszczególne jednostki nie otwierały ognia do tych samych napastników i żeby w razie potrzeby móc włączyć tryb samodzielnego ich eliminowania (aby skrócić czas decyzji, co w przypadku zmasowanego ataku będzie mogło odegrać kluczową rolę). Każde z działek powinno zawierać możliwość zwalczania celow w sposób kinetyczny i tradycyjny, a np 1/5 posiadać dodatkowo 4 wyrzutnie piorunów. Jeżeli przyjmiemy że opl przed atakiem rakietowym z powietrza będzie mogło obronić się samodzielnie, nie można oszczędzać na zabezpieczeniu jego baterii przez atakami z użyciem dronow nawet jeśli na każdą miało by przypadać np 30-40 takich dzialek. Wydaje się, że to lepszy kierunek niż Pilica, chociaż tych ostatnich tez mogło by być kilka na baterie (1:1 względem wyrzutni). Do tego system powinien być tak zorganizowany aby do normalnej obsługi jednego działka wystarczała maksymalnie jedna osoba (kierowca nośnika), a w razie poważniejszej sytuacji pomocy udzielał jej operator/kierowca i innego pobliskiego działka. Przyjęcie bowiem, że planujemy posiadanie przynajmniej 31 baterii Wisły i narwii (a tak naprawdę powinno być ich minimum 40; 10+30) to przy dwoch osobach obsługi jednego działka daje w minimalnej wersji 2500 (40 działek/31 baterii) zaangażowanych tylko w ten element (nielicząc załóg pilicy i zaopatrzenia). Tak więc zmniejszenie tej ilości o połowę jest grą warta świeczki. System pownien łączyć w sobie: uzyskanie możliwie dużej siły ognia w jednym, krótkim czasie, a jednocześnie nie być ograniczanym przez brak osób do jego obsługi. Lepiej dysponować 40 działkami, które w danym momencie będą mogły wyeliminować np 100-120 wrogich dronow strzelając automatycznie i później po jakimś czasie mieć trochę bardziej skomplikowane uzupełnianie amunicji niż przez to żeby móc szybciej zrobić to drugie, mieć o połowę mniej systemów bo do każdego potrzeba by 2x więcej osób żeby szybciej móc np uzupełnić amunicję, a tych ludzi nie będzie. Tak więc system powinien od początku zakładać kooperacje pomiędzy dwoma najbliższymi operatorami. Drugą rzeczą którą można by rozwijać to system ochrony z powietrza złożony z kilkunastu dronow które w sposób stały krążyły by wokół baterii patriotów/narwii i w przypadku wykrycia dużej ilości nadlatujacych obiektów przeciwnika zaczynały by ich eliminacje już z powietrza zanim doleciały by do systemu naziemnego

Trzeźwy
piątek, 22 października 2021, 19:13

Rój np. stu dronów będzie niepokonany bez kompleksowego warstwowego systemu przeciwdziałania. Tymczasem nigdy nasz betonowy MON nie dojrzeje do systemu kompleksowego. Przez kompleksowy rozumiem współpracujące pod jednym BMS plot kolejno baterie Noteci z amunicją ABM, baterie Pilic oraz ten system najkrótszego dystansu. Przy jednak masowym użyciu dronów to nie wystarczy bez elektronicznej kopuły która zagłuszy systemy kierowania i synchronizacji roju oraz systemów laserowych. Będzie siła złego na jednego. MON nigdy zaś nie zadedykuje tylu systemów obrony plot dla baterii Patriotów, choćby dlatego że nie będzie wystarczającej ich liczby. Wciąż też będzie nam brakować małych tanich rakiet klasy MHKT, które mogłyby zniwelować przewagę liczebną roju nad jakąkolwiek obroną plot. Pioruny ich nie zastąpią bo nie reagują na "zimne" cele. Potrzebny by był istotnie droższy wariant Pioruna naprowadzany np. półaktywnie. A z tym sobie - jak dotąd - nie radzimy. Potencjalną odpowiedzią mogłyby być własne roje dronów "kamikadze" np. taranujących wrogie drony. Znaczy rój przeciw rojowi! Ostatecznie tylko to zadziała. Tak uważam. Tylko że nie u nas, bo nie z t y m MON-em.

Darek S.
piątek, 22 października 2021, 02:33

To akurat mądre, szkoda, że nikt z decydentów z MON tego nie czyta, Ale dzięki temu komentarzowi GRU już wie do jakiej decyzji w MON nie może dopuścić bo to zniweczy ich plany szybkiej neutralizacji naszych Patriotów i Narwii.

Grzyb
czwartek, 21 października 2021, 17:43

Takie "cóś" powinno być montowane na bwp1 i Tatrach 4x4 które ma produkować Autosan. Na YT są filmiki gdzie taka kartaczownica tylko, że 3 lufowa, zamontowana na samochodzie, nazwana jest terrorist killer. Efekt naprawdę robi wrażenie.

Chyżwar
czwartek, 21 października 2021, 21:36

Raczej na podwozia Popradów, żeby sobie nie robić burdelu w logistyce. Na podwoziu gąsienicowym to już c czymś innym na dokładkę.

Jestem za
piątek, 22 października 2021, 10:38

Bardzo dobry pomysł! Popieram te Żubry od Popradów. System na tyle lekki, że Żubr sobie poradzi, wspólna logistyka, a uzupełniając baterie Popradów może wtedy korzystać z ich radarów, oraz wozów dowodzenia. Znakomite uzupełnienie obrony plot o funkcję antydronową na najkrótszym dystansie!!

Grzyb
piątek, 22 października 2021, 17:40

Podobno te Żubry strasznie rdzewieją.

Chyżwar
poniedziałek, 25 października 2021, 00:10

Noże kuchenne nie rdzewieją. Noże z narzędziówki rdzewieją. Te ze stali proszkowej o najwyższej odporności rdzewieją też, ale dodaje się im epoksydową powłokę antykorozyjną. Żubr to nie jest pojazd robiony z blachy ocynkowanej, tylko ze stali pancernej. Dlatego panom, którzy sp... zabezpieczenie antykorozyjne strzał z liścia. Blach pancernych rdza szybko nie przeżre. Niech poprawiają na własny koszt. Da się to zrobić.

Grzyb
piątek, 22 października 2021, 17:40

Podobno te Żubry strasznie rdzewieją.

Jestem za
piątek, 22 października 2021, 18:37

Ale to poboczny problem dziurawej technologii zabezpieczania AMZ. Postawić warunki i walić kary umowne za te rdzewiejące. Szybko się poprawią. Ale rdza nie zmienia faktu , że Żubr wystarczy na mobilne podwozie dla takiego systemu.

Enzo
czwartek, 21 października 2021, 17:43

No proszę idealna wieżyczka CIWS na Polskie Okręty.

ciekawy
sobota, 23 października 2021, 09:05

CIWS o kalibrze 0.5 cala? A do czego byś tym strzelał? Do ptaków?

W punkt
piątek, 22 października 2021, 10:40

Popieram, system jest na tyle lekki, że może być zamontowany na każdym praktycznie okręcie, w tym nawet na małych patrolowcach SG.

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 21:58

Właśnie o okręty SG najbardziej chodzi. Takie coś odpowiednio zmodyfikowane zmasakruje każdą ruską łódź szturmową.

Myśliwy nie...
wtorek, 26 października 2021, 02:15

I jest w sam raz na misje Fronteksu na m. Śródziemne...

plotka .
czwartek, 21 października 2021, 17:03

Rewelacja ! ....brawo. !!!

Andrzej
czwartek, 21 października 2021, 16:19

A jednak można w naszym kraju wykonać SpW i nie kupować! BRAWO za odwagę naukowcom z WAT i krajowemu przemysłowi! Teraz kolej na DO RSZ, DG RSZ lub P2 SZ WP, aby wzięli ich pod swój nadzór i doprowadzili do zdrożenia. Jeszcze raz BRAWO! Tylko nie dajcie się "stłumić" nierobom.

logistyk
czwartek, 21 października 2021, 16:04

Dopracować systemy, zamontować na jednym pojeździe, (jako mobilny), na jednej platformie (jako stacjonarny), by było to funkcjonalne, ergonomiczne i możliwe do modernizacji w miarę postępu technicznego. Zamawiać w sporych ilościach albowiem przyszłe działania wojenne z powietrza będą prowadzone za pomocą dronów i tych małych działających w rojach i tych dużych.

Dobry pomysł
piątek, 22 października 2021, 10:47

Dodałbym także zbudowanie jego wersji modułowej, autonomicznej, takiej z własnym, integralnym zasilaniem, żeby np. śmigłowcem można było umieścić go na np. dachu budynku albo na pokładzie dowolnej jednostki pływającej, czyli absolutnie dowolnym miejscu.

Pirat
czwartek, 21 października 2021, 14:49

Trzy takie gatlingi mogły by łatwo bronić instalacje przed atakami samobójczymi małych dronów.

Extern
czwartek, 21 października 2021, 17:39

Przeczytaj "Niezwyciężony" Lema. On już w latach 60tych przewidział jak taki wyścig pomiędzy współdziałającymi ze sobą dronami, a broniącym się mastodontem się skończy.

Fanklub Daviena i GB
czwartek, 21 października 2021, 20:52

Nie przewidział, tylko skopiował pomysł od mrówek... :D

darenk
czwartek, 21 października 2021, 18:34

Choć zapewne jako pierwszy wizjoner /genialny jak na filozofa/, Lem nie przewidział tam metody walki dronów z dronami, a jest to kolejny i oczywisty etap rozwoju dronów i sztucznej inteligencji. Może z jego książek powinien czerpać pomysły nasz MON? Co by nie rozważać - trzeba mieć i drony i środki na ich niszczenie, a ten jest dobry.

Extern
piątek, 22 października 2021, 21:25

Racja z koniecznością posiadania własnych dronów myśliwskich, działka do niszczenia dronów są dobre na teraz, ale przewiduję że dosyć szybko zaczną nie wystarczać. Lem w powieści pokazując aż tak odmienne podejścia do taktyki walki robotów, prawdopodobnie chciał pokazać ślepą uliczkę rozwoju technologii. Ten motyw jest dosyć charakterystyczny dla wielu jego powieści.

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 22:03

W "Niezwyciężonym" był jeszcze jeden numer godny podkreślenia. Facet, któremu założono "czapkę niewidkę" dzięki której nic nie emitował poruszał się między małymi dronami bezpiecznie.

Extern
poniedziałek, 25 października 2021, 13:48

Ta czapka właśnie emitowała fale, tyle że takie którymi drony nie były zainteresowane a które miały przykryć te prawdziwe. Ale fakt koncepcja ciekawa. Trzeba się i dziś przed dronami maskować. Pomysł znany od dawna w sumie. W czasie II wojny światowej Brytyjczycy zatrudnili do współpracy artystów malarzy którzy na dachach fabryk malowali obrazy które z perspektywy operatorów uzbrojenie na bombowcach, wyglądały np. jak osiedla domków jednorodzinnych, a milę dalej były zbudowane ze sklejki i płótna i odpowiednio pomalowane fałszywe zakłady , które z góry miały wyglądać właśnie jak obiekt do zbombienia, czyli ta konkretna zamaskowana fabryka.

dim
czwartek, 21 października 2021, 14:44

Rozumiem, że w przypadku systemu niekinetycznego, testowano tylko i co najwyżej czwartą część systemu ? Gdyż system użytkowy MUSI być dookólny i bronić się także pionowo od góry. Przed dronami desantowanymi z innego środka przenoszenia, już na początku wrogiej akcji i właśnie dla zniszczenia opl. No, chyba że oferujemy jedynie system do ochrony np. rosyjskich lotnisk w Syrii, przed modelarzami w sandałach ? Poza tym, zamiast na wodotryski, ale w illości i cenie "loarowskiej" czekamy na coś PRAKTYCZNEGO dla Wojska Polskiego. Gdzie jest pokaz skomputeryzowanej, zsieciowanej akcji antydronowej, grupy wież ZSSW ? Chyba, że masowość użycia wież ZSSW to też tylko hasło defiladowe ? A dostawy wyniosą np. "po 1 sztuce, na województwo", rocznie? Wrogie drony będą desantowane (a choćby z "cywilnych" kontenerów), czyli nie tylko z granicy białoruskiej. Od pierwszych minut wojny zaatakują krytyczne punkty infrastruktury całej Polski, a nie tylko zgrupowań WP. Czyli potrzebna jest masowa produkcja także sprzętu do ich zwalczania. - Nie wierzycie ? Armenia też nie wierzyła, więc nie zadbała zawczasu. Niemniej w następnej wojnie będzie z tym z 50 razy gorzej.

darenk
czwartek, 21 października 2021, 18:37

Dim, całe szczęście, że u nas przeważnie wieje z zachodu i te z Białorusi i Moskwy, będą miały pod wiatr :)

kmdr
piątek, 22 października 2021, 03:29

Ale nie zimą wtedy z nad Ruskich wieje:)

były porucznik zmechu
sobota, 23 października 2021, 20:02

Wojny zimą. to nie jest ciekawy temat, przykładem Stalingrad. :) Kto zaliczył choć jeden zimowy poligon, wie o czym piszę.

kmdr
niedziela, 24 października 2021, 15:57

Po pierwsze na niedźwiedzia idzie się zimą. Po drugie żołnierz szybciej się rozbiera niż ubiera. Połącz i pomyśl.

sorbi
czwartek, 21 października 2021, 14:43

A gdyby tak pokusić się o 23mm w tym systemie?

Jestem przeciw
piątek, 22 października 2021, 10:58

Zbędne moim zdaniem. 23mm ma kluczowy problem braku amunicji ABM. Podnoszono już ten temat przy znakomitej skądinąd Pilicy. Zmiana kalibru na 23mm, nawet jeśli nasza nowa amunicja podkalibrowa ma bardzo dobre parametry to jej relacja koszt-efekt wypada dużo gorzej niż 12,7mm ze względu na niewiele większy wzrost zasięgu , przy dużo wyższym koszcie amunicji i niestandardowym w NATO kalibrze, wadze amuncji i problemach logistycznych typu ilość/waga/przemieszczenie w przestrzeni i czasie. Na walkę z dronami w bezpośrednim dystansie 12,7mm jest u nas optymalne. Tak myślę.

Grzyb
czwartek, 21 października 2021, 17:49

23mm to stary, postsowiecki, nieperspektywiczny kaliber. Jak najdalej od niego. Na zachodzie mają gatlingi w kalibrze 7,62mm, 20mm oraz 30mm. Skoro mamy robić kartaczownice w większym kalibrze to 20mm tak jak ma Falanx.

kmdr
piątek, 22 października 2021, 00:53

Stary ale działa. I takie 4 lufowe w tym systemie i tym kalibrze by się przydały. Chodź by na okręty np. okręty typu Lublin. Zwiększona szybkostrzelność i wyprowadzenie obsługi z Wróbla. Nie wspomnę nic o Hibnerycie VI.

Ciekawski
piątek, 22 października 2021, 18:43

To Lubliny odważą się wyjść w morze ?? Po co??

Fanklub Daviena i GB
czwartek, 21 października 2021, 20:59

Właściwości balistyczne 20mm USA są podłe w porównaniu z 23mm i 23mm to największy kaliber pozwalający lekkiemu podwoziu kołowemu na strzelanie bez podpór przy ciągle akceptowalnej celności, więc jest głęboko przemyślany i ma głęboki sens, znafco. To właśnie 20mm USA nigdzie się nie przyjął, bo jest kiepski! Gatling 7,62 również - na tak małą odległość skuteczniej i TANIEJ od marnowania amunicji w gatlingu wypada małokalibrowy granatnik automatyczny... :D

XYZ
czwartek, 21 października 2021, 18:41

23 na pewno jest lepszy jak 20 a nawet 25 mm.

malkontent
czwartek, 21 października 2021, 21:59

Żaden się nie nadaje. Na inteligentny zapalnik za mały pocisk a zwykłym i tak w nic małego nie trafi inaczej niż przypadkiem. Za to nic dużego nie podleci w zasięg takiego wynalazku. To już lepiej zostać przy wkm-ie.

Fanklub Daviena i GB
piątek, 22 października 2021, 16:43

Z wkm nie zniszczysz maszyny szturmowej a z 23mm tak i jeszcze jest różnica zasięgu. 23mm też świetnie sprawdza się jako broń przeciwsnajperska a wkm nie. :D

piątek, 22 października 2021, 18:46

Ten WKM nie jest do zwalczania maszyn szturmowych podobnie jak system energii EM. Przestań bredzić! Artykuł jest o lekkim systemie antydronowym. Ty piszesz o walce z opancerzonymi samolotami? Obłęd!

czwartek, 21 października 2021, 15:32

Jest już to Pilica

czwartek, 21 października 2021, 15:59

Kiedyś w tym systemie Tarnów miał opracować działko 20 mm do Irydy ale każdy wie jak to się skończyło.

XYZ
czwartek, 21 października 2021, 18:45

Działko do Irydy Śniardwy opracował OBR SM Tarnów w latach 80 tych. Było to działko 5 -cio a potem 6-cio ludowe kalibru 23 mm na nabój 23x115 mm

Dr Strangelove
czwartek, 21 października 2021, 15:52

Raczej "Śniardwy"- kiedyś próbowali

vbp;inl
niedziela, 24 października 2021, 22:07

Kiedyś próbowali i zrobili. Tylko, że Iryda poszła się paść, więc nie było po co produkować.

dr666
czwartek, 21 października 2021, 14:16

Czyli mamy swojego Phalanxa. Dopracować i zamawiać.

Aaa
czwartek, 21 października 2021, 14:45

10 lat i będzie. Może 15...

lekarz
czwartek, 21 października 2021, 14:11

Brawo! Podziw i gratulacje dla twórców.

JSM
czwartek, 21 października 2021, 13:04

Zauważyliście jak bardzo sie te wszystkie nowe rządzenia bojowe upodabniają do tego co znamy z filmów? Działania głównych macherów naszej rzeczywistości też są najwyraźnie wzorowane na pomysłach z Hollywood i z książek (1984)

guru
piątek, 22 października 2021, 03:42

Tego nie wiem, ale komentarze forumowiczów na pewno. Mamy tu nowe pokolenie "fachowców" wychowanych na grach video np. takich, którym marzą się 100-u elementowe roje dronów atakujące z różnych kierunków i z wysokości 10 km. I na dodatek małe i silnie uzbrojone. Chyba już czas, by dać sobie spokój z komentarzami. Nie moja liga.

niedziela, 24 października 2021, 17:32

Nie, no co ty, nie wiedziales ze pod takiego FlyEye mozna podwiesic ze 4 Hellfire albo Brimstone i nadal ma zapas ladownosci przy pulapie 15km. A najlepsze, ze taki zestaw to tak z 50 PLN kosztuje i to z pociskami!;p Tanio jak barszcz, nic tylko kupowac. XD

Extern
czwartek, 21 października 2021, 12:34

No wreszcie ktoś u nas pomyślał o właściwym pogięciu blachy na obudowanie wewnętrznych mechanizmów. Tak wiem, wygląd nie strzela, ale po co budować coś wyglądającego koszmarnie, skoro można inaczej.

Lord Godar
czwartek, 21 października 2021, 17:08

Przecież to tylko demonstrator , wystarczy przyjrzeć się nawet samej stacji radaru .

czwartek, 21 października 2021, 18:04

To jest aż demonstrator, a nie tylko. To jest już czwarta seria prób bojowych w zwalczaniu faktycznych, latających celów w trybie online!! Więc jakie "tylko" demonstrator?? Radar jest najmniejszym problemem, bo jego wymiana na inny model to pikuś. O czym więc ty w ogóle piszesz??

Janka
czwartek, 21 października 2021, 16:42

WALL-E z armatą

reht
czwartek, 21 października 2021, 12:31

Bardzo proste i pożyteczne urządzenia, które też powinny spowodować głębszy namysł przy zakupie "tysięcy" dronów dla SZ.

Wawiak
czwartek, 21 października 2021, 14:47

Jedno drugiego nie wyklucza. W końcu w walce trzeba mieć zarówno tarczę, jak i miecz...

kmdr
piątek, 22 października 2021, 03:31

A najlepiej głowę, a w niej coś więcej niż próżnię.

Monkey
czwartek, 21 października 2021, 20:17

@Wawiak: W punkt 100/100. W wielu innych państwach mają takie samo podejście o którym właśnie napisałeś.

wiarus
czwartek, 21 października 2021, 12:14

Piękna "zabawka" i to ona powinna otrzymać główna nagrodę na Targach Obronności! Aż się prosi o jej zastosowanie do Sony.

Chyżwar
środa, 27 października 2021, 14:05

Do Sony powinni dorzucić ten niekinetyczny. Skoro Kubara Lamina z WATem potrafiła zrobić ten, który jest tutaj, to równie dobrze może zrobić podobny o większej mocy. Leonidas, którego Amerykanie chcą montować na Strykerach działa na podobnej zasadzie. Pono prócz dronów potrafi sobie radzić z amunicją precyzyjną i elektroniką w pojazdach. Dlatego myślę, że byłaby to bardzo przydatna rzecz.

chorążyPL
czwartek, 21 października 2021, 12:04

Nareszcie "wielolufowy karabin maszynowy WLKM systemu Gatlinga" - to jest TO. Ba - nareszcie generałowie z MON zauważyli, iż wszystkie "szanujące" się okręty wojenne - nawet rosyjskie (chciało by się powiedzieć - przede wszystkim) , mają taką broń, sterowaną poprzez inteligentny system radarowy (+ coś tam), a jednolufowe (super) też mają, ale do innych celów. Ba - najwyższy czas, zamontować nasze ww. zabawki na wszystkich nowo zwodowanych (analiza: skuteczność - cena - wiadome zastosowanie nawet dla przedszkolaka ) okrętach wojennych, a jednolufową pozostawić, bowiem służą do innych celów. Tyle nauki "moje dzieciaki", jeżeli nie zrozumieliście, to marsz do szkoły.

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 22:12

Porównaj skuteczność wielolufowych systemów z jednolufowym Millennium 35mm.

ciekawy
czwartek, 21 października 2021, 17:34

Wszystkie szanujące się marynarki wojenne wymieniają działka wielolufowe na autonomiczne systemy rakietowe. Działka nie sprawdzają się w zwalczaniu wielu celów na raz bo w tym samym czasie mogą strzelać tylko do jednego celu.

Brednie
piątek, 22 października 2021, 11:01

Zapomniałeś dodać BOGATE lub dysponujące WŁASNYMI SYSTEMAMI.

ciekawy
sobota, 23 października 2021, 09:19

Czy marynarka wojenna Turcji, Egiptu lub Meksyku jest aż tak bogata? Ciekawe.

sobota, 23 października 2021, 22:19

Przy naszej? Owszem. I to bardzo.

ciekawy
niedziela, 24 października 2021, 13:02

Przy naszej to każda marynarka jest bogata więc twoje porównanie to czysty absurd.

czwartek, 21 października 2021, 18:05

Seria 40 pocisków na jeden cel , przy szybkostrzelności teoretycznej

ciekawy
sobota, 23 października 2021, 09:20

Taa. Zależy z jaką prędkością ten cel leci.

Insider
czwartek, 21 października 2021, 14:34

"+ coś tam". Może w niebiosach się nad tym ulitują.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 21 października 2021, 11:54

Nigdy nie podzielałem tej ślepej zabobonnej wiary w amunicję programowalną, która często jest sprzedawana z działem 35 mm Orlikona dla Miecznika i Sony. WLKM systemu Gatlinga to jest to uzbrojenie, które winno znaleźć się na każdym okręcie MW, a nawet na niektórych terenówkach, Borsukach i Rosomakach w Wojskach Lądowych. Mały kaliber 12,7 mm nie oznacza, że mniejsza siła ognia, bo jeśli po kalibrze lecieć to czemu nie 155 mm plot w miejsce 35 mm? OSU-35 waży tyle samo co M777 w kalibrze 155 mm i ponoć mają dokładnie ten sam problem z odrzutem działa...

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 22:34

Rozumiem, że Millennium 35mm to dla ciebie co bądź? Skoro tak, to wytłumacz mi, co to działo robi na rufach Iverów Huitfeldtów? Kierujący się "zabobonem" Duńczycy postawili je tam, gdzie inni stawiają RIM-116? Nie sądzę. W tych okrętach nie przyoszczędzili na VLS Mk 56 ani na VLS Mk 41. Mimo tego z jakiejś przyczyny i nie sądzę, żeby była to oszczędność wierzą, w pojedyncze lufy. Na dziobach tych fregat są aż dwie 76mm OTO Melara, które mają niezłe zdolności OPL.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 28 października 2021, 22:17

Napisz mi lepiej w ilu wojnach duńskie okręty uczestniczyły. Teoria ma ten problem z praktyką, że się nie zawsze sprawdza. Jeśli masz wybór obu środków, to zawsze jeden z nich nie zawiedzie. Czemu więc wsadzać wszystkie jajka do tego samego jednego koszyka? A co będzie, jeśli się pojawi robot, który sobie poradzi z amunicją programowalną? Widziałeś jak powoli i majestatycznie ta 35 mm wieża Orlikona się obraca? Widziałeś jak automat brutalnie rzuca, kręci i wykręca lufą Gatlinga na wszystkie strony? Jak działa amunicja programowalna na odległości 10 metrów i który efektor według ciebie pierwszy zestrzeli dziko manewrującego drona nad pokładem i strzelającego do załogi z kaemu?

ciekawy
czwartek, 21 października 2021, 17:35

A po co ci karabin wielolufowy kalibru kalibru 0.5 cala na okręcie?

piątek, 22 października 2021, 11:03

A nie zapytasz po co nam w ogóle okręty ?? Po co armia?

ciekawy
sobota, 23 października 2021, 09:23

Zapytam jeszcze raz. Po co ci karabin wielolufowy 0.5 cala na okręcie?

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 22:50

Odnoszę wrażenie, że na okrętach SG, które nic nie mają sprawdził by się lepiej od pojedynczej półcalówki z dołożonym, latającym na plamkę Piratem. Przy tej szybkostrzelności i automatyce zmasakruje dowolną łódź szturmową zanim PPK do niej doleci.

kmdr
piątek, 22 października 2021, 03:33

No komara też można załatwić z klapka albo pociągnąć mu z haubicy. Koszt efekt.

Fanklub Daviena i GB
czwartek, 21 października 2021, 17:07

Nie tylko 12,7 ma mały zasięg, ale jest słaby. US Navy ocenia, że nawet trafienie 20mm w rosyjski pocisk przeciwokrętowy jest nieskuteczne, bo głowice rosyjskich rakiet są wzmocnione a zniszczenie elektroniki wobec zasięgu 20mm i prędkości rakiety nie przeszkodzi zwykle głowicy trafić w okręt inercyjnie... Dlatego Phalanksy są oceniane jako totalnie nieskuteczne przeciw naddźwiękowym seaskimmerom... :D

H2O
piątek, 22 października 2021, 11:05

Skoro TY to krytykujesz to znaczy, że jest wystarczająco dobry. Co czyni dalszą dyskusję zbędną!

Fanklub Daviena i GB
piątek, 22 października 2021, 18:04

Super rozumowanie! Krytykowałem też LCS, Zumwalta, railguna, YAL-1, USS Gerald Ford, KC-46 itd. - zapraszam więc do zakupów tych wspaniałości! :D

Ciekawy
czwartek, 21 października 2021, 21:13

Z czego są te rosyjskie rakiety zrobione że przetrzymują bazpośrednie trafienie pociskiem 20mm?

Ciekawy
czwartek, 21 października 2021, 21:13

Z czego są te rosyjskie rakiety zrobione że przetrzymują bazpośrednie trafienie pociskiem 20mm?

Fankub Daviena i GB
piątek, 22 października 2021, 08:27

Z tego co każdy pocisk/bomba 200+ kg przeciwpancerna z zapalnikiem dennym...

ciekawy
niedziela, 24 października 2021, 13:10

Nie chodzi o to z czego są zrobione tylko jak szybko lecą. Phalanx był projektowany do niszczenia rakiet lecących z prędkością podźwiękową. Był systemem w zupełności wystarczającym w swoich czasach. Dzisiaj rakiety przeciwokrętowe latają znacznie szybciej i artyleria lufowa nie nadaje się do niszczenia takich celów.

Fanklub Daviena i GB
poniedziałek, 25 października 2021, 12:18

To nie mój wymysł, tylko poczytaj analizy US Navy. Co z tego, że Phalanx uszkodzi/zniszczy w odległości powiedzmy 2km od okrętu rakietę o prędkości 800m/s JEŚLI NIE ZDOŁA ZDETONOWAĆ JEJ GŁOWICY? 200-1000kg głowica o prędkości powiedzmy 800m/s ma duże prawdopodobieństwo dolecenia do okrętu, nawet jak reszta rakiety się rozleciała i zatopić ten okręt... nawet jak głowica nie detonuje, ale jak najbardziej ma szanse detonować, gdyż Rosjanie wyposażają je w zapalniki denne a konstruują właśnie tak, by jak najbardziej były odporne na ostrzał bronią "ostatniej szansy". Tak trudno poczytać amerykańskie publikacje US Navy o Phalanx jak już ma się rusofobię i nie wierzy się źródłom rosyjskim? A Phalanx ma i inne wady jak ponad 2x dłuższy czas reakcji niż AK-176MA, kilkanaście razy większy CEP i kilka razy mniejszy zasięg, przy czym AK-176MA ma tylko mniej niż 50% większą masę od Phalanksa... Dlatego nikt nie naśladuje 20mm Phalanksa, tylko min. 30mm, do tego często z ilością luf 12 i obowiązkowo doposażone w rakiety jak Kasztan a i Kasztan jest uważany za zbyt słaby i Rosjanie wolą Pancyra-M... :D

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 23:06

Po pierwsze Phalanx radzi sobie z pociskami fruwającymi z prędkością naddźwiękową. Po drugie patrz na amunicję HVP. Ta ostatnia to zdecydowanie większy kaliber i zdecydowanie mniejsza szybkostrzelność. Ale warto poczytać o wynikach testów.

czwartek, 21 października 2021, 19:53

W Rosji nie istnieje coś takiego jak seaskimmer. To zachodni wynalazek do którego technologicznie wam brakuje jakieś 20-30 lat.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 21 października 2021, 18:37

Duński Goalkeeper ma kaliber 30 mm i prędkość ognia 4200/min. OSU-35 ma kaliber 35 mm i prędkość ognia 550/min. Acz to ma być przeciwko dronom i zastępstwo 1-2 kaemów 12,7 mm na okręcie wojennym. Nie lepiej się strzela z 12,7 mm kaemu w niepogodę z wygodnego wnętrza okrętu? 12,7 mm kaemy są na wyposażeniu wszystkich polskich okrętów, nieprawdaż?

Fanklub Daviena i GB
piątek, 22 października 2021, 08:47

I nie krytykuję 12.7 w zastosowaniach przeciw dronom, ale jako system przeciwlotniczy to nie sprawdzały się nawet w IIWŚ... :D

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 23:28

Cztery półcalówki podczas DWS jako mobilny system przeciwlotniczy sprawdzały się całkiem nieźle. Twoi Ruscy też je lubili. I wiem dlaczego. Amerykańskie zestawy miały wspomaganie elektryczne. Nie trzeba było wyżartego kołchoźnika do obsługi czterech sprzężonych Maximów zamontowanych byle jak na Zisie.

Fankub Daviena GB
piątek, 22 października 2021, 08:30

12,7mm są przeciw pontonom, motorówkom i załodze kontrolowanych statków. Nota bene Phalanx do niedawna nie potrafił nawet tego i dopiero te z najnowszą modyfikacją mają możliwość do ostrzeliwania celów nawodnych... 12,7mm przeciw celom lotniczym to tylko "ku pokrzepieniu serc" i dla sesji fotograficznych gdzie marynarze malowniczo wyglądali przesłonięci drucianymi "pajęczynami" "przeciwlotniczych" celowników 12,7mm :D

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 23:34

Gatling 12,7 z odpowiednim sterowaniem w mgnieniu oka zrobi sito z każdej ruskiej łodzi szturmowej. Załogę i desant potraktuje jak maszynka do mielenia mięsa. Dlatego dla okrętów SG jest w sam raz.

Piotr ze Szwecji
czwartek, 28 października 2021, 22:25

+1. 2 Gatlingi 12,7 mm z radarem, na przodzie i na tyle, w miejsce regularnych kaemów. Można strzelać nim ze środka, albo tylko wskazywać mu cele, albo niech automat robi wszystko sam z nadludzką szybkością. Do tego dorzucić kuter SB-90E z morskim radarem, który rozwija prędkość 40 węzłów.

Paweł P.
czwartek, 21 października 2021, 11:20

Bardzo dobrze, testować, rozwijać i wdrażać. Jak się produkuję, to wiele jest możliwe – tego się trzymajmy.

Monika177777
czwartek, 21 października 2021, 11:02

Ile bierzemy tego z 30-50zesyawow pewnie jeden testem ma z 6-8 takich wyzutni na drony wiec z 6 zestawow pasuje

czekam na produkcje
czwartek, 21 października 2021, 10:52

Ale mi się to podoba nareszcie coś zrobili widzę ,ze wykorzystano platformę ZSU 23 mm

sobota, 23 października 2021, 22:34

To nie jest "platforma" ZSU 23. W niczym nie przypomina 23mm. No może koła ma takie same, ha ha ha!

i tyle w temacie ...
czwartek, 21 października 2021, 10:44

Ostatnio, w Nagornym Karabachu problemem było wykrywanie zagrożenia. Czy "nieobrotowy radar" a wiec pokrycie tylko wycinka nie jest analogiem ? Zniszczenie TOR-a którego film prezentowano miało miejsce z powodu, ze dron wisiał powyżej 80 ` czyli w martwej strefie radaru. Podobna sytuacja miała miejsce w AS przy zniszczeniu ich rafinerii, drony atakowały ze strony martwej strefy. Fajnie, ze jest efektor teraz potrzeba jeszcze zobrazowania.

Ra
piątek, 22 października 2021, 11:42

"Nieobrotowy radar" nie oznacza przecież, że nie obserwuje w 360 stopniach.

dim
niedziela, 24 października 2021, 22:19

radar na zdjęciu, ten mały - okrągły, w oryginale posiada zestaw 3 takich anten sektorowych, teoretycznie po 120 stopni każda, pewnie ciut więcej. Co i tak nie zabezpiecza go przed atakiem, dokonywanym z góry. Moje zdumienie - ale nie znam szczegółów - że Polska nie produkuje jeszcze takich radarów, przeciwko bardzo małym BSL, których wkrótce będzie pełno/pełno/pełno.

Wyluzuj
piątek, 22 października 2021, 11:10

Nigdzie nie napisano, że ten nieruchomy radar jest radarem docelowym. Sam system nie ma wbudowanego radaru tylko ten "towarzyszacy" więc jego wymiana na każdy inny to temat niewart "bicia piany"! Przypomnę ci np. , że jednym pociągnięciem pióra "wspierający polski przemysł " minister Błaszczak wyrzucił polskie radary z kontraktu na Pilice i zastąpił je izrealskimi. Czy rozwiązałem twój "problem"?

dim
niedziela, 24 października 2021, 22:21

@Wyluzuj: A czy te polskie radary już były, czy miałyby dopiero być ? I czy Radwar ma wystarczające moce produkcyjne, by wykonywać "wszystko naraz" ? A ministerstwo czy ma dość środków, by kolejne moce produkcyjne uruchamiać ? Tych "Pilic" nie ma być aż tak wiele, to nie to, co np. masowa produkcja aut elektrycznych... której też jakoś nie ma.

Piotr
czwartek, 21 października 2021, 16:24

Zobrazowanie też zrobią, tylko trzeba dać im jeszcze chwile popracować.

WEKTOR
czwartek, 21 października 2021, 10:38

Brawo bardzo dobra koncepcja tzw cerbera okolicy ,ale widzę niuansik przyszły system widzę jako dopracowany monolit pokryty skorupą ochraniającą wrażliwe elementy takie jak systemy przetwarzania i zobrazowania sytuacji przed czynnikami zewnętrznymi wynikającymi z sytuacji operacyjnej czy atmosferycznymi , system ten widziałbym w konfiguracji z systemem plot Poprad na Żubrze w jednej opcji z rakietami i tak mielibyśmy mobilną opcję wersji Pilicy (rakiety i działka)

tak
czwartek, 21 października 2021, 10:36

wygląda super, małe i kompaktowe

Levi
czwartek, 21 października 2021, 10:17

Super. Poproszę o prawdziwe testy państwowe i o zakupy choćby niewielkiej ilości. Nie tylko chodzi o zabezpieczenie infrastruktury ale i o otworzenie możliwości eksportu. Przy okazji - w Polsce jest jeszcze kilka innych systemów wykrywania i walki z dronami. Jak spadnie z długością serii cena to kupić tego sporo do ochrony obiektów jako 'ostatnia linie obrony' - nie tylko przeciwko wolnym dronom. Przy okazji - czy ktos wpadł i zaprosił np. WB aby przetestowali swoje drony? Przecież przeciwnik też ma takie środki a wiec my musimy mieć drony odporne na takie tzeczy...

Celem uściślenia
piątek, 22 października 2021, 18:55

Mają je opancerzyć, czy tylko brak Ci wiedzy , że jak dotąd to akurat drony z WB jako jedyne, ze wszystkich stosowanych na wojnie bandyckiej Rosji z Ukrainą nie zostały pokonane przez rosyjską WRE?

asdf
czwartek, 21 października 2021, 10:12

CIWS z tego zrobic

Chyżwar
niedziela, 24 października 2021, 23:55

I co on ma robić przy tym kalibrze? Śniardwy by się lepiej nadawały. Niedoszły Nawałnik jeszcze lepiej. 35mm z programowaną amunicją jest skuteczniejszy od nich. Z półautomatycznie sterowanej rotacyjnej półcalówki można natomiast zrobić szybkodziałającą maszynkę do mielenia mięsa zapakowanego w ruskich łodziach szturmowych.

Tweets Defence24